Pomysły na poprawę smaku bimbru, przepisy smakowe, domowe sposoby na wyrób markowych wódek...
Awatar użytkownika

jajek12
300
Posty: 337
Rejestracja: piątek, 7 lis 2008, 10:47
Krótko o sobie: Będę stillman'em :)
Ulubiony Alkohol: Bimbrozja
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Gdzieś w Polsce
Kontakt:
Załączniki
Re: Dąb jako dodatek do starzenia - smak i aromat.

Postautor: jajek12 » piątek, 18 mar 2016, 18:14

@euphorbia1, ale Ty masz beczki, jak dobrze pamiętam, 60 l. Ja z mojej 10 litrowej zlałem po 2 miesiącach i nie da się pić. Wali dębem okropnie. Na razie czekam co z tego będzie. Po 3 miesiącach złagodniało. Drugi raz zalana ta sama beczka, ale po miesiącu zlany destylat. Ten już łagodniejszy, ale brak koloru (lekko słomkowy). Twoje trunki to bajka. Żona moja do dzisiaj trzyma resztkę Twojej starki i nie pozwala mi nawet wąchać. Mam wrażenie, że lepiej w 5 l szkle i szczapy dębowe niż 10 l beczka. Ale nie będę na siłę nikogo przekonywał. Może beczka 30 l była by wystarczająca, ale chyba gdybym miał zalewać kiedyś (beczkę) :D , to 60 l. Co prawda na to potrzeba więcej miejsca i czasu... na hobby ;)
Pozdrawiam. jajek12
Jedzenie, picie, sen, miłość cielesna - wszystko z umiarem. Hipokrates

 Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

jurek1978
650
Posty: 672
Rejestracja: wtorek, 17 sty 2012, 16:25
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Whisky, Bimber :)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Mazury
Załączniki
Re: Dąb jako dodatek do starzenia - smak i aromat.

Postautor: jurek1978 » piątek, 18 mar 2016, 19:13

Pooglądałem jak to ruskie robią i myślę że coś w tym jest.
Spróbuje przy produkcji następnych szczapek.


łmarko
100
Posty: 124
Rejestracja: niedziela, 28 gru 2014, 00:25
Załączniki
Re: Dąb jako dodatek do starzenia - smak i aromat.

Postautor: łmarko » sobota, 19 mar 2016, 13:27

Witam!
W odpowiedzi , odpowiadam , że starzeję w ok. 65 % psoty.
Jeszcze dodam , jaki kolor powinny mieć szczapki po upieczeniu .
- dąb żółte, złote
- klon podobny do dębu, czyli średnio pieczony
- klon czerwony , kolor bursztynu, i tu trzeba pilnować pieczenia
Zauważyłem , że po pieczeniu zawartość laktonów dębu , kokosu i słodkie nuty, jak wanilii,migdałów
i dymu. I , aby je uwypuklić , dodałem syropu klonowego po starzeniu i wanilli , który włożyłem do starzenia.
W całości waga do 20 gram, zależna od gustu smaku i barwy, wybór należy do nas.
Można przecież sprawdzać , jak się starzeje.
Drewno sprowadzam z Gądki koło Poznania.Mają suszone, ale nie leżakowane.

Pozdrawiam.


michal278
1250
Posty: 1263
Rejestracja: poniedziałek, 17 gru 2012, 14:56
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: zielona wróżka
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: podlaskie/ mazowieckie
Kontakt:
Załączniki
Re: Dąb jako dodatek do starzenia - smak i aromat.

Postautor: michal278 » sobota, 19 mar 2016, 16:26

Beczka do naszej zabawy minimum 20 litrów. Szczapki zauważyłem, im dłużej lezakowany dąb tym bardziej opiekam. Mam 30letnią dębine i ją mocno piekę. Może ktoś z kolegów ma podobne odczucia co do dębu na szczapki?
zapraszam na wczasy na podlasie - jaglowo.com


łmarko
100
Posty: 124
Rejestracja: niedziela, 28 gru 2014, 00:25
Załączniki
Re: Dąb jako dodatek do starzenia - smak i aromat.

Postautor: łmarko » sobota, 19 mar 2016, 17:17

michal278 Witaj :!:
Po zdobyciu pewnych informacji, robimy trochę źle ze szczapkami, my je opiekamy w piekarniku lub itp.
Ale powinniśmy je robić jako bloki, czyli piec jak na węgiel drzewny i wtedy pilnować koloru pieczonego
drewna , jakie chcemy otrzymać nuty z tego drewna.
Najpierw pocięte drewno / rodzaje jakie chcemy /, moczyć w surowej psocie tu whisky, opalać na ogniu, i spryskiwać wodą zwęglone drewno. I w takiej postaci powinniśmy robić szczapki, a nie prawie
surowy opieczone.
Tak teraz robię na zamkniętym grillu , pilnując opalania.Faktycznie , jest większe uwypuklenie nut, czy to wanilii, czy dymu . Na razie przeprowadziłem trzy próby z drewnem. Później to opiszę jak wyszło.


janik
250
Posty: 294
Rejestracja: piątek, 31 sty 2014, 21:02
Załączniki
Re: Dąb jako dodatek do starzenia - smak i aromat.

Postautor: janik » niedziela, 20 mar 2016, 23:53

@łmarko, trochę teoretyzujesz i prowadzisz swoje badania w oparciu o czytane treści.... :czytaj:
Nie można podważać doświadczeń kolegów i stwierdzać że błędem jest opiekanie szczap w piekarniku!

W piekarniku również można kontrolować proces i doprowadzić do zakładanego efektu.
Dlaczego pieczenie na grillu jak to nazwałeś w bloku jak węgiel drzewny ma dać lepsze efekty i ma lepszą kontrolę nad stopniem upieczenia czy też wypalenia bo w tych dwóch przypadkach można również
doprowadzić do zwęglenia ścianek drewna a więc do stanu mocnego wypieczenia szczap.

Robiąc tego typu zabiegi staramy się upodobnić drewno do stanu ścianek beczki które mają w zależności do przeznaczenia również różny stan przypieczenia lub nawet zwęglenia ścianek klepek.
Szczapy można z dobrym skutkiem opiec nad ogniskiem,lub palnikiem gazowym co jest też w przypadku wypalania beczek u znanych producentów burbonów i whisky.

Wykorzystywanie wtórne beczek z leżakowanych win na potrzeby destylatów to jest normą a jeśli chcemy uszlachetnić własne szczapy to jest wskazane jak to stwierdziłeś wcześniej przeprowadzić proces maceracji w szlachetnym trunku a póżniej nawet poprzez dodatkowe przypieczenie użyć ich dla uszlachetnienia naszego destylatu. Osobiście uważam,że szczapy użyte wtórnie mogą przynieść lepsze efekty a z pewnością wnieść dodatkowe smaki i aromaty jak w pierwszym wsadzie.
Co najważniejsze problem tzw. przedębienia zejdzie na drugi plan.

Awatar użytkownika

kubafant
30
Posty: 44
Rejestracja: środa, 3 lut 2016, 15:01
Ulubiony Alkohol: Rum
Status Alkoholowy: Zaciermistrz
Lokalizacja: Białystok
Załączniki
Re: Dąb jako dodatek do starzenia - smak i aromat.

Postautor: kubafant » poniedziałek, 21 mar 2016, 12:10

Co do opiekania, zauważcie Koledzy, że beczki nie są wypalane metodą grzania przez długie godziny w określonej temperaturze. Tam jest strzał płomieniem przez kilka minut w środku beczki, nic więcej. Zwróćmy uwagę, że nie powoduje to zmian w strukturze drewna rozłożonych równomiernie, ale z pewną gradacją: od wewnątrz drewno jest zwęglone (dosłownie, na czarny spiek), dalej mocno uprażone, następnie nieco mniej, i tak dalej aż do zewnętrznej strony baryłki, gdzie pozostaje surowe. W takim przypadku alkohol najpierw wypłukuje związki zawarte w tej najciemniejszej warstwie, potem przechodzi głębiej. Ostatecznie ma przeto kontakt z dębiną spieczoną w różnym stopniu, od zwęglonej, po niemal surową. Powoduje to inny skład przechodzącej do trunku mieszaniny, warunki są przecież zupełnie inne niż u nas, gdy wrzucimy do napoju parę płatków z drewna wyprażonego na jakiś konkretny kolor w całej swej objętości. Płatki kupione, czy szczapki upieczone w piekarniku po przełamaniu są jednakowej barwy w całym przekroju. Klepki beczek - od czarnego koloru spalenizny, aż do naturalną barwę drewna.

Jako, że planuję umieścić kawałki dębiny w alkoholu na wiele miesięcy, martwię się o problem przedębienia. Ktoś wspominał o zmętnieniu, jakie pozostawia dąb zakupiony w sklepie. Myśląc, jak tu wyeliminować te niedogodności wpadłem na pomysł, alby trochę pogotować płatki przed umieszczeniem w alkoholu. Zwyczajnie, włożyć do wrzącej wody i potrzymać 10-20 minut. Można by dodać niewielką ilość sody. Garbniki i taniny powinny wówczas niemal w całości przejść do odwaru. Kurz i pył również powinien pozostać w wodzie.
Tak przygotowane kawałki drewna prawdopodobnie nie będą przysparzać wspomnianych problemów.
Pozdrawiam!
Qui bibit, sanctus est.


Szlumf
1350
Posty: 1384
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 21:40
Załączniki
Re: Dąb jako dodatek do starzenia - smak i aromat.

Postautor: Szlumf » poniedziałek, 21 mar 2016, 13:16

Ja zamiast płatków stosuję kołki dębowe cięte w poprzek włókien. Średnica 12mm, długość 25mm. Opalam na węgiel gazem i w ten sposób mam w kołku wszystkie warstwy jak w beczce mocno palonej.

Awatar użytkownika

kubafant
30
Posty: 44
Rejestracja: środa, 3 lut 2016, 15:01
Ulubiony Alkohol: Rum
Status Alkoholowy: Zaciermistrz
Lokalizacja: Białystok
Załączniki
Re: Dąb jako dodatek do starzenia - smak i aromat.

Postautor: kubafant » poniedziałek, 21 mar 2016, 13:56

Dobra metoda, na pewno jest to o niebo lepsze od kupnych płatków. Powiedz, skąd bierzesz te kołki? Sezonujesz je dodatkowo, czy są już odleżane?
Qui bibit, sanctus est.


misiek35
100
Posty: 107
Rejestracja: środa, 25 sty 2012, 20:10
Załączniki
Re: Dąb jako dodatek do starzenia - smak i aromat.

Postautor: misiek35 » poniedziałek, 21 mar 2016, 14:22

Szlumf możesz wrzucić fotki tych kołków? W jakim stopniu są wypalone.


kwik44
650
Posty: 670
Rejestracja: niedziela, 29 wrz 2013, 10:17
Załączniki
Re: Dąb jako dodatek do starzenia - smak i aromat.

Postautor: kwik44 » poniedziałek, 21 mar 2016, 14:25

Szlumf - poruszyłeś ciekawy temat. Swego czasu była akcja na kickstarter z specjalnie ciętym dębem, (znalazłem): https://www.kickstarter.com/projects/26 ... in-24-hour Gdyby ktoś spróbował - niech opisze smaki. Aczkolwiek jestem pesymistycznie nastawiony, szczególnie na te 24 godziny... Starzenie to nie tylko zadębienie trunku. Mam żyto w beczce 60l już 7 miesięcy. Zadębione jest, ale to dalej jest "świeże" żyto z dębiną. Mam dla porównania żyto trzymane w beczce 100 miesięcy - to całkowicie inny smak. Nie wiem ile trzeba będzie czekać z moim, żeby chociaż w przybliżeniu dojść do podobnego...
Natomiast jak boicie się przedębienia to zawsze można zalać kostki/płatki/szczapy dobrym spirytusem i "wyługować" trochę na początek i takie lżejsze w garbniki dodać do właściwego trunku.

kwik44

Awatar użytkownika

jajek12
300
Posty: 337
Rejestracja: piątek, 7 lis 2008, 10:47
Krótko o sobie: Będę stillman'em :)
Ulubiony Alkohol: Bimbrozja
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Gdzieś w Polsce
Kontakt:
Załączniki
Re: Dąb jako dodatek do starzenia - smak i aromat.

Postautor: jajek12 » poniedziałek, 21 mar 2016, 16:37

Ja stosuję metodę taką jak Szlumf. Opalam nad gazem, aż się zapali. Po przełamaniu w środku jest jasny dąb, z wierzchu zwęglone. Bardzo ładnie nadaje kolor. Opalam bezpośrednio przed wrzuceniem do destylatu.
Pozdrawiam. jajek12
Jedzenie, picie, sen, miłość cielesna - wszystko z umiarem. Hipokrates


Szlumf
1350
Posty: 1384
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 21:40
Załączniki
Re: Dąb jako dodatek do starzenia - smak i aromat.

Postautor: Szlumf » poniedziałek, 21 mar 2016, 16:48

Kołki kupuję u szkutnika http://pbialy.pl/sklep/produkty/kolki_drewniane.php. Drewno podobno sezonowane. Jak kołek wygląda widać na zdjęciu w linku. Opalam powierzchnię boczną na czarno. Góra i dół nie opalone.

Awatar użytkownika

kubafant
30
Posty: 44
Rejestracja: środa, 3 lut 2016, 15:01
Ulubiony Alkohol: Rum
Status Alkoholowy: Zaciermistrz
Lokalizacja: Białystok
Załączniki
Re: Dąb jako dodatek do starzenia - smak i aromat.

Postautor: kubafant » poniedziałek, 21 mar 2016, 18:31

Czyli bierzecie Koledzy taki kołek pęsetą czy szczypcami i wkładacie do płomienia, dobrze rozumiem? Używacie kuchenki czy jakiegoś specjalnego palnika? Jaka jest proporcja w przypadku kołków (ile sztuk na litr destylatu)? Czy są zauważalne różnice smakowe wzlędem popularnych płatków?
Pozdrawiam!
Qui bibit, sanctus est.


łmarko
100
Posty: 124
Rejestracja: niedziela, 28 gru 2014, 00:25
Załączniki
Re: Dąb jako dodatek do starzenia - smak i aromat.

Postautor: łmarko » poniedziałek, 21 mar 2016, 18:39

Witam!
Przepraszam ,że rozhulałem temat.
Do rzeczy, odpowiadając na zarzut "janika" , że teoretyzuję i podważam doświadczenia kolegów , co do opiekania szczapek drewna , mówię "Broń Boże" . Nikomu nie umniejszając doświadczeń , ani też nie teoretyzuję .
Jestem wdzięczny Im , za temat , na których oparłem swoje starzenie trunków. Ale, też nie można zabraniać / teoryzować / jak napisano w dalszej pracy nad opiekaniem drewna .
Ja dążę , także inni , do pewnych wyników , które będą mnie zadawalać , aby otrzymać z opiekanego drewna , to co najlepsze. Wszystkie nuty.
Zrobiłem , jak opisałem . Za 4 - 5 tygodni przedstawię na fotkach, wynik starzenia i smaku.
Tu , na myśli mam swojego Jessiego.

Pozdrawiam

[MOD] Następny taki post będzie przepustką do nałożenia akceptacji. Przecinki po spacjach i w losowych miejscach.


łmarko
100
Posty: 124
Rejestracja: niedziela, 28 gru 2014, 00:25
Załączniki
Re: Dąb jako dodatek do starzenia - smak i aromat.

Postautor: łmarko » poniedziałek, 21 mar 2016, 20:48

Przepraszam Moda , za przecinki i kropki. Ale , w brudnopisie były. ;)
Więc , jestem zdziwiony , że ktoś mnie poprawia.

Z pozdrowieniem.

Awatar użytkownika

jajek12
300
Posty: 337
Rejestracja: piątek, 7 lis 2008, 10:47
Krótko o sobie: Będę stillman'em :)
Ulubiony Alkohol: Bimbrozja
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Gdzieś w Polsce
Kontakt:
Załączniki
Re: Dąb jako dodatek do starzenia - smak i aromat.

Postautor: jajek12 » poniedziałek, 21 mar 2016, 21:06

@kubafant. Dokładnie tak. W szczypcach trzymam szczapę dębową i opalam na gazie (kuchenka gazowa). Dąb mam od forumowego kolegi. Nie pamiętam ilu letni, ale chyba ma kilkanaście lat. Co do ilości, to różnie daję. Musisz poeksperymentować. Np. jedna szczapa długości około 10 cm i średnicy 1.cm. Czas? Sprawdzam organoleptycznie.
Pozdrawiam. jajek12
Jedzenie, picie, sen, miłość cielesna - wszystko z umiarem. Hipokrates


Szlumf
1350
Posty: 1384
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 21:40
Załączniki
Re: Dąb jako dodatek do starzenia - smak i aromat.

Postautor: Szlumf » poniedziałek, 21 mar 2016, 22:06

Ja w denku kołka nawiercam dziurkę, wkręcam w nią długi wkręt który służy za uchwyt i opalam gazowym palnikiem do lutowania. Najlepsze efekty otrzymałem dając 20 kołków na 5l destylatu w czasie 3-4 tygodni. Ale dawkowanie i czas zależą też od destylatu. Rum był dobry (choć różnice były wyczuwalne) zarówno przy 10 kołkach jak i 20. Destylat winogronowy lepszy był przy 20 kołkach ale może gdybym potrzymał ten z 10 kołkami dłużej to też byłby ciekawy.
Ten sposób dębienia ma wadę polegającą na tym, że nawet dobrze przefiltrowany, klarowny destylat po paru miesiącach ciut mętnieje. Zdarzyło mi się to z winogronem. Następne destylaty będę dębił kołkami po wygotowaniu. Tylko jeszcze nie wiem czy gotować przed czy po opalaniu.
Ostatnio zmieniony wtorek, 22 mar 2016, 14:12 przez Szlumf, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

kubafant
30
Posty: 44
Rejestracja: środa, 3 lut 2016, 15:01
Ulubiony Alkohol: Rum
Status Alkoholowy: Zaciermistrz
Lokalizacja: Białystok
Załączniki
Re: Dąb jako dodatek do starzenia - smak i aromat.

Postautor: kubafant » wtorek, 22 mar 2016, 09:55

No właśnie ja chciałbym zastosować mniejszą ilość dębu, ale w dłuższym okresie czasu.
Wygotowanie powinno rozwiązać problem zmętnienia. Wydaje mi się, że korzystniej byłoby najpierw opalić, a następnie wrzucić do wrzątku - w przeciwnym wypadku znacznie wydłużamy czas całej procedury (wygotowane drewienka nie będą się nadawały do wypalenia, trzeba je najpierw dokładnie wysuszyć co może trwać tygodniami). Ponadto - przy opiekaniu może się pojawić jakiś pył węglowy / niezwiązana sadza / coś podobnego - co również może mieć negatywny wpływ na klarowność destylatu.
Pozdrawiam!
Qui bibit, sanctus est.

Awatar użytkownika

Kamal
1650
Posty: 1689
Rejestracja: wtorek, 9 paź 2012, 10:54
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Rum i ogólnie większość domowych trunków
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Dąb jako dodatek do starzenia - smak i aromat.

Postautor: Kamal » wtorek, 22 mar 2016, 13:37

@Szlumf chyba pieczeniu/paleniu? A nie dębieniu. :-)
K.
Obrazek


Wróć do „Przepisy smakowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości