Piwniczka, schowek, barek czy lodówka? Butelki, beczka czy gąsior? Wszystko o tym gdzie i jak przechowywać destylaty.
Awatar użytkownika

radius
6000
Posty: 6376
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: radius » poniedziałek, 31 gru 2018, 07:31

michal278 pisze:Żadne lanie gorącej wody, może dąb pokręcić i będzie bardziej przeciekać,

Ile widziałeś pokręconych beczek w swoim życiu :o
michal278 pisze:dobrze zrobiona beczka to sucha może stać i 10 lat.

Zalewałeś suchą beczkę po 10 latach, skoro tak twierdzisz :o
SPIRITUS FLAT UBI VULT


koncentraty wina
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

kmarian
700
Posty: 743
Rejestracja: środa, 26 lut 2014, 19:16
Ulubiony Alkohol: swój
Lokalizacja: Beskid Niski
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: kmarian » poniedziałek, 31 gru 2018, 08:52

radius pisze:... Zalewałeś suchą beczkę po 10 latach, ...
Nie dalej jak przed świętami, "uzdatniałem" beczułkę około 3 litrową, po 15 latach posuchy. Właściwie nie ma znaczenia czy taka beczka stoi/leży niezalana rok czy lat 10. Przeniosłem ją delikatnie na stół (delikatnie by mi się nie rozleciała), oglądnąłem, lekko docisnąłem obręcze i wstawiłem do wanny. Zalałem wodą, cykliczne dolewanie zeszło mi ze 3 godziny. Na trzeci dzień, beczułka pełna wody na zewnątrz była sucha. Kolega w święta raczył gości trunkiem właśnie z tej beczułki. Bez mojej sugestii, przed wlaniem alkoholu, wyparzył ją wrzątkiem.

Co roku w jesieni podobnie przygotowuję dębową beczułkę (60 litrów) do kapusty. Ma już swoje lata i bez "kilowego" młotka się nie obejdzie (niektóre klepki są dość mocno poskręcane), trzeba niektóre ustawić na odpowiednie miejsce .

Awatar użytkownika

radius
6000
Posty: 6376
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: radius » poniedziałek, 31 gru 2018, 09:14

@kmarian, własnie o tym piszę. Po 10 latach, niezalana beczka jest sucha jak pieprz i wymaga dobicia obręczy oraz nieustannego dolewania wody, bo przecieka jak sito :D Mam takie dwie 15 litrowe, które po kilku latach posuchy musiałem w wannie przetrzymać, żeby nie zalać mieszkania zanim się uszczelniły :lol: No i "kilka" dni to trwało. Inna sprawa, że tak małe beczki jak twoja, nie rozeschną się tak bardzo jak duże.
Po Nowym Roku będę "uzdatniał" taką 50 litrową. Kupiłem jako nówkę, która stała 6 lat u kobity w garażu. Na razie odbiłem obręcze i zdjąłem dekiel (uszczelniony chyba tatarakiem) w celu wypalenia. Jak będzie ze szczelnością to się okaże, w każdym razie już zapowiedziałem małżowinie, że rezerwuję prysznic na co najmniej kilka dni :mrgreen:
SPIRITUS FLAT UBI VULT


henik
100
Posty: 120
Rejestracja: wtorek, 3 cze 2014, 11:31
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:) z resztą jak Wszyscy tutaj.
Ulubiony Alkohol: Nalewka z wiśni Kelleris
Status Alkoholowy: Producent Nalewek
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: henik » poniedziałek, 31 gru 2018, 09:52

Tutaj dość sensowny opis użytkowania, czyszczenia i przygotowania https://www.farmarik.pl/p/3663/beczka-z-debu-francuskiego-112-l


kwik44
1100
Posty: 1100
Rejestracja: niedziela, 29 wrz 2013, 10:17
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: kwik44 » poniedziałek, 31 gru 2018, 10:49

Zalewałem zimną, zalewałem gorącą (60°) i beczkom nic się nie działo. Zalanie beczki wodą ma na celu jej "uruchomienie", czyli w zasadzie tylko i aż ;) uszczelnienie. Beczka niezalewana powinna być zrobiona z sezonowanego drewna, więc jako taka nie powinna się rozeschnąć. Beczkę uruchamiany 2-3 dni przed zalaniem destylatem, żeby się uszczelniła.

I najważniejsze - raz uruchomiona beczka nie powinna wyschnąć. Więc beczki między zalaniami trzeba trzymać zalane wodą, którą trzeba co kilka miesięcy wymieniać. Dobrze jest też dodać do wody trochę piro. Uruchamiałem raz taką wyschniętą beczkę z odzysku i jej uszczelnienie zajęło mi ponad 2 tygodnie.

I na koniec - wszystko to jest już w tym temacie...

Awatar użytkownika

Duch Wina
250
Posty: 268
Rejestracja: wtorek, 15 paź 2013, 21:21
Ulubiony Alkohol: na razie wino bo w produkcję innych dopiero wchodzę
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: oklice W-wy
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: Duch Wina » poniedziałek, 31 gru 2018, 18:44

Jozinek pisze: ...próbki pobrane organoleptycznie przez damskiego kipera... :lol: :lol: .


Przerażająca jest siła sugestii 8-) Zwłaszcza sugestii damskiego kipera :D Ja jakieś 20 lat temu też bym wierzył we wszystko co mi moja niewiasta mówi.
Generalnie wino żyje i zmienia z czasem smak, bukiet. W odczuciu kwasowości istotne są ich ilość, proporcje kwasów w smaku bardziej ostrym do łagodnych, saturacja CO2. Jeśli robisz wino tzn. wino gronowe to zapewne nie są Ci obce takie zabiegi odkwaszające jak fermentacja jabłkowo-mlekowa, dodawanie wodorowęglanu potasu itd.
Ja osobiście powątpiewam w te metody chłodnicze. Może ta butelka stojąca na piecu się zaoctowała, to możliwe w wysokiej temperaturze? Zainwestuj w biuretę, do tego jednomolowy NaO, odrobinę błękitu bromylowego, zmierz kwasowość ogólną przed i po i przekonaj się czy chłodzenie coś daje.
Jozinku z Baźinek :D odnośnie długości starzenia wina w beczce. Ja też się różności naczytałem i strasznie się bałem przedębienia. W swojej węgierskiej dwudziestce średnia+ trzymałem tegorocznego Regenta&St.Croix&Rondo przez miesiąc. Z pewnością nie przedębiłem. Druga tura oddycha przez dąb już od trzech tygodni i pewnie jeszcze sporo czasu tam poleży. Kup sobie próbnik szklany i sprawdzaj co tydzień/dwa jak wino ewoluuje. Beczka beczce nie równa. Jedni uważają, że płukanie gorącą wodą jest dobre, inni zabieg taki uważają za szkodliwy, wypłukujący wszystko co dobre z dębu, inni piszą, że dąb węgierski/szypułkowy/paloy/wędzony/bliżej d... rwany lepszy od polskiego/bezszypułkowego/palonego/moczonego.... itd. itp. Sprawdzaj testuj i wrażeniami się podziel na forum.
Pozdrawiam,
DW
Ostatnio zmieniony wtorek, 1 sty 2019, 08:41 przez radius, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

Jozinek
50
Posty: 98
Rejestracja: sobota, 25 sie 2018, 09:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Własny.
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: Jozinek » poniedziałek, 31 gru 2018, 20:13

Widać jeszcze dużo wiedzy do zgłębienia w winiarstwie.

Awatar użytkownika

Jozinek
50
Posty: 98
Rejestracja: sobota, 25 sie 2018, 09:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Własny.
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: Jozinek » wtorek, 1 sty 2019, 16:37

1x.jpg
Z nadchodzącym Nowym Rokiem moja beczułka została zalana zeszłorocznym czerwonym winkiem :love: .
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony wtorek, 1 sty 2019, 16:38 przez Jozinek, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

Duch Wina
250
Posty: 268
Rejestracja: wtorek, 15 paź 2013, 21:21
Ulubiony Alkohol: na razie wino bo w produkcję innych dopiero wchodzę
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: oklice W-wy
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: Duch Wina » wtorek, 1 sty 2019, 17:34

Białe wino? Jeśli masz wlane po sam szpunt to polecam wymienić go na korek silikonowy. Drewno cięte w poprzek do włókien ciągnie kapilarnie płyn i cały czas będziesz miał wilgotny wlew i szpunt.
Pozdrawiam,
Duch Wina

Awatar użytkownika

Jozinek
50
Posty: 98
Rejestracja: sobota, 25 sie 2018, 09:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Własny.
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: Jozinek » wtorek, 1 sty 2019, 18:57

Duchu nie popełnię takiego błędu, oryginalny szpunt leży w szufladzie.Ten w beczce wykonałem z korka ( korek oszlifowany na kamieniu szlifierskim) wchodzi kilka mm, tak więc nie ma możliwości by się zamoczył i coś podciągał.Wino wlałem czerwone ( będę sprawdzał jego zadębienie tak po 1-2 tygodniach).Czeka jeszcze jedna porcja czerwonego do wlania a później może ługowanie priosiarczynem albo od razu wlanie destylatu. Tak trochę beczułka nieładnie wygląda, bo trochę mi chlapnęło winka na nią.
Ostatnio zmieniony wtorek, 1 sty 2019, 18:58 przez Jozinek, łącznie zmieniany 1 raz.


chudi
30
Posty: 45
Rejestracja: czwartek, 21 kwie 2016, 13:26
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Polska Dębiona lecz nie tylko
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: chudi » wtorek, 1 sty 2019, 20:03

Ktoś z braci forumowej kupował od tego producenta? https://allegro.pl/oferta/promocja-beczka-debowa-10l-bimber-atest-grawer-7668353963 Ciekaw jestem Waszych opinii. Chyba jako jedyny producent daje na foto, że ma certyfikat dopuszczenia do przechowywania spożywki. Bardzo proszę o opinie. :poklon; Wszystkim wszystkiego najlepszego w tym roku.
Ostatnio zmieniony wtorek, 1 sty 2019, 20:08 przez manowar, łącznie zmieniany 1 raz.


michal278
1550
Posty: 1568
Rejestracja: poniedziałek, 17 gru 2012, 14:56
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: zielona wróżka
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: podlaskie/ mazowieckie
Kontakt:
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: michal278 » wtorek, 1 sty 2019, 22:07

Radius, widziałem wiele pokreconych beczek. Jeśli beczka będzie zrobiona z odpowiednio przycietych klepek nic jej nie będzie, jeśli włókna będą inaczej potrafią pękać lub się odkształcać. Mam 40 letnią moze nie beczkę a dzierzke i trzyma się wszystko w jednej kupię bez dobijania, 3 beczki nie zalane 5 lat i po zalaniu zero przecieków. A dwie kolejne stały w garażu nie zalane i zaczęło kręcić. Co do wrzątku to słowa bednarza z 50 letnim doświadczeniem. Wszystko rozbija się o materiał, minimum stu letni dąb odpowiednio sezonowany i tu jest cała tajemnica. Inne też jest drzewo z górki, a inne z dołku.

Wysłane z mojego HUAWEI VNS-L21 przy użyciu Tapatalka
Ostatnio zmieniony wtorek, 1 sty 2019, 22:07 przez michal278, łącznie zmieniany 1 raz.
zapraszam na wczasy na podlasie - jaglowo.com

Awatar użytkownika

radius
6000
Posty: 6376
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: radius » środa, 2 sty 2019, 07:58

michal278 pisze: dwie kolejne [beczki] stały w garażu nie zalane i zaczęło kręcić.

Wrzuć zdjęcia tych "pokręconych" beczek :scratch:
Miałeś je od tego bednarza z 50 letnim doświadczeniem? Przecież;
michal278 pisze: Jeśli beczka będzie zrobiona z odpowiednio przycietych klepek nic jej nie będzie
SPIRITUS FLAT UBI VULT


szadok34
30
Posty: 39
Rejestracja: sobota, 14 sty 2017, 00:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Wrocław
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: szadok34 » środa, 2 sty 2019, 15:25

Witam.
Właśnie moja beczka zakupiona w lipcu zaczyna pękać na dwóch klepkach.
Dostałem odpowiedź,że to nic złego i mam nasmarować beczkę woskiem pszczelim.
Pan stwierdził że pewnie beczka znajduje się w suchym pomieszczeniu lecz myli się bo beczka leżakuje zalana w piwnicy starego domu w temp. 10-15 st. i wilgotności powyżej 80% .......ciągły problem z wilgocią w piwnicy.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.


michal278
1550
Posty: 1568
Rejestracja: poniedziałek, 17 gru 2012, 14:56
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: zielona wróżka
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: podlaskie/ mazowieckie
Kontakt:
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: michal278 » środa, 2 sty 2019, 15:57

Gdzie napisałem, że od tego bednarza? Te dwie są z Moraw, zalane były najpierw winem jasnym na Morawach, w Polsce były zalane Rondo w cuvee z Regenten. Pojemność beczek 110l i 150l.

Wysłane z mojego HUAWEI VNS-L21 przy użyciu Tapatalka
zapraszam na wczasy na podlasie - jaglowo.com

Awatar użytkownika

Duch Wina
250
Posty: 268
Rejestracja: wtorek, 15 paź 2013, 21:21
Ulubiony Alkohol: na razie wino bo w produkcję innych dopiero wchodzę
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: oklice W-wy
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: Duch Wina » środa, 2 sty 2019, 17:16

szadok34 pisze:Witam.
Właśnie moja beczka zakupiona w lipcu zaczyna pękać na dwóch klepkach.


Tektonika nie jest mi obca. :problem:
Mamy tu klasyczny przykład spękania radialnego na przegubie. W tym miejscu jest największe naprężenie tensyjne (rozciąganie) w efekcie czego wzięło i pękło prostopadle do sigma-1 ;) . Nie ma nic wspólnego z wysychaniem. Przy wysychaniu pękałoby wzdłuż włókien a nie w poprzek.
Ja bym się tym nie przejmował. Wycieku na razie nie ma.
Pozdrawiam,
Duch Wina
Ostatnio zmieniony środa, 2 sty 2019, 19:58 przez radius, łącznie zmieniany 1 raz.


wawaldek11
2000
Posty: 2380
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: wawaldek11 » środa, 2 sty 2019, 18:42

Jesteś pewny, że wilgotność (a raczej suchość) środowiska nie ma wpływu na takie pękanie?
Moje beczki stały w garażu i popękały, tyle, że na dole.
Nie znam teorii tektoniki drewna, ale jak klepka ma mokro, to pęcznieje i rozszerza się, a strona sucha kurczy się. Podobnie jak bimetal ;)
A tu mamy jeszcze naciągnięcie strony suchej.... Ach te teorie - pogubić się można :mrgreen:
Pozdrawiam,
Waldek

Awatar użytkownika

radius
6000
Posty: 6376
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: radius » środa, 2 sty 2019, 19:56

@michal278, powtórzę prośbę;
radius pisze:Wrzuć zdjęcia tych "pokręconych" beczek :scratch:
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

Duch Wina
250
Posty: 268
Rejestracja: wtorek, 15 paź 2013, 21:21
Ulubiony Alkohol: na razie wino bo w produkcję innych dopiero wchodzę
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: oklice W-wy
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: Duch Wina » czwartek, 3 sty 2019, 11:04

wawaldek11 pisze:Jesteś pewny, że wilgotność (a raczej suchość) środowiska nie ma wpływu na takie pękanie?
Moje beczki stały w garażu i popękały, tyle, że na dole.
Nie znam teorii tektoniki drewna, ale jak klepka ma mokro, to pęcznieje i rozszerza się, a strona sucha kurczy się. Podobnie jak bimetal ;)
A tu mamy jeszcze naciągnięcie strony suchej.... Ach te teorie - pogubić się można :mrgreen:

Tektoniki drewna to ja też nie znam :D Ale jak mawiał mój profesor od geologii strukturalnej wszędzie rządzą te same prawa.
Jak sobie wyobrazisz zginanie jakiejkolwiek listwy to największe naprężenia będziesz miał na przegubie, czyli w miejscu gdzie kąt wygięcia jest najmniejszy (najbardziej zgięty). W beczce wypada w środku listewki, tam gdzie "wypuczenie" jest największe. Po zewnętrznej stronie jest największe rozciągniecie, a od środka największe skrócenie/ściśnięcie. Dlatego pęka prostopadle do listewki. To nawet nie jest kwestia jednej klepki. Przyjrzyj się, pęknięcie kontynuuje się wzdłuż dwóch klepek, prawie w jednej linii. Mało prawdopodobnej aby obie listewki miały jakiś feler dokładnie w tym samym miejscu. Spękania z wysychania będą zawsze szły wzdłuż włókien drewna. http://www.encyklopedia.lasypolskie.pl/doku.php?id=p:pekniecia-drewna
Twoje rozważania "bimetaliczne" są jak najbardziej słuszne. Ale w takim układzie te siły by się znosiły. Mechaniczna kompresja znoszona byłaby przez namoczeniową tensję, tam gdzie tensja (strona zewnętrzna) z rozciągania zachodziła był kompresja z wysychania.
Na dole a zwłaszcza w deklu to pewnie wysychanie.
Pozdrawiam,
Duch Wina


Haczyk
5
Posty: 8
Rejestracja: wtorek, 5 wrz 2017, 12:59
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Śliwowica
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: Haczyk » poniedziałek, 7 sty 2019, 17:53

Witam,
proszę o radę odnośnie beczki. W jakim stopniu beczka powinna stać zalana destylatem? Musi być pełna? Co się stanie gdy w beczce 20L będzie tylko 5 L płynu? Beczka rozeschnie się czy drewno będzie "piło" wodę i wszystko będzie dobrze?


Wróć do „Przechowywanie destylatu”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości