Wstępna obróbka zacierów i redestylacja z wykorzystaniem podstawowych metod kociołkowych.
Awatar użytkownika

Autor tematu
lesgo58
4500
Posty: 4740
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Sposób użycia kolumny do destylacji prostych wg. lesgo58

Postautor: lesgo58 » wtorek, 10 wrz 2013, 09:26

Destylacja na kolumnie rektyfikacyjnej metodą Pot-Still'ową.
Od jakieś czasu czytając forum zauważyłem, że wielu kolegów ma trudności z ogarnięciem tematu.
Przyczynę takiej sytuacji upatrywałbym w ogromie informacji rozrzuconych po całym forum.
Nie wszystkim chce się szukać, innym czytać a jeszcze inni mają po prostu problemy z ogarnięciem tego wszystkiego. Temat jest bardzo obszerny i wielowarstwowy.

Dlatego postanowiłem zebrać kilka podstawowych i najważniejszych informacji do kupy i mimo iż sam jestem na drodze poszukiwań swojego najlepszego sposobu destylacji to chcę opisać kilka najpopularniejszych jej sposobów. Sposobów od których można zacząć przygodę np. z popularnym bimbrem czy też z różnego rodzaju owocówkami. Wszystkie te sposoby sam przerabiałem, a więc mam jakieś tam wyrobione zdanie na ich temat.

Zacznę od początku.
Jestem posiadaczem typowej kolumny rektyfikacyjnej z głowicą puszkową. I aby nie popadać w dodatkowe koszty budowania sprzętu dedykowanego do destylacji prostych muszę – tak jak wielu kolegów – w taki sposób zaadoptować sprzęt aby przynajmniej w części spełnił swoje zadanie jako aparat prosty.

Destylacja prosta jest tym typem destylacji, którego nie sposób zamknąć w ścisłe ramy. Wiemy co oczekujemy, ale wynik naszych działań już nie jest taki pewny. I często daleki od oczekiwań. Praktycznie co sprzęt - to sposób destylacji. Powiem więcej co operator - to sposób destylacji. I wcale nie przesadzę twierdząc, że możliwości otrzymywania trunków smakowych jest nieskończenie wiele. I ciągle podlegają ewolucji.

Najprostszą i najłatwiejszą metodą na otrzymanie destylatu prostego jest wykorzystanie naszej kolumny jako zwykłego deflegmatora. Wyłączając całkowicie refluks. Po prostu po zagotowaniu puszczamy wszystko jak leci, bez oglądania się na temperatury i szybkość odbioru. Jedyna rzeczą jaką trzeba zrobić to podzielić odbiór na przedgon, serce i pogon kierując się węchem i smakiem. Pomocne może okazać się regulowanie mocą grzania. Podobnie jak w typowych aparatach prostych. Pomocne acz nie niezbędne mogą być pomiary temp. w zbiorniku.Analiza temperatury pomoże nam oprócz prób organoleptycznych ocenić początek i koniec poszczególnych frakcji. Problemem (ale i dobrodziejstwem oczywiście przy umiejętnym użyciu) w tej metodzie jest wypełnienie, które w nadmiarze może okazać się „zabójczym” dla jakości destylatu, ale z kolei użyty w odpowiedniej ilości będzie działał na naszą korzyść.

W tym momencie jest pole do popisu dla każdego z nas. Są osoby które nic nie robią pozostawiając całe wypełnienie w kolumnie. Są też tacy, którzy pozostawiają tylko część wypełnienia. Nie do przecenienia są wypełnienia miedziane, które poza zbawiennym skutkiem dla naszego destylatu dodatkowo go oczyszcza z siarczków ( aromat zgniłych jaj). Sa też tacy, którzy mając wypełnienie ze zmywaków pozostawiają w rurze tylko kilka zmywaków np. jeden na dole, inny pośrodku i jeszcze jeden u góry. Tworząc w tym momencie prosty deflegmator z pseudo półkami ułatwiający dobrą destylację. Możne tez oczywiście zrezygnować całkowicie z wypełnienia.

Powyższe sugestie dotyczą osób mających kolumnę nie dzieloną. I nie korzystających z głowicy jako źródła refluksu.
Ułatwieniem w odpowiedniej konfiguracji kolumny jest jej podział na dwie części. Jeden odcinek np. 20-30 cm i resztę.

Co nam to daje? Ano daje nam możliwość używania tylko tego krótkiego odcinka do celów, o których w tym temacie. Ten krótki odcinek wypełniamy najlepiej miedzią, ale może też być inny rodzaj wypełnienia – wszystko w ramach możliwości każdego z nas. w/g mnie im mniej wypełnienia tym lepiej.

Chciałbym w tym miejscu zaznaczyć jedną sprawę. Wypełnienie nie jest obligatoryjne. Można spokojnie destylować na pustej rurze. Ale wtedy musimy się liczyć, że efekty takiego zabiegu mogą być niezbyt zadowalające. Otrzymamy produkt w sporej części zanieczyszczony w takim stopniu, ze wymagać może dodatkowych zabiegów i czasu, aby stał się pijalny. Nie bez znaczenia jest też dość duże doświadczenie operatora w wyborze momentu podziału destylatu na przedgony, serce i ogony.

Pomijam oczywiście fakt że musimy odpowiednio zwiększyć ilość destylacji potrzebnych do jego oczyszczenia ( to już wg upodobań każdego z nas) ale najważniejszym może okazać się czas ( długi czas) i miejsce leżakowania. I to jest jedyny minus (ale też w pewnym sensie plus) korzystania z ekstremalnie uproszczonych destylatorów.
Innym sposobem destylacji prostej na naszych kolumnach jest wykorzystanie do naszych celów głowicy i możliwości włączenia częściowego refluksu. W tym miejscu jest chyba największe pole do popisu. Pomijam opis długości kolumny i jej wypełnienia bo jest taki sam jak w opisie wyżej.

W tym sposobie pędzenia bardzo przydatne są dwa termometry w zbiorniku i w głowicy. Dzięki kontroli temperatur będziemy w stanie ocenić ( oczywiście ciągle oprócz prób organoleptycznych) w jakim momencie destylacji się znajdujemy i co nam kapie.

Skupię się więc na sposobie wykorzystania głowicy. Jest to sposób wypracowany przeze mnie po wielu próbnych destylacjach. Oczywiście podane temperatury i moce są bardzo poglądowe. Ja takie używam i sobie chwalę. Dlatego każdy kto chciałby skorzystać z poniższych przykładów musi wziąc pod uwagę, że końcowy wynik może różnić się od oczekiwań. Tak więc należy do nich podejść z rezerwą. Przykłady podane przeze mnie są sprawdzone i dają świetne wyniki, ale jednocześnie muszą podlegać weryfikacji przez osoby, które chciałyby je skopiować i z nich skorzystać.

A więc do rzeczy.
Ogólnie wiadomo, że moc produktu jest uzależniona od jej temperatury wrzenia. Na przykład, gdy termometr w głowicy pokazuje nam 78,3*C to w tym momencie momencie moc destylatu powinna być w okolicach 96%, i jest najbardziej wyczyszczonym destylatem. Gdy termometr pokazuje nam np. 88*C to destylat kapiący będzie miał moc ok 68%.

I w tym momencie leci już to o czym marzymy. Ma aromat i smak swoisty dla użytego surowca. Czy to będzie śliwowica, czy Whisky czy też coś innego.

Wiadomo też, że najlepszy destylat jaki wylatuje jest w przedziale 75%- 50%. Widełki mogą być szersze albo bardziej zawężone. Zależy co destylujemy, co chcemy uzyskać i doświadczenia operatora.

Aby trochę ułatwić sobie zadanie włączamy do gry naszą głowicę.

Tutaj niestety musimy iść na kompromis i dlatego potrzebne jest dużo samozaparcia, cierpliwości i doświadczenia. Gdyż destylat otrzymany przy współpracy z refluksem, ulega dość dużemu oczyszczeniu, które może pracować na naszą korzyść ale może być też przekleństwem. Im więcej refluksu tym więcej aromatów spirytusowych, im mniej tym destylat bardziej aromatyczny.

Korzyścią z użycia częściowego refluksu jest możliwość takiego oczyszczenia destylatu przy maksymalnym zachowaniu aromatu iż jest on zdatny do konsumpcji już po niedługim czasie. Np. już po miesiącu albo deko dłużej. Co przy destylatach pędzonych tradycyjnymi metodami jest w wielu przypadkach nie do pomyślenia.

A więc jak postępujemy?
Doprowadzamy do zagotowania wsadu. Po kilkunastominutowej „stabilizacji” . Możemy oczywiście „stabilizować' dłużej. Ja np. Gotuję nawet do dwóch godzin zwłaszcza przy wsadach gęstych. W ten sposób doprowadzamy do bardziej równomiernego rozgrzania całego wsadu a przez to do jeszcze lepszego wygotowywania się przedgonów. Po czym odbieram przedgony po kropelce w ilości jaką sobie oczywiście założę. Gdyż jak wiadomo pewna ilość późnych przedgonów może mieć korzystny wpływ na destylat z racji zawartości skoncentrowanych aromatów. W tym momencie dajemy dojść do głosu naszemu doświadczeniu. Mniej doświadczeni mogą sobie pomóc odlewaniem przedgonu do osobnych malutkich buteleczek (np. Po 50ml). I dopiero później zdecydować co z tym przedgonem zrobić. Dolać do serca czy wyrzucić.

Po odbiorze przedgonów regulując zaworkiem odbioru doprowadzamy do podniesienia w głowicy temperatury, którą sobie założyliśmy np. ja doprowadzam obecnie do temp. 89-90*C. I zaczynamy odbiór serca.

Po ustabilizowaniu się temp. w głowicy na poziomie założonym - naszym zadaniem jest utrzymanie Status Quo. Wiadomo, że wraz z ubywaniem etanolu w zbiorniku temp. w głowicy będzie rosła. Dlatego musimy pilnować prędkości odbioru i wprowadzać odpowiednie korekty celem utrzymania założonej temperatury na jednakowym poziomie. Nie przejmujmy się chwilowymi delikatnymi skokami tejże temperatury. Obieramy przecież zwykły destylat a nie spirytus. Ważne, żeby te skoki nie były gwałtowne i nie trwały długi czas. Jeśli będziemy reagować w odpowiednim momencie to nic negatywnego się nie stanie. Destylację w ten sposób możemy prowadzić aż do końca. Jednak na jedno chciałbym chciałbym zwrócić uwagę. Aby pod koniec odbioru serca (u mnie tak w okolicach 94*c w kegu) zmniejszyć moc grzania gdyż przy zbyt mocnym grzaniu, ryzykujemy, że w tym momencie w bojlerze mogą podrywać się pogony, które w wielu przypadkach są niekorzystne dla naszych destylatów. Po osiągnięciu 95,5-96*C przerywam odbiór serca i odbieram resztę już jako spirytus w pełnym reżimie rektyfikacyjnym. Odzyskując całą resztę alkoholu.

Powyższy opis dotyczy drugiego gotowania surówki rozcieńczonej do 18-20%, którą otrzymaliśmy w pierwszym odpędzie. Aby trochę ułatwić sobie całą procedurę destylacyjną można do drugiego gotowania rozcieńczyć wsad np. do 30%. W ten sposób destylacja będzie przebiegać bez naszej ingerencji przez dużo dłuższy czas.

Odpęd wykonuję bez oglądania się na poszczególne frakcje i temperatury w kegu czy głowicy. Moim zadaniem jest odebranie całego etanolu bez możliwych strat aromatów.

Chciałbym też zwrócić uwagę na użytą moc grzania. Pomijam fakt przypalenia, gdy ktoś ma grzałki w środku zbiornika, ale z mojego doświadczenia zauważyłem, że im mniejsza moc grzania tym lepszy destylat. Ja osobiście mimo iż posiadam płaszcz wodny używam mocy ok. 1000-1200W . Tu znowuż wybór mocy jest kompromisem między szybkością odbioru i jakością. Mnie osobiście ta użyta moc zadowala.
Ostatnio zmieniony wtorek, 10 wrz 2013, 20:53 przez lesgo58, łącznie zmieniany 2 razy.


dostawa 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

jhmm
10
Posty: 15
Rejestracja: środa, 28 gru 2011, 15:43
Załączniki
Re: Sposób użycia kolumny do destylacji prostych.

Postautor: jhmm » wtorek, 10 wrz 2013, 13:16

Dziękuję Lesogo58. Wiedzy na ten temat poszukiwałem na obu forach, zwłaszcza o temperaturze gotowania. Sądzę, że teraz moja śliwowica nabierze zdecydowanego zapachu śliwek.


maro_1955
20
Posty: 25
Rejestracja: wtorek, 26 mar 2013, 13:33
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: centalnie~
Załączniki
Re: Sposób użycia kolumny do destylacji prostych.

Postautor: maro_1955 » środa, 11 wrz 2013, 07:10

:poklon; i to kompendium wiedzy było bardzo potrzebne dla początkujących( bo nigdzie o reżimie temperaturowym nie wyczytałem tylko o zakresie min i max).
Ale nic nie wspomniałeś o szklanym wypełnieniu kolumny.
Jeśli mogę zapytać w tym temacie; czy mam się go pozbyć i zastąpić czymś innym ?
Zdrówka :piwo: .
...pędzę pędzić...

Awatar użytkownika

Autor tematu
lesgo58
4500
Posty: 4740
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Sposób użycia kolumny do destylacji prostych.

Postautor: lesgo58 » środa, 11 wrz 2013, 08:26

maro_1955 pisze:...Ale nic nie wspomniałeś o szklanym wypełnieniu kolumny.
Jeśli mogę zapytać w tym temacie; czy mam się go pozbyć i zastąpić czymś innym ?...

Pisałem o wypełnieniu miedzianym, bo jest najbardziej optymalnym. Ale może być jakiekolwiek. Sadzę, że Twoje wypełnienie szklane, też spełni swoje zadanie. Moim zdaniem warto pamiętać - im więcej w kolumnie wypełnienia tym bardziej ryzykujemy zbytnie wyczyszczenie destylatu. Gdyż zwiększamy powierzchnię do wymiany para-ciecz. Właśnie ta właściwość fizyko-chemiczna odpowiada za oczyszczanie par wędrujących ze zbiornika do góry.
Jak już wspomniałem destylacje proste są przewidywalne tylko do pewnego stopnia. Ty jesteś głównym reżyserem i kreujesz swój trunek. Tak, że jak Ci pasują trunki destylowane na szklanym wypełnieniu to nic nie zmieniaj. Co oczywiście nie zwalnia Ciebie od robienia prób z innym wypełnieniem, jego ilością czy rodzajem... :D
( bo nigdzie o reżimie temperaturowym nie wyczytałem tylko o zakresie min i max)

Ten punkt mojego kompendium nie traktuj zbytnio jako dogmat. Pomysł z temperaturą jakos tak wypłynął po wielu próbach, rozmowach i efektach destylacji. Nie jestem jedyny, który go stosuje. Może jeden z nielicznych, który "zaprzęga" do pracy tak wysokie temp.
Jednak to zdaje egzamin - dlatego ośmieliłem się opisać go na forum.


maro_1955
20
Posty: 25
Rejestracja: wtorek, 26 mar 2013, 13:33
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: centalnie~
Załączniki
Re: Sposób użycia kolumny do destylacji prostych.

Postautor: maro_1955 » środa, 11 wrz 2013, 20:04

...ja jestem tylko aktorem, a raczej statystą :) . Przypomina mi to jazdę autem, w którym jest silnik (do wyboru) diesla lub benzynowy i tylko ja decyduję, na jakim napędzie wolę podróżować i jaka jazda sprawia największą satysfakcję.
Wypełnienia kolumny jeszcze nie zmieniałem i nie wiem jak smakuje psotka na miedzi (czy druciakach) mojej produkcji.
Zabawa temperaturą pozwoliła mi jak dotąd, wycisnąć z kolumny większe ilości destylatu...spirytusu.
Ale dopiero zaczynam :pije: .
Zdrówka :piwo: .
...pędzę pędzić...

Awatar użytkownika

szfagir
350
Posty: 379
Rejestracja: poniedziałek, 26 lis 2012, 11:16
Ulubiony Alkohol: S.W.Ó.J.
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Gród Kraka
Załączniki
Re: Sposób użycia kolumny do destylacji prostych.

Postautor: szfagir » czwartek, 12 wrz 2013, 05:59

Jeśli chcesz się pozbyć bimbrowych zapachów i cieszyć się aromatem owoców/zboża to zainwestuj w miedz. Sam przechodziłem od pierścieni ceramicznych do miedzi i mogę CI kolego powiedzieć, że to przeskok niesamowity. Pamiętam moje pierwsze napoje... W tym momencie nie wróciłbym na stare wypełnienie. Miedz kosztuje, ale wg mnie jest tego warta. Jedno co przy miedzi jest najważniejsze to czyszczenie jej po brykaniu - jak będziesz o nią dbał to będziesz miał naprawdę niesamowicie przyjemne aromaty:)

Awatar użytkownika

Autor tematu
lesgo58
4500
Posty: 4740
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Sposób użycia kolumny do destylacji prostych.

Postautor: lesgo58 » czwartek, 12 wrz 2013, 06:57

maro_1955 pisze:...Zabawa temperaturą pozwoliła mi jak dotąd, wycisnąć z kolumny większe ilości destylatu...spirytusu....

Nie bój się puścić mocniej odbioru. Niech temperatura rośnie. Wyobraź sobie zwykły alembik. Jaką kontrolę może mieć operator nad tym urządzeniem? Prawie żadnej. w najlepszym przypadku mocą grzania.
W ten sam sposób trzeba podejść do kolumny. Tylko, że na kolumnie dysponujemy kilkoma bonusami. Mając do dyspozycji trochę wypełnienia i możliwość regulacji odbiorem jesteśmy w stanie odebrać destylat prawie gotowy do picia.
Tak jak napisałeś na razie udało Ci się wycisnąć większe ilości spirytusu. Prawdopodobnie bałeś się puścić trochę cugli i za bardzo operowałeś refluksem i odbiorem.
Alembiki jako aparaty ekstremalnie proste "produkują" trunki które później potrzebują trochę zabiegów aby być zdatne do picia. Wymagają długiego i odpowiedniego leżakowania aby się ułożyły aromaty i smaki.
Oczywiście kolumnę możemy potraktować także jako taki pseudo alembik. Wystarczy wyjąć całe wypełnienie i zapomnieć o zaworku odbioru.
Możliwości jest praktycznie nieskończenie wiele.
Sprawa wypełnienia tez jest sprawą otwartą. Dopóki sam się nie przekonasz destylując na różnych wypełnieniach - nigdy się nie dowiesz, który trunek będzie lepszy. :)


maro_1955
20
Posty: 25
Rejestracja: wtorek, 26 mar 2013, 13:33
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: centalnie~
Załączniki
Re: Sposób użycia kolumny do destylacji prostych.

Postautor: maro_1955 » czwartek, 12 wrz 2013, 07:19

No tak, ale ja nie mam zaworka odbioru a proces reguluję temperaturą grzania i ilością wody do chłodzenia aparatury. Chcę rozdzielić chłodzenie chłodnicy i zimnych palców kolumny, które w tej chwili jest wspólne.
Staram się jak na razie poznać, opanować ciekawe i dające wiele zadowolenia ustrojstwo.
Zdrówka :piwo: .
...pędzę pędzić...

Awatar użytkownika

gr000by
2500
Posty: 2625
Rejestracja: wtorek, 10 sty 2012, 11:32
Krótko o sobie: kombinator - to przede wszystkim
Ulubiony Alkohol: każdy zrobiony z sercem
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Rzeszów
Załączniki
Re: Sposób użycia kolumny do destylacji prostych.

Postautor: gr000by » czwartek, 12 wrz 2013, 17:13

Opisałem tutaj jak na podobnym sprzęcie uzyskuję alkohole smakowe -> post78400.html#p78400 a tutaj masz opis na konkretnym przykładzie porzeczkowicy -> post80213.html#p80213 . Też mam kolumnę CM (3 zimne palce) szeregowo z chłodnicą ze stali KO i bardzo często gonię na niej smakówki. Opis kolumny masz tutaj -> post78404.html#p78404 .
Fermentować, destylować, zalegalizować!
http://www.piwo.org/topic/13642-domowa-wytwornia-debowa/ - moje przygody z piwem.

Awatar użytkownika

Autor tematu
lesgo58
4500
Posty: 4740
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Sposób użycia kolumny do destylacji prostych.

Postautor: lesgo58 » czwartek, 12 wrz 2013, 18:12

maro_1955 pisze:No tak, ale ja nie mam zaworka odbioru a proces reguluję temperaturą grzania i ilością wody do chłodzenia aparatury. ...

Przykro mi, że Ci nie pomogę ale tutaj opisałem sposób operowania kolumną rektyfikacyjną.
Kolumna CM tzw. zimne palce, a to inna bajka. :)

Awatar użytkownika

Autor tematu
lesgo58
4500
Posty: 4740
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Sposób użycia kolumny do destylacji prostych.

Postautor: lesgo58 » poniedziałek, 30 wrz 2013, 09:06

Wychodząc na przeciw wielu zapytaniom , które otrzymuję na PW chciałbym dzisiaj przedstawić mój sposób prowadzenia destylacji w formie tabel z zaznaczonymi najważniejszymi danymi obrazującymi przebieg destylacji.
Przeprowadziłem dzień po dniu dwie destylacje różnych nastawów. Są to destylacje surówek. Odpędu nie będę opisywał, bo zrobiłem to już w pierwszym poście.
Dokumentację z destylacji zapisałem w tabelach. Zrobiłem dwie - jedną z nastawu miodowego i drugą jabłkowego.
Sprzęt to kolumienka 50 cm fi 60 mm wypełniona w ilości 1 litra sprężynkami miedzianymi- co daje ok. 35 cm wypełnienia - reszta jest pusta. U góry głowica puszkowa.

NASTAW 1 Miodowy

Temperatura otoczenia była 10*C. Ciśnienie atmosferyczne 1015 hPa.
Wlałem 7 litrów surówki o mocy 49%. Aby uzyskać stężenie w granicach ok. 20*c dolałem 12 litrów wody ( wyliczyłem sobie z kalkulatora stężeń - tak jak to robię zazwyczaj) gdyż alkoholomierze precyzyjne, które posiadam zaczynają się od 40%. Po zmieszaniu sprawdziłem moc zwykłym alkoholomierzem biowinowskim. Jego dokładność jest jaka jest - każdy to wie. Pokazywał 20%. Chociaż miało być 18% w/g tabeli stężeń. A z kolei termometr w kegu po zagotowaniu wskazywał 90*C. Co dawało by deko mniej niż 18%.
Śledząc tabelę można zaobserwować, że przejście ze stanu stabilizacji kolumienki do pełnego odbioru już od 88*c w głowicy trwało zaledwie 2 minuty. Serce o średniej mocy 69% odebrałem w ilości 3200 ml grzejąc tylko mocą 700 W w czasie 1 godz i 45 minut . Resztę potraktowałem jako pogon. Nazbierało się tego jeszcze 1 litr spirytusu o mocy 95%.

NASTAW 2 Jabłkowy

Następnego dnia przeprowadziłem następną destylację na wsadzie o mocy bliższej 20%
Odpęd przeprowadziłem podobnie jak przy poprzednim nastawie.
Temperatura otoczenia 15*C - ciśnienie atmosferyczne 1020 hPa. jeśli chodzi o wsad to starałem się zrobić go o mocy 20% dla sprawdzenia czy i przy takim stężeniu jestem w stanie osiągnąć temperaturę roboczą w głowicy w okolicach 89*C w takim samym czasie jak poprzednio.
Wsad okazał się mieć moc lekko powyżej 19%. Przejście z temp. stabilizacji do temperatury roboczej zajęło mi tym razem niecałe 3 minuty 48 sekund. Serce zaś o średniej mocy 67% w ilości 5500 ml odebrałem w czasie 2,5 godziny. Reszta jak wcześniej do zmiany naczynia na odbiór pogonów

WNIOSKI:
- aby osiągnąć taki wynik musimy gotować wsad o mocy nie większej jak 20% - im mniejszej mocy tym lepiej,
- destylację można spokojnie przeprowadzić na małej mocy nie tracąc na szybkości, a przede wszystkim w/g mnie zyskując na jakości - zwłaszcza pod koniec odbioru serca,

Jest to jeden ze sposobów destylacji na drodze poszukiwań tych właściwych temperatur i mocy grzania, a także ilosci i rodzaju wypełnienia pozwalających uzyskać jak najbardziej optymalny dla moich gustów trunek. Dlatego daje pod rozwagę tym którzy spróbują destylować tym sposobem iż efekt może ich nie zadowolić. Ale jak już gdzieś wspomniałem destylacja to jest sztuka. I nie ważne jest kto w jaki sposób robi. Ważne aby nam smakowało. A jak będzie smakować jeszcze komuś to możemy powiedzieć, że nam się udało.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika

Emiel Regis
1700
Posty: 1723
Rejestracja: niedziela, 6 maja 2012, 09:18
Ulubiony Alkohol: własne nalewki, czerwone wytrawne
Lokalizacja: Picardie (Oise) Francja, Żywiec
Załączniki
Re: Sposób użycia kolumny do destylacji prostych.

Postautor: Emiel Regis » poniedziałek, 30 wrz 2013, 13:49

Czytając opis destylacji lesgo58 trzeba przede wszystkim pamiętać, że jego kolumna jest ze stali i jest ocieplona.
Piszę to dlatego, że osoby mające kolumny z miedzi, używające je do destylacji prostych w wersji bez izolacji, jak ma to miejsce u mnie, będą miały skrajnie inne wskazania.

Proszę więc czytając powyższy opis destylacji na kolumnie i próbując ew. naśladownictwa pamiętać o różnicach w budowie swoich aparatur i sprzętu lesgo58, te różnice mogą mieć ogromny wpływ na efekty.

Jedną z takich różnic będzie np. to, że używając podanej mocy na nieocieplonej, miedzianej kolumnie, będziemy czekać nawet kilka godzin na spadek temp. do takiej wartości, jaka pojawia się w tabeli po zaledwie kilku minutach od rozpoczęcia odbioru serca.
Na mojej kolumnie dochodzę do tej wartości po ponad dwóch godzinach pracy z wsadem 48l grzejąc z mocą 1800-1860W a więc ponad dwa razy wyższą.
http://www.youtube.com/watch?v=xZb3jJE8pYM

Awatar użytkownika

Autor tematu
lesgo58
4500
Posty: 4740
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Sposób użycia kolumny do destylacji prostych.

Postautor: lesgo58 » poniedziałek, 30 wrz 2013, 14:28

Byłoby lepiej jakbyś założył nowy wątek, bo w ten sposób trochę mieszasz. Jak już nie raz wspomniałem. Ile maszynek, ile operatorów, ile nastawów tyle sposobów prowadzenia destylacji. Ja w tym autorskim temacie opisuję swój sposób. Oczywiście jestem bardzo ciekawy jak prowadzisz swój proces, bo nauki nigdy dość. Ale chętnie poczytałbym o tym w osobnym temacie gdzie moglibyśmy podyskutować o Twoim sposobie.
A tak temat się rozmydla - robi się bałagan i niepotrzebne porównywanie sposobów destylacji, a nie taki był mój cel zakładając ten wątek.

Awatar użytkownika

Emiel Regis
1700
Posty: 1723
Rejestracja: niedziela, 6 maja 2012, 09:18
Ulubiony Alkohol: własne nalewki, czerwone wytrawne
Lokalizacja: Picardie (Oise) Francja, Żywiec
Załączniki
Re: Sposób użycia kolumny do destylacji prostych.

Postautor: Emiel Regis » poniedziałek, 30 wrz 2013, 19:46

lesgo58 pisze:Byłoby lepiej jakbyś założył nowy wątek, bo w ten sposób trochę mieszasz. Jak już nie raz wspomniałem. Ile maszynek, ile operatorów, ile nastawów tyle sposobów prowadzenia destylacji. Ja w tym autorskim temacie opisuję swój sposób.

Nie przesadzasz? Ideą forum jest wymiana informacji i ew. porównywanie sposobów operowania aparaturą.
Z tytułu tematu wcale nie wynika że jest on poświęcony tylko Twojej koncepcji wytwarzania destylatów smakowych i że dyskusji się nie przewiduje, inaczej darowałbym sobie mój wpis, mimo że uważam go za przydatny głos, adresowany szczególnie do osób mających inne niż Ty aparaty i mogących czasem zachodzić w głowę co jest nie tak, bo im nie wychodzi a Tobie wyszło.
Mam na myśli np. moc użytą do prowadzenia procesu- gdybym użył takiej jak Ty, przez większość procesu miałbym na odbiorze ponad 90%
lesgo58 pisze: Oczywiście jestem bardzo ciekawy jak prowadzisz swój proces, bo nauki nigdy dość. Ale chętnie poczytałbym o tym w osobnym temacie gdzie moglibyśmy podyskutować o Twoim sposobie.
A tak temat się rozmydla - robi się bałagan i niepotrzebne porównywanie sposobów destylacji, a nie taki był mój cel zakładając ten wątek.

Co powiesz na zmianę tytułu tematu, np. na ''Sposób użycia kolumny do destylacji prostych wg. lesgo58''?
W ten sposób tytuł będzie jasno odzwierciedlał cel, jaki przyświecał założeniu tego wątku, a ja zmodyfikuję swój wcześniejszy wpis ograniczając się jedynie do prostej dyskusji przedstawiającej mój punkt widzenia, bez zarzucania Twojego tematu zbędnymi danymi.
http://www.youtube.com/watch?v=xZb3jJE8pYM

Awatar użytkownika

Autor tematu
lesgo58
4500
Posty: 4740
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Sposób użycia kolumny do destylacji prostych.

Postautor: lesgo58 » poniedziałek, 30 wrz 2013, 20:12

Jestem za... :)
Zostawiam Ci "carte blanche". Ja swoja opinię wyraziłem wcześniej i nie mam nic więcej do dodania.

Awatar użytkownika

Emiel Regis
1700
Posty: 1723
Rejestracja: niedziela, 6 maja 2012, 09:18
Ulubiony Alkohol: własne nalewki, czerwone wytrawne
Lokalizacja: Picardie (Oise) Francja, Żywiec
Załączniki
Re: Sposób użycia kolumny do destylacji prostych wg. lesgo58

Postautor: Emiel Regis » poniedziałek, 30 wrz 2013, 20:29

Tytuł zmieniony, moja wypowiedź okrojona.
Trzy ostatnie posty do śmietnika?

Ps. O co chodzi z tym mieszaniem? Zabrzmiało dwuznacznie..
http://www.youtube.com/watch?v=xZb3jJE8pYM

Awatar użytkownika

kokornik
100
Posty: 114
Rejestracja: poniedziałek, 1 paź 2012, 14:51
Załączniki
Re: Sposób użycia kolumny do destylacji prostych wg. lesgo58

Postautor: kokornik » poniedziałek, 30 wrz 2013, 20:53

Lesgo,
Pytanie o low wines:
Z twojego oryginalnego postu nie zrozumiałem, czy w pierwszym odpędzie odbierasz przedgony, czy jedziesz jak leci tzn. bez refluxu, pełną mocą i bez dzielenia na frakcje?

Awatar użytkownika

Autor tematu
lesgo58
4500
Posty: 4740
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Sposób użycia kolumny do destylacji prostych wg. lesgo58

Postautor: lesgo58 » poniedziałek, 30 wrz 2013, 21:10

Nie wdawałem się w szczegóły, bo odpędzam bez oglądania się na temperatury i frakcje. Moim zadaniem jest odzyskanie maksymalnej ilości alkoholu. Powód jest jeden. mam płaszcz i gotując nastawy gęste bez użycia mieszadła występuje tzw. efekt ściankowania. A wiec jakbyśmy się nie starali to na początku nie odetniemy to co chcielibyśmy odciąć ponieważ nastaw rozgrzewa się powoli i stopniowo od zewnątrz do środka.
Jednak myślę, że ktoś kto gotuje nastawy rzadkie/przefiltrowane może z powodzeniem pokusić się o cięcia już przy pierwszym gotowaniu.
P.S. Nastawy owocowe nigdy nie grzeję pełną mocą. Co najwyżej 50% a najczęściej 30%).

Awatar użytkownika

Autor tematu
lesgo58
4500
Posty: 4740
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Sposób użycia kolumny do destylacji prostych.

Postautor: lesgo58 » wtorek, 1 paź 2013, 14:14

Emiel Regis pisze:Czytając opis destylacji lesgo58 trzeba przede wszystkim pamiętać, że jego kolumna jest ze stali i jest ocieplona.
Piszę to dlatego, że osoby mające kolumny z miedzi, używające je do destylacji prostych w wersji bez izolacji, jak ma to miejsce u mnie, będą miały skrajnie inne wskazania...

Czytałem ten fragment kilka razy i nie mogę oprzeć się wrażeniu, że coś jest nie teges.
Znakiem tego sugerujesz, że ja mam jakąś tajemniczą maszynkę, którą nijak normalnie nie można destylować. a już nie daj Bóg - jeśli ktoś chciałby naśladować. Na podstawie czego to wnioskujesz? Czyżby na podstawie porównań z Twoją? Błąd logiczny.
A już określenie, że destylacja na kolumience ocieplonej i nie ocieplonej będzie zawierać w sobie skrajne wskazania jest co najmniej niefortunne.
Podejrzewam, że destylacja na kolumnach miedzianej i stalowej tez nie będzie niczym się różniła. Warunek - trzeba przyjąć te same parametry pracy.
Ty tego nie zrobiłeś i wyszła kaszana. Pracowałeś na innej kolumnie, używałeś innej mocy, kombinowałeś z ociepleniem. Przecież w ten sposób nie można porównywać, a już tym bardziej oceniać.
Teraz już wiesz dlaczego użyłem zwrotu "...Byłoby lepiej jakbyś założył nowy wątek, bo w ten sposób trochę mieszasz..."
Jednak nie byłbym sobą gdybym nie wykonał dzisiaj ponownie dodatkowej destylacji porównawczej. A nuż masz rację. Tym razem wprowadziłem pewną "modyfikację" - zdjąłem ocieplenie.
Kolumna ciągle ta sama. Do środka wsypane kilka garści sprężynek miedzianych. Moc grzania ciągle na minimum - 600 W. Wsad surówka z czereśni rozcieńczona do 20%. Tak, że jak widać nic rewelacyjnego. Standard. Destylacja przebiegła mimo wszystko identycznie. Wyniki są do obejrzenia w załączonej tabeli.
I myślę - wręcz jestem pewien, że każdy komu przypasuje mój sposób i go wypróbuje musi uzyskać takie same, jak nie lepsze efekty. Oczywiście pracując na podobnym wsadzie i używając podobnej mocy - wielkość czy średnica kolumny raczej jest bez znaczenia. Zasadę grzania którą przyjąłem to było użycie jak najmniejszej mocy.
Po dokonaniu porównań - albo potraktuje ten sposób jako punkt wyjścia do dalszych eksperymentów albo go zarzuci. Taki mi przyświecał cel zakładając ten wątek. Zwłaszcza, że kierowałem go głównie do początkujących.
Konkludując - wiele razy wspomniałem, że ile maszynek i ile operatorów tyle sposobów destylacji. I prowadzenie jakiejkolwiek klasyfikacji porównawczej mija się z celem.
A już używanie zwrotów '... jeśli jeszcze mi powiesz, że po 2 minutach uzyskujesz 70% na ujściu to ja odpadam..." jest poniżej pasa i ma się nijak do merytorycznej dyskusji. No i jak obiecałeś - tak odpadłeś. Zrobiło mi się nawet nieswojo, że ktoś mnie tak potraktował.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika

Emiel Regis
1700
Posty: 1723
Rejestracja: niedziela, 6 maja 2012, 09:18
Ulubiony Alkohol: własne nalewki, czerwone wytrawne
Lokalizacja: Picardie (Oise) Francja, Żywiec
Załączniki
Re: Sposób użycia kolumny do destylacji prostych.

Postautor: Emiel Regis » wtorek, 1 paź 2013, 15:21

:roll:
Ja już naprawdę nie wiem jak mam pisać, jak 'wygładzać' swoje posty, żebyś mnie znów nie posądził o prowadzenie jakiejś dziwnej misji przeciwko Tobie i przeprowadzania 'ataków' na Twą cześć.
Naprawdę powinieneś wrzucić na luz, to już robi się męczące.
Postawiłeś się w roli jakiegoś guru (na czym zyskują niedoświadczeni) i każdą próbę dyskusji bez jednoczesnego poklasku traktujesz jak stara panna broniąca swojej cnoty i dobrego imienia.
Dyskusje niestety będą, Twoje informacje mogą się sprawdzać w pewnych sytuacjach, w innych będą wprowadzać w błąd i dlatego trzeba je prostować.
Sorry za postawienie sprawy w ten sposób, ale to już któryś z kolei raz sugerujesz że mam wobec Ciebie złe intencje.
lesgo58 pisze:Czytałem ten fragment kilka razy i nie mogę oprzeć się wrażeniu, że coś jest nie teges.
Znakiem tego sugerujesz, że ja mam jakąś tajemniczą maszynkę, którą nijak normalnie nie można destylować. a już nie daj Bóg - jeśli ktoś chciałby naśladować.Na podstawie czego to wnioskujesz? Czyżby na podstawie porównań z Twoją? Błąd logiczny.

Gdzie napisałem że nie można czegokolwiek na niej robić? To jest właśnie jeden z objawów owej dziwnej paranoi.
Porównywanie jest jak najbardziej na miejscu, w ten sposób ludzie widzą czego mogą się spodziewać dysponując innym sprzętem niż Ty, a nie mogąc dojść z nim do ładu próbując naśladować Twój sposób prowadzenia procesu.
lesgo58 pisze:A już określenie, że destylacja na kolumience ocieplonej i nie ocieplonej będzie zawierać w sobie skrajne wskazania jest co najmniej niefortunne.

Jeśli naprawdę tak myślisz to proponuję wrócić do działu dla początkujących i nadrobić zaległości...
lesgo58 pisze:Podejrzewam, że destylacja na kolumnach miedzianej i stalowej tez nie będzie niczym się różniła. .

... i przypomnieć sobie m.in. o różnicach w przewodzeniu ciepła różnych metali.
lesgo58 pisze:Warunek - trzeba przyjąć te same parametry pracy. Ty tego nie zrobiłeś i wyszła kaszana. Pracowałeś na innej kolumnie, używałeś innej mocy, kombinowałeś z ociepleniem.

Czy Ty dalej nie rozumiesz że pracując na swoim sprzęcie wg. Twoich metod zamiast destylatu dostałbym spirytus??
Po to właśnie były zamieszczone informacje z prowadzenia przeze mnie procesu, w których jasno widać co się dzieje z nieocieploną, miedzianą kolumną w zal. od przyłożonej mocy.
lesgo58 pisze:Teraz już wiesz dlaczego użyłem zwrotu "...Byłoby lepiej jakbyś założył nowy wątek, bo w ten sposób trochę mieszasz..."

Ależ doskonale zdaję sobie sprawę, zauważ że to, co dla Ciebie jest 'mieszaniem' ktoś inny wykorzysta z pożytkiem dla siebie.
Nie wątpię że wcześniejsze informacje, które usunąłem na Twoją prośbę, istotnie trochę Ci namieszały.
lesgo58 pisze: I myślę - wręcz jestem pewien, że każdy komu przypasuje mój sposób i go wypróbuje musi uzyskać takie same, jak nie lepsze efekty. Oczywiście pracując na podobnym wsadzie i używając podobnej mocy - wielkość kolumny raczej jest bez znaczenia.

Używając takiej mocy miałbym odbiór w granicach 2-3 kropel na sekundę, a na destylację 48l nastawu musiałbym poświęcić ...tydzień, jeśli w ogóle udałoby mi się go dokończyć.
To kolejna kolosalna różnica ale nic, już Ci nie mieszam.
lesgo58 pisze:Po dokonaniu porównań - albo potraktuje ten spośób jako punkt wyjścia do dalszych eksperymentów albo go zarzuci. Taki mi przyświecał cel zakładając ten wątek. Zwłaszcza, że kierowałem go głównie do początkujących.

Dlaczego więc reagujesz w taki sposób na próbę merytorycznej dyskusji, która właśnie początkującym się najbardziej przyda?
http://www.youtube.com/watch?v=xZb3jJE8pYM


Wróć do „Destylacja i rektyfikacja metodą pot still”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości