Technologia słodowania, zacieranie ziarna. Przepisy na zaciery ziemniaczane.
Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
5000
Posty: 5426
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: radius » czwartek, 8 lis 2018, 10:27

Czołem smakosze destylatów "nieczystych" :ok:
Ostatnio, przeglądając ruskie forum, wpadł mi w oko temat o zacieraniu (scukrzaniu skrobi) na zimno ;)
Temat mnie zaciekawił, więc poczytałem co-nieco o tej metodzie, grzybkach używanych w procesie, jak i technologii samego procesu.
Ruscy bracia w "wierze", używają do tego celu japońskich/chińskich grzybków o nazwie KOJI, najpierw więc poszperałem trochę po necie aby się czegoś ciekawego o nich dowiedzieć i oto jakie informacje udało mi się zdobyć.
Prawdziwy japoński Koji (糀) - to ryżowe lub sojowe ziarno, gotowane na parze i fermentowane przez grzyb Aspergillus oryzae. Dla powodzenia w hodowli i przetwórstwa surowców, zarodniki grzybów muszą mieć stworzone specjalne warunki:
1. Najpierw ziarno przemywa się i moczy.
2. Poddane obróbce gorącą parą ziarna ochładza się i wprowadza się zarodniki grzyba. W Japonii, zaledwie 10 firm ma prawo do handlu Aspergillus oryzae.
3. „Zainfekowane” grzybami ziarno wylewa się do drewnianego pojemnika i przenosi do pomieszczenia o kontrolowanej temperaturze.
4. Podczas scukrzania, okresowo miesza się, podczas gdy temperatura jest kontrolowana przez chłodzenie i ogrzewanie ziarna w zależności od potrzeb.
5. Ryż pokryty białymi płatkami ma słodki smak. Surowiec natychmiast jest gotowy do przetwarzania (fermentacji, przygotowanie sosu sojowego, marynaty do ryb lub innych potraw), ponieważ ma małą trwałość.
Wynika z tego, że w najlepszym razie można kupić tylko zarodniki Koji (Aspergillus oryzae), zwane „Starter”.
Chińska firma ANGEL, sprzedaje jednak drożdże z zarodnikami tego grzyba. Podstawą chińskiego zatężono Koji jest podłoże przetwarzane przez pleśń i bakterie zawierające złożone enzymy amylolityczne które tną skrobię w cukry proste.
Po prostu, chiński Koji to mieszanina suchego wywaru ryżu zaszczepionego grzybkiem, enzymów dla scukrzania skrobi na zimno, oraz drożdży i suplementów, które prowadzą fermentację.

Zalety drożdży „Koji”:
1. Łatwość pracy z surowcem skrobiowym - bez konieczności gotowania surowca i scukrzania przez enzymy lub słód, wszystko czego potrzebujesz jest już w torbie z drożdżami.
2. Destylat w odpowiedniej technologii zachowuje organoleptyczne właściwości surowca, jak w przypadku słodu;
3. Praktycznie cała skrobia jest przetwarzana na cukier, który pozwala uzyskać dużą wydajność alkoholu.

"Koji" wady:
1. Czas fermentacji - 25 dni, który jest kilka razy dłuższy niż w przypadku tradycyjnego scukrzania słodu.
2. Podczas fermentacji wyczuwalny jest nieprzyjemny, zgniły zapach.
3. Cena - drożdży KOJI jest wyższa niż zwykłych drożdży do fermentacji alkoholowej.

To tyle teorii, a teraz praktyczne wykorzystanie tych drożdży;
Do fermentacji najlepiej użyć mąki, czy to ryżowej, kukurydzianej czy jakiejkolwiek innego zboża. Stosunek wody do surowca 4:1.
Można użyć śrutowanego ziarna, ale wtedy należy podgotować ziarno w celu jego "zmiękczenia".
Doświadczalnie stwierdzono, że na 1 kg zboża lub mąki wymagane jest użycie 9 g „Koji”. Wydajność zależy od zawartości skrobi w ziarnie.
Wydajność spirytusowa w ml / kg surowca
pszenica 430
jęczmień 350
żyto 360
kukurydza 450
owies 280
groszek 240
proso 380
ryż 530
fasola 390
ziemniaki 140
skrobia 710

Technologia;
1. Ze względu na powolną fermentację istnieje ryzyko zakażenia patogenami brzeczki, wskazana jest dezynfekcja pojemników fermentacyjnych.
2. Zboża (mąkę), zalewa się wrzącą wodą (również dla celów dezynfekcji) i dobrze miesza. (później wrzucę filmik, gdzie pokazane jest, że można to zrobić nawet w zimnej wodzie). Czekać aż brzeczka schłodzi się do 30-32 ° C.
3. Zadać drożdże KOJI. Zamieszać i zainstalować rurkę fermentacyjną.
Ostrzeżenie! Z powodu słabej intensywności i czasu fermentacji jest koniecznością użycie rurki fermentacyjnej.
4. Przenieść nastaw w ciemne pomieszczenie o stałej temperaturze do 20-28 ° C (zalecane - 25-26 ° C). Co 5 dni mieszać, aby enzymy trawiły również skrobię przy dnie. Pierwsze objawy fermentacji pojawiają się po 6-20 godzinach.

C.d.n... :)
Ostatnio zmieniony czwartek, 8 lis 2018, 21:21 przez radius, łącznie zmieniany 2 razy.
SPIRITUS FLAT UBI VULT


dostawa 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

Zombi32
10
Posty: 19
Rejestracja: niedziela, 28 paź 2018, 09:13
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Zombi32 » czwartek, 8 lis 2018, 10:40

Już kiedyś gdy interesowałem się trochę więcej "sake" zastanawiałem się nad wykorzystaniem tego grzybka do rozkładania skrobi innego pochodzenia niż ryżowa. Tylko jakoś nigdy nie zebrałem się za to żeby wcielić to w życie. A te drożdże z koji są dostępne w PL czy trzeba to jakoś zamawiać z zagranicy? I o ile realnie wyższe są koszta tej zabawy? Bo oszczędzamy trochę na gotowaniu tylko czy to warte zachodu?

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika

Doody
1750
Posty: 1764
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Doody » czwartek, 8 lis 2018, 11:51

A ja myślałem, że tylko karpie są KOI :mrgreen:
Pozdrawiam
Darek


ogurek
50
Posty: 63
Rejestracja: niedziela, 29 paź 2017, 19:49
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: Wlkp
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: ogurek » czwartek, 8 lis 2018, 12:35

Żeby odpędzić złe sny, pociągnęła solidny łyk z butelki pachnącej jabłkami i radosną śmiercią mózgu.

Awatar użytkownika

Airacobrator
50
Posty: 95
Rejestracja: niedziela, 16 wrz 2018, 14:04
Krótko o sobie: Wielohobbysta
Ulubiony Alkohol: Nalewka pigwowa
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Airacobrator » czwartek, 8 lis 2018, 13:04

A ja bym chętnie spróbował gdyż:
"Aspergillus oryzae to grzyb strzępkowy, krewniak dobrze nam znanego A. niger (kropidlaka czarnego) i A. flavus (kropidlaka żółtego), będących częstą przyczyną psucia się żywności. W przeciwieństwie do wymienionych gatunków, A. oryzae nie wykazuje zdolności do produkcji aflatoksyn i innych kancerogennych metabolitów. Należy do tak zwanych pleśni jadalnych, uważanych za bezpieczne w produkcji żywności (ang. GRAS – Generally Recognized As Safe). Bez A. oryzae i otrzymywanego z jego udziałem koji trudno sobie wyobrazić tradycyjną kuchnię Azji." Więcej tutaj https://biomist.pl/biologia/aspergillus-oryzae-czyli-spiritus-movens-wschodnioazjatyckich-fermentacji-zywnosci/7252


Fiflak
200
Posty: 221
Rejestracja: wtorek, 27 wrz 2011, 10:37
Krótko o sobie: Spokojny i uczynny ze mnie chłop.
Ulubiony Alkohol: łiskacz domowy
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Lokalizacja: Wschodnie Mazowsze
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Fiflak » czwartek, 8 lis 2018, 14:46

Cena autentycznie powalająca.
http://piwodziej.pl/pl/p/Koji-Kin-10g-kultura-do-Sake/173
Wychodzi na to, iż zatarcie kilograma ryżu będzie kosztowało dychę. Zgadza się, dosłownie 10 złociszy za kilo. Nie kalkuluje się taka zabawa, w najmniejszym stopniu. Niegdyś mocno się interesowałem tematem, zwłaszcza po przeczytaniu książki pt. "sztuka fermentacji".
Katz Ellix Sandor opisał mnóstwo potraw fermentowanych, od kiszonej kapusty poczynając a na sake kończąc. Chciałem spróbować z wytworzeniem domowego sosu sojowego. Smerfny dodatek do rybnych potraw. Zarzuciłem na razie ten pomysł. Smaku japońskiego narodowego trunku nie poznałem jeszcze, więc się nie wypowiem odnośnie tego, czy to według mnie smaczne. Oczywiście chciałbym kiedyś takiego ryżowego napoju spróbować, lecz pewnie nie nastąpi to zbyt prędko. Poza byczą ceną do pleśniowej kuchni skutecznie zniechęca perspektywa ewentualnego zakażenia. Trzeba być naprawdę wyczesanym fachowcem grzybowym, żeby rozpoznać inwazję innego gatunku. Konsekwencje pomyłki będą bardzo nieprzyjemne, nawet śmiertelne. Za mało wiedzy posiadam, żeby eksperymentować z tym rodzajem grzybów.

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
5000
Posty: 5426
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: radius » czwartek, 8 lis 2018, 23:13

Dalsze wiadomości o drożdżach KOJI i sposobie ich wykorzystania w naszym hobby.
Kolega Fiflak zamieścił link do startera, który jest wykorzystywany przy produkcji "prawdziwej" SAKE. To zarodniki grzybka Aspergillus oryzae i faktycznie cena jest powalająca. Znalazłem jednak u chinoli dużo tańszy starter do produkcji tego napoju, jak również sosu sojowego - https://pl.aliexpress.com/item/Aspergil ... 0000000000, więc kolega będzie miał możliwość go wypróbować :ok:
starter koji.jpg

Nas jednak interesuje innego rodzaju produkcja ;) Na rosyjskim forum zamieszczono kilka różnych rodzajów drożdży KOJI, zarówno do fermentacji wina jak i mocniejszego napoju ;)

koji.jpg
,
koji2.jpg
,
koji4.jpg
,
koji5.jpg
,
koji6.jpg

Do fermentacji alkoholowej różnego rodzaju zbóż, wykorzystywany jest ten ostatni i ten nas interesuje. Należy jednak zwrócić uwagę na żółty znaczek na paczce, bo tylko w takim opakowaniu znajdują się enzymy do scukrzania skrobi.
Na youtube.com jest dość sporo przepisów z użyciem tych drożdży. Niestety w języku naszych wschodnich przyjaciół :scratch: - https://www.youtube.com/results?search_query=%D0%BA%D0%BE%D0%B4%D0%B7%D0%B8+%D0%B0%D0%BD%D0%B3%D0%B5%D0%BB
Aby jednak ułatwić życie kolegom, zamieszczam podstawowy przepis na nastaw na tych drożdżach:

Dobrze wypłukane ziarno "zagotować" na parze i następnie schłodzić do temp. 25-28° C. Wymieszać z wodą o temp. 28-30° C. Drożdże rozpuścić w ciepłej wodzie, odczekać 10 minut i wlać do nastawu. Dobrze wymieszać i szczelnie zamknąć z rurką fermentacyjną.

We wcześniejszym poście zamieściłem proporcje składników i ilość drożdży użytych na 1 kilogram ziarna.
No i już na koniec.
Nie byłbym sobą, gdybym nie spróbował, więc zamówiłem te drożdże u małych żółtych ludzi i czekam na info o przesyłce. Co prawda nie są tanie (∼25 $ za 500 g), ale czego się nie robi dla nauki :D
Jak tylko otrzymam przesyłkę, zabiorę się za "eksperymenty" a o efektach na pewno poinformuję. Gdyby ktoś również chciał spróbować "zimnego" zacierania, to chętnie odstąpię 100 lub 200 gramów tych grzybków :ok:
Pozdrawiam pasjonatów :odlot:

Edit;
Znalazłem te drożdże w dużo mniejszej cenie w sklepie internetowym w Charkowie na Ukrainie, również w mniejszych opakowaniach, więc jeśli ktoś ma tam dojście, to może spróbować ściągnąć je do Polski :ok:
https://alcofanshop.com/catalog/drozhzhi
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony piątek, 9 lis 2018, 08:29 przez radius, łącznie zmieniany 1 raz.
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
5000
Posty: 5426
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: radius » środa, 2 sty 2019, 14:20

No i moje grzybki Koji wreszcie dotarły - Obrazek :klaszcze:
Więc w najbliższym czasie... "będzie, będzie się działo i i znowu nocy będzie mało" :D
Jeszcze tylko zakup ziarna i do dzieła. Bardzo jestem ciekaw jak spiszą się te grzybki w zacieraniu "na zimno" ;) Będę zdawał relację na bieżąco :ok:
Ostatnio zmieniony piątek, 19 lip 2019, 12:56 przez radius, łącznie zmieniany 2 razy.
SPIRITUS FLAT UBI VULT


Panoramiks_druid
5
Posty: 5
Rejestracja: wtorek, 4 gru 2018, 23:03
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Panoramiks_druid » środa, 2 sty 2019, 19:57

Nie chwaląc się ja też mogę coś dodać w tym temacie..., z racji iż "niemnożko kumam pa ruski" oglądałem ichni youtube w tym temacie oraz trochę czytałem "ruskie fora"..., z mojego może nie 100% rozumienia ich "jazyka" powinno być ok. tak jak koledzy tu piszą w powyższych postach ale sprawdzić nie zaszkodzi, wiadomo, że Rosjanie pomysłowi i co jak co ale alkohol to Oni potrafią "zdziełać" ze wszystkiego; od starej sztachety z płota po zużytą oponę od Zaporożca...


Fiflak
200
Posty: 221
Rejestracja: wtorek, 27 wrz 2011, 10:37
Krótko o sobie: Spokojny i uczynny ze mnie chłop.
Ulubiony Alkohol: łiskacz domowy
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Lokalizacja: Wschodnie Mazowsze
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Fiflak » czwartek, 25 kwie 2019, 15:24

Jak zakończyła się próba z tym zacieraniem pleśniowym? Poczytałem wczoraj o tym grzybie, uczenie zwanym aspergillus oryzae. Niestety w polskich warunkach nie występują jego różne szczepy. Tyczy się to nawet wyczesanych sklepów internetowych oferujących przedziwne egzotyczne specjały. Inny rodzaj pleśni polecany jest do sosu sojowego a odmienny do sake. Trochę podobnie, jak z drożdżami. W końcu to ich daleki krewny.

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
5000
Posty: 5426
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: radius » sobota, 29 cze 2019, 10:59

No i wreszcie, po kilku miesiącach, stało się... :lol: Zrobiłem swój pierwszy "zacier" na zimno na grzybkach KOJI :ok:
Po obejrzeniu kilkunastu filmików, ruskich braci w destylacyjnym hobby, postanowiłem użyć mąki pszennej.
Kupiłem 6 kilogramów mąki typu 450
zacier-1-1.jpg

Następnie podgrzałem 21 litrów wody do temperatury ok. 40°C
zacier1-1.jpg

Przelałem do fermentora i wsypałem mąkę jednocześnie mieszając za pomocą mieszadełka do farb
zacier2 (1).jpg

Odmierzyłem 50 gramów drożdży KOJI
zacier3 (1).jpg

i gdy rozbełtana mąka z wodą osiągnęła temperaturę ok. 32°C, wsypałem do "zacieru" grzybki :)
zacier4 (1).jpg

Wszystko delikatnie zamieszałem i zamknąłem pokrywą z rurką fermentacyjną, czekając na efekty :scratch:
zacier5 (1).jpg

No i teraz najlepsze. Grzybki wsypałem o godz. 22.00 a następnego dnia o 6.00, "zacier" pracował już w najlepsze :klaszcze:
I tak sobie pracuje już 3 dni :) Czekam więc spokojnie na koniec fermentacji i szykuję aparat do destylacji :odlot:
Najbardziej ciekawi mnie wydajność alkoholowa tego "zacieru". Następna na tapecie będzie mąka żytnia a później być może skrobia ziemniaczana 8-)
Dalszy ciąg relacji, po zakończeniu destylacji :mrgreen:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony sobota, 29 cze 2019, 11:54 przez radius, łącznie zmieniany 1 raz.
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

Doody
1750
Posty: 1764
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Doody » sobota, 29 cze 2019, 11:54

Bardzo obiecująco to wygląda. Jestem niezmiernie ciekaw rezultatu. :ok:
Pozdrawiam
Darek


arTii
550
Posty: 591
Rejestracja: czwartek, 19 lip 2018, 18:55
Krótko o sobie: ponad 40 lat na karku zobowiązuje do spożywania trunków o podobnym stężeniu ;)
Ulubiony Alkohol: od niedawna - mój własny :)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: podkarpackie
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: arTii » sobota, 29 cze 2019, 12:19

@radius - w końcu gdzie kupiłeś te drożdże? W związku ze zbliżającymi się żniwami wkrótce zboża będzie pod dostatkiem :D

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
5000
Posty: 5426
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: radius » sobota, 29 cze 2019, 13:23

@arTii, grzybki kupiłem u żółtych braci ze wschodu - https://pl.aliexpress.com/item/32951309 ... st=ae803_3 :ok:

P.S.
Jeżeli któś byłby chętny, mogę odsprzedać 100 g do spróbowania 8-)
SPIRITUS FLAT UBI VULT


arTii
550
Posty: 591
Rejestracja: czwartek, 19 lip 2018, 18:55
Krótko o sobie: ponad 40 lat na karku zobowiązuje do spożywania trunków o podobnym stężeniu ;)
Ulubiony Alkohol: od niedawna - mój własny :)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: podkarpackie
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: arTii » sobota, 29 cze 2019, 13:59

Dzięki - znalazłem tez tam, ale 2x droższe :D Zaraz zamawiam - akurat przyjdą jak już będzie świeże zboże.
Gdybym planował wkrótce robić, to pewno bym się skusił, żeby od Ciebie wziąć na próbę... Ale że mam czas, to poczekam :) Na pewno ktoś będzie chętny, komu będą przydatne zaraz.

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
5000
Posty: 5426
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: radius » sobota, 29 cze 2019, 14:50

SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

Góral bagienny
250
Posty: 270
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Góral bagienny » sobota, 29 cze 2019, 19:36

@ radius Jaki termin przydatności tych grzybków ;)
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D

Awatar użytkownika

jajek12
300
Posty: 341
Rejestracja: piątek, 7 lis 2008, 10:47
Krótko o sobie: Będę stillman'em :)
Ulubiony Alkohol: Bimbrozja
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Gdzieś w Polsce
Kontakt:
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: jajek12 » niedziela, 30 cze 2019, 21:49

@radius. Jak jeszcze oferta aktualna, to biorę te 100 g
Jedzenie, picie, sen, miłość cielesna - wszystko z umiarem. Hipokrates

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
5000
Posty: 5426
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: radius » poniedziałek, 1 lip 2019, 17:01

@Góral bagienny, termin przydatności grzybków to 09. 2020 :ok:
@jajek12, jesteś co prawda drugi, ale co tam... Wyślę ci 100 gramów. Reszta na PW :piwo:

C.d. relacji z zimnego zacierania - 5 dzień i fermentacja trwa nadal... :ok: Po trzecim dniu zwolniła, ale zamieszałem zbiornikiem, zmąciłem mączny osad i grzybki znowu ochoczo pracują :klaszcze:
SPIRITUS FLAT UBI VULT


Szlumf
1500
Posty: 1529
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 21:40
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Szlumf » poniedziałek, 1 lip 2019, 21:47

Czy jakoś mierzysz postęp fermentacji? Jeżeli jest w miarę klarowne to może precyzyjny alkoholomierz o zakresie 0-15% by coś wykazał.


Wróć do „Zaciery zbożowe i ziemniaczane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości