Otrzymywanie spirytusu z wykorzystaniem kolumn rektyfikacyjnych.

Autor tematu
damian097
1
Posty: 1
Rejestracja: poniedziałek, 14 lip 2014, 21:17
Załączniki
Śliwowica na zimnych palcach

Postautor: damian097 » poniedziałek, 21 lip 2014, 22:14

Witam.
Mam kolumnę tego typu http://zapodaj.net/c0a18dec9c86e.jpg.html i sporo śliwek. Przepis znalazłem już na forum ale nie chcę tego zepsuć przy destylacji. Na forum znalazłem żeby wyłączyć refluks, ale nie wiem jak to zrobić. I czy wypelniać kolumnę zmywakami czy zostawić tak jak jest?Jak temperaturę powinienem utrzymywać na górze kolumny żeby mieć posmak śliwek? Sory, że tyle pytań ale jestem zielony w temacie, a na forum jest róznie pisane i nie wiem co bedzie najlepsze na tym sprzęcie(już wyczytałem ,że to słaba inwestycja).


koncentraty wina
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

aronia
1450
Posty: 1499
Rejestracja: środa, 7 sie 2013, 08:14
Status Alkoholowy: Producent Wódek
Lokalizacja: Podkarpackie
Załączniki
Re: Śliwowica na zimnych palcach

Postautor: aronia » poniedziałek, 21 lip 2014, 23:08

Do alkoholi smakowych najlepiej jakbyś kolumnę wypełnił miedzią(z ilością zmywaków nie przesadzaj), temperaturę trzymaj w zakresie 84-92: jest to zakres procentowy urobku 80 - 60%(według wykresu krążącego po forum). Refluks wyłączasz odłączając ZP od obiegu wody, ale na tym sprzęcie(w tej konfiguracji i tak nie otrzymasz spirytusu) bym tego nie robił tylko korzystał z dobrodziejstwa jakim jest możliwość kontrolowania refluksem tego co otrzymujesz. Na wysokim przepływie odbierz przedgony, po nich zmniejsz tak przepływ, aby utrzymywać podany zakres temperatur(to co kapie wystarczy, że będzie skroplone - nie musi być zimne). A najlepiej rozdziel obieg przez chłodnice od tego przez ZP - będziesz miał większą kontrolę.
P.S. Inwestycja pod smakowe jak najbardziej, ale pod spirytus wymaga przeróbek - wszystko jest opisane na forum.

Awatar użytkownika

Calyx
1050
Posty: 1057
Rejestracja: środa, 26 lis 2008, 18:47
Krótko o sobie: Hobbysta :)
Ulubiony Alkohol: kazdy z polki "zrob to sam"
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Las nad Pilica
Załączniki
Re: Śliwowica na zimnych palcach

Postautor: Calyx » poniedziałek, 21 lip 2014, 23:26

damian097 pisze:...już wyczytałem ,że to słaba inwestycja).


To nie do końca tak. Masz instrument całkiem zacny do owocówek i destlatów zbożowych. Na forum większośc Kolegów dązy do absolutu i chwała im za to. Możesz się spotkać z opinią, że "wieszak" i kombinuj kolumnę, najlepiej Aabratek. Cóż, z tego "wieszaka" zagrasz całkiem niezłe destylaty owocowe, zbożowe a nawet zwykłe curówki też będą łagodnie pijalne :). Są dwie drogi. Albo nauczysz się grać na tym co masz, albo staniesz sie poszukiwaczem "idealnego" instrumentu (wg. mnie taki nie istnieje). Wypełnij rurę zmywakami i raduj się każdą uzyskana psotą. Za jakiś czas sam stwierdzisz czy pozostać przy tym instrumencie, czy wkręcisz się w bardziej złożone "absolutne zagrywajki" :)

Pozdrawiam serdecznie
Calyx
Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem :)


sokal6
50
Posty: 70
Rejestracja: poniedziałek, 23 wrz 2013, 11:45
Krótko o sobie: Okazyjny smakosz trunków...
Ulubiony Alkohol: burbon
Status Alkoholowy: Zaciermistrz
Załączniki
Re: Śliwowica na zimnych palcach

Postautor: sokal6 » wtorek, 22 lip 2014, 00:15

Ja powiem ze swojej strony. Pracowałem podczas mojej kariery i udoskonalania sprzętu na paru instrumentach. Najpierw kolba szklana i chłodnica, później cm z chłodnica Liebiga i teraz kolumna Bokakob. Porównując destylaty owocowe co robiłem na tych sprzętach to po 2-3 miesiącach nie ma wielkiej różnicy jak dla mnie. Jednak najłatwiej jednak uzyskać najwięcej serca na kolumnie, bo lepiej można manipulować refuksem. Jednak co do cm to po prostu kontroluj moc i zwiększaj przepływ w zimnych palcach jak moc zacznie spadać, żeby odebrać jak najwięcej serca o mocy 60+. Tyle ode mnie...


rozrywek
1250
Posty: 1278
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Śliwowica na zimnych palcach

Postautor: rozrywek » środa, 23 lip 2014, 19:40

Do owocówek sprzęt masz jak najbardziej poprawny, reflux... hmm poczytaj, zapoznaj się z tematem zanim zaczniesz kapanie.
Przedgon, to jest to z czym dogłębnie powinieneś się zapoznać.
I jeszcze jedno - śliwowica dojrzewa dosyć długo, także nie zrażaj się ostrym smakiem i zapachem na początku.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............

Awatar użytkownika

Seniorpawliq
10
Posty: 13
Rejestracja: poniedziałek, 8 lip 2019, 20:56
Załączniki
Re: Śliwowica na zimnych palcach

Postautor: Seniorpawliq » wtorek, 20 sie 2019, 07:51

Nie mogę dodać swojego tematu więc podepne się tutaj. Drodzy koledzy
Nastawilem 60 kg sliwek (wegierki i mirabelki 1/2) dosypalem 20 kg cukru i 60l wody, dodałem dwie paczki drożdży do nastawów owocowych (na 25l kazda) rozdzielajac calosc na dwie beczki, po okolo tygodniu fermentacja ustala.
Sprzer jaki posiadam to kolumna 120cm 6 zimnych palcow 2 ostojniki i chodnica i teraz moje pytania:
1. Trzeba klarowac owy nastaw?
2.w jakim przedziale temperatur (na kolumnie) destylować nastaw?
3. Odlaczyc reflux całkowicie czy pozwolic mu delikatnie kapac?
4.ile razy destylowac sliwowice?
5. Czy przy kolejnych destynacjach rozcienczac urobek z wodą czy wlewac prosto do kega?
6. Kiedy zakonczyc pierwszą destylacje a kiedy ewentualne kolejne?
7. Czy zwir do keda jest w stanie zrobić płaszcz wodny?
Wybaczcie ze tak dopytuję lecz moj debiut z czeresni nie zmakowal czeresniami a raczej jak zwykla cukrowka, nie chciałbym aby w przypadku sliwek również tak bylo, szczeze dziękuję za pomoc :)

PS. Mam plan gotową sliwowicę odstawić na 2 lata w debowej beczce, czy moge dorzucić tam kilka suszonych śliwek (20l)

Mod.
Pisz staranniej używając polskich znaków. Następny post bez nich, nie będzie zaakceptowany.
Ostatnio zmieniony wtorek, 20 sie 2019, 12:02 przez radius, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

Doody
1850
Posty: 1877
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: Śliwowica na zimnych palcach

Postautor: Doody » wtorek, 20 sie 2019, 13:04

Jeżeli Twoje proporcje są takie jak napisałeś (60kg śliwek, 20kg cukru i 60l wody) to raczej nie spodziewaj się śliwowicy, a raczej spirytusu z nutą śliwkową. Nie musisz klarować nastawu, tylko oddziel gęste, żeby się nie przypaliło. Najpierw wykonaj odpęd czyli odzyskaj cały alkohol bez podziału na frakcje. W drugiej destylacji odbierzesz przedgony i pogon.
Pozdrawiam
Darek

Online
Awatar użytkownika

Góral bagienny
400
Posty: 445
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Śliwowica na zimnych palcach

Postautor: Góral bagienny » wtorek, 20 sie 2019, 16:15

@ Seniorpawliq Dałeś za dużo: 14 kg cukru 55l wody i paczkę drożdży :o i chcesz śliwowicę z tego zrobić?
Wyjdzie cukrówka być może o smaku śliwki ;)
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D


eldier
650
Posty: 660
Rejestracja: wtorek, 29 kwie 2014, 22:12
Załączniki
Re: Śliwowica na zimnych palcach

Postautor: eldier » wtorek, 20 sie 2019, 16:21

Jak dobrze to przerobi to wyjdzie fajny spirytus z tego, sam wiem, bo przerabiałem podobny nastaw :D 4 wiadra śliwek, pół beczki wody i 10 kilo cukru :D I tak dostałem zapytanie czy nie za mało tego cukru :hahaha: No cóż, stara szkoła :bezradny:

Online
Awatar użytkownika

Góral bagienny
400
Posty: 445
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Śliwowica na zimnych palcach

Postautor: Góral bagienny » wtorek, 20 sie 2019, 16:29

Tylko że On chce śliwowicę nie spirytus ;)
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D

Awatar użytkownika

Seniorpawliq
10
Posty: 13
Rejestracja: poniedziałek, 8 lip 2019, 20:56
Załączniki
Re: Śliwowica na zimnych palcach

Postautor: Seniorpawliq » wtorek, 20 sie 2019, 23:48

Mogli byście podać jaki sprawdzony przepis na śliwowicę? Mam zimne palce i dwa odstojniki na 120cm kolumnie, jak to psocić na tym sprzęcie?
Ostatnio zmieniony środa, 21 sie 2019, 05:58 przez radius, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

lesgo58
4000
Posty: 4303
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Śliwowica na zimnych palcach

Postautor: lesgo58 » środa, 21 sie 2019, 07:21

Przepis na śliwowicę jest jeden. Śliwki, drożdże i cierpliwość. Na początek zalecałbym drożdże szlachetne, a z czasem możesz spróbować na dzikusach.
Można podeprzeć się cukrem/glukozą. Ale to w przypadku małej ilości surowca.
Co do sprzętu. Zalecałbym ominięcie odstojników i pracę tylko na zimnych palcach. Odstojniki w kolumnie są całkowicie zbędne. Spełniły swoją rolę w dawnym sprzęcie z przypadkowych rurek. Teraz sama konstrukcja kolumny powoduje to, że zanieczyszczenia, które miały się zbierać w odstojnikach są zawracane do zbiornika a górą leci tylko to na czym nam zależy. Bez zanieczyszczeń, które miałyby się zbierać w odstojnikach. W Twoim przypadku dodatkowo bardzo pomocne w odbiorze przedgonów są zimne palce.

Awatar użytkownika

Seniorpawliq
10
Posty: 13
Rejestracja: poniedziałek, 8 lip 2019, 20:56
Załączniki
Re: Śliwowica na zimnych palcach

Postautor: Seniorpawliq » środa, 21 sie 2019, 16:24

Czyli zimnych palców nie odłączać?
Ostatnio zmieniony środa, 21 sie 2019, 16:44 przez wawaldek11, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

lesgo58
4000
Posty: 4303
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Śliwowica na zimnych palcach

Postautor: lesgo58 » środa, 21 sie 2019, 16:35

Tak. Nie odłączać.

Awatar użytkownika

Seniorpawliq
10
Posty: 13
Rejestracja: poniedziałek, 8 lip 2019, 20:56
Załączniki
Re: Śliwowica na zimnych palcach

Postautor: Seniorpawliq » środa, 21 sie 2019, 16:38

Ok a drożdże spirit ferm dedykowane do owoców mogą być czy proponujecie co innego?

Awatar użytkownika

Doody
1850
Posty: 1877
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: Śliwowica na zimnych palcach

Postautor: Doody » środa, 21 sie 2019, 17:14

Proponuję Bayanus G995. Uniwersalne drożdże do owoców i zeżrą cukier do zera ;)
Pozdrawiam
Darek


eldier
650
Posty: 660
Rejestracja: wtorek, 29 kwie 2014, 22:12
Załączniki
Re: Śliwowica na zimnych palcach

Postautor: eldier » środa, 21 sie 2019, 18:26

Góral bagienny pisze:Tylko że On chce śliwowicę nie spirytus ;)

A to już jak to nazwiemy to druga sprawa :D
To co ja robiłem też zostało nazwane śliwowicą - ale bądźmy szczerzy żeby przy takiej ilości cukru było "dobre" to musi być oczyszczone, no tego się nie przeskoczy...

A więc Seniorpawliq jak będziesz przerabiał ten nastaw co wcześniej wrzuciłeś to najpierw odbierz wszystko jak leci, a za drugim razem trzymaj refluks tak żeby leciało koło 90% - delikatny aromat i posmak śliwki zostanie, a nie będzie dawało ordynarnym bimbrem.

Na drugi raz nie dawaj więcej jak 1kg cukru na 10kg owoców, wodę też można pominąć, jak rozdrobnisz śliwki i dodasz odpowiednią dawkę pektoenzymu to płyn sam się pojawi. Z węgierek po odciśnięciu jest bardzo mało odpadu, w sumie głównie skórki i pestki.

Awatar użytkownika

lesgo58
4000
Posty: 4303
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Śliwowica na zimnych palcach

Postautor: lesgo58 » środa, 21 sie 2019, 18:34

Seniorpawliq pisze:a drożdże spirit ferm dedykowane do owoców mogą być czy proponujecie co innego?

A ja proponuję Estelle. Jeśli chodzi o fermentację w niższych temperaturach robią podobną robotę co g-995 tylko odnoszę wrażenie, że produkują więcej aromatów. Charakteryzują się niską produkcją alkoholi wyższych i aldehydu octowego, Dzięki temu są bardzo przydatne do fermentacji win do destylacji.
Mają też wiele innych zalet o których można poczytać tutaj: https://allegro.pl/oferta/drozdze-do-brandy-estelle-10g-6803903841

Online
Awatar użytkownika

.Gacek
850
Posty: 875
Rejestracja: niedziela, 18 paź 2015, 13:00
Krótko o sobie: Marzyciel
Ulubiony Alkohol: Własny.
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Załączniki
Re: Śliwowica na zimnych palcach

Postautor: .Gacek » środa, 21 sie 2019, 18:51

Eldier dał przepis na bimber śliwkowy "mocny/oczyszczony" a ja dam przepis na bimber śliwkowy "słaby /nieokrzesany" :hahaha:
Pierwszy odpęd - lecisz bez żadnego refluksu od początku do końca aż w kegu będzie 98*C a końcówka będzie mętna. Traktuj to jako surówkę do dalszej obróbki.
Rozcieńcz sobie to do ok 30% . Teraz przydadzą Ci się te sławne zimne palce :mrgreen:, pozwolą Ci skumulować jako tako przedgon i szybko go odebrać na samym początku procesu. Kolumnę stabilizuj w miarę krótko 15-25 min w zaleźności ile masz wsadu w kotle. Przedgony odbieraj na samym początku do małych butelek / słoików. Gdy uznasz, że odebrales już smrody zakręć wodę na zimne palce i odbieraj do litrowych butelek w tempie kilka kropli na sekundę lub cienutkim strumyczkiem. Odbieraj destylat do mocy 45-50% w zaleźności jak to będzie smakować. Na następny dzień, lub po dwóch dniach możesz łączyć poszczególne destylaty.
Pozdrawiam Gacek.

Online
Awatar użytkownika

Góral bagienny
400
Posty: 445
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Śliwowica na zimnych palcach

Postautor: Góral bagienny » środa, 21 sie 2019, 18:59

Koledzy już nie jeden raz słyszę o tym "aż poleci mętne" kiedy to mętne ma lecieć i dlaczego?
Pierwszą destylację jadę do zera % i kryształ :scratch:
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D


Wróć do „Destylacja metodą reflux ratio”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości