Zbiorniki do odparowywania zacierów. Budowa, adaptacje modyfikacje.
Awatar użytkownika

Autor tematu
Duch Wina
200
Posty: 240
Rejestracja: wtorek, 15 paź 2013, 21:21
Ulubiony Alkohol: na razie wino bo w produkcję innych dopiero wchodzę
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: oklice W-wy
Załączniki
Najprostszy kocioł do śliwowicy (mieszadło czy płaszcz)

Postautor: Duch Wina » środa, 31 sie 2016, 13:53

W tym roku z uwagi na "nad-urodzaj" śliwek węgierek postanowiłem spróbować zrobić klasyczną śliwowicę bez grama cukru. Do tej pory praktykowałem jedynie z wytłokami winogronowymi, które po fermentacji można wybornie wytłoczyć i pięknie sklarować. Moja "Psotnica" z grzałką wewnętrzną w zupełności mi wystarczała. Niestety pulpa śliwkowa z uwagi na pektyny w zasadzie nie daje się wytłoczyć w prasie koszowej, że o klarowaniu nie wspomnę. A więc muszę pogotować pulpę. Śliwki mam już wydrylowane (te z robakiem na śliwowicę, reszta na marmoladę:), rozdrobnione blenderem, zaszczepione drożdżami winnymi, obecnie fermentują w pojemniku. Pierwsze zaskoczenie - zawartość cukru 18 Blg, poprawka na niecukry 4 czyli mamy jakieś 14% cukru. Powinno wyjść jakieś 7% alkoholu w nastawie. Całkiem nieźle. Przy okazji zapytam - czy siarkujecie nastawy śliwkowe? Dokwaszać chyba nie trzeba.

Ale do rzeczy. Potrzebuję jakiegoś szybkiego i taniego rozwiązania (będę miał koło 60 litrów nastawu). Myślę o "płaszczu wodnym dla ubogich" - KEG 30l, który zwyczajnie wsadzę do dużego gara (mam takowy) wypełnionego wodą i wszystko na taboret gazowy. Nie mam z tym doświadczenia i boję się, że to strasznie niewydajny zestaw.

Druga opcja to mieszadło. Ma to swoje niewątpliwe zalety. Można lepiej odparować cały alkohol. Pulpa mieszana się nie przypala, można stawiać bezpośrednio na ogniu. Jeśli, ktoś tanio wykonuje takie zabawki to prosiłbym o kontakt.

Drodzy Praktycy co polecacie?

Pozdrawiam,
Duch Wina
Ostatnio zmieniony wtorek, 12 lis 2019, 22:00 przez wawaldek11, łącznie zmieniany 1 raz.


alembiki
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

wawaldek11
2000
Posty: 2209
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Najprostrzy kocioł do śliwowicy (mieszadło czy płaszcz)

Postautor: wawaldek11 » środa, 31 sie 2016, 14:56

Keg w większym kotle i z solanką, to niezłe rozwiązanie. Wielu z nas tak gotowało i nadal gotuje.
Jeśli masz czas, to rozgrzewaj powoli małą mocą. Wtedy cały nastaw w miarę jednorodnie rozgrzewa się pozwalając na oddzielenie przedgonów.
Jak chcesz szybciej grzej na maksa, ale mieszając prawie do momentu wrzenia.
Pozdrawiam,
Waldek

Awatar użytkownika

Autor tematu
Duch Wina
200
Posty: 240
Rejestracja: wtorek, 15 paź 2013, 21:21
Ulubiony Alkohol: na razie wino bo w produkcję innych dopiero wchodzę
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: oklice W-wy
Załączniki
Re: Najprostrzy kocioł do śliwowicy (mieszadło czy płaszcz)

Postautor: Duch Wina » środa, 31 sie 2016, 17:16

wawaldek11 pisze:Keg w większym kotle i z solanką, to niezłe rozwiązanie. Wielu z nas tak gotowało i nadal gotuje.
Jeśli masz czas, to rozgrzewaj powoli małą mocą. Wtedy cały nastaw w miarę jednorodnie rozgrzewa się pozwalając na oddzielenie przedgonów.
Jak chcesz szybciej grzej na maksa, ale mieszając prawie do momentu wrzenia.

Czyli nawet jeśłi gotuję w łaźni wodnej to mieszadło się przydaje?
"Powoli" na 30 litrów wsadu to znaczy ile czasu?

Awatar użytkownika

szatajoh
200
Posty: 233
Rejestracja: niedziela, 28 paź 2012, 15:50
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Whiski i Sliwowica
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Norynberga/Zywiec
Kontakt:
Załączniki
Re: Najprostrzy kocioł do śliwowicy (mieszadło czy płaszcz)

Postautor: szatajoh » środa, 31 sie 2016, 18:13

W zeszłym roku gotowałem pigwę robioną koszernie sam owoc minimum wody. Cykl destylacyjny rozgrzewanie i destylacja kega 30 l z plaszcem trwala okolo 6 godzin. Wszystko PIANO pomalutku. Pomimo płaszcza myśle o korbie i mieszadle.

Awatar użytkownika

Pretender
2500
Posty: 2993
Rejestracja: piątek, 11 lis 2011, 14:17
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centrum
Załączniki
Re: Najprostrzy kocioł do śliwowicy (mieszadło czy płaszcz)

Postautor: Pretender » środa, 31 sie 2016, 20:05

Masz już jakiś pomysł na montaż/uszczelnienie ?

Awatar użytkownika

szatajoh
200
Posty: 233
Rejestracja: niedziela, 28 paź 2012, 15:50
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Whiski i Sliwowica
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Norynberga/Zywiec
Kontakt:
Załączniki
Re: Najprostrzy kocioł do śliwowicy (mieszadło czy płaszcz)

Postautor: szatajoh » środa, 31 sie 2016, 20:40

Mam wlew SMS 2 cale w który będzie wstawine lożysko z uszczenieniem silikonowym myśle że wystarczy ręczny napęd na korbe.


wawaldek11
2000
Posty: 2209
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Najprostszy kocioł do śliwowicy (mieszadło czy płaszcz)

Postautor: wawaldek11 » środa, 31 sie 2016, 22:39

Duch Wina pisze:
wawaldek11 pisze:Keg w większym kotle i z solanką, to niezłe rozwiązanie. Wielu z nas tak gotowało i nadal gotuje.Jeśli masz czas, to rozgrzewaj powoli małą mocą. Wtedy cały nastaw w miarę jednorodnie rozgrzewa się pozwalając na oddzielenie przedgonów.Jak chcesz szybciej grzej na maksa, ale mieszając prawie do momentu wrzenia.

Czyli nawet jeśłi gotuję w łaźni wodnej to mieszadło się przydaje?
"Powoli" na 30 litrów wsadu to znaczy ile czasu?

Na takim sprzęcie http://www.bimber.info/forum/download.php?id=6309 , http://www.bimber.info/forum/download.php?id=5642 cały proces zajmował mi ok. 20-30h ;) Jeśli mogłem być przy rozgrzewaniu, to trwało krócej, bo grzałem pełną mocą 2 kW; przy kapaniu moc ok. 400W. Ale takie kiepskie warunki, to chyba tylko ja mam :mrgreen:

[mod:linki nie działają, prowadzą do stron 404]
Ostatnio zmieniony czwartek, 19 wrz 2019, 08:08 przez Qba, łącznie zmieniany 2 razy.
Pozdrawiam,
Waldek

Awatar użytkownika

witax
5
Posty: 9
Rejestracja: wtorek, 28 lut 2012, 11:29
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: śliwowica
Status Alkoholowy: Konstruktor
Załączniki
Re: Najprostrzy kocioł do śliwowicy (mieszadło czy płaszcz)

Postautor: witax » sobota, 24 wrz 2016, 16:52

W wakacje robiłem mieszadło właśnie do śliwek koszt to niecałe 50 zl. Prosty tani patent można go wykonać bez spawania ( pomijając skrzydła mieszadła) Nic się nie przypaliło oprócz spalonej wkrętarki, grzałem pełna mocą palnika czyli ok 9kw. Dodam ze nastaw z samych śliwek bez dodatku wody w całości trafił do kotła.

Awatar użytkownika

klepa
350
Posty: 388
Rejestracja: wtorek, 22 paź 2013, 09:03
Załączniki
Re: Najprostrzy kocioł do śliwowicy (mieszadło czy płaszcz)

Postautor: klepa » poniedziałek, 26 wrz 2016, 12:22

A możesz pokazać to mieszadło?

Awatar użytkownika

witax
5
Posty: 9
Rejestracja: wtorek, 28 lut 2012, 11:29
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: śliwowica
Status Alkoholowy: Konstruktor
Załączniki
Re: Najprostrzy kocioł do śliwowicy (mieszadło czy płaszcz)

Postautor: witax » piątek, 30 wrz 2016, 11:15

Wykaz części: 2 łożyska kulowe, simering, mufa, nypel dwustronny, korek, nakrętka plaska (przecięta na pół), korek wszystko 3/4" no i oczywiście pręt fi 8 dł. 65 cm. Blachę na łopaty miałem wiec nie liczę. Początkowo napędem była wkrętarka ale się regulator w miej spalił wiec teraz napędem jest silniczek od podnoszenia szyb.
download/file.php?mode=vie download/file.php?mode=view&id=19800w&id=19801 download/file.php?mode=view&id=19799
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Duch Wina
200
Posty: 240
Rejestracja: wtorek, 15 paź 2013, 21:21
Ulubiony Alkohol: na razie wino bo w produkcję innych dopiero wchodzę
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: oklice W-wy
Załączniki
Re: Najprostrzy kocioł do śliwowicy (mieszadło czy płaszcz)

Postautor: Duch Wina » niedziela, 2 paź 2016, 19:12

Surówka gotowa i to bez mieszdła. Nagoniłem 5 litrów 40-to procentowej, leciutko mlecznej, „opalizującej” śliwowicy (czy to norma?). W sumie pierwszy raz robiłem taką klasyczną surówkę. Zawsze robiąc smakówki na krótkiej kolumnie po przekroczeniu 90st na głowicy dokręcałem kolumnę i rektyfikowałem do końca. Na smakówki interesuje mnie samo najczystsze serce, gotowanie 2x.
Nastaw śliwkowy zrobiłem samorodny, bez grama cukru (obliczyłem, że powinno być 7% alkoholu po przefermentowaniu całego śliwkowego cukru). Wyszło mi 34litry nastawu. Konsystencja była dość rzadka. Śliwki wydrylowane rozdrabniałem, blenderem i dodawałem pektoenzymy. Zaszczepiłem winnymi drożdżami Enertis Aroma White, teraz boję się, że te drożdże narzuciły swoje własne aromaty.
Sprzęt zmajstrowałem najtańszym i najszybszym sposobem. Za litr ubiegłorocznej wódeczki dostałem KEG od kumpla. Niefart chciał, że korek nie miał gwintu. Musiałem dokupić mufę i przyspawać – 25+30PLN. W domu mam duży gazowy taboret i duży aluminiowy gar. Zestaw idealny. Grubym wężem uszczelniłem przestrzeń między ścianką KEGa i gara, wlałem solankę, po dokręceniu mojej mini kolumienki z miedzianym wypełnieniem miałem gotowy sprzęt do gęstego. Psocenie dość nietypowe na gazie, robiłem to pierwszy raz i dziękowałem Bogu, że mam grzały elektryczne. Opary ruszyły dość szybko. Pilnowanie temperatury nie ma sensu, w miarę postępu raz rosło raz spadało. Następnie odbiór odrobinki przedgonu. Procent zaczął się od 60-ciu kilku%, potem spadało do 30% i praktycznie pomimo ostrego gotowania urobek zaczął kapać tak mało wydajnie, że przy 28% przerwałem psocenie. Czy to też jest norma na gazie przy prostej destylacji gęstego?
Surówką nie jestem zachwycony. W trunku nie dominuje aromat śliwkowy, choć ogólnie jest intensywny. Czuć go ale jakby w tle. Mam nadzieję, że to się zmieni po drugim gotowaniu na grzałkach z pilnowaniem temperatury. O czym niezwłocznie poinformuję…
Pozdrawiam,
Duch "śliwkowego" Wina


kwik44
750
Posty: 772
Rejestracja: niedziela, 29 wrz 2013, 10:17
Załączniki
Re: Najprostrzy kocioł do śliwowicy (mieszadło czy płaszcz)

Postautor: kwik44 » niedziela, 2 paź 2016, 19:57

Wiele nie pomogę bo sam mam płaszcz ale... "Opalizacja" powinna być. Obserwuję ją u siebie we wszystkich tegorocznych owocach robionych bez cukru. Dla mnie oznacza, że dużo olejków przeszło z nastawu do destylatu ;) Znika samoczynnie po jakimś czasie ;)
Szkoda też, że nie udało ci się pociągnąć wszystkiego z nastawu. Zostało w nim mnóstwo aromatów, które mógłbyś potem odzyskać w drugiej destylacji. Tych dobrych ;) Ja tak destyluję właściwie wszystko. Mimo, że destyluję raz to przerywam odbiór serca w okolicy 98 stopni w kegu. Całą resztę odbieram bez refluksu i dodaję do kolejnej partii. Niepotrzebnie też odrzucałeś ślepotkę. Jeśli zamierzasz destylować 2x, stripping owocówek wykonujesz jak leci. Ciecia dopiero w drugiej destylacji. Tym sposobem nie pozbywasz się części aromatów, które są w ślepotce. Pogon może iść wolno. W końcu alkoholu nie ma dużo więc trzeba oddestylować wodę. Ale uwierz mi - warto odzyskać cały pogon. Nie chodzi nawet o podbicie wydajności. Z pogonem kolejne partie destylatu są dużo bardziej aromatyczne. Jak skończyłeś na 28% to nastaw miał jeszcze ze 2% alkoholu. Trzeba go odebrać do 0. Literalnie ;) Powinieneś mieć tego jeszcze z drugie 5l.

Ja w tym roku idę zupełnie po bandzie ;) Przedgon w śliwkach pachnie śliwkowo od pierwszych kropel. Szkoda mi tego i już po raz trzeci dodaję cały (tak!) przedgon i pogon do kolejnej partii śliwek. Zostało mi ostatnie, fermentujące jeszcze, 60kg i tam już postaram się wycisnąć co się da.

Żeby dać jakieś wyobrażenie - kilka liczb:
Nastaw śliwkowy - ~40-50l
przedgon - ok. 0,7l (z zapasem, wystarczyłoby 0,4-0,5)
serce ~2,5l
pogon (od 98 stopnia w kegu) 4-4,5l

Dodanie całego pogonu i przedgonu do kolejnej partii surówki zwiększa serce do 4-4,5l. Zapach i smak dużo wyraźniejszy niż w pierwszym przebiegu.


janik
300
Posty: 322
Rejestracja: piątek, 31 sty 2014, 21:02
Załączniki
Re: Najprostrzy kocioł do śliwowicy (mieszadło czy płaszcz)

Postautor: janik » niedziela, 2 paź 2016, 23:37

Jeśli masz takie doświadczenia i taki system ci odpowiada to nic ująć nic dodać.
W odbiorze przedgonów nie do końca mam takie zdanie jak ty prezentujesz.
Przedgon jest przedgonem i jeśli robimy to rozważnie to pierwsze frakcje są do wyrzucenia tym bardziej przy pierwszym pędzeniu. W moim przypadku dzielę przedgon na dwie części aby tę drugą wykorzystać do następnej destylacji,lub zbieram i wykorzystuję do rektyfikacji .
Jeśli jedziesz kocioł do spodu przy pierwszej destylacji to może jest to przesada licząc,że wszystkie dolne fuzle działają tak samo pozytywnie na smak i aromat powtórnej destylacji.
Każdy ma swoje doświadczenia więc warto wymieniać się nimi aby doskonalić nasz warsztat pracy.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Duch Wina
200
Posty: 240
Rejestracja: wtorek, 15 paź 2013, 21:21
Ulubiony Alkohol: na razie wino bo w produkcję innych dopiero wchodzę
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: oklice W-wy
Załączniki
Re: Najprostrzy kocioł do śliwowicy (mieszadło czy płaszcz)

Postautor: Duch Wina » poniedziałek, 3 paź 2016, 09:17

kwik44 pisze:...Jak skończyłeś na 28% to nastaw miał jeszcze ze 2% alkoholu. Trzeba go odebrać do 0. Literalnie ;) Powinieneś mieć tego jeszcze z drugie 5l.
...
Żeby dać jakieś wyobrażenie - kilka liczb:
Nastaw śliwkowy - ~40-50l
przedgon - ok. 0,7l (z zapasem, wystarczyłoby 0,4-0,5)
serce ~2,5l
pogon (od 98 stopnia w kegu) 4-4,5l

Powiedz mi jaką ilość niecukrów zakładasz dla śliwek? Ja założyłem 4Blg, ale wcale nie jestem pewien, że nie powinno być więcej. To wspomniane 7% to tak na oko+pomiar Blg. Dochodzą do tego straty przy fermentacji itd.
Co do ilości które podajesz to rozumiem, że to nie jest w przeliczeniu na procent poniżej 28%? Nawet jeśli masz rację to straciłem 0,7 litra pogonów (w przeliczeniu na czysty spirytus). Żeby dostać jeszcze 5litrów niskoprocentowych pogonów musiałbym to gotować ze 24h. Szkoda czasu i gazu.
Podaj, proszę moce tych pogonów, serca i przedgonów, które opisałeś.
Pozdrawiam
Duch Wina


kwik44
750
Posty: 772
Rejestracja: niedziela, 29 wrz 2013, 10:17
Załączniki
Re: Najprostrzy kocioł do śliwowicy (mieszadło czy płaszcz)

Postautor: kwik44 » poniedziałek, 3 paź 2016, 12:30

% pogonów nigdy nie mierzyłem. Ale nie będą mieć więcej jak 20-25%. Mieszam je od razu z przedgonem. Serce ~60%. Moje nastawy śliwkowe startowały z 14 brix a kończyły na 7. Ostatni miał blisko 19 brix, ale jeszcze fermentuje. Zmierzę jak skończy. U mnie odbiór pogonów trwa z 1.5 raza dłużej niż serca. Ale moim zdaniem warto ;) I nawet nie chodzi o spirytus, ale tę wodę, która razem z nim się skrapla.

Awatar użytkownika

lesgo58
4000
Posty: 4386
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Najprostrzy kocioł do śliwowicy (mieszadło czy płaszcz)

Postautor: lesgo58 » poniedziałek, 3 paź 2016, 13:27

@kwik
Opisujesz sytuację na zwykłej kolumnie/aparacie czy na półkowej?

Awatar użytkownika

Autor tematu
Duch Wina
200
Posty: 240
Rejestracja: wtorek, 15 paź 2013, 21:21
Ulubiony Alkohol: na razie wino bo w produkcję innych dopiero wchodzę
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: oklice W-wy
Załączniki
Re: Najprostrzy kocioł do śliwowicy (mieszadło czy płaszcz)

Postautor: Duch Wina » poniedziałek, 3 paź 2016, 14:02

kwik44 pisze:Moje nastawy śliwkowe startowały z 14 brix a kończyły na 7. Ostatni miał blisko 19 brix, ale jeszcze fermentuje. Zmierzę jak skończy.

Rozumiem, że to bez poprawki na niecukry? W sumie dziwne, że fermentacja kończy się na 7Brix. Zawartość alkoholu obniża gęstość więc często uzyskuje się nawet ujemne wartości (przynajmniej tak mam w winie). Ciekawe... czy oby to 7 nie wskazuje zawartości niecukrów. A czym to mierzysz? Aerometr czy refraktometr?
Pozdrawiam


kwik44
750
Posty: 772
Rejestracja: niedziela, 29 wrz 2013, 10:17
Załączniki
Re: Najprostrzy kocioł do śliwowicy (mieszadło czy płaszcz)

Postautor: kwik44 » poniedziałek, 3 paź 2016, 17:28

@lesgo - półkowa. Destylowane jak pisałem w wątku z sitową. Ale taki sposób ma sens jeśli jest więcej niż 1 nastaw tego samego rodzaju. Takie skrzyżowanie półkowej z aparatem prostym/deflegmatorem. 2 lata temu podobnie robiłem śliwkę na krótkiej rurze z wypełnieniem. Tyle, że wtedy pogon odbierałem z refluksem i miał z 70%.
Natomiast w tym roku sam pomysł zaczerpnąłem po trosze ze sposobu w jaki whisky pędzą Szkoci + wątku Groobego o faktycznej zawartości przedgonu w przedgonie.

@Duch Wina - refraktometr. Bezpośrednie wskazania. Wg kalkulatora z sieci, który gdzieś u piwoszy wypatrzyłem nastaw miał 5,3% alkoholu.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Duch Wina
200
Posty: 240
Rejestracja: wtorek, 15 paź 2013, 21:21
Ulubiony Alkohol: na razie wino bo w produkcję innych dopiero wchodzę
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: oklice W-wy
Załączniki
Re: Najprostrzy kocioł do śliwowicy (mieszadło czy płaszcz)

Postautor: Duch Wina » czwartek, 17 lis 2016, 16:27

kwik44 pisze:....
Szkoda też, że nie udało ci się pociągnąć wszystkiego z nastawu. Zostało w nim mnóstwo aromatów, które mógłbyś potem odzyskać w drugiej destylacji. Tych dobrych ;) Ja tak destyluję właściwie wszystko. Mimo, że destyluję raz to przerywam odbiór serca w okolicy 98 stopni w kegu. Całą resztę odbieram bez refluksu i dodaję do kolejnej partii. Niepotrzebnie też odrzucałeś ślepotkę. Jeśli zamierzasz destylować 2x, stripping owocówek wykonujesz jak leci. Ciecia dopiero w drugiej destylacji. Tym sposobem nie pozbywasz się części aromatów, które są w ślepotce. Pogon może iść wolno. W końcu alkoholu nie ma dużo więc trzeba oddestylować wodę. Ale uwierz mi - warto odzyskać cały pogon. Nie chodzi nawet o podbicie wydajności. Z pogonem kolejne partie destylatu są dużo bardziej aromatyczne.


Własnie zbieram się do drugiego koncertu na wytłokowej surówce. Miałem w tym roku wyjątkowo obfite zbiory winogron to i wytłoków sporo. Tradycyjnie nie przesadzałem z ilością wodnika jaki zrobiłem. Więc jest on dość skondensowany (Boże co ja za głupoty wypisuję, mam nadzieję, że nie czyta tego jakiś winiarz :D )
Ostatnio robiłem smakówkę w taki sposób, że po pierwszym gotowaniu odbierałem serce (niewiele przekraczając 90st na głowicy bez refluksu). Resztę rektyfikowałem na kolumnie. Drugie gotowanie, jeszcze bardziej restrykcyjne. Tu już nie przekraczałem 90st. Moc destylatu lekko ponad 70%. Potem szybkie przezbrojenie sprzętu i reszta szła na spirytus. Wychodziłem z założenia, że w ten sposób odbiorę samą dobroć bez odrobiny pogonów.
Z tego co pisze kolega kwik44 popełniam spory błąd. Tracę aromaty z przed- ipogonów.
Kolega janik prezentuje nieco odmienne podejście.

Każdy ma tendencje do gloryfikacji swoich produktów, ale te moje dwuletnie smakówki są niezłe. W smaku łagodne, aromat jak to grappa lub nieodleżała rakija, z lekką nutą karmelu bo jak by nie było buraków tam trochę jest. Wiadomo VSOP to to nie jest, ale tam w grę wchodzi starzenie w beczkach dębowych, a ja tego nie robię.
Zatem pojawia się pytanie czy produkt mogłyby być jeszcze lepsze gdybym zastosował metodę kolegi kwik44 i destylował całą surówkę za drugim razem?
Pozdrawiam,
Duch Wina

Awatar użytkownika

Autor tematu
Duch Wina
200
Posty: 240
Rejestracja: wtorek, 15 paź 2013, 21:21
Ulubiony Alkohol: na razie wino bo w produkcję innych dopiero wchodzę
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: oklice W-wy
Załączniki
Re: Najprostrzy kocioł do śliwowicy (mieszadło czy płaszcz)

Postautor: Duch Wina » sobota, 14 wrz 2019, 08:53

Cześć,
Znowu obrodziły śliwki, a ja ciągle nie dorobiłem się lepszego kotła do gęstego.
Najchętniej poszedłbym w stronę KEGa z mieszadłem i grzania na taborecie gazowym. Macie doświadczenie z takim rozwiązaniem? Czy mieszadło w 100% zabezpiecza przed przypaleniem niezbyt gęstej owocówki? Czy ktoś pokusiłby się o rozrysowanie schemaciku jak to mieszadło zainstalować w KEGu? Jaki silniczek do tego dokupić?
Jeśli temat jest szerzej dyskutowany w innym miejscu to dajcie linka, proszę. Mi na hasło mieszadła wyskakują same mieszadła do oddzielania pestek.
Pozdrawiam,
Duch Wina
Ostatnio zmieniony sobota, 14 wrz 2019, 08:54 przez Duch Wina, łącznie zmieniany 1 raz.


Wróć do „Kotły”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości