Produkcja koniaku, brandy, śliwowicy, kalwadosu i innych nektarów które można uzyskać z owoców.

Autor tematu
sroka33
30
Posty: 33
Rejestracja: poniedziałek, 12 sty 2009, 18:34
Załączniki
W oczekiwaniu na czereśnie

Postautor: sroka33 » piątek, 16 kwie 2010, 18:23

Witam,
szukam jakiegoś przepisu na zacier z czereśni. Posiadam 2 duże drzewa różnych odmian z jednego owoce są bardziej czerwone i słodsze, a drugie ma owoce żółte i mniej słodkie.
W internecie znalazłem przepisy
zacier 11%
8 kg czereśni
4 l wody
1,7 kg cukru
4 g pożywki
10 g kwasu cytrynowego

zacier 17%
7 kg czereśni
3 l wody
2,8 kg cukru
4 g pożywki
10 g kwasu cytrynowego

Co sądzicie o tych przepisach??? Czekam oczywiście na jakieś wasze przepisy. Proszę o zaznaczenie jakich drożdży użyć<jeśli są konieczne> i czy trzeba coś jeszcze dodać np. pożywkę.

Z góry dzięki za jakieś podpowiedzi.

 Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

kamil_ek_skc
150
Posty: 180
Rejestracja: piątek, 7 sie 2009, 19:32
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Wszystkie domowe
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: Woj.Łódzkie
Załączniki
Re: W oczekiwaniu na czereśnie

Postautor: kamil_ek_skc » sobota, 17 kwie 2010, 11:50

Przepisy są dobre tylko , że ja bym to zrobił bez dodatku wody.Wody bym użył tylko do rozpuszczenia cukru , ale tylko trochę.Zamiast kwasku cytrynowego możesz użyć porzeczek na 8kg czereśni weź 1,5kg porzeczek.Sam oczekuję na czereśnie mam 3 drzewa czereśni:dwa drzewa słodkich i czerwonych , a jedno żółtych i mniej słodszych.


O tym mowa , o tamtym mowa , a o kielichu ani słowa!

Awatar użytkownika

pokrec
1850
Posty: 1896
Rejestracja: środa, 4 lut 2009, 23:18
Krótko o sobie: Lekko ześwirowany.
Ulubiony Alkohol: śliwki i jabłuszka, rzecz jasna. I wisienki...
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Droga Mleczna, Lokalna Grupa Galaktyk
Załączniki
Re: W oczekiwaniu na czereśnie

Postautor: pokrec » sobota, 17 kwie 2010, 16:04

U mnie rosną czereśnie jak chwasty, u sąsiada też jest tego od groma, nie ma komu jeść tego ani obrywać... Czy z czereśni psota jest dobra, bo same czereśnie jakoś tak nie mają zbyt wyrazistego aromatu, sa po prostu słodkie i tyle. Jak mnie przekonacie, to może poświęcę z dzien i poobrywam ich trochę do beczki...
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.


Autor tematu
sroka33
30
Posty: 33
Rejestracja: poniedziałek, 12 sty 2009, 18:34
Załączniki
Re: W oczekiwaniu na czereśnie

Postautor: sroka33 » niedziela, 18 kwie 2010, 09:48

moim zdaniem psota wychodzi lepsza niż ze śliwek. tylko to zrywanie:(((
mam jeszcze pytanie czy to tych przepisów co napisałem dalibyście jakieś drożdże-jeśli tak to jakie i ile???
pozdrawiam.

Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5255
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: W oczekiwaniu na czereśnie

Postautor: Zygmunt » niedziela, 18 kwie 2010, 12:31

Bayanusy (chociażby PDM z biowinu), 1 opakowanie (7g). Lub jakieś winiarskie- Madera, Tokay...

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"


Autor tematu
sroka33
30
Posty: 33
Rejestracja: poniedziałek, 12 sty 2009, 18:34
Załączniki
Re: W oczekiwaniu na czereśnie

Postautor: sroka33 » środa, 21 kwie 2010, 13:46

witam
a ta paczka 7g to na jedną porcje z tego przepisu co napisałem na początku???
mam jeszcze pytanie jak postępować z czereśniami
-myć je
-drylować je
a i jeszcze jedno trzymać te owoce do końca fermentacji czy odcedzić po jakimś czasie jeśli tak to po jakim???


dużo pytań ale myślę że w słusznej sprawie;)

Awatar użytkownika

kamil_ek_skc
150
Posty: 180
Rejestracja: piątek, 7 sie 2009, 19:32
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Wszystkie domowe
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: Woj.Łódzkie
Załączniki
Re: W oczekiwaniu na czereśnie

Postautor: kamil_ek_skc » środa, 21 kwie 2010, 14:55

Każde owoce trzeba umyć przed fermentacją.Jeśli chcesz możesz je wydrylować , ale przede wszystkim trzeba je zmielić lub zmiażdżyć.Możesz fermentować miazgę i potem destylując wraz pulpą wyciągniesz więcej psoty o intensywniejszym aromacie.


O tym mowa , o tamtym mowa , a o kielichu ani słowa!

Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5255
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: W oczekiwaniu na czereśnie

Postautor: Zygmunt » środa, 21 kwie 2010, 16:11

Pierwsze słyszę, że owoce trzeba myć...
Czereśnie- jak śliwki- wrzuć w beczkę i przemieszaj mieszadłem do betonu nałożonym na wiertarkę. Potem pestki łatwo wyłowisz...

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"

Awatar użytkownika

kamil_ek_skc
150
Posty: 180
Rejestracja: piątek, 7 sie 2009, 19:32
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Wszystkie domowe
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: Woj.Łódzkie
Załączniki
Re: W oczekiwaniu na czereśnie

Postautor: kamil_ek_skc » środa, 21 kwie 2010, 16:21

JA zawsze myje owoce przed fermentacją , choć za bardzo nie wiem po co.


O tym mowa , o tamtym mowa , a o kielichu ani słowa!

Awatar użytkownika

kamil_ek_skc
150
Posty: 180
Rejestracja: piątek, 7 sie 2009, 19:32
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Wszystkie domowe
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: Woj.Łódzkie
Załączniki
Re: W oczekiwaniu na czereśnie

Postautor: kamil_ek_skc » piątek, 28 maja 2010, 13:37

Ja zawsze daję pożywkę dla drożdży i co do wyboru pożywki to : pożywka dla drożdży winiarskich , Activit , lub pożywka Kombi. Co do drożdży Bayanusy będą najlepsze co ich używania to instrukcja jest na opakowaniu. Sam nie mogę się doczekać na czereśnie , bo właśnie z nich robię moje winko czereśniowo-porzeczkowe.


O tym mowa , o tamtym mowa , a o kielichu ani słowa!


Autor tematu
sroka33
30
Posty: 33
Rejestracja: poniedziałek, 12 sty 2009, 18:34
Załączniki
Re: W oczekiwaniu na czereśnie

Postautor: sroka33 » niedziela, 30 maja 2010, 11:10

A jeśli chodzi o drożdże bayanus to jest jakaś różnica między BAYANUS G 995 a IOC BAYANUS? Jeśli jest jakaś różnica to które są lepsze?



[mod] Proszę pisać poprawniej i używać wielkich liter, znaków interpunkcyjnych itp. Inaczej posty będą kasowane[/mod]

Awatar użytkownika

kamil_ek_skc
150
Posty: 180
Rejestracja: piątek, 7 sie 2009, 19:32
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Wszystkie domowe
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: Woj.Łódzkie
Załączniki
Re: W oczekiwaniu na czereśnie

Postautor: kamil_ek_skc » niedziela, 30 maja 2010, 14:37

Dla Mnie różnica jest taka Bayanus G 995 wytrzymują niskie temperatury do 9 stopni , a zwykłe Bayanusy są zwykłymi winiarskimi drożdżami aktywnymi.


O tym mowa , o tamtym mowa , a o kielichu ani słowa!

Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5255
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: W oczekiwaniu na czereśnie

Postautor: Zygmunt » niedziela, 30 maja 2010, 15:47

(prawie)Wszystkie drożdże używane w piwowarstwie, winiarstwie i gorzelnictwie to Saccharomyces cerevisiae. Swoistymi mutantami są S. bayanus i S. pastorianus. Te drugie to w zasadzie to samo S. carlsbergensis używane w piwowarstwie. Ogólnie wszystkie grzybki srające alkoholem są bardzo do siebie podobne... :)
Ale...
Swego czasu natknąłem się na forum winiarskim na taki tekst:

Kod: Zaznacz cały

Drożdże IOC Bayanus to dwa różne szczepy drożdży zmieszane w jednym opakowaniu. Dedykowane do bardzo szybkiego odfermentowywania cukru w nastawie. (informacje od producenta tych drożdży we Francji). Produkt bardzo tani, dostarczany wyłącznie do Polski. Inni go nie chcą. Drożdże te nie są nawet prezentowane na stronie internetowej producenta. W przemyśle każdy dzień fermentacji się liczy (koszty). Generalnie jako drożdże do zastosowań w domowym wytwarzaniu wina i miodów są beznadziejne. W miodach - dają mało aromatyczne nastawy, często zatrzymują fermentację na 15 Blg.


Ja IOCów od dawna nie stosuję, bo mam wielkie pudło 995, ale jak kiedyś stosowałem, to negatywnych efektów nie było. Bukiety z drożdży aktywnych w winach wychodzą na pewno gorsze, niż te uzyskiwane z drożdżami typowo winiarskimi- ale za to fermentują bardzo szybko.

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"

Awatar użytkownika

kamil_ek_skc
150
Posty: 180
Rejestracja: piątek, 7 sie 2009, 19:32
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Wszystkie domowe
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: Woj.Łódzkie
Załączniki
Re: W oczekiwaniu na czereśnie

Postautor: kamil_ek_skc » piątek, 9 lip 2010, 11:55

No i dzisiaj prze psocę nastaw czereśniowy zobaczymy co wyjdzie. Oto przepis jakiego używałem:
4 kg czereśni
1 kg czarnych porzeczek
3 l wody
7 g drożdży Fermivin PDM Bayanus

Nastaw pracował 7 dni i zakończył fermentacje na -3 blg , w smaku dobry , ale bardzo wytrawny jak dla mnie , ciekawe jaką czereśnie dają wódkę.

Edit:

No i już po destylacji wódeczka wyszła całkiem całkiem , aromat czereśniowy , destylowałem dwa razy , teraz owa brandy czereśniowa stoi z dębem mam nadzieję , że wytrwa do świąt. :D


O tym mowa , o tamtym mowa , a o kielichu ani słowa!


ares76a
5
Posty: 8
Rejestracja: wtorek, 7 gru 2010, 11:40
Ulubiony Alkohol: Jack Daniels
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: łódz
Załączniki
Re: W oczekiwaniu na czereśnie

Postautor: ares76a » czwartek, 30 cze 2011, 14:52

Witam.
Ja zrobiłem nastaw z wiśniami ".
40 l wody
10 kg cukru

0.5 Kg - drożdży piekarniczych ( takich używam tanie i nie czuję różnicy w produkcji cukrówek w stosunku do T3 )

Owoców nie zmiażdżyłem oczywiście umyłem.

Ciekaw jestem co z tego wyjdzie.

Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5255
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: W oczekiwaniu na czereśnie

Postautor: Zygmunt » czwartek, 30 cze 2011, 16:57

0.5 Kg - drożdży piekarniczych ( takich używam tanie i nie czuję różnicy w produkcji cukrówek w stosunku do T3 )


:o :shock:


:womit:

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"

Awatar użytkownika

radius
4500
Posty: 4970
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: W oczekiwaniu na czereśnie

Postautor: radius » czwartek, 30 cze 2011, 17:51

No, kolego :!:
Jeżeli nie czujesz różnicy przy drożdżach piekarniczych, to najwyższy czas przebadać sobie zmysł smaku i węchu :( ;)
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

macius
200
Posty: 203
Rejestracja: środa, 22 wrz 2010, 18:19
Krótko o sobie: Lubię sprawiać przyjemność sobie i bliskim ;)
bo życie to przyjemność :)
Ulubiony Alkohol: własne naleweczki ;)
Status Alkoholowy: Producent Nalewek
Załączniki
Re: W oczekiwaniu na czereśnie

Postautor: macius » czwartek, 30 cze 2011, 18:59

5x1zł=5zł
dokładasz 2zł i masz gorzelnicze.
Jednak masz rację, taniej.
Robienie alkoholu sprawia, że nie muszę go pić(aż tyle)


ares76a
5
Posty: 8
Rejestracja: wtorek, 7 gru 2010, 11:40
Ulubiony Alkohol: Jack Daniels
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: łódz
Załączniki
Re: W oczekiwaniu na czereśnie

Postautor: ares76a » poniedziałek, 11 lip 2011, 11:25

Drożdze piekarskie 0.5 kg kosztują 2.5zł ( Łódź )
Mój sprzęt to kolumna wypełniona szklanymi kulkami ,reflux wew,zew.

Powtarzam różnicy nie ma ( psota musi odstać 2 tyg ) - badane organoleptycznie nie tylko przeze mnie ;)


vasteq
20
Posty: 25
Rejestracja: wtorek, 22 lip 2014, 20:04
Załączniki
Re: W oczekiwaniu na czereśnie

Postautor: vasteq » niedziela, 5 lip 2015, 18:56

Tydzień temu poczyniłem nastaw z czereśni (nie wiem jaka odmiana - bardzo ciemna zebrana tydzień temu, a dziś to co zostało na drzewie jest suche albo zgnite)
* 19 kg czereśni waga z pestkami
* 8 kg czarnej porzeczki dodanej po odcedzeniu miazgi czereśniowej
* 7kg cukru
* 7L wody
* drożde Bayanus.

I tu pytanie bo nie wiem czy słusznie pozbywałem się miazgi. Chciałem pozbyć się pestek czereśni żeby nie wprowadzać goryczy ale przy okazji też usunąłem skórki czereśni i wycisnąłem je porządnie. Czy może jednak skórki trzeba było zostawić do gotowania?


Wróć do „Nastawy owocowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości