Koncepcja odbioru przedgonu

Co i kiedy paruje z destylowanego zacieru. Jak oddzielać od siebie poszczególne frakcje tak, aby produkt był najwyższej klasy.

wkg_1
800
Posty: 849
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 13:26
Podziękował: 46 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy

Post autor: wkg_1 »

Szlumf pisze:Sprawdziłem notatki. Jednak przy kropelkowaniu jeziorko miałem 150ml. Więc światełko w tunelu jeszcze się świeci.
....., więc trzeba to sprawdzić, do dzieła :ok:
W tym tygodniu ; )
Fakt, nie oglądałem dokładnie głowicy i stąd niepotrzebne pytania ; (((
Ostatnio zmieniony czwartek, 13 gru 2018, 01:55 przez wkg_1, łącznie zmieniany 2 razy.
promocja
Awatar użytkownika

lesgo58
5000
Posty: 5230
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 13:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Podziękował: 1292 razy
Otrzymał podziękowanie: 2744 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: lesgo58 »

wkg_1 pisze:Panowie, wybaczcie, że z uporem - może godnym lepszej sprawy - ale jednak wracam do swojego jeziorka i procesów w nim zachodzących podczas stabilizacji : )
Wytłumaczcie mi proszę, jak w trakcie stabilizacji, bez odbioru, zawartość zamkniętego jeziorka wstępnie napełnionego etanolem z małą ilością przedgonów zmieni się w bardziej stężone przedgony. Ze skraplacza kapie na wierzch ciecz o wyższym stężeniu przedgonów, miesza się z pierwotną, bogatą w etanol zawartością i wypiera ten mniej lotny etanol z jeziorka ?
Już Ci tłumaczę.
Po pierwsze w jeziorku nie gromadzi się etanol. Tam gromadzą się frakcje lekkie. Oczywista konsekwencja możliwości frakcjonowania przez wypełnienie w kolumnie. Nie ma takiej opcji, żeby opary po wędrówce przez 150cm wypełnionej kolumnie skropliły się w głowicy pod postacią etanolu. No chyba, że wcześniej odebraliśmy frakcje lżejsze. Stężenie przedgonów zaś będzie uzależnione wprost proporcjonalnie do pojemności jeziorka. Ty mając duże jeziorko masz z tym duzo problemów.
Ja mając półkę o pojemności zaledwie 100ml nie obserwuję większości sygnalizowanych problemów. U mnie smród tego co odbieram jako przedgon jest ewidentny i bardzo intensywny. I to na każdym etapie prowadzenia procesu. Nawet gdy odbieram zrzutami. Odbieram nie więcej jednak jak 140ml. I to przy pierwszym zrzucie. Przy późniejszych co najwyżej 100ml. Robiąc zrzuty de facto przepłukuję półkę opróżniając ją z zawartości. Po zamknięciu odbioru na opróżnioną wcześniej półkę z kolumny napływają nowe frakcje lekkie które w międzyczasie zostały rozfrakcjonowane w tejże kolumnie (efekt stabilizacji).

Myślę, że zwiększanie jeziorka ponad pewną objętość zamiast poprawiać efekt powoduje duże straty w etanolu. To co obserwujemy w Twoim przypadku. Trudno mi określić jaka objętość będzie najbardziej efektywna. Na chwilę obecną nawet myślę, że brak jeziorka może okazać się korzystniejszym. Prowadząc stabilizację i odbiór przedgonów w sposób mieszany (zrzuty z kropelkowaniem) przy odrobinie cierpliwości można osiągnąć znakomite rezultaty.

Na chwilę obecną - na Twoim miejscu proces prowadziłbym tak. Oczywiście przy założeniu zerowego jeziorka:
- rozgrzewanie
- opcjonalnie (ja tego nie robię) zrzut ok 50ml pierwszych skroplonych oparów
- zalewanie
- stabilizacja ( w tym czasie kropelkowy odbiór przedgonów) Kropelkowy to mam na myśli dosłownie 1-2kropelki
- po 30 minutach pierwszy zrzut . Jak duży to każdy musiałbym przeprowadzić doświadczalnie .Ale myślę że 100ml powinno wystarczyć
- ponowna stabilizacja ( z kropelkowaniem)
- ponownie po 30 minutach zrzut
I tak aż do skutku. Po przejściu na odbiór gonu pozostawiłbym równolegle kropelkowy odbiór gromadzący się w głowicy resztek przedgonów. Oczywiście z mniejszą częstotliwością kropelek.
Metodą prób i błędów i własnej wrażliwości - myślę - że w ten sposób będziesz mógł znaleźć złoty środek między ilością a jakością.

Przyszedł mi do głowy jeszcze jeden pomysł na modyfikację półki w głowicy.
Gdyby poprawić jej konstrukcje i stworzyć półkę o parametrach typowej półki fizycznej - jak w kolumnach półkowych - to myślę, że zniknęło wiele problemów. Jest to do zrobienia bez strat na wysokości.
Ostatnio zmieniony czwartek, 13 gru 2018, 07:57 przez lesgo58, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozostaję: otwarty, elastyczny i ciekawy.
TEORIA jest wtedy gdy wszystko wiemy i nic nie działa
PRAKTYKA jest wtedy gdy wszystko działa a my nie wiemy dlaczego
My łączymy Teorię z praktyką czyli nic nie działa i nikt nie wie dlaczego

wkg_1
800
Posty: 849
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 13:26
Podziękował: 46 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: wkg_1 »

lesgo58 pisze:Już Ci tłumaczę.
Po pierwsze w jeziorku nie gromadzi się etanol. Tam gromadzą się frakcje lekkie. Oczywista konsekwencja możliwości frakcjonowania przez wypełnienie w kolumnie. Nie ma takiej opcji, żeby opary po wędrówce przez 150cm wypełnionej kolumnie skropliły się w głowicy pod postacią etanolu.
Ano problem w tym, że właśnie nie do końca ; ) Przecież cały czas to wałkujemy : )
Frakcje lekkie gromadzą tam się w górze kolumny w procesie rektyfikacji (wymiany para-ciecz) na wypełnieniu. A kiedy jeziorko się zalewa ? Ano chwilę po dojściu pierwszych par do góry, skropleniu w chłodnicy pierwsza "młoda" flegma zalewa jeziorko zanim jeszcze - po zalaniu tego jeziorka - przeleje się przez tamkę i trafi na wypełnienie rozpoczynając naszą wymianę para-ciecz. I w tym cały czas problem ; ) W tym "młodym", a właściwie niemowlęcym refluksie jest cała masa etanolu i trochę przedgonów. Potwierdzają to koledzy, którzy obserwują, że prawdziwe przedgony zlewają z jeziorka dopiero po kilku godzinach - po skończonym procesie w trakcie którego stabilna kolumna dopiero ma szanse porządnie rozdzielić frakcje.

Stąd pomysł na stabilizację przy otwartym jeziorku i odbiór kropelkowy.
Awatar użytkownika

lesgo58
5000
Posty: 5230
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 13:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Podziękował: 1292 razy
Otrzymał podziękowanie: 2744 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: lesgo58 »

Proces rektyfikacyjny rozpoczyna się od momentu uwolnienia się oparów z kotła. Tak, że w dalszym ciągu będę się upierał że do głowicy - oczywiście na samym początku - docierają już tylko frakcje lekkie. Pisząc o zagęszczeniu w czasie stabilizacji mam na myśli wchodzenie kolumny w stan pełnej rozdzielczości polegającej na obniżeniu się półki teoretycznej.
Dlatego na samym początku przedgony są obecne na całej długości a z czasem (zależnym od długości stabilizacji) już tylko w górnej części. Ideałem jest gdy przedgony zajmują tylko odcinek powyżej OLM.
Dobra umówmy się. Zastosowaliśmy obydwaj zbytnie skróty myślowe. Ty patrzysz na to co masz w jeziorku i co odbierasz za przedgon z własnego punktu widzenia. Bo masz bardzo duże jeziorko. Ja z mojego punktu widzenia, mając te jeziorko małe - wszystko co w nim się znajduje traktuje jako przedgon. Z bardzo pragmatycznego powodu. Niestety ale nasz jeszcze niedoskonały sprzęt i niedoskonały sposób prowadzenia procesu nie pozwala na idealne odseparowania przedgonu w postaci czystej dla każdej frakcji. I nie ma co kruszyć kopii o wartość bezwzględną ilości tych frakcji ale co najwyżej o sposób na zminimalizowanie ilości strat etanolu.
Ostatnio zmieniony czwartek, 13 gru 2018, 10:40 przez lesgo58, łącznie zmieniany 2 razy.
Pozostaję: otwarty, elastyczny i ciekawy.
TEORIA jest wtedy gdy wszystko wiemy i nic nie działa
PRAKTYKA jest wtedy gdy wszystko działa a my nie wiemy dlaczego
My łączymy Teorię z praktyką czyli nic nie działa i nikt nie wie dlaczego

pepe59
350
Posty: 365
Rejestracja: wtorek, 4 lip 2017, 08:23
Podziękował: 1 raz
Otrzymał podziękowanie: 59 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: pepe59 »

Moje czysto teoretyczne zdanie w temacie, jest zgodne ze zdaniem kolegi wkg_1. To coś, co zbiera się i pozostaje w jeziorku ma gęstość oraz temp. parowania nieco większą, niż to, co się dookoła niego znajduje, bo w przeciwnym wypadku zdołałoby odparować. Skoro tak, to logicznym jest, że jeszcze lżejsze przedgony (frakcje bo dotyczy to każdej sytuacji) znajdują się nieco wyżej. Dlatego jestem zwolennikiem kropelkowego, powolnego odbioru przedgonów i raczej nigdy nie skłonię się do ich odbioru poprzez gromadzenie i spust jeziorka.
Awatar użytkownika

gary1966
450
Posty: 485
Rejestracja: czwartek, 20 sie 2009, 21:18
Podziękował: 138 razy
Otrzymał podziękowanie: 77 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: gary1966 »

Serwus, odnośnie kolumny epiuracyjnej to bodajże w 2016 r były próby w warunkach domowych i to z bardzo dobrym skutkiem, pamiętam że wykorzystano do tego celu "bełkotkę".
Inni koledzy pracują nad sterownikiem który będzie prowadził proces w oparciu o pomiar ciśnienia w kolumnie, także 10 półka
przejdzie do lamusa, ale to przyszłość.
Mi się wydaje, że nie mam problemów z przedgonem.

Początek procesu wygląda u mnie następująco:
- pierwsze 50- 70 mm do mumina
- zalanie kolumny, robię to ręcznie
- na mocy roboczej stabilizuję 30 min
- zrzut jeziorka u mnie ok 200 ml
- zrzut zawartości bufora do kotła
- stabilizacja 30 min
- zrzut jeziorka 200 ml ( idzie do odpadów, które rektyfikuję dwa raz)
- przemycie OLM ok 30 ml do mumina
- pierwsze 0,5 l z OLM idzie do ręcznego zalania kolumny bądź do odpadów
- odbiór serca 24 ml/ min
Temperaturę refluksu staram się utrzymywać na poziomie 70*C, przy 73*C sterownik via bypass poda ekstra wodę na chłodnicę.
Są operatorzy, którzy twierdzą, że 65*C to już zimny refluks.
Pracuje z głowicą puszkową rok prod. 2012 albo nawet 2011.
Frakcje lekkie z różnym natężeniem podążają ku głowicy od początku procesu rektyfikacji do jego końca.
Z mojej praktyki: dbanie o nastaw, zalanie kolumny, stabilizacja plus temperatura refluksu to clou sukcesu.
Ostatnio zmieniony czwartek, 13 gru 2018, 13:28 przez gary1966, łącznie zmieniany 1 raz.
https://www.youtube.com/watch?v=Kuv7n0x3hko
https://www.youtube.com/watch?v=AHbHSXajgZA

wkg_1
800
Posty: 849
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 13:26
Podziękował: 46 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: wkg_1 »

No tak, robię podobnie. Jeżeli dobrze policzyłem - masz około litra straty na proces, w sumie akceptowalne przy dobrym buforze - tu już nie ma straty na pogonach.
Tu zresztą można się różnie bawić ale zapytam o temperaturę refluxu. To temperatura wody chłodzącej na ciepłym końcu ? U mnie około 50 stopni - może tu jest pies pogrzebany ....
Ostatnio zmieniony czwartek, 13 gru 2018, 13:34 przez wkg_1, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika

gary1966
450
Posty: 485
Rejestracja: czwartek, 20 sie 2009, 21:18
Podziękował: 138 razy
Otrzymał podziękowanie: 77 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: gary1966 »

Tak, to pomiar temperatury wody wypływającej z chłodnicy, spróbuj chociaż zbliżyć się do 70*C, sprawdzisz czy jest efekt.
https://www.youtube.com/watch?v=Kuv7n0x3hko
https://www.youtube.com/watch?v=AHbHSXajgZA
Awatar użytkownika

masterpaw2
1650
Posty: 1654
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 20:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Podziękował: 66 razy
Otrzymał podziękowanie: 203 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: masterpaw2 »

spróbuj chociaż zbliżyć się do 70*C
Przy głowicy ufo o takiej wartości raczej można zapomnieć, z tego co pamiętam 60 max 65° i pary idą na zewnątrz :bezradny:
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)

użytkownik usunięty
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: użytkownik usunięty »

W głowicy Thor mam z 7m karbowanki i na wyjściu wody mogę mieć max 71st

irek89
250
Posty: 281
Rejestracja: środa, 28 sty 2015, 22:47
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: Paszczyna
Podziękował: 1 raz
Otrzymał podziękowanie: 9 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: irek89 »

Ja sobie zrobiłem Ufo i pary uciekają przy 72-73 stopniach. Karbowanki dn 12 mam chyba raptem miedzy 2 -3 metry

wkg_1
800
Posty: 849
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 13:26
Podziękował: 46 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: wkg_1 »

OK, granicę sobie już sam bez problemu posprawdzam.
Dzięki za zwrócenie uwagi na wagę tego parametru w procesie, nie zdawałem sobie dotychczas sprawy z tego, że może być istotny. Pilnowałem tylko, żeby pary nie szły ; )
Rozumiem, że im wyższa tym lepiej i tak teraz zrobię.

Szlumf
2000
Posty: 2382
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 22:40
Podziękował: 630 razy
Otrzymał podziękowanie: 584 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: Szlumf »

Mam prośbę do doświadczonych użytkowników ZP. Opiszcie swoją metodę odbioru przedgonów i oceńcie jej skuteczność. Przypomniałem sobie swoje próby sprzed paru lat ze spiralą chłodzącą w kolumnie. Notatki niestety poległy w walce z fermentującą melasą. Próby przerwałem ze względu na niestabilne ciśnienie wody. Teraz mam stabilne i zastanawiam się czy warto modyfikować sprzęt.
Awatar użytkownika

masterpaw2
1650
Posty: 1654
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 20:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Podziękował: 66 razy
Otrzymał podziękowanie: 203 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: masterpaw2 »

masterpaw2 pisze:Przy głowicy ufo o takiej wartości raczej można zapomnieć, z tego co pamiętam 60 max 65° i pary idą na zewnątrz
Koledzy, dzięki tej dyskusji chyba, podkreślam chyba znalazłem sposób na podniesienie tej wartości. Mianowicie faktycznie przy wspomnianych przeze mnie temperaturach pary szły na zewnątrz, ale nie odpowietrzeniem tylko rurką centralnego mycia, która to jest poniżej odpowietrznika. Po wykreceniu wspomnianej rurki widać dolną krawędź karbowanki, odpowietrznik jest już powyżej niej, wystarczy zwykły zaworek kulowy 1/4 i powinno być :ok:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)

wkg_1
800
Posty: 849
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 13:26
Podziękował: 46 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: wkg_1 »

Znaczy się Panie nie odpinać węża od przemywania wodą kolumny ? : )))
To forum jest genialne ; )

Przepraszam, pewnie to znacie i offtop ale nie mogłem się powstrzymać myśląc o tych przedgonach i moich z nimi walką:

Poszedł facet z buldogiem do parku, a tam odbywały się wyścigi hartów. buldog mówi do faceta:
- zapisz mnie proszę. na pewno wygram! zobaczysz...
- co ty buldog, nie dasz rady.
- mówię ci, że dam. proszę zapisz mnie
więc zapisał facet buldoga na wyścigi. po chwili wszystkie psy stanęły na starcie, a wśród nich buldog. sędzia dał znać, otworzyły się boksy i psy wystartowały. pierwsze okrążenie i buldog przebiega linię mety ostatni. właściciel zaniepokojony wydziera się z trybun:
- no i co? jesteś ostatni!
- spoko spoko
drugie okrążenie i pies znów przebiega przez metę na samym końcu. facet się wydziera:
- buldog, co jest?!
- spoko spoko
przed ostatnim okrążeniem pies znów ostatni przebiegł linię mety. facet krzyczy:
- buldog, co jest? dasz radę?!
- dam, spoko spoko
na ostatniej prostej pies znów był najgorszy i przybiegł na metę ostatni. po wyścigu podchodzi do niego pan:
- no i co? mówiłeś, że wygrasz. Buldog, co się stało?
- k.rwa. nie wiem :/
Ostatnio zmieniony czwartek, 13 gru 2018, 15:48 przez wkg_1, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika

KS2507
400
Posty: 416
Rejestracja: środa, 3 paź 2012, 18:47
Krótko o sobie: Konstruktor fajnych maszynek
Ulubiony Alkohol: Czysty.
Status Alkoholowy: Destylator
Podziękował: 51 razy
Otrzymał podziękowanie: 67 razy
Kontakt:
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: KS2507 »

Na to przy jakiej temperaturze wody wypływającej z skraplacza wydostają się opary przez odpowietrzenie ma też wpływ temperatura wody zasilającej.
W głowicy UFO fi 219mm rurka karbowana DN-12, 5 mb moc grzania 4 kw opary wydostają się z odpowietrznika przy temp wody na odpływie ok 75*C, przy stabilnym ciśnieniu zasilania można pracować z temperaturą odpływu 70*C.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Destylatory kolumny rektyfikacyjne 96.6%
INOXSTILL.PL

https://allegro.pl/uzytkownik/inoxstill?order=m
https://www.youtube.com/channel/UCrw1QktBqnANXCuz_nOQBxw

Drupi
800
Posty: 830
Rejestracja: poniedziałek, 19 sty 2015, 20:36
Krótko o sobie: Na ile moge to pomagam ludziom.
Lokalizacja: Centralna Polska
Podziękował: 73 razy
Otrzymał podziękowanie: 94 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: Drupi »

Szlumf pisze:Mam prośbę do doświadczonych użytkowników ZP. Opiszcie swoją metodę odbioru przedgonów i oceńcie jej skuteczność. Przypomniałem sobie swoje próby sprzed paru lat ze spiralą chłodzącą w kolumnie. Notatki niestety poległy w walce z fermentującą melasą. Próby przerwałem ze względu na niestabilne ciśnienie wody. Teraz mam stabilne i zastanawiam się czy warto modyfikować sprzęt.
Ja jak kiedyś miałem ZP pamiętam że jeśli chodzi o sam odbiór przedgonów to nieźle udawało mi się ich odebrać, ale to kropelkowanie było bardzo trudne do ustawienia ciśnieniem wody, ponieważ ustawiałem najwolniej jak to tylko możliwe, nie pamiętam ile na minute, trwało to wyjątkowo długo, ale z jednej strony rurki z zimnymi palcami, jak wiecie mają niezwykle małą powierzchnie, w porównaniu do skraplacza głowicy Aabratek, i ta ich powierzchnia ZP miała mniejszy kontakt ze smrodami, szybko się opłukała refluksem, a z kolei chłodnica pewnie bardziej się zasmradzała swoją powierzchnią wewnętrzną styku z oparami, ale jak sądzę tylko w niewielkiej części, bo dalej krople pełzały bardzo powoli swoim szlakiem. Było to stresujące bo mam hydroforowe zasilanie wodą. Ale to było kropelkowanie .
I like noble drinks.

Szlumf
2000
Posty: 2382
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 22:40
Podziękował: 630 razy
Otrzymał podziękowanie: 584 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: Szlumf »

Drupi dzięki za informację. Wnioskuję z niej, że ZP dość skutecznie separują przedgony choć jest to upierdliwe i długotrwałe.
PółCzłowiekPółLitra pisze:...........
Innym pomysłem jest wyprowadzenie naszego orosienia wewnętrznego/refluksu z głowicy na zewnątrz, schłodzenie jakąś chłodniczką i powrót na szczyt wypełnienia ?
Mam jeszcze kilka przemyśleń odnośnie tego typu rozwiązań ale poczekam na wasze opinie i spostrzeżenia czy w ogóle warto brnąć w ten temat.
Moja prośba do użytkowników ZP o ocenę ich sposobu odbioru przedgonów chyba nawiązuje do Twojego pomysłu. Zamiast wprowadzać skroplony refluks tworzymy w kolumnie w czasie stabilizacji chłodniejszą strefę za pomocą umownego "zimnego palca". Rozwiązanie chyba prostsze technicznie od podawania schłodzonej flegmy. Tego typu rozwiązanie pojawiało się z 5 lat temu w dyskusjach na forach ale, o ile dobrze pamiętam, konkretów nie było. Sam w tym czasie też tego próbowałem ale z powodu zmiennego ciśnienia wody szybko zrezygnowałem. Teraz może warto do niego wrócić. Pytanie gdzie ten "zimny palec" umieścić i jak opomiarować by skutecznie działał? Wstępnie myślę o umieszczeniu go bezpośrednio pod OLM i pracy w oparciu zapach kropelkowania z OLM i o wskazania termometru w głowicy. Oczywiście po odbiorze przedgonów zamykamy przepływ przez ZP. Co o tym myślicie?
Awatar użytkownika

herbata666
1100
Posty: 1108
Rejestracja: sobota, 3 lis 2012, 19:39
Krótko o sobie: Domowy konstruktor, różnych nietypowych destylatorów.
Ulubiony Alkohol: Własny
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Centrum, Warszawa
Podziękował: 169 razy
Otrzymał podziękowanie: 497 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: herbata666 »

Ja pracuje na 35C i nie widzę różnicy rektyfikatu jak mam 75C, odpowie mi ktoś dlaczego nie ma różnicy. Co daje ta temp. 70-75C, po proszę jakieś dane podparte badaniami, bo tak to tylko gdybania.

PS.
W ufo 2 stanowym, masz możliwość odbierać i się bawić keopelkowo, a masz też możliwość zrobić raz lub dwa zrzuty jeziorka i już, jak robimy dla siebie prywatnie nie na handel to stracenie tych dodatkowych 300-400ml na 7l etanolu to chyba nie dużo.
PS2.
Ja na przykład odbieram etanol gdzieś w połowie kolumny nie 20-30cm pod głowicą tylko jakieś 90cm od głowicy i daje to dużo lepszy produkt szczególnie po pierwszym tłoczeniu :D. W rektyfikacji drugiej gdzie mam rozcieńczenie w granicach 55-62% odbieram już 40cm pod głowicą.
PS3.
Ja mam troszkę dziwną kolumnę bo są w niej cztery półki OLM oraz 250cm zasypu.
Ostatnio zmieniony piątek, 14 gru 2018, 00:43 przez herbata666, łącznie zmieniany 1 raz.
[linia][/linia][i]Pozdrawiamy
SztukaDestylacji
Awatar użytkownika

masterpaw2
1650
Posty: 1654
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 20:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Podziękował: 66 razy
Otrzymał podziękowanie: 203 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: masterpaw2 »

Ja mam troszkę dziwną kolumnę bo są w niej cztery półki OLM oraz 250cm zasypu.
Powiedz, kto bogatemu zabroni mieć zbiornik w bunkrze ppz., i kilka metrów zasypu nad nim......
W takiej konfiguracji to sobie można cuda czynić :P już Cię nie lubię ;) :ok:
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)
Awatar użytkownika

gary1966
450
Posty: 485
Rejestracja: czwartek, 20 sie 2009, 21:18
Podziękował: 138 razy
Otrzymał podziękowanie: 77 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: gary1966 »

Czując się wywołany do tablicy odpisuję koledze herbata666:

Twój PS2, odpowiada na Twoje pytanie.
Badań popartych chromatografem nie ma.
To nie ja, pisałem na Tym forum o chromatografie, że będzie ....itd.

Swoją tezę podeprę trzema cytatami szanowanych kolegów, nie wymieniam ich celowo z "nicku".

Cytat pierwszy:

Pisałem o tym już wiele razy. Piszę i dzisiaj bo kilka godzin temu robiłem test na wpływ temperatury refluxu na temperaturę głowicy. Nawiasem pisząc nie wiem czemu dopiero dzisiaj ten test, bo trzeba go było zrobić z 5 lat temu. Test robiłem w najważniejszym miejscu procesu, znaczy w czasie odbioru przedgonów. Przebiegał on następująco; pokręcając zaworem wody chłodzącej zmieniałem jej temp. na wylocie w zakresie 65 - 71*C obserwując jednocześnie temp. gł. Zrobiłem tych prób kilka (chyba 7 czy 8 ) i za każdym razem kiedy z chodziłem do 65* stabilizowała się na jakimś, co raz wyższym poziomie (w moim przypadku pierwsze podejście to 77,66*C), po podniesieniu do 71* osiągała różnie, od 0,05*- do 0,02* MNIEJ. Różnie ponieważ przyrosty na początku były większe potem, czym dłużej odbierałem mniejsze. Co jest chyba logiczne. Wniosek nasuwa się taki: CHŁODNE WYPEŁNIENIE BLOKUJE DROGĘ DOJŚCIA PRZEDGONOM DO CHŁODNICY co ma wpływ na JAKOŚĆ a zarazem na długość procesu odbioru przedg (to z kolei ekonomika prowadzenia procesu). To szczególnie podczas ich odbioru woda chłodząca powinna mieć możliwie najwyższą temperaturę.

Cytat drugi:

Sprawdziłem w końcu wpływ temperatury refluksu na % urobku odbieranego z OLM. Doświadczenia przeprowadziłem na kolumnie z wypełnieniem ze sprężynek pryzmatycznych 145cm pod OLM i 33cm nad OLM. Wykonałem 3 rektyfikacje 17% cukrówki. Badałem % z całości serca (~8l) dla temperatur powrotu 68+/- 4C, 58+/-2C i 44+/-1C. Dosyć duże widełki temperatur wynikają ze zmiennego ciśnienia wody (hydrofor). Wyniki były identyczne we wszystkich 3 przypadkach. Tak więc przy zastosowaniu odbioru z OLM względy ekonomiczne i łatwiejszy odbiór przedgonów ....... przemawiają za stosowaniem najwyższej możliwiej temperatury refluksu.

Cytat trzeci, mój crème de la crème w tym temacie:

Pobrałem trzy próbki. Dla drugiej i trzeciej wlewałem do kega urobek z poprzedniej aby zachować tą samą startową procentowość wsadu. Wszystkie próbki wykonałem po takiej samej procedurze startu kolumny (zalewania i stabilizacji), moc grzania ustawiałem nieco poniżej progu zalania na 2500W.

1. Pierwszą Próbkę odebrałem przy maksymalnym przepływie wody. Woda na wejściu do skraplacza miała 14C, zaś na wyjściu 19C. Prędkość odbioru 35ml/min co daje RR 1:4 . Temperatura strumienia powrotu ustabilizowała się na 73,6C.
Pomiar próbki dał - 90,4%

2. Drugą próbkę odebrałem przy minimalnym przepływie wody, która miała na wyjściu z głowicy 70C. Temperatura strumienia powrotu ustabilizowała się na 77,8C.
Pomiar próbki dał - 92,0%

3. Trzecią próbkę wykonałem również przy minimalnym przepływie wody. Zmieniłem tylko prędkość odbioru z 35ml/min na 10ml/min co daje RR 1:17.
Wynik pomiaru – 93,3%

Wnioski:

Jak widać prędkość przepływu wody ma bardzo duże znaczenie przy tego typu badaniach. Proszę tylko teraz nie ustawiać swoich kolumn na minimalne przepływy wody, ponieważ może się to skończyć przy spadku ciśnienia zaparowaniem całego domu. Wpływ przepływu wody na HETP jest tym większy czym krótszy jest zasyp wypełnienia. Przy normalnych kolumnach jego znaczenie maleje.
Druga sprawa to dowód jak mocno może różnić HETP zmieniając tylko prędkość wody i odbioru. Gdy dorzucimy do tego inne czynniki takie jak: przeprowadzenie zalania lub jego brak, niestabilna moc grzania, jej odległość od punktu zalania, zmienna procentowość wsadu, różne zgęszczenie sprężynek itp. zrozumiemy jak trudne są takie badania.
W powyższych próbach korzystając z kalkulatorów i dostępnych tablic wzmocnień, można z grubsza oszacować, że wysokość półki zmieniała się następująco:

1. HETP powyżej 5cm
2. HETP około 4cm
3. HETP mniej niż 3cm
Ostatnio zmieniony piątek, 14 gru 2018, 10:51 przez gary1966, łącznie zmieniany 1 raz.
https://www.youtube.com/watch?v=Kuv7n0x3hko
https://www.youtube.com/watch?v=AHbHSXajgZA
Awatar użytkownika

herbata666
1100
Posty: 1108
Rejestracja: sobota, 3 lis 2012, 19:39
Krótko o sobie: Domowy konstruktor, różnych nietypowych destylatorów.
Ulubiony Alkohol: Własny
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Centrum, Warszawa
Podziękował: 169 razy
Otrzymał podziękowanie: 497 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: herbata666 »

Kolego Gary dzięki za tak szeroki opis tematu i fachowe podejście do tematu :
Odpowiadam na to co zacytowałeś:

Pisałem o tym już wiele razy. Piszę i dzisiaj bo kilka godzin temu robiłem test na wpływ temperatury refluxu na temperaturę głowicy. Nawiasem pisząc nie wiem czemu dopiero dzisiaj ten test, bo trzeba go było zrobić z 5 lat temu. Test robiłem w najważniejszym miejscu procesu, znaczy w czasie odbioru przedgonów. Przebiegał on następująco; pokręcając zaworem wody chłodzącej zmieniałem jej temp. na wylocie w zakresie 65 - 71*C obserwując jednocześnie temp. gł. Zrobiłem tych prób kilka (chyba 7 czy 8 ) i za każdym razem kiedy z chodziłem do 65* stabilizowała się na jakimś, co raz wyższym poziomie (w moim przypadku pierwsze podejście to 77,66*C), po podniesieniu do 71* osiągała różnie, od 0,05*- do 0,02* MNIEJ. Różnie ponieważ przyrosty na początku były większe potem, czym dłużej odbierałem mniejsze. Co jest chyba logiczne. Wniosek nasuwa się taki: CHŁODNE WYPEŁNIENIE BLOKUJE DROGĘ DOJŚCIA PRZEDGONOM DO CHŁODNICY co ma wpływ na JAKOŚĆ a zarazem na długość procesu odbioru przedg (to z kolei ekonomika prowadzenia procesu). To szczególnie podczas ich odbioru woda chłodząca powinna mieć możliwie najwyższą temperaturę.

Ja u siebie nie zauważyłem, może mam mniej dokładny termometr ale przy 1 godzinnej stabilizacji czy to przy gorącym czy przy zimnym refluksie jakość jest ta sama.

Sprawdziłem w końcu wpływ temperatury refluksu na % urobku odbieranego z OLM. Doświadczenia przeprowadziłem na kolumnie z wypełnieniem ze sprężynek pryzmatycznych 145cm pod OLM i 33cm nad OLM. Wykonałem 3 rektyfikacje 17% cukrówki. Badałem % z całości serca (~8l) dla temperatur powrotu 68+/- 4C, 58+/-2C i 44+/-1C. Dosyć duże widełki temperatur wynikają ze zmiennego ciśnienia wody (hydrofor). Wyniki były identyczne we wszystkich 3 przypadkach. Tak więc przy zastosowaniu odbioru z OLM względy ekonomiczne i łatwiejszy odbiór przedgonów ....... przemawiają za stosowaniem najwyższej możliwiej temperatury refluksu.

Ten cytat nic nam nie mówi, tylko tyle że jakość jest taka sama, tylko przy gorącym zużywamy mniej wody i tyle.


Pobrałem trzy próbki. Dla drugiej i trzeciej wlewałem do kega urobek z poprzedniej aby zachować tą samą startową procentowość wsadu. Wszystkie próbki wykonałem po takiej samej procedurze startu kolumny (zalewania i stabilizacji), moc grzania ustawiałem nieco poniżej progu zalania na 2500W.

1. Pierwszą Próbkę odebrałem przy maksymalnym przepływie wody. Woda na wejściu do skraplacza miała 14C, zaś na wyjściu 19C. Prędkość odbioru 35ml/min co daje RR 1:4 . Temperatura strumienia powrotu ustabilizowała się na 73,6C.
Pomiar próbki dał - 90,4%

2. Drugą próbkę odebrałem przy minimalnym przepływie wody, która miała na wyjściu z głowicy 70C. Temperatura strumienia powrotu ustabilizowała się na 77,8C.
Pomiar próbki dał - 92,0%

3. Trzecią próbkę wykonałem również przy minimalnym przepływie wody. Zmieniłem tylko prędkość odbioru z 35ml/min na 10ml/min co daje RR 1:17.
Wynik pomiaru – 93,3%


No tak ale nie jest tu dodane że test był robiony dla 20cm zasypu, co ma się ni jak do kolumn zasypanych po 130-180cm. Przecierz to jest jasne że chłodny refluks zabierze z 1 może 2 półki teoretyczne z kolumna, ale jak to ma się do tego jak w kolumnie mamy ich 60-80sztuk średnio, tutaj dożo większe znaczenie będzie mieć jakość zasypu kolumny a nie zimny refluks. Kolejna kwestia to moc próbki która nie ma znaczenia z punktu jakości urobku, wychodząc tym tokiem rozumowania to dlaczego nie odbieramy z głowicy jak najwyższego %, łącznie z przedgonem ??.


W tych trzech cytatach nie ma żadnego konkretnego argumentu, że gorący refluks jest taki dobry. Może dawać on nam 1 półek teoretyczną w głowicy więcej, ale czy to ma takie znaczenie w kolumnach w których jest po 100 półek, bardziej bym szedł drogą wstawienia półek rzeczywistych taka jak pokazał to Adam (masterpaw2), żeby jak najbardziej odizolować frakcje lekkie od naszego OLM. Wypełnienie zasypowe ma to do siebie że widzi każde skoki napięcia w sieci, plus grzanie grupowe gdzie grzałka jest zał/wył co chwilkę, na tym zagadnieniu bardziej bym się skupił :D.

PS.
Mam od kilku kolegów rektyfikaty czyste, robione na kolumnach z półkami rzeczywistymi i choć procent jest nie duży bo 93-95% to lekkość i delikatność tych specyfików powala.
[linia][/linia][i]Pozdrawiamy
SztukaDestylacji
online
Awatar użytkownika

Doody
3500
Posty: 3839
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 20:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Podziękował: 283 razy
Otrzymał podziękowanie: 463 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: Doody »

Wielkie dzięki Piotrku za ten test :ok:
Bardzo ważne informacje.
Pozdrawiam
Darek

mardok
250
Posty: 255
Rejestracja: środa, 24 cze 2015, 23:53
Podziękował: 51 razy
Otrzymał podziękowanie: 36 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: mardok »

"W rektyfikacji drugiej gdzie mam rozcieńczenie w granicach 55-62%"

Piotrek mamy rozumieć to, że w takim stężeniu przeprowadzasz cały proces drugiej rektyfikacji?
Organizm całkowicie pozbywa się alkoholu po 21 dniach, czyli nigdy...
Awatar użytkownika

herbata666
1100
Posty: 1108
Rejestracja: sobota, 3 lis 2012, 19:39
Krótko o sobie: Domowy konstruktor, różnych nietypowych destylatorów.
Ulubiony Alkohol: Własny
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Centrum, Warszawa
Podziękował: 169 razy
Otrzymał podziękowanie: 497 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: herbata666 »

Dokładnie tak, druga rektyfikacja robiona jest na 55-62% od początku do końca. Odbieram wtedy około 2l przedgonu (6 zrzutów jeziorka po 330ml) na zalane w zbiorniku około 70l etanolu 96%, reszta woda do tak żeby było około 60%.
[linia][/linia][i]Pozdrawiamy
SztukaDestylacji

wkg_1
800
Posty: 849
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 13:26
Podziękował: 46 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: wkg_1 »

Wracając przez chwile do odbioru przedgonu metodą kropelkową versus zrzucanie półki przy głowicy UFO:
Sprawdziłem to przy dwóch odpędach takich samych nastawów 45L w KEG-u 50L. Za pierwszym razem odbierałem kropelkowo 400 ml przedgonu z głowicy w czasie 60 minut przy stabilnej temperaturze na 10-ej półce. Za drugim razem 2 zrzuty jeziorka okł 250 ml - po 20 i po 40 minutach stabilizacji. W trakcie procesu jeszcze okł 75ml kropelkowo z głowicy. Po procesie - zrzut 250 ml jeziorka w obu przypadkach. Szczerze mówiąc nie wyczułem większej różnicy w koncentracji przedgonów dla obu przebiegów. Wydaje mi się jednak, że na Aabratku - szczególnie na początku - rozpuszczalnik był wyraźniejszy.
Nie wiem, czym to jest spowodowane, może innym układem zwojów w chłodnicy. Trudno. w sumie problem niewielki, raczej ciekawostka.

Co ciekawe (jestem początkujący w pracy na kolumnie): przy stabilnej temperaturze na 10-ej (tu bufor robi kapitalną robotę) i bardzo konserwatywnym podejściu do odbioru (po przepłukaniu półki OLM 50 ml przy 2400W grzania odbierałem pierwsze 3 litry z szybkością 24 ml/min, kolejne 2 litry z szybkością 18m l/min, ostatnie 1-1,5 litra z szybkością 15 ml/min a nawet i tu chwilowy, testowy powrót do 24ml/min nie powodował drgnięcia temperatury na 10-ej półce) począwszy od 2-o, 3-o litra destylat miał coraz bardziej ostry zapach. O ile przy pierwszym litrze - prawie bezwonny to przy ostatnim szóstym zapach był ostry, wyraźnie wyczuwalny. Nie wiem niestety jak go określić, nie jest paskudny ale z pewnością nie jest to zapach pogonów - te zostały w buforze i zbiorniku - nie do pomylenia ; ))

Zauważyłem, że zmniejszając szybkość odbioru do symbolicznych 10 ml/min zapach się poprawiał. Wy też tak macie ? To przesławny duch buraka ?
Ostatnio zmieniony środa, 19 gru 2018, 18:07 przez wkg_1, łącznie zmieniany 2 razy.

forma
300
Posty: 314
Rejestracja: sobota, 20 gru 2008, 12:51
Podziękował: 24 razy
Otrzymał podziękowanie: 21 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: forma »

Ten ostry zapach o którym piszesz spowodował ,że osobiście cały proces prowadzę z prędkością 8-12 ml/min. Jak odbierałem szybciej to pojawiał się przy temp.96 w kotle.a teraz ciągnę do 98 C. niemalże i dosłownie z automatu i myślę że ten ostry zapach to nie zapach pogonowy ,to zapach spirytusu, wynikający z jego specyfikacyjnej wady rektyfikacji okresowej gdzie moc wsadu jest już nie wielka.....
Przynajmniej ja to tak rozumuje.
Dodam jeszcze,że bufor faktycznie robi robotę, i gratulacje dla jego wynalazcy....
NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!

Drupi
800
Posty: 830
Rejestracja: poniedziałek, 19 sty 2015, 20:36
Krótko o sobie: Na ile moge to pomagam ludziom.
Lokalizacja: Centralna Polska
Podziękował: 73 razy
Otrzymał podziękowanie: 94 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: Drupi »

2400 wat, to u mnie za dużo, bo niezbyt stabilną temperatura na 10. p... 2050- 2350 to idealna moc, ma znaczenie u mnie na jakość . Na rAabratku po 15 min stabilizacji zrzut kropelkowo 50 ml. W ok. 50-tej minucie stabilizacji jeszcze 250 kropelkowo. Nigdy z surówki nie odebrałem więcej, bo nie czułem potrzeby. Za drugim razem po ok. 40 min. stabilizacji kropelkowo 150 do 200 ml. i czasem jedną kroplę na ok 7 sekund do połowy procesu. Nigdy nie było potrzeba więcej. Dziwię się jakie niektórzy odbierają ilości.
Ostatnio zmieniony środa, 19 gru 2018, 19:34 przez Drupi, łącznie zmieniany 1 raz.
I like noble drinks.

wkg_1
800
Posty: 849
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 13:26
Podziękował: 46 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: wkg_1 »

forma pisze:Ten ostry zapach o którym piszesz spowodował ,że osobiście cały proces prowadzę z prędkością 8-12 ml/min. Jak odbierałem szybciej to pojawiał się przy temp.96 w kotle.a teraz ciągnę do 98 C. niemalże i dosłownie z automatu i myślę że ten ostry zapach to nie zapach pogonowy ,to zapach spirytusu, wynikający z jego specyfikacyjnej wady rektyfikacji okresowej gdzie moc wsadu jest już nie wielka.....
Przynajmniej ja to tak rozumuje.
Dodam jeszcze,że bufor faktycznie robi robotę, i gratulacje dla jego wynalazcy....
1) A czujesz to w zapachu tylko czy też w smaku ? Ja mam węch jak pies a gardło jak żul - to pytam ; )
2) Hmmm ... 98 w kotle przy buforze ? Może i tak spróbuję ale wiesz, przy odpędzie to na urobek 6 L z nastawu praktycznie 2,5 L do wywalenia ; ( Przecież z buforem temperatura na 10-ej jest jeszcze stabilna gdy w kotle dawno już nie ma alkoholu a w buforze 90 ; ((
Najgorsze, że ja to czuję także przy drugiej i trzeciej rektyfikacji - ale nie robiłem jeszcze 2,5 - tu może różne stężenia pomogą.
3) Tak, też tak myślę, że to nie pogony i potwierdził to @Lesgo58 - mam nadzieję, że się nie obrazi za powołanie.
4) Robisz 2,5 czy też inne kombinacje stężeń ?
5) Jeżeli to nie typowy przedgon (nie ma go na początku odbioru z OLM, spuszczając jeziorko po zakończonym procesie to tez nie to), nie typowy pogon (chyba trudno pomylić ten zatykający kwasior z nutą starej skarpety), uwalnia się toto cały czas i nie usuwa tego potrójna rektyfikacja to może to estry ? @Lesgo58 kiedyś raczył był się wyrazić, że estry to takie coś co w ilości 3 molekuły na m3 potrafi zasmrodzić cały pokój. Wtedy węgiel skutecznie i "etycznie" załatwi sprawę. Przeciez gorzelnie po 3 razy potrafią filtrować lepsze wódki. Ty filtrujesz ? Może to nie tylko wada rektyfikacji okresowej ale i rektyfikacji wogóle ? Bo chyba jednak nie duch buraka - na glukozie czułem to samo a glukoza "PEPEES" to chyba importowana z węgier glukoza z kukurydzy.
Drupi pisze:2400 wat, to u mnie za dużo, bo niezbyt stabilną temperatura na 10. p... 2050- 2350 to idealna moc, ma znaczenie u mnie na jakość .
Rozumiem, ale podając takie figury pisz proszę od razu jaka średnica kolumny i jakie wypełnienie bo inaczej post jakby mniej wnosi.
Drupi pisze: Na rAabratku po 15 min stabilizacji zrzut kropelkowo 50 ml. W ok. 50-tej minucie stabilizacji jeszcze 250 kropelkowo. Nigdy z surówki nie odebrałem więcej, bo nie czułem potrzeby. Za drugim razem po ok. 40 min. stabilizacji kropelkowo 150 do 200 ml. i czasem jedną kroplę na ok 7 sekund do połowy procesu. Nigdy nie było potrzeba więcej. Dziwię się jakie niektórzy odbierają ilości.
Tzn jakie ? Odbieramy mniej więcej tyle samo ... 100 ml w tę czy wewtę na 7,5L w nastawie 45 litrów. Tu uwaga j/w - pisz ile i jakiego nastawu.
Ostatnio zmieniony środa, 19 gru 2018, 20:15 przez wkg_1, łącznie zmieniany 1 raz.

Drupi
800
Posty: 830
Rejestracja: poniedziałek, 19 sty 2015, 20:36
Krótko o sobie: Na ile moge to pomagam ludziom.
Lokalizacja: Centralna Polska
Podziękował: 73 razy
Otrzymał podziękowanie: 94 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: Drupi »

Rura 60,3 mm. sprężynki. OLM. Wszystkie proporcje odpadów podaje z 45 L nastawu.
I like noble drinks.

wkg_1
800
Posty: 849
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 13:26
Podziękował: 46 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: wkg_1 »

OK. Ja mam 63 mm więc wszystko się zgadza. Sprężynki Henitoma 7-kątne - mniej przewiewne od plipka ale nie sypią wiórów.

forma
300
Posty: 314
Rejestracja: sobota, 20 gru 2008, 12:51
Podziękował: 24 razy
Otrzymał podziękowanie: 21 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: forma »

W zapachu i bezapelacyjnie w smaku. Ja bazuje na termometrze w kotle, w mojej konfiguracji zestawu nie mam termometru w buforze. Proces prowadzony w systemie 2,5 to już niemalże standard, w każdym procesie coś zmieniam szukam złotego środka. Zwróć uwagę w którym momencie ciecz w buforze zaczyna Ci wrzeć,o ile masz wziernik i wgląd na to ? to jest bardzo dobre pytanie ?
Raz filtruje raz nie, wszystko testy dzisiaj przyszedł sąsiad i akurat filtrowałem podałem mu dwie próbki. Jedna filtrowana i ta sama nie filtrowana.To powiedział że po węchu wybrał by filtrowaną, a po smaku nie filtrowaną i po węglu jak by bardziej ostra się zrobiła.(węgiel świeży) Wez te wszystkie odpady z bufora pozbieraj i zrób na nich proces.Tak mi polecił kiedyś Lesgo58 i tak ja Tobie polecam. Powiedział że będę w szoku i byłem. Dłuższa stabilizacja i przedgony z tego zbierz jak przy normalnym procesie. Uwierz mi że Ty z węchem psa i gardle żula :) różnice wyczujesz ale są tacy,którzy różnicy nie wyczuwają.
NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!

wkg_1
800
Posty: 849
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 13:26
Podziękował: 46 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: wkg_1 »

: ))) Gardło żula to znaczy, że wszystko mi smakuje - rzygam tylko po śledziach (wspomnienie z dzieciństwa) i Absolucie z czarną porzeczką (szczyt chemicznego świństwa, jak i cały ten Absolut). No, może jeszcze po burbonach (zapach) ale nie wiem, bo od lat nie ryzykowałem próby. Mój alkohol mi w sumie smakuje na ciepło, miękki i bez popitki nawet jak cmoktam jak nalewkę. Jedyne co to zamiast utęsknionego SP na bokach w tyle języka po przełknięciu zostaje goryczka ale winię za to drożdże. Żona tez mówi, że smak OK - smakuje wódką ale nie otrząsa i nie trzeba mrozić jak sklepowej. Tylko, że my czystej właściwie nie pijemy - lubimy nalewki. Węch to co innego : ( Niby nic ale coś tam takiego przyduszająco-ostrego się znajduje. Co drugie "wąchnięcie".

Co z tym wrzeniem ? Uważałem, że bufor wrząc oddaje spirytus i to jest OK. U mnie bufor najpierw jest spokojny - faluje sobie delikatnym wrzeniem, potem zaczyna coraz bardziej wrzeć, potem jego poziom nieco się obniża i bufor się uspokaja, potem znowu poziom się podwyższa i zaczyna wrzeć coraz mocniej, na końcu poziom się obniża, bufor się wygotowuje i wtedy temperatura w buforze rośnie i już dosyć szybko do 85, między 81 a 85 ukapie może z 300 ml i game over. Nie umiem jeszcze zinterpretować zachowania się bufora w kontekście fizyki destylacji.

W buforze po procesie zostaje mi znacznie poniżej litra roztworu może z 25 procent, nie zbieram tego bo mi śmierdzi. Zbieram takie bardzo późne przedgony - wczesne serca, płukanki OLM i niech sobie leży, jak się nauczę to coś z tym zrobię - może ognisko : D

Po węglu gotujesz jeszcze raz ?

Cóż, mam około 14 litrów odpędu, trochę za dużo na metodę 2,5 wg Leszka dla zbiornika 50L ale co tam. Zrobię jak radzisz - takie krzywe 2,5 (55% i 30%) wygotuje z odbiorem 12ml i zobaczę - jak mi nie podejdzie to zostanie filtr bo już lepiej tego procesu prowadzić nie moge ; ) To 12 to dla jakiego grzania ?
Ostatnio zmieniony czwartek, 20 gru 2018, 01:18 przez wkg_1, łącznie zmieniany 3 razy.

forma
300
Posty: 314
Rejestracja: sobota, 20 gru 2008, 12:51
Podziękował: 24 razy
Otrzymał podziękowanie: 21 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: forma »

12 ml. dla mocy 2200 W. Zrób tak w metodzie 2,5 i opisz swoje wrażenia. Ja należę do grona wolniej odbierających operatorów i może zszokuje tym co zaraz napisze... Otóż odnoszę wrażenie że im wolniej odbieramy to któryś ze związków przedgonowych zaczyna być bardziej wyczuwalny. Ja się poczuję spełniony i powiem "zrobiliśmy to !!!" w momencie kiedy tego czegoś nie będę wyczuwał. ŻEBY ZROZUMIEĆ TO O CZYM PISZĘ TO BYĆ MOŻE TRZEBA BY ZEJŚĆ PONIŻEJ 10 ML. Ja tak jak już pisałem bazuję na odbiorach od 8 do 12, Jak odbierałem w przedziałach 16-24 to produkt był słodszy ale znowu "coś " innego mi przeszkadzało, w sensie inny posmak. Na początek zwolnij do 12 i daj znać czy w ogóle wyczuwasz różnicę w smaku od tego należy zacząć. Na język nasuwa się stwierdzenie że przy różnych prędkościach odbioru, smak spirytusu jest inny. Ale żeby to potwierdzić lub zaprzeczyć trzeba wykonać kilka procesów i użyć tych samych drożdży no co tu dużo mówić..... zmiennych jest wiele, mi jednak smak z przedziału 8-12 podchodzi najlepiej ale to jeszcze nie jest to co bym chciał uzyskać z cukru rzecz jasna. Muszę się pokusić o nastaw na glukozie to w tedy będę wiedział czy warta jest tych pieniędzy, bo jak wyczuje to co mnie w drażni to znaczy że nie tedy droga. Jeżeli Ty po zwolnieniu odniesiesz wrażenia takie jak ja i inni operatorzy również, to w tedy może okazać się, że wolniej nie oznacza lepiej. I może lepiej żebym się mylił.

Raz filtrowałem między procesami tu uzyskałem najlepsze efekty pytanie czy na tyle żeby tak robić, bo narobiłem się przy tym. Jak kupowałem zestaw to wahałem się nad kotłem 60 l czy 100. Wybrałem drugą opcje i to była złota Decyzja.

U mnie bufor jak faluje to jest git. Jak wrze,to ostry spirytus w smaku leci nawet na termometr patrzeć nie muszę, takie to powtarzalne. Ale jak naleje do zbiornika za dużo , to wrze w buforze już od początku, o tym należy pamiętać. A jak będziesz dociekliwy jak ja, to podpowiem Ci co jeszcze możesz zrobić i porównamy wyniki może w ten sposób szybciej coś zczaimy ale to na PW. nie o wszystkim publicznie chcę pisać.
NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!

wkg_1
800
Posty: 849
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 13:26
Podziękował: 46 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: wkg_1 »

Dzięki za odpowiedź !
- Tak dokładnie mam zamiar zrobić: 4,5 z wolnym odbiorem około 12ml,
- Ja raczej o zapachu, co do smaku to jestem jakoś bardziej tolerancyjny. Ale to co mi przeszkadza to wyczuwam i w zapachu i w smaku,
- Co do glukozy: to co mi przeszkadza wyczuwam i na cukrze i na glukozie, na sprężynkach i zmywakach, na OLM i OVM i to niestety nie tylko na moich destylatach; ((( Na glukozie może inny odcień, spróbuję jeszcze raz bo glukozę robiłem tylko na OVM i zmywakach więc to średnio miarodajne jest.
- Tak, lepiej, żebyś się mylił co do szybkości ; ))))
- Z tym buforem przykra sprawa. Bo gdyby się sugerować wrzeniem to pół urobku by było nie do odbioru : ( Może zmniejszę grzanie bo na razie lecę 2400. Ten bufor ma taki moment, gdy po spokojnej pracy jeszcze bardziej się uspokaja i nagle wybucha czymś co pewnie podnosi się z kotła. I wrzenie zaczyna mocno pienić. Zresztą diabli wiedza o co chodzi.
forma pisze:Ale jak naleje do zbiornika za dużo , to wrze w buforze już od początku, o tym należy pamiętać.
To ciekawa sprawa, o tym samym mówił mi @Akas. Że nie wiadomo dlaczego ale lepszy efekt daje gotowanie mniej napełnionego zbiornika.
I to nie chodzi o zalewanie pianą ...

Ostatnio dostałem do spróbowania próbkę od Kolegi, który z całą pewnością prowadzi proces super dokładnie choć z większa szybkością po metodzie 4,5. I tu też wyczuwam delikatny, bardzo delikatny zapach ten sam co u mnie.

Z tego wszystkiego wyciągam dla siebie dwie wiadomości: dobrą i złą.
Dobra jest taka, że nie jestem sam na tej planecie. Bałem się, że coś źle robię ale nie, tu można walczyć o detale, szczegóły: szybkość odbioru, grzanie, jeszcze bardziej staranną stabilizację ....
Zła jest taka, że uważam, że właściwie czy tej przeszkadzającej nam substancji jest 1000 razy mniej czy więcej to właściwie wszystko jedno - nasze zmysły się akomodują i po pewnym czasie będzie nam przeszkadzać tak samo.

No i wciąż mam w barku wiśniówkę od Akasa - no ideał. A on po prostu puszcza przez filtr w trakcie procesu 96.6%. To samo @Herbata. I to samo robią gorzelnie ale w sobie znanych stężeniach i elementach procesu. Może nie warto się kopać z koniem ?
No, ale na razie zrobię jak radzisz i się zobaczy : )

Pozdrawiam serdecznie pasjonata : )

Szlumf
2000
Posty: 2382
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 22:40
Podziękował: 630 razy
Otrzymał podziękowanie: 584 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: Szlumf »

wkg_1.
Skoro wyczuwasz go nawet przy trzeciej rektyfikacji to może nie wina sposobu odbioru przedgonów a sprzętu na którym pracujesz. W innym temacie piszesz, że stosujesz Cif do mycia miedzianej chłodnicy (czy to skraplacz w głowicy?) a kolumnę płuczesz tylko 5l wody. Może to ten Cif daje zapaszek a może miedź w połączeniu z nim. Czy wąchałeś próbki kolegów pracujących na sprzęcie bez miedzi?

wkg_1
800
Posty: 849
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 13:26
Podziękował: 46 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: wkg_1 »

Oj, to chyba pomyłka z postem kogoś innego, czy to nie kolega któremu się amoniak wydzielał ? : )
Sprzęt od Akasa, głowica UFO, wszystko z nierdzewki, Cifa nie widziałem od lat a kolumnę płuczę tylko wodą po procesie przez jakieś pół godziny. Nie dopuszczam pogonów poza bufor i sprężynki w kolumnie ładnie pachną. W ten sposób kilka pędzeń. Miedź z katalizatora po odpędzie gotuję w kwasku cytrynowym i jest jak nowa. Surówkę gotuję już tylko na stali.

Tak - pisałem o tym - mam próbki od o wieeeeele bardziej doświadczonego kolegi i wyczuwam dokładnie ta sama nuta tylko znacznie delikatniej. Jestem niestety zapachowcem. W gruszkowicy i śliwowicy tego samego kolegi - nic ! No ale tu i materiał inny i na alembiku działał.

Powoli zaczynam myśleć, że to osławiony duch buraka czyli - bardziej przemądrzale: "zapach właściwy dla surowca" :D Niedawno gdzieś tu czytałem post kolegi który zaczął przygodę z kolumną (Aabratek) po wielu latach praktyki na PS. Napisał, że czuje te same nuty tyle, że znacznie słabsze. Pomęczę się jeszcze trochę zmniejszając grzanie i odbiór, zmniejszając początkowe blg nastawu, używając drożdży Alkotec Vodka Star do PotStillów a potem spróbuję filtracji. Niestety nie mamy okazji powąchać tego, co przed filtracją wychodzi z kolumn w Polmosach. Ale powoli zaczynam rozumieć Rosjan którzy robią z pszenicy.

Wiesz, ja mam ten problem, że właściwie nie pijam czystej. Nie potrafię więc opisać swoich wrażeń w sposób zrozumiały i czytelny. Szukam czystego alkoholu do nalewek. Ale chętnie wyślę próbkę swoich "dokonań" - fakt, że nie spróbowałem jeszcze metody 2,5.

Tak nawiasem - nie myślę, że to przedgony. Nawet nie chodzi o to, że odbieram długo na stabilnej kolumnie, że mam 30cm nad OLM. To - jak napisał @forma a ja potwierdzam i @Lesgo58 też uwalnia się poźniej, gdzieś od połowy procesu. Tu obserwacja@Forma-y korelacji ostrości urobku z zachowaniem bufora jest bardzo cenna. A w ogóle, to myślę, że przy naszych wyuzdanych sprzętach i mnogości azeotropów zmiennych w funkcji stężenia i uwalniających się kiedy tylko mają na to ochotę pojęcie przedgonu traci z wolna sens : ) - ale to zupełnie na marginesie.
Ostatnio zmieniony piątek, 21 gru 2018, 12:30 przez wkg_1, łącznie zmieniany 1 raz.

Szlumf
2000
Posty: 2382
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 22:40
Podziękował: 630 razy
Otrzymał podziękowanie: 584 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: Szlumf »

Sorry. Rzeczywiście coś mi się pomyliło. O Cifie pisał kolega W_TG a nie wkg_1. Coś nie tak mi w główce zaskoczyło.

Mam pytanie. Czy przy długiej stabilizacji - około godziny - bez odbioru przedgonów obserwujecie może delikatny wzrost temperatury na 10-tej półce?
Ostatnio zmieniony piątek, 21 gru 2018, 12:55 przez Szlumf, łącznie zmieniany 1 raz.

wkg_1
800
Posty: 849
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 13:26
Podziękował: 46 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: wkg_1 »

Tak to jest jak się dobiera dziwne, trzyliterowe nicki ; D

Drupi
800
Posty: 830
Rejestracja: poniedziałek, 19 sty 2015, 20:36
Krótko o sobie: Na ile moge to pomagam ludziom.
Lokalizacja: Centralna Polska
Podziękował: 73 razy
Otrzymał podziękowanie: 94 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: Drupi »

Kolego @wkg, ;) , ty chyba lepiej zrobisz jak przejdziesz na produkcję smakówek. Ja też wyczuwam różnice między procesami, ale są one tak małe że niezauważalne dla smakoszy. A to tylko i wyłącznie "wina" nastawu, pomimo identyczne zrobionego, z tych samych składników. Ale nawet chromatograf tych różnic nie zauważył. Ale ten smak to sekundy, a liczy się działanie, to już minuty, godziny. :)
Ostatnio zmieniony piątek, 21 gru 2018, 16:05 przez radius, łącznie zmieniany 1 raz.
I like noble drinks.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Dzielenie frakcji podczas destylacji”