Wina, które wykonuje się porą, gdy nie ma łatwego dostępu do świeżych owoców i soków...

Autor tematu
jorgu
5
Posty: 9
Rejestracja: środa, 26 gru 2012, 15:48
Załączniki
wino z rodzynek

Postautor: jorgu » środa, 26 gru 2012, 16:17

Witajcie
Jestem tutaj nowy,
dostałem w prezencie balon w którym mieści się 47l wody do szyjki więc myślę ze jest to balon na 35l roztworu.
Na początek chciałbym eksperymentować z rodzynkami :)
Czy ktoś poradziłby jakiś sprawdzony dobry sposób na ok 30-35l?
Jakie drożdże polecacie, czy rodzynki wrzuca się w całości czy trzeba je rozdrobnić na mniejsze kawałki?
Ostatnio zmieniony środa, 26 gru 2012, 19:10 przez Emiel Regis, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Polskie litery, kosmetyka


alembiki
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Marcin.U
50
Posty: 99
Rejestracja: piątek, 5 lis 2010, 12:05
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: wino z rodzynek

Postautor: Marcin.U » środa, 26 gru 2012, 21:14

Sprawdzony, polecany i dobrze opisany:
http://wino.org.pl/content/view/112/105/

Ilość składników na Twój balon obliczysz sobie z proporcji.

Awatar użytkownika

Wald
2500
Posty: 2590
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 20:05
Krótko o sobie: Dłubek -mechanik "złota rączka".
Ulubiony Alkohol: do 20%
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Kontakt:
Załączniki
Re: wino z rodzynek

Postautor: Wald » czwartek, 27 gru 2012, 03:58

Z jedną uwagą, jeśli masz dobrej jakości wodę, nie gotuj jej. Podgrzej 1,5 litra do rozpuszczenia cukru, a resztę lej "surową". Jeśli stwierdzisz, że gotowanie jest konieczne, trzeba ją potem dobrze natlenić. Gotowanie wody pozbawia ją całkowicie tlenu, a bez niego drożdże słabo się rozmnażają.
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!


Autor tematu
jorgu
5
Posty: 9
Rejestracja: środa, 26 gru 2012, 15:48
Załączniki
Re: wino z rodzynek

Postautor: jorgu » czwartek, 27 gru 2012, 09:47

Wielkie dzięki:) Co sądzicie o wodzie z marketu w butelkach 5l, sprawdza się taka woda?

Awatar użytkownika

Wald
2500
Posty: 2590
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 20:05
Krótko o sobie: Dłubek -mechanik "złota rączka".
Ulubiony Alkohol: do 20%
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Kontakt:
Załączniki
Re: wino z rodzynek

Postautor: Wald » czwartek, 27 gru 2012, 09:54

Może być bez gotowania.
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!


Autor tematu
jorgu
5
Posty: 9
Rejestracja: środa, 26 gru 2012, 15:48
Załączniki
Re: wino z rodzynek

Postautor: jorgu » czwartek, 27 gru 2012, 12:39

A jakis przepis bez ryżu, tylko same rodzynki;)

Awatar użytkownika

Wald
2500
Posty: 2590
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 20:05
Krótko o sobie: Dłubek -mechanik "złota rączka".
Ulubiony Alkohol: do 20%
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Kontakt:
Załączniki
Re: wino z rodzynek

Postautor: Wald » czwartek, 27 gru 2012, 12:55

Same rodzynki to za mało, będzie puste, a słodkie mdłe. Ale można temu zaradzić.
Pamiętaj, że rodzynki trzeba przepłukać wrzątkiem, pozbywasz się w ten sposób konserwującego oleju. Dobrze jest je pociąć, wystarczy na połowę, nie trzeba robić miazgi.
3 kilogramy rodzynek,
10 litrów wody,
2 do 3 kilogramów cukru,
drożdże (mogą być aktywne)
paczka (mała) pożywki,
40 gram czarnej herbaty (żadnej smakowej),
od zera do 20 gram kwasku.
Dla przyśpieszenia można rodzynki zalać 2 -2,5 litra wrzątku. Sam tego nigdy nie robię, nauczyłem się cierpliwości. Cukier rozpuszczam (kilogram na litr) podgrzewając wodę (wolno) tylko do momentu gdy znikną kryształki. Litr wody będzie też potrzebny do naparzenia herbaty, bo podobnie jak przy winach kwiatowych, potrzeba garbników. Reszta wody nie gotowanej (surowej).
Dwa kilogramy cukru dadzą wino wytrawne o mocy ok. 12%, a trzy wino półsłodkie 15%. Do wytrawnego można zrezygnować z dokwaszania, do słodszego należałoby dodać kwasku. Drożdże i temperaturę w której będą pracować dobieram do planowanej mocy wina. Rodzynki mogą zostać w nastawie do końca burzliwej fermentacji.
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!


Autor tematu
jorgu
5
Posty: 9
Rejestracja: środa, 26 gru 2012, 15:48
Załączniki
Re: wino z rodzynek

Postautor: jorgu » poniedziałek, 31 gru 2012, 14:00

Wielkie dzięki za pomysł z ta herbata ;) czyli zaparzam i do gąsiora z fusami wlewam jak wszystko inne, a jak z cukrem na 2-3 razy go dolewać? I jeśli będę robił na 30 l czyli wszystko razy 3 tylko drożdży nie bo jeśli się nie mylę paczka jest na 5-25 l.

Awatar użytkownika

Wald
2500
Posty: 2590
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 20:05
Krótko o sobie: Dłubek -mechanik "złota rączka".
Ulubiony Alkohol: do 20%
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Kontakt:
Załączniki
Re: wino z rodzynek

Postautor: Wald » wtorek, 1 sty 2013, 17:34

Do nastawu tylko napar, bez liści.
Cukier do 2 kg od razu, więcej lepiej dzielić.
Drożdży wystarczy, ale pożywkę radzę powielić.
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!

Awatar użytkownika

Gonek Szczyrba
30
Posty: 47
Rejestracja: wtorek, 20 lis 2012, 17:13
Krótko o sobie: Wino robił juz mój dziadek, z głogu. Ja robie ze wszystkiego.... :D
Fajnie, że takie forum istnieje, życze wam wszystkim nieustającego bulgotania w rurce fermentacyjnej i żeby miód nigdy nie drożał!
I to przez następne 50 lat!
Wasz Goniuś Szczyrbuś
Ulubiony Alkohol: Wino, piwo, miodek.
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Kosmos
Kontakt:
Załączniki
Re: wino z rodzynek

Postautor: Gonek Szczyrba » poniedziałek, 11 mar 2013, 22:51

Zrobiłem z rozpędu 15 litrów wina z rodzynek *takich kupnych po 250gr. w paczce", malaga i teraz znajduje się ono w fazie cichej fermentacji. Wino jest kwaśne ( 0 blg i jakieś 14% alk.) i zawiera jakiś taki gorzkawy posmaczek (czyżby drożdże - obciągałem je zaraz po zakończeniu fermentacji burzliwej i teraz niewiele jeszcze osadu się zdążyło zebrać). Pewnie, jak się sklaruje, to dosłodzę do smaku cukrem lub miodem i jakoś da się wypić, albo winiaczek z niego wypsocę, ale ogólnie jestem zawiedziony i nie będę go więcej robił! Na pewno więcej sobie obiecywałem...
Po jednym cencie za każdy rok!
Kiedy przes­koczysz, to i wte­dy nie mów hop. Zo­bacz naj­pierw w co wskoczyłeś.


Dankacz
10
Posty: 14
Rejestracja: piątek, 28 gru 2012, 19:29
Załączniki
Wino z rodzynek.

Postautor: Dankacz » piątek, 15 mar 2013, 19:47

Witam. Nastawiłem swoje pierwsze wino z rodzynek według przepisu z tej strony. Czytałem różne przepisy i nie jestem pewien co mam zrobić a mianowicie chodzi mi o oddzielenie rodzynek od moszczu. W niektórych przepisach jest napisane, że można zostawić je do końca fermentacji a w innych, że powinno się je oddzielić po około 15-tu dniach, a jeszcze w innych, że przeprowadzić kilkudniową fermentacje miazgi i potem kontynuować.Jaka metoda będzie najskuteczniejsza?
Teraz druga kwestia - nastawiłem wino siedem dni temu i miało początkowe blg równe 18. Sprawdziłem i ma teraz 12 blg,czy jest to normalne, że tak powoli jest przerabiany cukier? Powinienem czekać aż spadnie poniżej 4 blg czy może dodać kolejną partie już teraz?
Dziękuje za wszystkie podpowiedzi.
Ostatnio zmieniony piątek, 15 mar 2013, 19:55 przez radius, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Używaj spacji po znakach przestankowych!

Awatar użytkownika

Gonek Szczyrba
30
Posty: 47
Rejestracja: wtorek, 20 lis 2012, 17:13
Krótko o sobie: Wino robił juz mój dziadek, z głogu. Ja robie ze wszystkiego.... :D
Fajnie, że takie forum istnieje, życze wam wszystkim nieustającego bulgotania w rurce fermentacyjnej i żeby miód nigdy nie drożał!
I to przez następne 50 lat!
Wasz Goniuś Szczyrbuś
Ulubiony Alkohol: Wino, piwo, miodek.
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Kosmos
Kontakt:
Załączniki
Re: wino z rodzynek

Postautor: Gonek Szczyrba » piątek, 10 maja 2013, 17:01

Cześć!
Więc mam te 15 litrów wina rodzynkowego, na początku było tak jak pisałem gorzkie, z czasem jednak gorzki posmak całkowicie się odbudował i wino pachnie rzeczywiście jak rodzynki. Jednak wino jest kwaśne jak pieron (tandetne rodzynki!), dosłodzone do smaku przypomina raczej syrop od kaszlu...!
Wiem, że temat niwelacji kwasu był opisany na forum ale nie moge go nijak odszukać. Może ktoś mi podeśle linka, albo radę jakąś.
Dzięki, Gono
Po jednym cencie za każdy rok!
Kiedy przes­koczysz, to i wte­dy nie mów hop. Zo­bacz naj­pierw w co wskoczyłeś.

Awatar użytkownika

Wald
2500
Posty: 2590
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 20:05
Krótko o sobie: Dłubek -mechanik "złota rączka".
Ulubiony Alkohol: do 20%
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Kontakt:
Załączniki
Re: wino z rodzynek

Postautor: Wald » piątek, 10 maja 2013, 19:41

Odkwasza się kredą ( http://www.winohobby.biz/index.php?prod ... od_id=1162 ), ale jak dosłodziłeś to po ptokach. Duża słodycz bez kwasu dopiero będzie nie do przełknięcia. Po prostu ulepek.
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!

Awatar użytkownika

Gonek Szczyrba
30
Posty: 47
Rejestracja: wtorek, 20 lis 2012, 17:13
Krótko o sobie: Wino robił juz mój dziadek, z głogu. Ja robie ze wszystkiego.... :D
Fajnie, że takie forum istnieje, życze wam wszystkim nieustającego bulgotania w rurce fermentacyjnej i żeby miód nigdy nie drożał!
I to przez następne 50 lat!
Wasz Goniuś Szczyrbuś
Ulubiony Alkohol: Wino, piwo, miodek.
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Kosmos
Kontakt:
Załączniki
Re: wino z rodzynek

Postautor: Gonek Szczyrba » piątek, 10 maja 2013, 19:45

No jeszcze nie dosłodziłem, tylko póbowałem trochę. Więc kredą? Tak po prostu dodać i czekać aż się osadzi?
Po jednym cencie za każdy rok!
Kiedy przes­koczysz, to i wte­dy nie mów hop. Zo­bacz naj­pierw w co wskoczyłeś.


sztender
250
Posty: 282
Rejestracja: piątek, 8 lut 2013, 19:51
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Kontakt:
Załączniki
Re: wino z rodzynek

Postautor: sztender » piątek, 10 maja 2013, 21:27

A skąd "kwas" w rodzynkach ?
http://latawce.phorum.pl

Awatar użytkownika

Gonek Szczyrba
30
Posty: 47
Rejestracja: wtorek, 20 lis 2012, 17:13
Krótko o sobie: Wino robił juz mój dziadek, z głogu. Ja robie ze wszystkiego.... :D
Fajnie, że takie forum istnieje, życze wam wszystkim nieustającego bulgotania w rurce fermentacyjnej i żeby miód nigdy nie drożał!
I to przez następne 50 lat!
Wasz Goniuś Szczyrbuś
Ulubiony Alkohol: Wino, piwo, miodek.
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Kosmos
Kontakt:
Załączniki
Re: wino z rodzynek

Postautor: Gonek Szczyrba » sobota, 11 maja 2013, 11:22

sztender pisze:A skąd "kwas" w rodzynkach ?

No bo dziadostwo jakieś te rodzynki. Robione pewnie z zielonch niedojrzałych, albo inna jakś choroba babskiego rodzaju?! Niby słodkie, ale jak je wrzątkiem opłukać, to czary mary: kwaśne się robią!
Gono
Po jednym cencie za każdy rok!
Kiedy przes­koczysz, to i wte­dy nie mów hop. Zo­bacz naj­pierw w co wskoczyłeś.

Awatar użytkownika

Pretender
2500
Posty: 2993
Rejestracja: piątek, 11 lis 2011, 14:17
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centrum
Załączniki
Re: Odp: wino z rodzynek

Postautor: Pretender » sobota, 11 maja 2013, 16:46

Kwaśnie czy może wytrawne? Bo to jest różnica.

Awatar użytkownika

Gonek Szczyrba
30
Posty: 47
Rejestracja: wtorek, 20 lis 2012, 17:13
Krótko o sobie: Wino robił juz mój dziadek, z głogu. Ja robie ze wszystkiego.... :D
Fajnie, że takie forum istnieje, życze wam wszystkim nieustającego bulgotania w rurce fermentacyjnej i żeby miód nigdy nie drożał!
I to przez następne 50 lat!
Wasz Goniuś Szczyrbuś
Ulubiony Alkohol: Wino, piwo, miodek.
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Kosmos
Kontakt:
Załączniki
Re: wino z rodzynek

Postautor: Gonek Szczyrba » niedziela, 12 maja 2013, 17:35

W przypadku wina dla mnie też, jeśli chodzi o rodzynki to mniej :). Myślę, że kwaśne to dobre słowo. Sam się trochę zdziwiłem, bo niepłukane smakują słodko. Nastepnzm razem, jesli takowy będzie, wezmę lepsze. Wino gdyby nie było takie kwaśne byłoby całkiem interesujące, ma wyraźny posmak rodzynek. Spróbuję je odkwasić (Enartis Disacidificante Bianco Neve) i zobaczymy.
Gono
Po jednym cencie za każdy rok!
Kiedy przes­koczysz, to i wte­dy nie mów hop. Zo­bacz naj­pierw w co wskoczyłeś.

Awatar użytkownika

siwy1121
350
Posty: 396
Rejestracja: sobota, 17 wrz 2011, 09:39
Krótko o sobie: Zanim znalazłem tą stronę myślałem, że wiem naprawdę dużo o wyrobie wina... To był dla mnie cios
Ulubiony Alkohol: wino
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: Wrocław
Załączniki
Re: wino z rodzynek

Postautor: siwy1121 » poniedziałek, 14 paź 2013, 21:25

Skoro wino ma 0 blg to nie dziw się że nie jest słodkie

Awatar użytkownika

ta_moko
500
Posty: 535
Rejestracja: piątek, 7 gru 2012, 21:23
Lokalizacja: Południe kraju
Załączniki
Re: wino z rodzynek

Postautor: ta_moko » czwartek, 17 paź 2013, 01:04

Gonek Szczyrba pisze:wino jest kwaśne jak pieron

No to masz rodzynkowy ocet do sałatek. ;)
Alkoholu tak naprawdę boją się tylko ludzie, którzy mają coś złego do ukrycia... Ludziom pięknym od wewnątrz alkohol nie szkodzi... - Piotr Skrzynecki


Wróć do „Wina Różne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości