Otrzymywanie spirytusu z wykorzystaniem kolumn rektyfikacyjnych.

czytam
500
Posty: 514
Rejestracja: wtorek, 5 wrz 2017, 07:23
Załączniki
Re: Bufor wzmacniająco-stabilizujący, rewizja procesu.

Postautor: czytam » poniedziałek, 12 kwie 2021, 11:38

lesgo58 pisze:Czy ta cyrkulacja coś poprawia czy nie - trudno jednoznacznie stwierdzić. Ja bym skłaniałbym się do tego że tak.

Bez cyrkulacji bufor nie ma większego sensu. Wszystkie smrody mają wracać i zostać w kotle a kolumna wewnętrzna ma jak najdłużej stabilnie pracować.


Rabat 5%
Alembik Miedziany Coluna 5 litrów (nr 62206)
Cena: 1,299.00 zł   Darmowa dostawa!
Awatar użytkownika

lesgo58
5000
Posty: 5083
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Bufor wzmacniająco-stabilizujący, rewizja procesu.

Postautor: lesgo58 » poniedziałek, 12 kwie 2021, 13:40

Tu nie ma nad czym dyskutować. Takie jest założenie i bufor jako taki zdaje egzamin. Nawet bez cyrkulacji.
Wszelkie zaś odstępstwa są powodem albo źle prowadzonego procesu albo źle skonstruowanego bufora.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 12 kwie 2021, 13:45 przez lesgo58, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozostaję: otwarty, elastyczny i ciekawy.
TEORIA jest wtedy gdy wszystko wiemy i nic nie działa
PRAKTYKA jest wtedy gdy wszystko działa a my nie wiemy dlaczego
My łączymy Teorię z praktyką czyli nic nie działa i nikt nie wie dlaczego

Awatar użytkownika

bolecki
200
Posty: 206
Rejestracja: wtorek, 4 mar 2014, 17:51
Krótko o sobie: Dobry diler nie bierze.
Kontakt:
Załączniki
Re: Bufor wzmacniająco-stabilizujący, rewizja procesu.

Postautor: bolecki » poniedziałek, 12 kwie 2021, 22:52

Dobra, są dane z kolejnej zabawy. No i tutaj niespodzianka bo bufor puścił bąka- nawet dwa razy :scratch:
Łudzę się jednak że krąg poszukiwań przyczyny i skutku się zawęził, zakładając że spowodowane to było jedną ze zmian w procesie. W stosunku do poprzedniego:
- wydajności: ~45ml/min zamiast 30.
- wsadu: doszło kilka litrów zacieru + 1,5l pogonów.
- bufor zlany w wodowskaz bez zablokowania jego górnego przelewu.

We wzierniku widać było że zawartość spokojnie aczkolwiek wyraźnie sobie falowała, nie było orgii a tak mam kilka razy napisane gdy obyło się bez wystrzału w rurę. Na tą chwilę stawiam że ten słabo cyrkulujący bufor zakrztusił się dużą ilością zła, która wynikała z dużej ilości towaru do przerobienia. Ewentualnie, przydało by się dodatkowe opróżnienie. Pod takim kątem będę chciał zorganizować kolejne próby, ale na razie u kierownika laboratorium skończył się towar, zmiana kierownika (jego sprzętu) lub zrobienie "dwa i pół" mogą być zagadkowymi zmiennymi i straconym czasem. Tak że trochę minie.

Tytułem zakończenia offtopa, ale obiecałem Wolanowi...
Ogólnie założeniem tej próby było pociągnięcie kolumny na większej wydajności. Nie do końca się to udało ponieważ wężyk spustu miał za małą średnice i zalewając się w całości uniemożliwiał prawidłową regulację. Nie udało się uniknąć grzebania. W połowie osi X (widać szpilkę na temperaturze kolumny i otwarciu N4), w tedy zamontowany został większy wężyk i wydajność poszła z nieco ponad 40ml na 54. Można przyjąć że poszło, ale tyłka nie urywa- przynajmniej pod kątem wykresu. Z resztą każdy sobie jakieś wnioski wyciągnie. Myślę że jest szansa i mam pomysł jak przyspieszyć na przodzie i zwolnić pod koniec, ale czy fikołek jest wart kombinacji?... hmm

Zbierając do kupy, poprzednio mieliśmy: bufor-wzmacniajaco-stabilizujacy-rewizja-procesu-t22807-60.html#p248496
2. Dodanie EZ na bufor, praca wg zaleceń 2,4kW@30ml/min, 10l produktu, 9h 5min, 22kWh, 320l wody. Na litr wychodzi: 54min, 2,2kWh, 32l
3. EZ na buforze, zmiany mocy w trakcie 2.4...3.3kW, 30ml/min, 11l produktu, 8h 44min, 25kWh, 386l wody. Na litr wychodzi: 47min, 2,27kWh, 35l

Robota poruszona w tym poście:
4. EZ na buforze, stała moc 2,7kW @45-55ml/min, 12,5l produktu, 9h:14min, 25,1kWh, 376l wody. Na litr wychodzi: 44min, 2kWh, 30l

Ostatni, numer 4 zużył najmniej zasobów, przyda się po najbliższej wojnie, gdy trzeba to będzie z dynama zasilać, a półtora godziny zbierania chrustu na opał może być nie w kij dmuchał. A i Greta też może jakimś orderem rzuci...

Nie chciał bym robić kolejnego offtopa, jak ktoś ma do poczytania jak określa się parametry pracy kolumny to bym prosił na jakieś PW.

lesgo58 pisze:Tu nie ma nad czym dyskutować. Takie jest założenie i bufor jako taki zdaje egzamin. Nawet bez cyrkulacji.
Wszelkie zaś odstępstwa są powodem albo źle prowadzonego procesu albo źle skonstruowanego bufora.


Tak trochę sam sobie zaprzeczyłeś. Nie ma co dyskutować bo bufor JAKO TAKO działa. A jak działa nie całkiem to coś jest zrypane i nara. ;)
No to właśnie jak bangla jako tako nie całkiem jak należy, to właśnie jest nad czym dyskutować. :idea:
Nie wiem, może próbuje odkryć koło na nowo, które Wy już odkryliście dawno temu więc siłą rzeczy jest to drętwy temat do rozmów. Się postaram poprawić
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 12 kwie 2021, 23:11 przez bolecki, łącznie zmieniany 3 razy.
Kierownik tartaku pod szyldem bolecki.pl

Awatar użytkownika

lesgo58
5000
Posty: 5083
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Bufor wzmacniająco-stabilizujący, rewizja procesu.

Postautor: lesgo58 » wtorek, 13 kwie 2021, 05:49

bolecki pisze:... Nie ma co dyskutować bo bufor JAKO TAKO działa. A jak działa nie całkiem to coś jest zrypane i nara. ;)
No to właśnie jak bangla jako tako nie całkiem jak należy, to właśnie jest nad czym dyskutować. :idea:
Nie wiem, może próbuje odkryć koło na nowo, które Wy już odkryliście dawno temu więc siłą rzeczy jest to drętwy temat do rozmów. Się postaram poprawić

No właśnie... Było dyskutowane i to nie raz. Jesli dobrze pamiętam :scratch: były wątki na temat problemów z buforem nie zawsze w głównym temacie o buforze, ale jako poboczne (niejako przy okazji ).
Wynikiem były 3 główne konkluzje: zbyt szybko prowadzony proces, niedogrzany bufor i brak cyrkulacji jako takiej. U Ciebie - jak na razie - występują: ten pierwszy i ostatni problem. Jak u Ciebie z dogrzaniem to na razie się nie doczytałem. Wszystkie 3 elementy możliwe do poprawienia w prosty sposób.
Ale chwała Ci za to, że prowadzisz ten wątek tak dokładnie. :ok: :poklon;
Zwłaszcza, że opisujesz to z takimi detalami, która suma sumarum mogą doprowadzić do następnych "odkryć" i konkluzji. Ale przede wszystkim stanie się swego rodzaju kompendium gdzie można znaleźć opisy problemów i sposoby ich rozwiązania.
Trzeba się tylko przyzwyczaić do sposobu narracji którą prowadzisz. Chyba się już zastarzałem i nie zawsze odpowiednio łapię niektóre skróty myślowe. :D
Ale to już mój problem... :odlot:
Ostatnio zmieniony wtorek, 13 kwie 2021, 05:52 przez lesgo58, łącznie zmieniany 2 razy.
Pozostaję: otwarty, elastyczny i ciekawy.
TEORIA jest wtedy gdy wszystko wiemy i nic nie działa
PRAKTYKA jest wtedy gdy wszystko działa a my nie wiemy dlaczego
My łączymy Teorię z praktyką czyli nic nie działa i nikt nie wie dlaczego


thxluk
100
Posty: 102
Rejestracja: sobota, 13 lut 2021, 08:16
Krótko o sobie: ... i butelka rumu.
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: śląsk
Załączniki
Re: Bufor wzmacniająco-stabilizujący, rewizja procesu.

Postautor: thxluk » czwartek, 2 gru 2021, 17:30

Witam, chciałbym przedstawić do analizy dwa pierwsze procesy na buforze.
Ułatwiając - https://ak-spaw.pl/produkt/destylator-aabratek-60l.
W załączeniu plik exel pokazujący wskazania 4 termometrów /KEG /BUFOR /10 PÓŁKA /LM
Interesuje mnie zachowanie temperatury w buforze .
1 PROCES
Temperatura po godzinnej stabilizacji w buforze 80.7 zaczynam odbiór i po dwóch godzinach odbioru spada do 78.9 .
Następnie powoli rośnie . Grzane jedną grzałką , co okazało się przy drugim procesie moc 1,7 KW , nie jak zakładałem 2KW.

2.PROCES
Temperatura po godzinnej stabilizacji w buforze 82.2 zaczynam odbiór i temperatura po 30 minutach wzrasta do 84 .Zmniejszam moc o 100W!! do 2kw i po 20 minutach 81.3 .
Przez następne półtorej godziny spada do 80.7 . Tu wpięty na drugiej grzałce regulator z watomierzem .

Szybkość odbioru w obydwu przypadkach to 4 pełne "obkręty " zaworkiem OLM / wg. obliczeń 24ml / minutę.

PYTANIE .
Jaki powinien być książkowy rozkład temperatury w buforze ?Do kiedy powinna spadać a następnie jak powinna rosnąć .
Oczywiście , zaraz ktoś napisze że jest wiele czynników , ciśnienie , nastaw etc. ale dość sporo parametrów jest tu podanych .
Dzięki za odpowiedź i chwała konstruktorom bufora:) i nie tylko. :piwo:
pzdr
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony czwartek, 2 gru 2021, 17:31 przez thxluk, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

Dziad
10
Posty: 14
Rejestracja: poniedziałek, 11 lis 2019, 17:52
Załączniki
Re: Bufor wzmacniająco-stabilizujący, rewizja procesu.

Postautor: Dziad » piątek, 3 gru 2021, 19:14

Hej, mam ten sam zestaw od Adama (tylko w troszkę starszej wersji) i bardzo podobne problemy z buforem. Póki co z nim walczę i próbuję okiełznać. Próbowałem go też zamykać dopiero po drugim zrzucie jeziorka i dłużej wzmacniać, żeby startować z najniższej możliwej temperatury, jednak temperatura podczas odbioru ciągle delikatnie spada żeby w końcu zacząć równie delikatnie rosnąć.
Skoro nie tylko ja mam taki problem z tym sprzętem, to może wina leży jednak w konstrukcji?
Załączam temperatury z mojego ostatniego procesu, pierwszego gotowania. Ktoś mądrzejszy może znajdzie przyczynę, a zgaduję że @aakk prędzej czy później też tutaj zaglądnie :)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.


Szlumf
2000
Posty: 2033
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 21:40
Załączniki
Re: Bufor wzmacniająco-stabilizujący, rewizja procesu.

Postautor: Szlumf » piątek, 3 gru 2021, 22:26

Napiszcie jak wygląda ciecz w buforze podczas procesu. Wzorcowo podczas stabilizacji początkowo stróżki bąbelków by pod koniec stabilizacji ich nie było wcale lub tylko pojedyncze. Po uruchomieniu odbioru stróżki znowu się pojawiają i stają się coraz intensywniejsze by pod koniec były to już dość duże bąble, które dość gwałtownie zanikną gdy bufor się wygotuje ze spirytusu.
Bufor powinien wspomagać kocioł prawie od samego początku odbioru. Czyli temperatura w nim powinna narastać wraz ze wzrostem temp. w kotle i pod koniec być tylko o kilka C* (4-8C*) niższa od kotła. U was jest dużo niższa.
Moim zdaniem jeżeli we wzierniku ciecz zachowuje się w sposób zbliżony do tego jaki opisałem to źle jest umieszczona sonda termometru. Jeżeli jest inaczej to brak właściwej cyrkulacji w kotle.

Awatar użytkownika

Dziad
10
Posty: 14
Rejestracja: poniedziałek, 11 lis 2019, 17:52
Załączniki
Re: Bufor wzmacniająco-stabilizujący, rewizja procesu.

Postautor: Dziad » piątek, 3 gru 2021, 22:37

U mnie ten bufor jest dosyć burzliwy. Od momentu napełnienia się cały czas dosyć mocno faluje, a chwilę po rozpoczęciu odbioru zaczyna coraz mocniej wrzeć.
Praca na 2,5kw, rozgrzewanie na 4kw, odbiór w okolicach 25ml/minutę. Próbowałem zamykać bufor w różnych momentach, wzmacniać go długo podczas stabilizacji, ale koniec końców jego praca jest w każdym wariancie bardzo podobna.
Ostatnio zmieniony piątek, 3 gru 2021, 22:37 przez Dziad, łącznie zmieniany 3 razy.


borova19
50
Posty: 71
Rejestracja: środa, 10 mar 2021, 21:58
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:) a poza tym czasem coś upichcę, czasem coś uwędzę, a czasem wypiję!
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Bufor wzmacniająco-stabilizujący, rewizja procesu.

Postautor: borova19 » piątek, 3 gru 2021, 22:42

Szlumf pisze:Po uruchomieniu odbioru stróżki znowu się pojawiają i stają się coraz intensywniejsze by pod koniec były to już dość duże bąble, które dość gwałtownie zanikną gdy bufor się wygotuje ze spirytusu.


Jesteś w stanie podać jakieś przedziały temperatur następowania tych zmian?

Jakieś tipy co do momentu wyprzedzenia łapania pogonu też mile widziane!
Ostatnio zmieniony piątek, 3 gru 2021, 22:55 przez borova19, łącznie zmieniany 1 raz.


Szlumf
2000
Posty: 2033
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 21:40
Załączniki
Re: Bufor wzmacniająco-stabilizujący, rewizja procesu.

Postautor: Szlumf » piątek, 3 gru 2021, 22:56

Obecnie używam buforów w kotle a to trochę inna bajka. Takie zachowania pamiętam z czasów gdy używałem bufora zewnętrznego ale szczegółów nie pomnę.

Awatar użytkownika

nemeto
400
Posty: 409
Rejestracja: piątek, 20 gru 2013, 05:23
Krótko o sobie: Nie chcesz znajdziesz powód - chcesz znajdziesz sposób.
Ulubiony Alkohol: Swój.
Załączniki
Re: Bufor wzmacniająco-stabilizujący, rewizja procesu.

Postautor: nemeto » sobota, 4 gru 2021, 00:10

Dziad pisze: jednak temperatura podczas odbioru ciągle delikatnie spada żeby w końcu zacząć równie delikatnie rosnąć.


Po mojemu bufor potrzebuje jeszcze chwili stabilizacji, bądź większej mocy na której pracujesz. Podczas stabilizacji wpadło do niego za mało flegmy, aby go wzmocnić na tyle aby temperatura stanęła. Dlatego podczas już rozpoczętego odbioru dalej się wzmacniał.
Nie wiem o co chodzi z temperaturą w kegu: o 15.05 dziwny skok. No i sprawdź termo w głowicy i 10 półce - jak dla mnie temperatury są za bardzo do siebie zbliżone.

@thxluk podczas zalania w drugim procesie miałeś otwarty spust do kotła? Pytam bo w chcę się upewnić czy podczas zalania nie zostały uwięzione w buforze jakieś cięższe frakcje.

Online
Awatar użytkownika

kiwitom23
850
Posty: 870
Rejestracja: środa, 2 gru 2020, 23:23
Krótko o sobie: Więcej czasu mojego życia spędziłem poza Polską, mieszkałem w Niemczech, USA, Singapurze, HongKongu, na Javie i na Nowej Zelandii i z tą ostatnią jestem najmocniej emocjonalnie związany.
Ulubiony Alkohol: Whisky, a przede wszystkim irladzka whiskey, choć i burbonem nie pogardzę
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: Bufor wzmacniająco-stabilizujący, rewizja procesu.

Postautor: kiwitom23 » sobota, 4 gru 2021, 03:42

Mam też sprzęt od @aakk i u mnie wygląda to tak. Stabilizuję na zamknietym buforze 20 minut i temperatura w nim potrafi dojść do 88*C, po 20 minutach otwieram spust bufora do kega i temperatura spada do około 80 - 80,5*C, 20 minut jadę na otwartym buforze, po 20 minutach zamykam bufor i od zamknięcia temperatura zaczyna w nim rosnąć aż do około 81,5*C. Ta temperatura utrzymuje się przez następne 40 minut stabilizacji, po otwarciu OLM zaczyna bardzo powoli rosnąć, choć niekiedy zdarza się, że spadnie nawet do 80,5*C w początkowej fazie. Później rośnie powoli, przy 84*C przestaję odbierać serce i odbieram do 90*C resztki do następnego gotowania. Temperatura w buforze nigdy nie zeszła mi poniżej 80*C w czasie stabilizacji.
"Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami." Ernest Hemingway

Awatar użytkownika

Tomik 2006
30
Posty: 38
Rejestracja: środa, 24 lut 2021, 14:11
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Mój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Bufor wzmacniająco-stabilizujący, rewizja procesu.

Postautor: Tomik 2006 » sobota, 4 gru 2021, 08:20

Witam
Sprzęt od Adama pracuje u mnie wzorowo ,bufor zachowuje się jak opisał Akas zachęcam do lektury .
Ja zamykam bufor po 20-25 minutach stabilizacji i zrzucie 100-120 ml przedgonu,przez resztę stabilizacji bufor cały czas się wzmacnia alkoholem a temperatura w nim spada przeważnie w przedziale 79-80 poczym powoli rośnie. Serce odbieram do 84 reszta do następnego procesu aż kolumna się destabilizuje.

Awatar użytkownika

Dziad
10
Posty: 14
Rejestracja: poniedziałek, 11 lis 2019, 17:52
Załączniki
Re: RE: Re: Bufor wzmacniająco-stabilizujący, rewizja procesu.

Postautor: Dziad » sobota, 4 gru 2021, 09:43

nemeto pisze:Nie wiem o co chodzi z temperaturą w kegu: o 15.05 dziwny skok. No i sprawdź termo w głowicy i 10 półce - jak dla mnie temperatury są za bardzo do siebie zbliżone.


Mój błąd, zamiast 8 powinno być 9 z przodu.
W poście wyżej też pomyłka, pracuje oczywiście na mocy 2,5kw :)
Do termometrów też muszę w pamięci mieć korekty. Dla głowicy jest to -1*C, a dla 10p -0,5*C.
Dla bufora jest to +1*C


thxluk
100
Posty: 102
Rejestracja: sobota, 13 lut 2021, 08:16
Krótko o sobie: ... i butelka rumu.
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: śląsk
Załączniki
Re: Bufor wzmacniająco-stabilizujący, rewizja procesu.

Postautor: thxluk » piątek, 10 gru 2021, 23:41

nemeto pisze:
Dziad pisze: jednak temperatura podczas odbioru ciągle delikatnie spada żeby w końcu zacząć równie delikatnie rosnąć.


Po mojemu bufor potrzebuje jeszcze chwili stabilizacji, bądź większej mocy na której pracujesz. Podczas stabilizacji wpadło do niego za mało flegmy, aby go wzmocnić na tyle aby temperatura stanęła. Dlatego podczas już rozpoczętego odbioru dalej się wzmacniał.
Nie wiem o co chodzi z temperaturą w kegu: o 15.05 dziwny skok. No i sprawdź termo w głowicy i 10 półce - jak dla mnie temperatury są za bardzo do siebie zbliżone.

@thxluk podczas zalania w drugim procesie miałeś otwarty spust do kotła? Pytam bo w chcę się upewnić czy podczas zalania nie zostały uwięzione w buforze jakieś cięższe frakcje.



Cześć , możesz mieć rację z czasem stabilizacji .Kolejny pomiar który wykonałem pokazał po 1,5 h stabilizacji najniższą temperaturę w buforze 81,2, potem wraz z odbiorem rosła.
Tak podczas zalania mam otwarty bufor przez około 20 minut , zrzucam pierwszy przedgon około 100 ml , ustawiam na 3 krople i zamykam bufor .
Jeśli chodzi o temperatury w głowicy i na 10 to myślałem że powinny być jak najbardziej zbliżone .
Ogólnie sprzęt jest wykonany na 6 , plusa nie dam z racji termometrów ;)
pozdr


Pako23
30
Posty: 30
Rejestracja: niedziela, 15 lis 2015, 10:16
Załączniki
Re: Bufor wzmacniająco-stabilizujący, rewizja procesu.

Postautor: Pako23 » sobota, 11 gru 2021, 13:51

Thxluk a czy próbowałeś spuścić trochę cieczy z bufora? Np z 1/4 lub 1/2? Drugie pytanie czy zamieniałeś czujki termometrów miejscami żeby sprawdzić czy z czujką wszystko ok? Następnym razem spróbuj dłużej postabilizować i zobacz czy coś pomoże.
Ostatnio zmieniony sobota, 11 gru 2021, 19:21 przez manowar, łącznie zmieniany 1 raz.


Wróć do „Destylacja metodą reflux ratio”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości