Fermentacja, otrzymywanie moszczu, filtracja, butelkowanie, przechowywanie, choroby i wady wina, pasteryzacja, szczepienie drożdżami, itp...

Autor tematu
Togus
2
Posty: 3
Rejestracja: niedziela, 2 maja 2021, 14:39
Załączniki
Wino z dzikiej róży, jak uratować?

Postautor: Togus » niedziela, 2 maja 2021, 20:56

Cześć, Panowie robiłem wino z dzikiej róży, nastaw 60l,15, 2x5. Zrobiłem według przepisu, dałem markowe drożdże ze starterem. Otrzymałem 60 l dziwny smak brak słodkości, 15 l klej... 2x5 tak jak w 60 paskudztwo. Nastawiłem w październiku teraz odcedziłem owoce w 60, dosypałem 10 kg cukru i rozmieszalem z winem, przelałem do gąsiora. Te 15 l raczej wyrzucę. Od doslodzenia mija tydzień, wino nie ruszyło... Proszę o porady co zrobić aby to uratować ?


koncentraty wina
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

patrzal
150
Posty: 165
Rejestracja: środa, 25 gru 2019, 21:38
Krótko o sobie: Γνῶθι σεαυτόν
Załączniki
Re: Wino z dzikiej róży, jak uratować?

Postautor: patrzal » poniedziałek, 3 maja 2021, 12:56

Hej.
"Zrobiłem według przepisu" - jakiego przepisu? Przytocz.
"dałem markowe drożdże" - jakiej marki te drożdże, nie po terminie aby?
Jakie Blg początkowe i końcowe?
Trochę mało danych, żeby coś podpowiedzieć. Brak słodkości mógłby sugerować, że drożdże zjadły cukier jak trzeba. Jeśli nie podjęły pracy po dodaniu cukru, to może być tak, że łączna ilość cukru+alkoholu to już dla nich za dużo i padły. Ale to tylko wróżenie z fusów, za mało danych.
Klej w sensie konsystencji? Jaki smak? Mogło wdać się zakażenie. Znowu, mało danych.
波乱万丈 酸いも甘いも / 乗り越えた あっぱれ ポーランド人 / 笑おう どんな時でも / なにくそ 笑いましょ
忙しさに 身を任せて / 消えていくだなんて べらんめえ!


Autor tematu
Togus
2
Posty: 3
Rejestracja: niedziela, 2 maja 2021, 14:39
Załączniki
Re: Wino z dzikiej róży, jak uratować?

Postautor: Togus » wtorek, 4 maja 2021, 20:57

Użyłem browin Vinistart complex 3w1 drożdże pożywka pektoenzym. Dałem 3 opakowania. Na 10 kg owoców 25 l wody 10 kg cukru.

Awatar użytkownika

jakis1234
450
Posty: 481
Rejestracja: sobota, 30 lip 2016, 15:57
Ulubiony Alkohol: Zależy od nastroju i dostępności.
Status Alkoholowy: Winiarz
Załączniki
Re: Wino z dzikiej róży, jak uratować?

Postautor: jakis1234 » środa, 5 maja 2021, 09:40

Zaraz, zaraz - na 25 l wody dałeś 10 kg cukru?
Nawet jeżeli założyć, że różą nie ma w ogóle cukru własnego to daje coś około 30 Blg.
To się nie mogło udać. Przeczytałeś cokolwiek o robieniu wina?
Chyba, że coś nie rozumiem. Twój opis jest bardzo zagmatwany.
Możesz napisać jasno ile czego dałeś i co robiłeś?
Ostatnio zmieniony środa, 5 maja 2021, 09:43 przez jakis1234, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam z opolskiego.


rozrywek
2500
Posty: 2623
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Wino z dzikiej róży, jak uratować?

Postautor: rozrywek » środa, 5 maja 2021, 12:41

Do 25L wina...hmm cośtam winopodobnego, pacnąłeś na raz 10kg cukru.
Nieźle.
Czy do 60L. Bo się gubię.

A te trzy paczki startu do 25L to po co?

Podam przepis:
25L wody
25kg cukru
25 paczek drożdży.
Owoce chrzanic. I tak by się nie zmieściły.
Zamieszać i czekać aż Kaczyński zrobi prawko.

Jak to uratować?

A skąd nam wiedzieć? Jak jest to tak zagmatwany opis.
Jeśli ostatni opis jest prawdziwy i na 10kg owoców dałeś 10kg cukru i zalałeś 25L wody i 3 paczki drożdzy.....

Szkoda owoców.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............

Awatar użytkownika

kiwitom23
300
Posty: 301
Rejestracja: środa, 2 gru 2020, 23:23
Krótko o sobie: Więcej czasu mojego życia spędziłem poza Polską, mieszkałem w Niemczech, USA, Singapurze, HongKongu, na Javie i na Nowej Zelandii i z tą ostatnią jestem najmocniej emocjonalnie związany.
Ulubiony Alkohol: Whisky, a przede wszystkim irladzka whiskey, choć i burbonem nie pogardzę
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: Wino z dzikiej róży, jak uratować?

Postautor: kiwitom23 » środa, 5 maja 2021, 12:53

Togus pisze:Cześć, Panowie robiłem wino z dzikiej róży, nastaw 60l,15, 2x5. Zrobiłem według przepisu, dałem markowe drożdże ze starterem. Otrzymałem 60 l dziwny smak brak słodkości, 15 l klej... 2x5 tak jak w 60 paskudztwo. Nastawiłem w październiku teraz odcedziłem owoce w 60, dosypałem 10 kg cukru i rozmieszalem z winem, przelałem do gąsiora. Te 15 l raczej wyrzucę. Od doslodzenia mija tydzień, wino nie ruszyło... Proszę o porady co zrobić aby to uratować ?


Ja piedzielę, co to jest? Na co to przepis, bo na wino na pewno nie. Czyli zrobiłeś 60 litrów, 15 litrów i 2 razy po 5 litrów? Wychodzi z tego, że dałeś samą wodę i owoce bez cukru w październiku i dopiero teraz odcedziłeś owoce???? Po 8 miesiącach??? I dopiero teraz dowaliłeś cukier i to w ilości 10kg??? Na litość boską, skąd Ty masz taki "przepis"???? I jeszcze czekasz, że to ruszy???? Ubawiłem się po pachy :smiech:

Kolego wylej to do ścieków, nie gdzie indziej bo wypali roślinność.

Przy winie nastawiasz owoce, dolewasz wody i dodajesz 50% wyliczonego cukru (ile czego, to zależy jakie wino chcesz osiągnąć). Po zakończeniu burzliwej fermentacji, czyli po 2, 3 tygodniach (nie po 8 miesiącach) oddzielasz owoce od reszty i dodajesz następną porcję 50% cukru. Po miesiącu zlewasz z nad osadu, po kolejnych dwóch znowu. To tak w bardzo mocnym uproszczeniu.
"Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami."

Awatar użytkownika

Góral bagienny
1400
Posty: 1438
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Wino z dzikiej róży, jak uratować?

Postautor: Góral bagienny » środa, 5 maja 2021, 15:24

Do jakich ścieków :o na rurki z tym a na dundrze następny nastaw zrobić :)
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D


Autor tematu
Togus
2
Posty: 3
Rejestracja: niedziela, 2 maja 2021, 14:39
Załączniki
Re: Wino z dzikiej róży, jak uratować?

Postautor: Togus » czwartek, 6 maja 2021, 08:24

Panowie może złe się wyraziłem mam 1 baniak 60 l, 1baniak 15 l, 2 baniaki 5l. Korzystałem z proporcji na 25 l wody 10 kg cukru. Na balon 60 dałem 20 kg cukru do innych proporcjonalnie z owocami podobnie.

Awatar użytkownika

Góral bagienny
1400
Posty: 1438
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Wino z dzikiej róży, jak uratować?

Postautor: Góral bagienny » czwartek, 6 maja 2021, 08:59

:o :shock: :hahaha:
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D

Awatar użytkownika

jakis1234
450
Posty: 481
Rejestracja: sobota, 30 lip 2016, 15:57
Ulubiony Alkohol: Zależy od nastroju i dostępności.
Status Alkoholowy: Winiarz
Załączniki
Re: Wino z dzikiej róży, jak uratować?

Postautor: jakis1234 » czwartek, 6 maja 2021, 09:01

Korzystałem z proporcji na 25 l wody 10 kg cukru.

A możesz powiedzieć skąd wziąłeś takie proporcje?

Pierwszy lepszy przepis z internetu:
Wino stołowe mocne z dzikiej róży
10 kg świeżych owoców dzikiej róży należy oczyścić z resztek kwiatostanu, pokroić lub rozdrobnić, wsypać do garnka i zalać 10 l gorącej lub wrzącej wody. Po ostygnięciu masy owocowej do 20-25°C przelać do pojemnika fermentacyjnego o pojemności ok. 25 l i dodać:
ostudzony do 25°C syrop cukrowy z 2 kg cukru
25-35 g kwasu cytrynowego
10 pożywki dla drożdży
drożdże np. Bayanus, Madeira, Sherry
Po wlaniu nastawu zamykamy pojemnik, dajemy rurkę fermentacyjną. Po 5-6 dniach burzliwej fermentacji wlać drugą porcję syropu cukrowego zawierającą 1 kg cukru i wymieszać.
Fermentacja nastawu w temp. 20-25°C powinna trwać 4-6 tygodni, po czym młode wino zlewa się znad osadu do mniejszego pojemnika/balonu w celu dofermentowania.
Jeżeli do fermentacji były wzięte owoce z pestkami, to w celu uniknięcia zbytniej goryczki i cierpkości wina należy po 7-10 dniach fermentacji w miazdze masę owocową wytłoczyć (albo odcedzić) i fermentować moszcz w dalszym ciągu.

Zresztą masz cały wątek temu poświęcony https://alkohole-domowe.com/forum/wino-z-glogu-dzikiej-rozy-t16327.html.
Pozdrawiam z opolskiego.


rozrywek
2500
Posty: 2623
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Wino z dzikiej róży, jak uratować?

Postautor: rozrywek » czwartek, 6 maja 2021, 09:09

Dobra. Ostudżmy emocje.
Szkoda owoców.
Dopierdzieliłeś cukru.
10kg na 25L to zdecydowanie za dużo.

Baniak 60L przeznacz sobie na szybkie winko z truskawek. Bo masz sezon teraz.
Trochę wprawy nabierzesz.
Z tego co odcedzisz zmieści ci się akurat do tego 15L.
Cukru nie dawaj tyle. Na pewno nie na raz.
Dwa baniaki masz 5L. To akurat do nauki wystarczą.
W jednym zrób wino z ryżu. Tego się nie da spartolić.(a znam jednego co potrafi) W drugim jakieś stare kompoty. Bez cukru oczywiście.
Zadaj grzybki i obserwuj.
I nie trzymaj tego 8 miechow z owocami..a tydzień.
I napisz co chcesz zrobić zanim coś do balona wrzucisz czy dolejesz.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


Wróć do „Wytwarzanie Wina”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości