Dyskusja ogólna o wytwarzaniu nalewek i ich przyrządzaniu...

Autor tematu
robert.michal
50
Posty: 72
Rejestracja: poniedziałek, 7 gru 2015, 21:14
Załączniki
co zrobić z popsutą nalewką

Postautor: robert.michal » sobota, 12 sty 2019, 18:49

Onegdaj zebraliśmy 8 litrów jeżyny leśnej, bardzo dorodnej. Było to w 2016. Teściu zrobił z tego nalewkę. Właśnie ją otworzyłem bo idę do kolegi na jak to nazywamy "konkurs nalewek"
i wtopa bo jest popsuta - smakuje ohydnie, zjełczałe masło . :womit:
Musi być tego jeszcze dużo u teścia. Jestem , jedynym "dysponentem" bo teściowi lekarz zabronił, a szwagrowi religia nie pozwala. Wybór mam przeogromny smakowo i rocznikowo, więc tego do tej pory nie ruszałem. Pamiętam, że tylko spróbowałem po tygodniu, czy dwóch z gąsiora i było dobre, a tu taka wtopa.
Pytanie co z tym zrobić -dysponuję kegiem z grzałkami, kolumna rektyfikacyjna, mam sprężynki miedziane.

Spirytus, czy wódka smakowa?
Osobny nastaw czy po trochu dolewać do nastawu cukrowego ?


promocja
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

zzibii
250
Posty: 276
Rejestracja: niedziela, 18 paź 2009, 11:48
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Załączniki
Re: co zrobić z popsutą nalewką

Postautor: zzibii » sobota, 12 sty 2019, 19:57

Wszystkie trunki jednakowo niedobre? Jeśli tak, to przepuść na spirytus.


johnex
250
Posty: 299
Rejestracja: sobota, 20 sie 2011, 21:05
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Własny
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: co zrobić z popsutą nalewką

Postautor: johnex » sobota, 12 sty 2019, 20:05

robert.michal pisze:Osobny nastaw czy po trochu dolewać do nastawu cukrowego ?

Zależy ile tej nalewki posiadasz i jak jest słodka. Najlepszym rozwiązaniem byłoby przedestylowanie nalewki. Później dunder rozrobić albo dodać cukru na blg 22 i dopiero zaszczepiać drożdżami. Dodatkowo już na początku sprawdzisz czy to o wydesylujesz będzie pijalne czy dalej będzie walić zjełczałym masłem.
PS W czym była przechowywana nalewka? W dużym gąsiorze czy w kilku butelkach? Może tylko pojedyncza flaszka jest felerna?
Prawo pędzenia bimbru jest Prawem Człowieka!!!

Awatar użytkownika

masterpaw2
1450
Posty: 1465
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 19:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: co zrobić z popsutą nalewką

Postautor: masterpaw2 » sobota, 12 sty 2019, 20:31

Zrobiłbym następująco :
Woda do kega nieco powyżej grzałek, dolać nalewkę, i destylacja nawet na samej głowicy.
A nóż wyjdzie dobra smakówka, jeśli nie to....., spirytus.
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)

Awatar użytkownika

sargas
550
Posty: 550
Rejestracja: czwartek, 3 lis 2016, 15:42
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: żytnia
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: co zrobić z popsutą nalewką

Postautor: sargas » sobota, 12 sty 2019, 22:24

Również uważam, że warto zaryzkować i celować w smakówkę. Spirol zawsze możesz zrobić.


Autor tematu
robert.michal
50
Posty: 72
Rejestracja: poniedziałek, 7 gru 2015, 21:14
Załączniki
Re: co zrobić z popsutą nalewką

Postautor: robert.michal » sobota, 12 sty 2019, 23:14

Ale tam na pewno est cukier, czy mi nie przypali grzałek? nie wiem ile tego jest, poukrywane na posesji dla przyszłych pokoleń. A konkurs nalewek - eh piję to co dałem koledze w poprzednich latach, wyjątek to śliwowica 70%.
Ostatnio zmieniony niedziela, 13 sty 2019, 16:53 przez robert.michal, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

masterpaw2
1450
Posty: 1465
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 19:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: co zrobić z popsutą nalewką

Postautor: masterpaw2 » sobota, 12 sty 2019, 23:54

Robert.michal, no raczej na pewno est ;) tam cukier, dlatego też m.in. rozcienczamy wodą. Minimalna jej ilość, tak jak napisałem wcześniej (jeśli bardzo słodkie można dać więcej), aby po odparowaniu alko nie odsłonić grzałek. Potraktuj to niewielką mocą rzędu 700/800W i będzie :ok:
Ps. Edytuj sobie na trzeźwo posta, gwarantuję, że gdy go rano zobaczysz będziesz miał :hahaha: z samego siebie :respect:
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)

Awatar użytkownika

.Gacek
450
Posty: 457
Rejestracja: niedziela, 15 kwie 2018, 20:16
Krótko o sobie: Działkowiec, pasjonat motoryzacji, silniki V6 i V8 pożerające ogromne ilości etyliny to muzyka dla moich uszu... A co do muzyki to pełna różnorodność od Pink Floyd, Led Zeppelin, Deep Purple po manieczki Westbama, Tomcrafta i dobry house. Uwielbiam zasypać licząc co ile sekund pyka woda w rurce fermentacyjnej...
Ulubiony Alkohol: Mój własny a'la stoli salted caramel
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Załączniki
Re: co zrobić z popsutą nalewką

Postautor: .Gacek » niedziela, 13 sty 2019, 00:35

Uważam, że pełną rektyfikację zawsze zdążysz zrobić. Na chwilę obecną otworzyłbym każdą z butelek i zobaczył co sobą reprezentuje... może @johnex ma rację, jedna lub dwie butelki są felerne...
Wal towar na smakówkę a jak to będzie lipne to rób spirytus na kolumnie i tyle ☺
Pozdrawiam Gacek.


Autor tematu
robert.michal
50
Posty: 72
Rejestracja: poniedziałek, 7 gru 2015, 21:14
Załączniki
Re: co zrobić z popsutą nalewką

Postautor: robert.michal » niedziela, 13 sty 2019, 02:09

masterpaw2 pisze:Ps. Edytuj sobie na trzeźwo posta, gwarantuję, że gdy go rano zobaczysz będziesz miał :hahaha: z samego siebie :respect:

Nie no spoko to telefon robi psikusy , pijąc nalewki jeszcze nigdy nie narobiłem bydła. Wróciliśmy z małżonką 2 km, przespacerowałem psa i teraz piszę.
Czyli nierozcieńczać wodą i nie
dodawać drożdży?
Nie przypali mi grzałek? Teść robi esencjonalne nalewki. Jle tego jest nie wiem. A gadki z teściem nie są łatwe. Np. Kupuje spiryt od sąsiada, zamiast brać ode mnie
Ostatnio zmieniony niedziela, 13 sty 2019, 02:33 przez robert.michal, łącznie zmieniany 1 raz.


lesu.pl
50
Posty: 81
Rejestracja: sobota, 7 lut 2015, 11:33
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: pigwóweczka, smorodinówka i dereniówka
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: co zrobić z popsutą nalewką

Postautor: lesu.pl » niedziela, 13 sty 2019, 10:10

No to weź pół litra swojego produktu idź do teścia i niech on wyciągnie ten spiryt od sąsiada. Na spokojnie porównacie który lepszy.

Awatar użytkownika

zając_poziomka
50
Posty: 64
Rejestracja: wtorek, 29 gru 2015, 16:57
Krótko o sobie: Fan broni, książek i alkoholu.
Ulubiony Alkohol: Smakuje mi wszystko, co sam zrobię.
Status Alkoholowy: Producent Nalewek
Załączniki
Re: co zrobić z popsutą nalewką

Postautor: zając_poziomka » niedziela, 13 sty 2019, 10:48

Ja bym od razu na spirytus przerabiał. Jak nalewka nie jest dobra, to nie ma powodu, żeby wódka z tego była. Szkoda się bawić dwa razy w destylację.

Awatar użytkownika

.Gacek
450
Posty: 457
Rejestracja: niedziela, 15 kwie 2018, 20:16
Krótko o sobie: Działkowiec, pasjonat motoryzacji, silniki V6 i V8 pożerające ogromne ilości etyliny to muzyka dla moich uszu... A co do muzyki to pełna różnorodność od Pink Floyd, Led Zeppelin, Deep Purple po manieczki Westbama, Tomcrafta i dobry house. Uwielbiam zasypać licząc co ile sekund pyka woda w rurce fermentacyjnej...
Ulubiony Alkohol: Mój własny a'la stoli salted caramel
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Załączniki
Re: co zrobić z popsutą nalewką

Postautor: .Gacek » niedziela, 13 sty 2019, 11:10

zając_poziomka pisze:Jak nalewka nie jest dobra, to nie ma powodu, żeby wódka z tego była.


Zrobiłem w tym roku pierwszy raz wino i nalewkę z aronii z dodatkiem młodych, świeżych liści wiśni... no niestety nie wiem co spaprałem ale w ogóle mi nie podeszło ani wino ani nalewka. Gorzkie cierpkie i brak wiśniowego aromatu. Jedna jazda na potstillu bez rozcieńczania - wyszło pyszne!
Warto próbować!!! Nikt nas nigdzie nie goni
Pozdrawiam Gacek.

Awatar użytkownika

Searcher
100
Posty: 123
Rejestracja: czwartek, 31 sie 2017, 11:42
Krótko o sobie: To skomplikowane :)
Status Alkoholowy: Producent Nalewek
Lokalizacja: wielkopolskie
Załączniki
Re: co zrobić z popsutą nalewką

Postautor: Searcher » niedziela, 13 sty 2019, 11:32

A ja własnie przeleciałem resztki ponalewkowe z aronii i liści wiśni na niewielkiej chłodnicy prostej i niestety aromatu / smaku owoców to tam tak niewiele ze do kolejnej nalewki alko planuje dodać.


Autor tematu
robert.michal
50
Posty: 72
Rejestracja: poniedziałek, 7 gru 2015, 21:14
Załączniki
Re: co zrobić z popsutą nalewką

Postautor: robert.michal » niedziela, 13 sty 2019, 17:20

Nie jest dobrze! Po wczorajszym "konkursie" organizm domaga się dalszego ciągu i zaczęła mi smakować :(
Jeszcze raz otworzyłem ją na spokojnie, nalałem odrobinę do koniakówki i długo mieszałem, oraz ogrzewałem w dłoni.
Nie odrzuciło mnie jak za pierwszym razem, wyczułem jeżyny , zjełczałe masło nie bardzo. Nie mogę zrobić pogłębionego testu, bo muszę zabrać samochód spod domu kolegi.
Przelałem nalewkę do takiego szkła co natlenia się wino, nie było najmniejszego osadu, dobra klarowność, zapach mało wyrazisty, ale określiłbym go jako neutralny doznaniowo. Na razie natleniam.
Może ją potem nieco podgrzeję w garnku.
Znowu spróbowałem, coraz wyraźniej czuję jeżyny i przyjemnie grzeje. :)

Awatar użytkownika

czamnian
30
Posty: 43
Rejestracja: wtorek, 11 kwie 2017, 12:11
Krótko o sobie: Młody winiarz i smakosz nalewkowy
Ulubiony Alkohol: Miód pitny
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: co zrobić z popsutą nalewką

Postautor: czamnian » poniedziałek, 14 sty 2019, 22:02

Jedno pytanko - w czym i jak butelkowales? Hmm więcej szczegółów wytworzenia trunku? Jak i gdzie przechowujesz? Skoro mówisz że zaczyna ci smakować późniejsza próbka, to może oznaczać niepożądane posmaki uboczne (od kapsla, butelki, może naczyń przelewowych...). Jeżeli masz jeszcze spory zapas to spróbuj jeszcze jedna tak dla dalszego porównania, a resztę zostaw na przyszły rok. Czas potrafi zatrzeć ślady bądź wycisnąć co potrzeba hehe.


Autor tematu
robert.michal
50
Posty: 72
Rejestracja: poniedziałek, 7 gru 2015, 21:14
Załączniki
Re: co zrobić z popsutą nalewką

Postautor: robert.michal » wtorek, 15 sty 2019, 00:58

Z tego co kojarzę to początkowo stała na tarasie, w dzień ciepło na pewno, zostawała pewnie na noc. Nie znam szczegółów typu cukier, stężenie itp. Ani czas maceracji (a to ważne.) przelane do butelek 0,7 po winie, zatkane nowymi korkami z gorącej wody, kapturki termokurczliwe, i do piwniczki na regał - od lata 2016 w pozycji leżącej, brak ubytków, korek w dobrym stanie, piękny kolor i przezroczystość, zapach nijaki.
Właśnie sprawdziłem - wyczuwam ten smak, mydła, łoju czy czegoś, lekka gorycz, kiepski smak na środku języka i po bokach oraz policzki w tych miejscach.
Nie mówiłem teściom przez telefon, aby przetestowali inną butelkę, bo zanim dojadę pójdą wszystkie do rowu. - Tak było z całym gąsiorem nalewki na tarninie - podobno ślicznie pachniała, ale była trująca, bo z pestkami, nawet kurde tego nie skosztowałem, dowiedziałem się po kilku latach.

Dłuższe leżakowanie raczej nie wchodzi w grę - poczekam góra miesiąc wezmę swoją próbkę i porównamy na miejscu. (jak dotrwa :D )
P.S. w razie czego dawać sprężynki miedziane ? lub zostawić to co mam nad OLM?
Czy koniecznie pusta rura ?
Ostatnio zmieniony wtorek, 15 sty 2019, 01:04 przez robert.michal, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

czamnian
30
Posty: 43
Rejestracja: wtorek, 11 kwie 2017, 12:11
Krótko o sobie: Młody winiarz i smakosz nalewkowy
Ulubiony Alkohol: Miód pitny
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: co zrobić z popsutą nalewką

Postautor: czamnian » wtorek, 15 sty 2019, 08:17

Hmm ja kiedyś nastawiłem wino z żyta, tak jak mówisz w smaku taki wyczuwalny jakby łój, dziwne posmaki, okazało się przy zlewaniu że w środku były jakieś larwy i robaki( mimo płukania i wcześniejszego draszowania). Może w owocach też były jakieś niepożądane robaczki lub jajeczka i smak po nich pozostał. Swoje nieudane wino puściłem z kuzynem przez wieszak na zimnych palcach bez wypelnienia, urobek taki sobie lecz nie śmierdział, następnie puściłem to na spiryt i było juz ok także raczej się tym nie martw.


Wróć do „Wytwarzanie Nalewek”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości