Budowa kolumn rektyfikujących.

Szlumf
1900
Posty: 1935
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 21:40
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: Szlumf » wtorek, 14 sty 2014, 01:14

Przy metalowych kolumnach nie ma pewności gdzie jest początek zalania. Może być tuż pod głowicą ale przy nierównomiernym wypełnieniu gdziekolwiek indziej. Np. nad OLM lub jeżeli ktoś ma to nad pierścieniami centrującymi czy wręcz nad kotłem przy mniejszym wylocie z niego.
Jeżeli słup zalania jest wysoki to samo zmniejszenie mocy poniżej progu zalania może powodować, że będzie opadał bardzo wolno - nawet kilkanaście minut. Dolny termometr wykaże wtedy spadek temperatury i moim zdaniem należy poczekać na jej wzrost by być pewnym, że flegma spłynęła.
Z kolei przy zalaniu ze źródłem występującym blisko głowicy spływająca flegma może w bardzo małym stopniu lub wcale nie wpłynąć na wskazania dolnego termometru - po prostu będzie jej za mało by do niego dotrzeć i dopiero kilkukrotne zalanie "nasyci" wypełnienie na tyle by zmienić znacząco jego wskazania.
Moim zdaniem, mając regulator, powinniśmy zmniejszyć moc do 1/2- 1/3 zalania i obserwować wskazania dolnego termometru. Im mniej mocy tym lepiej (granica to spadek temperatury w kotle). Ich zmiany powinny dać nam wskazówkę gdzie nastąpiło zalanie (nisko czy wysoko).
Dla pewności i oszczędności czasu można też całkowicie wyłączyć grzanie i zalewać kilka razy. Ale lepiej chyba poświęcić na początek więcej czasu by poznać kolumnę i potem wiedzieć co się dzieje

Czy sam dół kolumny pracuje to chyba poznasz tylko przy termometrze umieszczonym tuż nad kotłem. Ale chyba "skórka nie warta wyprawki" bo jak spłynie z z 10-11 półki to wystarczy. Reszta zbyt blisko kotła by dała się stabilizować

To są tylko moje przemyślenia dla kolumn metalowych. Ja mam szklaną kolumnę w której widzę wszystko i na podstawie tych obserwacji wnioskuję zachowanie kolumn metalowych co chyba nie jest obarczone zbyt dużym błędem.


alembiki
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Duch Wina
250
Posty: 270
Rejestracja: wtorek, 15 paź 2013, 21:21
Ulubiony Alkohol: na razie wino bo w produkcję innych dopiero wchodzę
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: oklice W-wy
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: Duch Wina » wtorek, 14 sty 2014, 09:01

Szlumf pisze:.... Im mniej mocy tym lepiej (granica to spadek temperatury w kotle).....


Czy sam dół kolumny pracuje to chyba poznasz tylko przy termometrze umieszczonym tuż nad kotłem. Ale chyba "skórka nie warta wyprawki" bo jak spłynie z z 10-11 półki to wystarczy. Reszta zbyt blisko kotła by dała się stabilizować.....


Co do zmiany temperatury w kotle to ma sens. Wraz z postępem destylacji temperatura wzrasta. Jeśli obserwujemy spadek sprawa jasna, za słabo grzejemy. To rozumiem.
Druga część cytatu jest dla mnie nie do końca jasna. Chodzi Ci o to, że jak zalane mam 10-11półek to mogę sobie to odpuścić? Jedni każą zasypywać każdy dostępny centymetr w wzierniku, a inni lekką rączką odpuszczają 10 półek :shock: Dobrze Cie rozumiem?
Może w takim razie wziernik powinien być także w samym dole kolumny??? To by rozwiązywało problem.

Awatar użytkownika

lesgo58
4500
Posty: 4890
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: lesgo58 » wtorek, 14 sty 2014, 10:18

Ja mam kolumnę skonfigurowana i poznaną w sposób dokładny i dlatego pewne symptomy są dla mnie oczywiste i długo się nad nimi nie zastanawiam. Widzę od razu czy kolumna pracuje dobrze czy dzieje się z nią coś niedobrego.
Ale to co opisał @szlumf jest sygnałem, że nie koniecznie tak musi być u wszystkich. I dzięki mu za to że opisał jak się do tego zabrać. Zwłaszcza, że ma możliwość obserwacji wnętrze kolumny.
Zalewanie jest jedną z kluczowych a jednocześnie nie łatwych czynności. Że tak jest to mówią o tym różne posty alarmujące o złej pracy kolumny czy uzyskiwanym złym produkcie. Ajednocześnie braku wiedzy dlaczego tak się dzieje.
Dlatego jeśli komuś pomagam zaczynać pracować na kolumnie zawsze doradzam aby w pierwszych destylacjach odpuścił sobie zalewanie, a po prostu zaczął destylować i poznawać możliwości i zalety oraz wady kolumny.
Zalewanie zaś powinno być następnym etapem pracy z kolumną. Tak jak np. praca pod progiem zalania. Czy tez praca w systemie E-arc.
Dlatego popieram @szlumfa aby bacznie obserwować wskazanie termometrów. Ale aby z tego korzystać należy być pewnym ich wskazań. Ideałem byłoby takie ich skalibrowanie aby w tych samych warunkach pokazywały to samo. Z braku możliwości kalibracji alternatywą jest pamiętanie wielkości różnic w ich wskazaniach. W każdej destylacji powinny być na podobnym poziomie.
Samo zachowanie termometrów i ich odpowiednia odpowiednia interpretacja powinna nam mówić o tym czy kolumna jest zalana a także czy uległa zalaniu w odpowiednim stopniu. Właśnie dobrze to opisał kol. @szlumf.
U mnie zalewanie poza widocznym we wzierniku bulgotaniem objawia się w następujący sposób.
Z powodu zwiększonego ciśnienia spowodowanego grzaniem na pełnej mocy temperatury są następujące: w kotle i na 14 półce temperatury są podobne. Powiedziałbym nawet że na 14 półce temp. jest delikatnie wyższa od tej w kotle. Powodem jest większe ciśnienie panujące w kolumnie niż w kotle. W górnej części kolumny temp. jest z kolei delikatnie wyższa od spodziewanej temp. dnia, a w głowicy dużo niższa - co powodem jest powracajaca ze skraplacza schłodzona flegma wodą o dość niskiej temp.
Jeśli w kolumnie tak przedstawia się rozkład temp. jest to dla mnie oznaka, że kolumna jest zalana. Żeby mieć pewność, że zalanie spowoduje dokładne zwilżenie wypełnienia wykonuję czynność zalewania kolumny 2-3 - krotnie. Robię to w następujący sposób. Wyłączam grzanie na kilka minut, W momencie gdy w okienku znikają oznaki wrzenia i odczekaniu następnych 2-3 minut włączam od nowa cała procedurę.
Po kilkunastu destylacjach czynności te stają się automatyczne i łatwe w wykonaniu. Łatwiejsze niż czytanie tego co napisałem wyżej.
Oznaką dobrze zalanej kolumny i tym samym dobrze zwilżonego wypełnienia jest bardzo szybkie wejście kolumny w stan stabilizacji. Temperatury wracają do stanu prawie równowagi zaledwie w kilka minut. W kotle temperatura delikatnie rośnie wraz z ubywaniem alkoholu potrzebnego do wypełnienia kolumny. Na 14 półce temp. maleje i jej wskazania są o ok. 0,3*C wyższe od temp. dnia a tym samym od wskazań termometru w górze kolumny. U kogoś innego ta różnica może być większa lub mniejsza. Zależy to rodzaju termometrów i kilku pomniejszych innych czynników. Ważne aby "nauczyć" sie tych różnic. U mnie ta mała różnica spowodowana jest różnicą ciśnień występujących w kolumnie. Im wyżej tym niższe ciśnienie. W głowicy w tym czasie temp.ulega delikatnemu podwyższeniu, aby w końcu osiągnąć temp. o kilka dziesiętnych niższą jak w górnej części kolumny. Spowodowane jest to tym, że dokonałem korekty przepływu wody w skraplaczu w taki sposób aby na ujściu temp. miała 65*C. Przez co reflux staje się cieplejszy. A późniejsze zgromadzenie przedgonów powoduje to iż temp. w głowicy pozostaje mimo wszystko niższa o kilka dziesiętnych stopnia niż w górze kolumny. Po czym przechodzimy do pełnej stabilizacji.
Jeśli początek pracy na sprzęcie odbywa się w sposób opisany wyżej to oznacza, że kolumnę zalaliśmy prawidłowo. Mamy idealnie zwilżone wypełnienie. Kolumna pracuje na pełnej rozdzielczości. a my zaczynamy być dumni, że pieniądze wydane na sprzęt i oprzyrządowanie nie zostały wyrzucone w błoto


Szlumf
1900
Posty: 1935
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 21:40
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: Szlumf » wtorek, 14 sty 2014, 11:29

Duch Wina pisze:Druga część cytatu jest dla mnie nie do końca jasna. Chodzi Ci o to, że jak zalane mam 10-11półek to mogę sobie to odpuścić? Jedni każą zasypywać każdy dostępny centymetr w wzierniku, a inni lekką rączką odpuszczają 10 półek :shock: Dobrze Cie rozumiem?
Może w takim razie wziernik powinien być także w samym dole kolumny??? To by rozwiązywało problem.

Chyba nie mam daru jasnego przekazywania tego co mam na myśli.
Oczywiście nie odpuszczamy dolnych półek. Chodziło mi o to, że jak dolny termometr wykaże spływ flegmy to i wypełnienie poniżej też się pewnie zwilży. A jeżeli zalanie nastąpiło od samego dołu to stabilna temperatura na dolnym termometrze świadczy, że flegma spłynęła do kotła gdy zmniejszyliśmy moc.
Wziernik na dole da coś tylko przy zalaniu od samego dołu. Spływ flegmy jest dobrze widoczny (u mnie) tylko przez kilkanaście centymetrów poniżej źródła zalania i na dole można go nie wychwycić gdy zalanie jest na górze.
By uniknąć pracy z częściowo zalanym wypełnieniem moim zdaniem należy ustawić moc roboczą tak jak Lesgo kilka % poniżej mocy progu zalania. Zabezpiecza to też przed destabilizacją z powodu zmian napięcia prądu.
Ja, ze względu na niezbyt jednorodne wypełnienie (zmywaki), planuję umieszczenie w kolumnie zwężenia by mieć powtarzalne źródło zalania.
A jeżeli też całkiem świeży w tej materii może coś radzić to polecam na początek kilka razy pracę bez zalewania z długą stabilizacją, potem z kilkukrotnym zalaniem z całkowitym wyłączaniem grzania a na koniec z obniżaniem mocy po zalaniu. Pozwoli Ci to poznać kolumnę w różnych warunkach.


jarhed82
5
Posty: 8
Rejestracja: niedziela, 16 cze 2013, 20:05
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: jarhed82 » czwartek, 27 mar 2014, 21:01

Witam,
Mam pytanie odnośnie zalewania kolumny. Zaczynam rozgrzewanie całą mocą gdy we wzierniku zaczyna bulgotać, wyłączam grzanie i czekam ok 5min. Powtarzam całą sytuację drugi raz. Po raz trzeci włączam grzanie, we wzierniku pojawia się płyn i teraz pytanie. Czy od razu ustawić moc roboczą, czy wyłączyć grzanie i poczekać aż cały płyn spłynie do kotła, a dopiero wtedy włączyć grzanie z ustawioną mocą roboczą?
Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam
jarhed82


aronia
1450
Posty: 1498
Rejestracja: środa, 7 sie 2013, 08:14
Status Alkoholowy: Producent Wódek
Lokalizacja: Podkarpackie
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: aronia » sobota, 29 mar 2014, 19:17

Lepiej poczekać aż płyn spłynie i kolejny raz zwilży wypełnienie, a później ustawić moc roboczą i stabilizować kolumnę.

Awatar użytkownika

radius
6000
Posty: 6395
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: radius » niedziela, 30 mar 2014, 06:47

aronia pisze:Lepiej poczekać aż płyn spłynie i kolejny raz zwilży wypełnienie

Nie trzeba. Wypełnienie, po dwukrotnym zalaniu, jest już wystarczająco zwilżone i można od razu przejść do pracy na mocy roboczej.
SPIRITUS FLAT UBI VULT


jarhed82
5
Posty: 8
Rejestracja: niedziela, 16 cze 2013, 20:05
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: jarhed82 » poniedziałek, 7 kwie 2014, 17:48

Witam,
Przy pierwszej próbie zalanie nastąpiło już po 5 min. We wzierniku pojawiło się bulgotanie. W sobotę chciałem zrobić surówkę z pierwszego procesu. Rozrobiłem ją do 55% włączyłem grzanie 3,4kW. Opary w górze, grzeje tak dalej chyba z 20 min. i nic. Kolumna nie chciała się zalać. Proszę o pomoc w czym może być problem. Czy może to być przyczyna mocniej ubitych sprężynek? Trochę poruszałem tą kolumną przy wymianie katalizatora z Cu na KO. A może za słabo są ubite? Kolumna 2'', sprężynki z alllegro ale nie od szymonl,i keg 30l.
Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam
jarhed82

Awatar użytkownika

tomch150181
20
Posty: 28
Rejestracja: piątek, 17 lip 2009, 12:13
Krótko o sobie: Co jest gorsze od ciepłej wódki? Brak wódki!
Ulubiony Alkohol: własny :)
Status Alkoholowy: Producent Nalewek
Lokalizacja: podlaskie
Kontakt:
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: tomch150181 » czwartek, 24 kwie 2014, 20:13

U mnie z kolei wcale nie zalewa, po wymianie sprężynek przestało, sprężynki kupione 2 lata wcześniej przesypałem do innej kolumny a zasypałem nowe i od tej pory nigdy już nie udało się zalać kolumny. Albo coś z grzaniem albo nowe sprężynki są większe i bardziej przewiewne od starych.
www.sklep-masarski.pl - art. do wyrobów domowych zapraszam


jarhed82
5
Posty: 8
Rejestracja: niedziela, 16 cze 2013, 20:05
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: jarhed82 » niedziela, 21 gru 2014, 11:58

Witam,
Proszę o pomoc. Zamierzam zamienić swoją kolumnę na fi70x2 (obecnie fi 60,3) ale posiadam grzanie 2x2kv i dlatego moje obawy czy taka moc wystarczy do zalania kolumny (w opisie sprężynek jest napisane 3800W a więc na granicy moich możliwości)? Kolejne pytanie to czy wężownica, którą posiadam (chłodnica z rury fi 60,3) będzie mogła służyć w rurze fi 66? Czy będzie za duży prześwit?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam
jarhed82


aronia
1450
Posty: 1498
Rejestracja: środa, 7 sie 2013, 08:14
Status Alkoholowy: Producent Wódek
Lokalizacja: Podkarpackie
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: aronia » niedziela, 21 gru 2014, 12:25

Zakładając straty na zbiorniku i kolumnie oraz wahania napięcia w sieci ta grzałka może być niewystarczająca. Na pewno się znajdzie na forum jakiś chętny, żeby odkupić tą co masz, a Ty niewiele dopłacając kupisz 3x2kW. Ja swój skraplacz z karbowanki przewinąłem z rury 60 na 70-tkę i daje radę.

Awatar użytkownika

Kula
1100
Posty: 1146
Rejestracja: niedziela, 4 lip 2010, 18:13
Krótko o sobie: Tester eksperymentator ...............
Ulubiony Alkohol: swój własny .............................
Status Alkoholowy: Konstruktor
Kontakt:
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: Kula » niedziela, 21 gru 2014, 13:47

Zalewanie
Wszystko zależy od spadków napięć które masz w sieci. Przy minimalnym spadku napięcia (który prawie zawsze występuje) nie zalejesz kolumny.
Osobna sprawa to same grzałki. Tolerancja dla grzałek to ile mnie pamięć nie myli -10% do +5% z tendencją raczej na minus.
Sumując dwie rzeczy myślę, że nie zalejesz kolumny.
Pozdrawiam

Kula

www.StalowkaSklep.pl - destylatory, kotły z płaszczem, akcesoria do budowy i stal kwasoodporna
https://www.facebook.com/stalowkadestylatory


marcin16
50
Posty: 90
Rejestracja: piątek, 18 paź 2013, 06:36
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: marcin16 » niedziela, 21 gru 2014, 19:47

Kula niestety ma rację. U mnie przy takiej średnicy kolumny fi70 i grzałce 2x2kw nie dało sie zalać niestety. Grzałka 2x2kw została sprzedana szczęśliwym kupcem okazał sie Kolega Aronia a ja zakupiłem grzałeczke 3x2kw i to jest to czego potrzebowałem do takiej rakiety. Jak instalacja Ci pozwoli to kupuj 3x2kw nie bedziesz żałował.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika

Duch Wina
250
Posty: 270
Rejestracja: wtorek, 15 paź 2013, 21:21
Ulubiony Alkohol: na razie wino bo w produkcję innych dopiero wchodzę
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: oklice W-wy
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: Duch Wina » niedziela, 21 gru 2014, 22:24

No tak to teraz rozumiem dlaczego taż rzadko udaje mi się zalać kolumnę :(
Mam w 30-to litrowym KEGu tylko 3,4kW, przy średnicy 60,3mm. Prawdopodobnie przy nieco niższym napięciu w sieci po prostu nie mam na to szans.


PETER29
850
Posty: 896
Rejestracja: piątek, 18 lut 2011, 16:28
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Czysta i browar
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: ŚLĄSKIE
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: PETER29 » wtorek, 23 gru 2014, 07:36

Mam podobny zestaw jak i Ty. Przy grzałce 1,4kw włączonej bezpośrednio do gniazdka a 2kw pod regulatorem na 60% zalewam kolumnę bez problemu. Nie sądzę aby spadki napięcia były aż tak duże. Albo źle ubite wypełnienie albo grzałka nie ma takiej mocy jak piszesz. ( moje wypełnienie to spręzynki plipek 3,2x3,2 mm).

[Mod.]
Nie cytujemy postu poprzedzającego w całości. Po co?
_______________________________________________________________________________
Pozdrawiam KRZYSZTOF

Awatar użytkownika

Duch Wina
250
Posty: 270
Rejestracja: wtorek, 15 paź 2013, 21:21
Ulubiony Alkohol: na razie wino bo w produkcję innych dopiero wchodzę
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: oklice W-wy
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: Duch Wina » środa, 24 gru 2014, 14:07

Też mam Plipka. Co masz na myśli pisząc "źle ubite"? W zasadzie w ogóle ich nie ubijam.Zasypuję i tyle. Grzałki raczej nie podejrzewam, ale sprawdzę to przy okazji.
W takim razie muszę tropić przyczynę braku zalewania dalej. Podejrzani to:
- bufory; mam zasyp podzielony na odcinki około 40-to centymetrowe, druciana rameczka stoi na podparciu dając około 3cm wolnej przestrzeni, na tym podparcie i kolejna warstwa...
- zbyt duże chłodzenie, czasem muszę podkręcić wodę chłodzącą bo mi zaczyna podczas ostrego grzania wykapywać przedgon spod dekielka zakrywającego głowicę.

A tak poza konkursem- na zalewanie chyba świetnie wpływa dodatek medium gazowanego. Kiedyś do nastawu dolałem ze 300ml starego "szampana". Kolumna była zalana 3 minuty po tym jak ruszyły opary.

Awatar użytkownika

lesgo58
4500
Posty: 4890
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: lesgo58 » środa, 24 gru 2014, 15:00

Duch Wina pisze: - bufory; mam zasyp podzielony na odcinki około 40-to centymetrowe, druciana rameczka stoi na podparciu dając około 3cm wolnej przestrzeni, na tym podparcie i kolejna warstwa...


Konstrukcja Twojej kolumny wskazuje że prawdopodobnie zalewa Ci od dołu. Żeby zalanie było widoczne u góry potrzeba przy Twoim grzaniu nawet godzinę.
U mnie też występuje podobny przypadek. Przy grzaniu na starej kolumnie mocą 3,5kW wystarczyło kilka minut żeby zalanie było widoczne u góry. Teraz gdy zmieniłem konfigurację kolumny zalewa mi od dołu.

Żeby stwierdzić czy jest tak jak piszę wystarczy przyłożyć ucho u dołu kolumny.

Mówią, że ponoć zalanie dolne jest korzystniejsze.


Szlumf
1900
Posty: 1935
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 21:40
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: Szlumf » środa, 24 gru 2014, 18:00

lesgo58 pisze:Mówią, że ponoć zalanie dolne jest korzystniejsze.


Może pamiętasz gdzie to opisują dokładniej? Czy ktoś robił jakieś doświadczenia a nie tylko teoretyczne dywagacje?
Z moich obserwacji (dla przypomnienia - mam szklaną kolumnę) wynika, że tak nie jest. Chyba, że pozwolimy by słup zalania podszedł do samej góry :D . Wtedy rzeczywiście dokładnie zwilżamy całe wypełnienie. Ale to przy dużej bezwładności cieplnej metalowych kolumn może chyba być niebezpieczne.
Kiedyś zrobiłem test zalewania od dołu wkładają blaszkę zmniejszającą przekrój gdzieś na 30cm od kotła. Po całkowitym wyłączeniu grzania ciecz podchodziła do góry jeszcze o 10-15cm. Nieco to mnie przestraszyło ale na szczęście nie doszła do głowicy.
Obecnie zalewam od góry na możliwie najdłuższym odcinku. Wyłączam grzanie i obserwuję opadający słup cieczy. Jeżeli spływa do samego kotła a nie rozmywa się po drodze to uznaję , że kolumna jest zwilżona. Jeżeli się rozpływa lub spodziewam się dużej ilości przedgonów to powtarzam zalewanie.
Moim zdaniem zalewanie daję nam szybsze zwilżenie wypełnienia i koncentrację przedgonów a tym samym skraca proces.
Można się jednak obejść bez zalewania. Świadczą o tym wyniki chromatogramów Siędestyluje.

Awatar użytkownika

lesgo58
4500
Posty: 4890
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: lesgo58 » środa, 24 gru 2014, 20:38

Szlumf pisze:Może pamiętasz gdzie to opisują dokładniej? Czy ktoś robił jakieś doświadczenia a nie tylko teoretyczne dywagacje?

To nie jest moja opinia ani wynik teoretycznych dywagacji.
Głównym winowajca tego stwierdzenia jest Akas. Jest o tym sporo na Białym Forum. Sprawa jest trochę rozstrzelona po różnych tematach.
Teraz nie chce mi się szukać przykładów. W każdym bądź razie efektem tych doświadczeń Akasa i wniosków z tego wynikających jest wymyślenie przez niego tzw. gadżetu do mechanicznego zalania kolumny.
Czy samo zalewanie wpływa pozytywnie na jakość - tego nie wiem, ale wpływa i to zdecydowanie na szybkość stabilizacji i efekty tej stabilizacji. Zwłaszcza gdy ktoś pracuje na "nowych" sprężynkach. Nie bez znaczenia jest "zużycie" sprężynek. Bądź ich wstępne wytrawienie.
Ostatnio zmieniony czwartek, 25 gru 2014, 07:10 przez lesgo58, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika

lesgo58
4500
Posty: 4890
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Zalewanie kolumny

Postautor: lesgo58 » środa, 24 gru 2014, 21:19

Znalazłem. Wiele ( albo i wszystko) na temat zalewania jest w tym temacie:
http://www.bimber.info/forum/viewtopic. ... 326#124326
i w tym:
http://www.bimber.info/forum/viewtopic. ... 135#108135
P.S. Niestety trzeba się tam zarejestrować.


Wróć do „Kolumny destylacyjne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość