Śmieszne rzeczy związane z tematyką alkoholową i nie tylko:D

LuarvikLuarvik
150
Posty: 156
Rejestracja: poniedziałek, 22 lip 2019, 20:30
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: LuarvikLuarvik » wtorek, 21 kwie 2020, 23:58

Chyba było spożywane, oby nie było wleczone :D ;)


koncentraty wina
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

mardok
150
Posty: 190
Rejestracja: środa, 24 cze 2015, 22:53
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: mardok » środa, 15 lip 2020, 14:35

Wielkie miasto, a w mieście płonie wielki wieżowiec, na 59 pietrze są uwięzieni ludzie. Przylatuje superman i woła do nich:
- Skaczcie po kolei a ja was będę łapał!
Bez namysłu wszyscy po kolei zaczęli skakać z wieżowca. Skacze pierwszy człowiek, leci, leci, leci w końcu superman go złapał. Leci następny, leci, leci, leci i tego też superman złapał. Złapał kilku następnych i w końcu skoczył czarny. Leci, leci, leci, leci. Łup! Przywalił o ziemię. Wszyscy się zastanawiają dlaczego superman go nie złapał. Na to Superman woła do ludzi na górze:
- Tych spalonych to mi nie rzucajcie!
Organizm całkowicie pozbywa się alkoholu po 21 dniach, czyli nigdy...


mardok
150
Posty: 190
Rejestracja: środa, 24 cze 2015, 22:53
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: mardok » środa, 15 lip 2020, 14:37

Wchodzi Polak do sklepu w Wielkiej Brytanii. Oczywiście nie zna angielskiego. Zwraca się do sprzedawcy:
- Piłka.
- ??
- Pił-ka!
Widząc, że sprzedawca nie rozumie, zaczyna pokazywać odbijanie piłki od podłogi, kopanie itp. W końcu sprzedawca się domyślił.
- Ouu - a ball!
- No widzisz, jaki Ty zdolny jesteś. To uważaj, teraz będzie trudniej:
- Do-me-ta-lu.
Organizm całkowicie pozbywa się alkoholu po 21 dniach, czyli nigdy...


rozrywek
2000
Posty: 2356
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: rozrywek » środa, 15 lip 2020, 15:17

Co byś kochanie zrobiła jakbym wygrał w totka?
Normalnie zabrałabym połowę i się wyprowadziła.

Dobrze, trafiłem trójkę...masz 1,75 i wypindrzaj mi z domu.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


rozrywek
2000
Posty: 2356
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: rozrywek » środa, 15 lip 2020, 21:51

Przychodzi Polak w Anglii do dentysty. Chłopak bez języka i pokazuje tuuuu. Tu mnie boli.
Dentysta wyrwał mu dwa zęby.
A ten nieee pokazuje jeszcze raz na bolący ząb i palcem wskazuje TEN. TEN.
To mu dentysta wyrwał jeszcze dziesieć.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............

Awatar użytkownika

JanOkowita
2000
Posty: 2128
Rejestracja: czwartek, 10 lut 2011, 13:56
Krótko o sobie: Parmezan i Ementaler, Duvel i Trappist - to moje nałogi.
Ulubiony Alkohol: Im ciekawszy i starszy tym lepszy.
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: PL
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: JanOkowita » czwartek, 16 lip 2020, 19:51

Wchodzi korposzczur w UE do kawiodajni starbucs:
- Jest kawa?
- Nie ma
Drożdże Szlacheckie najlepszym przyjacielem człowieka.
Zajrzyj do naszego Forumowego Sklepu. Masz specjalne warunki jako Forumowicz :poklon;
alkohole-domowe.pl

Awatar użytkownika

.Gacek
1900
Posty: 1935
Rejestracja: niedziela, 18 paź 2015, 13:00
Krótko o sobie: Marzyciel
Ulubiony Alkohol: Własny.
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: .Gacek » czwartek, 16 lip 2020, 22:47

Janku... Czy to jest kawał typu suchar ala Karol Strasburger?
Hahaha niezły niezły :hahaha: .... Żal.pl
Pozdrawiam Gacek.


rozrywek
2000
Posty: 2356
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: rozrywek » czwartek, 16 lip 2020, 23:00

To było do mnie panie Gacku.
Do korposzczura mi daleko jak stąd do Tajlandii.
Nie rozumiem tego hejtu bez powodu.
Dowcip to dowcip. Nic takiego.
Wychodzi na to że ktoś mnie nie lubi. Nie musi.

Opowiem zatem inny dowcip:
Żona w przedpokoju po kłótni małżeńskiej:
Pierdolę cię. A mąż na to, zaraz zaraz przecież to ja cię pierdolę tak właściwie.
I zaczeli się razem śmiać i bzyknęli w tym przedpokoju na stojaka.
Ot taki dowcip. Dotarło?
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............

Awatar użytkownika

.Gacek
1900
Posty: 1935
Rejestracja: niedziela, 18 paź 2015, 13:00
Krótko o sobie: Marzyciel
Ulubiony Alkohol: Własny.
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: .Gacek » czwartek, 16 lip 2020, 23:50

rozrywek pisze:To było do mnie panie Gacku...
... Ot taki dowcip. Dotarło?


Hmmm.. no w sumie to nie zajarzyłem, że o Ciebie chodzi... Po prostu dla mnie wyszedł suchar i tak sobie stwierdziłem.
A co do tego "pierdole Cię" i kłótni między małżeńskich toż to samo życie :hahaha:
Po takich akcjach wszystko w końcu się układa :mrgreen:
Pozdrawiam Gacek.


rozrywek
2000
Posty: 2356
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: rozrywek » piątek, 17 lip 2020, 00:29

Na rozładowanie niepotrzebnej sytuacyji.
Jadą w wagonie w pociągu trzy osoby.
I jeden z nich zapytowywuje co tak napierdala?
Tur tur tur tur tur tur. Pierwszy że to przerwy w szynach.
Odpowiada gość drugi z naprzeciwka ładnie ubrany widać źe uczony.
Panie pociąg jest na kołach tak?
No tak.
A jaka jest średnica koła, czy to czasem nie liczba pi? Ile wynosi liczba pi?
Gość odpowiada no 3,14 z hakiem.
No to masz pan odpowiedź. To ten hak tak napierdala.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............

Awatar użytkownika

Skir
350
Posty: 399
Rejestracja: poniedziałek, 15 lip 2019, 07:38
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: Skir » piątek, 17 lip 2020, 06:57

Z serii krótkie i suche, a w dodatku stare:
Wchodzi Murzyn do przedziału, dziadek pyta: "Co to? Tunel?"
I love the smell of bimber in the morning.


rastro
1400
Posty: 1404
Rejestracja: wtorek, 15 sty 2013, 15:29
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: rastro » piątek, 17 lip 2020, 07:58

rozrywek pisze:Nie rozumiem tego hejtu bez powodu.
Dowcip to dowcip. Nic takiego.

Ech... uwielbiam użycie tego słowa tak zupełnie z dupy. To ostatnio zrobiło się takie słowo klucz, jak komuś brakuje sensownego argumentu - ot takie tam moje zdanie prostego człowieka - "czyjaś wypowiedź jest niezgodna z moim tokiem rozumowania, albo wypowiedź mi się z jakiegoś powodu nie podoba to zaraz - Hejter, Hejter!!!."

A żeby było na temat:

Mieliśmy zmądrzeć po pandemii... nic z tego. Wokół dalej pełno kretynów, tyle że w maseczkach.

Karafka z oliwą: - jak się potłukę przynoszę rok nieszczęścia.
Lustro: - Ja aż siedem!
Kondom: - Ha, ha, ha - nie rozśmieszajcie mnie, bo pęknę!!!

- Pana pies zadusi mojego!
- To niemożliwe, ja mam Ratlerka, a pani Rottweilera...
- No właśnie, utkwił mu w gardle!
Ostatnio zmieniony piątek, 17 lip 2020, 09:38 przez rastro, łącznie zmieniany 1 raz.
″Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najgłupszego jego przedstawiciela podzielonemu przez liczbę uczestników.„
- Terry Pratchett


rozrywek
2000
Posty: 2356
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: rozrywek » piątek, 17 lip 2020, 12:28

Rastro ktoś się uniósł ale sytuacja została bardzo pozytywnie załatwiona i jest wszystko git. Wyjaśnie ale na końcu.

Najlepsze kawały są z życia:
Kupę lat temu na budowie w Lądku zdrój wiadomo mój szef wydał polecenie koledze aby coś zrobić. Dodał " before break" ten zrozumiał tyle tylko i mnie pyta o co cmon. Wyjaśniłem: lecisz do sklepu po dwa czteropaki Stella Artois dla murarzy. Na przerwie sobie walną a szef ci kasę odda.
Byłem brygadzistą wtedy.
I ten poleciał i bidulek postawił to temu szefowi na biurku. Laliśmy z niego. I finalnie po pracy śmiejąc się razem ten browar wypiliśmy. Szef postawił bo jemu też się spodobał dowcip.
Inna historyjka:
Pracowałem w zespole dwuosobowym z takim murzynkiem. Młody łepek lat 18. Sympatyczny.
I coś razem podnosiliśmy i to spadło. Oczywiście nie powiedziałem och ty miła belko dlaczego wymsknęłaś nam się z rąk, tylko kurwa w dupę mać. A ten murzynek się mnie pyta skąd jestem, ja że z Polski.
A ten pierdzielony.....a ja z Rzeszowa.

Zatkało mnie jak on to czyściutko powiedział. Rzeszów.
Cały tydzień dukalismy ze sobą po Angielsku a ten mówił płynniej i lepiej niż moja ex. Nauczycielka notabene.
Na przerwach go uczyłem pisowni bo z gramatyką miał problemy. Ą ę u ó. Takie tam.

Następny magik rozróżniał 3 rodzaje materiałów budowlanych: kamienie, drzewo i metal.
Kuźwa klasyk. Nie ma cegieł, betonowych bloczków tylko kamień. I tak to nazywał.
A wszystkie śrubki, wkręty i takie tam to metal. Idż Romuś przynieś ten metal do kopania. Czyli szpadel. Albo rozładuj traka z drzewem. Czyli deski. Żeby chociaż mówił drewno. A ten drzewo i koniec.
Następny talent:
Robimy coś razem a Waldek stoi i się patrzy zamiast robić z nami. Kopaliśmy zwykły dół.
Szef przychodzi a ten pyta co ma robić. Szpadel obok wolny stoi.
A szef..usiądź sobie. To ten kurwa usiadł. My w słońcu ten kanał kopiemy a ten sobie siedzi zadowolony skrèca papieroska. Kazali mu jùż jutro nie przychodzić.
Vodka: to ksywka kolegi. Nigdy w Poniedziałek nie przyszedł trzeźwy, ale był dobry pracownik i go szefostwo lubilo.
Zasnął nawalony jeszcze w Bob Cat (taka mała ładowarka z łyżką) to my podnieśliśmy dźwigiem na wysokość pierwszego piętra i zaczęliśmy kawalkami gruzu tłuc.
Zbudzil się obeszczał, pożygał nie powiem co jeszcze.
Na chwilę zejdę do Polski.
Mój kolega wysłał swoją dziewczynę do motoryzacyjnego po świece żarowe do trabanta.
Ale wsciekła wróciła. Rockersi z warsztatu. Śmieszki. Innym razem po rozrusznik do Junaka. Rozrywkowe debile. Zerwała z nim.
O gumowym wiertle do kwadratowych otworów na pewno słyszeliście, albo wysyłanie kogoś na warsztatach po klucz walkopa, czy wiadro fazy do spawarki.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


Robert09
100
Posty: 133
Rejestracja: piątek, 21 wrz 2018, 10:39
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: Robert09 » piątek, 17 lip 2020, 12:37

Ojciec do syna:
- my z mamą wyjeżdżamy na tydzień, a ty zostajesz z babcią. Czas, abyś został mężczyzną, masz już 18 lat. Masz tu tysiaka i idź do agencji towarzyskiej. Ale babcia to słyszała.
Rodzice pojechali, a babcia mówi do wnuczka :
- co tam będziesz po burdelach łaził i jeszcze za to płacił. A i choróbsko jakie załapiesz. Daj mi ten tysiąc , ja wszystkiego ciebie nauczę.
No i dobra, stało się jak babcia zaproponowała.
Starzy wrócili z wczasów. Ojciec pyta syna:
- jak było, bzyknąłes sobie?
- bzyknąłem , ale z babcią.
Zszokowany ojciec :
- gówniarzu, moją matkę ruchasz?!!!!
Syn odpowiada:
- a ty czyją?


rozrywek
2000
Posty: 2356
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: rozrywek » piątek, 17 lip 2020, 14:03

Jedziemy dalej z tym.
Mnie wysłali po popularne z filtrem. I to te z czerwoną banderolą z Krakowa bo najlepsze.
O lodach pizdacjowych nie wspominam nawet.
Moja ex, nauczycielka: jesteśmy w Berlinie. W hotelu dostaliśmy mapkę pociàgów jak dojechać do zoo. Recepjonistka ładnie kółeczkiem zaznaczyła przesiadki.
Stoimy na stacji ja się rozglądam a ta że ona zapyta. Zatrzymała starego wielkiego Niemca i zapytowywuje" przepraszam z którego peronu odjeżdza pociąg SS??? To z życia.
Zatkało mnie. Pociąg S5 Idiotko S5!!! Nazwa linii metra. Ten stary zbaraniał i zrobił się blady.
Aż czekałem jak warknie" z Wałbrzycha wyjeżdza. Wracamy do Uk. Mój współokator: idziemy otwierać konto. On sam chce swoich sił spróbować ja najwyżej pomogę. Im Polish this is my pasport.....Adam weź jej powiedz że chcę otworzyć konto. Bohater w ciul.
Z siebie też trzeba się ponabijać, to może jaki mądry był rozrywek:
Stacja metra Victoria. Wielka. A jest też i linia o tej samej nazwie. I to się myliło. Początki zajefajne.języka ni w ząb, Mapka metra w ręku podszedłem do pani wziąłem ją za rękę pokazałem gdzie chcę dojechać i na migi zaprowadź mnie na odpowiedni peron. Klasyk.
O tym że east i west myliły mi się na początku to w tym metrze powrót z pracy wyglądał bosko.
Linia metra dobra tylko kierunek nie ten. Zamiast na Berlin to ja do Moskwy.
I znowu po pracy w domu o 21-ej.
Ponabijam sie z siebie, a co.
W banku:
Poszedłem z ciotką jako support bo mi się karta złamała. Co zrobiłem? Poczekaj ciociu ja sobie poradzę.
Dzień dobry mam kartę do bankomatu która jest fucked up. Please change.
Ciotka wyszła z banku czerwona.
Moja wina że na budowie tak się mówiło? Prostymi słowami? Skąd mnie było to wiedzieć.
Przyszedł i zamiast powiedzieć że uszkodzona to ten że ma zjebaną kartę. Mina pani w okienku bezcenna.

Może zamiast kawałów to jakieś z życia wpadki ciekawe dowalicie.
Wpadki destylacyjne, durne pomysły z dzieciństwa i takie różne historyjki.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


rozrywek
2000
Posty: 2356
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: rozrywek » piątek, 17 lip 2020, 16:02

Jedźmy dalej: w knajpie cytat mój:
Koleś się przystawiał do dziewczyny mojego przyjaciela.
Podchodzę bojowo nastawiony , odepchnąłem go od niej i teraz cytat" odpierdol się od dziewczyny MOJEGO CHŁOPAKA. Nie kolegi.
Przejęzyczenia są boskie.
Albo durne texty typu pij będziesz łatwiejsza.
Ja i tak jestem łatwa tylko ty pizdowaty. Szybko z knajpy wychodziłem.

Dawajcie kawały z życia czy śmieszne opowiastki.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


bociann2
500
Posty: 504
Rejestracja: wtorek, 26 kwie 2011, 11:59
Krótko o sobie: Jestem okropnym człowiekiem, tak mi kiedyś mawiali.
Ulubiony Alkohol: Piwa
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Lokalizacja: Jedyna taka w Polsce...
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: bociann2 » piątek, 17 lip 2020, 19:25

Stary dowcip.
Żaba u doktora:
- Panie doktorze, cos mnie w stawiw yebie.
Doktor:
- Podejrzewam raka.

Awatar użytkownika

mat.82
50
Posty: 84
Rejestracja: poniedziałek, 21 wrz 2015, 21:38
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: mat.82 » piątek, 17 lip 2020, 22:33

Spotykają się dwie pchły.
-cześć, co tam u Ciebie?
-właśnie wróciłam z wakacji.
-a gdzie byłaś?
-na krecie.

Awatar użytkownika

.Gacek
1900
Posty: 1935
Rejestracja: niedziela, 18 paź 2015, 13:00
Krótko o sobie: Marzyciel
Ulubiony Alkohol: Własny.
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: .Gacek » piątek, 17 lip 2020, 22:42

Mój przyjaciel lekko najebany podchodzi na baletach do baru:
-wódkę z bolsem...
Kelnerka patrzy jak na debila,
- co Pan chce???
-wódkę z bolsem, przecież cały czas to zamawiam...
Kelnerka patrzy się z politowaniem..
-a może bolsa z redbullem?
Mój ziomek na to:
-no przecież cały czas o tym Pani mówię!!!

Gdy się o tym pisze to wychodzi straszny suchar, ale gdy człowiek z boku stał, słuchał i nie do końca sklejał o co chodzi... Teraz po czasie obydwaj ciśniemy z tego łacha :D
Te czasy już nie wrócą, tak samo jak stare dobre Manieczki...
Ostatnio zmieniony piątek, 17 lip 2020, 22:45 przez .Gacek, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam Gacek.


rozrywek
2000
Posty: 2356
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Kawały

Postautor: rozrywek » sobota, 18 lip 2020, 00:52

Z życia wzięte, gdzieś już było:
Przychodzi taki żulik kulturalny zresztą: pani kierowniczko ma pani czystą???
A ta przejechała palcem po kroczu, powąchała i mówi: tak czystą dziś rano myłam....
Przy mnie to było. Ryczałem ze śmiechu.
A jeszcze inne sklepowe z życia ale to już nie ode mnie:

Dzień dobry poproszę wiśniówkę...o jakim smaku??? Cytrynowym kużwa.
Inny klasyk ze sklepiku przyszkolnego: czy są fajki na sztuki? (bo tak sprzedawali)
Są, pani odpowiada. To ja poproszę 20.
A ona rozpakowuje paczkę i zaczyna na sztuki liczyć!!!

Inna ciekawostka:
Miałem sklep typowo alkoholowy, taki do północy otwarty. Na weekend i dłużej.
Przychodzi klient i chce wino bez kaucji, mówię nie bo mi butelkę sprzedasz obok i ja będę w plecy, tak często robili.
Sprzedawali butelki obok. Uparłem się i nie.
Wyciągnął 5zł ja podałem mu wino i zanim wydałem resztę to on mi pustą butelkę postawił.
Liczyć umiem, wiem jak wydać z piątaka 1,70, to nie trudne.
Z kolegami potem robiliśmy symulacje ile się butelka wina wylewa i ni cholery fizyka tego nie ogarnia. Ze stoperem mierzyliśmy czas i wylewania wina i wydania reszty.
I do tej pory nie wiemy, kiedy i jak on to zdążył odkorkować. Ten byle jaki plastikowy korek. Z wina Pokusa, czy tam Tur.
Ksywę miał kapsel, to trochę wyjaśnia, ale nie fizyki, mam kolegę który bez oddechu potrafi wlać 0,7 płynu w gardło bez przełykania. Po prostu wlewa.
Ale taki myk? Są agenci na tym świecie.
A czego nie róbcie nigdy. Durne zakłady po pijaku.
Porypany Rozrywek założył się że wypije pół litra wódki w minutę.
literatka słuszna, na 3 razy wzięta. Jeszcze się pośmiał pożartował i za parę minut odleciał i stracił przytomność.
Durnota w młodocianym wydaniu.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


Wróć do „Fun Forum”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość