Zbiór podstawowych wiadomości dla początkujących destylerów.

Autor tematu
Misiek1212
5
Posty: 6
Rejestracja: piątek, 5 sty 2018, 22:38
Załączniki
Jaki pierwszy destylator na początek

Postautor: Misiek1212 » piątek, 5 sty 2018, 22:57

Witam Serdecznie wszystkich. Chciał bym się zapytać jaki destylator na początek drogi, i raczej nie chodzi mi o pojemności 30l tylko mniejsze i by do bloku nadawał na początek. Dopiero jak ogarnę się w temacie to będę planował coś większego i lepszego zakupić. Raczej chciał bym bimber wysokoprocentowy na nalewki, ale jeżeli da się też na urządzeniu słabszy zrobić też by było ok. Raczej nastaw bym robił na początek z cukru wyłącznie, mam dostęp do wysokiej jakości cukru. Mam poważny dylemat związany, im więcej czytam tym więcej pytań ;) może doradzicie co kupić może być allegro olx czy polecany jakiś sklep. Pozdrawiam ;)


Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Mafiej
200
Posty: 215
Rejestracja: poniedziałek, 18 wrz 2017, 22:27
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, tak mi mówią :-)
Ulubiony Alkohol: Jeszcze nie znalazłem, ale preferuję whisky.
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: Rogaland Norwegia
Załączniki
Re: Jaki pierwszy destylator na początek

Postautor: Mafiej » sobota, 6 sty 2018, 09:44

Witaj wśród nas. Ile kolego chciałbyś przeznaczyć na to pieniędzy?


ajron-89
1
Posty: 1
Rejestracja: czwartek, 2 lis 2017, 09:22
Załączniki
Re: Jaki pierwszy destylator na początek

Postautor: ajron-89 » sobota, 6 sty 2018, 09:45

Nie trzeba nic kombinować żeby w bloku na 8 piętrze używać abratka na kegu 50l ... wiem z autopsji.

Awatar użytkownika

kropelka uk
100
Posty: 118
Rejestracja: poniedziałek, 9 paź 2017, 18:02
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: whisky, burbon, owocówki, czysty 96%
Status Alkoholowy: Psotnik
Załączniki
Re: Jaki pierwszy destylator na początek

Postautor: kropelka uk » sobota, 6 sty 2018, 10:16

Powitać , jeśli zbiornik chcesz mniejszy niz 30litrow to chyba szybkowar. BedZie najlepsza opcja. Jest kilka tematów jak można ten sprzet doprowadzić do używalności optymalnej. Jednak nie spodziewaj sie cudów na tym. Bimber jak najbardziej osiągniesz. I powinieneś być zadowolony. Jeśli BedZies robił tylko dla siebie. Po którejś destylacji sprawdzisz co ci odpowiada. Na takim pot stilu i smakowi powinieneś zrobic. Pozdrawiam


Drupi
400
Posty: 429
Rejestracja: poniedziałek, 19 sty 2015, 20:36
Krótko o sobie: Na ile moge to pomagam ludziom.
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Jaki pierwszy destylator na początek

Postautor: Drupi » sobota, 6 sty 2018, 14:18

Oj szybkowar to najgorsza hulajnoga, produkt z odorem, i odpadami. :womit: To już " zimne palce" lepsze . Najlepiej zamów jeśli chcesz SPRZĘ DO DALSZEJ ROZBUDOWY, jeśli masz za mało kasy na sprzęt miń. 1700 zl. moge dać ci namiary na tańszą opcję. W takim przypadku: keg 50 L. kolumna dlugość według kasy, wypełnienie, głowica Aabratek. Wszystko zmieści sie nawet do samochodu a co dopiero do mieszkania.


karola44-81
100
Posty: 133
Rejestracja: poniedziałek, 28 gru 2015, 09:30
Załączniki
Re: Jaki pierwszy destylator na początek

Postautor: karola44-81 » sobota, 6 sty 2018, 18:23

Już w kilku tematach to pisalem i nadal podtrzymuję tą opinię. Rób potstilla na rurze minimum fi50mm i kegu 30 l. Dzięki temu będziesz miał bazę do rozbudowy do kolumny rektyfikacyjnej z głowicą Aabratka, puszkową, lub thora.
Jak chcesz wysokoprocentowy destylat do nalewek to tylko turbo PS. Czyli potstill z plaszczem wodnym.
Przeczytaj " ramzolowe tytranie" tam jest wszystko na ten temat.
I tu masz wybór. Wersja do nauki: największy garnek w twoim mieszkaniu , a na tym tura miedziana fi 28 mm . to proste do zrobienia, ale szybko się nudzi.
I druga opcja do której Cię namawiam:
Keg 30 l, 1,5-2 m rury miedzianej na kolumnę, 11-13 paczek zmywaków z Lidla, chłodnica lebiga . płaszcz wodny zrobisz tanim kosztem z rury pcv . silikon szklarski tez sie przyda.
Taki pot still później bez problemu rozbudujesz przez dorobienie głowicy.


Drupi
400
Posty: 429
Rejestracja: poniedziałek, 19 sty 2015, 20:36
Krótko o sobie: Na ile moge to pomagam ludziom.
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Jaki pierwszy destylator na początek

Postautor: Drupi » sobota, 6 sty 2018, 19:33

Pierwsza opcja : rura 50 mm. za mała średnica, wysiedzisz się cały dzień i narobisz tyle co kot napłakał. A tu jeszcze druga destylacja. Miałem taką kiedyś w ZP 50mm. to żeby było normalne to musiało wolno kapać, jak pospieszyłem było piekące, nie dobre. Jeśli mowa o rozbudowie to miń 60,3 mm. Do 50-tki nikt nie chciał mi dorobić głowicy Aabratka, bo Aabratki głowice żeby bylo dobrze, powinna być śr. 60,3 ano bo ta rurka karbowana chłodząca się w nią nie zmieści. :angry: Żaden Pot-stil z płaszczem wodnym nie da takiego efektu jak rura z wypełnieniem. Dlatego że puszczanie nawet 1 raz, przez 10 cm sprężynek daje conajmniej 3 półki teoretyczne, i takim Pot-stilem trzeba by 3 razy gotować i też było by gorsze i coraz niższy procent.
I druga opcja lepsza ale miedź jest gorszym materjalem na sprzęt. Jest bardziej mięka, łatwiej ją uszkodzić jak się coś za mocno przykręci, lub wymknie się z rąk itd. po wielu destylacjach zachodzi, dlatego wymyślono katalizator, mały odcinek miedzi który robi się czarny od siarkowodoru i jego skład da się zmieścić w zwykłym garnku i wygotować. Moim zdaniem stal KO na sprzęt jest lepsza. Garnki mamy ze stali KO a miedzianych nie widzialem.
Nawet niski 70 - 100 cm. Aabratek 60,3mm. wypełniony nawet bez miedzi tylko zmywakami, a jeszcze lepiej sprężynkami, da lepszą jakość niż kolega napisał w pierwszej opcji, a nie wyjdzie drożej.
Tych gorszych sprzętów trudno potem sprzedać, bo ludzie się znają, ja z trudem sprzedałem prawie nowe zimne palce za pół ceny.


redhot
150
Posty: 170
Rejestracja: piątek, 27 sty 2017, 15:54
Załączniki
Re: Jaki pierwszy destylator na początek

Postautor: redhot » sobota, 6 sty 2018, 20:27

Drupi pisze: Żaden Pot-stil z płaszczem wodnym nie da takiego efektu jak rura z wypełnieniem. Dlatego że puszczanie nawet 1 raz, przez 10 cm sprężynek daje conajmniej 3 półki teoretyczne, i takim Pot-stilem trzeba by 3 razy gotować i też było by gorsze i coraz niższy procent.

Lol, się usmiałem. Weż sobie wytrzeźwiej i przemyśl co piszesz. Cały świat robi na pot-stillach, mało kto to w ogóle wypełnia. Chodzi o smak, nie o procent, bo do tego są kolumny.
miedź jest gorszym materjalem na sprzęt. Jest bardziej mięka, łatwiej ją uszkodzić jak się coś za mocno przykręci, lub wymknie się z rąk itd.

Pewnie, wygina sie od silniejszego podmuchu, a jak masz przeciąg to wręcz się ósemkuje. Dlatego szkockie destylarnie budowane są za ołowionym murem, a obsługują je anorektyczne karły żeby tylko nie wygiąć.

Garnki mamy ze stali KO a miedzianych nie widzialem.

Bo w biedronce jescze nie było, jak rzucą to zobaczysz.

https://www.williams-sonoma.com/shop/co ... re-copper/
https://www.mauvielusa.com/cookware/Coo ... at335.html
http://www.matferbourgeatusa.com/copper

Tych gorszych sprzętów trudno potem sprzedać, bo ludzie się znają, ja z trudem sprzedałem prawie nowe zimne palce za pół ceny.


Ludzie sie znają, więc nie kupuja ZP. Ty sie nie znałeś i kupiłeś. EOT, nie doradzaj jak nie wiesz co piszesz.

Awatar użytkownika

masterpaw2
1150
Posty: 1166
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 19:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Jaki pierwszy destylator na początek

Postautor: masterpaw2 » sobota, 6 sty 2018, 21:10

Drupi pisze:Oj szybkowar to najgorsza hulajnoga, produkt z odorem, i odpadami.

Szybkowar to tylko zbiornik, na upartego i wypasioną kolumnę na nim postawisz, tylko sens żaden.
Drupi pisze: Garnki mamy ze stali KO a miedzianych nie widzialem.

@redhot, koledze zapewne o zbiorniki chodziło, a nie o garnki kuchenne.
Ostatnio zmieniony niedziela, 7 sty 2018, 04:31 przez masterpaw2, łącznie zmieniany 1 raz.
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)

Awatar użytkownika

herbata666
900
Posty: 938
Rejestracja: sobota, 3 lis 2012, 19:39
Krótko o sobie: Domowy konstruktor, różnych nietypowych destylatorów.
Ulubiony Alkohol: Własny
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Centrum, Warszawa
Załączniki
Re: Jaki pierwszy destylator na początek

Postautor: herbata666 » sobota, 6 sty 2018, 21:25

Jeżeli cukier to według mnie tylko kolumna i do tego właśnie keg oraz grzanie elektryczne, to taka podstawa. Ale czytając niektóre wywody, szczególnie typu :

Bo w biedronce jescze nie było, jak rzucą to zobaczysz.

Chyba Kolega dostał w głowę od kobity właśnie taką miedzianą patelnią :D, że taki hardy jest.
(Miedziana jest tylko obudowa, która notabene idealnie rozprowadza ciepło, a miejsce kontaktu potraw jest z Stali Nierdzewnej).

Lol, się usmiałem. Weż sobie wytrzeźwiej i przemyśl co piszesz. Cały świat robi na pot-stillach, mało kto to w ogóle wypełnia. Chodzi o smak, nie o procent, bo do tego są kolumny.


Cały świat robi spirytus na potstilach ??
Proponuję zmienić sprzęt albo podszkolić się przy wyrobie soczku %, bo jakaś pomroczność Kolegę atakuje, może to skutek picia własnych trunków.


PS.
Chamstwo i buractwo trzeba tępić.

Pozdrawiamy
SztukaDestylacji


Autor tematu
Misiek1212
5
Posty: 6
Rejestracja: piątek, 5 sty 2018, 22:38
Załączniki
Re: Jaki pierwszy destylator na początek

Postautor: Misiek1212 » niedziela, 7 sty 2018, 02:24

Mafiej pisze:Witaj wśród nas. Ile kolego chciałbyś przeznaczyć na to pieniędzy?


Na pewno nie 1500zł na początek tylko taniej, bo chce najpierw sił spróbować a potem coś pro kupić.

ajron-89 pisze:Nie trzeba nic kombinować żeby w bloku na 8 piętrze używać abratka na kegu 50l ... wiem z autopsji.


Chyba zbudowanym już z grzałkami ?

kropelka uk pisze:Powitać , jeśli zbiornik chcesz mniejszy niz 30litrow to chyba szybkowar. BedZie najlepsza opcja. Jest kilka tematów jak można ten sprzet doprowadzić do używalności optymalnej. Jednak nie spodziewaj sie cudów na tym. Bimber jak najbardziej osiągniesz. I powinieneś być zadowolony. Jeśli BedZies robił tylko dla siebie. Po którejś destylacji sprawdzisz co ci odpowiada. Na takim pot stilu i smakowi powinieneś zrobic. Pozdrawiam


Właśnie takim szybkowarze myślałem, tylko nie wiem jaki wybrać by był ok bo są takie bez są z takimi opcjami jak zimne palce odstojniki itd... a są też bez szybkowar rurka chłodnica i koniec oczywiście z termometrem. Dopiero jak bym zakupił coś PRO sprzęt to będę chciał na owocach pędzić itd... Jak na razie do nauki potrzebował coś podręcznego i taniego, i sezon na owoce się zbliża i nalewki robić


blade1231
50
Posty: 52
Rejestracja: poniedziałek, 18 gru 2017, 11:17
Załączniki
Re: Jaki pierwszy destylator na początek

Postautor: blade1231 » niedziela, 7 sty 2018, 07:48

Kolega myli pojęcia zachęcam najpierw do postudiowania forum. Z cukru robi się spirytus a robi się go na aabratku.
Na pot stillu który chcesz kupić nic dobrego z samego cukru nie wyjdzie. Na nim się właśnie robi bimber z nastawów owocowych.



Wysłane z mojego SM-G901F przy użyciu Tapatalka


Drupi
400
Posty: 429
Rejestracja: poniedziałek, 19 sty 2015, 20:36
Krótko o sobie: Na ile moge to pomagam ludziom.
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Jaki pierwszy destylator na początek

Postautor: Drupi » niedziela, 7 sty 2018, 11:14

@ redhot piszesz : " Lol, się usmiałem. Weż sobie wytrzeźwiej i przemyśl co piszesz. Cały świat robi na pot-stillach, mało kto to w ogóle wypełnia. Chodzi o smak, nie o procent, bo do tego są kolumny. "

Ja nie pisze po wypiciu, może jak bym wypił bardziej bym się uśmiał. Z kolumny w każdej chwili mogę zrobić sobie z kolumny Pot-stila, ale moi goście wolą z kolumny, poza tym z kolumny jest 0,5 L pogonu, i jakieś 300 ml przedgonu, i łagodny smak, a na Pot-stillu nawet na najlepszych drożdżach Alkotek Vodka Star jest połowa odpadu i smak bimbru, to ktoś opisywał :
-- post74231.html#p74231---- ale jak komuś smakuje to ok. Poza tym kolumny OOB i zwykłe, są 2 razy droższe i tak maja więcej nabywców : http://www.bimber.info/forum/viewtopic.php?f=11&t=6595 .
Ale Pot stil do owocówek może być.


Autor tematu
Misiek1212
5
Posty: 6
Rejestracja: piątek, 5 sty 2018, 22:38
Załączniki
Re: Jaki pierwszy destylator na początek

Postautor: Misiek1212 » niedziela, 7 sty 2018, 11:59

To który byście polecili do 800zł ? żeby zrobić mocniejszy jak i słabszy trunek ;)

Awatar użytkownika

seneka
550
Posty: 551
Rejestracja: sobota, 16 sie 2014, 13:47
Załączniki
Re: Jaki pierwszy destylator na początek

Postautor: seneka » niedziela, 7 sty 2018, 20:25

Za tą cenę nie kupisz. Jedynie potstill. Do kolumny musisz dołożyć.
ZAISTE WÓDKA POTĘŻNA JEST...ALE BIMBER WIĘKSZĄ MOCĄ WŁADA

Awatar użytkownika

masterpaw2
1150
Posty: 1166
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 19:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Jaki pierwszy destylator na początek

Postautor: masterpaw2 » niedziela, 7 sty 2018, 21:57

Kupić nie kupisz, nic poza PS, ale........, jeśli masz nieco zdolności manualnych to spokojnie w tych pieniądzach wydłubiesz sobie sprzęcik, na którym uzyskasz bardzo dobry produkt. Zerknij np. do tego tematu :
buduje-mini-stilla-lm-t2989-80.html
albo :
ramzolowe-tytranie-t12311-20.html
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)


Loganos69
30
Posty: 37
Rejestracja: czwartek, 4 sty 2018, 05:09
Załączniki
Re: Jaki pierwszy destylator na początek

Postautor: Loganos69 » poniedziałek, 8 sty 2018, 03:11

To ja się podepnę do tematu jako nowy forumowicz, a żeby nie dublować.

Interesuje mnie coś takiego:

http://destylatorymiedziane.pl/pl/kolum ... ra-lm.html

Po studiowaniu forum wiem, że początkujące nastawy na tym zrobię
Smakowe myślę, że też nie będzie większego problemu. Czy już trzeba było by modyfikować?

Teraz pytanie techniczne: kupić tak jak stoi czy coś dorzucić? Np drugą Grzałke, dodam, że keg wybrałbym 50l.

Czy ten system, że kolumna górą jest otwarta to nie przeszkadza? Bo wszędzie, gdzie nie spojrzę to na stalowych jest wszystko szczelne.

Czy do kolumny miedzianej wkład robić jeszcze z miedzi czy stal załatwia sprawę?

Większości forumowiczów pisze ażeby termometr był na szczycie kolumny więc czy to rozwiązanie jest ok?

Według producenta jest wszystko pięknie ładnie, a co wy o tym sądzicie?
Najgorzej jest wystartować, a też nie chcę dziadostwa kupić.

Wysłane z mojego D6603 przy użyciu Tapatalka
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 8 sty 2018, 03:11 przez Loganos69, łącznie zmieniany 3 razy.


sq8wga
30
Posty: 31
Rejestracja: piątek, 26 sie 2016, 14:41
Załączniki
Re: Jaki pierwszy destylator na początek

Postautor: sq8wga » poniedziałek, 8 sty 2018, 13:26

Odniosę się tylko do "szczelności kolumn stalowych" - żadna poprawnie wykonana kolumna nie może być szczelna. Nie ma tu znaczenia materiał z jakiego została wykonana. Szczelna kolumna = bomba.

Wysłane z telefonu


zlotylexus
30
Posty: 40
Rejestracja: sobota, 30 gru 2017, 19:34
Załączniki
Re: Jaki pierwszy destylator na początek

Postautor: zlotylexus » poniedziałek, 8 sty 2018, 20:22

Misiek1212 pisze:Raczej chciał bym bimber wysokoprocentowy na nalewki


Cześć, abstrahując od tego jaki chcesz wybrać sprzęt (na sprzęcie do pędzenia się nie znam), podpowiem Ci, że jeśli mówiąc wysoki procent masz na myśli alkohol 90% to taki alkohol konserwuje, do nalewek najlepszy jest alkohol o mocy ok 60%.

Awatar użytkownika

inblue
250
Posty: 271
Rejestracja: środa, 2 kwie 2014, 07:19
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Lokalizacja: Warszawa/Praga Płd.
Załączniki
Re: Jaki pierwszy destylator na początek

Postautor: inblue » wtorek, 9 sty 2018, 21:04

@Misiek1212 - Dogadaj się z kimś i "wypożycz" jego sprzęt; albo lepiej - sprzęt i operatora. Twardy bądź - daj ogłoszenie na subforum Targowisko.
Powinien ktoś się znaleźć kto pokaże Ci w praniu to co chcesz, wysłucha, doradzi i nawet pozwoli pokręcić zaworkiem od refluksu :)
Ofc nic za darmo, ale imho lepiej wydać 200 - 300 PLN na korepetycje i się doszkolić, niż kupić zestaw i potem go na oeliksie wystawiać.

Ale zanim wdepniesz - zastanów się ile Ty tego "wyskoku" rocznie potrzebujesz? 5 litrów, 20 litrów, 50 litrów?
Ok. Potrzebujesz na nalewki - 50 litrów. Naprawdę tyle robisz nalewek? I co zrobisz z nadwyżkami?
Wydasz ciotkom, wujkom, "ciotecznymbratom" lub szwagrom?
Resztę wywieziesz do teściowej, albo na działkę by mieć na czarną godzinę... i wiesz co?
Wcale nie będziesz czuł się lepiej - bo ktoś zrobi lepszy spirytus, bo ma lepszy sprzęt, bo Tobie lepiej smakował Jego, a nie Twój...
Więc co się tak naprawdę liczy? Operator i jego wiedza w teorii i doświadczenie w praktyce. Sprzęt jest "dodatkiem do pakietu".
Chcesz kupić sprzęt i się tego wszystkiego nauczyć - proszę bardzo.
Niżej zamieszczam link do aukcji gdzie taki sprzęt jest, ale będzie krew, pot, łzy, piach w zębach i jęzor na wierzchu.
Nie ma lekko. Kup i ucz się. Cenowo się zmieścisz.

Link do sprzętu.

A gdy już się tego wszystkiego nauczysz, gdy będą Cię podziwiać za to, że robisz niezrównane nalewki wiśniowe na własnym Kirschwasserze
dojdziesz do wniosku, że 4 lata temu mogłeś spędzić swój czas lepiej - kibicować córce, która uczyła się na zajęciach dodatkowych baletu,
lub synowi z którym nigdy nie potrafiłeś się dogadać.
Jesteś pewien, że dalej chcesz brnąć ?

PS - Wiem, niektórzy mogą się poczuć oburzeni, że nie umieściłem linka do jakiegoś aabratka z buforem, OLM-em itd.
Nie umieściłem celowo. I nie zamierzam.
Prawdziwi twardziele piją naftę.


Wróć do „Pierwsze Kroki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości