Witam wszystkich mam pytanie czy ktos kiedys probowal robic zacier na glukozie lub dekstrozie??? Wiecie cos o tym bo mam tego nieograniczone ilosci jak rowniez brazowego cukru. Pracuje w cukrowni hehe
______________________________________________________________________ Pijmy pijmy bo sie sciemnia
Witam wszystkich mam pytanie czy ktos kiedys probowal robic zacier na glukozie lub dekstrozie??? Wiecie cos o tym bo mam tego nieograniczone ilosci jak rowniez brazowego cukru. Pracuje w cukrowni hehe
Kolego, Ty jestes w raju zatrudniony Zakladam, ze niewielu z nas robilo nastawy chocby na glukozie, bo cena jej jest wyzsza niz zwyklego cukru. Nastawy beda very, very. Zreszta jak masz dostep do cukru trzcinowego - brazowego to mozesz robic rum na calego
Pozdr. Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Oki to mnie pocieszyles pracuje w dziale gdzie mam nieograniczony dostep do dekstrozy, glukozy i brazowego cukru z bialym jest troszke gorzej ale da sie wykombinowac. Czy proporcja dla glukozy bedzie podobna jak dla bialego cukru i czy na brazowym wyjdzie odpowiedni zacier do uzyskania czystego etanolu no i co miales na mysli mowiac rum z czym to sie je???
______________________________________________________________________ Pijmy pijmy bo sie sciemnia
Z dekstroza nigdy nie mialem do czynienia. Podawane info na jej temat mowi, ze jest to cukier prosty wiec rowniez bedzie podlegal fermentacji (Niech ktos madrzejszy to potwierdzi bo w moim wykonaniu to tylko wyciagniety wniosek, niekoniecznie sluszny).
Glukoza to bardzo dobry cukier do fermentowania. Uzylbym dokladnie takich samych proporcji jak przy zwyklym cukrze. Efekt bedzie jeszcze lepszy a i fermentacja przebiegnie szybciej.
Co do rumu, to jest to psota powstala wlasnie z fermentacji cukru brazowego, uzyskanego z trzciny cukrowej. Czyli smak rumu powinienes uzyskac nastawiajac wlasnie z takiego. Destylowalbym to bez uzycia kolumny, na krotkiej rurze albo na organkach czyli odstojnikach
Pozdr. Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Wiecie cos o tym bo mam tego nieograniczone ilosci jak rowniez brazowego cukru. Pracuje w cukrowni hehe
Od dzisiaj jesteś moim najlepszym kumplem,- pamietaj!!
A tak na poważnie, producenci drożdży często podają wytrzymałość drożdżaków w % alk.. ale nie zawsze o tym piszą że chodzi właśnie o glukozę. Np. ja mam takie które wytrzymują 23%, ale glukozy, zwykłego cukru 21% ,- podobniesz. Teraz widzisz co to jest glukoza.
______________________________________________________________________ Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.
Glukoza, dekstroza są to proste cukry, które fermentują sia na alkohol doskonale.
Cukier brązowy (bardzo ciemny lub mniej) nadaje się na rum tyle że jest to jeszcze namiastka. Sprawa jest prosta ale rum bezwzględnie wymaga leżenia, coś jak miód pitny. Jak nie odczekasz to bardzo kacujesz na drugi dzień. Rum to wódka smakowa więc destylujesz bez refluksu, zwykłym kociołkiem.
Jeśli masz dostęp do glukozy itp to z pewnością masz dostęp do melasy. Tu już zaczyna się prawdziwsze rumowanie.
Z mieszanki melasy (jest w niej około 40%? cukru) i np glukozy zrób zacier jak zwyczajnie. Możesz go nawet zadać turbo więc daj duży baling. Melasa zawyża gęstość więc daj poprawkę (jeśli masz dostęp to wypróbój proporcje malej ilości na smak). Ferment przeciągnij raz szybko, wywal rozupuszczalnik. Potem drugi raz wolniej - ja osobiście rum pojechałbym trzeci raz.
Tu po praktyce naucz się obliczać ilość alkoholu, który możesz otrzymać. W przybliżeniu 1.7kg cukru powinien dać około 1L etanolu. Ostatni gon (drugi a lepiej trzeci) podziel na conajmniej trzy części w proporcjach mniej węcej: 15% (wyjdzie średnio około 80% mocy), druga część najlepsza około 50%-60% (średnio powinieneś dostać nawet 60% alkoholu) i trzecia reszta.
Tu wchodzi smakowanie i mieszanie do gustu. Rumy zazwyczaj są mocniejsze niż inne alkohole (min 45% nawet do 62%). Jak masz dorobiony smak dodaj dąb raczej pieczony i zostaw na absolutne minimum 4 tygodnie (jeśliś niecierpliwy!). Powinien leżeć jednak 3 miesiące aby był do chwalenia się. Roczny rum jest wyśmienity ale do niego tzreba mieć smak (którego można się nauczyć) i ostrożność bo jest to alkohol ciężki!.
Jeśłi nie masz lub nie chcesz dębu dorób 45% i leżakuj tak samo - będziesz miał coś w rodzaju Bacardi.
Trochę Ci zazdroszczę pomimo, że nie jestem smakoszem rumu.
Warte zachodu.
Mam rum zrobiony tylko z b. ciemnego cukru. Do gotowego zacieru 30L dodałem 5L melasy (takim mój skót bo kupiłem ją zbyt późno) - tak do kotowania.
Wyszło ciś bardzo miłego ale gotowałem 3 razy. Mój rum 4L (53%) leżał na sporej ilości dębu pieczonego (dziesięć patyczków 6mmx6mmx80mm) + dwie śliwki suszone 2 trygodnie. Zlałem ze śliwek (trzymaj tylko tydzień) i teraz leży tylko na dębie. Z tygodnia na tydzień staje się piękniejszy. Kumpel 'rumowiec' (uczciwy) powiedział, że mój rum jest inny ale w sumie bardzo dobry.
Zobaczę jeszcze za 2-3 miesiące.
Nie znam mechanizmu ale nawet po trzech gotowaniach! ten rum ma 'słodki' smak znaczy nie czuje się cukru ale jest to słodkie wrażenie.
Warte, warte kolego. Ten 'dostęp' jest bezcenny tylko nie splam go i nie chwal się bo licho nie śpi - oczywiście jak masz dobrych kumpli (pomyśl) to zawsze możn z nimi coś wychylić.
Powodzenia i czekamy na rezultaty!
Juliusz.
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
Zapomniałem. Jak wiecie są legendy że rum pilali żeglarze. No nie jest to legendą. Jest wiele powodów posiadania rumu na statkach (np. nie parował z beczek jak inne alkohole) był tani ale byłe też doskonałym środkiem na chorobę morską. Kiedyś baaaardzo dawno troszkę pływałem pod żaglem i starsi zawsze mieli flaszeczkę rumu dla dziewcząt (mówili) 'na chorobę' morską. Tak myślałem, że stare zgredy coś tam sobie wiedzieli. Okazało się, że gdy szliśmy na większym szkwale, mnie też zaczęło brać do burty. Kapiota dał mi dwa dobre (dobre) łyki rumu Jamajka. 2-3 minuty byłem jak młody bóg.
Znaczy, Mydło, produkuj rum ale muszisz się nauczyć żeglować bo inaczej mówią,że nie ma powodu pic rumu...
Czekamy jeśli się zdecydujesz.
A jak coś zrobisz i będziesz miał już odleżany rum daj uncję (kieliszek) i zmieszaj go z mlekiem - i sam sprawdź
Juliusz
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
Witam po krotkiej nieobecnosci. Dziekuje za wyczeerpujacy artykol o rumie. Napewno sie zdecyduje bo dostep mam do melasy. Napewno sie zdecyduje ale nie tak predko najpierw musze sie wprawic w obsluge wlasnej kolumny jutro stawiam pierwszy zacierek na glukozie mam bayanusy. Mam tez kwasek cytrynowy pozywke aktivit. Wiec bede na biezaco informowal o wynikach dzialan ktore sa jak najbardziej konspiracyjne pozdrowienia dla wszystkich z forum.
______________________________________________________________________ Pijmy pijmy bo sie sciemnia
Dodam tylko, że melasa ma małą zawartość cukru więc do zacieru musisz dodać cukier. Jest to zazwyczaj 1/2 melasy + 1/2 cukru. W Twoim wypadku oczywiście daj glukozę. Czy jest to syrop/płyn czy proszek/puder. Jeśli syrop to dowiedz się ile w nim czystej glukozy - chodzi oto aby nie marnować i aby wyciągnąć tyle alkoholu ile się da.
Jak będziesz gotowy daj znać coś poszukamy.
Juliusz
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników