CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!

Jak działają różne rodzaje drożdży. Które wybrać do naszego nastawu. Warunki prowadzenia fermentacji.

Autor tematu
mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!

Postautor: mima » piątek, 23 sty 2009, 10:41

Otwieram nowy temat, a że zacząłem go wcześniej już w innym,- mianowicie - << DROŻDŻE - podstawowy - jakże ważny składnik ZACIERU. >>, Więc, żeby nie komplikować, pozwoliłem przenieść z niego to, co napisałem o drożdżach piekarniczych, zwanych drożdżami babuni, wszystko tutaj.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------

Przepis:

100l. wody - temp. 38 st. C.

22 kg. cukru.

50 g. pożywki - fosforan dwuamonowy.

50 g. kwasku cytrynowego.

1000 g. rodzynek.

1500 g. drożdży piekarniczych.

Czas fermentacji 5-6 dni.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 20 kwie 2009, 15:44 przez mima, łącznie zmieniany 7 razy.
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

Autor tematu
mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: mima ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: mima » piątek, 23 sty 2009, 11:32

Po 24 godz. baling wynosi 4. Dolewam kolejną porcję cukru 10 kg.
Baling wzrasta do 8.

Kolejny dzień - drugi- godz. 9 balling -7.5. Zauważyłem że jak dolewam cukru, to drożdże przestają pracować w znaczącym stopniu na kilka - kilkanascie godzin. Dlatego też nie dzielę już cukru na trzy części, tylko na dwie.
Godz 22 balling 4.5
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 16 mar 2009, 17:20 przez mima, łącznie zmieniany 5 razy.
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.

Awatar użytkownika

Juliusz
1000
Posty: 1049
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: mima ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: Juliusz » piątek, 23 sty 2009, 13:30

Temat będzie studiowany pod lupą ... :D

Serio.
W tej chwili tylko przejżałem bo już kończy mi się czas przeznaczony na to zajęcie.

Będę czytał bo być może da się coś zrobić z drożdży piekarskich (jeszcze nie wiem) z odpowiednimi dodatkami i to mnie interesuje.

Juliusz
Moja pasja to silniki spalinowe jedno-suwowe.

Awatar użytkownika

zbyszeek10
100
Posty: 111
Rejestracja: poniedziałek, 12 sty 2009, 19:28
Krótko o sobie: Hmmmmm.
Ci co mnie znają wiedzą.
:).
Ulubiony Alkohol: Swojej produkcji. Piwo
Status Alkoholowy: Winiarz
Kontakt:
Załączniki
Re: mima ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: zbyszeek10 » piątek, 23 sty 2009, 19:44

Witam wszystkich. Właśnie nastawiłem zacier. pierwszy raz robię zacier z cukru nastawiłem 10l na początek 5 na drożdżach bayanus a 5 na piekarniczych zobaczymy co to wyjdzie . zawsze pędzę wina ,ale jak to bywa zawsze musi być ten pierwszy raz tylko z cukru. Dodam ,że już drożdże od 2 miesięcy przerabiają 3 gąsiorki :pije: po 25l każdy wina z jabłek ,wiśni i ryżowo wiśniowe. będzie trochę roboty mój aparacik będzie się pocił.

Hmm. już nie mogę się doczekać bo zapasy pychotki się kończą , a wina które zostało trochę szkoda bo ma 2 latka.
A jeszcze jedno pytanie ile taki zacier musi robić temp. 22C.

pozdro....
:ok:

Awatar użytkownika

Juliusz
1000
Posty: 1049
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: Juliusz » sobota, 24 sty 2009, 12:38

@Zbyszeek10

A jeszcze jedno pytanie ile taki zacier musi robić temp. 22C.


Tu w zasadzie nie można powiedzieć ile zacier musi pracować. Jeśli to cukier i drożdże to zacier ma pracować tyle aż skończy się główna, burzliwa fermentacja. Jest to dość wyraźnie widoczne: Jeśli masz rurkę fermentacyjną to widać, że nic nie bąbelkuje, możesz obserwować czy jakieś bąbelki są na powierzchni, posłuchać, dość wyraźnie słychać, jak bąbelki pękają na powierzchi (taki szum). Jak to ustanie to zaraz powinienieś widzeć (dzień dwa), że zacier zaczyna się klarować (stawać przeźroczysty) w smaku nie czuć cukru jest gorzkawy czasem kwaskowy. Wtedy jest gotowy do kotła.

Zależnie od ilości drożdży i gęstości (cukru) jeśli proporcje są dobre - około 7-10 dni, może nawet krócej.

Juliusz
Moja pasja to silniki spalinowe jedno-suwowe.


Autor tematu
mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: mima » sobota, 24 sty 2009, 12:54

Dzień czwarty!
Drożdże wyraźnie zwolniły.
Balling 0. Ale biorąc pod uwagę poprawki - dwie kreski na temp., + cztery kreski na alkohol, powinien jeszcze spaść o sześć kresek. Nastaw jest jeszcze wyraźnie słodki.
Powoli zaczynam obniżać temperaturę.
Od wczoraj na nastawie utrzymuje się piana o gr. od 0.5 do 10 mm.
Wieczorem, a później rano, kolejne pomiary.
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.

Awatar użytkownika

zbyszeek10
100
Posty: 111
Rejestracja: poniedziałek, 12 sty 2009, 19:28
Krótko o sobie: Hmmmmm.
Ci co mnie znają wiedzą.
:).
Ulubiony Alkohol: Swojej produkcji. Piwo
Status Alkoholowy: Winiarz
Kontakt:
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: zbyszeek10 » niedziela, 25 sty 2009, 13:25

Dzięki czyli wszystko tak samo jak z produkcją wina tylko w przyśpieszonym tempie. :poklon;
sprawdzę jeszcze po smaku czy już przerobiły cukier


Autor tematu
mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: mima » niedziela, 25 sty 2009, 19:37

Dzień piąty.

Dziś nastaw idzie do gara. Blg -1, niestety powinno być -4.
Produkt jest jeszcze słodki, chociaż nie tak bardzo. Przypuszczam że zostało w nim ok. 2-3 kilo cukru.

Poprzedni nastaw zrobiłem, właśnie o te trzy kilo cukru mniej i było wszystko ok.

Tym razem procenty i temperatura wykończyły drożdże, które po prostu zdechły przedwcześnie nie przerabiając wszystkiego cukru.

Morał z tego między innymi taki że, jednak za dużo cukru, przy wprawadzaniu dużych temperarur, nie ma co sypać.
Tutaj wytrzymały tylko ok. 12% alkoholu. Przy tej temp. 1-4-10 niesprawdza się. Wychodzi 1- 3.88 -10

Oczywiście nie ma Żadnych wątpliwości że przy temp. 20-26 st.
drożdże przerobią cukier z przepisu grunwaldzkiego w całości.

Cdn. :D
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.

Awatar użytkownika

kwachu
300
Posty: 305
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 11:02
Krótko o sobie: Jeszcze brzydszy niż dawniej .
Ulubiony Alkohol: RUM
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: kwachu » poniedziałek, 2 lut 2009, 10:45

Witam serdecznie.
Wykonywałem nastawy na różnych drożdzach, piekarniczych(babuni),bayanusach,
winnych .Mogę powiedzieć, nauczony doświadczeniem ,że używanie drożdży piekarniczych z pewnością nie jest błedem , a wykonane prawidłowo nastawy
dają destylaty wysokiej jakości .
Osobiście polecam nastaw ryzowo rodzynkowy , na który podaje przepis:

1 kg. ryżu
3 kg. cukru
7 litrów wody
2 cytryny(pokroić ze skórką)
0,5 łyżeczki gałki muszkatałowej
10 dkg rodzynek(ja zawsze daję wiecej)
10 dkg drożdży(oczywiście piekarniczych)
8 goździków
8 ziarenek ziela angielskiego
szczypta piołunu
szczypta cynamonu
szczypta tymianku

Po odpowiednim okresie wychodzi rewelacyjnie dobre wino , ale równie dobrze i o wiele szybciej można ten nastaw destylować. Mówię Wam Koledzy pyszota :)
POZDRAWIAM kwachu !


longink1
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: longink1 » poniedziałek, 2 lut 2009, 13:26

Witam, mogę tylko powiedzieć, że nie jednokrotnie ratowałem nastaw na drożdżach gorzelnianych, drożdżami piekarniczymi.
A co do jakości destylatu, to nie robię wódek smakowych, a spirytus nie zależnie od drożdży i surowca, musi być spirytusem.
Pozdrawiam longink1.


Autor tematu
mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: mima » poniedziałek, 2 lut 2009, 15:22

Ach, witamy po długiej nieobecności! :D

Tak znam ten przepis. Nastawiałem go kilka razy.
Dostałem go od mojego kolegi - Ostoi, z sąsiedniego forum.
Co prawda, bez tych niektórych przypraw, ktore to mogą dodawać odpowiedniej pikanteri, całemu nastawowi.

W przyszłości niewątpliwie spróbuję,- dzięki. :D
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.

Awatar użytkownika

kwachu
300
Posty: 305
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 11:02
Krótko o sobie: Jeszcze brzydszy niż dawniej .
Ulubiony Alkohol: RUM
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: kwachu » poniedziałek, 2 lut 2009, 16:02

WITAM I POZDRAWIAM CAŁĄ BRAĆ :respect:
Ostatnio zmieniony środa, 27 maja 2009, 21:03 przez kwachu, łącznie zmieniany 1 raz.
POZDRAWIAM kwachu !

Awatar użytkownika

Juliusz
1000
Posty: 1049
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: Juliusz » środa, 4 lut 2009, 15:26

@Kwachu

Z całości wynika, że nazwa ma coś wspólnego z pryncypiami technologii. Można powiedzieć, że drożdże to drożdże i będą fermentowały co im się podda. Trzeba powiedzieć, że skoro przez ostatnie chyba?) 100 lat naukowcy wyodębnili drożdże, ktore nazwali 'piekarnicze' no to coś tam chyba wiedzieli... i myślę że skromnie sugerowali, że drożdże piekarnicze powinny znajdować się najczęściej w piekarni.

Sam robiłem zaciery na takich drożdżach i ciągle skłaniam się - jeśli mamy fermentować cukry, owoce - do drożdży szlachetnych. Ciągle nie mam jasnego, zrozumiałego przekonania dlaczego drożdże piekarnicze mają być lepsze od drożdży np szampańskich.

Myślę, że wkroczyliśmy kolejny raz w dyskusję: "O większości świąt bożego narodzenia na świętami wielkanocnymi'.

Zgadzam się z wymianą doświadczeń na wszystkie tematy; przekonywanie jednak o 'lepszości' czegoś co jest przeznaczone do czegoś innego jakoś do mnie nie trafia.

Jedyne co pozostaje to kwestie eksperymentów ale to przecież jest naszą sprawą osobistą i można się z tym dzielić jako z anegdotą.

Juliusz
Moja pasja to silniki spalinowe jedno-suwowe.


Autor tematu
mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: mima » środa, 4 lut 2009, 18:19

Ja nigdzie nie napisałem, że drozdże piekarnicze są lepsze od gorzelniczych, czy winnych.

Pisałem natomiast, co je poszczególne wyróżnia.
W lodówce mam 4 rodzaje drożdży gorzelnianych. Leżą sobie na razie i czekaja na moją przychylność polityczną.

Na pewno używał bym tych pierwszych gdyby kilogram kosztował

4 zł i 90 gr. , a nie 80 zl za kg. - to jest więcej o 16x. :D :D
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 16 mar 2009, 17:21 przez mima, łącznie zmieniany 1 raz.
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


milena
10
Posty: 19
Rejestracja: niedziela, 1 lut 2009, 14:18
Krótko o sobie: Uśmiech - to moja dewiza.
Ulubiony Alkohol: nalewki
Status Alkoholowy: Producent Nalewek
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: milena » środa, 4 lut 2009, 18:40

Ja sądzę że Mirek ma tu, naprawdę dużo racji.

Drożdże piekarnicze są prawie w każdym sklepie, w bardzo dostępnych cenach.
Ja stosowałam je często i nigdy mnie nie zawiodły.
Też uważam, że to bardzo silny szczep. A jak się je dobrze prowadzi, to wystarczy góra tydzień i można je dawać do gara.
A gorzelnicze, są zdecydowanie b. delikatne, a na efekty trzeba nieraz czekać do 4 tygodni.

Jestem fanką tego tematu :lol:, i zawsze czekam na dalszy ciag.
Użytkownik zbanowany od 10.VII.2009r.

Awatar użytkownika

Juliusz
1000
Posty: 1049
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: Juliusz » czwartek, 5 lut 2009, 03:18

Znów wszyscy mamy rację. Na zdjęciu Mima wyjaśnił nam, że drożdże gorzelnicze wytrzymają nawet 23% alkoholu i tu pomieszało mi się trochę:

A gorzelnicze, są zdecydowanie b. delikatne, a na efekty trzeba nieraz czekać do 4 tygodni.


...bo piekarnicze padają zazwyczaja przy 12% - no ale ja mogę nie rozumieć pojęcia 'b. delikatne'.

Nie rozumiem, też kwestii 'do czterech tygodni'... Nastawiałem już parę ładnych zacierów na gorzelnianych i fermentacja najdłużej trwała 7 dni... być może mówimy o innych drożdżach.

Najważniejszą, dla nas, zaletą drożdży piekarniczych jest ich cena i chyba oto nam chodzi...? A temat pozostaje ciągle otwarty (naprawdę nie wiem czemu) bo nikt nie przytoczył argumentu na to aby drożdże piekarnicze przenieść do gorzelni - coś gdzieś zgubiliśmy...


J
Moja pasja to silniki spalinowe jedno-suwowe.


Autor tematu
mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: mima » czwartek, 5 lut 2009, 12:15

bo nikt nie przytoczył argumentu na to aby drożdże piekarnicze przenieść do gorzelni - coś gdzieś zgubiliśmy...


Bo my nie jesteśmy forum miłośników robienia ciast , czy też to forumem cukierników. ;)

Cytuj:
A gorzelnicze, są zdecydowanie b. delikatne, a na efekty trzeba nieraz czekać do 4 tygodni.


To oznacza że pracują one w mniejszym przedziale zakresu temperatur, oraz że potrzebują - odżywek ,witamin, a przede wszystkim większej higieny. Muszą się one również w większym stopniu rozmnażać niż porcja piekarniczych, bo po prostu jest ich mniej.A jak mniej to sa słabsze w walce z innymi obcymi grzybami które są wszędzie, bo 1 metrze sześćennym jest ich nieraz kilka tysięcy. A więc pierwsze godziny nastawu to zawsze walka o dominację, tego nastawu!

Piekarnicze po prostu wrzucasz do pojemnika z cukrem a i tak masz gwarancję że będą pracowały.

A co do czasu to jest różnie,- zobacz na forum jak nasi koledzy pisza nie raz jak długo im nastawy chodzą.
I nie porównuj siebie do nich, bo Ty jesteś już naprawdę wytrawnym psotnikiem. A tacy to i nie raz z gówna i bat ukręcą. :D

A no i pamiętaj żeby zabrać ciepłe ubranka ;) chociaż za miesiąc będzie już dużo cieplej.
Tylko u Ciebie jest lato i lato. Bo +15 w zimę to chyba nie zima.
A u naz zimno i nastawy nie pracują tak jak w lato.
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.

Awatar użytkownika

kwachu
300
Posty: 305
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 11:02
Krótko o sobie: Jeszcze brzydszy niż dawniej .
Ulubiony Alkohol: RUM
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: kwachu » czwartek, 5 lut 2009, 18:27

[quote="Juliusz"]

...bo piekarnicze padają zazwyczaja przy 12% - no ale ja mogę nie rozumieć pojęcia 'b. delikatne'.

Witam.
Pozwolę sobie nie zgodzić się z Kolegą. Kilka razy wykonałem wino ryżowe na drożdżach piekarniczych i były naprwadę mocne. Niestety nie potrafię powiedzieć ile procent alkoholu
zawierały ale widziałem reakcje pijących moje winko i po jakich ilościach wpadali w stan radosny. Wydaje mi się ,że najważniejszą sprawą jest utrzymanie reżimu temperaturowego , jeśli wino fermentujemy w niższej temp. możemy oczekiwać większej mocy, a oprócz tego sam ryż w jakiś nieznany mi bliżej sposób poprawia zdolność drożdży do wytrzymywania większych stężeń alkoholu w nastawach.
POZDRAWIAM kwachu !


longink1
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: longink1 » czwartek, 5 lut 2009, 19:34

Witam, zgadzam się z Kol. kwachu, drożdże piekarnicze potrafią wytworzyć grubo ponad 12 %, ja nastawiam na 11% i mam przerobione do "0" w kilka dni, szybciej niż na gorzelnianych.
Pozdrawiam longink1.


Autor tematu
mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: mima » czwartek, 5 lut 2009, 20:27

"kwachu" a oprócz tego sam ryż w jakiś nieznany mi bliżej sposób poprawia zdolność drożdży do wytrzymywania większych stężeń alkoholu w nastawach


Sprawa jest bardzo prosta.

Jeżeli dosypujemy ryż, rodzynki, przecier pomidorowy, zboże albo dodajemy jakieś owoce, dostarczamy drożdżom niezbędnych im witamin. A wtedy wiadomo, że są one silniejsze. A jak silniejsze to wytrzymają wiecej % alkoholu.

Musimy pamiętać że drożdże, są troszkę podobne do nas. Wiadomo że są to grzyby, ale lepiej sobie wyobrazić że to zwierzęta, bo przecież ruszają się rozmnażają i jedzą. A grzyby przynajmniej mi kojarzą się raczej z czymś innym.


A każde stworzenie jeżeli jest dobrze karmione, (w tym wypadku nie tylko pożywką i cukrem), ale i innymi substancjami, jest zdrowsze, silniejsze i dłużej żyje. :D
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.

Awatar użytkownika

Juliusz
1000
Posty: 1049
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: Juliusz » piątek, 6 lut 2009, 02:47

No temat teraz nabiera 'kolorów' bo zaczynają się pojawiać informacje istotne dla mnie.

Szkoda, że będę miał przerwę ale wrócę do tematu i najprawdopodobniej Mima będzie miał poplecznika - czyli 'nawróconego' na drożdże piekarnicze.

Myślę, że koledzy już się dobrze orientują, że o drożdżach wiem mało ale forum obiecuje...

Znaczy czekam na wypowiedzi samogoniarzy, którzy znają przktyczną stronę używania drożdży piekarskich i podzielą się jakimiś prostymi receptami.

W moich eksperymentach chcałbym unikać dodawania ryżu, rodzynek, pomidorów (o ile możliwe) bo interesuje mnie spirytus.

Jeśli ktoś z Was praktykował to proszę o jakąś receptę:

Mam cukier, wodę i drożdże piekarnicze. Chcę uzyskać mocny zacier np w granicach 12%-14% będzie wystarczająco mocny. Czy da się bez ryżu i rodzynek? Np. sama pasta pomidorowa? Ile czego?

Dzięki.
J
Moja pasja to silniki spalinowe jedno-suwowe.


Autor tematu
mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: mima » piątek, 6 lut 2009, 03:16

Mam cukier, wodę i drożdże piekarnicze. Chcę uzyskać mocny zacier np w granicach 12%-14% będzie wystarczająco mocny. Czy da się bez ryżu i rodzynek? Np. sama pasta pomidorowa? Ile czego?


Odpowiem Ci krótko. Pewnie ze się da!

Wrzuć kilka, (zależy jakie duże) tabletek multiwitaminy i z głowy.
Słyszałem jeszcze o jednym specyfiku, ale w tej chwili wyleciało mi to z pamięci. Ale wrócę do tego tematu. :D

Acha nie zapomnij o kwasku sytrynowym i fosforanie dwuamonowym,- to podstawa!

Patrz ja 72 godziny wstawilem nastaw 16 blg a teraz ma już 1 blg.
Wstawiłem drugi 26 godz. temu też 16 blg., a teraz ma już 8.

TO - JUZ BYŁO TYLKO, NA MARGINESIE.
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.

Awatar użytkownika

kwachu
300
Posty: 305
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 11:02
Krótko o sobie: Jeszcze brzydszy niż dawniej .
Ulubiony Alkohol: RUM
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: kwachu » piątek, 6 lut 2009, 10:29

Witam.
Kolego mima w pełni zdaję sobie sprawę ze znaczenia składu nastawu dla pracy drożdży (witaminy, azot, aminokwasy, fosfor i inne) .
Wiem też ,że ryż zawiera większość z przedstawionych przeze mnie składników mających wpływ na przebieg fermentacji.Nigdy , podkreślam , nigdy tez ,nie zapominam o dodatku pożywki dla grzybków. Obecnie jako głowną pożywkę stosuję termolizat drożdzowy .
Pożywkę dodaję bez względu na to czy w nastawie ląduje ryż czy nie.
Ostatnio zmieniony piątek, 6 lut 2009, 22:38 przez kwachu, łącznie zmieniany 1 raz.
POZDRAWIAM kwachu !


Autor tematu
mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: mima » piątek, 6 lut 2009, 10:49

Cieszę się że jesteś ciągle z nami. :D

Obecnie jako głowną pożywkę stosuję termolizat drożdzowy


Bardzo Cię proszę o rozwinięcie tego tematu. Bardzo mnie to zaintrygowało.
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


longink1
Załączniki
Re: ***CZY DROŻDŻE PIEKARNICZE SĄ TYLKO DO PIEKARNI ?!***

Postautor: longink1 » piątek, 6 lut 2009, 12:18

Witam, ja w zasadzie cały czas "jechałem" na piekarniczych, po kilku próbach z różnymi gorzelnianymi wróciłem do poprzednich. Wyjątek to wódka smakowa np. śliwowica, ale wtedy używałem drożdży winnych do win czerwonych mocnych.
Używając piekarniczych, w zasadzie wraz z tą masą obumarłych drożdży wprowadzamy wszystkie potrzebne składniki odżywcze, tak że wystarcza wzbogacenie w azot przez dodanie pożywki.
Termolizat drożdżowy to w skrócie są sobumarłe drożdże, składnik min. pożywki Actywit.
Pozdrawiam longink1.


Wróć do „Drożdże i fermentacja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości