Technologia słodowania, zacieranie ziarna. Przepisy na zaciery ziemniaczane.
Awatar użytkownika

Autor tematu
smoltrix
100
Posty: 114
Rejestracja: sobota, 15 lis 2008, 17:53
Krótko o sobie: Jestem jaki jestem.
Ulubiony Alkohol: Piwo, Bimberek, Wino ( tylko wytrawne)
Załączniki
Jak słodować jęczmień

Postautor: smoltrix » czwartek, 12 mar 2009, 19:35

Chciałbym tu dodać troche informacji jakie znalazłem w sieci na temat wytwarzania słodu.
( praca dr inż Jana Tomasika )

MOCZENIE:

Jęczmień o wilgotności 12-14% znajduje się w stanie uśpienia. Funkcje życiowe zarodka podtrzymuje woda konstytucyjna, której zawartość nie może być niższa niż 10%.

Celem moczenia jest doprowadzenie do ziarna odpowiedniej ilości wody, która spowoduje rozwój kiełka liścieniowego i korzonka oraz zapoczątkuje wzmożoną aktywność enzymów i przemian biochemicznych. Wzrost aktywności uwidacznia się po zwiększeniu zawartości wody w jęczmieniu powyżej 30% i przy dostępie powietrza.

W czasie moczenia zachodzą następujące zjawiska:

Kiełkowanie jęczmienia ma na celu wytworzenie odpowiedniej ilości enzymów oraz rozluźnienie struktury bielma. Umożliwia to wydobycie substancji nagromadzonych w ziarnie słodowym. W procesie zacierania substancje te stają się rozpuszczalne pod wpływem katalicznego działania enzymów.

Powstające enzymy rozpoczynają różnorodne procesy hydrolizy złożonych składników ziarna, głównie skrobi, białek, hemicelulozy i związków fosforowych.

Warunki prawidłowego kiełkowania ziarna jęczmienia to:

* odpowiednia temperatura -powinna wzrastać równomiernie, od pierwszego do ostatniego dnia kiełkowania - nie więcej niż 1°C na dobę. Maksymalna temperatura powinna być utrzymana na jednakowym poziomie w każdej partii tego samego jęczmienia (np. na słód jasny - 18°C, a na słód monachijski 21°C). Gwarantuje to utrzymanie stałego poziomu jakości słodu;

* stopień namoczenia - wilgotność ziarna również powinna być utrzymywana na stałym poziomie przez cały okres kiełkowania, dla jęczmienia na słód jasny - 43÷44%, na słód monachijski - 45÷46%;

* obecność tlenu - zależy od częstotliwości i intensywności przewietrzania ziarna. Regulacja dopływu powietrza powoduje odpowiednie odprowadzanie dwutlenku węgla. W początkowej fazie kiełkowania musi być natlenianie powinno być większe, W ostatnich dwóch dniach kiełkowania dopuszcza się większą zawartość CO2 w powietrzu - spowalnia to procesy oddychania i zmniejsza straty suchej masy.

Proces kiełkowania w warunkach słodowni jest podobny do początkowej fazy rozwoju ziarna, jaki zachodzi w ziemi. W pierwszym stadium kiełkowania, do rozwoju zarodka niezbędna jest energia powstająca w wyniku enzymatycznego rozkładu substancji zapasowych nagromadzonych w ziarnie. Część produktów rozkładu ziarno zużywa do budowy nowych tkanek, część zaś wykorzystuje w procesie oddychania - niezbędnym do prowadzenia przemian biochemicznych. Niska temperatura procesu kiełkowania tj. 12÷14°C sprzyja syntezie enzymów, a szybkość reakcji enzymatycznych jest mała.

Oznaką przemian życiowych w ziarnie jest rozwój kiełka korzonkowego, który przebija podstawę ziarna i daje się zauważyć jako tzw. oczko. Z czasem korzonek powiększa się tworząc 3-5 rozwidleń. Kiełek liścieniowy zaś przedostaje się przez okrywę nasienną pod łuską - od strony grzbietowej ziarna. Rozwój kiełka korzonkowego jak i liścieniowego powinien być ograniczony do niezbędnego minimum.

1) woda dyfunduje do wnętrza ziarna, a rozpuszczalne proste związki odżywcze z części przyzarodkowej przedostają się do zarodka;

2) następuje pęcznienie niektórych składników (białka, skrobia, celulozy), objętość ziaren zwiększa się o ok. 45%;

3) zmienia się barwa ziarna - ze słomkowej na brązową;

4) następuje wyługowanie z łuski substancji goryczkowych, garbnikowych, polifenoli, barwników i innych, które utrudniają wchłanianie wody,;

5) pod koniec moczenia zaczynają wyrastać z ziarna na zewnątrz korzonki (tzw. oczkowanie ziarna).

Moczenie ziarna jęczmienia prowadzi się do momentu uzyskania 43÷46% wody w ziarnie.

Sposoby moczenia

A Moczenie powietrzno-wodne: polega na przemiennym przetrzymywaniu ziarna pod wodą i bez wody. Wodę zmienia się najczęściej 2-3 razy na dobę, a ziarno przetrzymuje na przemian 3 godziny pod wodą i 6 godzin bez wody. Podczas moczenia powietrznego intensywność wchłaniania wody przez ziarno jest większa niż podczas przetrzymywania ziarna cały czas pod wodą. Podczas przetrzymywania ziarna pod wodą wskazane jest intensywne „wietrzenie”

B Stały przepływ napowietrzonej wody - pozwala na ciągłe usuwanie dwutlenku węgla, zanieczyszczeń i substancji wyługowanych z łuski. wadą jest duże zużycie wody.

C Moczenie przez zraszanie - stosowane po dokładnym wymyciu ziarn i wstępnym moczeniu powietrzno-wodnym. W ostatnim okresie moczenia następuje zraszanie ziarna wodą ze stałym odprowadzaniem CO2 i wyługowanych substancji. moczenie prowadzi się specjalnych urządzeniach.

Przy prowadzeniu procesu moczenia jęczmienia należy przestrzegać następujących zasad:

* Do moczenia należy używać wyłącznie jęczmienia o wysokiej energii kiełkowania, jednolitego odmianowo, dobrze oczyszczonego i posortowanego.
Oddzielnie należy moczyć jęczmień I sita o grubości 2.8 mm i II sita - grubość 2.5-2.8 mm.

* Utrzymywanie higieny pomieszczeń i urządzeń - ogranicza to rozwój niepożądanych drobnoustrojów, głownie grzybów strzępkowych.

* Przy wyborze sposobu moczenia należy kierować się optymalizacją stopnia namoczenia, czasu moczenia i zużycia wody. Stopień moczenia może wahać się w granicach 43÷48%, zaś czas moczenia 60÷72 godzin. Zużycie wody do moczenia jęczmienia wynosi od 5 do 14 m3/t, w zależności od sposobu prowadzenia procesu i warunków słodowni.Dokładnego mycia jęczmienia z użyciem chemicznych środków ługująco-myjących, takich jak ług sodowy, wapno palone, formalina, krystaliczny węglan sodu, woda utleniona, nadmanganian potasu i in. Substancje te należy stosować w roztworach o takim stężeniu i ilości, aby nie osłabić funkcji życiowych zarodka.

* Okresowo prowadzić kontrolę stopnia namoczenia ziarna.

--------- KIEŁKOWANIE---------
Kiełkowanie jęczmienia ma na celu wytworzenie odpowiedniej ilości enzymów oraz rozluźnienie struktury bielma. Umożliwia to wydobycie substancji nagromadzonych w ziarnie słodowym. W procesie zacierania substancje te stają się rozpuszczalne pod wpływem katalicznego działania enzymów.

Powstające enzymy rozpoczynają różnorodne procesy hydrolizy złożonych składników ziarna, głównie skrobi, białek, hemicelulozy i związków fosforowych.

Warunki prawidłowego kiełkowania ziarna jęczmienia to:

* odpowiednia temperatura -powinna wzrastać równomiernie, od pierwszego do ostatniego dnia kiełkowania - nie więcej niż 1°C na dobę. Maksymalna temperatura powinna być utrzymana na jednakowym poziomie w każdej partii tego samego jęczmienia (np. na słód jasny - 18°C, a na słód monachijski 21°C). Gwarantuje to utrzymanie stałego poziomu jakości słodu;

* stopień namoczenia - wilgotność ziarna również powinna być utrzymywana na stałym poziomie przez cały okres kiełkowania, dla jęczmienia na słód jasny - 43÷44%, na słód monachijski - 45÷46%;

* obecność tlenu - zależy od częstotliwości i intensywności przewietrzania ziarna. Regulacja dopływu powietrza powoduje odpowiednie odprowadzanie dwutlenku węgla. W początkowej fazie kiełkowania musi być natlenianie powinno być większe, W ostatnich dwóch dniach kiełkowania dopuszcza się większą zawartość CO2 w powietrzu - spowalnia to procesy oddychania i zmniejsza straty suchej masy.

Proces kiełkowania w warunkach słodowni jest podobny do początkowej fazy rozwoju ziarna, jaki zachodzi w ziemi. W pierwszym stadium kiełkowania, do rozwoju zarodka niezbędna jest energia powstająca w wyniku enzymatycznego rozkładu substancji zapasowych nagromadzonych w ziarnie. Część produktów rozkładu ziarno zużywa do budowy nowych tkanek, część zaś wykorzystuje w procesie oddychania - niezbędnym do prowadzenia przemian biochemicznych. Niska temperatura procesu kiełkowania tj. 12÷14°C sprzyja syntezie enzymów, a szybkość reakcji enzymatycznych jest mała.

Oznaką przemian życiowych w ziarnie jest rozwój kiełka korzonkowego, który przebija podstawę ziarna i daje się zauważyć jako tzw. oczko. Z czasem korzonek powiększa się tworząc 3-5 rozwidleń. Kiełek liścieniowy zaś przedostaje się przez okrywę nasienną pod łuską - od strony grzbietowej ziarna. Rozwój kiełka korzonkowego jak i liścieniowego powinien być ograniczony do niezbędnego minimum.

Co bardzo istotne temperatura idealna dla produkcji słodu waha się około 18 stopni C



Ze względu na to ze efektywne słodowanie jest bardzo trudne prosił bym wszystkich którzy w tej dziedzinie mają temat o komentarze a przede wszystkim rady jak zrobić zeby było lepiej.

Z góry dzięki.
Ciężką pracą i wytrwałością do celu!Co nas nie zabije to wzmocni.


Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

Zbyszek31
1
Posty: 1
Rejestracja: czwartek, 22 paź 2015, 18:24
Załączniki
Re: Jak słodować jęczmień

Postautor: Zbyszek31 » czwartek, 22 paź 2015, 18:29

Podpinam się pod prośbę. Mam dostęp do jęczmienia i pszenicy. Jeśli ktoś ma doświadczenia ze słodowaniem w domu proszę o podzielenie się informacjami.


bocian1
5
Posty: 5
Rejestracja: czwartek, 26 lip 2012, 14:45
Załączniki
Re: Jak słodować jęczmień

Postautor: bocian1 » czwartek, 12 maja 2016, 11:32

Witam,

Przygotowywałem kilka razy słód jęczmienny na piwo i whiskey i ostatecznie po kilku próbach wypracowałem następujący modus operandi:
1. Około 25 kg jęczmienia wsypuję do wanny w łazience, zalewam wodą, mieszam i zbieram sitkiem zanieczyszczenia z powierzchni
2. Spuszczam wodę, mieszam i powtarzam pkt.1 (w zależności od zanieczyszczenia ziarna robię to 2-4 razy)
3. Zalewam jęczmień wodą na 3-4 godziny, mieszam, spuszczam wodę, zostawiam na kilka godzin i powtarzam jeszcze 2 razy w ciągu doby
4. Po spuszczeniu wody trzymam słód w wannie około 7-9 dni do czasu wykiełkowania, mieszam codziennie kilka razy. W przypadku zaniedbania mieszania surowiec natychmiast się zaparza i pojawia się pleśń. Jeżeli zauważam jakiekolwiek objawy pleśni to przepłukuję ziarno.
5. Po skiełkowaniu przesypuję ziarno do trzech skrzyń o wymiarach 60x40x20 cm z dziurkowanym dnem i umeiszczam w wędzarni
6. Suszę, a właściwie wędzę, około tygodnia podpalając 1-2 razy dziennie co jakiś czas mieszając ziarno i przekładając skrzynie, ponieważ na dole jest najwyższa temperatura i słód mógłby się przegrzać. Największą zabawą jest to że można używać do wędzenia różnego drewna - wiśni, jabłoni, dębu itp.

Piwo uwarzone tylko z takiego słodu wychodzi zbyt dymne i za bardzo kojarzy się z wędzonką; myślę że można go wykorzystywać do piwa ale nie więcej niż 20-30 % zasypu. Natomiast whiskey wyszła rewelacyjna. Bardzo wyrazisty ciekawy smak. Zacierałem tak jak na piwo, destylowałem dwukrotnie w pot stil'u z deflegmatorem a potem leżakowała z płatkami dębowymi opiekanymi własnej produkcji które poprzednio pracowały w winie.

Największym problemem, nierozwiązanym do tej pory jest odkiełkowywanie. Na początku przecierałem ręcznie przez sitko, ale przy większej ilości to się nie sprawdza.

Awatar użytkownika

klepa
200
Posty: 230
Rejestracja: wtorek, 22 paź 2013, 09:03
Załączniki
Re: Jak słodować jęczmień

Postautor: klepa » piątek, 13 maja 2016, 07:29

bocian1
Też się przymierzam i też myślałem o wędzarni. Tylko, że ja (żeby nie przedobrzyć) przed wędzeniem chciałbym wpierw podsuszyć za pomocą węgla drzewnego. Tu: https://www.youtube.com/watch?v=zs407K3uq3c
od 18 min. pan pokazuje, jak to odkiełkować.

Czy odkażasz ziarno nadmanganianem?


bocian1
5
Posty: 5
Rejestracja: czwartek, 26 lip 2012, 14:45
Załączniki
Re: Jak słodować jęczmień

Postautor: bocian1 » wtorek, 24 maja 2016, 08:21

Nie, nawet nigdy nie słyszałem o tym. Odnośnie odkiełkowania to pomysłowe ;-) Ja tez już wpadłem na to żeby potraktować słód mieszadłem, ale zamierzałem potem przesiać na przetaku. Najlepszym patentem byłoby sito w kształcie bębna z obracającymi się wewnątrz łopatkami i strumień powietrza, czyli taka mała wialnia. Trochę dużo roboty i podejrzewam że z 200 PLN trzeba by wysupłać. Widziałem kiedyś używaną wialnię za 250 PLN, ale to olbrzymie bydle i zajmuje wiele miejsca, a poza tym nie oddzieli samo kiełków.

Awatar użytkownika

klepa
200
Posty: 230
Rejestracja: wtorek, 22 paź 2013, 09:03
Załączniki
Re: Jak słodować jęczmień

Postautor: klepa » wtorek, 24 maja 2016, 13:36

Gdzieś jest też filmik, jak suszyć w starej pralce po przeróbkach. Się kręci, się suszy i się odkiełkowywa :)
Pokaż te skrzynie, szczególnie dziurkowane dno, proszę.

Tu jest ten film:
https://www.youtube.com/watch?v=I8PQinJOjsg

Awatar użytkownika

klepa
200
Posty: 230
Rejestracja: wtorek, 22 paź 2013, 09:03
Załączniki
Re: Jak słodować jęczmień

Postautor: klepa » poniedziałek, 30 maja 2016, 08:15

No i masz! Niektóre bociany już odleciały, a ja tymczasem słoduję!
25 kg woreczek jęczmienia poszedł do beczki. Zaznaczyć trzeba, że jęczmień był selekcjonowany przez wysoko kwalifikowanego sprzedawcę. Selekcjonowanie polegało na tym, że ściągnął worek z samej góry worków, więc jęczmień był z pewnością najwyższej jakości. Jeśli jednak jakość miałaby być dyskusyjna, to bezdyskusyjnie najwyższej jakości było usuwanie spławków przez najśliczniejszą asystentkę w okolicy.

Po dobie naprzemiennego moczenia z wymianą wody (3-4 godz.) z leżakowaniem na ogrodowym "stoliczku, słodem nakryj się!", ziarno rzeczywiście ściemniało. Kolejne wody były coraz jaśniejsze, co może potwierdzać, że następowało wyługowanie różnych tych garbników i innych tych tych... Na zdjęciu nie widać, ale ziarna wyraźnie przybyło, więc stolik jest ustawiony z lekkim spadem, żeby nadmiar tego, co przybyło, mógł swobodnie spłynąć na wysoko specjalizowaną trawę.

Ziarenka zostały przeniesione do piwnicy, gdzie wylądowały na wysoko przetworzonym stole kuchennym, który znudził właścicielkę i został zdegradowany do rangi piwnicznego. Przetworzenie polegało na dodaniu dwóch listew po bokach zabezpieczających przed oblataniem słodu na podłogę. Spadek trochę większy, żeby resztki ponadnormatywnego nadmiaru masy mogły spłynąć z ceraty. Cerata ta sama. Okienko przysłonięte dla uzyskania 3/4 mroku zamiast półmroku. Temperatura w okolicach 18 st.C. Wszystko wyszło cacy, tylko zdjęcie do dupy.

O ile w piątek na ziarnach nie było zapowiadanych białych oczek, to w sobotę były już nawet milimetrowe korzonki. Brawo JA! Słód pachnie, ale to nie są ogórki, choć od biedy zapach może się kojarzyć z ogórkiem. Wczoraj był w środku (warstwa 5-6 cm) wyraźnie cieplejszy. Zdjęcie celowo rozmazane aby nie dało rady zeskanować linii papilarnych właściciela dłoni.

Czy podlewacie słód, a jeśli to jak często? Zwilżać go lekko pryskaczem, czy tak , aby spłynęło na wysoko specjalizowaną podłogę?
Zdjęcia weszły, jak chciały, ale wysoko kwalifikowani pędnicy skojarzą obrazki z opisem.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika

robert4you
350
Posty: 373
Rejestracja: środa, 30 mar 2016, 17:43
Załączniki
Re: Jak słodować jęczmień

Postautor: robert4you » poniedziałek, 30 maja 2016, 19:09

Na tym filmie to chyba suszarka jest, a nie pralka.


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
Piję bo nie muszę!

Awatar użytkownika

klepa
200
Posty: 230
Rejestracja: wtorek, 22 paź 2013, 09:03
Załączniki
Re: Jak słodować jęczmień

Postautor: klepa » wtorek, 31 maja 2016, 09:17

Słuszna słuszność - to suszarka. Nie za bardzo to oglądałem, bo czy to pralka czy suszarka, to 5-6 kg słodu to ilości piwne, nie pędnicze, więc poza obszarem zainteresowania. Po whisky chce się żyć, a po piwie to chce się tylko siku.
Słód tymczasem rośnie! Skrzynki, dzięki dalekim spadkobiercom i kontynuatorom działa Pana Hieronima Martinsa, mam już trzy. Za dni kilka wyłożę to jaką firanką i ziuuu... do wędzarni!

Awatar użytkownika

klepa
200
Posty: 230
Rejestracja: wtorek, 22 paź 2013, 09:03
Załączniki
Re: Jak słodować jęczmień

Postautor: klepa » piątek, 3 cze 2016, 09:06

Temat słodowania jest tak pasjonujący, że nurt wartkiej dyskusji przypomina schnącą kałużę. Cóż, nie pozostaje mi nic innego, jak gadać do samego siebie. Takie monotonne mamrotanie pod nosem i przewracanie we łbie tych samych myśli może świadczyć o pewnych zaburzeniach lub o utrzymującym się jeszcze o poranku wpływie wczorajszego wieczornego wlewu. Dobrze byłoby skonfrontować majaki z opinią trzeźwych.
Do rzeczy. Nikt nie podpowiedział, czy podlewać słód, czy nie. Bocian1, który milczy bo odleciał, nie podlewał, tylko płukał, jeśli zaczynało pleśnieć. Myślę sobie – jeśli w bocianowej wannie potrafiło pleśnieć, to tym bardziej będzie chciało pleśnieć w piwnicy. Ergo, nie podlewać. Około wtorku mieszane trzy razy dziennie ziarno straciło swój kiełkowniczy rozmach, przeschło, a korzonki przestały róść. Kiełek liścienny sięga ¼ - ½ długości ziarna. No to trzeba pryskać!
Od wtorkowego wieczora pryskam, a wczoraj to wręcz chlusnąłem z konewki. Tak obficie, szczodrze i na bogato, aż pociekło. Dziś schodzę o siódmej, patrzę, a tu jakaś górka na stole ze słodem wyrosła! Co za cholera? – myślę i aż się boję dotknąć, czy tam jaki szczurzy chomik w środku nie siedzi. Powoli rozgrzebuję… Patrzę… A tu… Nie wierzycie? A w transsubstancjację wierzycie!
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.


kwik44
400
Posty: 400
Rejestracja: niedziela, 29 wrz 2013, 10:17
Załączniki
Re: Jak słodować jęczmień

Postautor: kwik44 » piątek, 3 cze 2016, 15:46

Klepa, jak planujesz suszyć słód na koniec?

Awatar użytkownika

klepa
200
Posty: 230
Rejestracja: wtorek, 22 paź 2013, 09:03
Załączniki
Re: Jak słodować jęczmień

Postautor: klepa » sobota, 4 cze 2016, 21:27

Pismem obrazkowym ;)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.


kwik44
400
Posty: 400
Rejestracja: niedziela, 29 wrz 2013, 10:17
Załączniki
Re: Jak słodować jęczmień

Postautor: kwik44 » sobota, 4 cze 2016, 21:35

kusisz ;) dostęp do jęczmienia mam, jedynie wędzarni brak. Ale idzie lato, urlop, może coś się uda w tej materii popchnąć ;)

Awatar użytkownika

klepa
200
Posty: 230
Rejestracja: wtorek, 22 paź 2013, 09:03
Załączniki
Re: Jak słodować jęczmień

Postautor: klepa » sobota, 4 cze 2016, 22:00

Powiem tak - wszystko to wydaje się być znacznie bardziej proste, niż literatura opisuje. Jestem trochę jak ta dziewka, co pierwszy raz do stodoły idzie i stąd te nerwy. :D Fakt, roboty jest od cholery, ale kilo jęczmienia to 1 zł, a kilo pilzneńskiego to cztery kilo jęczmienia.
Od miesiąca "dojrzewam" na słoneczku słodową. Radius twierdzi, że w smaku nie ma porównania do zacieranej na enzymach. Jeśli się potwierdzi i za pół roku rzeczywiście będzie rozdziaw z wybałuszeniem, to będę słodował.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.


kwik44
400
Posty: 400
Rejestracja: niedziela, 29 wrz 2013, 10:17
Załączniki
Re: Jak słodować jęczmień

Postautor: kwik44 » niedziela, 5 cze 2016, 09:43

radius dobrze prawi. Mam porównanie pomiędzy żytem z enzymami i mąką żytnią zacieraną słodem 2:1. Bez porównania na korzyść zacierania słodem. W zeszłym tygodniu skończyłem zabawę ze słodem CM 30-45 ppm i powiem tak, takiego dobrego świeżego destylatu jeszcze nie piłem ;-) Może wreszcie dzisiaj wleję go w beczkę i zobaczymy co wyjdzie. Jak sam piszesz, różnica w cenie jęczmień / słód jest duża. Ja płaciłem w okolicy 6zł/kg a i tak posmak torfu/dymu jest słaby jak na moje "lubię"...

Awatar użytkownika

klepa
200
Posty: 230
Rejestracja: wtorek, 22 paź 2013, 09:03
Załączniki
Re: Jak słodować jęczmień

Postautor: klepa » czwartek, 9 cze 2016, 09:09

Jakby kogo z zawahanych miało to zainteresować, to uprzejmie informuję, że samosuszenie na słońcu z przewracaniem grabiami ma ten pozytywny efekt, że po zwiędnięciu słód zdążył się odkiełkować. W sobotę pójdzie na dym.

10 czerwca br.:
No więc rzeczywistość skrzeczy i z przejściowego braku odpowiedniej ilości m2 firanki, słód nie trafi do wędzarni. Zresztą sobota to szabas i nie ma co robić dymu. Zrewidowany plan zakłada, że słód okadzimy w przyszłą sobotę, bo w tę, z okazji przybycia z eSeSZA paczki pobeczkowych kostek Jack Danniel’s :D, zatrzemy ziarenka ulubionej roślinki wielkiego agronoma Nikity Siergiejewicza Chruszczowa. Tej co miała złocić pola od Kijowa po Sachalin.
Informacja dla się wciąż zastanawiających jest taka, że z deklarowanej na worku wagi 25 kg, po zesłodowaniu i wysuszeniu na słońcu, pozostało 21,1 kg. Ubyło zatem niespełna 4 kilo. Literatura podaje, np. tu
https://books.google.pl/books?isbn=8302079774, str. 109
że ubytek wynosi 20%. Albo więc w ziarnie jest wciąż 1 l/kg wody, albo uzyskaliśmy względną średnią dla technikum. Słód trafił do wora, a ten wylądował na suchym, gorącym poddaszu. Tydzień wytrzyma.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.


Mlotekone
5
Posty: 5
Rejestracja: piątek, 24 lut 2017, 14:51
Załączniki
Re: Jak słodować jęczmień

Postautor: Mlotekone » wtorek, 28 lut 2017, 19:59

Dobra Panowie, czy zapach "ogórka" utrzymuje się przez cały cykl słodowania? Dodam, że po raz pierwszy próbuję słodować jęczmień i o ile na początku zapach ogórka był, to teraz pachnie tak, że żona kazała mi spadać z tym z domu. Korzonki są, kiełki pomału się pokazują, pleśni nie widać?

Awatar użytkownika

Kamal
1350
Posty: 1382
Rejestracja: wtorek, 9 paź 2012, 10:54
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Rum i ogólnie większość domowych trunków
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Jak słodować jęczmień

Postautor: Kamal » wtorek, 28 lut 2017, 20:09

Ja słodowałem zboża, i nigdy nie czułem "ogórka". Więc to trochę dziwne. Ale jak nie ma pleśni, pilnujesz wilgotności, oraz przerzucasz zboże to słód powinien się udać. :-)
K.
Obrazek

Awatar użytkownika

Amadeuss
50
Posty: 69
Rejestracja: poniedziałek, 27 sie 2012, 11:18
Krótko o sobie: Lubię nowe wyzwania ....
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Jak słodować jęczmień

Postautor: Amadeuss » środa, 10 maja 2017, 10:22

tak się zastanawiam bo ostatnio słodowałem pszenicę - fakt tylko 3 kg na próbę ale poszło mi to znacznie szybciej niż piszecie.
Zrobiłem kilka płukanek + kąpiel w roztworze wapna gaszonego - potem w skrzynce ziarno leżało na kaloryferze w garażu przykryte workiem z juty - mieszane 2-3 razy dziennie i w razie potrzeby zraszane spryskiwaczem. Na 4 dzień pojawiły się rano korzonki i oczko - od tego momentu zero wody tylko mieszanie. kaloryfer grzał tylko wieczorem i trochę w nocy jak nastawiałem kocioł na CW. Ziarno nastawione w niedzielę a w sobotę było już po wszystkim - piękny wysuszony chyba słód - bo teraz to się się zastanawiam ..... teraz robię większą partię 9 kg zobaczę jak to teraz wyjdzie ;)


kwik44
400
Posty: 400
Rejestracja: niedziela, 29 wrz 2013, 10:17
Załączniki
Re: Jak słodować jęczmień

Postautor: kwik44 » piątek, 25 sie 2017, 07:31

Szybkie pytanie do tych co słodowali. Temperatura na zewnątrz jaka jest tak jest :( Nie mam piwnicy niestety. Zacząłem w poniedziałek wieczorem. Namoczyłem na noc, rano we wtorek zlałem wodę. Podobnie w środę. Następnie rozsypałem wszystko na folii, co istotne pod brzózkami :D, i dzisiaj krótki gruby tłusty jest już w co poniektórych ziarnach praktycznie odpowiedniej długości. Czy też tak szybko wasze ziarno kiełkowało? Wypadałoby dać do suszenia dzisiaj wieczorem. Po 4rech dobach raptem. Innym to zwykle zajmowało 1-2 dni dłużej...


Wróć do „Zaciery zbożowe i ziemniaczane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości