Problemy technologiczne związane z uzyskaniem dobrego zacieru: niewłaściwy przebieg fermentacji, zakażenia nastawów, klarowanie...

Autor tematu
ksynio79
2
Posty: 3
Rejestracja: czwartek, 14 sty 2010, 16:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:) (zwyczajny normalny spokojny szatan :P )
Ulubiony Alkohol: Śliwowica
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Kontakt:
Załączniki
Zacier na bimberek nie wystartował.

Postautor: ksynio79 » czwartek, 14 sty 2010, 22:11

Witam wszystkich.

Chciałem opowiedzieć wam moją pierwszą historie z moim zacierem.

Dnia 19.12 przegotowałem wodę (16 litrów). Schłodziłem ją do 40 stopni wsypałem gruboziarnisty cukier 4kg i tak zostało do uzyskania temp. 25 stopni. Następnie przygotowałem drożdże gorzelnicze, czyli zastosowałem całe opakowanie, które było na 25 litrów (pomyślałem, że nie zaszkodzi) i tak sobie oczekiwałem. Co jakiś czas mierzyłem cukier i zawsze na wskaźniku było fermentacja II i to się nie zmieniało. Natomiast zawartość alkoholu w zacierze 0.

Dnia 7.01 postanowiłem jeszcze raz dodać drożdże. Przygotowałem drożdże + pożywkę kombi, której nie dodałem za pierwszym razem i dzieje się to samo, czyli 0 alkoholu w zacierze i cukier fermentacja II i nic się nie zmienia. Temperatura w zacierze od 28-30 stopni utrzymywana na grzałce z termostatem. Jeżeli ktoś z was miał podobna sytuacje lub takie zdarzenie, to proszę o jakieś porady, wskazówki, czy może to by trzeba już destylować? Jak radził mi znajomy. Tylko, że on robi na tradycyjnych drożdżach i z takim czymś się nie spotkał.
Z góry dziękuje za pomoc.
Ostatnio zmieniony czwartek, 14 sty 2010, 22:18 przez Agneskate, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: ortografia, interpunkcja i styl


alembiki
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5311
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: Zacier na bimberek nie wystartował.

Postautor: Zygmunt » czwartek, 14 sty 2010, 22:11

Przepraszam- na jakim wskaźniku i jak udało Ci się mierzyć jakimkolwiek wskaźnikiem zawartość alkoholu w nastawie (a właśnie- masz NASTAW, nie zacier)?

Zawartość cukru podajemy w stopniach Ballinga- jak zejdzie do lekko ujemnej wartości, to znak, że można destylować. Natomiast żadnym wskaźnikiem nie jesteś w stanie określić zawartości alkoholu w takim płynie- jedynie obliczenia. Dzieje się tak, ponieważ zarówno alkoholomierz, jak i cukromierz działa poprzez ustalanie gęstości cieczy.
4kg cukru w 16l wody dają w idealnych warunkach około 10,9% alkoholu.


Na przyszłość- obliczenia:
4kg cukru--> 2litry 100% alkoholu.
2l x 100%= x% x (16l + 2,4l) ---->te 2,4 litra to objętość 4kg cukru po rozpuszczeniu
x= 2 x100/18,4
x=10,9%

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"


Autor tematu
ksynio79
2
Posty: 3
Rejestracja: czwartek, 14 sty 2010, 16:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:) (zwyczajny normalny spokojny szatan :P )
Ulubiony Alkohol: Śliwowica
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Kontakt:
Załączniki
Re: Zacier na bimberek nie wystartował.

Postautor: ksynio79 » czwartek, 14 sty 2010, 22:12

Dzięki za szybka odpowiedź. Korzystam z cukromierza firmy biowin i miałem odczyt na początku pola żółtego czyli było od 10 do 15.
Ostatnio zmieniony czwartek, 14 sty 2010, 22:18 przez Agneskate, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: ortografia, interpunkcja i styl

Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5311
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: Zacier na bimberek nie wystartował.

Postautor: Zygmunt » czwartek, 14 sty 2010, 22:12

o to skoro BLG nie zeszło poniżej 10, to coś się musiało drożdżakom nie spodobać. Zakładając, że w nastawie jest już jakiś alkohol, wrzuć tam jakieś 10g mocnych drożdży- np. Bayanusów, które potrafią startować w takich warunkach. Jesteś pewny, że nastaw nie pracuje? Nie ma bąbelków CO2? W czym przygotowałeś nastaw? Naczynie było porządnie umyte?

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"


Autor tematu
ksynio79
2
Posty: 3
Rejestracja: czwartek, 14 sty 2010, 16:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:) (zwyczajny normalny spokojny szatan :P )
Ulubiony Alkohol: Śliwowica
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Kontakt:
Załączniki
Re: Zacier na bimberek nie wystartował.

Postautor: ksynio79 » czwartek, 14 sty 2010, 22:13

Naczynie - jest to zbiornik z nierdzewki. Niestety bąbelki co2 i nie mogę tego stwierdzić, bo nie mam rurki. To nie jest jeszcze całkowicie szczelne, ale na pewno było czyste, a jeśli chodzi o drożdże to przecież dodałem je 07.01.10 r. z pożywka kombi. Czy z tego się nie zrobi zwykła drożdżówka czyli same drożdże? Myślałem, żeby zamiast tych ostatnio dodanych i pożywki dodać zwykłych, ale się obawiałem czy będzie dobrze i ile to to trzymać jeszcze, bo już mi trochę cierpliwości brakuje.
Pozdrawiam

P.S
Użyłem drożdży FERMIOL.
Ostatnio zmieniony czwartek, 14 sty 2010, 22:21 przez Agneskate, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: ortografia, interpunkcja i styl!!!!!

Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5311
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: Zacier na bimberek nie wystartował.

Postautor: Zygmunt » czwartek, 14 sty 2010, 22:13

Jeżeli nie jest całkowicie szczelne, to w nastawie mogły zamieszkac bakterie, które wygrały z drożdżami wyścig po cukier.

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"


Roberts
50
Posty: 64
Rejestracja: niedziela, 22 lis 2009, 11:34
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Unia Europejska
Załączniki
Re: Zacier na bimberek nie wystartował.

Postautor: Roberts » piątek, 15 sty 2010, 21:28

o co chodzi z tym Fermiol?
Pozdrawiam,
Robert

Awatar użytkownika

Maciej_K
400
Posty: 407
Rejestracja: niedziela, 8 lis 2009, 18:47
Krótko o sobie: Majster
Ulubiony Alkohol: Nalewka aptekarska i polskie krafty
Status Alkoholowy: Konstruktor
Załączniki
Re: Zacier na bimberek nie wystartował.

Postautor: Maciej_K » piątek, 15 sty 2010, 22:14

Fermiol®

Preparat ten jest otrzymywany ze szczepu Saccharomyces cerevisiae

Opis techniczny

Fermiol® jest preparatem suchych, aktywnych drożdzy w formie instant, posiadającym wyższą aktywność od tradycyjnych drożdzy suszonych. Produkowany jest na drodze specjalnie opracowanego procesu fermentacji oraz procesu suszenia.

Proces produkcji drożdzy Fermiol® odbywa się pod ścisłą kontrolą jakości, co zabezpiecza jego wysoką aktywność fermentacyjną oraz stabilność.

Secjalna, porowata struktura preparatu umożliwia jego bezpośrednie dozowanie do zacieru, bez konieczności wcześniejszej rehydratacji preparatu.

Fermiol® odznacza się wysoką odpornością na stężenie alkoholu rzędu 10-12%. Charakterystyczna jest także odporność na temperatury od 30 do 38Ο C, które nie mają wpływu na aktywność fermentacyjną preparatu. Istotna jest także zdolność do skutecznego działania przy wahaniach pH w zacierze fermentacyjnym. Ponadto preparat posiada odpowiednio wysoki poziom pirofosforanu tiaminy, będącego ważnym koenzymem, mającym istotny wpływ na szybkość procesu fermentacji.

Dawkowanie

Wysoka aktywność fermentacyjna preparatu Fermiol® pozwala na stosowanie jego mniejszych dawek, niż jest to wymagane dla innych drożdzy.

Zalecana dawka preparatu wynosi około 80-100 gramów na 1000 litrów zacieru lub inaczej 450 gramów (jedno opakowanie) na 5000 litrów zacieru. Fermiol® może być dodawany w celu zapoczątkowania fermentacji bezpośrednio do kadzi zaciernej , po otwarciu opakowania. Jeżeli zachodzi konieczność zawieszenia drożdzy w wodzie lub zacierze temperatura powinna wynosić około 32-35ΟC. Czas roztwarzania drożdzy nie powinien być dłuższy niż 15 minut. Do sprawnego działania drożdzy nie wymagane jest ich ukwaszanie.

Przechowywanie

Jedyny w swiom rodzaju próżniowy sposób pakowania preparatu Fermiol®, pozwala na jego długie przechowywanie (w temperaturze do 25ΟC przez jeden rok). Przechowywanie preparatu w niskich temperaturach zapewnia utrzymanie wysokiej aktywności fermentacyjnej przez okres kilku lat.

Otwarcie próżniowo zamkniętego opakowania powoduje rozpoczęcie w preparacie procesu swobodnego tworzenia proszkowego granulatu , na skutek kontaktu z wilgotnym powietrzem. Zalecane jest więc wykorzystanie otwartej partii drożdzy w ciągu kilku dni.

Więcej informacji: www.dsm-foodspecialties.com


Skopiowane wprost ze strony: http://www.fructopol.com.pl/index.php/ida/7/?idk=127
"Nigdy nie polemizuj z idiotą. On najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona siłą własnych argumentów."


MARIUSSON
2
Posty: 4
Rejestracja: wtorek, 17 lis 2009, 11:37
Krótko o sobie: Zodiakalny skorpion..., a tak podobno to nie odbiegam od normy.
Ulubiony Alkohol: Szeroki temat wielosmakowy. Dobrze wspominam "Label 8" + tonic
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Lokalizacja: łódzkie
Kontakt:
Załączniki
Re: Zacier na bimberek nie wystartował.

Postautor: MARIUSSON » poniedziałek, 18 sty 2010, 20:38

Witam ciebie serdecznie.
Miałem podobny przypadek z tym rodzajem drożdży, i do dzisiaj nie wiem w czym był sęk.
Zacier zrobiłem w beczce 130l. 30 kg. cukru w proporcji 1/3 czyli 90l wody, i od siebie z 10l wody.
Do tego dałem około 20 kg śliwek po pierwszych przymrozkach oraz z 1.5 kg suszonych rodzynek. Drożdży+odżywki dałem na 50 l zacieru więcej.
I prawda była taka, że drożdżaki nie przerobiły całego cukru.
Temperatura w szczelnym termosie sięgała max 37- 40, min 20 stopni.
A co poszło nie tak tego nie wiem.
Po czym przyznam, iż drugi zacier przerobił mi na cacy, tzn. nie używam mierników cukru tylko smakowych, a gorzkawy smak to czas na destylację.
Z początku myślałem, że proporcje za małe 1/3, ale drugi wyrobił, następnie, że może temp 40 max zabiła moje pupile, i sam nie wiem, a raczej już się tym nie przejmuje. Ile wyszło to wyszło szkoda trochę, ale się mówi trudno.

Awatar użytkownika

Maciej_K
400
Posty: 407
Rejestracja: niedziela, 8 lis 2009, 18:47
Krótko o sobie: Majster
Ulubiony Alkohol: Nalewka aptekarska i polskie krafty
Status Alkoholowy: Konstruktor
Załączniki
Re: Zacier na bimberek nie wystartował.

Postautor: Maciej_K » wtorek, 19 sty 2010, 09:15

Zacier zrobiłem w beczce 130l. 30 kg. cukru w proporcji 1/3 czyli 90l wody, i od siebie z 10l wody.
Do tego dałem około 20 kg śliwek po pierwszych przymrozkach oraz z 1.5 kg suszonych rodzynek.

Drożdże fermiol są zdaje się dla standardowych proporcji 1:4, może nieco większych. 30:100 + 20kg słodkich śliwek + rodzynki + 40 stopni Celsjusza? Miało prawo stanąć nawet bez śliwek:).

Nazwa "drożdże gorzelnicze" nie oznacza automatycznie odporności do 18% (coobra) czy 23% (jak, zdaje się, red ethanol na glukozie). Standardowe, sprzedawane w półkilowych paczkach drożdże przemysłowe (gorzelnicze przecież - pełną gębą!) mają wytrzymałość podobną do piekarniczych - 12% (i tu się zastanawiam, czy one w ogóle czymś się różnią...).

Ile wyszło to wyszło szkoda trochę, ale się mówi trudno.

A "niedorobiony" zacier to jeszcze nic straconego! Bierzesz dunder, a więc pozostałości z gotowania, dosładzasz (już nie tak obficie jak za pierwszym razem), dajesz drożdże i powstrzymujesz erupcję piany. Wtedy już pożywka nie jest konieczna nawet.

Temperatura w szczelnym termosie sięgała max 37- 40, min 20 stopni.

W szczelnym termosie fermentowało? Że co?:) Po pierwsze - bomba. Po drugie - drożdże lubią tlen. Po trzecie - odporność drożdżaków na alkohol spada z temperaturą - sztuką jest znalezienie kompromisu między czasem fermentacji (skraca się ze wzrostem temperatury) a mocą nastawu (rośnie ze spadkim temperatury).
"Nigdy nie polemizuj z idiotą. On najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona siłą własnych argumentów."


michu1978
50
Posty: 53
Rejestracja: czwartek, 4 lut 2010, 21:53
Załączniki
Re: Zacier na bimberek nie wystartował.

Postautor: michu1978 » środa, 3 mar 2010, 17:13

Witam
Mam podobny problem z moim zacierem. wczoraj wieczorem zrobiłem zacier z kompotów i dodałem drożdży winnych firmy Biowin całą saszetkę na 20 l. Rozrobiłem drożdże tak jak pisało na opakowaniu, dodałem je do zacieru. Przychodze dziś z pracy koło 16 a tu nic niesłychać nie widać aby szły gazy.
Moje pytanie jest takie czy poczekać jeszcze trochę i zacier ruszy, czy dodać trochę drożdży babuni aby przyspieszyły fermentacje???
Proszę o rade was koledzy psotnicy

Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5311
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: Zacier na bimberek nie wystartował.

Postautor: Zygmunt » środa, 3 mar 2010, 17:23

michu1978 pisze:W Rozrobiłem drożdże tak jak pisało na opakowaniu

2 dni stały i zaczęły pracować?

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"


michu1978
50
Posty: 53
Rejestracja: czwartek, 4 lut 2010, 21:53
Załączniki
Re: Zacier na bimberek nie wystartował.

Postautor: michu1978 » środa, 3 mar 2010, 17:27

Nie
na opakowaniu pisało aby po 20 min rozrobione wlac do zacieru i tak zrobiłem

Edit:________________

http://www.biowin.pl/?bio=1&lang=pol&st ... 13ebd4a93f
dokładnie takie drożdże użyłem do mojego zacieru

Obrazek
Ostatnio zmieniony środa, 3 mar 2010, 20:14 przez Kucyk, łącznie zmieniany 3 razy.
Powód: Połączyłem dwa posty. Nie pisz jednego postu pod drugim. Istnieje opcja "Edycja" i jej używaj.

Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5311
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: Zacier na bimberek nie wystartował.

Postautor: Zygmunt » środa, 3 mar 2010, 19:56

Niestety link się... zepsuł. Możesz wrzucić raz jeszcze? Z opisu wynika, że to któreś z Biowinowskich Fermivin-ów (Bayanus). Czy tak?
Masz cukromierz, żeby zmierzyć poziom cukru w nastawie?

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"


michu1978
50
Posty: 53
Rejestracja: czwartek, 4 lut 2010, 21:53
Załączniki
Re: Zacier na bimberek nie wystartował.

Postautor: michu1978 » środa, 3 mar 2010, 20:01

tak to są te drożdże biowin fermivin pdm.
ale dodałem jeszcze niedawno pół paczki drożdży babuni. na powierzchni owoców zaczeła pojawiac sie tez biała piana czy to dobrze???
jakies 15 min zaczał pracowac zacier :D
Tylko cxy cholera znów nie przesadziłem z drożdzami???????? :o

Awatar użytkownika

Calyx
1050
Posty: 1057
Rejestracja: środa, 26 lis 2008, 18:47
Krótko o sobie: Hobbysta :)
Ulubiony Alkohol: kazdy z polki "zrob to sam"
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Las nad Pilica
Załączniki
Re: Zacier na bimberek nie wystartował.

Postautor: Calyx » środa, 3 mar 2010, 20:19

Wygląda, że nastaw ruszył skoro pokazała się piana.
Czasem trzeba chwilę (dłuższą) poczekać zanim chłopaki wystartują.
Bayanusy z Biowinu ruszyłyby bez piekarskich.
Brakło Ci Michu1978 cierpliwości.

Pozdrawiam
Calyx
Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem :)


michu1978
50
Posty: 53
Rejestracja: czwartek, 4 lut 2010, 21:53
Załączniki
Re: Zacier na bimberek nie wystartował.

Postautor: michu1978 » środa, 3 mar 2010, 20:26

Ale nie przesadziłm z tymi troche drożdżami ze dodałem te pół paczki babuni????

Awatar użytkownika

Calyx
1050
Posty: 1057
Rejestracja: środa, 26 lis 2008, 18:47
Krótko o sobie: Hobbysta :)
Ulubiony Alkohol: kazdy z polki "zrob to sam"
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Las nad Pilica
Załączniki
Re: Zacier na bimberek nie wystartował.

Postautor: Calyx » środa, 3 mar 2010, 22:47

michu1978 pisze:Ale nie przesadziłm z tymi troche drożdżami ze dodałem te pół paczki babuni????


Spokojnie :) powinno być OK.
Nie napisałeś ile czego wsadziłeś do nastawu
więc trudno dokładnie się wypowiadać na jego temat.
Warto zaopatrzyć się w cukromierz, łatwiej wtedy
kontrolować nastawy. Warto też używać rurki fermentacyjnej.
Wtedy wiadomo, że dopóki bulka, to pracuje.

Teraz cierpliwie musisz poczekać aż wszystko wypracuje
i wtedy do psocenia :)

Pozdrawiam Calyx
Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem :)


michu1978
50
Posty: 53
Rejestracja: czwartek, 4 lut 2010, 21:53
Załączniki
Re: Zacier na bimberek nie wystartował.

Postautor: michu1978 » czwartek, 4 mar 2010, 17:32

Drogi kolego Calyxie podaje ilości mojego zacieru
ok 16 l wody, 4 kg cukru i niecałe 5 l kompotów z owocami z nich ( gł. wiśnie i trochę czeresni) oraz torebkę tych drożdży z biowinu co wcześniej pisałem.
Na następny dzień dorzuciłem pół paczki drożdży babuni bo zacier nie pracował. Tylko jak wrzucałem te drożdże babuni na powierzchni zaczęła sie robić biała piana i wtedy niepotrzebne chyba wrzuciłem te drożdże babuni. cukromierz mam to na starcie pokazywał ok. 20-22 blg chyba dobrze. Po dorzuceniu babuni po jakieś poł godz zaczął parocawc( mam tez rurke fermentacyjną)
Mi tylko chodzi czy aby tych teraz drożdży nie jest za dużo i później bimerek i nie śmierdział nimi za bardzo???? :(

Awatar użytkownika

Calyx
1050
Posty: 1057
Rejestracja: środa, 26 lis 2008, 18:47
Krótko o sobie: Hobbysta :)
Ulubiony Alkohol: kazdy z polki "zrob to sam"
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Las nad Pilica
Załączniki
Re: Zacier na bimberek nie wystartował.

Postautor: Calyx » czwartek, 4 mar 2010, 23:33

Michu1978, wszystko wzorowo :)
Nie dałeś za dużo drożdży
Nie spodziewaj się tylko, że psota będzie miała
zapach i smak "czystej sklepowej".
Posmaku drożdży nie unikniesz
nawet wtedy jak ich wcale nie dasz
a fermentacja przebiegnie na "dzikusach".
Powtórna destylacja, filtrowanie węglem,
wygrzewanie, czas, doprawianie, czyli jednym słowem
"cierpliwość" daje te niepowtarzalne wrażenia
smakowo-zapachowe
jakich "czysta sklepowa" nie da Ci nigdy.

Życzę cierpliwości i powodzenia w psoceniu :)
Calyx
Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem :)


Wróć do „Problemy zacierowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości