Przyrządy pomiarowe, ich montaż i zastosowanie odczytów w procesach destylacji. Regulacja procesów.
Awatar użytkownika

Autor tematu
Kòpôcz
900
Posty: 913
Rejestracja: środa, 15 kwie 2020, 18:53
Załączniki
Kontrola temperaturą płaszcza

Postautor: Kòpôcz » poniedziałek, 14 gru 2020, 10:28

Rzecz dotyczy destylacji prostej.
Formułując wskazówki dotyczące kontroli/tempa destylacji zazwyczaj operujecie mocą grzania wyrażaną w watach. W kotłach z płaszczem wielu ma termometr mierzący temperaturę medium grzejnego. W płaszczu zaś różne media o różnej temperaturze wrzenia. W przypadku wody sprawa jest dość prosta - wyciśniemy z niej max. ok. 104°C i to koniec naszych możliwości. Oleje, glikole, gliceryna dają nam jednak większe możliwości manipulacji temperaturą grzania.
Czy ktoś próbował w ten sposób sterować tempem destylacji prostej?
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 14 gru 2020, 18:58 przez wawaldek11, łącznie zmieniany 1 raz.
Domowe gorzelnictwo, jako najwyższa forma oporu wobec fiskalnemu uciskowi władzy, staje się dziś patriotycznym obowiązkiem.



rastro
2000
Posty: 2261
Rejestracja: wtorek, 15 sty 2013, 15:29
Załączniki
Re: Kontrola temperaturą płaszcza

Postautor: rastro » poniedziałek, 14 gru 2020, 12:11

Wydaje się, że nie będzie to proste - trochę to zależy od medium w płaszczu a trochę od tego co tam w tym kociołku będzie się warzyć. W przypadku gęstego to jest prosta droga do przypalenia... w przypadku rzadkiego wrzącego wsadu w dość szerokim zakresie mocy zapewne temperatura w płaszczu będzie stała w okolicach temperatury wrzenia wsadu - zapewne jakimiś niewielkimi odchyłkami - a jak zacznie znacząco roznąć to zapewne jest sygnał że moc jest powyżej tego co ściana kotła może przekazać do nastawu.
″Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najgłupszego jego przedstawiciela podzielonemu przez liczbę uczestników.„
- Terry Pratchett

Awatar użytkownika

Autor tematu
Kòpôcz
900
Posty: 913
Rejestracja: środa, 15 kwie 2020, 18:53
Załączniki
Re: Kontrola temperaturą płaszcza

Postautor: Kòpôcz » poniedziałek, 14 gru 2020, 12:45

Pewnie masz rację, z jednym "ale" - w płaszczu łatwiej zastosować termostat. Temat mnie zastanowił m.in. z powodu wody - jakby nie grzać, to i tak więcej, niż wspomniane ok. 104 się nie wyciśnie, a jednak ludzie piszą, że nie podają na grzałkę więcej niż np. 1kW. W innych mediach więcej da się wycisnąć.
Domowe gorzelnictwo, jako najwyższa forma oporu wobec fiskalnemu uciskowi władzy, staje się dziś patriotycznym obowiązkiem.


przegab
200
Posty: 204
Rejestracja: niedziela, 5 kwie 2015, 08:26
Załączniki
Re: Kontrola temperaturą płaszcza

Postautor: przegab » poniedziałek, 14 gru 2020, 14:39

Nie mniej nawet przy tym max 104 stopniach jest transmisja energii między grzałkami, medium płaszcza, płaszczem i w końcu wsadem. Tnąc termostatem temperaturę płaszcza, nieco zdestabilizujesz układ. Jeśli histereza termostatu będzie zbyt duża w stosunku do pojemności cieplnej medium, spowoduje " pływanie" mocy przekazywanej do wsadu i falowanie tempa odbioru. Być może zastosowanie algorytmu PID by zapobiegło temu zjawisku, jednak strojenie PID dla różnych wsadów może się okazać zbyt uciążliwe.
Ja zrezygnowałem z termostatu w płaszczu. W zamian, by zapobiec zbyt dużym wzrostom temperatury, stopniowo redukuję moc w trakcie procesu. Bez redukcji gliceryna w moim płaszczu osiąga ok 137 stopni pod koniec odpędu. Nie mam mieszadła więc wsad zbożowy z młótem potrafi wtedy już konkretnie przywrzeć i się przypalić.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Kòpôcz
900
Posty: 913
Rejestracja: środa, 15 kwie 2020, 18:53
Załączniki
Re: Kontrola temperaturą płaszcza

Postautor: Kòpôcz » poniedziałek, 14 gru 2020, 15:07

Dzięki za info - dużo mi rozjaśnia.
Powiedz tylko, czy to 137 pod koniec to najwyższa temperatura, jaka podajesz, czy zaczynasz wyżej i wraz z redukowaniem mocy ta temperatura spada?
Domowe gorzelnictwo, jako najwyższa forma oporu wobec fiskalnemu uciskowi władzy, staje się dziś patriotycznym obowiązkiem.


przegab
200
Posty: 204
Rejestracja: niedziela, 5 kwie 2015, 08:26
Załączniki
Re: Kontrola temperaturą płaszcza

Postautor: przegab » poniedziałek, 14 gru 2020, 15:25

137 to max jaki osiągam w glicerynie gdy wygotowuję wsad do 100 stopni bez redukcji mocy.
Przy gęstych wsadach przycinam od ok 117. Staram się ponad 125 nie wyjechać.
Twoje temperatury mogą być zupełnie inne z uwagi na precyzję termometru, pojemność wsadu, pojemność i skład medium płaszcza, przewodność cieplną płaszcza czy moc strat zbiornika.

Awatar użytkownika

psotamt
1000
Posty: 1048
Rejestracja: niedziela, 19 mar 2017, 20:59
Krótko o sobie: Żałuję tylko, że tak późno zacząłem smakować własne wyroby...
Ulubiony Alkohol: Zbożowy
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: Kontrola temperaturą płaszcza

Postautor: psotamt » poniedziałek, 14 gru 2020, 15:38

To ja dopiszę "na gorąco", bo dziś gotowałem w płaszczu. W kotle wsad o objętości 43 litrów z nastawu na Koji kukurydzianej śruty drobno zmielonej i odcedzonej w kotle z fałszywym dnem - więc rzadkie. Cały proces bez użycia mieszadła. Płaszcz napełniony olejem grzewczym.
Ja zawsze obserwuję dwie temperatury: w płaszczu i w kotle, lub raczej różnicę między nimi. O ile podczas grzania ΔT wynosi nawet ponad 50 deg, to po zalaniu półek już kształtuje się na poziomie 22 - 25 deg. Gdy kończę proces przy prawie 100 *C, w płaszczu mam nie więcej niż 125 *C.
W przypadku gotowania gęstych wsadów (owoce, zacier z młótem) ΔT jest niższa. Mimo używania mieszadła w czasie grzania i procesu właściwego. To wszystko po to, by uniknąć nawet najmniejszych przypaleń.
Mało tego, od jakiegoś czasu używam nie jednej grzałki, a dwóch. Każda na osobnym regulatorze mocy. Wtedy obciążam je w zakresie 30 - 50 %. Zawsze pracują obydwie. Czasem nawet niewielkie przypalenie może zepsuć robotę. W moim odczuciu grzać należy spokojnie od początku do końca. Tym sposobem produktu sobie nie pogorszymy.
Zabieranie bogatym i dawanie biednym pozbawia jednych i drugich motywacji do pracy.

Awatar użytkownika

Góral bagienny
2000
Posty: 2346
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Kontrola temperaturą płaszcza

Postautor: Góral bagienny » poniedziałek, 14 gru 2020, 17:40

przegab pisze: Bez redukcji gliceryna w moim płaszczu osiąga ok 137 stopni pod koniec odpędu. Nie mam mieszadła więc wsad zbożowy z młótem potrafi wtedy już konkretnie przywrzeć i się przypalić.

:scratch: Gotuje gęste nastawy owocowe gotowałem śrutę, w płaszczu mam glicerynę i nigdy mi nie przypaliło wsadu :scratch:
Mieszadła też nie mam. Chyba masz coś nie tak z płaszczem skoro przypala :scratch:
Ostatnio przy półkowej grzałem 2.7kw.
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D


przegab
200
Posty: 204
Rejestracja: niedziela, 5 kwie 2015, 08:26
Załączniki
Re: Kontrola temperaturą płaszcza

Postautor: przegab » poniedziałek, 14 gru 2020, 17:56

Nie sądzę że coś jest nie tak. Każda konstrukcja ma trochę inne cechy i możliwości. Gdyby styk płaszcza z wsadem był na całej ( lub prawie) wysokości, przepływ energii był by lepszy. Mam keg w kegu. Powierzchnia płaszcza sięga niespełna 1/3 wysokości zbiornika co stanowi "wąskie gardło" w transmisji energii do wsadu.

Awatar użytkownika

drgranatt
1450
Posty: 1485
Rejestracja: poniedziałek, 13 lip 2009, 10:04
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Nemiroff Smorodina
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: 3-city
Załączniki
Re: Kontrola temperaturą płaszcza

Postautor: drgranatt » poniedziałek, 14 gru 2020, 20:30

Kòpôcz pisze:Rzecz dotyczy destylacji prostej.
Formułując wskazówki dotyczące kontroli/tempa destylacji zazwyczaj operujecie mocą grzania wyrażaną w watach. W kotłach z płaszczem wielu ma termometr mierzący temperaturę medium grzejnego. W płaszczu zaś różne media o różnej temperaturze wrzenia. W przypadku wody sprawa jest dość prosta - wyciśniemy z niej max. ok. 104°C i to koniec naszych możliwości. Oleje, glikole, gliceryna dają nam jednak większe możliwości manipulacji temperaturą grzania.
Czy ktoś próbował w ten sposób sterować tempem destylacji prostej?
Myślę, że w złym kierunku zmierzasz i za bardzo chcesz somplikować sobie proces.
"最不喜欢的粗鲁所持的以及各种各样的虚伪的混蛋。"
http://alkohole-domowe.com/forum/regulatory-drgranatta-t6000.html


Moskit81
200
Posty: 242
Rejestracja: sobota, 25 maja 2019, 01:06
Załączniki
Re: Kontrola temperaturą płaszcza

Postautor: Moskit81 » poniedziałek, 14 gru 2020, 23:16

Mnie zadziwiła wielką bezwładność układu. Przesiadłem sie z kega 50l na płaszcz. Zbiornik 100l, 50l oleju. Wyłączam grzałki a po temperaturach tego nie widzę że moc zasilania zmieniona. Bezwładność w moim przypadku jest tak wielka że chyba nie da się w ten sposób sterować, ale ja się dopiero uczę tego sprzętu.

Awatar użytkownika

lesgo58
5000
Posty: 5146
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Kontrola temperaturą płaszcza

Postautor: lesgo58 » wtorek, 15 gru 2020, 04:47

Moskit81 pisze:Mnie zadziwiła wielką bezwładność układu..

A to sie nie ma co dziwić. Zwłaszcza jak ktoś ma bardzo pojemny płaszcz. Nie mówiąc o medium olejowym bądź innym o wysokiej temp wrzenia. Dlatego sterowanie procesem za pomocą temp. medium grzewczego jest pomysłem niezbyt trafionym.
Ja mam wodę. W ilości chyba ok. 16 litrów. Jesli nie mniej. Nigdy nie liczyłem tak dokładnie. Woda w opinii wielu jest medium bardzo niebezpiecznym. Z wielu powodów. Jednak wystarczy zrobić dobrze ten zbiornik i żadnych problemów nie powinno być. Przynajmniej u mnie nie występuje żaden z problemów na tym forum wymienianych.
U mnie odpowiedź na zmianę mocy jest prawie natychmiastowa. Co widzę na termometrach- jak i ciśnieniomierzu w dole kolumny.
Najwyższa temper. jaka osiągnąłem to ok.112*C . I tylko w czasie zalewania. W trakcie pracy na mocy roboczej różnica między temperaturą medium a wsadu jest zaledwie kilkustopniowa. Ok. 3-4*C. Gdy kończę pracę to w płaszczu temperatura wody jest ok. 105*C.
Liczby podaje z pamięci, bo tak naprawdę pomiary robiłem ładnych pare lat temu. jak znajdę wpisy to je przytoczę. Albo nie - zrobię obecnie nowe zapiski. oczywiście jeśli kogoś to interesuje. :D
Pozostaję: otwarty, elastyczny i ciekawy.
TEORIA jest wtedy gdy wszystko wiemy i nic nie działa
PRAKTYKA jest wtedy gdy wszystko działa a my nie wiemy dlaczego
My łączymy Teorię z praktyką czyli nic nie działa i nikt nie wie dlaczego

Awatar użytkownika

radius
6500
Posty: 6866
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Kontrola temperaturą płaszcza

Postautor: radius » wtorek, 15 gru 2020, 06:17

lesgo58 pisze:Ja mam wodę. W ilości chyba ok. 16 litrów. Jesli nie mniej. Nigdy nie liczyłem tak dokładnie. Woda w opinii wielu jest medium bardzo niebezpiecznym. Z wielu powodów. Jednak wystarczy zrobić dobrze ten zbiornik i żadnych problemów nie powinno być.

Ja również mam zbiornik z płaszczem zalanym wodą i potwierdzam to, co napisał lesgo. Żadnych problemów. Kiedyś miałem zainstalowany na płaszczu termomanometr, ale wymieniłem go na sam manometr i to w zupełności wystarczy mi do prowadzenia procesu. Oczywiście zawór bezpieczeństwa to podstawowe zabezpieczenie, o którym chyba nawet pisać nie trzeba :shock:
W płaszczu o pojemności podobnej do tej u kol. lesgo, zostawiłem kilkulitrową poduszkę powietrzną i pracuję tak już kilka lat bezproblemowo.
Bezwładność cieplna układu oczywiście jest, ale co najwyżej 2-3 minutowa ;)
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

Autor tematu
Kòpôcz
900
Posty: 913
Rejestracja: środa, 15 kwie 2020, 18:53
Załączniki
Re: RE: Re: Kontrola temperaturą płaszcza

Postautor: Kòpôcz » wtorek, 15 gru 2020, 08:31

drgranatt pisze:Myślę, że w złym kierunku zmierzasz i za bardzo chcesz somplikować sobie proces.


Czytając relacje kolegów nie do końca podzielam to zdanie - na dobrą sprawę w każdej relacji czytam jednak o sterowaniu temperaturą płaszcza: ktoś nie przekracza 125°C, ktoś po prostu wyłącza grzałki, ktoś podaje max 112°C (bo tylko tyle może). Zainteresował mnie szczególnie wpis o dużej bezwładności - gdyby użyć sterownika pozwalającego na zastosowanie minimalnej histerezy (mniej, niż 1°C - jeśli takowe w ogóle są) termostat zaczyna mieć sens i proces (w mojej opinii) upraszcza zwalniając ze stałej tobserwacji temp. medium.
Domowe gorzelnictwo, jako najwyższa forma oporu wobec fiskalnemu uciskowi władzy, staje się dziś patriotycznym obowiązkiem.

Awatar użytkownika

lesgo58
5000
Posty: 5146
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: RE: Re: Kontrola temperaturą płaszcza

Postautor: lesgo58 » wtorek, 15 gru 2020, 08:54

Kòpôcz pisze:...termostat zaczyna mieć sens i proces (w mojej opinii) upraszcza zwalniając ze stałej tobserwacji temp. medium.

Nikt z piszących tu nie wspomniał o jakiejkolwiek kontroli temperatury w płaszczu. Nikt nawet nie pokusił się o napisanie tego, ze gotując wsad kontroluje temperaturę medium. Medium ma być tylko wymiennikiem ciepła, a temperatura jest raczej "stała". I nikt nawet się nie stara ingerować w wielkość temperatury w czasie procesu. Raz ustalona moc grzania wystarcza. Temperatura w płaszczu jest wynikiem między mocą grzania a zdolnością odbioru energii przez wsad.
Jedyny wyjątek to zmiana mocy przy destylacjach prostych.
Jeśli oczywiście masz takiego pomysła aby sterować temperatura medium - to próbuj. Pewnie Ci się uda. Bo to nie będzie nic innego jak zmiana punktu pomiaru wielkości mocy grzania. Zmienią się też wielkości temperatur. Nie będzie się mówiło o maksymalnie 100*C. Oczywiście plus-minus kilku stopniach w zależności od ciśnienia atmosferycznego. Ale o dużo większych stopniach. A jakich - to już każdy mierzący temperaturę w płaszczu będzie musiał doświadczalnie ustalić sam.
Pozostaję: otwarty, elastyczny i ciekawy.
TEORIA jest wtedy gdy wszystko wiemy i nic nie działa
PRAKTYKA jest wtedy gdy wszystko działa a my nie wiemy dlaczego
My łączymy Teorię z praktyką czyli nic nie działa i nikt nie wie dlaczego


rastro
2000
Posty: 2261
Rejestracja: wtorek, 15 sty 2013, 15:29
Załączniki
Re: Kontrola temperaturą płaszcza

Postautor: rastro » wtorek, 15 gru 2020, 09:02

ale... jeżeli w kociołku jest wrząca ciecz, która pochłania energię... a my dostarczamy energię do płaszcza i temperatura w płaszczu rośnie znacząco to znaczy że są kłopoty. To oznacza że do kociołka jest przekazywane mniej energii niż jest dostarczane do płaszcza... Tutaj jeden kolega napisał że ma 50 l oleju w płaszczu... jak na moje oko to jest ogromna ilość - obawiam się że przy takiej ilości warto by było pomyśleć o jakiejś małej pompce obiegowej żeby mieszała zawartość tego płaszcza - jestem niemal przekonany że w takim przypadku temperatura by się znacznie obniżyła. Na moje oko to spory błąd konstrukcyjny i w takim płaszczu zapewne jest bardzo nierównomierny rozkład temperatur i być może stąd wynikają ew. przypalenia. Oczywiście jak w kotle jest gęsta breja to tam też temperatury nie będą się rozkładać zbyt równomiernie co jeszcze bardziej komplikuje sytuację.
″Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najgłupszego jego przedstawiciela podzielonemu przez liczbę uczestników.„
- Terry Pratchett


przegab
200
Posty: 204
Rejestracja: niedziela, 5 kwie 2015, 08:26
Załączniki
Re: RE: Re: RE: Re: Kontrola temperaturą płaszcza

Postautor: przegab » wtorek, 15 gru 2020, 09:19

lesgo58 pisze:...
Nikt z piszących tu nie wspomniał o jakiejkolwiek kontroli temperatury w płaszczu. Nikt nawet nie pokusił się o napisanie tego, ze gotując wsad kontroluje temperaturę medium...

Ja napisałem
Ale żeby było jasne, manualnie i tylko przy odpędach gęstych wsadów pod koniec procesu. Gmeranie przy temperaturze medium okupione jest dużym spadkiem prędkości odbioru.
Przy destylacji i rektyfikacji surówki w ogóle nie zwracam uwagi na temperaturę płaszcza.
Ostatnio zmieniony wtorek, 15 gru 2020, 09:19 przez przegab, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

lesgo58
5000
Posty: 5146
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Kontrola temperaturą płaszcza

Postautor: lesgo58 » wtorek, 15 gru 2020, 09:25

rastro pisze:ale... jeżeli w kociołku jest wrząca ciecz, która pochłania energię...a my dostarczamy energię do płaszcza i temperatura w płaszczu rośnie znacząco to znaczy że są kłopoty.

Oczywiście, że tak może być. Ale to są szczególne i ekstremalne przypadki. I tylko dlatego, że ktoś nie poznał swojego sprzętu. Jest zielony z zasad destylacji/rektyfikacji.
Zasada jest jedna i niezmienna. Grzejemy pełną dostępną mocą tylko gdy rozgrzewamy wsad. Po czym zmniejszamy moc do takiej jaka jest ustalona jako robocza dla danej średnicy kolumny, wypełnienia, jakości ocieplenia itp. I na wielkość tej mocy nie ma wpływu żaden płaszcz. Jego wielkość, rodzaj medium. Wielkość płaszcza, ilość medium może mieć wpływ tylko na bezwładność układu.
Przypalenia z kolei - to osobna historia. i raczej przyczyny upatrywałbym w złej konstrukcji płaszcza, bądź za wysokiej temperaturze wrzenia medium. Bądź po prostu braku cierpliwości operatora.
Ostatnio zmieniony wtorek, 15 gru 2020, 09:26 przez lesgo58, łącznie zmieniany 2 razy.
Pozostaję: otwarty, elastyczny i ciekawy.
TEORIA jest wtedy gdy wszystko wiemy i nic nie działa
PRAKTYKA jest wtedy gdy wszystko działa a my nie wiemy dlaczego
My łączymy Teorię z praktyką czyli nic nie działa i nikt nie wie dlaczego


rastro
2000
Posty: 2261
Rejestracja: wtorek, 15 sty 2013, 15:29
Załączniki
Re: Kontrola temperaturą płaszcza

Postautor: rastro » wtorek, 15 gru 2020, 09:41

ale nie może być tylko tak jest. Temperatura jest miarą energii (energii kinetycznej cząsteczek) skoro grzejemy z pewną mocą X mamy stałe straty S a zawartość kociołka odbiera ciągle energię P potrzebną do odparowania a temperatura w płaszczu rośnie to znaczy że X > S + P.

Jednym słowem dostarczane jest do płaszcza więcej energii niż kocioł jest w stanie skonsumować. Oczywiście na to niebagatelny wpływ ma rodzaj i ilość medium oraz zawartość kociołka. Inaczej będzie odbierał energię płyn składający się głównie z wody i etanolu a inaczej breja ze śruty czy dżem śliwkowy.
Ostatnio zmieniony wtorek, 15 gru 2020, 09:44 przez rastro, łącznie zmieniany 1 raz.
″Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najgłupszego jego przedstawiciela podzielonemu przez liczbę uczestników.„
- Terry Pratchett


użytkownik usunięty
Re: Kontrola temperaturą płaszcza

Postautor: użytkownik usunięty » wtorek, 15 gru 2020, 09:55

Dlatego bardzo pomocne jest mieszadło :D

EDIT:
Sam mam zbiornik z płaszczem od @sero, jak Moskit. Keg 100L w płaszczu ciśnieniowym-wodnym. Również posiada dość pojemny płaszcz, lecz byłem tego świadom uzgadniając wygląd i rozwiązania z Jackiem.
Oczywiście powoduje to pewne niedogodności jak duża bezwładność i dłuższy czas rozgrzewania, ale nie uważam tego za wadę konstrukcyjną :problem: Konstrukcja wynika z tego, iż chciałem, by rura spustowa (70mm średnicy, zalewam ją czystą wodą przed procesem) również była grzana oraz by (tak mi się wydaje) zmniejszyć ryzyko ewentualnego przypalenia gęstego zacieru mimo posiadania mieszadła. Rozgrzewam 8kW, różnica temperatur między płaszczem a kegiem to jakieś 10*C, grzeję do nieco ponad 100*C i 1,5 bara w płaszczu (zależy od rodzaju wsadu).
Ostatnio zmieniony wtorek, 15 gru 2020, 10:06 przez użytkownik usunięty, łącznie zmieniany 1 raz.


Wróć do „Kontrola procesu destylacji”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości