Jak działają różne rodzaje drożdży. Które wybrać do naszego nastawu. Warunki prowadzenia fermentacji.
Awatar użytkownika

Juliusz
1050
Posty: 1067
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: Juliusz » piątek, 6 lut 2009, 02:47

No temat teraz nabiera 'kolorów' bo zaczynają się pojawiać informacje istotne dla mnie.

Szkoda, że będę miał przerwę ale wrócę do tematu i najprawdopodobniej Mima będzie miał poplecznika - czyli 'nawróconego' na drożdże piekarnicze.

Myślę, że koledzy już się dobrze orientują, że o drożdżach wiem mało ale forum obiecuje...

Znaczy czekam na wypowiedzi samogoniarzy, którzy znają przktyczną stronę używania drożdży piekarskich i podzielą się jakimiś prostymi receptami.

W moich eksperymentach chcałbym unikać dodawania ryżu, rodzynek, pomidorów (o ile możliwe) bo interesuje mnie spirytus.

Jeśli ktoś z Was praktykował to proszę o jakąś receptę:

Mam cukier, wodę i drożdże piekarnicze. Chcę uzyskać mocny zacier np w granicach 12%-14% będzie wystarczająco mocny. Czy da się bez ryżu i rodzynek? Np. sama pasta pomidorowa? Ile czego?

Dzięki.
J
Moją pasją są suwaki logarytmiczne jednostronne


alembiki
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

Autor tematu
mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: mima » piątek, 6 lut 2009, 03:16

Mam cukier, wodę i drożdże piekarnicze. Chcę uzyskać mocny zacier np w granicach 12%-14% będzie wystarczająco mocny. Czy da się bez ryżu i rodzynek? Np. sama pasta pomidorowa? Ile czego?


Odpowiem Ci krótko. Pewnie ze się da!

Wrzuć kilka, (zależy jakie duże) tabletek multiwitaminy i z głowy.
Słyszałem jeszcze o jednym specyfiku, ale w tej chwili wyleciało mi to z pamięci. Ale wrócę do tego tematu. :D

Acha nie zapomnij o kwasku sytrynowym i fosforanie dwuamonowym,- to podstawa!

Patrz ja 72 godziny wstawilem nastaw 16 blg a teraz ma już 1 blg.
Wstawiłem drugi 26 godz. temu też 16 blg., a teraz ma już 8.

TO - JUZ BYŁO TYLKO, NA MARGINESIE.
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.

Awatar użytkownika

kwachu
300
Posty: 305
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 11:02
Krótko o sobie: Jeszcze brzydszy niż dawniej .
Ulubiony Alkohol: RUM
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: kwachu » piątek, 6 lut 2009, 10:29

Witam.
Kolego mima w pełni zdaję sobie sprawę ze znaczenia składu nastawu dla pracy drożdży (witaminy, azot, aminokwasy, fosfor i inne) .
Wiem też ,że ryż zawiera większość z przedstawionych przeze mnie składników mających wpływ na przebieg fermentacji.Nigdy , podkreślam , nigdy tez ,nie zapominam o dodatku pożywki dla grzybków. Obecnie jako głowną pożywkę stosuję termolizat drożdzowy .
Pożywkę dodaję bez względu na to czy w nastawie ląduje ryż czy nie.
Ostatnio zmieniony piątek, 6 lut 2009, 22:38 przez kwachu, łącznie zmieniany 1 raz.
POZDRAWIAM kwachu !


Autor tematu
mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: mima » piątek, 6 lut 2009, 10:49

Cieszę się że jesteś ciągle z nami. :D

Obecnie jako głowną pożywkę stosuję termolizat drożdzowy


Bardzo Cię proszę o rozwinięcie tego tematu. Bardzo mnie to zaintrygowało.
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


longink1
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: longink1 » piątek, 6 lut 2009, 12:18

Witam, ja w zasadzie cały czas "jechałem" na piekarniczych, po kilku próbach z różnymi gorzelnianymi wróciłem do poprzednich. Wyjątek to wódka smakowa np. śliwowica, ale wtedy używałem drożdży winnych do win czerwonych mocnych.
Używając piekarniczych, w zasadzie wraz z tą masą obumarłych drożdży wprowadzamy wszystkie potrzebne składniki odżywcze, tak że wystarcza wzbogacenie w azot przez dodanie pożywki.
Termolizat drożdżowy to w skrócie są sobumarłe drożdże, składnik min. pożywki Actywit.
Pozdrawiam longink1.

Awatar użytkownika

kwachu
300
Posty: 305
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 11:02
Krótko o sobie: Jeszcze brzydszy niż dawniej .
Ulubiony Alkohol: RUM
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: kwachu » piątek, 6 lut 2009, 14:55

Witam. Kolego mima kolega longink1pokrótce wyjaśnił o co chodzi. Ja moją pożywkę wykonuję w sposób następujący:
drożdże piekarnicze zalewam wrzątkiem i gotuję ok. 5 minut. po tym czasie ochładzam
i dolewam do nastawu w ilości 5 do 10 gramów(drożdzy przed rozgotowaniem) na 1 litr
nastawu.Hydrolizat ten zawiera wiele łatwo przyswajalnych aminokwasów, minerały,
i b. dużo witamin z grupy B (duża odporność na wysoką temperaturę).
POZDRAWIAM kwachu !


longink1
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: longink1 » piątek, 6 lut 2009, 16:05

Witam, tak to już jest w przyrodzie, że wszystko najlepiej rośnie na "gnoju".
Drożdże w swoich komórkach mają wszystkie składniki potrzebne im do życia. Więc następne pokolenie najlepiej rośnie na tych obumarłych czy też zabitych drożdżach, bo w tym humusie mają to wszystko, co jest im potrzebne do życia.
Pożywki z obumarłych drożdży nie polecał bym tylko do wódek smakowych.
Kol. @kwachu stosuje wywar, ale równie dobrze można stosować żywe drożdże (chyba że stosujemy jako główną, inną rasę drożdży i nie chcemy jej zakazić drożdżami piekarniczymi.
Prostszym sposobem jest wysuszenie drożdży w temp. około 60 - 70 *C. Temperatura taka zabija drożdże nie powodując strat w potrzebnych nam składnikach.
Pozdrawiam longink1.


Autor tematu
mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: mima » piątek, 6 lut 2009, 21:23

No tak oczywiście chwilowa pustka w głowie.

Ja robie tak, że zostawiam drożdże ze starego nastawu
i zalewam nowym. Ale muszę sobie też taki termolizat zrobić
i zobaczyć o ile będą drożdże lepiej pracowały.

Dziękuję kolegom za odpowiedź.
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


longink1
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: longink1 » sobota, 7 lut 2009, 18:41

Witam, Kol. mima, znam gościa co osadem z poprzedniego nastawu zaszczepia kolejny zacier, twierdzi że za każdym razem drożdże lepiej pracują. Czytałem też o czymś takim na Oliwce, i chyba na tym poprzednim forum też coś piszą w tym temacie (jak mawiał pewien Prezydent).
Pozdrawiam longink1.

Awatar użytkownika

Juliusz
1050
Posty: 1067
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: Juliusz » wtorek, 10 lut 2009, 17:09

Witamy. Szczególnie witamy pasjonatów.

Chętnie poczytamy o tym kim jesteś i co lubisz tu: przedstaw-sie.html

Nie wszyscy tu piszą ale jest kilka ciekawych zapoznań.

Juliusz
Moją pasją są suwaki logarytmiczne jednostronne


tomek1
50
Posty: 54
Rejestracja: poniedziałek, 9 lut 2009, 07:28
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: tomek1 » środa, 11 lut 2009, 22:32

Witam

Ja jakoś niemam przekonania do piekarniczych przypomina mi się czas jak dziadek robił z nich zacier,zapach destylatu niezaciekawy,ja do cukrówek używam aktywnych gorzelniczych T3 spełniają moje oczekiwania fermentacyjne [3-5 dni zależy od ilości cukru] cenowe 8,50 zł, do owocówek winnych bayanus G 995 długa fermentacja ale destylacja z częściwym refluksem oddaje smak owoców.


tomek1
50
Posty: 54
Rejestracja: poniedziałek, 9 lut 2009, 07:28
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: tomek1 » czwartek, 12 lut 2009, 10:53

Piszesz że używasz tych co mima ale chodzi o red etanol czy piekarnicze


Autor tematu
mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: mima » wtorek, 24 lut 2009, 09:28

Chodzi mu o piekarnicze.

Ja jeszcze będę, kontynuował, tem temat,
Chciałem to zrobić w jednym poście,
żeby ich nie mnożyć, ale widzę że jednak się
nie da tak.
Więc będę i pisał po prostu tutaj.
Obecnie zrobiłem już kilkanaście nastawów,
i przyszła pora na częściowe podsumowanie,
tematu, oraz wyciagnięcie wniosków.

Elo! ;)
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


djprezes
50
Posty: 63
Rejestracja: sobota, 3 sty 2009, 18:33
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: djprezes » niedziela, 19 kwie 2009, 01:14

Jakis czas przed swietami (nie pamietam dokladnie bo przeciez szczesliwi...)
Nastawilem sobie zacier. No i co dalej to napisalem do Mirka na priv:

hej,

pisze tak zeby nie zasmiecac forum. do tej pory nastawialem cukier na gotowych mieszankach drozdzowych alkotech. nie mniej jednak postanowilem sprawdzic jak to jest z tych piekarskich ;)

no i wlasnie tu jest problem, bo nastawilem w 60litrowej beczce jakies 50 litrow zacieru, dodalem 80dag drozdzy. cukier dalem w dwoch etapach jak bylo powiedziane. no i co. i wolno strasznie. temperatura ponizej 24st nie spada w beczce. wrecz kolo 26 staram sie utrzymac. na przestrzeni tygodnia odkad tam to stoi (a byly swieta po drodze wiec i swiateczne przygotowania) powrzucalem tam jakies resztki przetworow ktore szly na mazurki ;) jakies tam wisnie powidla costam. troche soku z ananasa i przecier pomidorowy. oczywiscie w perspektywie 50litrow to pewnie nie duzo tego dalem, no ale pisze zeby byla jasnosc. zadnych odzywek ani nic nie dawalem bo nie mam (bo zawsze byly w tych zestawach ktorych uzywalem do tej pory) no i czekam juz blisko dwa tygodnie no i.... winomierz dopiero w polowie drogi do sukcesu ;/

co robic?


Polecil mi wklejenie tego tutaj wiec oto i pisze :)

Dodam jeszcze, ze dzis nastawilem kolejna taka beczke, ale tym razem wrzucilem caly cukier na raz, drozdzy dalem 1.6kg namnazajac je dodatkowo uprzednio na wszelki wypadek przez okolo godzine.
W 3 minuty po dodaniu do beczki z cukrem i woda szalaly juz jak Kon Rafal :D
http://www.youtube.com/watch?v=VnyWfmx3RKc
Temperature poczatkowa ustawilem na 36st, teraz jest ok 35st. Zobaczymy jak pojdzie mi tym razem. Tamtem zacier z przed swiat dokancza sie, jeszcze cos ledwo pyka, niestety cukromierz wskazuje ponad 1000 ;/
A co do drozdzy piekarskich, to za 80dag kostke place jedyne 99p czyli niecalego funta, czyli niecale 5zl liczac po polsku. Nie sa to babuni, ale takie prawdziwe przemyslowo-piekarskie drozdze z prawdziwej piekarni. Sa naprawde dobre, do pieczenia rowniez. Latwo sie rozpuszczaja i nic tylko pozazdroscic :D

pozdrawiam
djprezes


Autor tematu
mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: mima » niedziela, 19 kwie 2009, 20:32

I tak trzymać!! :D

Ja temp. poczatkową nastawu staram sie mieć
38 - 40st. C. Wtedy fermentacja przebiega najbardziej
burzliwie i szybko.
- 4 mam po ok. 5 dniach. + - 1 dzień.

Pojemnik na nastaw mam solidnie - grubo zaizolowany.

Pod koniec ferm. temp nie spada mi ponizej 30 st. C.

Zdarza się, że po trzech, czterech dniach, wkladam
grzałkę na kilka godzin i podgrzewam dodatkowo nastaw.

W marketach w polsce drożdże babuni kosztują 59 gr.
Zdrożały bo wcześniejsza cena była na poziomie 49 gr.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.

Awatar użytkownika

mydlo
150
Posty: 192
Rejestracja: niedziela, 11 sty 2009, 13:44
Krótko o sobie: najpierw napisalem o sobie referat, a po przeczytaniu go jeszcze raz stwierdzilem ze szkoda gadac hehe
Ulubiony Alkohol: Własnoręcznie zrobiony
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: mydlo » niedziela, 19 kwie 2009, 22:28

U mnie to wyglada identycznie jak u Mimy z tym ze ja dolewam syrop malinowy Lowicz i uzywam innych cukrow. Na 170 litrow nastawu daje 2 kilo piekarniczych, pozywke, kwasek, rodzynki, koncentrat pomidorowy. Tem startu u mnie to 35 stopni ale po kilkunastu godzinach sama dochodzi do 38-a nawet 40 stopni. Polecam dla poczatkujacych i niecierpliwych tak jak ja hehe. A dla jeszcze bardziej wymagajacych polecam cobre 24. Pozdrowienia
Pijmy pijmy bo sie sciemnia


Autor tematu
mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: mima » niedziela, 19 kwie 2009, 23:55

No i tak trzymać!! :D

Mimo że nie jest to bezwzglednie potrzebne,
należy jednak pamiętać o pożywce,- fosforanie
dwuamonowym.
Oraz o witaminach,- rodzynki, kompoty, owoce,
multiwitaminy, koncentrat pomidorowy i inne.

Wpływa to na kondycję drożdży.
Są silne i zdrowe. A co za tym idzie fermentacja odbywa
się w szybszym tempie.
Drożdże są również bardziej odporne na większe
stężenie alkoholu.

Wpływa to równiez na smak destylatu, oraz na
mniejszy % alkoholi innych, estrów, kwasów i innych -
niekorzystnych dodatków w naszej psocie.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.

Awatar użytkownika

mydlo
150
Posty: 192
Rejestracja: niedziela, 11 sty 2009, 13:44
Krótko o sobie: najpierw napisalem o sobie referat, a po przeczytaniu go jeszcze raz stwierdzilem ze szkoda gadac hehe
Ulubiony Alkohol: Własnoręcznie zrobiony
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: mydlo » poniedziałek, 20 kwie 2009, 21:01

Faktycznie zapomnialem o pozywce oczywiscie tez ja dodaje. Pozdrawiam Mydlo
Pijmy pijmy bo sie sciemnia


izoamyl
10
Posty: 14
Rejestracja: środa, 29 kwie 2009, 19:18
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: izoamyl » czwartek, 30 kwie 2009, 16:29

U nas na piekarskich robią tylko tacy co robia z cukru tylko i na handel. Ja robiłem parę razy na piekarskich, ale to nie to. Na winnych lub teraz tych nowych bajarusach to co innego. Takie tokaj jak się dobry zaczyn zrobi, to miło pachnie ferment lepeij niz na tych nowych bajarusach.
ale jabkowy ferment na bajarusach doszedł ładnie, razówka już jest pierwsza klasa. Ale co kraj to obyczaj co chaupa to zwyczaj.


bogdan
500
Posty: 509
Rejestracja: sobota, 31 sty 2009, 13:44
Krótko o sobie: Jestem dziadkiem lecz nie dziadem
Ulubiony Alkohol: Ten którego jeszcze nie wypiłem
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Załączniki
Re: tniemy koszty

Postautor: bogdan » środa, 6 maja 2009, 19:49

Dzisiaj w Lidlu widziałem cukier po 2,99.
Ale chcę napisac o czymś innym.
Otóż kupiłem drożdże T-3 w Eurowinie. Na opakowaniu piszą: porcja na 25l zacieru.
Ja zrobiłem tak, posatwiłem beczkę 120l obok maszyny do psocenia, z chłodnicy płynęła ciepła woda, wcześniej ca 2 godziny rozrobiłem drożdże T-3 w 25l wody. po dwóch godzinałch wyraźnie pracowały, wodę z chłodnicy skierowałem do garnka 10l i w nim rozpuszczałem cukier (24kg), potem wlewałem do beczki, w miedzyczasie dodałem 600g przecieru pomidorowego, 50 g pożywki dla drożdży, 50g kwasku cytrynowego.
W ten sposób uzupełniłem zacier do 120l. Po kilku godzinach pracował jak marzenie.
To było 7 dni temu, dzisiaj psocę i mam wrażenie, że psotka ma jednak lepszy smak niż na drożdżach Babuni.
Napisałem o tym, ponieważ wydawałoby się że T-3 są drogie, a przecież można je rozmnożyć w nieskończoną ilość zacieru.


pozdrawiam Bogdan


Wróć do „Drożdże i fermentacja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości