Dowolne tematy i off-topowe rozmowy. Piszcie tu to na co tylko macie ochotę, luźnie gadki i tak dalej, możecie się powyżywać. :)
Regulamin forum
W tym dziale można rozmawiać na luzie o wielu tematach.

Obowiązuje zakaz poruszania tematów POLITYCZNYCH. Tematy takie będą kasowane lub moderowane.
Awatar użytkownika

Autor tematu
JanOkowita
2000
Posty: 2417
Rejestracja: czwartek, 10 lut 2011, 13:56
Krótko o sobie: Parmezan i Ementaler, Duvel i Trappist - to moje nałogi.
Ulubiony Alkohol: Im ciekawszy i starszy tym lepszy.
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: PL
Kontakt:
Załączniki
Tatuaże - o co chodzi ?

Postautor: JanOkowita » sobota, 24 wrz 2022, 18:01

Świat się zmienia. Trochę już przeżyłem, strawiłem komunę, pierestrojkę, zjednoczenie niemców. Mody też się zmieniają - widziałem spodnie "szwedy", ortaliony, koszule non-iron, buty pepegi, itp.
Ale do dzisiaj nie potrafię zrozumieć dziergania atramentem ludzkiej skóry jako tatuaż. Na mieście pełno podziarganych, facetów, babek, obnoszą się z tym rysunkiem na skórze jak jacyś pierdolnięci. Dać się tak na stałe zarysować na własne życzenie?

Kto wie o co w tym chodzi?
Zapraszam do mojego sklepu: https://alkohole-domowe.pl


Awatar użytkownika

nemeto
500
Posty: 525
Rejestracja: piątek, 20 gru 2013, 05:23
Krótko o sobie: Nie chcesz znajdziesz powód - chcesz znajdziesz sposób.
Ulubiony Alkohol: Swój.
Załączniki
Re: Tatuaże - o co chodzi ?

Postautor: nemeto » sobota, 24 wrz 2022, 18:16

O to samo jak w przypadku zakupu "wypasionego" samochodu, zegarka, telefonu itp.
To chęć wyróżnienia się z tłumu i zrzucenia szarego koloru z siebie.
I choć nie mam żadnego tatuażu i raczej nie będę miał, to uważam, że dobrze dobrany i przede wszystkim profesjonalnie zrobiony potrafi "dopełnić" człowieka.

Awatar użytkownika

Góral bagienny
2000
Posty: 2457
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Tatuaże - o co chodzi ?

Postautor: Góral bagienny » sobota, 24 wrz 2022, 18:17

Moda i tyle która za chwilę przeminie ;)
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D

Awatar użytkownika

radius
6500
Posty: 6905
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Tatuaże - o co chodzi ?

Postautor: radius » sobota, 24 wrz 2022, 18:33

Tatuaże znane są od tysięcy lat, więc nie widzę w czym problem :scratch: 8-)
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

Doody
3000
Posty: 3202
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: Tatuaże - o co chodzi ?

Postautor: Doody » sobota, 24 wrz 2022, 18:49

Góral bagienny pisze:Moda i tyle która za chwilę przeminie ;)

Właśnie znaleziono tatuaże na zwłokach sprzed 6,5 tyś. lat. Maorysi tatuują ciała od przynajmniej 4 tyś. lat.
Ja nie posiadam i nie zamierzam posiadać żadnych tatuaży ale ciężko znaleźć dzisia młodego, światowego człowieka bez jakiejś dziary.
Widziałem pięknie tatuaże, dzieła sztuki i te beznadziejne, kojarzone raczej że światem przestępczym. Ja sobie nie zrobię ale mogę zrozumieć chęć posiadania ładnego obrazu.
Pozdrawiam
Darek

Awatar użytkownika

kiwitom23
1450
Posty: 1490
Rejestracja: środa, 2 gru 2020, 23:23
Krótko o sobie: Więcej czasu mojego życia spędziłem poza Polską, mieszkałem w Niemczech, USA, Singapurze, HongKongu, na Javie i na Nowej Zelandii i z tą ostatnią jestem najmocniej emocjonalnie związany.
Ulubiony Alkohol: Whisky, a przede wszystkim irladzka whiskey, choć i burbonem nie pogardzę
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: Tatuaże - o co chodzi ?

Postautor: kiwitom23 » sobota, 24 wrz 2022, 20:06

Ja zdaje się ten sam rocznik co Jasiu, więc też pamiętam to wszystko co on. Kiedyś faktycznie tatuaże mnie drażniły, zwłaszcza że się źle kojarzyły. Jednak poznałem mojego teścia, który miał i to dość niewyszukane tatuaże i to pewnie z racji tego, że był marynarzem, a dokładniej pierwszym mechanikiem na statkach. Wtedy już trochę się do nich przyzwyczaiłem, ale nadal nie pałałem zachwytem nad nimi. Jednak jak pożyłem ładnych parę latek pośród tych ludziów:

Obrazek

Notabene z paroma pracowałem i to naprawdę fajni i przyjaźni osobnicy, to mój stosunek do tatuaży całkowicie się zmienił. Teraz gdybym był młodszy, to na pewno bym sobie dał coś wydziargać, bo fajne, dobrze dobrane tatuaże bardzo mi się podobają
"Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami." Ernest Hemingway


wieku
250
Posty: 260
Rejestracja: piątek, 7 sty 2011, 17:11
Lokalizacja: ZkiW
Kontakt:
Załączniki
Re: Tatuaże - o co chodzi ?

Postautor: wieku » sobota, 24 wrz 2022, 21:48

Kiedyś mając tatuaż człowiek się wyróżniał. Teraz ma większość :( o ile ja mam je dla siebie, więc podobnie nie czaje obnoszenia się z nimi. Nie każdego to obchodzi co ma skórze.

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
http://allegro.pl/show_item.php?item=1465742803

Awatar użytkownika

rozrywek
4000
Posty: 4185
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Tatuaże - o co chodzi ?

Postautor: rozrywek » sobota, 24 wrz 2022, 23:28

radius pisze:Tatuaże znane są od tysięcy lat, więc nie widzę w czym problem :scratch: 8-)
:ok:

A tolerancja i szacunek dla innych to gdzie Janku Okowito?
Niedługo będziemy kamienować osoby co sobie włosy przefarbowały na niebiesko? Czy żółto?

Niech sobie ludziska dziargają co chcą, to ich ciało i ich sprawa, a że niektóre mi się nie podobają, to.....przemilczę to i tyle.

Tatuaż potrafi być artyzmem, czymś co jest rysem myśli tatuowanego, niekoniecznie...kocham Jolkę.

Mi się podobają dyskretne tatu, nie podziargane łapy na niebiesko, tylko jeden artystyczny rysunek.

Czyli w dyskretnych miejscach, ( nie mam na myśli intymnych miejsc)

Tatuaż miał inne znaczenie kiedyś, bardziej kulturowe, u nas jeszcze niedawno słusznie się kojarzył z kryminałem, i przestęcami a teraz nie znaczy to nic.

To kaprys danej osoby, ale to nie powód aby ich od razu gnoić.


Chyba że ktoś jest kompletnie rąbnięty i sobie znak przynależności do gangu dziarga, na twarzy w dodatku.

Ja nie mam tatuażu żadnego, ale jak mi odbije to pizdnę sobie Harleya na łapie, na drugiej gitarę, a na klacie alembik.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............

Awatar użytkownika

Autor tematu
JanOkowita
2000
Posty: 2417
Rejestracja: czwartek, 10 lut 2011, 13:56
Krótko o sobie: Parmezan i Ementaler, Duvel i Trappist - to moje nałogi.
Ulubiony Alkohol: Im ciekawszy i starszy tym lepszy.
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: PL
Kontakt:
Załączniki
Re: Tatuaże - o co chodzi ?

Postautor: JanOkowita » niedziela, 25 wrz 2022, 08:05

@rozrywek - nie nie pisałem, że nie mam do tych ludzi ani szacunku ani też, że ich nie toleruję.

Próbuję zrozumieć tę modę. Gdyby to były rysunki nietrwałe, które łatwo można usuwać i zmieniać na nowe to przemawiałyby do mnie jako sposób komunikacji i wyrażania siebie - tak jak ubiór. Ale łazić w tej samej koszuli przez całą dobę przez kilkadziesiąt lat !?

Chyba, że może już są usługi bezśladowego usuwania tatuaży?
Zapraszam do mojego sklepu: https://alkohole-domowe.pl


czytam
600
Posty: 624
Rejestracja: wtorek, 5 wrz 2017, 07:23
Załączniki
Re: Tatuaże - o co chodzi ?

Postautor: czytam » niedziela, 25 wrz 2022, 11:17

Doody pisze:Maorysi tatuują ciała od przynajmniej 4 tyś. lat..
No to sporo przed ich przybyciem na Nową Zelandię. Przypłynęli tam około roku 1000.

Awatar użytkownika

rozrywek
4000
Posty: 4185
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Tatuaże - o co chodzi ?

Postautor: rozrywek » niedziela, 25 wrz 2022, 11:34

Ja miałem sąsiada, który na klacie miał wydziarganego orła.
Tak zaprojektowany że orzeł machał skrzydłami, jak on ramionami.

To było dzieło. Fantastycznie wykonane.

Tatuaż ma to do siebie że blednie, pigmenty się wypłukują, i wtedy wygląda to bardzo nieładnie.

Ale za to osoby które tatuaż wykonują, to są artyści, rysownicy, jest moda taka, nic z tym nie zrobimy.
Szczególnie u kobiet.
Jakieś drobna dziara praktycznie u każdej się znajdzie, mowa nie o osobach w naszym wieku, a o 20-latkach.

Ale jest inna tendencja, dziarganie się w miejscach na ciele których nie można samemu potem zobaczyć, to taka pokazówa dla innych.

A znam przypadek, gościowi w kryminale, na plecach, zamiast czegoś, wydziargali ogromne genitalia. Dowiedział się o tym dopiero, jak wyszedł z pudła i na plaży zdjął koszulkę. Podobno usunięcie tego było bardzo bolesne.

A Janek Okowita zapewne miał na myśli taką sytuację:


To tak na rozładowanie emocji.

W każdym razie niech ludzie sobie dziargają co chcą aby to nie była na czole swastyka, ani co gorsze, litera Z.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............

Awatar użytkownika

kiwitom23
1450
Posty: 1490
Rejestracja: środa, 2 gru 2020, 23:23
Krótko o sobie: Więcej czasu mojego życia spędziłem poza Polską, mieszkałem w Niemczech, USA, Singapurze, HongKongu, na Javie i na Nowej Zelandii i z tą ostatnią jestem najmocniej emocjonalnie związany.
Ulubiony Alkohol: Whisky, a przede wszystkim irladzka whiskey, choć i burbonem nie pogardzę
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: Tatuaże - o co chodzi ?

Postautor: kiwitom23 » niedziela, 25 wrz 2022, 14:04

JanOkowita pisze:Chyba, że może już są usługi bezśladowego usuwania tatuaży?

Są tatuaże naklejane, dość trwałe, ale możliwe do zmycia specjalnym płynem.
"Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami." Ernest Hemingway

Awatar użytkownika

Marian_jl
150
Posty: 176
Rejestracja: czwartek, 19 lis 2015, 18:00
Krótko o sobie: Piję okazyjnie ..a że okazje się trafiają codziennie , tak bywa
Ulubiony Alkohol: Próbuję wszystkiego , może trafię na to ulubione.
Status Alkoholowy: Producent Nalewek
Załączniki
Re: Tatuaże - o co chodzi ?

Postautor: Marian_jl » niedziela, 25 wrz 2022, 18:16

JanOkowita pisze:...., obnoszą się z tym rysunkiem na skórze jak jacyś pierdolnięci. Dać się tak na stałe zarysować na własne życzenie?..

Sprawdza się panie Janie stare powiedzenie ... że problem z tatuażami mają akurat ci którzy ich nie maja :D :D :D
Mi się tatuaże jako pewna forma sztuki i ozdoba ciała podobały od dawna . Dziarę sobie zrobiłem na klacie mając prawie 60-kę . Rozumię Janie twoje rozterki , dla naszego pokolenia tatuaże kojarzą się z więzieniem ...ale czasy się zmieniają i trzeba też weryfikować swoje poglądy.


lesu.pl
100
Posty: 123
Rejestracja: sobota, 7 lut 2015, 11:33
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: pigwóweczka, smorodinówka i dereniówka
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Tatuaże - o co chodzi ?

Postautor: lesu.pl » niedziela, 25 wrz 2022, 19:51

W naszej kulturze tylko dziwki, więźniowie i marynarze się tatuowali. Do naszych odniesień kulturowych tatuowanie się przez Maorysów ma się nijak. Jak wiemy kultura się zmienia i to raczej na niekorzyść dla niej samej. Teraz taka moda - chcesz się dowartościować we własnych oczach to sobie walisz gniota na skórze. Mój negatywny stosunek do takiej formy przyciągania czyjejś uwagi przez osobę z tatuażem - był, jest i będzie. Ale zostawmy tą moją i innych chęć / niechęć - popatrzmy na aspekt zdrowotny, wpływ takiej wesołej twórczości na organizm, zwłaszcza na wątrobę. Popatrzmy na oddawanie krwi, przeszczepy i inne terapie medyczne w odniesieniu do osób z tatuażem... . Tyle!


HeniekStarr
300
Posty: 312
Rejestracja: poniedziałek, 19 lip 2021, 01:57
Załączniki
Re: Tatuaże - o co chodzi ?

Postautor: HeniekStarr » niedziela, 25 wrz 2022, 20:09

"Osoby, które miały wykonany tatuaż mogą oddawać krew. Komunikat skierowany do dużej grupy
miłośników tatuaży i piercingu jest doskonałym przykładem, że mity na temat krwiodawstwa należy
przełamywać. Zgodnie z obowiązującymi wytycznymi w zakresie oddawania krwi i jej składników,
wystarczy odczekać 6 miesięcy od wykonania tatuażu, by móc ratować zdrowie i życie drugiego
człowieka. Krew jest bezcennym lekiem, którego nie można kupić ani wyprodukować, może
go ofiarować wyłącznie człowiek – powiedziała dr n. o zdr. inż. Małgorzata Lorek, Dyrektor
Narodowego Centrum Krwi. "
To tak w kwestii powielania mitów.

Awatar użytkownika

Autor tematu
JanOkowita
2000
Posty: 2417
Rejestracja: czwartek, 10 lut 2011, 13:56
Krótko o sobie: Parmezan i Ementaler, Duvel i Trappist - to moje nałogi.
Ulubiony Alkohol: Im ciekawszy i starszy tym lepszy.
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: PL
Kontakt:
Załączniki
Re: Tatuaże - o co chodzi ?

Postautor: JanOkowita » niedziela, 25 wrz 2022, 20:57

W obronie fanów tatuaży przywoływanie honorowych dawców krwi brzmi jak dowcip. W ogóle nie rozumiem o co chodzi. Chciał taki se wydziargać na skórze malunki i przekłuć otwory w ciele - to jego sprawa. A oddawanie krwi to też jego człowieczeństwo. Niech robi to co uważa za słuszne.
Natomiast to do czego doprowadzą takie działania to już zupełnie inny temat.
Zapraszam do mojego sklepu: https://alkohole-domowe.pl

Awatar użytkownika

MASaKrA_Domingo
1000
Posty: 1045
Rejestracja: wtorek, 31 mar 2020, 20:29
Krótko o sobie: Uczmy się nie wyważać otwartych drzwi.
Ulubiony Alkohol: Czysta
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Kraków
Załączniki
Re: Tatuaże - o co chodzi ?

Postautor: MASaKrA_Domingo » niedziela, 25 wrz 2022, 21:03

Mam tatuaż na ramieniu. Chciałem mieć, zrobiłem sobie - nie definiuje mnie, nie płakałbym gdyby go nie było, aczkolwiek lubię go. Ot - taki mój. Mam też kolczyk w brwi od czasów licealnych ( ah, Iza - rzekłaś, że Ci się podobają faceci z kolczykiem w brwi ;P ) i jakoś został ze mną. Mimo, że kolczyk mogę w każdym momencie wyjąć, to bardziej z nim się utożsamiam. A co do usuwania tatuaży - są już takie metody. Ale po co :) Toż to moje. Pieprzyki też.
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach!


HeniekStarr
300
Posty: 312
Rejestracja: poniedziałek, 19 lip 2021, 01:57
Załączniki
Re: Tatuaże - o co chodzi ?

Postautor: HeniekStarr » niedziela, 25 wrz 2022, 21:15

Nikogo nie bronię, niczego nie przywołuję. Kolega lesu.pl użył argumentu, że oddawanie krwi czy szpiku przez osobę z tatuażem jest problematyczne. Otóż nie jest.
Guzik mi do tego, co kto robi ze swoim ciałem. Guzik komu do tego, co ja robię ze swoim. Odniosłem się do konkretnego argumentu.

Awatar użytkownika

rozrywek
4000
Posty: 4185
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Tatuaże - o co chodzi ?

Postautor: rozrywek » niedziela, 25 wrz 2022, 21:52

Inaczej koledzy.
Tatuaż może ozdobić, ale również może oszpecić i to na całe życie.

To wszystko zależy co na nim jest, aby nie głupie napisy, lepszy rysunek.
Są niewinne tatuaże, znaki zodiaku, czy jakieś smoki, esy floresy, wilk, lew, co się komu podoba. Znaki runiczne.
Celtyckie, czy inne.

I wiele z nich jest naprawdę, wybitnymi artystycznie dziełami.

Wiele osób, zdecydowana większość wie dobrze, co chce, tylko nieliczni przychodzą do studia i szperają w katalogu.

A co do krwi, to obecne studia są bardziej bezpieczne niż nam się wydaje, to nie kolka pod celą, gdzie dziargali się wszyscy.
A gość robiący tatuaże wie czym jest sterylizacja sprzętu.

Tatuaż nic nie ma do oddawania krwi, czy szpiku, a to jest bardzo szczytny cel, popieram.

Mi się jedynie średnio podoba tatuowanie twarzy, nie mowa tu o maorysach, czy innych indianach.
Ponieważ to kwestia kultury.

Ale jakieś niewinne cós, w czym celują obecnie laski, to innego jak robi to facet.
Laska pizdnie sobie delfinka, motylka, różyczkę, esflores, a facet coś konkretnego, coś co ważne dla niego jest.
Taka nasza natura.
A co do lasek, to te co mają na krzyżu taki wzór ( zaraz powyżej dupki) bywa sexi. A a sporo ich widziałem.

W każdym razie, schodząc z tematu w humor. Choć, to ci swoje tatuaże pokaże.

Ps: Janku Okowita.. podziargaj się!!!
Walnij sobie coś szalonego, twarz Jimmiego Hendrixa, albo Santany Carlosa, kochasz muzykę przecież..
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............

Awatar użytkownika

Skir
1350
Posty: 1362
Rejestracja: poniedziałek, 15 lip 2019, 07:38
Załączniki
Re: Tatuaże - o co chodzi ?

Postautor: Skir » poniedziałek, 26 wrz 2022, 09:14

Mam dość duży tatuaż. Ramię i połowa pleców. Robiony przez artystę znanego w branży. Rysunek wyrażający coś z mojego klimatu. Robiony kilkadziesiąt lat temu. Dziś bym juz nie zrobił.
Dlaczego? Bo każdy pacan dziś idzie i się daje "popisać". Bo dziś moda. Najlepiej z wizerunkiem buraka i napisem LOVE KROVE I ĆWIKLAKI. Więcej dziś ludzi z dziarą niż bez. Gówniary się tatuują, żeby faceci wiedzieli, że są pełnoletnie i mogą się bzykać. Studia tatuażu, gdzie gośc miał ledwo dostateczny z plastyki i może jedynie przerysować coś jak z kalki. Tribala, albo idiotyczną sentencje. Daty wydziarane (bo zapomni kiedy się jej/mu córka urodziła??) albo chińskie/łacińskie sentencje, czasem bluzgi wobec świata...
Fajnie zrobiona dziara, skomponowana w całość to dziś rzadkość. Najczęściej po taniości: dziś jakiś krecik na przedramieniu, za dwa miesiące napis 20cm wyżej, potem kontur róży poniżej, a za pół roku obok tego kolorowe ciasteczko, bo gdzieś widziałam u kogoś, a na to wszystko jeszcze tribal, bo w trzy koleżanki sobie postanowiłyśmy zrobić taki sam na pamiątkę.
Leję też z gości w krótkich spodenkach (temp 10 stopni) tylko po to, żeby pokazać tatuaż na nodze. Ten od teleturnieju z tatuażem na palcach: to było zarezerwowane dla kodów więziennych. TDK? USA? Kto pamięta dziś znaczenie tych skrótów dla dziar więziennych, ale frajerzy nagminnie "zdobią" się symbolami, których nie znają.
Jeżeli laska ma artystyczny tatuaż na jednej ręce - OK. Jeżeli jest popisana jak babcia, która zasnęła przy dziecku z zestawem pisaków - NIE!
W "moich" czasach tatuaż miał coś wyrażać. Dziś jest modą i kojarzy mi się z celebrytami lub "kulturą" dość prymitywną, wręcz disco -polową.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 26 wrz 2022, 09:19 przez Skir, łącznie zmieniany 1 raz.
I love the smell of bimber in the morning.


Wróć do „Po Godzinach”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości