Dyskusja ogólna o wytwarzaniu nalewek i ich przyrządzaniu...
Awatar użytkownika

jakis1234
400
Posty: 404
Rejestracja: sobota, 30 lip 2016, 15:57
Ulubiony Alkohol: Każdy dobry.
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Projektowanie mocy nalewki

Postautor: jakis1234 » środa, 24 lut 2021, 12:02

A dlaczego ma być hejt? Podałeś sposób i można o nim podyskutować, ale dyskusja to nie hejt.
Chyba rozumiem to pojemnościowe podejście ;), ale jakoś mi nie pasuje, żebym otrzymał tę samą moc biorąc owoce, które dają na przykład 500 ml soku z kilograma i owoce nie dające w ogóle soku.
Tak jak pisał lesgo, 2 kg wiśni zajmą objętościowo mniej więcej podobną ilość co 2 kg róży, ale ilość soku i wchłanianie alkoholu przez te owoce będzie zupełnie inne.
Piszesz
A ile dokładnie otrzymam gotowej już nalewki to na to wzoru nie mam. Ilość będzie zależała od rodzaju owoców, od sposobu zlewania, wyciskania, prasowania..... itd.
, ale przecież od tej końcowej ilości, będzie zależała końcowa moc.
Jeżeli taką samą wagowo ilość owoców zalejesz taką samą ilością alkoholu o tej samej mocy, a dostanie różną końcową ilość nalewki, to co, moc będzie taka sama?
Chyba, że ja jednak nie rozumiem tej metody :scratch:
Pozdrawiam z opolskiego :)


alembiki
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

Robert09
100
Posty: 133
Rejestracja: piątek, 21 wrz 2018, 10:39
Załączniki
Re: Projektowanie mocy nalewki

Postautor: Robert09 » środa, 24 lut 2021, 13:49

Panowie. Ja nie kładę głowy pod topór i nie twierdzę, że ten sposób jest idealny. Też czytam forum, czasem popełnię nalewkę i stąd moja wiedza. Jeśli owoce są zalane alkoholem , nie wystają jak spławiki między braniami , to co bym nie robił, jakbym nie liczył ogólna ilość płynu, nastawu, nalewu... jak zwał, tak zwał / alkohol + owoce/ musi się zgadzać bez względu na rodzaj owoców. I jeśli zalejesz jeden słój 1,5l alko 95% ze śliwkami, drugi z aronią, trzeci pigwą..... do objętości wszystkiego razem 4750 , to całość ma 30%. Całość!! To jest plan.A ile będzie tej nalewki po oddzieleniu owoców zależeć będzie rodzaju owoców i od sposobu oddzielania. Jeśli użyję prasy / czego nie robię/ to wycisnę więcej, jeśli tylko zleję, to będzie mniej. Natomiast o ostatecznej mocy nalewki zdecyduje czas maceracji. Jak pisałem wcześniej - jeśli masz takie same dwie nalewki i oddzielisz w 1-ej owoce po tygodniu, a drugiej po roku... to różnice zawartości alkoholu w nalewkach i owocach po nalewkowych będą. W starszej nalewce różnica będzie minimalna, niezauważalna. Więc moc nalewki gotowej będzie się kręcić przy 30% . A jeśli zrobisz nalew : alkohol + kulki szklane , to ile wlejesz tyle wylejesz - i mocy, i objętości, bo szkło nie wchłania. I czy zrobimy to wagowo czy objętościowo wyniki będą podobne. Objętościowo jest wygodniej / moim zdaniem/

Ale kuźwa nie wiem jak to z tymi kamieniami będzie. One coś wezmą i oddadzą w procesie. I tu by sieeee Rozrywek zdziwił, ja też :)


Autor tematu
Wojtek5
400
Posty: 438
Rejestracja: sobota, 21 wrz 2019, 17:39
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: Mazowsze, centralna wieś
Załączniki
Re: Projektowanie mocy nalewki

Postautor: Wojtek5 » środa, 24 lut 2021, 17:19

Nie znałem tej metody, bardzo fajnie ją opisałeś na przykładzie, ale mam pewne wątpliwości co do ostatecznej mocy.
Rozumiem, że za każdym razem finalnie byłbyś w stanie zlać te 4750 ml płynu - niesklarowanej nalewki lub coś koło tego?
zakładając, że nie dodajesz cukru, a owoce są odciśnięte na wiór
Domowe nalewki
Eksperymenty z małą beczką dębową: alkohol wysokoprocentowy, miody


robert.michal
200
Posty: 227
Rejestracja: poniedziałek, 7 gru 2015, 21:14
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Kontakt:
Załączniki
Re: Projektowanie mocy nalewki

Postautor: robert.michal » środa, 24 lut 2021, 18:04

Bardzo dziękuję, że podałeś swoja metodę. Prawda jest taka, że robisz w ciemno dlatego nie jesteś w stanie określić przewidywanej mocy. A moc w nalewkach czasami ma decydujące znaczenie dla smaku !!!
Spójrz o co chodziło Wojtkowi5 : "Projektowanie mocy nalewki". Nie pisał "miałem, wlałem, zlałem - ile mocy ma moja nalewka?"

Wyliczyłem na kalkulatorze nalewkowym, dla podanych przez ciebie objętości czego można się spodziewać zalewając owoce podaną przez Ciebie metodą. Powtarzam: czego można się spodziewać - ostateczna weryfikacja następuje po zlaniu nastawu i podczas kupażowania nalewki.
Założyłem, że wiśnie, róża i pigwa mają tą samą objętość. Do uzupełnienia do 4750 ml przyjąłem dodanie 800ml miodu.

Nalewka z pigwy
Spodziewam się 3 l nalewki o maksymalnej mocy 40% (praktycznie 35-38%) o zawartości cukru około 17 % (uwzględniony miód i cukier zawarty w pigwie). Można wycisnąć na prasce jeszcze z 500ml - bardzo smaczne :lol:
Przy uzupełnianiu cukrem zamiast miodem nalewka będzie dwukrotnie słodsza (likier).


Dla z nalewki z wiśni przy tej samej ilości wszystkich składników słodzonej miodem otrzymasz nalewkę o mocy maksymalnej 35 % o podobnej zawartości cukru , a będzie jej przynajmniej o pół litra więcej . Dodatkowo następne poł litra z praski do dowolnego wykorzystania.

Natomiast zalewając owoce dzikiej róży dokładnie tymi samymi składnikami możesz spodziewać się góra 2,5 litra nalewki , ale o mocy 50%. Będzie też nieco słodsza.

Trzy różne surowce, jednakowa waga i ilość pozostałych składników – w skrajnych przypadkach można uzyskać prawie o 1/3 nalewki więcej, a różnica w mocy nalewki może wynieść 15%.
To tyle na temat twojego twierdzenia:
Robert09 pisze:
Nie ma dla mnie znaczenia w przypadku tych trzech surowców z którego z nich zrobię nalewkę. Różnią się one zawartością soku, która to też nie ma dla mnie znaczenia. (....). Nalewka ma mieć 30% alkoholu. Taki jest plan. Zgadza się? ;)

Pozdrawiam
KALKULATOR NALEWKOWY
https://nalewkidomowe.com


Autor tematu
Wojtek5
400
Posty: 438
Rejestracja: sobota, 21 wrz 2019, 17:39
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: Mazowsze, centralna wieś
Załączniki
Re: Projektowanie mocy nalewki

Postautor: Wojtek5 » środa, 24 lut 2021, 21:13

Nie chce się wpierniczać między wódkę a zakąskę, ale chciałbym się odnieść do liczenia objętościowego:
1,5l spirytusu 95 i 600 ml wody to nie 70 a 68% - nie ma co się spierać o dwa procent, ale na początku 2 to na końcu 5 albo i więcej, a to już jest różnica.

Sposób objętościowy jak pisałem wcześniej był dla mnie nie znany. Jako metoda robienia nalewki może i dobry ale nie jako metoda wyznaczania procentów w końcowej nalewce.

Czysto teoretycznie tak sobie głośno pomyślę:
Mamy słój 5l
Zaznaczam 4750 ml jego pojemności markerem
Do tej kreski wlewam – 1,5l spirytusu i 600 ml wody co daje 2150ml płynu 68% - dla trzymania się przykładu niech będzie to 2150ml alkoholu 70%
ponieważ w takim słoju robiłem nieudaną nalewkę z wiśni więc wejdzie ok 3-3,2 kg wydrylowanych wiśni + 2150 ml 70% alkoholu
Zakładając wyliczenie początkowe że z 1,5l spirytusu wyjdzie 4750ml nalewki o mocy 30% - to tak teoretycznie patrząc, a nawet praktycznie 1500ml spirytusu rozcieńczamy 3250ml soku. Wracając do nalewki owoce powinny się w 100% procentach rozpuścić dając z siebie 3250ml soku – wiadomo że tak nie będzie.

Pomyślmy dalej z wiśniami:
Przyjmijmy, że na 4750ml objętości weszło wydrylowanych wiśni – 3kg
Jakieś 2-3h temu znalazłem przez przypadek wątek chyba w winiarstwie na tym forum, że ktoś uzyskał z 20kg wiśni 16kg wiśni po wydrylowaniu, a to dało 10l soku. Czyli 10/16 wychodzi jakieś 625ml z 1kg – wg mnie to bardzo dobry wynik.
Wg google z 1kg wiśni uzyskamy 600-700ml soku – mnie się wydaje, że te widełki to poziom tłoczni czyli coś nieosiągalnego dla większości. Przyjmijmy tą maksymalną wartość.
Czyli z 1kg wiśni mamy 700ml soku – 1l soku tłoczonego waży ok. 960g – (sok jabłkowy). Przyjmijmy tą skalę dla większości by lepiej się liczyło
960g podzielić na 1000 pomnożyć przez 700 daje wynik 672g zawartości płynu w 1kg wiśni i 328g niczego zmniejszającego objętość – niczego to mam namyśli coś co już nie zwiera soku, wody, alkoholu lub tak śladowe ilości które nie wypływają na wynik końcowy.
Objętość niczego 328g razy 3 (tyle było kg wiśni) daje wynik 984g, czyli prawie kg. Nie wiem ile objętościowo 1kg niczego zajmie objętości słoja 5l, ale przyjmijmy najmniejsza skalę czyli 1cm na dnie. 1 cm mojego słoika 5l to jakieś 150ml, więc w tym momencie mamy już nalewkę nie 30%, a 29%, gdyby były to 2 cm to moc spada do 28,2% przy 3 cm mamy 27,4%

Jaki wniosek:
Tolerancja błędu wg mnie jest niewielka. Osobiście o te 2% bym się nie kłócił o ile założenia byłyby takie, że każdy odciśnie maksymalną ilość soku z owoców pozostawiając jedynie coś nieprzydatnego, pozbawionego wszystkiego – trochę tak filozoficznie zabrzmiało.

Idziemy dalej:
Ta sama skala, inny owoc np. dzika róża
Słój 5l zaznaczamy skalę 4750ml, wlewamy 2150ml alkoholu 70%, 3kg dzikiej róży
Dzika róża daje 100ml soku z 1kg
Czyli mamy: 1l soku to 960g/1000x100=96g soku z 1kg czyli 904g niczego w objętości naszego słoja.
Przyjąłem czysto teoretycznie wcześniej, że 1kg to 1 cm zmniejszenia objętości słoja to mamy 2,7 kg niczego po dzikiej róży, czyli jakieś 2,7 cm co daje 405 ml objętości płynu co dawałoby wynik już na poziomie 27,5% z 1 cm, 2 cm niczego 25,6 a przy 3 cm 23,9%

Rozbieżność jest duża bo z 30 zrobiło się 1-2% mniej w przypadku nalewki wiśniowej maksymalnie wyciśniętej i 4,5-7% w przypadku nalewki z dzikiej róży. O ile 2% to żadna różnica o tyle 7 już dość duża.

To wszystko przy wyliczeniu że 1kg niczego zajmuje 1 cm objętości słoja co przyjąłem czysto teoretycznie, gdyż nigdy tego nie mierzyłem. Równie dobrze 1kg niczego może zająć 2 cm słoja lub więcej, więc rozbieżności się zwiększą, ale nigdy nie będzie to 30% tylko mniej.

Podsumowując czysto teoretyczne myślenie i odnosząc się do słów Robert09
2150ml 70% spirytusu zasypanego owocami do pojemności 4750ml ta zawsze 30%
Nie zawsze
W pierwszej sekundzie, minucie zawsze będzie to roztwór 70%, z czasem % będzie się zmniejszał wraz z oddawaniem soku z owoców i tym samym rozcieńczał moc wlanego alkoholu.
Nie wiem kiedy zawartość alkoholu w owocach się zrówna z roztworem je otaczającym, ale to oznaczałaby, że na każdy atom owocu przypadać będzie atom alkoholu, albo mniej fizycznie w każdy gram owocu wchłonie się gram alkoholu co doprowadziłoby do 100% rozpuszczenia owocu i wtedy jak wspomniałem na początku całość byłaby w 100% liczona jako 30% początkowego przykładu.

Nikt Cię nie hejtuje, czasem warto coś przeczytać dokładniej i się do tego odnieść i spojrzeć na całość nie tylko po przez pryzmat przyjętej własnej metodologii, ale bardziej obiektywnie. Jedyną osobą która jest hejtowana po za pewnymi wyjątkami to mam wrażenie, że jestem ja. Większość patrzy przez pryzmat siebie, własnej wiedzy a często zapomina jak „wół cielęciem był” i co mogłoby być punktem wyjścia dla początkujących. Czy będzie dokładne – z całą pewnością nie, ale będzie stanowiło jakiś punkt orientacyjny do czego można się odnieść i czego spodziewać.
Domowe nalewki
Eksperymenty z małą beczką dębową: alkohol wysokoprocentowy, miody

Awatar użytkownika

jakis1234
400
Posty: 404
Rejestracja: sobota, 30 lip 2016, 15:57
Ulubiony Alkohol: Każdy dobry.
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Projektowanie mocy nalewki

Postautor: jakis1234 » środa, 24 lut 2021, 21:34

@Wojtek5
Jedyną osobą która jest hejtowana po za pewnymi wyjątkami to mam wrażenie, że jestem ja. Większość patrzy przez pryzmat siebie, własnej wiedzy a często zapomina jak „wół cielęciem był” i co mogłoby być punktem wyjścia dla początkujących

Wojtek, jeżeli piszesz ciekawe rzeczy, takie jak post wyżej - (oczywiście moim zdaniem ;)), to Ci przyklaskuję, a jak piszesz głupoty (oczywiście znowu moim zdaniem), to Ci powiem wprost, co o tym myślę.
Wierz mi, to nie jest kwestia "kto", tylko "co". Mi też się zdarzyło napisać głupotę i zostałem zjechany z góry na dół.
I dobrze, ważne żeby umieć spojrzeć krytycznie na swoje wywody i jak trzeba, przyznać się do błędu.
A jeżeli chodzi o wyliczanie mocy nalewek, to po tych wszystkich Waszych przykładach i obliczeniach, widzę, że ja jednak zostanę przy swojej "jedynie słusznej ;)" metodzie - na smak i wyczucie.
Ostatnio zmieniony środa, 24 lut 2021, 21:35 przez jakis1234, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam z opolskiego :)


Robert09
100
Posty: 133
Rejestracja: piątek, 21 wrz 2018, 10:39
Załączniki
Re: Projektowanie mocy nalewki

Postautor: Robert09 » środa, 24 lut 2021, 23:26

Wojtek5 pisze:Rozumiem, że za każdym razem finalnie byłbyś w stanie zlać te 4750 ml płynu - niesklarowanej nalewki lub coś koło tego?
zakładając, że nie dodajesz cukru, a owoce są odciśnięte na wiór


Wojtek, nie pisałem , że zleję 4750 ml. To jest niemożliwe. Te 4750ml to wszystkie składniki nalewu, cały nalew. Nie wyciskam na prasie. ale nawet gdybym miał 100-u tonową prasę , to i tak coś by coś zostało płynu w owocach. Jeśli robiłbym tylko z soku , to oczywiście, że za każdym razem z 4750 ml byłoby 4750 ml .
Pisałem, że nalew o objętości 4750ml do którego użyto 1,5l 95% spirytusu +woda+owoce będzie miał i musi mieć 30% alko. I czy dasz śliwki, bez, głóg, wiśnie ... i co tam jeszcze chcesz , to do momentu oddzielenia owoców całość mieć będzie 30%. Całość!!! Jeśli oddzielisz nalewkę po tygodniu to może ona mieć /strzelam teraz/ 40 % a owoce będą mieć 20%. Ale jeśli połączysz to wszystko ponownie to całość musi mieć 30 %. Nic nie zrobię, fizyki nie oszukam. I teraz obrażacie się , że robię coś na ślepo, że nie potrafię dokładnie powiedzieć jaką moc będzie miała gotowa nalewka. Powiem tak; nie będzie miała mniej niż 30%. Jeśli owoce oddzielisz po tygodniu będzie mocniejsza, jeśli po roku będzie słabsza od tygodniowej, ale nie słabsza niż 30% . Zjedz wiśnię z nalewu tygodniowego i rocznego. Pierwsza mdła, druga już "napita" alkoholem będzie. Ruch cząsteczek to sprawi ,że po dłuższym czasie maceracji poziom alkoholu w owocach i płynie zrównoważy się. Możesz skrócić ten okres poprzez wystawianie zimą nalewu za okno co jakiś czas. Owoce będą działały jak gąbka - będą się kurczyć /wyrzucać płyn/, a to znowu rozprężać / wciągać płyn/. Ten sposób ktoś już tutaj dużo wcześniej opisał.

Mnie tam obojętne jak zrobisz, ile, z czym... itd. Ty będziesz pił ten trunek, Tobie ma smakować.Ale jeśli ktoś wieki temu opracował i udowodnił naukowo pewne zasady / objętość , mieszanie cieczy, tworzenie roztworów../ A inny to publicznie podważa , hejtuje, to ja wysiadam z tego przedziału. Drugiemu koledze już nawet nie chce mi się odpisywać, jabłka z kolan opadają....

Ja podzieliłem się tym co wiem. Kto chce niech chemicznie to rozkmina. Ale chemika ma Franz Maurer :)

Online

rozrywek
2000
Posty: 2493
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Projektowanie mocy nalewki

Postautor: rozrywek » czwartek, 25 lut 2021, 00:15

Wojtku5.
Nie wpieszasz się pomiedzy wódkę zakąskę. Bo to twój temat.
Robercie9. Nie widzę tu hejtu tylko polemikę.

Sposoby obliczania są różne. Przyjmujesz wartość obiętości jako główne dane obliczeniowe.
Słusznie.

Ale ja dlaczego celuję w mocniejsze?
Ponieważ biorę poprawkę na alko utopiony w owocu.
Dlatego właśnie zalewa się owoc i wodką i zasypuje cukrem.

Moje (KAMIENIE) są ważnym elementem. Zbagatelizowałeś to kompletnie. Może się źle wyraziłeś.
Sok oddany z owoców jest bardzo ważny. Bo nie tylko alko wyciąga smak owocu. Sok również. Wina też sie robi z soku. Nie owoców głównie. Z moszczu.

Ty nie wyciskasz owoców. Mi się zdarza przygnieść owoc. W sciereczkę. Pielucha tetrowa się nadaje. Cokolwiek. Nie musi być to prasa. I nie na wiór sucha masa. Ale trochę wycisnąć.
I nie chodzi mi o tę literatkę alko. A o smak.

Jest minusik bo kwestia późniejszego klarowania. Ale to załatwia czas za nas.
Wszystko musi dojrzeć.

Ten kamień który cię tak zabolał. Może zabrać płyn a nie da nic.
Owoc....koncentrujemy się na wiśni bo najłatwiej. Oddaje sok rozcieńczając. Nalew i zabiera alko. Też rozcieńczając.
Zalanie potem alkoholem ok 40% niwelujemy tę różnicę.
Potem cukier. Ile go by nie było też wyciąga resztę.
Stąd projektowanie trzeba zweryfikować. Do konkretnej mocy docelowej. Gatunku owocu. Czy to orzech. Kwiat. Kamień z napisem love czy gruszka. Z wierzby.

Temat ciekawy bo poznajemy różne techniki nalewkowe. Inne proporcje i smaki.

Jescze coś. Jaka jest ilość suchej masy owocu. Czy to melon czy suszona śliwka. Daktyl czy trzonek od łopaty.

Ps: kiedyś tak dla eksperymentu wrzuciłem do damki paczkę rodzynek i zalałem mocnym bumberkiem. Ani nie popiłem ani nie pojadłem.
Wychlały mi wszystko. Małe pipki Sułtańskie. Nijakie wyszło i niewiele. Wylądowały w beczce z cukrówką jako pożywka.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


robert.michal
200
Posty: 227
Rejestracja: poniedziałek, 7 gru 2015, 21:14
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Kontakt:
Załączniki
Re: Projektowanie mocy nalewki

Postautor: robert.michal » czwartek, 25 lut 2021, 01:28

Wojtek, jestem pod wrażeniem twojej kreatywności :lol:
Wojtek5 pisze:
Objętość niczego 328g razy 3 (tyle było kg wiśni) daje wynik 984g, czyli prawie kg. Nie wiem ile objętościowo 1kg niczego zajmie objętości słoja 5l, ale przyjmijmy najmniejsza skalę czyli 1cm na dnie. 1 cm mojego słoika 5l to jakieś 150ml, ...........

Nie wiem czy sie dogadasz z Robertem09, bo dla zmyłki przyjąłeś inną ilość owoców niż On. Słoik pewne też ma z innego sklepu.... A może właśnie dlatego z nim się dogadasz :D

A tak na poważnie to , napiszę nowy temat "Kalkulator nalewkowy" gdzie objaśnię, Ci jak z niego skorzystać, abyś nie musiał kombinować jak koń pod górę, ile 1 kilogram niczego zajmie centymetrów słoika i ile to będzie mililitrów, oraz jaki będzie procent. :D


Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony czwartek, 25 lut 2021, 17:41 przez robert.michal, łącznie zmieniany 2 razy.
KALKULATOR NALEWKOWY
https://nalewkidomowe.com


Autor tematu
Wojtek5
400
Posty: 438
Rejestracja: sobota, 21 wrz 2019, 17:39
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: Mazowsze, centralna wieś
Załączniki
Re: Projektowanie mocy nalewki

Postautor: Wojtek5 » czwartek, 25 lut 2021, 18:48

Dziś jadąc rano do pracy czytałem swojego ostatniego posta, bo coś mi nie pasowało i niestety walnąłem babola jak stąd na księżyc i jeszcze w h.. dalej. Super, że nie pojechaliście po mnie jak po łysej kobyle :) Obliczenia zmniejszające objętość niestety z przyzwyczajenia dodałem, a nie odjąłem stąd wyszły wyniki poniżej 30%, a nie jest to możliwe.
Biję się w pierś za gapiostwo.
Nie będę przepisywał połowy swojego postu, bo to nie ma sensu, ale w przypadku wiśni wyniki byłyby nie ujemne a dodatnie w praktycznie tych samych proporcjach, zaś w przypadku teoretycznego obliczenia dzikiej róży rozbieżności sięgnęły by od 32,5 do 40,2%

@Ropbertem09 tak, masz całkowitą rację, nigdy nie będzie mniej niż 30%, ale też nigdy nie będzie to 30%, a zawsze więcej. Nigdy też nie będzie to finalnie w każdym przypadku tyle samo z różnych owoców.

Gdybym te swoje poniekąd kreatywne :) liczenie podstawił pod metodę z owocami z tabel, wynik pewnie wyszedłby bardzo zbliżony, jak nie taki sam. Gdyż w każdym przypadku sprowadzi się to do rozcieńczenia spirytusu sokiem z owoców.

Nie podważam publicznie metody stosowanej od wieków, tylko jej rozumienie. Metoda jako metoda jest dobra, kiedyś nikogo nie obchodziło jaki będzie procent byle smakowało. Czasy się zmieniły.

robert.michal pisze:A tak na poważnie to , napiszę nowy temat "Kalkulator nalewkowy" gdzie objaśnię, Ci jak z niego skorzystać, abyś nie musiał kombinować jak koń pod górę, ile 1 kilogram niczego zajmie centymetrów słoika i ile to będzie mililitrów, oraz jaki będzie procent. :D

Dziękuję za nowy temat, ale nie mam problemów z obliczeniem mocy nalewki. Temat założyłem z innego powodu i w innym celu, a do szczęścia brakuje mi bardziej rozbudowanej bazy niż te w kalkulatorach nalewkowych dostępnych w sieci. Pewnie z tego samego powodu i Tobie też by się to przydało.
Ostatnio zmieniony czwartek, 25 lut 2021, 21:36 przez Wojtek5, łącznie zmieniany 1 raz.
Domowe nalewki
Eksperymenty z małą beczką dębową: alkohol wysokoprocentowy, miody


Wróć do „Wytwarzanie Nalewek”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość