Produkcja koniaku, brandy, śliwowicy, kalwadosu i innych nektarów które można uzyskać z owoców.

marer
200
Posty: 210
Rejestracja: sobota, 15 lis 2008, 21:18
Krótko o sobie: Ja nie wielbłąd , napić się muszę :)
Ulubiony Alkohol: whisky , winiak , koniak , brendy
Załączniki
Re: Owocowe brandy dla początkujących.

Postautor: marer » czwartek, 4 gru 2008, 18:58

Witam
Rozwinęliście koledzy wątek o prasie a ja sobie przypomniałem że moje wszystkie klamoty leżą w stodole gdzieś w koncie, tylko zmontować .
Cały sprzęt zgromadzony mam od 5 lat tylko mnie straszny leń opętał.
Jak znajdę chwilę czasu to porobię jakieś fotki i pokażę kolegom jaka miałem koncepcję :)

Mam jeszcze rozdrabniarkę do owoców przez siebie zrobioną , też zrobię fotki i zapodam to może ktoś sobie podpatrzy co nie co .

Pozdrawiam
Pozdrawiam Marer.


Rabat 5%
Alembik Miedziany 10 litrów (1018)
Cena: 1,039.00 zł   Darmowa dostawa!
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

clapus
150
Posty: 187
Rejestracja: sobota, 1 lis 2008, 00:42
Załączniki
Re: Owocowe brandy dla początkujących.

Postautor: clapus » poniedziałek, 8 gru 2008, 21:11

Witajcie.
W we wtorek (2.12) wstawiłem połowę nastawu. Następnego dnia resztę. W końcowym efekcie otrzymałem 25 litrów soku do którego dodałem w sumie 6,5 litrów wody i 8,5 kg cukru. Po 6 dniach zostało 4blg. Poczekam jeszcze kilka dni i zastanawiam się czy gotować to od razu. Czy lepiej zlać do mniejszego balonu, żeby drożdże osiadły na dnie? Czy można dodać jakiś środek klarujący np. klarovin przed gotowaniem, czy wpłynie on negatywnie na zapach destylatu.

Już się pytałem czy za deflegmatorem mogę dodać, odstojnik ze słoika. Ktoś odpisał, żebym sobie dał z tym spokój. Ale czy nie warto go zastosować awaryjnie, gdybym np. przesadził z grzaniem?

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika

Juliusz
1050
Posty: 1067
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: Owocowe brandy dla początkujących.

Postautor: Juliusz » wtorek, 9 gru 2008, 15:26

Klarować czy nie klarować patrz tu: nieklarowny-zacier-t340.html

Odstojniki jeśli masz daj one dodatkowo oczyszczają psotę ale nie są konieczne. I tak będziesz gotował dwa razy lub trzy.

J
Moją pasją są suwaki logarytmiczne jednostronne


marer
200
Posty: 210
Rejestracja: sobota, 15 lis 2008, 21:18
Krótko o sobie: Ja nie wielbłąd , napić się muszę :)
Ulubiony Alkohol: whisky , winiak , koniak , brendy
Załączniki
Re: Owocowe brandy dla początkujących.

Postautor: marer » wtorek, 9 gru 2008, 16:20

Witam
Kiedyś pisałem na forum że pokażę zdjęcia klamotów do mojej prasy :)
Jeśli ktoś jest ciekawy tematu zapraszam do mojej galerii :
galeria-marer-t207.html

Obiecałem sobie że przez okres tej zimy na pewno skończę ją na tip top :)
Może komuś nasuwają się jakieś koncepcje to proszę pisać a nóż z nich skorzystam.

Pozdrawiam Marer
Pozdrawiam Marer.


clapus
150
Posty: 187
Rejestracja: sobota, 1 lis 2008, 00:42
Załączniki
Re: Owocowe brandy dla początkujących.

Postautor: clapus » niedziela, 21 gru 2008, 22:25

Witam.
Nie wiem czy wszystko dobrze zrobiłem.
Po pierwszej destylacji zacieru z jabłek pierwsze 4 butelki litrowe (70,70,60,60%) pachniały ładnie jabłkiem. Resztę odbierałem aż do 35%. też była nie najgorsza. Po rozcieńczeniu do 35% zmętniało.
Teraz przegotowałem to drugi raz i pierwsza butelka ma około 84%. Nie ma posmaku jabłka tylko dość cierpki, gorzki posmak z wyczuwalną nutką spirytusu ;d. Czy jak postoi noc to przyjdzie i smaczek? Ogółem wyszło mi ponad 5 litrów 69-70% trunku. Może jak się rozcieńczy do 50% to będzie ten posmaczek jabłka?

No nic, jak na razie zostawiam otwarty balon 5 litrowy na noc i zobaczymy.
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika

Calyx
1050
Posty: 1057
Rejestracja: środa, 26 lis 2008, 18:47
Krótko o sobie: Hobbysta :)
Ulubiony Alkohol: kazdy z polki "zrob to sam"
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Las nad Pilica
Załączniki
Re: Owocowe brandy dla początkujących.

Postautor: Calyx » niedziela, 21 gru 2008, 22:43

clapus pisze:Ogółem wyszło mi ponad 5 litrów 69-70% trunku. Może jak się rozcieńczy do 50% to będzie ten posmaczek jabłka?.


Ladny wynik :)

Pamietaj Clapus, im mocniejsza psota, tym bardziej blokuje Twoje receptory.
Zarowno zapach jak i smak sa inaczej odbierane niz przy mniejszym voltarzu.
Nawet stara metoda sprawdzania jakosci psoty mowi: "...rozcienczaj, wachaj, probuj..."
Pamietam tez tekst goralki, ktora mowila: "... dobra sliwowice poznasz po tym,
ze jak dolejesz lyzeczke do herbaty, to w calej chalupie czuc sliwkami..." :) :)
Oczywiscie po rozcienczeniu zarowno aromat i pozmak bardziej dojda do glosu.
(jak tak mysle i pisze o Twoim wypsocie to mi slinianki chca sie wyrwac z dziabary :) )

Pozdrawiam serdecznie
Calyx
Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem :)


clapus
150
Posty: 187
Rejestracja: sobota, 1 lis 2008, 00:42
Załączniki
Re: Owocowe brandy dla początkujących.

Postautor: clapus » niedziela, 21 gru 2008, 22:52

Pierwsza butelka bo małym ustaniu zmieniła lekko zapach na jabłkowy.
Z tym zostawianiem butelki otwartej na noc (5l.) to dobry pomysł? Gdzieś tu chyba czytałem taką rade na forum, żeby świeży destylat zostawiać otwarty przez pewien okres.
A wynik nie najgorszy... Starczy mi to raczej na długo i dębem się zdążę pobawić ;)

Awatar użytkownika

Calyx
1050
Posty: 1057
Rejestracja: środa, 26 lis 2008, 18:47
Krótko o sobie: Hobbysta :)
Ulubiony Alkohol: kazdy z polki "zrob to sam"
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Las nad Pilica
Załączniki
Re: Owocowe brandy dla początkujących.

Postautor: Calyx » niedziela, 21 gru 2008, 23:07

clapus pisze:... Starczy mi to raczej na długo...


Kiedys tez tak mi sie wydawalo. I wiesz co? Mialem racje!!!
W Y D A W A L O mi sie :D

Moze gdyby tylko dla mnie, ale na dzien dzisiejszy wielu znajomych zadaje pytanie.
Psocisz cos w najblizszym czasie? To tez daje giga satysfakcje :)

Pozdrawiam Calyx
Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem :)

Awatar użytkownika

Juliusz
1050
Posty: 1067
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: Owocowe brandy dla początkujących.

Postautor: Juliusz » wtorek, 23 gru 2008, 02:56

WYDAWAŁO MI SIĘ.

Tak wszystkim tak się wydaje. Produkt jest zawsze dobry gdy się nim zaopiekujemy. Jak ta 'dobroć' wydostanie się na zewnątrz to przepadło. Pojawiają się koledzy, kontrolerzy, sprawdzacze, krytycy i wszystkich trzeba jakoś zadowolić.

Calvados i moc. Potwierdzam opinie kolegów. Mocne trunki chowają walory smakowo/aromatyczne. Muszą być rozcieńczone choć do 50% i zostawione czasowi. Myślę, że nastwiaj kolejną psotę bo nie wyrobisz... :)

Naprawdę dobrze jest mieć 'podwójną' dawkę psoty. Pierwszą niby zostawiasz ale nie wytrzymujesz i znika nocą... Druga zaś jest zamknięta na kłódkę i klucz oddany jest prawdziwemu abstynentowi z zakazem oddania go Tobie na dwa miesiące. Inaczej nie da rady.

j
Moją pasją są suwaki logarytmiczne jednostronne


clapus
150
Posty: 187
Rejestracja: sobota, 1 lis 2008, 00:42
Załączniki
Re: Owocowe brandy dla początkujących.

Postautor: clapus » wtorek, 23 gru 2008, 11:28

Czyli nie ma sensu trzymać 70% trunku w baniaczku. Lepiej rozcieńczyć go do 50%, dodać z 10 gram płatków dębowych, ewentualnie 3 plasterki suszonego jabłka ;) i odstawić to na parę miesięcy do piwnicy?

Co do rozcieńczania... Czy ma znaczenie kolejność mieszania (alko-woda, woda-alko)?
Jakiej wody użyć? Demineralizowanej? Najtańszej źródlanej? Czy przed dodaniem przegotować?

Pozdrawiam!
(to już chyba ostatnie pytanie co do Calvadosa) :roll:

Awatar użytkownika

Calyx
1050
Posty: 1057
Rejestracja: środa, 26 lis 2008, 18:47
Krótko o sobie: Hobbysta :)
Ulubiony Alkohol: kazdy z polki "zrob to sam"
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Las nad Pilica
Załączniki
Re: Owocowe brandy dla początkujących.

Postautor: Calyx » wtorek, 23 gru 2008, 11:32

clapus pisze:...trzymać 70% trunku w baniaczku. Lepiej rozcieńczyć go do 50% [...] Czy ma znaczenie kolejność mieszania (alko-woda, woda-alko)?
Jakiej wody użyć? Demineralizowanej? Najtańszej źródlanej? Czy przed dodaniem przegotować?


Yessss, rozcienczaj, zaprawiaj, odstawiaj... efekt murowany :)

Ponoc naj!!! jest woda demineralizowana lud destylowana.
Ja uzywam przegotowanej i tez jest OK.
Kolejnosc mieszania obojetna.

Pozdrawiam Calyx
Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem :)

Awatar użytkownika

Juliusz
1050
Posty: 1067
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: Owocowe brandy dla początkujących.

Postautor: Juliusz » wtorek, 23 gru 2008, 13:53

Jakość wody ma znaczenie (musi mieć). Ja do zwykłych psot używam kranówkę. Ponieważ mam trochę spirytusu jak robię wódkę czystą używam jakiejś kupionej wody 'źrodlanej' ale tak myślę, że to bujda ta źródlana... - zobaczę.

Można wodę przegotować i będzie dobrze. Oczywiście jak masz dostęp do jakiejś uczciwej źrodlanej wody (prawdziwej) to warto używać ze wględu na zdrowie - w sumie w naszych psotach najczęściej pijemy więcej wody niż alkoholu - co miesza mi logikę i zdrowy rozsądek... :D no ale parę tysięcy lat to ważny argument.

Ciao
J
Moją pasją są suwaki logarytmiczne jednostronne


clapus
150
Posty: 187
Rejestracja: sobota, 1 lis 2008, 00:42
Załączniki
Re: Owocowe brandy dla początkujących.

Postautor: clapus » piątek, 23 sty 2009, 00:24

Witam po małej przerwie.
Cóż, rozcieńczałem wodą demineralizowaną (w dodatku przegotowaną). Psota wychodzi idealnie przezroczysta. Zupełnie inaczej ma się sprawa gdy w wodzie np. (źródlanej) jest wapno. Wtedy psota mętnieje. Jeśli chodzi o zwykłą kranówkę, psota jest przezroczysta, ale dla świętego spokoju użyłem tej demineralizowanej ;) (lepsze jest wrogiem dobrego).

Co do płatków dębowych to zrezygnowałem z nich. Zakupiłem beczkę 7 litrową ;D Dzisiaj zalałem, co z tego wyjdzie? Zobaczymy...

Pozdrawiam serdecznie.

Awatar użytkownika

Juliusz
1050
Posty: 1067
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: Owocowe brandy dla początkujących.

Postautor: Juliusz » piątek, 23 sty 2009, 11:44

@Clapus

Woda bardzo często jest problemem. Szczególnie jeśli chcemy zrobić zwykłą czystą wódkę.

Dziwne ale np. moja kranówa nie powoduje mętnienia ale chyba jest coś ze smakiem. Robię czystą wódkę 40% ze spirytusu 95% (na 0.7L ->258ml 95% + 460ml wody). Dla sprawdzenia kupiłem wodę tzw. źródlaną w sklepie (po $.70/L !). Okazała się niedobra. W mieszance powstał jakiś męt, lekki ale był.

Teraz filtruję wodę przez węgiel i ten posmaczek (nawet niezbyt wyraźny) jakby zginął i jest czysta jak kryształ.

Bardziej istitna jest jakość wody gdy mieszamy smakowe (brandy, śliwowica, whiskey). Ponieważ w tych destylatach jest jednak część różnych fuzli, olejków itp. woda musi być nieskazitelna i kto wie czy wląśnie destylowana nie jest najwygodniejsza tyle że ja wody nie będę destylował bo sprzęt mam zajęty...

Beczka 7L rozumiem dąb... No to jest ładniutka sprawa. Mam nadzieję że namoczyłeś ją troszkę - chyba, że była wilgotna. W beczce następuje to poprawniejsze 'dębowanie' i tzreba tam dać jednak mocniejszy destylat - nawet dorobić spirytusem bo alkholol troszkę się ulatnia, jest to normalne zjawisko.

Wióry dębowe są raczej trudne do kontrolowania. Sprzedają też opiłki dębowe ale te są dla paprałków tanicj win przemysłowych. Łątwiej jest kontrolować dębowanie patyczkami/deszczółkami a najłatwiej beczką.

Zobaczmy za parę miesięcy bo mam nadzieję, że dasz beczułce tylo czasu...

Juliusz
Moją pasją są suwaki logarytmiczne jednostronne


clapus
150
Posty: 187
Rejestracja: sobota, 1 lis 2008, 00:42
Załączniki
Re: Owocowe brandy dla początkujących.

Postautor: clapus » niedziela, 25 sty 2009, 23:25

Ciągnąc dalej temat beczki...

Beczka przyszła do mnie wilgotna, inaczej być nie mogło. Zalałem ją wodą na kilka godzin i wypukałem. Później zalałem Calvadosem 7l 50% po samą górę. Po 24h musiałem dolać 30ml bo beczce chciało się pić. Po kolejnym dniu musiałem dolać około 40ml (jeszcze bardziej chciało jej się pić. Pozostało już mi tylko 300ml na dolewki...

Rozumiem, że beczka musi porządnie nasiąknąć. Ale chyba szybkość ubywania trunku z beczki zależy też od wilgotności i temperatury otoczenia w której jest przetrzymywana.
Dzisiaj przeniosłem ją z mieszkania (24-25 stopni, 25% wilgotności) do piwnicy 16,5-17 stopni, 10-15% wilgotności. Mam strasznie małą piwniczkę 2mx2m i jak widać suchą. Wstawię tam jutro 2 wiadra z wodą, żeby polepszyła się nieco ta wilgotność.

Jedną rzeczą jaka mnie martwi w beczce jest kranik mosiężny. Materiał niby dobry, ale w nim jest prawdopodobnie jakaś uszczelka i zastanawiam się czy nie zacznie w pewnym momencie przeciekać, albo czy nie będzie wpływała negatywnie na smak Calvadosa.

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika

Juliusz
1050
Posty: 1067
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: Owocowe brandy dla początkujących.

Postautor: Juliusz » poniedziałek, 26 sty 2009, 14:03

Jeśli wilgotna to ok. Dobrze, że jeszcze ją namoczyłeś.

Coż z beczkami nie miałem nigdy doczynienia i chyba jest to normalne, że ciągnie ciecz. Powinno ustać jak się dość napije (proszę nawet beczka wie, że pić trzeba).

Cóż jak zniknie calvados na dolewanie pozostaje dolewanie spirytusu o podobnej mocy (z wodą) to są małe ilości. Z drugiej strony nie muszisz dolewać, niech sobie znika najwyżej obróć beczułkę od czasu do czasu.

Czy kranik jest w denku? Zawsze możesz ja postawić i wmontować inny ale nie powinieneś mieć problemu, jest to maleńka powierzchnia.

Beczułki to Ci zazdroszczę ale nie niegatywnie. Ciaszy mnie że masz to nam opowiesz co jest grane.

Juliusz
Moją pasją są suwaki logarytmiczne jednostronne


forma
300
Posty: 306
Rejestracja: sobota, 20 gru 2008, 12:51
Załączniki
Re: Owocowe brandy dla początkujących.

Postautor: forma » wtorek, 27 sty 2009, 22:55

Witam wszystkich psotników :)

Byłem teraz 4 dni w Londynie i dużo myślałem o zacierze z jabłek,myślę sobie... poproszę was o pomoc.Wracam do kraju wchodzę na forum a tu taka niespodzianka:) wszystko czarno na białym wyjaśnione.No cóż mam na przygotowanie zacieru 2 dni.Jutro w pobliskim sadzie kupie goldeny,myślę... że się nadają?

Moje pytania:dla was oczywiste....
1-co to jest ta pożywka ? konieczne to jest? (o drożdżach wiem niewiele studiuje dopiero wykłady mimy)
2-zwykłe drożdże nadają się?
na firmie znalazłem nowe beczki dębowe 150 i 200 litrów może jedną uda mi się załatwi z bossem tylko do czego ją wykorzystac? tyle bimbru nie napędzę ale może wino przechowam? jak myślicie?

pozdrawiam...



NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!
NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!


clapus
150
Posty: 187
Rejestracja: sobota, 1 lis 2008, 00:42
Załączniki
Re: Owocowe brandy dla początkujących.

Postautor: clapus » środa, 28 sty 2009, 13:04

Dodaj jakieś drożdże winne. Zwykłe drożdże też mogą być, ale może być nieprzyjemny posmaczek. Co do pożywki to nie wiem. Ja dodawałem aktywne drożdże winne z pożywką. Ale czy ta pożywka jest potrzebna na moszczu z jabłek to nie wiem, jak dodasz nie zaszkodzi ;)

Jeśli chodzi o beczkę, to trzeba ją zalewać do samej góry, żeby klepki nie wyschły i się nie rozeszły. Pytanie czy masz tyle wina? 200litrów to sporo ;)

Dlatego beczki robi się raczej na konkretne zamówienie. Mam 8 litrów destylatu, kupuje beczkę 7l, żeby mieć litr na dolewki. Mam mam 170 litrów wina, kupuje beczkę 150l.

Pozdrawiam.


forma
300
Posty: 306
Rejestracja: sobota, 20 gru 2008, 12:51
Załączniki
Re: Owocowe brandy dla początkujących.

Postautor: forma » środa, 28 sty 2009, 16:48

Witam.właśnie przywiozłem 30 kg goldenów,kupiłem jakieś aktywne drożdże winiarskie oraz pożywke do tych drożdży.teraz zabieram się do wyciskania soku.mam jedną wątpliwośc,pojutrze w delegacje wyjeżdżam i wrócę dopiero 20 lutego,moje pytanie:

1-Czy zacier do tego czasu może się zepsuc? wiedząc że będzie w temp.pokojowej nastawiony.jest tato który będzie doglądał,ale nie przepędzi...

2-wasze zaciery z jabłek jak długo robiły?

pozdrawiam

NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!
NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!


clapus
150
Posty: 187
Rejestracja: sobota, 1 lis 2008, 00:42
Załączniki
Re: Owocowe brandy dla początkujących.

Postautor: clapus » środa, 28 sty 2009, 23:18

U mnie balon stał po prostu przy kaloryferze. Z czystego soku z jabłek z dodatkiem cukru fermentacja przebiega bardzo burzliwie i szybko... Po tygodniu już fermentuje dużo wolniej. Ja swój nastaw zlewałem po 2 tygodniach do mniejszego balonu. Ale jak po 3 tygodniach zlejesz to tez się nic nie stanie. W tym mniejszym balonie jeszcze przebiega cicha fermentacja i resztki cukru są przerabiane na alko i osad z obumierających drożdży zbiera się da dole.
Pozdrawiam.


Wróć do „Nastawy owocowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości