Wstępna obróbka zacierów i redestylacja z wykorzystaniem podstawowych metod kociołkowych.

Autor tematu
modemik
5
Posty: 7
Rejestracja: środa, 7 kwie 2021, 17:08
Załączniki
Moja aparatura - pot still: prośba o rady

Postautor: modemik » niedziela, 28 lis 2021, 21:23

Witajcie psotniki :)

W związku z tym iż jestem kompletnym amatorem w pędzeniu bimbru a chciałbym się tym troszkę chociaż zainteresować, postanowiłem skorzystać z aparatury mojego taty, odrobinę ją ulepszając:

https://ibb.co/4FNRB0d

Szybkowar na wsad 4l, nad nim szklany deflegmator, następnie na wężyku trójnik z podpiętym termometrem elektronicznym a na końcu chłodnica ze spiralą miedzianą.
Jestem właśnie po pierwszych testach aparatury i przeciągnięciu parunastu litrów starego wina. W związku z tym mam do was parę pytań by wyklarować posiadane przeze mnie informacje i posłuchać rad bardziej doświadczonych:

1. Odlewanie pierwszej 50-100 ml jako przedgon (alkohol metylowy plus inne acetono-rozpuszczalnikowe syfy) jest wystarczające przy destylacji nastawów ~~20% ?. Próbowałem łapać to na smak i węch - wtedy wydaje mi się że rozpuszczalnik wyczuwam dłużej więc dla pewności na rozpałkę odlewałem pierwsze 100 ml.
2. Jak to jest do końca z tymi temperaturami, ponieważ mój tata zawsze pędził bez termometru - a ja sam nie do końca jestem pewny. Z tego co w praktyce wyszło to od 78-84 stopni skapywało pierwsze 100 ml, które szło jako odpad. Następnie z tych 4l odbierałem około 0,6-0,7 właściwego destylatu do około 93-94 stopni. Średni procent ostatniej dawki odbioru to 35-40 procent. Tak "na smak" mój tata stwierdził że będzie ok. Jaka jest wasza sugestia.
3. Podczas używania aparatury w deflegmatorze pojawia się flegma i to całkiem sporo. Czasem przy bulgotaniu dochodzi do 3/4 i wyżej wysokości deflegmatora, zwykle do maksymalnie połowy jego wysokości. Czy tak powinno być czy jednak powinien on być pusty ?. Generalnie w przypadku, gdy było tej flegmy za dużo wyłączałem grzanie, czekałem aż wszystko ścieknie z powrotem do gara i odpalałem od początku (3-4 min.). Czy takie postępowanie jest właściwe ?
4. Robiłem również drugą destylację już gotowego urobku (około 50 procent bez rozcieńczania). Ponownie zaczęło parować około 77.5, pierwsze tym razem 50 ml na odpad i reszta jako gotowy bimber. I teraz do jakiej wartości temperatury (bądż do ilu procent warto odbierać 2 destylat). Ja przyjąłem że minimalnym procentem będzie 40%. Czy to za dużo czy za mało ?

Z góry dziękuje wszystkim za rady. Przeczytałem sporo wątków na tym forum i wiele niejasności mi się wyklarowało natomiast nie wszystkie jak widać powyżej.

Pozdrowienia dla wszystkich psotników :)


dostawa 5zł
Awatar użytkownika

Góral bagienny
1950
Posty: 1983
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Moja aparatura - pot still: prośba o rady

Postautor: Góral bagienny » poniedziałek, 29 lis 2021, 16:26

:witam: Wężyki mam nadzieje są silikonowe ;)
Skróć wężyk z szybkowara do deflegmatora, po co Ci taki długi :)
Przy pierwszym gotowaniu wystarczy jak odlejesz 50ml.
Przy pot-stillu wystarczy papuga i alkoholomierz termometr nie jest potrzebny.
Jak skrócisz wężyk i zmniejszysz grzanie flegmy nie powinno być w deflegmatorze.
Przy drugim gotowaniu odbieraj do 50% pózniej do małpki do 40% reszta pogon do kolejnego 1 gotowania.
Przy drugim gotowaniu rozcieńcz urobek do 20% i dziel na frakcję ;)
Początek odbieraj po 50ml do buteleczek jak już uznasz że leci dobre to do flaszki :)
Buteleczki sprawdz po 2 dniach co dobre to serce jak capi acetonem to przedgon :)
Powodzenia :ok:
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D


Autor tematu
modemik
5
Posty: 7
Rejestracja: środa, 7 kwie 2021, 17:08
Załączniki
Re: Moja aparatura - pot still: prośba o rady

Postautor: modemik » wtorek, 30 lis 2021, 10:07

Dzięki wielkie za odpowiedź :). Wężyki szybkowar - chłodnica są silikonowe, a od obiegu wody zwykle :). Co do wężyka do deflegmatora to akurat tak mi przypadkiem wyszło. Wydawało mi się że będzie ok ale faktycznie później przemyślałem, że ten wężyk może blokować spływ nadmiaru flegmy do szybkowara. Przy następnym pędzeniu założę tylko łącznik wężykiem max 1-2 cm i deflegmator wyląduje zaraz nad garem :). Mam nadzieję, że obniży to zalewanie deflegmatora.

A co do zmniejszenia grzania to starałem się robić tak, by z chłodnicy delikatnym ciurkiem urobek sobie leciał, przy niższym grzaniu ledwie co kapało. W ciągu dwóch dni (około 16h) pędzenia przerobiłem jakieś 40l wina, z czego odebrałem 11l pierwszego destylatu. To przepędziłem i uzyskałem jakieś 7-8l teoretycznie gotowego wyrobu. To będę chciał jeszcze przepuścić przez węgiel.

Nad papugą się zastanawiałem i na pewno na drugie pędzenie sobie zrobię/kupię. Jednym słowem tata miał rację z tymi temperaturami że trochę przesadzam.

Czytałem sporo na temat frakcji ale postanowiłem zrobić jak tata - czyli odlać "metyl" i resztę uznać za zdatne do picia bez rozdzielania frakcji. Tata robił dobry bimber, nikt po nim nie chorował natomiast do ideału wiadomo daleko. Pierwszym krokiem na pewno jest deflegmator, bo bimber już przy pierwszym pędzeniu jest dużo bardziej klarowny niż ojca. Drugim krokiem na pewno będzie podział na frakcje. Przy następnym nastawie zacznę zwracać na to większą uwagę.

Podsumowując dla własnej pewności twoje rady Góral bagienny co do odbioru, przy pierwszym gonieniu odlać 50 ml i resztę do jednego naczynia. Czytałem, że pierwszy można brać śmiało do 20-25% (ja kończyłem na 40%).

Przy drugim już nie odlewać 50, natomiast brać próbki po 50ml póki czuć zapachy rozpuszczalnikowe itp. Jak będzie lecieć już mniej zapachowe to do dużego naczynia do 50%, potem do 40% znów jak "przedgon". Co zostało w garze do ponownej destylacji (dolać do zacieru/wina itp.). Po odstaniu przedgonu na smak i zapach znośne zlać do serca a co nie będzie odpowiadało jako płyn do spryskiwaczy :)?

Awatar użytkownika

Góral bagienny
1950
Posty: 1983
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Moja aparatura - pot still: prośba o rady

Postautor: Góral bagienny » wtorek, 30 lis 2021, 17:28

:witam: Pierwsze gotowanie jedziesz do 100st w kotle lub do 0 % alkoholu w papudze.
Chodzi o to żeby odebrać cały alkohol z kotła.
Przy drugim gotowaniu odbierasz do buteleczek po 50ml i sprawdzasz je po paru dniach co tam nakapało :)
Jak już na pewno leci dobre to do osobnego naczynia i tak do 50%.
Od 50% do 40% znowu w buteleczki i odstawiasz na bok i sprawdzasz po paru dniach i to już jest pogon :)
Od 40% do 10% odbierasz pogon i TO ON IDZIE DO KOLEJNEGO PIERWSZEGO GOTOWANIA :D
Nie to co zostaje w kotle :D
ODPUŚĆ SOBIE WĘGIEL :angry: jak dobrze odetniesz frakcje jest zbędny.
W razie wątpliwości śmiało pisz na pw.
Powodzenia :ok:
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D


Autor tematu
modemik
5
Posty: 7
Rejestracja: środa, 7 kwie 2021, 17:08
Załączniki
Re: Moja aparatura - pot still: prośba o rady

Postautor: modemik » wtorek, 30 lis 2021, 19:23

Oki teraz juz rozumiem :). A co do wegla to mnie zaskoczyles. Na pewno cos troche przepuszcze chocby dla samego doswiadczenia jaka jest roznica miedzy przed a po filtracji weglem.

Awatar użytkownika

Góral bagienny
1950
Posty: 1983
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Moja aparatura - pot still: prośba o rady

Postautor: Góral bagienny » wtorek, 30 lis 2021, 20:42

Troszku już robię bimberek i nigdy nie używałem węgla ;).
Węgiel wytnie wszystkie aromaty które masz z wina :)
Zrób zwykłą cukrówkę i ją przepuść przez węgiel :ok:
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D

Awatar użytkownika

rozrywek
3000
Posty: 3271
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Moja aparatura - pot still: prośba o rady

Postautor: rozrywek » wtorek, 30 lis 2021, 21:41

Kol@Modernik

Wegiel w destylacie z cukrówki ma wyciągnąć wszystko czego nie chcemy.

A węgiel w destylacie owocowym wyciągnie nam wszystko na czym nam zależało.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


Autor tematu
modemik
5
Posty: 7
Rejestracja: środa, 7 kwie 2021, 17:08
Załączniki
Re: Moja aparatura - pot still: prośba o rady

Postautor: modemik » czwartek, 2 gru 2021, 19:27

Zależy co kto lubi :) ja lubię smak bimbru i faktycznie wolałbym go nie tracić. Także wstrzymuje się z węglem. Ale na pewno nastawię jakąś cukrówkę wtedy się przyda. Swoją drogą podpytam Was o jedną rzecz. Nastawiłem jakoś pod koniec września 2 wina po 20l z winogron na drożdżach Bayanus 21% z myślą, żeby to też przepędzić. Fermentacja już dawno się zakończyła wino się całkiem ładnie sklarowało. Niestety jak wleję je do szybkowaru i próbuję przepędzić to niestety strasznie się pieni. Uniemożliwia to przepędzenie. Za szybko się za nie wziąłem? Powinno jeszcze odstać? Owoce z wina usunąłem natomiast nie zlewałem go znad osadu - lepiej to zrobić ?
Ostatnio zmieniony czwartek, 2 gru 2021, 19:59 przez manowar, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

MASaKrA_Domingo
950
Posty: 972
Rejestracja: wtorek, 31 mar 2020, 20:29
Krótko o sobie: Uczmy się nie wyważać otwartych drzwi.
Ulubiony Alkohol: Czysta
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Kraków
Załączniki
Re: Moja aparatura - pot still: prośba o rady

Postautor: MASaKrA_Domingo » czwartek, 2 gru 2021, 20:05

Dwie rzeczy:

1) odgazuj nastaw, czyli zamieszaj intensywnie, najlepiej wkrętarką, aby CO2 uleciał. Rozpuszczalność gazów w wodzie maleje z temperaturą.

2) użyj antypiany / espumisanu - dolej nieco do nastawu, na pewno pomoże.
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach!

Awatar użytkownika

Góral bagienny
1950
Posty: 1983
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Moja aparatura - pot still: prośba o rady

Postautor: Góral bagienny » czwartek, 2 gru 2021, 20:28

Gotowałem w tym roku z winogron i nie zauważyłem pienienia się nastawu :scratch:
Może za mocno grzejesz, spróbuj delikatniej :ok:
Ile wlewasz do szybkowara ? Spróbuj mniej.
Przy nastawach owocowych powinieneś mieć około 15-20% wolnego miejsca :ok:
Jak nic nie pomoże :scratch: to z 4-5kropel antypiany powinno dać radę.
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D


Autor tematu
modemik
5
Posty: 7
Rejestracja: środa, 7 kwie 2021, 17:08
Załączniki
Re: Moja aparatura - pot still: prośba o rady

Postautor: modemik » piątek, 3 gru 2021, 11:01

1. Zleję dziś zatem znad osadu drożdżowego, wymyję fermentor i wleję z powrotem - w miedzy czasie sie odgazuje i potem dokładnie energicznie przemieszam całość - pewnie lepiej się wtedy wyklaruje.
2. Jak nie pomoże i przy pędzeniu dalej będzie pienić to faktycznie użyje antypianę.
3. Grzeje na tyle mocno, żeby z chłodnicy coś leciało. Przy starym odstanym winie od taty na winogronie nie było problemów. Na nastawach ponad rocznych kumpla z soku jabłkowego itp. też bez problemu. Tylko ten mój coś się pieni. Fakt faktem ojciec zawsze jechał na drożdżach dzikich - ja dodałem bayanusy.
4. Na 5 litrowy szybkowar wlewam ~~4l wina - więc chyba nie ma tragedii.

Kumpel i ojciec stwierdzili, że widocznie sobie to wino jeszcze fermentuje (mikrofermentuje w sensie jak przy piwie cicha fermentacja) i trzeba mu dać czas. Nie pali mi się generalnie ale dla pewności znad osadu zleję.
Ostatnio zmieniony piątek, 3 gru 2021, 13:21 przez Qba, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

Góral bagienny
1950
Posty: 1983
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Moja aparatura - pot still: prośba o rady

Postautor: Góral bagienny » piątek, 3 gru 2021, 21:08

Z chłodnicy nie ma lecieć ma kapać :)
Gdy pracowałem na pot-stillu ,teraz czapa od alembika zamiast niego :) odbierałem około 1-1.2l na godz.
Kapało sobie lub cieniuteńki strumyczek leciał :)
Z tym że ja mam rurę 54mm ;) a ile u Ciebie jest ;)
1 zasada bimbrownika czym wolniej tym lepsze, i tego się trzymaj :ok:
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D


Autor tematu
modemik
5
Posty: 7
Rejestracja: środa, 7 kwie 2021, 17:08
Załączniki
Re: Moja aparatura - pot still: prośba o rady

Postautor: modemik » sobota, 4 gru 2021, 10:33

Jak to moj ojciec powiedział dostał tą rurke do wujka prawdopodobnie ze sprezarki z jakiejś lodówki (czasy kiedy nic w tym kraju nie było, może po za octem :P) - średnica zew fi5, wew. fi 4 :). Wężownica jest gęsta ale z bardzo cienkiej rurki :). Dlatego mówię, że leciało ale też był to bardzo delikatny strumień wręcz tak że 3 sekundy leci a potem kapie i znów leci i tak w kółko. I tak robię to wolniej niż tata, bo on pierwsze destylował bardzo szybko a drugie dopiero dopieszczał.

Im wolniej tym lepiej to wiem ale skrajności też niedobre. U mnie odbiór z jednego zalania szybkowaru czyli 4l trwał mniej więcej 1,5h a ile z tego mogło wyjść - max. 0.5-0.7 pierwszego destylatu. Więc wychodzi na to że się wgl nie spieszę :)

Awatar użytkownika

ramzol
1300
Posty: 1311
Rejestracja: poniedziałek, 18 lis 2013, 11:10
Krótko o sobie: hymm?? lubię wszystko co samemu zrobię.
Wkładam w to dużo serducha.
Staram się korzystać z życia pełnymi garściami i co chwilę
znajduję nowe hobby, zostają tylko te,
które sprawiają mi radochę.
Ulubiony Alkohol: wódki smakowe, wino wytrawne
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: poznań
Załączniki
Re: Moja aparatura - pot still: prośba o rady

Postautor: ramzol » wtorek, 7 gru 2021, 00:42

Większa średnica rurki. Ciut wypelnienia i zaskoczysz ich wszystkich. W deflegmatorze nie ma prawa być płynu, aparat pracuje zalany tak jak byś miał jedną półkę. Dobierz grzanie tak by deflegmator był pusty i przygotuj się na 8 godzin siedzenia. Poszukaj projektu spiralstill albo rura na fi 18. Garnek też lepiej większy.
Jak mogę to pomogę, ale zaznaczam byle czego nie piję.


Autor tematu
modemik
5
Posty: 7
Rejestracja: środa, 7 kwie 2021, 17:08
Załączniki
Re: Moja aparatura - pot still: prośba o rady

Postautor: modemik » niedziela, 12 gru 2021, 13:07

Ramzol, rozumiem, że sugerujesz wymiane rurki w chłodnicy z tej fi5 na fi18 ?. Ew. spiralstill ?. Garnek faktycznie irytuje ... lepszy byłby 10-15 przy moich nastawach bo tak trzeba czesto zalewac. Ale to pomysł na przyszłość.


Wróć do „Destylacja i rektyfikacja metodą pot still”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości