Dyskusja ogólna o wytwarzaniu nalewek i ich przyrządzaniu...

Autor tematu
Wojtek5
450
Posty: 453
Rejestracja: sobota, 21 wrz 2019, 17:39
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: Mazowsze, centralna wieś
Załączniki
Projektowanie mocy nalewki

Postautor: Wojtek5 » niedziela, 14 lut 2021, 12:01

Myślę, że fajnie byłoby zebrać w jednym miejscu informacje ile soku można uzyskać z 1kg różnych owoców. Część informacji jest dostępnych w Google, ale ich szukanie niekiedy jest dość problematyczne. Finalnie można byłoby utworzyć taką tabelę referencyjną, która pomogłaby wielu osobom zaprojektować moc nalewki, lub przynajmniej mieć jakiś punkt orientacyjny by nie było zdziwka, że ktoś zalewał 70% spirytusem, dał więcej owoców by mieć pełniejszy smak i wyszło 15% na końcu.

W tym miejscu gorąca prośba do wszystkich zainteresowanych tematem, o dopisywanie wartości wg swojej wiedzy, doświadczeń itp.

Wartości nie muszą być super dokładne co do ml, ale fajnie byłoby gdyby były w miarę realne. Proponowałbym zrobić to wg klucza:
Wartości podawać na 1kg owoców w ml. Ponieważ nie każdy dysponuje gadżetami typu praska, więc dobrze byłoby ująć w widełkach, gdzie teoretyczne MAX to odciśnięcie np. na prasce, a MIN to ręczny odzysk soku. Jeśli dane będą się różnić, to można je na końcu uśrednić.

Miód 1kg - 757,6 ml
Cukier (biały) - 1250 ml - choć tego nie jestem pewien - dane w sieci są różne, a sam nigdy nie rozpuszczałem tak by zmierzyć dokładnie
Wiśnie (bez pestek) - 600 - 700ml
Granat (nasiona) - 450-600ml
Ostatnio zmieniony niedziela, 14 lut 2021, 12:21 przez Wojtek5, łącznie zmieniany 1 raz.
Domowe nalewki
Eksperymenty z małą beczką dębową: alkohol wysokoprocentowy, miody


dostawa 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

robert.michal
200
Posty: 232
Rejestracja: poniedziałek, 7 gru 2015, 21:14
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Kontakt:
Załączniki
Re: Projektowanie mocy nalewki

Postautor: robert.michal » niedziela, 14 lut 2021, 15:14

Pochwalę się.
Zrobiłem i używam.
średnia wydajność owoców.jpg
przecietny procent cukru w owocach.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
KALKULATOR NALEWKOWY
https://nalewkidomowe.com


Autor tematu
Wojtek5
450
Posty: 453
Rejestracja: sobota, 21 wrz 2019, 17:39
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: Mazowsze, centralna wieś
Załączniki
Re: Projektowanie mocy nalewki

Postautor: Wojtek5 » niedziela, 14 lut 2021, 15:43

Rozumiem, że to Twoje dzieło. Fajne, bo rozbudowane :), choć mało zrozumiałe i nieco wymagające już pewnej wiedzy i wcześniejszych obliczeń podstawianych do kalkulatora. Mnie zaś chodziło w tym wątku o to by każdy był w stanie z góry zaplanować moc nalewki wiedząc ile rozcieńczy się moc (przybędzie soku z różnych owoców) wlanego na starcie alkoholu i kombinować mocą do ilości składników lub odwrotnie. Wydaje mi się, że to dwie różne koncepcje.
Domowe nalewki
Eksperymenty z małą beczką dębową: alkohol wysokoprocentowy, miody

Awatar użytkownika

lesgo58
4500
Posty: 4888
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Projektowanie mocy nalewki

Postautor: lesgo58 » niedziela, 14 lut 2021, 16:38

Nalewka to nie spirytus. I nie ma prostego kalkulatora.
Na przykład poniżej masz link do innego kalkulatora. Korzystam z niego bardzo chętnie:
https://wino.org.pl/2015/08/30/projektowanie-nalewki-czyli-obliczenia-i-tabele/


robert.michal
200
Posty: 232
Rejestracja: poniedziałek, 7 gru 2015, 21:14
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Kontakt:
Załączniki
Re: Projektowanie mocy nalewki

Postautor: robert.michal » niedziela, 14 lut 2021, 16:46

Zrobiłem ci zrzuty ekranu z tymi danymi o które prosiłeś.
Wklepuj w tabelkę i najpopularniejsze owoce już masz.

Uścślij co masz na myśli : "Cukier (biały) - 1250 ml"
Jeżeli chodzi o cukier to 1kg zwiększa objętość nalewki o około 0,6 litra (0,581 dla dokładnych) :D

Odnośnie miodu, to nie ma sensu podawać cyfr po przecinku, Bo waga 1litra może się wahać np. od 1,1 do 1,45 kg w zależności od jakości miodu.
KALKULATOR NALEWKOWY
https://nalewkidomowe.com


Autor tematu
Wojtek5
450
Posty: 453
Rejestracja: sobota, 21 wrz 2019, 17:39
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: Mazowsze, centralna wieś
Załączniki
Re: Projektowanie mocy nalewki

Postautor: Wojtek5 » niedziela, 14 lut 2021, 17:14

@lesgo58
ale mógłby być :) Jedynie co jest potrzebne to tabela referencyjna uzyskania soku z owoców i najlepiej by była realna w warunkach domowych (dlatego prośba do Was o zamieszczenie informacji) a nie domyślna lub z warunków przemysłowych dostępna w necie.

Też używam tego kalkulatora w excelu, jest świetny, choć pod nalewki mało rozbudowany - da się wyliczyć wszystko ale trzeba na kilka etapów liczyć.

@robert.michal
Dzięki :), nie załapałem, taki mało kumaty czasem ze mnie człek :(
Cukier biały to biały, taki z paczki, w kryształkach, do słodzenia herbaty lub zasypania owoców. Podałem wyliczenie wg. kalkulatora z kalkulatorkuchenny.pl ale miałem pewne obiekcje co do poprawności tego wyliczenia. Czytałem też że 1kg cukru to 0,6l jak podałeś - tu rozbieżność jest ogromna wg ogólnie dostępnych informacji. Sam tego nie mierzyłem. Z tego samego kalkulatora miód się w realu zgadza z dokładnością +/- kilka/kilkanaście ml zakładając że kupujemy miód 1,2 kg w słoiku 900ml czyli cysty miód - to przerabiałem osobiście.

Co do cukru, to jak kupię paczkę to z ciekawości rozpuszczę np. 100g cukru w 200ml wody i zobaczę o ile zwiększy się objętość - choć mam duże wrażenie, że będzie zbliżona do 0,6l niż do ponad litra po wyliczeniu.

Tabela wynikowa:
Miód 1kg - 757,6 ml
Cukier (biały) -1kg - 620 ml
Jeżyna - 800ml
Malina - 800ml
Porzeczka - 800ml
Wiśnie (bez pestek) - 600 - 700ml
Czarny bez - 700ml
Granat (nasiona) - 450-600ml
Gruszka - 600 ml
Cytryna -600 ml
Śliwki - 500 ml
Dereń - 400 ml
Pigwa - 400 ml
Dzika róza - 100 ml
Głóg - 100 ml
Jarzębina - 100 ml
Ostatnio zmieniony niedziela, 14 lut 2021, 19:59 przez Wojtek5, łącznie zmieniany 2 razy.
Domowe nalewki
Eksperymenty z małą beczką dębową: alkohol wysokoprocentowy, miody


rozrywek
2500
Posty: 2560
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Projektowanie mocy nalewki

Postautor: rozrywek » niedziela, 14 lut 2021, 18:31

Wojtek5. Tak z uwagą obserwuję cię i twoje ostatnie wywody i przemyślenia.
Widzę że ciekawyś świata. Ale czy ty czasem nie wyważasz otwartych drzwi?
Albo przy otwartych drzwiach wchodzić boczną furtką.
Czemu mają służyć te dywagacjie i obliczenia?

Wiesz co to są dane orientacyjne? Takie niezmierzalne. Dlaczego?

A bo na to ma wpływ wiele czynników.
Rodzaj owoców. Ich dojrzałość. Gatunek.
Czy pod wieczór w słoneczny dzień zebrane. Czy po 3 dniach deszczu.
Czy szczury nie biegają o piwnicy wzbudzajàc mikrowibracje

Chcesz przepis to masz:
Opis wstępny.

Nalewka ma być zajebista. Gęsta pyszna i owocowa tak aby te wiśnie śliwki czy inne owoce dominowały tak że tego alko nie będzie czuć wcale. NIC.
Tak ma wyglądać dobrze ułożona nalewka.
Ma być mocna. Musi być mocna.
I naprawdę nie ma znaczenia ile tam to oddało soku.
Orzechówka ma pachnieć bosko orzechami.
Ty masz wchodzić do babci przez furtkę i już ten zapach sernika masz czuć.
Wyciągnąć swoją flaszę i to ma być pyszne. Słodkie w miarę. Czy wytrawne. Kwestia gustu.

Ja jedne owoce lubię w słodkiej wersji. Inne z kolei w półwytrawnej. Odrobinę dosłodzone.
To na tak być jakby ci kolega @Kucyk flaszę śliwowicy w salonie otworzył.

I zawirował świat.
Kolegi Kucyka nie znasz ale wróć do archiwów Ad. To zobaczysz artystę.
Jimmiego Hendixa destylacji prostej.

Bogactwa smaku i rewelacyjności w swojej prostocie.

Przemyśl to co powyżej.

Przepis obiecany a proszę bardzo:
Zgodna z RTTN.

Zalewasz owoce aby je alkohol zakrył.
Alkohol ma mieć pomiędzy 65-70%.
Zostawiasz to wszystko na 3 miesiące.
Zlewasz płyn i zasypujesz owoce cukrem w niezbyt dużej ilości. Aby przykrył owoce.
Potrząsasz raz dziennie.
Po 10 dniach zlewasz płyn łączysz obydwa trunki i ZOSTAWIASZ TO NA MINIMUM PÓŁ ROKU.

Owoce albo do wycmoktania na surowo albo jako dodatek do ciasta.

Nalewka po takim czasie się układa. Alkohol nie znika ale nie jest w ogóle wyczuwalny. Jest mocna i aromatyczna.

1 litr spirytusu litr wódki i dwa kilo owoców. To wersja uproszczona przepisu.

Teraz orientacyjne daty:

Nalew robisz w Sierpniu. Zlewasz
W listopadzie łączysz w Grudniu.
Na wielkanoc następnego roku dwie flaszki wyciągasz na stół. Dla testu.
Reszta zostaje do Bożego narodzenia. Czyli dłużej niż pół roku.

Lubisz tabele matematykę i konkrety proszę bardzo oto daty.
Nalew 22Lipca
Zlewanie 1 Listopad.
Łączenie nalewów 13 Grudnia.
Pierwsza degustacja w lany poniedziałek.

I wielki finał Wielkiej orkiestry Świątecznej Mocy Boże narodzenie.


I tak w kółko.


Ps: Rttn to Rozrywkowa technologia tworzenia nalewek.


Działa.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............

Awatar użytkownika

jakis1234
400
Posty: 428
Rejestracja: sobota, 30 lip 2016, 15:57
Ulubiony Alkohol: Zależy od nastroju i dostępności.
Status Alkoholowy: Winiarz
Załączniki
Re: Projektowanie mocy nalewki

Postautor: jakis1234 » niedziela, 14 lut 2021, 18:52

Rozrywek ma rację, nigdy się nie zastanawiam ile soku dadzą owoce.
Wiem, że jeżeli zalewam coś w miarę suchego, głóg, dzika róża czy zioła, to daję słabszy spirytus, a czasami wręcz wódkę 40% i jeżeli po maceracji jest za mocna ewentualnie lekko rozrabiam, chociaż lubię mocne nalewki.
A jeżeli są to owoce z dużą ilością soku, to spirytus tak około 70% i w sumie niezbyt mnie interesuje jaką moc ma gotowa nalewka. Ma smakować.
@wojtek5 a kilogram cukru to 0,6 litra objętości. Sprawdzane tyle razy, że nie masz co mierzyć:), ale jeżeli lubisz, to mierz, sprawdzaj i opisuj co wyszło :)
Ostatnio zmieniony niedziela, 14 lut 2021, 19:12 przez jakis1234, łącznie zmieniany 2 razy.
Pozdrawiam z opolskiego :)


Autor tematu
Wojtek5
450
Posty: 453
Rejestracja: sobota, 21 wrz 2019, 17:39
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: Mazowsze, centralna wieś
Załączniki
Re: Projektowanie mocy nalewki

Postautor: Wojtek5 » niedziela, 14 lut 2021, 19:30

@rozrywek
Masz rację patrząc w sposób mocno ogólny i zarówno patrzysz na to wszystko z perspektywy osoby doświadczonej. Spójrz na to z perspektywy nowicjusza - wtedy perspektywa całkowicie się zmienia i wszytko. Dywagacje - nie, to nie są dywagacje, ale wiem jako nowy użytkownik, co było dla mnie istotne, wiem co też jest istotne dla wielu "początkujących" czy nowych użytkowników, wiem jakie posty zapadają co jakiś czas i staram się ten problem rozwiązać, choć po części - dla nowych, mało doświadczonych. Doświadczonym już nic nie pomoże - oni są klasą samą w sobie

Czy wyważam otwartą furtkę - kurcze, tego nie wiem, ale mam tendencję do walenia głową w mur. Czy można zrobić coś dobrego - zdecydowanie tak

Weź pod uwagę, że wielu "użytkowników" szczególnie początkujących nie ma spirytusu z własnej produkcji, owoców zerwanych ze free z ogródka czy od sąsiada, a za wszystko musi zapłacić w sklepie lub na bazarku. Podążając tą myślą 1l nalewki kosztuje średnio w okolicach 50/60 zł nie licząc nakładu pracy. Nadal uważam, że późniejszy zonk może kosztować, zniechęcić, bo owoce puściły więcej, a nalewka jest do dupy bo miała być 40% a nie jest.

Jak możesz to dorzuć swoją cegiełkę jako doświadczona osoba w postaci danych jakimi dysponujesz.
Ostatnio zmieniony niedziela, 14 lut 2021, 19:54 przez Wojtek5, łącznie zmieniany 3 razy.
Domowe nalewki
Eksperymenty z małą beczką dębową: alkohol wysokoprocentowy, miody

Awatar użytkownika

psotamt
850
Posty: 871
Rejestracja: niedziela, 19 mar 2017, 20:59
Krótko o sobie: Żałuję tylko, że tak późno zacząłem smakować własne wyroby...
Ulubiony Alkohol: Teraz już własny
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: Projektowanie mocy nalewki

Postautor: psotamt » niedziela, 14 lut 2021, 20:11

Przy obliczaniu mocy nalewek trzeba wziąć pod uwagę jeszcze jeden czynnik - zawartość alkoholu w owocach po nalewkowych. Tych, które można zjeść, dodać do ciasta, wyrzucić lub... wydestylować. Wbrew pozorom tego alkoholu jest dużo. Na tyle dużo, że warto pokusić się o jego wydestylowanie, o ile nie znajdzie się mądrzejszego czy lepszego sposobu na ich zagospodarowanie.
Na moje oko tego alkoholu (w przeliczeniu na spirytus) jest zwykle ~ 80 - 150 gramów w każdym litrze owoców. A całkiem fajne ilości uzyskuje się podczas ich destylacji, gdy doda się jeszcze osady po filtrowaniach lub sedymentacji. O smaku takiego destylatu nie piszę, bo większość kolegów albo go zna, albo domyśla się jak dobry jest.
Jeśli zaadoptujesz psa, to nie zmienisz tym całego świata, ale cały świat zmieni się dla tego psa. Zaadoptowałem :D


Autor tematu
Wojtek5
450
Posty: 453
Rejestracja: sobota, 21 wrz 2019, 17:39
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: Mazowsze, centralna wieś
Załączniki
Re: Projektowanie mocy nalewki

Postautor: Wojtek5 » niedziela, 14 lut 2021, 20:24

Ten alkohol liczę z odciskaniu soku z nalewki wliczając do całościowego litrażu zlanej nalewki w ogólnym znaczeniu ilościowym. Dlatego widełki. Jedna osoba odciśnie mniej inna więcej - zysk lub strata w zależności czym się dysponuje, więc wartość MIN - MAX powinna uwzględniać całość. Reszta to śmietnik - tzn. nie wliczane w litraż nalewki.
Domowe nalewki
Eksperymenty z małą beczką dębową: alkohol wysokoprocentowy, miody

Awatar użytkownika

jakis1234
400
Posty: 428
Rejestracja: sobota, 30 lip 2016, 15:57
Ulubiony Alkohol: Zależy od nastroju i dostępności.
Status Alkoholowy: Winiarz
Załączniki
Re: Projektowanie mocy nalewki

Postautor: jakis1234 » niedziela, 14 lut 2021, 21:24

To może zrobić arkusz kalkulacyjny pozwalający taką moc obliczyć przez wybór owoców użytych do nalewki.
Mając dane o wydajności owoców, to już nie jest trudne, a to byłby najbardziej pomocny element dla osób chcących obliczyć moc nalewki.
Pozdrawiam z opolskiego :)

Awatar użytkownika

freek
100
Posty: 146
Rejestracja: niedziela, 3 wrz 2017, 15:10
Krótko o sobie: By żyć, trza pić :-)
Ulubiony Alkohol: Własny, domowy, nie za słaby.
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Południe
Załączniki
Re: Projektowanie mocy nalewki

Postautor: freek » niedziela, 14 lut 2021, 23:22

Wracając do tematu, wydajność z owoców w każdym roku jest inną, ba, nawet w tym samym roku, ale w innym np województwie. Na necie jest sporo tabelek, które opisują wydajność owoców, sam korzystam i jest to przeważnie przybliżona wartość.
Ps. Ja zwykłem owoce ponalewkowe zasypywać cukrem, aż nie oddadzą praktycznie wszystkiego z powrotem.


robert.michal
200
Posty: 232
Rejestracja: poniedziałek, 7 gru 2015, 21:14
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Kontakt:
Załączniki
Re: Projektowanie mocy nalewki

Postautor: robert.michal » poniedziałek, 15 lut 2021, 01:18

Wojtek5 pisze:Rozumiem, że to Twoje dzieło. Fajne, bo rozbudowane :), choć mało zrozumiałe i nieco wymagające już pewnej wiedzy i wcześniejszych obliczeń podstawianych do kalkulatora.


Wojtku5
Ten kalkulator jest specjalnie do nalewek, bo robię je na okrągło. Przydaje sie do projektowania trunków, ale jeszcze lepiej weryfikuje produkt końcowy i umożliwia końcowe kupażowanie.

Uwzględniłem kontrakcję i mniejszą słodycz miodu, ale wyniki są zaokrąglone, smak decyduje o wyniku :lol:
Tam jest rozwijalne menu i możesz wybrać co chcesz zrobić.
Domyślnie jest ustawiony na rozrabianie spirytusu z wodą lub wódką. Banał.

Następny umożliwia zsumowanie wielu składników nalewki i obliczenie jaką ma moc nalewka. Trzeba tylko wpisując wsypany cukier pamiętać żeby pomnożyć przez 0,6.

Trzecia opcja pozwala ustalić z góry ilość, moc, słodycz trunku - dowiesz się ile czego potrzebujesz - przydaje się przy sporządzaniu wódek gatunkowych.

Ostatnia opcja pozwala zaprojektować właściwą moc i słodycz nalewki przy słodzeniu cukrem i miodem, z uwzględnieniem słodyczy własnej owoców.

Spodziewaną ilość soku jaki uda się wymacerować musisz sam określić - dlaczego to już wyjaśnili koledzy.
KALKULATOR NALEWKOWY
https://nalewkidomowe.com


rozrywek
2500
Posty: 2560
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Projektowanie mocy nalewki

Postautor: rozrywek » poniedziałek, 15 lut 2021, 08:42

A jak dla mnie to Wojtek5 odrobił lekcję.
Jest nowicjuszem. Ok. Dlatego pyta.
To jeszcze lepiej.
Prosił o albo arkusz albo konkretne dane.
Na moje oko nie chce tego spartoloć.
Co dziala na jego korzyść? To że nie działa pochopnie a nsjpierw zapyta.

Moja odpowiedż była dobra bo jedyna na tyle ogólna.
Wojtku nie ma przepisu na to.

Uważasz nas za stare wygi a siebie za nowicjusza.
Teoretycznie słusznie.
Nie ma wśród nas perfekcyjnej pani domu. Każdy się uczy cały czas.
Ile to razy coś nie wyszło. Setki? Czy tysiące?

Ileż to razy wzorcowy nastaw sie zatrzymał. Oj wiele.
A ile to razy przeprowadzałem proces i nagle pomimo stabilności coś nagle zaczęło psuć.

Tak jak tej babci. Wszystko pięknie a tu wyszedł zakalec. Ale gdzie jak i skąd?
Przecież robiłam jak zawsze.


Dobrze że chcesz coś zaprojektować wcześniej.

I to jest słuszna koncepcja.
Ale też musisz sobie sam powiedzieć.......od koncepcji to ja tu jestem. ( Bareja to był mistrzowski w takich scenach)

Ująłeś mnie tym że nie obrażasz się jak dzieciak i chcesz skorzystać z wiedzy innych.

Nalewka to takie coś jak stepy Akermańskie. Baardzo otwarte pole do popisu. Spadłeś z konia to co. Otrzep sie poczekaj na konia aż wróci i dalej z wiatrem. Albo pod wiatr.


Do tematu:
Nie licz tych wisienek. Ani pestek. Garść to nie 54 sztuki. To garść.
tyle pizdnij.
Tutaj powyżej została zawarta bardzo ważna zasada. Jedne owoce odają więcej soku inne mniej. Dlatego warto wstępnie to oblicxyć. Ale tylko wstępnie. A jak wyjdzie to nie wiesz nigdy.



Na koniec mojego wywodu: projektowanie polega na patrzeniu w przyszłość.
Robiąc nalew już powinieneś myśleć o następnym. Nalewki nie lubią samotności. Sięgaj po te najstarsze a młode niech czekają na swoją kolej.

Orzech nie da ci soku. Da smak. Dlatego warto wcześniej to obliczyć.
Truskawka odda ci soku mnóstwo dlatego trzeba brać poprawkę.
Reasumując oblicz wstępnie a potem nie gmeraj kombinuj rozcieńczaj ani wzmacniaj.

Dlaczego sugeruję bardziej mocne. A tak na wszelki wypadek. Szczególnie z owocami miękkimi. Dużo soku potrafią dać

Także zalewaj ile wlezie. Szukaj smaków. I daj temu wszystkiemu więcej czasu.
Chcesz żart na koniec ale prawdziwy?
Mam damkę 5L z żurawinkami. Na niej kartka otworzyć jak jarek na emeryturę odrjdzie.
Ja cierpliwy. Wszyscy cierpliwi.
A jak ją otworzę to naród pwie och a moi biesiadnicy ach..warto poczekać.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


Robert09
100
Posty: 135
Rejestracja: piątek, 21 wrz 2018, 10:39
Załączniki
Re: Projektowanie mocy nalewki

Postautor: Robert09 » poniedziałek, 15 lut 2021, 10:35

Moim, skromnym, zdaniem zawartość soku w owocach przy produkcji nalewek niczego nie wnosi. I nie wiem czy jest sens brania tego pod uwagę. Mówimy tutaj o nalewkach. Bo jeśli chcę zrobić wódkę smakową , to oczywiście ma to sens. Ktoś słusznie zauważył, że niektóre owoce soku mają bardzo mało, niewiele, albo wcale.. np. pigwowiec, orzechy, pestki, zioła itp. A nalewki na tych owocach są bardzo aromatyczne, esencjonalne.... Przy planowaniu mocy nalewki wypada posłużyć się kalkulatorem rozcieńczania alkoholu, i to jest klucz . Czyli : objętość, objętość i jeszcze raz objętość... ;) Zalewam owoce alkoholem w takiej jego ilości ,aby otrzymać nalew / owoce+ alkohol/ o mocy "x". Oczywiście uwzględniam przy tym później dodany cukier. I już do końca tutaj się nic nie zmieni, żadnego rozcieńczania, wzmacniania... A dokładnie ile tej nalewki będzie, to się okaże po oddzieleniu owoców i po filtracji.
Pozdrawiam. ;)


Autor tematu
Wojtek5
450
Posty: 453
Rejestracja: sobota, 21 wrz 2019, 17:39
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: Mazowsze, centralna wieś
Załączniki
Re: Projektowanie mocy nalewki

Postautor: Wojtek5 » wtorek, 16 lut 2021, 16:59

Robert09 pisze:Moim, skromnym, zdaniem zawartość soku w owocach przy produkcji nalewek niczego nie wnosi. I nie wiem czy jest sens brania tego pod uwagę.

a moim wnosi i to dużo

Oj Robert09 miałem tą wypowiedź rozebrać na czynniki pierwsze, ale nawet nie chce się tego komentować. Chyba nie wiesz co piszesz tzn. Wiesz, że coś dzwoni, tylko nie wiesz gdzie.
a swoją droga zioła to nie owoce, dają smak i nie wpływają znacząco na rozcieńczenie alkoholu. Jak jesteś na etapie filtrowania to Twoja droga jest znacznie bliżej ku początkowi niż moja.
Domowe nalewki
Eksperymenty z małą beczką dębową: alkohol wysokoprocentowy, miody


acurlydrug
300
Posty: 314
Rejestracja: niedziela, 27 sie 2017, 13:51
Załączniki
Re: Projektowanie mocy nalewki

Postautor: acurlydrug » wtorek, 16 lut 2021, 18:17

W zeszłym roku zaczęłam kombinować jak zrobić intensywniejsze w smaku nalewki - max owoca ile się da, moc +-36% (choć zgodnie z pojęciem to pono nie nalewka). W związku z tym mam porobione testowe w ten sposób, że owoce zasypałam trochę cukrem, pozwoliłam im puścić sok, a potem zalałam alko większym niż 70% (tu różnie, w zależności od dostępności). W końcu te alko po zmieszaniu z sokiem miało mniej niż zalewany %, w którym leżały później owoce.
Część nalewek jednak do zakładanego procentu trzeba było podbić, i tu ponownie zalałam wyciśnięte owoce alkoholem na kolejne 3 miesiące. Wszystko już zlane. Porównanie wersji 'bez kombinacji' z kombinacją za jakieś pół roku.
Niestety w zeszłym roku nie ważyłam owoców, więc nie mam żadnych danych. Ale jeśli faktycznie można zalać większym % na wstępie i zadziała to na plus smakowo (w końcu mniejsze rozcieńczenie... ) , bardzo przydatnym byłoby znać orientacyjną ilość soku. W tym roku będę zapisywać.


Autor tematu
Wojtek5
450
Posty: 453
Rejestracja: sobota, 21 wrz 2019, 17:39
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: Mazowsze, centralna wieś
Załączniki
Re: Projektowanie mocy nalewki

Postautor: Wojtek5 » środa, 17 lut 2021, 21:34

Szanowne grono forumowe!
Jestem wręcz wdzięczny za cenne uwagi, spostrzeżenia, ale czy nie ma nikgo robiącego nalewki, robiącego swoje zapiski by je udostępnić. Dla mnie nie ma problemu poświecić trochę czasu i zorać internet by stworzyć taką tabelę składającą się z danych statystycznych, ale nie chce by była po to żeby była. Bardziej liczę na wasze zaangażowanie i przychylność, gdyż Wasze dane poniekąd dla zwykłego Kowalwskiego, no dobra Wojta5 mogą być o wiele bardzie wiarygodne niż te z neta zaciągnięte.

Prosiłbym bardzo wszystkich zainteresowanych tematem (mniej lub bardziej przekonanych) a dysponujących wiedzą do dopisania swoich zapisków do dodania do tabeli zgodnie z pierwszym postem.
Domowe nalewki
Eksperymenty z małą beczką dębową: alkohol wysokoprocentowy, miody

Awatar użytkownika

lesgo58
4500
Posty: 4888
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Projektowanie mocy nalewki

Postautor: lesgo58 » czwartek, 18 lut 2021, 04:46

Szanowny Panie Wojtku.
Oraj se ile chcesz - Twój wybór. Ja orałem.
Wcześniej podałem Ci biblię - jeśli chodzi o nalewki. Od tego zaczynałem. I nie żałuję. Reszta to potknięcia, próby, porażki i w końcu pełne zadowolenie.
Z przepisów gotowców korzystałem na samym początku. I co? I nic - stoją do dzisiaj, bo są - jak dla mnie - nie pijalne. Za dużo cukru, za mało esencjonalne, za mocno rozcieńczone, za mocne. Zależy od przepisu gotowca.
Na nalewki nie ma dokładnych przepisów. Ile ludzi - tyle przepisów.
Moim zdaniem najlepszym sposobem - na początek - jest ucieczka od gotowych przepisów. Trzymanie się biblii.
A - dodatkowo - ode mnie taka mała podpowiedź.
Mając owoce - zalewasz je 70% w ilości aby przykryło owoce. Maksymalnie kilka cm, nad owocami. Po kilku dniach zlewasz, i ponownie zalewasz - np. 40%. Po następnych kilku dniach zlewasz ponownie i zasypujesz cukrem. I na końcu zlewasz.
Masz kilka nalewów z tego samego surowca. I teraz najlepsza zabawa. Kupażowanie. Kupażowanie w obrębie jednego surowca. Albo nawet kilku. U mnie prawie zawsze kończy się tym, że syrop pozostaje nietknięty. Nalewki same w sobie są już wystarczająco słodkie. No chyba, że robisz z owoców kwaśnych. Wtedy do głosu dochodzi syrop.
Kieruj się gustem. Jak najmniej przelewaj. A już broń Boże przez jakieś filtry itp. Im mniejszy kontakt z powietrzem tym lepiej. Ot i cała tajemnica.
Na początek wystarczy. Reszta to cierpliwość.
Ostatnio zmieniony czwartek, 18 lut 2021, 05:53 przez lesgo58, łącznie zmieniany 2 razy.


Wróć do „Wytwarzanie Nalewek”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości