Wasze przepisy o tych pięknych trunkach, jakimi są nalewki domowe. Ciekawe pomysły mile widziane...
Awatar użytkownika

Autor tematu
NocnyKocur
5
Posty: 6
Rejestracja: poniedziałek, 31 maja 2021, 09:32
Załączniki
Nalewka z marakui (męczennicy)

Postautor: NocnyKocur » piątek, 11 cze 2021, 14:29

Dzień dobry,

Chciałbym zrobić nalewkę z marakui ale jak do tej pory nie udało mi się znaleźć wystarczająco informacji na ten temat, wiec drodzy forumowicze, podzielcie się proszę swoim doświadczeniem. W grę wchodzą dwie opcje: tylko marakuja i mieszanka marakui z czymś innym (niekoniecznie z owocami)

1. Nalewka wyłącznie z marakui. Jak rozumiem marakuję należy przecinać na pół i wydobyty miąższ użyć do nastawienia nalewki.

-Moje pierwsze pytanie brzmi czy pestki też należy użyć? Wiem, ze pestki z marakui konsumuje się np. w deserach ale czy alkohol nie wyekstrahuje z nich czegoś nieodpowiedniego?
-Drugie pytanie dotyczy proporcji. Zazwyczaj stosuje mniej więcej proporcje 1:1 owoce : alkohol (68%). Czy w tym przypadku tez tak można postąpić z dobrym rezultatem?
-Trzecie pytanie dotyczy czasu maceracji i dojrzewania. Czy 2-3 miesiące w tym przypadku jest ok?
-Czwarte pytanie dotyczy słodzenia. Jestem fanem nalewek wytrawnych wiec najchętniej bym nie słodził ale czy coś takiego dalby się wypić z przyjemnością?

2. Druga opcja to marakuja jako jeden ze składników nalewki. Z jakimi owocami marakuja najlepiej 'się układa'? I ile jej powinno być?

Będę wdzięczny za odpowiedzi, podpowiedzi a także podzielenie się ogólnym doświadczeniem
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 14 cze 2021, 23:23 przez NocnyKocur, łącznie zmieniany 1 raz.


alembiki
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

zaradek
200
Posty: 229
Rejestracja: sobota, 16 wrz 2017, 20:39
Załączniki
Re: Nalewka z marakui (męczennicy)

Postautor: zaradek » sobota, 12 cze 2021, 08:23

Łoo Panie!
;)
Nigdy nie robiłem takiej nalewki, ale poteoretyzuję:
Macerowałbym to w 68% alkoholu, z pestkami, okolo 7-14 dni. Środek jest dość miękki, więc taki krótki czas powinien być wystarczający dla miąższu a jednocześnie za krótki dla pestek.
Potem rozcieńczyłbym to do ~30 % i dosłodził (cukier już uwzględnić przy rozcieńczaniu). Bez cukru raczej nie byłoby to smaczne, gdyż marakuja nie jest za słodka.
Co do połączenia z innymi owocami, to często w sklepach widzę miksy z mango, ale z drugiej strony robiłem nalewkę z mango i była niesmaczna, także mango nie polecam.
Może z brzoskwinią?
Chciałem w objęcia Morfeusza, ale Dionizos był szybszy.

Awatar użytkownika

SinyNos
100
Posty: 102
Rejestracja: niedziela, 3 lis 2019, 20:26
Krótko o sobie: typowy słowianin co za kołnierz nie wylewa ;)
bimbrownik z wyboru
Ulubiony Alkohol: ten który ma "ukrytą moc" i atakuje z zaskoczenia
Status Alkoholowy: Producent Nalewek
Załączniki
Re: Nalewka z marakui (męczennicy)

Postautor: SinyNos » niedziela, 13 cze 2021, 11:26

zaradek pisze:Co do połączenia z innymi owocami, to często w sklepach widzę miksy z mango, ale z drugiej strony robiłem nalewkę z mango i była niesmaczna, także mango nie polecam.
Może z brzoskwinią?

Miałem okazję wypić mango + ananas - fajny słodkawy smak.

Taki offtop ale temat ciekawy, będę obserwował.
Ostatnio zmieniony niedziela, 13 cze 2021, 11:28 przez SinyNos, łącznie zmieniany 1 raz.
Ach! ach! Majorze, dzisiaj żyjem, jutro gnijem,
To tylko nasze, co dziś zjemy i wypijem!

Jacek Soplica vel Ksiądz Robak :klaszcze:

Awatar użytkownika

Autor tematu
NocnyKocur
5
Posty: 6
Rejestracja: poniedziałek, 31 maja 2021, 09:32
Załączniki
Re: Nalewka z marakui (męczennicy)

Postautor: NocnyKocur » poniedziałek, 14 cze 2021, 23:36

No i stało się. Nastawiłem.

Obecny skład:
- 2 kg marakui (tylko miąższ z pestkami czyli netto). Wydajność kupionych owoców do tych, które wylądowały w nalewce wyniosła 54%
- 1.9 l alkoholu 68%

Tak sobie myślę, ze cukier chyba zastąpię miodem; jakimś niezbyt charakterystycznym, pewnie wielokwiatowy wchodzi w grę. A co do mieszania marakui to myślę o czereśniach. Byłoby trochę roboty z dylowaniem ale byłaby ona bliższa polskim klimatom niż jakiś inny egzotyczny owoc, no i słodycz czereśni mogłaby ładnie się skomponować z kwaśnością marakui.

Co o tym myślicie?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.


zaradek
200
Posty: 229
Rejestracja: sobota, 16 wrz 2017, 20:39
Załączniki
Re: Nalewka z marakui (męczennicy)

Postautor: zaradek » środa, 16 cze 2021, 23:14

Na miód bym uważał - może zdominować smak nalewki.
Daj znać, co Ci wyszło.
Chciałem w objęcia Morfeusza, ale Dionizos był szybszy.

Awatar użytkownika

Autor tematu
NocnyKocur
5
Posty: 6
Rejestracja: poniedziałek, 31 maja 2021, 09:32
Załączniki
Re: Nalewka z marakui (męczennicy)

Postautor: NocnyKocur » niedziela, 20 cze 2021, 10:01

Dzięki za przestrogę. Będę uważał z miodem. No i oczywiście będę relacjonował na bieżąco. Nastawiłem tez marakuję z czereśniami (0.5kg marakui, 1.2 czereśni i 1 litr alkoholu 68%). Zobaczymy jak to wyjdzie.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika

Skir
800
Posty: 832
Rejestracja: poniedziałek, 15 lip 2019, 07:38
Załączniki
Re: Nalewka z marakui (męczennicy)

Postautor: Skir » niedziela, 20 cze 2021, 15:41

No ciekawe!
Jak znajdę dobrą cenę na marakuję to nastawię. Wiekszość owoców trzymam w słoju miesiąc, potem wyciskam i zasypuję cukrem, żeby wyciągnąć resztę smaku. Tu bym postąpił podobnie.
Dodawanie miodu zawsze może powodować gorsze klarowaniem.
Jeżeli nie są to owoce z naszych sadów, warto skórkę zlać wrzątkiem i dokładnie wyszorować, choć w tym wypadku bierzemy tylko to co w środku i nie jest to konieczne.
Większość nalewek powinna stać w ciemnym miejscu i wydaje mi się, że ta również do nich nalezy.
Dawaj znać, bo bardzo mnie interesuje wynik :)
I love the smell of bimber in the morning.

Awatar użytkownika

Autor tematu
NocnyKocur
5
Posty: 6
Rejestracja: poniedziałek, 31 maja 2021, 09:32
Załączniki
Re: Nalewka z marakui (męczennicy)

Postautor: NocnyKocur » czwartek, 24 cze 2021, 21:31

Tak, moje nalewki stoją w ciemnym miejscu w piwnicy. Marakuje kupowałem po około 45 zł/kg ale ponieważ wydajność miałem 54%, to kilogram wsadu kosztował mnie około 90 zł. Nie jest to tania zabawa ale może będzie warto. Zobaczymy. Już zauważyłem, że pestki mocno oddały goryczkę a minęło dopiero 10 dni. Chyba pora zlać ten nastaw. Co do miodu to myślałem o jakimś miodzie nienarzucającym się w smaku i niewielkiej porcji bo gustujemy w nalewkach wytrawnych. Cdn...

Awatar użytkownika

Autor tematu
NocnyKocur
5
Posty: 6
Rejestracja: poniedziałek, 31 maja 2021, 09:32
Załączniki
Re: Nalewka z marakui (męczennicy)

Postautor: NocnyKocur » piątek, 25 cze 2021, 10:22

Zdecydowałem się zlać nastaw po 10 dniach bo jest taki w smaku, ze chyba by przywrócił do życia umierającego. Nie, nie to, że jest niesmaczny (hmm, jak zdefiniować smaczność...?) ale bardzo charakterystyczny z mocno wyczuwalna goryczka i dający szerokie pole do popisu. Myślałem o mieszaniu go z innymi niejakimi nalewami (może z gruszka?) ale ostatecznie ten pierwszy raz zdecydowałem się na czystą Marakujówkę. Równolegle prowadzę nastaw marakui z czereśnią ale o tym w kolejnym wpisie.

Miałem też wrażenie, że pomógł mi na ból gardła i nie byłem jakoś zdziwiony bo jak wiadomo rdzenne plemiona Amazonii owoce marakui stosują jako środek kojący kaszel. W poszukiwaniu odpowiedniego miodu do dosłodzenia brałem pod uwagę kilka ale najlepiej mi się komponował nowozelandzki miód Manuka, który ma właściwości przeciwzapalne i przeciwbakteryjne. Można wiec powiedzieć, ze będzie to nalewka lecznicza. Dla porządku dodam, że drugie miejsce zajął miód z mniszka.

Nalewu wyszło 2,7 litra i dodając po trochu miód zatrzymałem się na 100 gramach rozpuszczonych w 200 ml wody, ponieważ to właśnie wtedy smak się wygładził i chyba dobrze się zapowiada. Teraz powędrował do piwnicy.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika

Autor tematu
NocnyKocur
5
Posty: 6
Rejestracja: poniedziałek, 31 maja 2021, 09:32
Załączniki
Re: Nalewka z marakui (męczennicy)

Postautor: NocnyKocur » niedziela, 25 lip 2021, 17:10

Jeśli ktoś nie chce goryczki w marakujówce, to nalew trzeba zlać najpóźniej 8-go dnia, a najlepiej 7-go. Z mojego doświadczenia wynika, ze przetrzymanie go dwa dni dłużej powoduje znaczny wzrost goryczki. Siedem dni w zupełności wystarcza na ekstrakcje wszystkich dobroci z nastawu.
Ostatnio zmieniony piątek, 30 lip 2021, 11:31 przez NocnyKocur, łącznie zmieniany 1 raz.


Wróć do „Przepisy na Nalewki i Likiery”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości