Technologia słodowania, zacieranie ziarna. Przepisy na zaciery ziemniaczane.

Autor tematu
Fiflak
200
Posty: 245
Rejestracja: wtorek, 27 wrz 2011, 10:37
Krótko o sobie: Spokojny i uczynny ze mnie chłop.
Ulubiony Alkohol: łiskacz domowy
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Lokalizacja: Wschodnie Mazowsze
Załączniki
Shochu, czyli zacierany na zimno samogon ryżowy.

Postautor: Fiflak » środa, 15 sty 2020, 15:16

Trunek leżakuje już od tygodnia. Zatem na spokojnie, nawet z zadowoleniem, mogę opisać cały etap produkcji.
Zakupiłem dziesięć kilogramów ryżu brązowego. Zaliczam się do skrajnych konserwatystów, więc wyłącznie ortodoksy wchodzą w grę, że się tak nowomową posłużę.
Ziarno zmieliłem ręcznym śrutownikiem walcowym. Wystarczył jeden przebieg. Walce się nie blokowały, a śrutę uzyskałem naprawdę przyzwoicie drobną. Zastosowałem proporcje 3,5 litra wody na 1 kg ryżowego mlewa. Breję o temperaturze 30°C zadałem grzybkami koji, wedle instrukcji producenta. Okazało się, że jeden fermentor był odrobinę nieszczelny. Tzn. praktycznie nie bulkał. Po trwającej pięć tygodni fermentacji uznałem, że dłużej nie ma na co czekać, bo nic już się nie zmieniało. Ten szczelny przestał się odzywać. Podczas przelewania tego swoistego sake do kotła musiałem go spróbować. Ta ze szczelnego przypominała coś pomiędzy winem a piwem. Sake z rozszczelnionego charakteryzowała się swoistą mleczną nutą. Nie to żeby niesmaczna była, lecz po mojemu do butelkowania by się nie nadawała. Na szczęście takie dylematy mogłem sobie darować, ponieważ cały wsad był przeznaczony do przepędzenia. Przedgon odebrałem na kolumnie. Bardzo dokładnie to uczyniłem, bowiem nie znoszę rozpuszczalnikowych aromatów w samogonie. Wyłączyłem sprzęt i poczekałem, aż graty nieco ostygną. Podmieniłem kolumnę na ginówkę i dopiero z jej pomocą uzyskałem produkt właściwy.
Otrzymałem ostatecznie shochu o mocy 60% i zaprawiłem je płatkami dębowymi, wiśniowymi, oraz akacjowymi. Teraz pozostaje uzbroić się w cierpliwość i czekać. Wiadomo, im dłużej, tym lepiej.
Jestem pozytywnie zaskoczony dotychczasowymi efektami eksperymentu. Obawiałem się, iż ryż nie wniesie swojego wyraźnego smaku. Spotkałem się z opinią, iż to zboże pozbawione dających się łatwo zauważyć cech smakowych i zapachowych, że, jak to niektórzy mawiają, pazura mu brak. Destylowałem jednokrotnie i powiem krótko. Nie da się tej gorzały pomylić z innymi zbożami. Ryżówka może się pochwalić własną tożsamością. Absolutnie nie przypomina burbona, lub pszenicznej okowity słodowej. Jest łagodna, ale na swój sposób. Taka korzenna, orzechowa, jakby anyżowa. Inaczej tego opisać nie potrafię. Poza tym jestem świadom, iż żaden opis nie odda wrażeń z degustacji. Jednak jakoś chciałem temat pt. shochu na naszym forum przedstawić.
Czy udało mi się to?
Jestem wielce ciekaw opinii bimbrowniczej braci. Planuję, w obecnie jeszcze nieokreślonej bliżej przyszłości, powtórzenie całego przedsięwzięcia.


koncentraty wina
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

artur.sukiennik
100
Posty: 132
Rejestracja: piątek, 5 paź 2018, 17:50
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Cytrynówka bodzia
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Załączniki
Re: Shochu, czyli zacierany na zimno samogon ryżowy.

Postautor: artur.sukiennik » środa, 15 sty 2020, 15:57

Ja myślisz czy sfermentowany zacier nadawał by się do zabutelkowania? Czy po klarowaniu byłby smaczny i zdatny do spożycia?


Autor tematu
Fiflak
200
Posty: 245
Rejestracja: wtorek, 27 wrz 2011, 10:37
Krótko o sobie: Spokojny i uczynny ze mnie chłop.
Ulubiony Alkohol: łiskacz domowy
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Lokalizacja: Wschodnie Mazowsze
Załączniki
Re: Shochu, czyli zacierany na zimno samogon ryżowy.

Postautor: Fiflak » środa, 15 sty 2020, 16:18

Sake, tzn. przefiltrowany i klarowny płyn, jak najbardziej nadawałby się do zabutelkowania i konsumpcji. Problem polega na tym, że, wnioskując z moich obserwacji, wymagana jest autentyczna szczelność pojemnika fermentacyjnego. Może warto rozważyć fermentowanie brei w gąsiorze z szerokim wlewem?
Tak celem doprecyzowania opisu całego procesu.
Używałem grzybków, o których dyskutujemy w poniżej podlinkowanym wątku:
topic19055.html
Jako alembik pracowała moja ginówka, można ją zobaczyć tu:
topic19815.html
Jak napisałem w poprzednim poście, chciałbym powrócić do prób uzyskania kolejnych partii shochu. Pierwsza myśl, jaka się nasuwa, to zmiana rodzaju ryżu.

Awatar użytkownika

drgranatt
900
Posty: 929
Rejestracja: poniedziałek, 13 lip 2009, 10:04
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Niemirof Smorodina
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: 3-city
Załączniki
Re: Shochu, czyli zacierany na zimno samogon ryżowy.

Postautor: drgranatt » środa, 15 sty 2020, 16:45

Tylko jest mały problem. W poście tym: https://alkohole-domowe.com/forum/topic19815.html fotki są już nieosiągalne :bezradny:
"最不喜欢的粗鲁所持的以及各种各样的虚伪的混蛋。"


http://alkohole-domowe.com/forum/regulatory-drgranatta-t6000.html

Awatar użytkownika

radius
5500
Posty: 5700
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Shochu, czyli zacierany na zimno samogon ryżowy.

Postautor: radius » środa, 15 sty 2020, 17:07

Przeedytuję posta w tamtym temacie i zamieszczę fotki jeszcze raz :ok:
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

artur.sukiennik
100
Posty: 132
Rejestracja: piątek, 5 paź 2018, 17:50
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Cytrynówka bodzia
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Załączniki
Re: Shochu, czyli zacierany na zimno samogon ryżowy.

Postautor: artur.sukiennik » środa, 15 sty 2020, 17:27

@filflak były tu kiedyś tematy o nuruku i nihonshu gdzie koji rozmnażało się na ugotowanym ryżu, do tego dodawało więcej ugotowanego ryżu i drożdże. Czy robiłeś może coś takiego? Bo nie ma nic w tamtych tematach na temat ilości składników oraz rodzaju użytych drożdzy


Autor tematu
Fiflak
200
Posty: 245
Rejestracja: wtorek, 27 wrz 2011, 10:37
Krótko o sobie: Spokojny i uczynny ze mnie chłop.
Ulubiony Alkohol: łiskacz domowy
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Lokalizacja: Wschodnie Mazowsze
Załączniki
Re: Shochu, czyli zacierany na zimno samogon ryżowy.

Postautor: Fiflak » środa, 15 sty 2020, 18:04

Żadnych zabiegów tego rodzaju nie robiłem. Drożdże uwodniłem i po dziesięciu minutach dodałem je do ryżowej brei. Tak jeszcze odnośnie destylacji. Staram się, aby przeprowadzić ją możliwie sprawnie. Tj. skrócić czas oczekiwania potrzebny na ostygnięcie sprzętu. Dlatego po odebraniu przedgonu zmieniam naczynie i otwieram całkowicie zawór na kolumnie. Wyłączam zasilanie, gdy zleję cały zgromadzony w kolumnie spirytus. Dzięki temu stygnie ona nieco szybciej. Niby drobiazg, ale stwierdziłem, iż warto o tym szczególe wspomnieć.
Spirytus wlewam do kotła przed zamontowaniem na nim ginówki. Można również wlać spirol na sprężynki, po odkręceniu pokrywki w puszce. Takie zwilżenie sprężynek nieco zmienia profil otrzymywanego destylatu. Samogon wydaje się wówczas bardziej stonowany smakowo. Zaznaczam, to dopiero początki testów. Uzyskanie w miarę wiarygodnych wyników wymaga przeprowadzenia mnóstwa prób. Wiele pędzeń muszę jeszcze wykonać, aby zdobyć faktyczną wiedzę.
Niestety na razie dysponuję praktycznie jednym fermentorem, stąd przede wszystkim bierze się powolność moich działań. Wciąż dumam o zbudowaniu jakiejś przyzwoitej fermentowni. Można by wtedy nastawić np. cztery rodzaje ryżu za jednym razem i porównać, niejako w jednym momencie, różnice pomiędzy nimi. Japończycy wyrabiają wiele cocktaili z udziałem shochu, zatem wyzwań na tym polu długo mi nie zabraknie. Rzecz jasna jeśli uznam, że takie ryżowe wynalazki są warte wydatków i czasu im poświęconych.

Awatar użytkownika

artur.sukiennik
100
Posty: 132
Rejestracja: piątek, 5 paź 2018, 17:50
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Cytrynówka bodzia
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Załączniki
Re: Shochu, czyli zacierany na zimno samogon ryżowy.

Postautor: artur.sukiennik » środa, 15 sty 2020, 23:30

Jak dojdą mi koji to chciałbym własnie zrobić trunek na bazie gotowanego ryżu w którym w fermentatorze jednocześnie będą zacodzić dwa procesy;-) scukrzanie skrobi przez koji i fermentacja alkoholowa drożdzy. Postawie chyba na stare, dobre bayanusy;-) ;-)

Awatar użytkownika

.Gacek
1250
Posty: 1273
Rejestracja: niedziela, 18 paź 2015, 13:00
Krótko o sobie: Marzyciel
Ulubiony Alkohol: Własny.
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Załączniki
Re: Shochu, czyli zacierany na zimno samogon ryżowy.

Postautor: .Gacek » środa, 15 sty 2020, 23:38

Dlaczego chcesz połączyć grzyby Koji i bayanusy?
Pozdrawiam Gacek.

Awatar użytkownika

radius
5500
Posty: 5700
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Shochu, czyli zacierany na zimno samogon ryżowy.

Postautor: radius » czwartek, 16 sty 2020, 13:34

Również nie widzę sensu takiego połączenia :scratch:
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

artur.sukiennik
100
Posty: 132
Rejestracja: piątek, 5 paź 2018, 17:50
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Cytrynówka bodzia
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Załączniki
Re: Shochu, czyli zacierany na zimno samogon ryżowy.

Postautor: artur.sukiennik » czwartek, 16 sty 2020, 14:56

A jakie drożdze byłyby odpowiednie wg was?;-) bayanusy są bardzo uniwersalne;-) ;-)
Ostatnio zmieniony czwartek, 16 sty 2020, 15:02 przez artur.sukiennik, łącznie zmieniany 1 raz.


Autor tematu
Fiflak
200
Posty: 245
Rejestracja: wtorek, 27 wrz 2011, 10:37
Krótko o sobie: Spokojny i uczynny ze mnie chłop.
Ulubiony Alkohol: łiskacz domowy
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Lokalizacja: Wschodnie Mazowsze
Załączniki
Re: Shochu, czyli zacierany na zimno samogon ryżowy.

Postautor: Fiflak » czwartek, 16 sty 2020, 14:59

artur.sukiennik pisze:Jak dojdą mi koji to chciałbym własnie zrobić trunek na bazie gotowanego ryżu w którym w fermentatorze jednocześnie będą zacodzić dwa procesy;-) scukrzanie skrobi przez koji i fermentacja alkoholowa drożdzy. Postawie chyba na stare, dobre bayanusy;-) ;-)

Rozumiem Arturze, iż zakupiłeś same grzyby koji. Wówczas faktycznie jakichś drożdży będziesz musiał dodać. Winiarskie bayanusy powinny wnieść do sake owocowe akcenty. Używałem gotowej mieszanki pleśni, drożdży i pożywki, więc uniknąłem rozterek pt. jakie drożdże wybrać i czym te grzybki dożywić. Jeśli będę jeszcze psocił shochu to pozostanę przy tym gotowcu z paczki.
Sake nadawała się do picia, więc do pędzenia tym bardziej. Skoro uzyskałem dosyć czysty profil, jak to piwowarzy mawiają, to uważam, że eksperymenty z innymi szczepami drożdży mogę sobie śmiało odpuścić. Te dosypane przez chińskiego producenta nie wytwarzają zbyt wielu produktów ubocznych, estrów aldehydów itd. itp.

Awatar użytkownika

artur.sukiennik
100
Posty: 132
Rejestracja: piątek, 5 paź 2018, 17:50
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Cytrynówka bodzia
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Załączniki
Re: Shochu, czyli zacierany na zimno samogon ryżowy.

Postautor: artur.sukiennik » czwartek, 16 sty 2020, 15:04

A możesz podać link do tej mieszanki?;-) ;-)


mocho
30
Posty: 34
Rejestracja: środa, 18 gru 2013, 06:28
Załączniki
Re: Shochu, czyli zacierany na zimno samogon ryżowy.

Postautor: mocho » czwartek, 16 sty 2020, 15:16

Zapoznaj się z tym tematem:

koji-czyli-zacieranie-na-zimno-t19055.html


Autor tematu
Fiflak
200
Posty: 245
Rejestracja: wtorek, 27 wrz 2011, 10:37
Krótko o sobie: Spokojny i uczynny ze mnie chłop.
Ulubiony Alkohol: łiskacz domowy
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Lokalizacja: Wschodnie Mazowsze
Załączniki
Re: Shochu, czyli zacierany na zimno samogon ryżowy.

Postautor: Fiflak » czwartek, 16 sty 2020, 16:35

Wielki atut gotowca stanowi jego funkcjonalność. Tzn. możesz go używać do surowego ziarna. Wystarczy je zmielić i zmieszać z wodą. Odpada zatem robota z gotowaniem, schładzaniem, etc. Można oczywiście pokusić się o wyrób klasycznego sake, zachowując cały rygor w przygotowaniu tego napoju. Słowem napracować się wielce a później na bimber to przerobić. Po mojemu szkoda na to waluty i czasu. Lepiej zastosować specyfik, o którym dyskutujemy w powyżej podlinkowanym wątku.

Awatar użytkownika

artur.sukiennik
100
Posty: 132
Rejestracja: piątek, 5 paź 2018, 17:50
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Cytrynówka bodzia
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Załączniki
Re: Shochu, czyli zacierany na zimno samogon ryżowy.

Postautor: artur.sukiennik » czwartek, 16 sty 2020, 16:46

Dobra nie było tematu. Zmuliłem totalnie jeśli chodzi o paczkę z tymi grzybkami. Ja mam zamówioną tę mieszanke. Sorrrrrry za zamieszanie :-( :-( :-(

Awatar użytkownika

radius
5500
Posty: 5700
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Shochu, czyli zacierany na zimno samogon ryżowy.

Postautor: radius » czwartek, 16 sty 2020, 16:57

@artur.sukiennik, w paczce KOJI, są i grzybki i enzymy rozkładające skrobię na cukry, więc nie potrzeba ci dodatkowych drożdży :problem:
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

artur.sukiennik
100
Posty: 132
Rejestracja: piątek, 5 paź 2018, 17:50
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Cytrynówka bodzia
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Załączniki
Re: Shochu, czyli zacierany na zimno samogon ryżowy.

Postautor: artur.sukiennik » czwartek, 16 sty 2020, 17:14

No już rozumiem, zawiesiłem się coś z myśleniem wczoraj:-(


Autor tematu
Fiflak
200
Posty: 245
Rejestracja: wtorek, 27 wrz 2011, 10:37
Krótko o sobie: Spokojny i uczynny ze mnie chłop.
Ulubiony Alkohol: łiskacz domowy
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Lokalizacja: Wschodnie Mazowsze
Załączniki
Re: Shochu, czyli zacierany na zimno samogon ryżowy.

Postautor: Fiflak » piątek, 17 sty 2020, 00:00

Czy masz już Arturze pomysł na własne shochu?
Będziesz gotował gęste, czy przefiltrujesz zacier przed wlaniem do kotła?
Destylat z samego sake z pewnością będzie się różnił od samogonu powstającego z pędzenia brei.

Awatar użytkownika

artur.sukiennik
100
Posty: 132
Rejestracja: piątek, 5 paź 2018, 17:50
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Cytrynówka bodzia
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Załączniki
Re: Shochu, czyli zacierany na zimno samogon ryżowy.

Postautor: artur.sukiennik » piątek, 17 sty 2020, 07:08

Wszystko odcisnę i sklaruję. Wtedy zdecyduje czy butelkować taki trunek czy destylować;-)


Wróć do „Zaciery zbożowe i ziemniaczane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości