Piwniczka, schowek, barek czy lodówka? Butelki, beczka czy gąsior? Wszystko o tym gdzie i jak przechowywać destylaty.
Awatar użytkownika

Kamal
1650
Posty: 1689
Rejestracja: wtorek, 9 paź 2012, 10:54
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Rum i ogólnie większość domowych trunków
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Pękające gąsiory z destylatem- jaka przyczyna?

Postautor: Kamal » niedziela, 9 lut 2014, 00:41

Ponieważ odparowuje. Miałem już podobny przypadek, tylko z winem które wzmacniałem spirytusem. Który opisałem na forum.
Kamal pisze:Kiedyś do balona z winem, dolałem spirytusu i spróbowałem wydawało się dobre, mocne % w smaku, i zatkałem rurką fermentacyjną. Jakież było moje zdziwienie, gdy po tygodniu z kolegą spróbowaliśmy tego winka, które było dużo słabsze :cry:. Postanowiłem dolać jeszcze raz spirytusu. Zatkałem znów rurką, i po chwili słyszę bulgotanie. Wtedy już się domyśliłem, jaki był powód spadku %. Dodam ,że winko trzymałem, w temperaturze pokojowej.
Obrazek

 Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

radius
5000
Posty: 5223
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Pękające gąsiory z destylatem- jaka przyczyna?

Postautor: radius » niedziela, 9 lut 2014, 09:32

Koledzy, którym "pyrka" alkohol w rurce :mrgreen: Zróbcie prosty test. Przyłóżcie zapaloną zapałkę do wylotu rurki w momencie "pyrknięcia" a potem opiszcie co wam tak naprawdę wydostaje się z rurki :shock:
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

gr000by
2500
Posty: 2627
Rejestracja: wtorek, 10 sty 2012, 11:32
Krótko o sobie: kombinator - to przede wszystkim
Ulubiony Alkohol: każdy zrobiony z sercem
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Rzeszów
Załączniki
Re: Pękające gąsiory z destylatem- jaka przyczyna?

Postautor: gr000by » niedziela, 9 lut 2014, 09:34

Może lepiej nie, bo jak zdrowo grzmotnie, to będziemy mieli kogoś na sumieniu ;).
Fermentować, destylować, zalegalizować!
http://www.piwo.org/topic/13642-domowa-wytwornia-debowa/ - moje przygody z piwem.

Awatar użytkownika

soltys
100
Posty: 138
Rejestracja: sobota, 9 lut 2013, 13:10
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: woj. Podkarpackie
Załączniki
Re: Pękające gąsiory z destylatem- jaka przyczyna?

Postautor: soltys » niedziela, 9 lut 2014, 10:02

Nawet pusty gąsior potrafi pykać... Wystarczy, że się na niego chuchnie albo położy rękę i gaz wewnątrz się rozpręża. Tyle, że później pykanie dostaje ciągu wstecznego gdy źródło ciepła zniknie:)
Jeżeli spożywamy alkohol - nie pijemy

Awatar użytkownika

radius
5000
Posty: 5223
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Pękające gąsiory z destylatem- jaka przyczyna?

Postautor: radius » niedziela, 9 lut 2014, 10:17

gr000by pisze:...jak zdrowo grzmotnie...

Stawiam butelkę mojego JD, przeciwko wodzie po kiszonych ogórkach, że nic nie grzmotnie. No chyba, że w trakcie eksperymentu któryś z kolegów (któremu "pyrka") puści ze strachu bąka... :smiech:
SPIRITUS FLAT UBI VULT


Autor tematu
Wiedźmin
20
Posty: 26
Rejestracja: poniedziałek, 18 lis 2013, 04:32
Załączniki
Re: Pękające gąsiory z destylatem- jaka przyczyna?

Postautor: Wiedźmin » niedziela, 9 lut 2014, 10:47

Widzę, że dyskusja poszła w ciekawą stronę :) Wracając do kolegi mówił jeszcze, że gąsiorek, który odkręcił co by postąpić zgodnie z radą psotnika/dostawcy o kilka cm powiększył swoją objętość prawie "wychodząc" na zewnątrz. Czyli rozumiem, że większość kolegów stawia, iż przyczyną nie jest raczej jakość psoty tylko temperatura jej nalewania do gąsiorka i dalszego jej później przechowywania.

Awatar użytkownika

herbata666
950
Posty: 969
Rejestracja: sobota, 3 lis 2012, 19:39
Krótko o sobie: Domowy konstruktor, różnych nietypowych destylatorów.
Ulubiony Alkohol: Własny
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Centrum, Warszawa
Załączniki
Re: Pękające gąsiory z destylatem- jaka przyczyna?

Postautor: herbata666 » niedziela, 9 lut 2014, 11:42

Dokładnie kolego Wiedźmin, u mnie znajomy tak nalewał kiedyś w plastikowe butelki, po wodzie, po sam korek, zdarzyło mi się brać raz czy dwa razy od niego i zawsze jak postawiłem w ciepłym to butelka pęczniała. Normalna kwestia z kurczeniem się i rozprężaniem destylatu.

Pozdrawiamy
SztukaDestylacji
501-050-098

Online

mirek109
300
Posty: 313
Rejestracja: sobota, 22 wrz 2012, 17:23
Załączniki
Re: Pękające gąsiory z destylatem- jaka przyczyna?

Postautor: mirek109 » niedziela, 9 lut 2014, 11:48

Wiedźmin pisze:przyczyną nie jest raczej jakość psoty tylko temperatura jej nalewania do gąsiorka i dalszego jej później przechowywania.


Wystarczy zrobić test - butelka 0,2l, zalać ją mocnym alkoholem o temperaturze poniżej 10C.
Zalać po czubek i zakręcić mocno by jakiś procent nie poszedł na wycieczkę. Postawić to w temperaturze pokojowej. Jaki wynik testu?
-------------------------
Kochajmy alkoholików bo nie wiemy czy kiedyś do nich nie dołączymy ;)

Awatar użytkownika

gr000by
2500
Posty: 2627
Rejestracja: wtorek, 10 sty 2012, 11:32
Krótko o sobie: kombinator - to przede wszystkim
Ulubiony Alkohol: każdy zrobiony z sercem
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Rzeszów
Załączniki
Re: Pękające gąsiory z destylatem- jaka przyczyna?

Postautor: gr000by » niedziela, 9 lut 2014, 11:53

radius pisze:
gr000by pisze:...jak zdrowo grzmotnie...

Stawiam butelkę mojego JD, przeciwko wodzie po kiszonych ogórkach, że nic nie grzmotnie. No chyba, że w trakcie eksperymentu któryś z kolegów (któremu "pyrka") puści ze strachu bąka... :smiech:

Pisałem to z przymrużeniem oka ;). Myślałem, że zostanie to odebrane jako żart, którym faktycznie jest to stwierdzenie :mrgreen: .
Fermentować, destylować, zalegalizować!
http://www.piwo.org/topic/13642-domowa-wytwornia-debowa/ - moje przygody z piwem.


rozrywek
1200
Posty: 1238
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Pękające gąsiory z destylatem- jaka przyczyna?

Postautor: rozrywek » niedziela, 9 lut 2014, 13:34

Jak posiadam podpis pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy to to stosuję w praktyce, to co zostaje przepędzone, jest przewietrzone, odstoi swoje, i dopiero jest przelewane w coś w czym jest przechowywane, posiadam parę gąsiorków 5L, i wszystkie jeśli puste, przechowuję otwarte, napełnione również mają zapas wolnego miejsca (ok 15 procent) temperatura psoty jest identyczna ponieważ wszystko stoi w jednym miejscu. Zagadnienie jest ciekawe jako zjawisko fizyczne, także warto je rozwiązać.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............

Awatar użytkownika

Wald
2500
Posty: 2585
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 20:05
Krótko o sobie: Dłubek -mechanik "złota rączka".
Ulubiony Alkohol: do 20%
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Kontakt:
Załączniki
Re: Pękające gąsiory z destylatem- jaka przyczyna?

Postautor: Wald » niedziela, 9 lut 2014, 14:32

Nic dziwnego, fizyka na poziomie podstawówki i to bardzo wczesnej. Za moich lat chyba w 3 klasie to było. Wykorzystuję rozszerzalność cieplną od przyśpieszenia maceracji nalewów z suszu. Chmiel, suszone owoce, kwiaty, czipsy dębowe, itp, nocą wystawiam na balkon, a na dzień wstawiam do domu. Różnica 30oC bardzo przyśpiesza dyfuzję. Warunkiem bezpiecznej pracy jest rozszczelnione naczynie, najczęściej dama 5 l. Różnica ciśnień, pomimo wolnej przestrzeni, jest duża. Zalane "pod korek" musi skończyć się zniszczeniem, eksplozją lub implozją.
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!

Awatar użytkownika

radius
5000
Posty: 5223
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Pękające gąsiory z destylatem- jaka przyczyna?

Postautor: radius » niedziela, 9 lut 2014, 15:56

gr000by pisze:Pisałem to z przymrużeniem oka ;). Myślałem, że zostanie to odebrane jako żart, którym faktycznie jest to stwierdzenie :mrgreen: .

I tak też zostało to przeze mnie odebrane ;P i w formie żartu było również moja odpowiedź :freak:
SPIRITUS FLAT UBI VULT


pracuś
1
Posty: 1
Rejestracja: niedziela, 27 maja 2012, 14:35
Załączniki
Re: Pękające gąsiory z destylatem- jaka przyczyna?

Postautor: pracuś » poniedziałek, 10 lut 2014, 11:34

Temat mnie zaciekawił, więc postanowiłem przyjrzeć się sprawie bliżej (teoretycznie bo na próby praktyczne szkoda mi spirytusu), poczytałem policzyłem i wyszło. Sam byłem nieco zaskoczony.
Otóż rozszerzalność temperaturowa (objętościowa) alkoholu etylowego jest ponad 5-krotnie większa niż wody. Przy założeniu, że mamy 5 litrów psoty z „najwyższej półki”, to przy zmianie temperatury cieczy o 10 stopni C (zakładamy, że wzrasta np. z 12 st. C do 22 st.C) jej objętość wzrośnie o ok. 55ml. Przy różnicy temperatur rzędu 20 st C, mamy zmianę objętości o ponad 100ml. Nalanie pod korek do gąsiora 5l (popularnej „DAMY”) musi się skończyć katastrofą przy dużych skokach temperatury, bo ciecz jak to ciecz, ściśliwa nie jest, a popularne „DAMY” raczej nie są wykonywane jako tzw. butelki ciśnieniowe. Wniosek: należy zawsze zostawić pewien bufor wolnego miejsca przy szczelnym zamknięciu butelki.


rozrywek
1200
Posty: 1238
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Pękające gąsiory z destylatem- jaka przyczyna?

Postautor: rozrywek » poniedziałek, 10 lut 2014, 13:53

Na moje wyszło.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............

Awatar użytkownika

Wald
2500
Posty: 2585
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 20:05
Krótko o sobie: Dłubek -mechanik "złota rączka".
Ulubiony Alkohol: do 20%
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Kontakt:
Załączniki
Re: Pękające gąsiory z destylatem- jaka przyczyna?

Postautor: Wald » poniedziałek, 10 lut 2014, 14:22

Nie mogło być inaczej.
W kabarecie Dudek już padło:
"Praw fizyki pan nie zmienisz".
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!

Awatar użytkownika

gr000by
2500
Posty: 2627
Rejestracja: wtorek, 10 sty 2012, 11:32
Krótko o sobie: kombinator - to przede wszystkim
Ulubiony Alkohol: każdy zrobiony z sercem
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Rzeszów
Załączniki
Re: Pękające gąsiory z destylatem- jaka przyczyna?

Postautor: gr000by » poniedziałek, 10 lut 2014, 16:20

Dlatego korzystam tylko z pięciolitrowych butli typu gąsiorek do wina, takich jak dawniej 5l wina z Biedronki. Nigdy nie zdarzyło mi się, że taki gąsior pękł (są bardzo mocne, ponownie ruszyło mi w nim raz wino i uzyskałem ekstremalnie nagazowanego szampana po odkręceniu, a butla została cała). Ale mimo to wolę dmuchać na zimne i zostawiam trochę wolnej przestrzeni w tych butlach zalanych destylatami - strzeżonego Pan Bóg strzeże.
Fermentować, destylować, zalegalizować!
http://www.piwo.org/topic/13642-domowa-wytwornia-debowa/ - moje przygody z piwem.


Markpol
2
Posty: 2
Rejestracja: wtorek, 20 maja 2014, 19:39
Krótko o sobie: Jestem człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Pękające gąsiory z destylatem- jaka przyczyna?

Postautor: Markpol » niedziela, 25 mar 2018, 09:45

Szkoda że wcześniej nie przeczytałem tego wpisu. Niedawno dostałem dorobiony alkohol 45%. Stało to w kuchni ok 2 godzin. Postanowiłem wlać do butelki 1l po Ballantines. Kiedy przelewałem do w/w butelki zauważyłem że jest bardzo zimne. W nocy stało to w samochodzie na zewnątrz. Temperatura była ok -15 st. C. Wlałem i wyszło że napełniłem prawie całą butelkę. Bufor powietrzny został w granicach 1-1,5 cm. Postawiłem na segmencie i pojechałem na godz 15 do pracy, ok. godz 17 dzwoni żona że w moim pokoju podłoga i segment są zalane jakimś płynem :) Jako że butla była prostokątna odpadł cały bok butelki. Skutek możecie sobie wyobrazić. Przelewając zauważyłem dużą różnicę temperatury, niestety nie pomyślałem żeby zostawić tradycyjny bufor na rozszerzenie się alkoholu. Piszę ku przestrodze, teraz wiem że zawsze trzeba zostawiać odpowiedni bufor powietrzny.

Online

mirek109
300
Posty: 313
Rejestracja: sobota, 22 wrz 2012, 17:23
Załączniki
Re: Pękające gąsiory z destylatem- jaka przyczyna?

Postautor: mirek109 » niedziela, 25 mar 2018, 21:01

Markpol pisze: Piszę ku przestrodze, teraz wiem że zawsze trzeba zostawiać odpowiedni bufor powietrzny.


Lub nie dokrecać zakrętkę.
Lepiej żeby wypłyneło troszkę niż .......
-------------------------
Kochajmy alkoholików bo nie wiemy czy kiedyś do nich nie dołączymy ;)


dankesik
1
Posty: 1
Rejestracja: piątek, 29 mar 2013, 18:15
Załączniki
Re: Pękające gąsiory z destylatem- jaka przyczyna?

Postautor: dankesik » środa, 2 maja 2018, 17:24

Witam Forumowiczów.
Ja w swoich doświadczeniach miałem też taką sytuację że naczynie z destylatem, zakręcone koreczkiem metalowym pękło.
Ale przyczyna tego była taka że trąciłem nieuważnie innym przedmiotem lekko w gąsiorek i nic nie wskazywało na to że coś się zadziało. jednak następnego dnia gąsiorek był pusty. Wnioskuję więc że naprężenia wewnątrz były ogromne i lekki wstrząs lub uderzenie spowodowało pęknięcie. Niby wszystko stało O.K. ale pod światło widać było pęknięcie naczynia.


Markpol
2
Posty: 2
Rejestracja: wtorek, 20 maja 2014, 19:39
Krótko o sobie: Jestem człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Pękające gąsiory z destylatem- jaka przyczyna?

Postautor: Markpol » wtorek, 15 maja 2018, 08:15

Zakręcając na maksa czułem, że coś nie tak. Niestety nie zwróciłem uwagi na przekaz :)


Wróć do „Przechowywanie destylatu”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość