Produkcja koniaku, brandy, śliwowicy, kalwadosu i innych nektarów które można uzyskać z owoców.
Awatar użytkownika

pokrec
1850
Posty: 1896
Rejestracja: środa, 4 lut 2009, 23:18
Krótko o sobie: Lekko ześwirowany.
Ulubiony Alkohol: śliwki i jabłuszka, rzecz jasna. I wisienki...
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Droga Mleczna, Lokalna Grupa Galaktyk
Załączniki
Re: Mój pierwszy nastaw owocowy

Postautor: pokrec » niedziela, 1 lip 2012, 12:13

Ilości alkoholu w nastawie nie zmierzysz bezpośrednio, chyba, że go oddestylujesz. Zobacz, ile dałeś w sumie cukru, ile go było w surowcu, dodaj cuzamen do kupy, wynik podaj w kg, potem podziel go przez 2 i masz liczbę spodziewanych litrów psoty 96%. A jak nie rektyfikujesz, tylko celujesz w brandy, to będziesz miał mniej więcej tyle litrów, ile miałeś kilo cukru w nastawie (razem z obecnym w surowcu owocowym). Nastaw powinien po przerobieniu "skręcać ryja" i nie musi być mocny "na smak".
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.


Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

Autor tematu
Durik
350
Posty: 359
Rejestracja: poniedziałek, 13 lut 2012, 11:24
Załączniki
Re: Mój pierwszy nastaw owocowy

Postautor: Durik » poniedziałek, 2 lip 2012, 22:05

Cukromierz pokazuje już jakieś - 1blg. Czyli teoretycznie jutro można dawać na rurki.
Powiedzcie mi co teraz?? Przecedzić?? Klarować?? Doradźcie co Wam doświadczenie mówi.

Awatar użytkownika

mtx
1050
Posty: 1077
Rejestracja: poniedziałek, 2 sty 2012, 02:50
Krótko o sobie: Po prostu robie co lubie i lubie to co robie
Ulubiony Alkohol: Whiskey
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: Władysławowo woj.pomorskie
Załączniki
Re: Mój pierwszy nastaw owocowy

Postautor: mtx » wtorek, 3 lip 2012, 16:24

Osobiście bym przecedził i puścił sam płyn, zawsze spokojniej i bezpieczniej, owocówek
nigdy nie klaruję, ale poczekał bym aż blg jeszcze spadnie bo -1 to nie -4 więc nie wszystko
zostało przerobione...


Autor tematu
Durik
350
Posty: 359
Rejestracja: poniedziałek, 13 lut 2012, 11:24
Załączniki
Re: Mój pierwszy nastaw owocowy

Postautor: Durik » wtorek, 3 lip 2012, 20:37

OK więc czekam na -4, tyle że nie wiem jak to odczytam bo mi cukromierz pokazuje do 0 a do -2 jeszcze wystaje i więcej nie ma.
Odcedzić oczywiście że odcedzę, a z tym klarowaniem to poważnie lepiej nie klarować??

Awatar użytkownika

mtx
1050
Posty: 1077
Rejestracja: poniedziałek, 2 sty 2012, 02:50
Krótko o sobie: Po prostu robie co lubie i lubie to co robie
Ulubiony Alkohol: Whiskey
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: Władysławowo woj.pomorskie
Załączniki
Re: Mój pierwszy nastaw owocowy

Postautor: mtx » wtorek, 3 lip 2012, 21:14

A jaki masz ten cukromierz? Ja mam biowinu i w sumie jadę trochę na oko, tak że prawie cały się topi i
jak by porównać to z końcową skalą to wychodzi gróbo poniżej zera ;)
Co do klarowania to napisałem jak ja robie i nigdy nie wyczułem różnicy, ale jeśli chcesz to możesz
sklarować, jak użyjesz turbo klar (itp) to w 24godziny masz czysty płyn, wtedy puść na rurę, a np.
następnym razem puść bez klarowania i zobacz czy jest różnica :)

Pozdrawiam :piwo:

Awatar użytkownika

Emiel Regis
1700
Posty: 1714
Rejestracja: niedziela, 6 maja 2012, 09:18
Ulubiony Alkohol: własne nalewki, czerwone wytrawne
Lokalizacja: Picardie (Oise) Francja, Żywiec
Załączniki
Re: Mój pierwszy nastaw owocowy

Postautor: Emiel Regis » wtorek, 3 lip 2012, 21:17

Poważnie, to nie cukrówka.
Nawet z cedzeniem bym nie przesadzał (ja tego nie robię) ale jak chcesz to po prostu odizoluj to co Ci się może przypalić i zapchać sprzęt, nastaw owocowy nie ma być 'czysty' jak woda, zależy Ci przecież na aromatach. Wystarczy Ci nawet grubsze sitko i będzie dobrze.
http://www.youtube.com/watch?v=xZb3jJE8pYM

Awatar użytkownika

klodek4
1450
Posty: 1472
Rejestracja: czwartek, 21 lip 2011, 14:50
Ulubiony Alkohol: dobry
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: elda/alicante/, hiszpania
Kontakt:
Załączniki
Re: Mój pierwszy nastaw owocowy

Postautor: klodek4 » wtorek, 3 lip 2012, 22:53

Ja leje wszystko, ewentualnie jak jest osad z drożdży na dole to, to zostawiam, ale......


Autor tematu
Durik
350
Posty: 359
Rejestracja: poniedziałek, 13 lut 2012, 11:24
Załączniki
Re: Mój pierwszy nastaw owocowy

Postautor: Durik » środa, 4 lip 2012, 15:59

cukromierz z biowinu, pokazuję około -3, dziwne że jeszcze na wierzchu jest piana. Myślałem że na koniec piana ustąpi...

Awatar użytkownika

JanOkowita
1400
Posty: 1434
Rejestracja: czwartek, 10 lut 2011, 13:56
Krótko o sobie: Parmezan i Ementaler, Duvel i Trappist - to moje nałogi.
Ulubiony Alkohol: Im ciekawszy i starszy tym lepszy.
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: PL
Załączniki
Re: Mój pierwszy nastaw owocowy

Postautor: JanOkowita » środa, 4 lip 2012, 16:21

Emiel Regis pisze:Poważnie, to nie cukrówka.
Nawet z cedzeniem bym nie przesadzał (ja tego nie robię) ale jak chcesz to po prostu odizoluj to co Ci się może przypalić i zapchać sprzęt, nastaw owocowy nie ma być 'czysty' jak woda, zależy Ci przecież na aromatach. Wystarczy Ci nawet grubsze sitko i będzie dobrze.


Klarowanie ma na celu ostateczne usunięcie martwych komórek drożdży, które nie potrafią opaść grawitacyjnie. Tak więc klarowanie poprawia smak i nie zabija aromatów owocówek - wręcz przeciwnie.

Pozdrawiam :poklon;

Jan Okowita
Drożdże Szlacheckie najlepszym przyjacielem człowieka.
Alkohole-domowe.pl


Autor tematu
Durik
350
Posty: 359
Rejestracja: poniedziałek, 13 lut 2012, 11:24
Załączniki
Re: Mój pierwszy nastaw owocowy

Postautor: Durik » środa, 4 lip 2012, 16:45

Mam Bentonit C. Jeszcze nigdy tego nie używałem. Jak rozumiem z opisu powinienem do 40 litrów owocówki dodać 12-40 g dodać do 4 litrów owocówki, wymieszać, i wszystko dodać do całości. Dobrze to rozumiem??

Awatar użytkownika

JanOkowita
1400
Posty: 1434
Rejestracja: czwartek, 10 lut 2011, 13:56
Krótko o sobie: Parmezan i Ementaler, Duvel i Trappist - to moje nałogi.
Ulubiony Alkohol: Im ciekawszy i starszy tym lepszy.
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: PL
Załączniki
Re: Mój pierwszy nastaw owocowy

Postautor: JanOkowita » środa, 4 lip 2012, 16:50

Bentonit stosujemy w ilości 1 g /1 litr nastawu. Należy go wcześniej uwodnić, czyli 40 g "rozpuszczamy" w 200 ml wody przez 2-3 godziny i dodajemy do nastawu. Mieszamy i czekamy 5-6 dni, a potem zlewamy znad osadu i już :freak:

Pozdrawiam :poklon;

Jan Okowita
Drożdże Szlacheckie najlepszym przyjacielem człowieka.
Alkohole-domowe.pl


Autor tematu
Durik
350
Posty: 359
Rejestracja: poniedziałek, 13 lut 2012, 11:24
Załączniki
Re: Mój pierwszy nastaw owocowy

Postautor: Durik » środa, 4 lip 2012, 17:15

Aż 5-6 dni?? Poczekamy. A nic się nie stanie-ocet czy coś??
Rozumiem że te płynne superklary itp są szybsze??

Awatar użytkownika

JanOkowita
1400
Posty: 1434
Rejestracja: czwartek, 10 lut 2011, 13:56
Krótko o sobie: Parmezan i Ementaler, Duvel i Trappist - to moje nałogi.
Ulubiony Alkohol: Im ciekawszy i starszy tym lepszy.
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: PL
Załączniki
Re: Mój pierwszy nastaw owocowy

Postautor: JanOkowita » środa, 4 lip 2012, 17:29

Płynne dwuskładnikowe środki klarujące, Superklar Spiritferm, Alcotec Turboklar czy też najlepszy moim zdaniem Klarmedel (ale i najdroższy) potrzebują maksymalnie 24 godzin do pełnego sklarowania.
A o ocet się nie bój - pod warunkiem, że nie dopuścisz do kontaktu z nastawem muszek owocówek.

Pozdrawiam :poklon;

Jan Okowita
Drożdże Szlacheckie najlepszym przyjacielem człowieka.
Alkohole-domowe.pl

Awatar użytkownika

Emiel Regis
1700
Posty: 1714
Rejestracja: niedziela, 6 maja 2012, 09:18
Ulubiony Alkohol: własne nalewki, czerwone wytrawne
Lokalizacja: Picardie (Oise) Francja, Żywiec
Załączniki
Re: Mój pierwszy nastaw owocowy

Postautor: Emiel Regis » środa, 4 lip 2012, 17:47

JanOkowita pisze:
Emiel Regis pisze:Poważnie, to nie cukrówka.
Nawet z cedzeniem bym nie przesadzał (ja tego nie robię) ale jak chcesz to po prostu odizoluj to co Ci się może przypalić i zapchać sprzęt, nastaw owocowy nie ma być 'czysty' jak woda, zależy Ci przecież na aromatach. Wystarczy Ci nawet grubsze sitko i będzie dobrze.


Klarowanie ma na celu ostateczne usunięcie martwych komórek drożdży, które nie potrafią opaść grawitacyjnie. Tak więc klarowanie poprawia smak i nie zabija aromatów owocówek - wręcz przeciwnie.


Zaskoczyłeś mnie tym, co napisałeś. Byłem zdania że środki klarujące 'czyszczą' wszystko, a tu taki news
Pozwolę sobie zacytować kilka zdań, które zdają się przeczyć temu co napisałeś.
Jeśli jest inaczej to wytłumacz proszę co i jak, namieszałeś mi trochę w głowie.

http://old.wino.org.pl/frames/klar.htm

Na czym polega działanie środków klarujących? Oparte jest ono na fakcie, że każda cząstka tworząca mętność w winie ma ładunek elektryczny ujemny lub dodatni. Także środek klarujący ma ładunek elektryczny, więc jeżeli spotka się w roztworze męt o ładunku np. dodatnim ze środkiem klarującym o ładunku ujemnym, to dojdzie to elektrycznego zobojętnienia cząstek mętów, powstaną duże aglomeraty cząstek, które szybko opadną na dno, dając czysty roztwór powyżej. Ponieważ męty mogą mieć różne ładunki, dobrze mieć także środki klarujące o różnych ładunkach.

dodatnio naładowane
żelatyna
białko jaja kurzego
pęcherz rybi

ujemnie naładowane
bentonit
ziemia okrzemkowa

Jaki środek klarujący zastosować w konkretnym przypadku, trzeba sprawdzić zawsze samemu eksperymentalnie, na małych próbkach wina. Sprawdzamy różne rodzaje środków klarujących w różnych ilościach i wybieramy ten, który dał najlepszy efekt. Szczególnie uważać trzeba przy klarowaniu czerwonych win, gdyż może pociągnąć za sobą utratę części substancji smakowo-zapachowych. Czasem najlepszym środkiem klarującym dla win czerwonych jest po prostu grawitacji.


http://www.naszapiwniczka.yoyo.pl/klarowanie.html

Należy pamiętać, że sztuczne klarowanie działa prawie zawsze .niekorzystnie na zapach i smak wina, gdyż powoduje ulatnianie się bezwodnika węglowego (przez co wino obniża swoją świeżość) oraz częściowo utratę pewnych substancji aromatyczno-smakowych. Przez nieumiejętne lub nieuważne klarowanie jak np. przedawkowanie środka klarującego, łatwo jest wino zepsuć. Dlatego też klarowanie wina przy domowym wyrobie należy stosować w ostateczności, po wyczerpaniu sposobów klarowania naturalnego i filtrowania, zwłaszcza przy zastosowaniu silnie działających materiałów filtracyjnych, jak azbest z dodatkiem ziemi okrzemkowej. Wino sztucznie klarowane zwykle nie nadaje się do dłuższego przechowywania i lepiej przeznaczyć je do bezpośredniego spożycia.
http://www.youtube.com/watch?v=xZb3jJE8pYM

Awatar użytkownika

JanOkowita
1400
Posty: 1434
Rejestracja: czwartek, 10 lut 2011, 13:56
Krótko o sobie: Parmezan i Ementaler, Duvel i Trappist - to moje nałogi.
Ulubiony Alkohol: Im ciekawszy i starszy tym lepszy.
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: PL
Załączniki
Re: Mój pierwszy nastaw owocowy

Postautor: JanOkowita » środa, 4 lip 2012, 19:00

Ja klaruję - może z powodu tego, że nie mam piwniczki o temperaturze 8 st.C , w której proces mógłby przebiegać powoli. Pytanie jest takie - co jest lepsze ? Smak martwych drożdży w nastawie czy wczesne klarowanie ?

Kilka razy klarowałem czerwone wina i uważam, że warto było to zrobić. Nie przechowywałem ich przez kilka lat, najstarsze miały rok. Smak, kolor, aromat - przedni.

Pozdrawiam :poklon;

Jan Okowita

P.S. Wina leżakuję w chłodziarkach Bosch w temperaturze 12 st C.
Drożdże Szlacheckie najlepszym przyjacielem człowieka.
Alkohole-domowe.pl

Awatar użytkownika

Emiel Regis
1700
Posty: 1714
Rejestracja: niedziela, 6 maja 2012, 09:18
Ulubiony Alkohol: własne nalewki, czerwone wytrawne
Lokalizacja: Picardie (Oise) Francja, Żywiec
Załączniki
Re: Mój pierwszy nastaw owocowy

Postautor: Emiel Regis » środa, 4 lip 2012, 19:29

JanOkowita pisze:Ja klaruję - może z powodu tego, że nie mam piwniczki o temperaturze 8 st.C , w której proces mógłby przebiegać powoli. Pytanie jest takie - co jest lepsze ? Smak martwych drożdży w nastawie czy wczesne klarowanie ?

Jeśli ktoś psoci w ten sposób że bez klarowania wyczuje w produkcie drożdże to odpowiedź jest oczywista, racja jest po Twojej stronie.

Tyle że są różne sposoby psocenia, może lepiej na początku klarować, a z czasem i postępem wiedzy próbować inaczej dla porównania.

Jak pisałem już kilka razy, nawet nie oddzielam owoców, nie mówiąc o eliminowaniu mętów, psocę wszystko razem. Zdaję sobie sprawę co się z tym wiąże i dlatego nie będę tu nikogo do takiego działania namawiał. Są plusy takiego psocenia, ale przynajmniej podstawy trzeba znać bo może być duży zonk.
Szykuje mi się niebawem duża dostawa cidru, spróbuję część sklarować, naprawdę mnie zaciekawiłeś tym podejściem.
A co do piwniczek, to pewnie zaskoczę tym co napiszę, ale nie jest ważna stała temperatura- ważne jest żeby jej wahania przebiegały płynnie, bez gwałtownych skoków, one są najbardziej szkodliwe dla zabutelkowanego wina.
Różnica 10°C między latem a zimą, przy dobrej wilgotności jest do przyjęcia.

Pozdrawiam :poklon;

Emiel Regis Terzieff Rohellec Godefroy ;)
http://www.youtube.com/watch?v=xZb3jJE8pYM


Autor tematu
Durik
350
Posty: 359
Rejestracja: poniedziałek, 13 lut 2012, 11:24
Załączniki
Re: Mój pierwszy nastaw owocowy

Postautor: Durik » środa, 4 lip 2012, 20:34

No no, ciekawa dyskusja się tu rozwija. Mam nadzieje że coś z tego zrozumiem. :odlot:

Awatar użytkownika

Emiel Regis
1700
Posty: 1714
Rejestracja: niedziela, 6 maja 2012, 09:18
Ulubiony Alkohol: własne nalewki, czerwone wytrawne
Lokalizacja: Picardie (Oise) Francja, Żywiec
Załączniki
Re: Mój pierwszy nastaw owocowy

Postautor: Emiel Regis » środa, 4 lip 2012, 22:13

@Durik
Tutaj ważne jest też na czym to będzie psocone.
Jeśli na najprostszym sprzęcie to możesz sklarować,
jeśli jednak masz dobry deflegmator i filtr z miedzi to przy wolnym odbiorze nawet bez klarowania powinieneś uniknąć zapachu drożdży.

Ps.
Pisałeś że to Twój pierwszy nastaw, w tym przypadku klarując możesz więcej zyskać niż stracić.
http://www.youtube.com/watch?v=xZb3jJE8pYM


Autor tematu
Durik
350
Posty: 359
Rejestracja: poniedziałek, 13 lut 2012, 11:24
Załączniki
Re: Mój pierwszy nastaw owocowy

Postautor: Durik » środa, 4 lip 2012, 22:56

Prosty sprzęt z miedzianą chłodnicą i jednym odstojnikiem. Lepiej klarować??

Cukromierz zatrzymał się około -3blg i piana powoli ustaje. Chyba dobrze to wyglada.

Awatar użytkownika

klodek4
1450
Posty: 1472
Rejestracja: czwartek, 21 lip 2011, 14:50
Ulubiony Alkohol: dobry
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: elda/alicante/, hiszpania
Kontakt:
Załączniki
Re: Mój pierwszy nastaw owocowy

Postautor: klodek4 » środa, 4 lip 2012, 23:02

Madre mia!!! co Ty masz odstojnik!!! spraw sobie porządny deflegmator i wywal ten odstojnik!!!


Wróć do „Nastawy owocowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości