Teraz jest środa, 23 maja 2012, 03:10

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 56 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Budowa filtra z wkładem węglowym
PostPostNapisane: piątek, 19 wrz 2008, 08:27 
Posty: 34
Tematy: 13
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Bardzo podoba mi się twa wypowiedź o Węglu Aktywowanym Julio. Ale teraz pora - jak sam napomknąłeś na Budowę Filtra. Masz może jakies rysunki albo fotki jak to dokładnie zrobić?

No krótko mówiąc poproszę o szczegółowy Tutorial 8-)


Góra
   
 

 Tytuł: Re: Budowa Filtru z wkładem węglowym
PostPostNapisane: niedziela, 21 wrz 2008, 15:31 
Posty: 1037
Tematy: 112
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Hm... masz ksywę 'Alkohol' więc nie wiem jak mogę Ci coś nowego napisać no chyba, że Ciebie 'wypracowali' z dobrego refluksu, po ktorym 'węglowanie' nie jest konieczne. :)

Mam filtr zrobiony, używałem go wiele razy, działa dobrze, zdjęć nie mam ale może zrobię to podeślę.

Dodaję nowy temat 'Filtr z węglem aktywowanym' i będzie kilka 'lekcji' aby łatwiej było się uczyć - no a potem egzamin...

J

______________________________________________________________________
Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.


Góra
   
 
 Tytuł: Filtr z węglem #1
PostPostNapisane: niedziela, 21 wrz 2008, 16:37 
Posty: 1037
Tematy: 112
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Zauważyłem, że kolega 'Alkoholik' napisał '...filtr z wkładem węglowym'. Nie mieszkam w Polsce ale myślę, że ceny są podobne. U nas wkłady z węglem aktywowanym (później = węglem) do filtrowania wody są bardzo drogie. Dodam, że oczyszczanie alkoholu jest inne niż wody i w zasadzie jedno czyszczenie zużywa filtr (załadunek)- dlatego wkłady byłyby bardzo kosztowne...

Ja kupiłem worek 25 kg węgla aktywowanego jak doradził mi sprzedający (jakość, rodzaj wielkość - o tym później). Węgiel jest lekki i jest go około 30-35L?. Na oczyszczenie 4-5L wódki 40% trzeba dać 1.8 - 2 L węgla o ziarnie około 1.5mm - 2.5mm. 25Kg (30L) węgla oczyści około 60L 45% doskonałej wódzi.
Grubsze ziarno 3-4 mm jest już niewystarczająco pochłaniające; drobniejsze: pył, 0.5mm - 1mm jest zbyt drobne i może tak się ubić, że zatka filtr.

JAKOŚĆ - węgiel to jakby super mikroskopijna porowata substancja (gąbka?) z milionami pęknięć tworzących powierzchnię, która 'pochłania' zanieczyszczenia. Powierzchnia 1 grama węgla waha się w granicach od 500 do 1200m2 (tak metrów kwadratowych). Powierzchnia ta jest elektrycznie naładowana i przyciąga zanieczyszczenia - coś jak magnes przyciąga opiłki 'żelaza'.
Węgiel robi się przez (zwęglanie np drewna, łupin orzechów kokosowych i innych bez dostępu tlenu) wygrzewanie go w temp. ponad 1000C. Dodatkowo proces 'porowania' polega na wstrzykiwaniu pary wodnej przegrzanej (130C). Węgiel jest tym lepszy in bardziej zwięzły materiał użyto -> kokosy.
RODZAJ - trudno mi coś napisać o rodzajach w Polsce. Może sieć pomoże. Główne rodzaje, ogólnie to węgiel w pudrze - nie nadaje się zupełnie; węgiel granulowany (idealny 1.5mm - 2.5mm); węgiel wyciskany (coś jak makaron...) - nie wiem ale może być też dobry.
WIELKOŚĆ - ziaren w zasadzie opisałem - zbyt drobny zatka, zbyt gruby nie oczyści dosyć.

Czyszczenie węglem to mechaniczno/fizyczny proces - gdyby np wyobrazić sobie filtr zrobiony z magnesików to można by oczyścić wodę z zawiesiną mikroskopijnych drobinek żelaza (stali). Jak raz się pokryje grubo to traci właściwości - pomimo, że jest aktywny jak te magnesiki. Można węgiel czyścić ale jest to droższe od produkcji nowego węgla.
W następnym 'numerze' opis mojego filtra.

______________________________________________________________________
Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.


Góra
   
 
 Tytuł: Filtr z węglem #2
PostPostNapisane: niedziela, 21 wrz 2008, 17:10 
Posty: 1037
Tematy: 112
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Mój filtr (na 2.5L płynu) to:
1. Rura PVC (taka kanalizacyjna - lepszy materiał - nierdzewna) 40mm średnicy długości 160cm (pojemność około 2L);
2. Dół jest zatkany wkręcaną zaślepką z PVC aby wymieniać węgiel, i filtr papierowy.
3. Na dnie leży siateczka z nierdzewki o oczkach max 2x2mm. Na siatce leży filtr papierowy kilka warstw (można do kawy ale lepszy specjalny do win) aby ciśnienie nie przerwało papieru. Papier zatrzyma drobny węgiel, który zawsze tam jest.
4. W zaślepce jest kranik do regulacji przepływu (można dać tylko kilka filtrów ale wtedy nie można regulować przepływu).
5. U góry rury 40mm doklejona jest redukcja ze 100mm na 40mm i do niej doklejona jest rura PVC 100mm długości 700mm (pojemność 5.5L). Ta 100mm jest zbiornikiem do którego wlewam płyn do oczyszczania.
6. Góra pojemnika jest zakręcana ale może być zakryta np. szmatką z gumką (aby robaki czy kurz nie dostawały się, lub sąsiad nie wypił w nocy).

Działanie:
1. Zakładam nowy(e) filtr(y) na dół, zakręcam kranik.
2. Wsypuję odmierzoną ilość węgla, taką aby weszła tylko do cieńszej rury. Jeśli macie grubszy węgiel np. 2mm - 2.5mm można go troszkę ubić stukając patykiem w ściankę od dołu do góry aby osiadł.

3. Na kranik, lub wystającą rurkę, (sama rurka może być ale trzeba dać 2-3 warstwy dobrych filtrów) zakładam wężyk i podstawiam naczynie o pojemności 6-7L - pojemniejsze od wlanej wódki.

4. Jak jest już gotowe i sprawdzone, wlewam 5L wódki z zapaszkiem. Ta wódka nie może mieć większej mocy niż 40-45%. Zakryć górę ale nie szczelnie - musi być dopływ powietrza.

5. Po wlaniu zauważycie, że cieńsza rurka zaczyna się nagrzewać i ciepło powoli osuwa się na dół. Znaczy że węgiel jest dobry i już działa.

6. Po dotarciu wódki do kranika i pojawieniu się pierwszych kropel po chwili pojawi się czysta wódka (jeśli węgiel jest dobrej jakości) bez śladu zanieczyszczeń i zapachu - coś jak np. Smirnow albo absolut.

7. Ustawić kranik (bo bez niego nie da się, trzeba polegać na hamowaniu przepływu filtrem papierowymi) tak aby te np. 5L mogło przeciec przez około 10 godzin - czyli prawie kapiąc.

8. Jeśli mamy filtry papierowe do win to otrzymamy czystą wódkę z może jakimiś drobinkami pyłu węglowego, którego nie widać. Dobrze jest odstać np przez tydzień i sprawdzić czy coś na dno nie opadło. Ta ilość węgla nie zaszkodzi ale jak mamy mieć coś czyste to niech będzie czyste.

9. Po ustaniu ciurkania wlać około 1L wody i wtedy czekać aż przecieknie. Zacznie wylatywać pozostała wódka. Tu trzeba ciężko pracować bo należy smakować co leci (albo mierzyć) aż zacznie słabnąć. W zasadzie mamy 100% wydajności

Zalecają szybkość opadania płynu około 1m na godzinę. Jeśli węgiel jest dobry a zostaje smak czy zapach znaczy, że płynie za szybko.

Jeśli filtrujemy wódkę to wystarczy tą po pierwszym gonie (przedgon wylany) pogon dodać do drugiego destylowania bo ma dużo zanieczyszczeń i szybciej zużyje węgiel.

CDN

______________________________________________________________________
Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Filtr z węglem #2
PostPostNapisane: poniedziałek, 22 wrz 2008, 08:15 
Posty: 34
Tematy: 13
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Dzięki za prawie wyczerpanie tematu, ale mi jakoś trudno sobie to urządzenie wyobrazić. mógłyś może zrobić jakieś fotki ? To by była świetna sprawa :)

I pytanko : Ile to jest odmierzona ilość węgla w twoim urządrzeniu? Tzn ile węgla trzeba na jedno filtrowanie?


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Filtr z węglem #2
PostPostNapisane: poniedziałek, 22 wrz 2008, 18:28 
Posty: 1037
Tematy: 112
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Ja mam urządzenie, które potrzebuje 1.8 - 2L węgla (ta dolna cieńsza rura 4 cm średnicy długości około 160 cm to (tabelka poniżej daje pojemność 2.01L). To jest pojemnik na węgiel (czyli odmierzona ilość to 2L egla).

Na oczyszczenie 4-5L wódki 40% trzeba dać 1.8 - 2 L węgla o ziarnie około 1.5mm - 2.5mm. Filtr można skalować. Wysokość tej rury z węglem daje możliwość lepszej kontroli przepływu = kontakt wódki z węglem.

Tu chodzi o czas kontaktu płynu z węglem. Proporcja jest około 0.4 - 0.45 węgla na 1L alkoholu. Czas robi swoje.

Przemysłowo zakłady sączą wódkę do góry, jakąś pompą. Dla nas lepiej jest używać grawitacji i kontroli kranikiem na dole.

Jeśli zrobisz aparat gdzie dolna rura ma np. 3cm (30mm) średnicy o długości 140cm na węgiel (taka rura ma pojemność około 1L) to przez nią można przepuścić bardzo wolno 2-3 L wódki 45%..

Czy masz dość info? Jeśli nie to pytaj, lubię odpowiadać aby kogoś zadowolić. W tym celu tu jesteśmy. Fotografii nie udało mi się zrobić teraz... jest 3:32 i jest ciemno.

Na zdrowie
J

______________________________________________________________________
Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Filtr z węglem #2
PostPostNapisane: wtorek, 23 wrz 2008, 23:03 
Posty: 18
Dlaczego wódka nie może mieć więcej niż 45% ?


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Filtr z węglem #2
PostPostNapisane: środa, 24 wrz 2008, 17:49 
Posty: 18
Uznanie dla ciekawego pomysłu :) jednak zastanawiam się czy nie uzyskało by się takiego samego rezultatu znacznie prostszą metodą czyli po przez zamontowanie cylindra szklanego wypełnionego węglem aktywnym w aparacie destylacyjnym tak żeby skropliny skapywały bezpośrednio do niego. Przy założeniu że destyluję 5 litrów(czyli otrzymam ok. 0,7L 70% destylatu) i trwa to ok. 2 godziny a cylinder ma pojemność 0,4L i że prawie 2x mocniejszy destylat zużyje 2x więcej węgla proporcje czasowe i ilościowe wychodzą takie jak pisałeś. Cylinder można kupić za 20zł a poza tym czasu nie marnujemy tylko się oczyszcza przy okazji. W dodatku alkohol nie będzie miał kontaktu z PVC a wątpie żeby się chciało komuś z SS tą rurę robić. Jedynie nie wiem czy fakt że skropliny mają więcej niż 45% wpłynie aż tak negatywnie bo jeszcze nie testowałem węgla aktywnego.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Filtr z węglem #2
PostPostNapisane: czwartek, 25 wrz 2008, 13:47 
Posty: 1037
Tematy: 112
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Spinner - odnośnie PVC zgoda. Jeśli chcemy być doskonali to oczywiście najlepsze dla wszystkich naszych działań jest szkło, potem nierdzewka, potem miedź. PVC jest już kompromisem bo w świecie destylatorów plastiki są unikane - szczególnie długie przetrzymywanie (tydzień wzwyż). Jeśli koledzy mają dostęp do szkła lub nierdzewki definitywnie to jest pierwszy wybór.

Węgiel aktywowany oczyszcza płyny (alkohol) mechanicznie-elektrostatycznie - nie zachodzą tam żadne procesy chemiczne (oczyszczanie). Alkohol jako ciecz lżejsza ma większą tendencję do 'zaklejania' powierzchni węgla niż woda a wraz ze wzrostem procentu wzrasta temperatura w czasie czyszczenia co również spowalnia proces. Określa się że węgiel działa jeszcze dobrze gdy mieszanka ma max, 50% - powyżej oczyszczanie spowalnia się logarytmicznie czyli im większy % tym wolniej czyści aż w okolicach 70% w zasadzie przestaje działać (coś z wartością elektryczną grupy OH). Dlatego zaleca się 45% jako ciągle efektywne stężenie - choć już przy tej mocy zalecają w przemyśle szybkość przepływu przez węgiel bardzo wolną (chodzi o długi kontakt cieczy z węglem).
Dobrze było by aby z chłodnicy leciało prosto do węgla, jest jednak mały problem, temperatura w okolicach kociołka jest dość wysoka.

Co można zrobić bez zbyt wielkich kosztów to wziąć zwykły słoik np 4L, nasypać tam węgla około 1L (zobacz proporcje) wlać wódkę i zostawić na dwa trzy dni, poruszając mieszankę np co kilka godzin dziennie. Jedyne co zostaje to odsączenie aby pył węglowy nie przedostał się do sączu - choć można go odstać przez tydzień. Nie jest to najlepszy sposób ale sporo oczyści.


Jestem pewny, że są jeszcze inne wytłumaczenia odnośnie niskiego procentu.

J

______________________________________________________________________
Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Filtr z węglem #2
PostPostNapisane: sobota, 27 wrz 2008, 17:19 
Posty: 18
Nie miałem czasu tego sprawdzić ale na pewno masz racje co do zależności skuteczności oczyszczania węglem od %. Dlatego przepuszczanie 70% odpada a szkoda bo znacznie by to uprościło sprawę. Chyba żeby alkohol rozcieńczał się do 45% przed wpadnięciem do cylindra z węglem. Można by np. do dodatkowego cylindra przed tym z węglem wprowadzić wąż z kapiącym destylatem i wąż z kapiącą wodą tak żeby wyszły nam właściwe proporcje. Aby w tym dodatkowym cylindrze utrzymywał się odpowiedni poziom cieczy można by kapanie z niego spowolnić przez użycie zaciśniętego węża przed cylindrem z węglem. Na początku powinno być oczywiście zablokowane bo by się nie zmieszał tylko na zmianę by kapała woda i destylat. Dopiero po tym jak by się ten cylinder wypełnił choć trochę wodą mieszającą się z destylatem to delikatnie można by odblokować ten wężyk tak by poziom był stały. A do blokowania można by np. użyć zwykłych spinaczy lub specjalnych zacisków do węży. A co do ciepła od kociołka to można oddalić trochę te cylindry prowadząc destylat wężykiem. W moim przypadku chłodnica jest na tyle daleko że to nie przeszkadza. Sposób mieszania wymyśliłem na poczekaniu może jeszcze wymyśle lepszy (skuteczniejszy) chyba że ktoś już wymyślił to czekam na info. A co do mieszania w słoiku to masz racje i na pewno jest to lepsze niż oczyszczanie nierozcieńczonego destylatu ale to jednak ostateczność ze względu na czas i jakość.


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 56 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron