Budowa kolumn rektyfikujących.
Awatar użytkownika

Autor tematu
szczurek.g
50
Posty: 71
Rejestracja: niedziela, 28 sie 2011, 19:35
Krótko o sobie: Absolwent UP WTD
Ulubiony Alkohol: Bimberek
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Kontakt:
Załączniki
Zalewanie kolumny

Postautor: szczurek.g » sobota, 22 paź 2011, 16:28

Ze słowniczka destylatora:

"Zalewanie kolumny - Proces występujący w kolumnie rektyfikacyjnej spowodowany głównie zbyt intensywnym ogrzewaniem zacieru (nastawu). Duże ciśnienie podążającej do góry pary blokuje spływ flegmy po wypełnieniu kolumny, czego efektem jest brak wymiany para/ciecz."

Tu moje pytanie skąd wiadomo, że kolumna nie jest zalana np. do połowy?

W kolumnie Rogera - moje dwie "GRACJE" http://alkohole-domowe.com/forum/kolumny-rogera-moje-dwie-gracje-t4669.html

jest możliwość podglądu momentu zalewania poprzez rurkę silikonową.

Dlaczego jest tak wysoko? Czy ewentualne zalanie i widok tego w rurce nie oznajmi nam, że za późno zareagowaliśmy i za mocno przygrzaliśmy?


dostawa 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5314
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: zalewanie kolumny

Postautor: Zygmunt » poniedziałek, 24 paź 2011, 14:07

Generalnie zalanie kolumny po prostu słychać. Bulgocze dość mocno, a do tego wariuje odbiór i termometr. Warto mieć termometry w wypełnieniu, dopełniają obraz całości.

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"


pidi
20
Posty: 28
Rejestracja: środa, 29 sie 2012, 12:57
Załączniki
Re: Testy sprężynek pryzmatycznych.

Postautor: pidi » piątek, 5 kwie 2013, 10:20

Mam kolumnę średnicy 63 mm, na razie brak regulatora mocy. Jestem po 3 destylacjach.
Z pewną nieśmiałością pracowałem przez pewien czas, podczas odbioru serca, na mocy 4 kw bez oznak zalewania kolumny. Jak wynika z pomiarów @ radius, odbywało się to tuż pod progiem zalania. W takim wypadku zakup regulatora mocy będę mógł odłożyć na bliżej nieokreśloną przyszłość. :piwo:

pozdrowienia

Awatar użytkownika

lesgo58
4000
Posty: 4375
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Testy sprężynek pryzmatycznych.

Postautor: lesgo58 » piątek, 5 kwie 2013, 11:46

pidi pisze:...Z pewną nieśmiałością pracowałem przez pewien czas, podczas odbioru serca, na mocy 4 kw bez oznak zalewania kolumny. ...

Dziwna sprawa. Przy 4 kW nie zalewa? Coś jest nie tak...I podejrzewam, że to nie jest wina sprężynek.
Jak długo pracowałeś na tych 4kW?
A przy jakiej mocy na początku Ci zalewa?


wolan
300
Posty: 300
Rejestracja: sobota, 14 lut 2009, 17:10
Załączniki
Re: Testy sprężynek pryzmatycznych.

Postautor: wolan » piątek, 5 kwie 2013, 15:18

lesgo58 pisze:
pidi pisze:...Z pewną nieśmiałością pracowałem przez pewien czas, podczas odbioru serca, na mocy 4 kw bez oznak zalewania kolumny. ...

Dziwna sprawa. Przy 4 kW nie zalewa? Coś jest nie tak...I podejrzewam, że to nie jest wina sprężynek.

Mogę dumać ale wydaje mi się, że powodem braku zalania kolumny był odbiór destylatu :). Zwiększył moc, prawdopodobnie zwiększył też i odbiór na tyle znacząco, że nie miało prawa zalać :)
Ostatnio zmieniony piątek, 5 kwie 2013, 17:11 przez wolan, łącznie zmieniany 1 raz.


pidi
20
Posty: 28
Rejestracja: środa, 29 sie 2012, 12:57
Załączniki
Re: Testy sprężynek pryzmatycznych.

Postautor: pidi » poniedziałek, 8 kwie 2013, 09:54

Jak długo pracowałeś na tych 4kW?
A przy jakiej mocy na początku Ci zalewa?


Odebrałem tak ok. 3 l. serca z powtórnej destylacji z prędkością ok. 40 ml/min
Mam 3 grzałki w kegu po 2 kw. Zalewa jak włączę 3 naraz.
W sobotę destylowałem wino i z ciekawości sprawdziłem watomierzem moc rzeczywistą grzałki 2 kw. Wyszło 1750W. Mam dość dużą odległość do transformatora, w gniazdku jest zawsze ok. 223V, ale mimo wszystko to trochę za mała moc jak na grzałkę 2kw. Ma to pewnie niebanalny wpływ na to że nie zalewa przy pracy 2 grzałkami. 500W robi różnicę..


akas
30
Posty: 49
Rejestracja: środa, 22 paź 2008, 22:27
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Kontakt:
Załączniki
Re: Testy sprężynek pryzmatycznych.

Postautor: akas » wtorek, 9 kwie 2013, 09:11

@pidi postaram się udzielić Ci kilku informacji na temat zalewania. Producenci grzałek często robią je tak, aby deklarowaną moc osiągały przy 250V. Nominalne napięcie w sieci to 230V +,- 10% , co daje rozpiętość normy 207-253V.
Warto więc mierzyć aktualną moc grzania watomierzem.
Twoja kolumna ma około 29 cm/2 pola przekroju.
Sprężynki zalewa według testu przy 140W/cm2.
Dla twojej kolumny jest to więc 29x140= 4060W.
Jeśli chcesz aby Ci zalewało na mniejszej mocy możesz jakiś odcinek tych sprężynek mocniej zagęścić ( poprzez ostukiwanie na miękkim podłożu) . Powinieneś spokojnie zmniejszyć objętość o 10%.
Możesz ten sposób wybrać miejsce zaczątku zalania. Dla początkujących proponuje szczyt wypełnienia, dla bardziej zaawansowanych niższą partię.
Dla poszerzenia info wrzucę jeszcze mój post drugiego forum:

Samo zalanie, miejsce jego zaczątku, oraz szybkość jego narastania zależy od wielu czynników.
Np. dla sprężynek kolegi @plipek1 o średnicy około 3,8mm następuje mniej więcej przy przyłożeniu mocy 100W na cm² pola przekroju kolumny.
Dzieje się to pod warunkiem:
- przyzwoitego ocieplenia
- lekkiego zagęszczenia sprężynek
- prawidłowego podparcia
- zamkniętego zaworka odbioru

Zaczątek zalania może się pojawić w dolnej części kolumny. Często wynika to z większego zagęszczenia wypełnienia na dole, lub niewystarczająco przewiewnego podparcia. Przyczyną mogą być też pierścienie centrujące.

Szybkość przyrostu słupa zalania zależy:
- od ilości mocy ponad progiem zalania
- od procentowości wsadu w kotle

W przypadku mocy niewiele przekraczającej próg zalania , jego zaczątku w dolnej partii kolumny, oraz niskoprocentowego wsadu, możemy czekać ponad godzinę zanim pojawi się na szczycie.

Zalania w dolnej części kolumny są moim zdaniem nawet lepsze od górnych. Lepiej zwilżają i płuczą wypełnienie.


pidi
20
Posty: 28
Rejestracja: środa, 29 sie 2012, 12:57
Załączniki
Re: Testy sprężynek pryzmatycznych.

Postautor: pidi » wtorek, 9 kwie 2013, 11:35

dzięki @ Akas za informację, bardzo treściwy opis. Mój post wynikał jedynie z tego że @ lesgo dziwił się, że przy pracy na 2 grzałkach nie zalewa mi kolumny, co zresztą potwierdzają testy z tego tematu. Ja z takiego obrotu sprawy jestem zadowolony. Zalewam pracując na 3 grzałkach.


pitz
30
Posty: 36
Rejestracja: wtorek, 19 cze 2012, 06:23
Lokalizacja: śląsk
Załączniki
Re: Testy sprężynek pryzmatycznych.

Postautor: pitz » piątek, 10 maja 2013, 05:01

akas pisze:Twoja kolumna ma około 29 cm/2 pola przekroju.
Sprężynki zalewa według testu przy 140W/cm2.
Dla twojej kolumny jest to więc 29x140= 4060W.
[/i]

Więc to całe zalewanie nie zależy w ogóle od wysokości kolumny?;>
Dziennie piję ale nie umiem wpaść w nałóg ;D

Awatar użytkownika

radius
5500
Posty: 5560
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: radius » piątek, 10 maja 2013, 07:20

Zalewanie zależy tylko od gęstości wypełnienia i od mocy grzania a w dalszej kolejności od ilości odbieranego destylatu. Dochodzą jeszcze czynniki "mechaniczne" jak przewężenia, podparcia, pierścienie centrujące itp, ale to już w zależności od konstrukcji kolumny.
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

Trener
900
Posty: 914
Rejestracja: środa, 24 lip 2013, 20:19
Krótko o sobie: Taki sobie ze mnie psotnik ;)
Ulubiony Alkohol: Benedyktynka
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Poznań
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: Trener » niedziela, 22 gru 2013, 22:45

To może dziwne pytanie, ale jedna kwestia od pewnego czasu nie daje mi spokoju. Szukałem odpowiedzi, ale niestety nie znalazłem, a im więcej czytam, tym większych nabieram wątpliwości. Chodzi mi mianowicie o uzasadnienie powodu celowego zalewania kolumny.
Wielokrotnie obserwowałem na szklanym pot-stillu jak przemieszcza się (nazwijmy to) "czoło fali oparów". Pojawia się ono po osiągnięciu w kotle granicznej temperatury parowania. Przez szkło widać dokładnie w którym miejscu znajdują się opary, ponieważ prąc w górę deflegmatora, czoło fali skrapla się na jego ściankach oraz wypełnieniu, powodując ich zwilżenie. W miarę przesuwania się czoła fali, krople pojawiają się coraz wyżej i spływają w dół po wypełnieniu jak i ściankach.
Wiem, że pot-still i kolumna działają na innej zasadzie, ale proces wędrówki par, przebiega przecież analogicznie. Skoro więc celem zalania, jest zwilżenie wypełnienia (nasycenie wypełnienia), to chyba mija się ono z celem, jeśli osiągamy je w chwili, gdy czoło fali oparów spotka się z każdą sprężynką wypełnienia o temperaturze niższej niż temperatura oparów. Intuicja i obserwacja podpowiada, że gdy opary dotrą do chłodnicy szczytowej, całe wypełnienie jest już wilgotne.

Powiedzmy, że pary w końcu rozgrzewają wypełnienie i rozpychają resztę spływających po nim kropli, kierując je na ścianki kolumny. Załóżmy, że powoduje to osuszanie wypełnienia. Co w takim razie zmienia celowe zalanie, skoro po zmniejszeniu mocy, flegma spływa do kotła, a pary dalej rozpychają na boki spływające krople? Tym bardziej, że i tak czekamy potem minimum pół godziny na stabilizację.

Czy w takim razie jedynym celem zalania nie jest dokładne przepłukanie wypełnienia z zanieczyszczeń po ostatnim procesie? Będę wdzięczny za wyjaśnienie mi tej kwestii raz na zawsze.
Po drogach jeździ masa świrów i psychopatów. Pędzą na złamanie karku, nie zważając na nic... Aż czasami trudno mi ich wyprzedzić.

Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5314
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: Zygmunt » niedziela, 22 gru 2013, 23:18

Celem zalania jest utworzenie błonek destylatu, swoistego filmu między fragmentami wypełnienia- zwiększa to kilkukrotnie powierzchnię wymiany para-ciecz. Zalanie celowe różni się tym, że masz pewność, że ten film pozostanie na wypełnieniu.

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"

Awatar użytkownika

Trener
900
Posty: 914
Rejestracja: środa, 24 lip 2013, 20:19
Krótko o sobie: Taki sobie ze mnie psotnik ;)
Ulubiony Alkohol: Benedyktynka
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Poznań
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: Trener » poniedziałek, 23 gru 2013, 00:04

Dziękuję. Teraz zaczyna nabierać to sensu. Muszę lepiej przyjrzeć się sprężynkom we wzierniku po zalaniu.
Z ciekawości, czy znane są jakieś średnie procentowe różnice w czystości oraz mocy rektyfikatu po zastosowaniu zalania jak i bez niego? Rozumiem, że dokładne wartości mogą zależeć (tutaj "strzelam") od przyłożonej mocy, rozmiaru i kształtu sprężynek, gęstości ich upakowania oraz wysokości i prędkości odbioru. Wymiarów sprężynek oraz gęstości nie podam, ale załóżmy, że odbiór odbywa się na 120cm przy mocy 1500W i RR 1:4. Wystarczą mi wartości orientacyjne (o ile takowe istnieją).
Po drogach jeździ masa świrów i psychopatów. Pędzą na złamanie karku, nie zważając na nic... Aż czasami trudno mi ich wyprzedzić.


Szlumf
1550
Posty: 1590
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 21:40
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: Szlumf » poniedziałek, 23 gru 2013, 00:23

Trener pisze:To może dziwne pytanie, ale jedna kwestia od pewnego czasu nie daje mi spokoju. Szukałem odpowiedzi, ale niestety nie znalazłem, a im więcej czytam, tym większych nabieram wątpliwości. Chodzi mi mianowicie o uzasadnienie powodu celowego zalewania kolumny.


Miałem podobne wątpliwości (też szklana kolumna) i oprócz orosienia przy wędrówce par jako czynnik zwilżający podałem refluks przy stabilizacji. Niedawno poruszyłem temat na "białym" forum przy okazji dyskusji o zalewaniu. Niejako w odpowiedzi (choć nie napisał tego wprost) Citizen Kane przeprowadził test porównawczy http://www.bimber.info/forum/viewtopic. ... c&start=45 . W skrócie wynikało z niego, że orosienie i refluks owszem powodują zwilżenie wypełnienia bez zalewania ale jej zalanie znacząco polepsza parametry pracy w porównaniu ze zwilżeniem osiąganym bez zalewania. Moim zdaniem problem wymaga dalszych badań gdyż w powyższym teście zalanie wykonano po zwilżeniu wypełnienia orosieniem i refluksem a nie dzieląc nastaw na 1/2 i przeprowadzając dwa procesy - bez zalania i z zalaniem - w identycznych warunkach.
A tak w ogóle to problemy związane z zalewaniem (praca na progu zalania, z częściowym zalaniem itp.) w świetle fragmentarycznych informacji spotykanych w wypowiedziach kolegów wymagają lepszego zbadania.

Awatar użytkownika

lesgo58
4000
Posty: 4375
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: lesgo58 » poniedziałek, 23 gru 2013, 08:06

Stosuję zalewanie kolumny od dawna. A stało się to gdy jeszcze "walczyłem" o otrzymanie czystej wódki, który to cel sobie pewnego dnia wyznaczyłem. Było to dwa lata temu po pierwszych eksperymentach w tym temacie przeprowadzonych przez @Akasa.
Trudno jednoznacznie określić czy stosowanie tylko zalewania wnosi jakiś pożytek w postaci wartości dodanej. Bardzo łatwo efekt zalewania można "zgubić" podczas procesu destylacyjnego.
Moim zdaniem zalewanie kolumny trzeba rozpatrywać w szerszym kontekście i jako jeden z elementów dzięki któremu otrzymamy produkt o jakim marzymy. Czyli czysty, bezwonny spirytus.
Zastosowanie tylko zalewania nic nam nie da przy jednoczesnym zaniedbaniu innych elementów takich jak odpowiednie RR, prędkość odbioru, utrzymanie w miarę wysokiej temperatury refluksu, odpowiedniego i dokładnie ułożonego wypełnienia, itp.
W/g mnie dopiero podejście do rektyfikacji w sposób poważny, bez pośpiechu i z zachowaniem wszelkich reguł pozwoli nam cieszyć się wynikiem.
Co do samego zalewania to w moim przypadku zauważam, że kolumna po wykonanym zalewaniu wchodzi w stabilizację o wiele szybciej. Późniejsze pilnowanie prędkości odbioru z utrzymywaniem odpowiedniego RR skutkuje wysokim stopniem orosienia przez cały proces rektyfikacyjny. A to w konsekwencji daje nam maksymalną ilość półek teoretycznych. Łatwiej nam utrzymać zamierzoną temperaturę w dole kolumny. Po prostu kolumna pracuje na naszą korzyść całą długością.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 23 gru 2013, 11:09 przez lesgo58, łącznie zmieniany 2 razy.


michwo1
50
Posty: 52
Rejestracja: środa, 3 kwie 2013, 09:42
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: michwo1 » poniedziałek, 23 gru 2013, 10:17

Dodam jeszcze mały szczegół, który ma wpływ na zalewanie i na komfort odbioru (oprócz tego wszystkiego co napisał lesgo58) otóż jest to dobre ocieplenie całej kolumny. Polecam.

Awatar użytkownika

radius
5500
Posty: 5560
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: radius » poniedziałek, 23 gru 2013, 12:08

Potwierdzam to, co napisał lesgo58. Pozytywne efekty zwilżania wypełnienia za pomocą celowego zalewania kolumny, zauważyłem właśnie po zamontowaniu termometru na wysokości 10 półki teoretycznej. Dużo szybciej temperatura na tej wysokości wypełnienia dochodzi do stałej wartości, a tym samym kolumna stabilizuje się krócej. No i pracując efektywniej na całej długości wypełnienia, kolumna "daje" w efekcie, zauważalnie lepszy smakowo destylat co potwierdziły ślepe próby z "użyciem" mojej żony i brata jako królików doświadczalnych :ok: :mrgreen:
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

lesgo58
4000
Posty: 4375
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: lesgo58 » poniedziałek, 23 gru 2013, 20:25

@trener tak sobie poszperałem w notatkach i natrafiłem na testy @Akas'a w temacie zalewania kolumny. Pozwolę sobie skopiować ich fragment który jest istotny dla zrozumienia idei...
Akas pisze:Postaram się streścić, chociaż nie wiem czy dam radę w dwóch zdaniach. W doświadczeniach z sprężynkami staram się stabilizować co najmniej 15min. W poprzednim poście opisałem pewne dwa spostrzeżenia:

1. Pomiar HETP dla sprężynek których nie zdołałem zalać wykazał 84%, czyli wysokość półki około 8cm. Następne pomiary robione na zalaniu i poniżej jego wykazały 93,5% i wysokość półki 2,3cm.

2. uzyskałem dla tych samych sprężynek jakby dwa punkty zalania
a) przy suchych sprężynkach pojawiło się ono na mocy 2250W
b) przy zwilżonych na mocy 1700W

Wynika z tego, że moc zalania jest zmienna. Dla suchego wypełnienia jest dużo większa niż dla takiego które było niedawno już raz zalane. Pomiary na wypełnieniu którego nie zdołaliśmy zalać wykazują kiepski HETP i gwałtowną jego poprawę gdy zalanie się pojawi. Zaś dla zwilżonego (zalanego) wypełnienia różnice te zanikają. Możemy więc grzać mniejszymi mocami bez większej szkody dla HETP. Częściowo potwierdza to obserwacje Inżyniera.

Pytania się jakie nasuwają to:
1. Czy dla bardziej gęstych sprężynek różnice są mniej drastyczne?
2. Czy długa stabilizacja pozwoli uzyskać odpowiednie zwilżenie sprężynek z pominięciem typowego zalania?

[ Dodano: 2011-02-13, 22:37 ]

Aby znaleźć odpowiedź na powyższe pytania znalazłem trochę czasu i wykonałem doświadczenia.
Tym razem użyłem sprawdzonych w wielu moich poprzednich testach sprężynek kolegi @plipka1.

1. Pierwszy test miał odpowiedzieć na pytanie, czy długa stabilizacja jest wstanie odpowiednio nawilżyć sprężynki, aby zaczęły pracować na wysokim HETP bez potrzeby wstępnego zalania. Warunki doświadczenia były takie same jak poprzednio czyli usyp na wysokość 15cm. Moc grzania ustawiłem na 1200W. Tempr. na głowicy szybko się ustawiła na 78,6°C. Półgodzinna stabilizacja nic w tej kwestii nie zmienia. Odebrałem więc z prędkością 10ml/min próbkę pomiarową. Alkoholomierz pokazał 91,5%. Czyli wysokość półki wyszła 3,8cm. Wynik jak widać słaby. Cały proces pomiarowy trwał około 1 godziny. Niestety pomimo tak długiego czasu sprężynki nie zdołały się odpowiednio nawilżyć.

2. Drugi test miał na celu zalanie sprężynek, a następnie zejście z mocą ponownie na 1200W, aby porównać wynik z poprzednim. Jak na złość w tym czasie na sieci energetycznej było słabe napięcie. Moja maksymalna moc dochodziła do 1950W i nie mogłem zalać wypełnienia. Zirytowany postanowiłem odebraną wcześniej próbkę wlać przez głowicę i kolumnę do kega i zakończyć próby. Wyłączyłem grzanie wyciągnąłem z głowicy skraplacz i wlałem do środka 300ml próbki 91.5%. Zabulgotało i słup cieczy powoli przelał się do kega. W tym momencie wpadł mi do głowy pomysł! Ciekawe co będzie gdy włączę grzanie?. Ale Może niech najpierw dobrze obcieknie, pomyślałem. Poczekałem jeszcze kilka minut i włączyłem grzałki. Reakcja kolumny była gwałtowna w kilkanaście sekund zaczęła się zalewać! Obniżałem moc. Dopiero przy 1400W słup zalania zaczął się obniżać, stabilność uzyskał przy 1430W. Zmniejszyłem więc moc do zakładanych 1200W i zacząłem odbierać próbkę pomiarową. Temperatura na głowicy wynosiła 78,2C i była stabilna rokowało to dobry wynik procentowości. Alkoholomierz pokazał 94,2%. co przełożyło się na półkę o wysokości 1,8cm.

Spostrzeżenia:
1.Chyba przypadkowo odkryłem, że aby zwilżyć wypełnienie wcale nie trzeba robić tego z poziomu kotła grzejąc dużą mocą. Można po prostu chlusnąć do kolumny 0,5l słabego, zimnego 90-procentowego spirytusu i to załatwia szybko sprawę.
Myślę, że jest to ważne odkrycie dla wszystkich, którzy nie maja nadmiaru mocy do pierwszego zalania, oraz regulatorów, szklanych kolumn, czy wzierników.
2. Jeżeli nie dysponujemy odpowiednią mocą nawet godzinna stabilizacja poniżej progu pierwszego zalania może nie nawilzyć wystarczająco dobrze sprężynek.
3.Aby zalać suche wypełnienie trzeba dużo więcej mocy niż takiego samego wcześniej zwilżonego.
4. Niezwilżone sprężynki dają 2-4 razy gorszy HETP od tych zwilżonych.
5. Zwilżone wypełnienie dobrze pracuje nawet na 4/5 mocy drugiego zalania, więc wówczas, nie jest kluczowe, aby grzał na progu zalewania (co zresztą jest trudne do utrzymania).

Jakby ktoś chciałby zapoznać się z całym eksperymentem to gorąco polecam ten link:
http://www.bimber.info/forum/viewtopic. ... 2A&start=0
Jedyna trudność to niestety trzeba być na tym forum zarejestrowanym.

Awatar użytkownika

Trener
900
Posty: 914
Rejestracja: środa, 24 lip 2013, 20:19
Krótko o sobie: Taki sobie ze mnie psotnik ;)
Ulubiony Alkohol: Benedyktynka
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Poznań
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: Trener » wtorek, 24 gru 2013, 14:37

Po Waszych odpowiedziach oraz po przestudiowaniu wątków z obu linków, jestem wręcz zszokowany wynikami eksperymentów oraz tym, jak celowe zalanie pozytywnie wpływa na wszystkie aspekty rektyfikacji. Od czystości i mocy produktu poczynając, na zmniejszeniu ilości zużytej na proces energii kończąc.
To (jak na razie) ucina moje dalsze pytania w tym temacie. Dziękuję Wam za pomoc.
Po drogach jeździ masa świrów i psychopatów. Pędzą na złamanie karku, nie zważając na nic... Aż czasami trudno mi ich wyprzedzić.

Awatar użytkownika

Duch Wina
200
Posty: 240
Rejestracja: wtorek, 15 paź 2013, 21:21
Ulubiony Alkohol: na razie wino bo w produkcję innych dopiero wchodzę
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: oklice W-wy
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: Duch Wina » poniedziałek, 13 sty 2014, 23:12

Dopytam dla pewności czy dobrze rozumiem. Po uzyskaniu zalania we wzierniku, obniżam moc grzania aż ciecz spłynie z powrotem do kotła (o ile mam zmniejszyć moc grzania jeśli regulatorem ustawię sobie stabilny poziom zalewania). Poznam to po temperaturze na dolnym termometrze? Jak się ustabilizuje to znaczy, że spłynęła? A jeśli poziom cieczy ustawi mi się dajmy na to na podparciu (pierścieniu) nad katalizatorem? Po czym poznam, że sam dół kolumny nie jest zalany i nie tracę półek?


Wróć do „Kolumny destylacyjne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość