Tu możecie pisać posty, które mają wymiar bardziej filozoficzny niż teoretyczny na temat alkoholu wytwarzanego w domu...

Autor tematu
popcorner
Beczka autorskiej Starki

Postautor: popcorner » sobota, 17 lis 2012, 11:35

Postanowiłem podzielić się z Wami moją dzisiejszą przyjemnością - zalaniem 100 litrowej beczki dębowej destylatem z żyta. Może kogoś z Was to zainspiruje!

Cały projekt wyglądał następująco:

1. Wybór surowca
Uwielbiam destylaty ze zbóż. Żyto ma u nas tradycję "Starki" - stąd postanowiłem od żyta zacząć. Jest poza tym łatwo dostępne i tanie. Zaopatrzenie załatwiłem jednym wypadem do młyna i zakupem 250 kg mąki, typ 1400.

2. Ilość i sposób starzenia
Zdecydowałem się na 100 litrowa beczkę (rozważałem także 30 i 50 l) bo planuję starzeć destylat w maksymalnie uproszczonym systemie Solera. Na potrzeby domowe wydaje mi się to idealny system gdyż praktycznie trunek można z beczki spożywać już od chwili zalania. To co się wypije należy uzupełnić świeżym destylatem. Założyłem roczne spożycie z tej beczki na poziomie 20-30 litrów. Tak więc pozostałe 70-80% beczki będzie starsze niż rok. W ten sposób po kilku latach zawartość (pomimo systematycznego zużywania i dolewania świeżego) powinna być zacna. System taki wydaje się optymalny w porównaniu do innego rozwiązania, czyli zalania beczki i czekania kilku lat (kto by dał radę?!) by spróbować jej zawartości.
Uprzedzając pytanie: co jeśli nie będę w stanie pozostać przy tych 20-30 litrach zużycia rocznie? W takim wypadku przewidziałem postawienie drugiej takiej beczki co pozwoli podwoić "pobór".

3. Wybór beczki
Zdecydowałem się na producenta robiącego beczki ze starodrzewu (150-200 lat) metodą łupaną, tj bez przecinania słojów drewna. Producent ten robi dla Polmosów, także tego Szczecińskiego. Rozmawiałem z właścicielem firmy - przy okazji dowiedziałem się conieco o Starce z Polmosu Szczecin i jej technologii produkcji. Na moje potrzeby beczka została wypalona dość mocno, ale bez zwęgleń. Oczywiście nim ją zamówiłem musiałem mieć przygotowany destylat. Beczka nie może leżeć sucha dłużej niż 4 dni.

4. Produkcja destylatu
Powiem tak - jeśli się to dobrze zorganizuje to można taką ilość spokojnie wytworzyć w warunkach budynku wielorodzinnego. Proces podzieliłem na takie etapy:

a) podgrzewanie wody, zacieranie żyta z enzymami
Realizowałem to w zbiorniku 50l w płaszczu wodnym. Wystarczyło wlać wodę, dodać enzym upłynniający, podgrzać nieco, wsypać mąkę, zamieszać, podgrzać do 100 oC i przelać do fermentatora (gdzie już stygło, aż do zadania enzymu scukrzającego). Poza kilkoma "awariami" gdy coś mi się tam rozlało proces mało absorbujący, wymagający jedynie doglądania.

b) fermentacja
Fermentację prowadziłem w standardowych fermentatorach 33l, łącznie dysponuję 8 sztukami - i tyle naraz fermentowało. Jedna "porcja" do fermentatora to 10 litrów mąki (nie wiem ile kg bo mąkę odmierzałem miarką na litry) rozrobionej z 25-30 litrami wody.
Do całości zastosowałem drożdże Fermiol.

c) destylacja do surówki
Przy pomocy tego samego zbiornika w płaszczu w którym zacierałem cały zacier z fermentatora (bez odcedzania mąki) destylowałem na krótkiej kolumnie z ceramicznym wypełnieniem. Łapałem wszystko, od samego początku aż do mętnego o mocy 30%. To też praktycznie było bezobsługowe. Zalewałem zbiornik, włączałem i jedynie doglądałem kiedy się kończy. Z jednego fermentatora miałem około 5-6 litrów surówki o mocy (średniej) 40%.

d) destylacja druga
Drugą destylację prowadziłem na kilka sposobów. Założeniem było, by destylat nie był spirytusem, by miał maksymalnie dużo smaku surowca który to będzie się zmieniał w procesie starzenia. Większość więc puściłem ponownie na krótkiej kolumnie (w części było to na wypełnieniu ceramiczny, w części na wypełnieniu sprężynkami ze stali nierdzewnej, w części na wypełnieniu sprężynkami miedzianymi) uzyskując średnio jakieś 70+ %. Starannie oddzielałem przedgon i pogon. To, co nie udało mi się już uratować na krótkiej kolumnie puściłem na długiej z maksymalnym reżimem. Uzyskałem dzięki temu spirytus (także o posmaku surowca) który dołączyłem do właściwych gonów.

To co uzyskałem rozcieńczyłem do 50%. Po tym zabiegu destylat delikatnie zmętniał. W kieliszku tego nie widać, niemniej w balonie 25 litrowym widać że nie jest w pełni przejrzysty. Ma za to wyraźny smak żyta i czuć, że jest smakowo i zapachowo bogaty. Wysyłałem go trzem osobom do testów - jedna zganiła, jedna pochwaliła. Mi smakuje :)

Obrazek

5. Zalanie beczki
Wczoraj kurier przyniósł beczkę. Nie płukałem jej wodą (mam nadzieję, że tego nie pożałuję). Zalałem ją dziś przygotowanym wcześniej destylatem. Całość prezentuje się tak:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Co do planów na przyszłość: Uwielbiam dobry koniak :) Robię starania by pozyskać większą ilość moszczu z białych winogron. Jeśli mi się uda to będzie kolejna beczka która stanie w mojej piwnicy.


Rabat 3%
Pojemnik-beczka-bańka INOX 10 l z kranem
Cena: 339.00 zł   Darmowa dostawa!
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

Durik
350
Posty: 360
Rejestracja: poniedziałek, 13 lut 2012, 11:24
Załączniki
Re: Beczka autorskiej Starki

Postautor: Durik » sobota, 17 lis 2012, 12:54

Pozazdrościć!!!

Awatar użytkownika

Pretender
2500
Posty: 2988
Rejestracja: piątek, 11 lis 2011, 14:17
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centrum
Załączniki
Re: Beczka autorskiej Starki

Postautor: Pretender » sobota, 17 lis 2012, 13:53

:respect:

Troszkę roboty z tym było, ale warto. Beka prezentuje się zajefajnie.
Pozdrawiam


wawaldek11
1750
Posty: 1751
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Beczka autorskiej Starki

Postautor: wawaldek11 » sobota, 17 lis 2012, 14:09

Gratuluję rozmachu! :poklon;
Możesz dać namiar na producenta? Nie myślałeś o wódowskazie - widać ile "anioły pobierają" i Ty - też "anioł". ;)
Pozdrawiam,
Waldek


Autor tematu
popcorner
Re: Beczka autorskiej Starki

Postautor: popcorner » sobota, 17 lis 2012, 14:22

wawaldek11 pisze:Gratuluję rozmachu! :poklon;
Możesz dać namiar na producenta? Nie myślałeś o wódowskazie - widać ile "anioły pobierają" i Ty - też "anioł". ;)

@ wawaldek11
Dziękuję! Jeśli chodzi o tą rurkę szklaną wpinaną w deko beczki, która to pokazuje poziom cieczy - myślałem o tym. Nie podoba mi się jednak wizualnie i wydaje się zbyteczna. Beczkę będę uzupełniał do pełna (widać gdy jest pełna przez otwór zatykany szpuntem), a jak wiele z niej pobrałem będę zapisywał w zeszycie który do beczki dołączę. Da mi to kontrolę nad zużyciem, by nie przekroczyć tych planowanych 20-30 l rocznie.
Co do producenta - http://bednarstwo.eu/ Wystawiają się tez na Allegro.


tadea
1
Posty: 1
Rejestracja: czwartek, 24 lut 2011, 23:11
Załączniki
Re: Beczka autorskiej Starki

Postautor: tadea » sobota, 17 lis 2012, 18:39

Rewelacyjnie to wygląda
Pozdrawiam


papo
200
Posty: 201
Rejestracja: niedziela, 19 lut 2012, 17:14
Załączniki
Re: Beczka autorskiej Starki

Postautor: papo » sobota, 17 lis 2012, 21:17

Beczkę trzeba wypłukać co powinno trwać nawet tydzień.
Mi wyprodukowanie 20l kwaśnego Jessego o mocy 60% zajęło ok. 2 miesięcy. Więc chylę czoła przy 100l. Nowa beczka jak przyjdzie i jest owinięta folią to może stać nawet rok ;)
Ostatnio zmieniony sobota, 17 lis 2012, 23:09 przez radius, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: A wielkie litery to pies ???

Awatar użytkownika

Emiel Regis
1700
Posty: 1714
Rejestracja: niedziela, 6 maja 2012, 09:18
Ulubiony Alkohol: własne nalewki, czerwone wytrawne
Lokalizacja: Picardie (Oise) Francja, Żywiec
Załączniki
Re: Beczka autorskiej Starki

Postautor: Emiel Regis » poniedziałek, 19 lis 2012, 18:32

:klaszcze:
To się nazywa przyszłościowe myślenie :respect:
Nie wiem dokładnie bo nigdy nie używałem świeżej, nowej beczki ale słyszałem że takowa nie nadaje się do długotrwałego przechowywania trunków- pierwsze zalanie trzeba ponoć szybko zlać bo beczka oddaje wtedy w przyspieszonym tempie swoje aromaty, co może doprowadzić do przedawkowania.
Dopiero następne mogą leżeć dłużej.
Ktoś to zauważył?
Jeszcze raz :klaszcze:
http://www.youtube.com/watch?v=xZb3jJE8pYM


Autor tematu
popcorner
Re: Beczka autorskiej Starki

Postautor: popcorner » poniedziałek, 19 lis 2012, 19:17

Dzięki! Też czytałem, że świeża beczka najbardziej "oddaje". Tutaj znalazłem dobry materiał na ten temat.

Bez obaw jednak. Od zalania codziennie kontroluję co się z wsadem dzieje. Na dzień dzisiejszy złapał już delikatny czerwonawy kolorek (ten dąb wypalony wewnątrz miał kolor jakby wiśni). Gwarantuję że nie pozwolę by coś się złego z zawartością stało. Ma to zresztą dużo istotniejszy wymiar - EDUKACYJNY! Kurde, wreszcie mogę na bieżąco obserwować zmiany jakie w destylacie zachodzą (i będą zachodzić) w porównaniu do surówki jakim był! :)

Prześlij mi wreszcie ten Twój adres. Jak uznam że warto już się smakiem tego trunku podzielić to wyślę Ci próbkę.


papo
200
Posty: 201
Rejestracja: niedziela, 19 lut 2012, 17:14
Załączniki
Re: Beczka autorskiej Starki

Postautor: papo » poniedziałek, 19 lis 2012, 21:41

Jaka temp. i wilgotność panuje w tym pomieszczeniu ?


Autor tematu
popcorner
Re: Beczka autorskiej Starki

Postautor: popcorner » poniedziałek, 19 lis 2012, 21:54

W Zimie między 5-15 stopni, latem między 15-20. Wilgotność około 60%, ale to akurat łatwo skorygować. W instrukcji beczki wyraźnie stoi, że beczka powinna być przechowywana w temp. 6-12 oC.

Mam jednak świadomość że w praktyce różnie się robi. Jeden z producentów whisky celowo świeże beczki przez pierwszy sezon wystawia na gorąc lata, by szybciej zawartość złapała charakteru, by alkohol się wygrzał (jak za piecem). Dopiero na następne lata beczka zjeżdża w czeluści piwnic gdzie jest zimno i wilgotno.

Nie ma tu więc jednoznacznych pewników. Grunt to kontrola :) zawartości.


Autor tematu
popcorner
Re: Beczka autorskiej Starki

Postautor: popcorner » sobota, 24 lis 2012, 12:26

Jak widać, upływ czasu w pewnych okolicznościach może nawet cieszyć :)

Tak destylat zmienił kolor po tygodniu w beczce. Jak widzicie (choć to zależy od jakości i ustawień matrycy monitora) kolor bardziej idzie w czerwień niż żółć.

Obrazek

Co do smaku: coś wyraźnie przybyło. Na początku, gdzie dotychczas był taki metaliczny/ostrawy posmak świeżego destylatu pojawił się dodatkowo smak drewna. Później, gdzie dotychczas było czuć jakby pieczone / przyprawy korzenne / pierniki pojawiło się coś owocowego i to bardzo wyraźnie. Końcówka jest bez zmian, czyli czuć żyto/chleb żytni.
Brak jakichkolwiek zmian które można by przypisać starzeniu, tj. nic się nie wygładziło czy złagodniało.


kobuszki
100
Posty: 102
Rejestracja: niedziela, 30 sty 2011, 19:20
Załączniki
Re: Beczka autorskiej Starki

Postautor: kobuszki » niedziela, 25 lis 2012, 01:33

Zamysł z beczką 100 ltr jest bardzo ambitny, całość w/g mnie bardzo przemyślana.
Jestem pewien, że się w pełni się uda i rezultaty przerosną twoje oczekiwania.
Mam beczkę ,co prawda tylko 10ltr od tego samego producenta, też w środku mocno wypalaną. Po pierwszym zalaniu alkoholem 40% przetrzymałem go w beczułce ponad rok. Drugie zalanie wytrzymałem tylko 7 miesięcy.
Trudno mi opisać walory smakowe. Jest tego cała gama. Od typowej dębiny, poprzez wanilię aż po mało wyczuwalną nutę słodkości, która mnie całkowicie zaskoczyła. Robię różne nalewki: czeremcha, tarnina, pigwowiec japoński, gruszkówka, ale rodzina i znajomi jednogłośnie głosują kielichami za dębówką, szczególnie płeć piękna.
Ostatnio zmieniony niedziela, 25 lis 2012, 02:20 przez Emiel Regis, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Proszę o używanie spacji po kropce i przecinku.

Awatar użytkownika

Czajkus
50
Posty: 56
Rejestracja: piątek, 24 sie 2012, 08:56
Ulubiony Alkohol: różne różności
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: Gród Kraka
Kontakt:
Załączniki
Re: Beczka autorskiej Starki

Postautor: Czajkus » wtorek, 4 gru 2012, 13:29

Gratuluję i zazdroszczę :klaszcze: i jaki rozmach

W dwudziestoleciu międzywojennym chwalono sobie używanie nowych beczek do produkcji Starki. Uzywanie tych po winie nazywano samooszukiwaniem się :) Sam Polmos nowych beczek nie używał - używa po winie. W Polmosie też z tego co mi wiadomo do beczek wlewają surówkę 65%. Polmos też jak sądzimy pobiera Starkę z najstarszych beczek i dolewa ubytek młodszym destylatem tylko czy to już jest metoda solera? chyba jednak nie bardzo. Przed wojną produkowano także Starkę metodą solera ale używano do tego np. 20-beczek - no ale na początek 1 i tak jest super, a może z czasem dojdzie więcej?

Pozdrawiam
Czajkus
"Vistula: nie kosi, nie młóci, a chłopa obróci" Lucjan Pyzik
Obrazek

Awatar użytkownika

wypass
30
Posty: 35
Rejestracja: poniedziałek, 30 lip 2012, 18:57
Krótko o sobie: Miłośnik Yerba Mate, gatunku Fantasy, ciężkiej muzyki no i dobrych trunków ;)
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Radom
Kontakt:
Załączniki
Re: Beczka autorskiej Starki

Postautor: wypass » wtorek, 4 gru 2012, 16:01

No zacnie to wgląda...
Zazdroszczę tej piwniczki :shock:
Dobry plan i tego się trzymaj :punk:
...powaga jest wrogiem wyobraźni....


Autor tematu
popcorner
Re: Beczka autorskiej Starki

Postautor: popcorner » wtorek, 4 gru 2012, 18:22

Dziękuję!

Czajkus - poniższe informacje mam od właściciela firmy bednarskiej która dla Polmosu Szczecińskiego trochę robiła, między innymi wymieniała zgniłe klepki w starych beczkach.

Polmos beczki zalewał spirytusem, tj. około 96%. Ponoć te dwie najstarsze obecnie beczki, czyli bodaj 1946 i 1948 mają około 60%, co także wskazywałoby, że były zalane czymś bardzo mocnym.
Mają oni ponoć strategię kupażowania w oparciu o takie mocne destylaty + woda do rozcieńczenia, co ponoć daje im większą powtarzalność produktu.


qmaras
10
Posty: 14
Rejestracja: niedziela, 21 lis 2010, 21:31
Załączniki
Re: Beczka autorskiej Starki

Postautor: qmaras » środa, 5 gru 2012, 20:37

Witam. W temacie beczek mam podobne sposoby na starzenie i uzupełnianie jak autor tematu. Najstarszą beczkę z "winiakiem" mam wprawdzie od 04.2010, ale już teraz mogę powiedzieć, że "słuszna ma linię nasza partia". I tak jak autor, po "wyparowaniu" zawartości, raz do roku uzupełniam nowym. I każdego roku uzupełniam też piwniczkę o nowe beczki. Do tej pory uzbierałem 11 szt i kolejną chcę zakupić i zapełnić tegoroczną śliwowicą, ale szefowa krzyczy, że nie ma już gdzie stawiać. Beczki także z Pawłowianki, wszystkie 20 i 30l, jedna 10, są naprawdę fajowe. Na fotce moja piwniczka.
Pozdrawiam myślących inaczej. Marek.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.


papo
200
Posty: 201
Rejestracja: niedziela, 19 lut 2012, 17:14
Załączniki
Re: Beczka autorskiej Starki

Postautor: papo » środa, 5 gru 2012, 21:01

Ja sobie nie mogę pozwolić na taką piwniczkę. W mojej piwnicy w bloku wilgotność ledwo 50% i temp raczej 19C :(. Chyba że przeprowadzę lekki remont piwnicy i przerobie ją na wzór terrarium z możliwością reg. temp i wilgotność :)

Awatar użytkownika

Pretender
2500
Posty: 2988
Rejestracja: piątek, 11 lis 2011, 14:17
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centrum
Załączniki
Re: Beczka autorskiej Starki

Postautor: Pretender » środa, 5 gru 2012, 21:16

qmaras pisze:Witam. W temacie beczek ....


No ja cież nie ... cóż za piękny widok!
I ja również marzę o takich zapasach. Mam nadzieję, że plany się powiodą.

Pozdrawiam i śledzę wątek kolegi popcorner i czekam na wiadomości z placu boju ;)


Autor tematu
popcorner
Re: Beczka autorskiej Starki

Postautor: popcorner » piątek, 7 gru 2012, 17:11

Dzięki Marku za to zdjęcie i opis! Pięknie to wygląda i działa na wyobraźnię!

Jak Ci się sprawdzają te pojemności beczek w stosunku do zapotrzebowania? Ciekaw jestem, bo ja sobie policzyłem, że to 100l to min. Z tym, że jak się ma beczek 11, to pewnie odbiór na sztukę jest znacznie mniejszy niż przy jednej.

Myjesz te beczki przed zalaniem? Ja miałem z tym dylemat.


Wróć do „Bimbrownia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości