Wszystko o polepszaniu destylatów węglem.
Awatar użytkownika

Autor tematu
Alkohol
30
Posty: 35
Rejestracja: czwartek, 14 sie 2008, 16:48
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: wino
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Załączniki
Budowa filtra z wkładem węglowym

Postautor: Alkohol » piątek, 19 wrz 2008, 08:27

Bardzo podoba mi się twa wypowiedź o Węglu Aktywowanym Julio. Ale teraz pora - jak sam napomknąłeś na Budowę Filtra. Masz może jakies rysunki albo fotki jak to dokładnie zrobić?

No krótko mówiąc poproszę o szczegółowy Tutorial 8-)


alembiki
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Juliusz
1050
Posty: 1067
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: Budowa Filtru z wkładem węglowym

Postautor: Juliusz » niedziela, 21 wrz 2008, 15:31

Hm... masz ksywę 'Alkohol' więc nie wiem jak mogę Ci coś nowego napisać no chyba, że Ciebie 'wypracowali' z dobrego refluksu, po ktorym 'węglowanie' nie jest konieczne. :)

Mam filtr zrobiony, używałem go wiele razy, działa dobrze, zdjęć nie mam ale może zrobię to podeślę.

Dodaję nowy temat 'Filtr z węglem aktywowanym' i będzie kilka 'lekcji' aby łatwiej było się uczyć - no a potem egzamin...

J
Moją pasją są suwaki logarytmiczne jednostronne

Awatar użytkownika

Juliusz
1050
Posty: 1067
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Filtr z węglem #1

Postautor: Juliusz » niedziela, 21 wrz 2008, 16:37

Zauważyłem, że kolega 'Alkoholik' napisał '...filtr z wkładem węglowym'. Nie mieszkam w Polsce ale myślę, że ceny są podobne. U nas wkłady z węglem aktywowanym (później = węglem) do filtrowania wody są bardzo drogie. Dodam, że oczyszczanie alkoholu jest inne niż wody i w zasadzie jedno czyszczenie zużywa filtr (załadunek)- dlatego wkłady byłyby bardzo kosztowne...

Ja kupiłem worek 25 kg węgla aktywowanego jak doradził mi sprzedający (jakość, rodzaj wielkość - o tym później). Węgiel jest lekki i jest go około 30-35L?. Na oczyszczenie 4-5L wódki 40% trzeba dać 1.8 - 2 L węgla o ziarnie około 1.5mm - 2.5mm. 25Kg (30L) węgla oczyści około 60L 45% doskonałej wódzi.
Grubsze ziarno 3-4 mm jest już niewystarczająco pochłaniające; drobniejsze: pył, 0.5mm - 1mm jest zbyt drobne i może tak się ubić, że zatka filtr.

JAKOŚĆ - węgiel to jakby super mikroskopijna porowata substancja (gąbka?) z milionami pęknięć tworzących powierzchnię, która 'pochłania' zanieczyszczenia. Powierzchnia 1 grama węgla waha się w granicach od 500 do 1200m2 (tak metrów kwadratowych). Powierzchnia ta jest elektrycznie naładowana i przyciąga zanieczyszczenia - coś jak magnes przyciąga opiłki 'żelaza'.
Węgiel robi się przez (zwęglanie np drewna, łupin orzechów kokosowych i innych bez dostępu tlenu) wygrzewanie go w temp. ponad 1000C. Dodatkowo proces 'porowania' polega na wstrzykiwaniu pary wodnej przegrzanej (130C). Węgiel jest tym lepszy in bardziej zwięzły materiał użyto -> kokosy.
RODZAJ - trudno mi coś napisać o rodzajach w Polsce. Może sieć pomoże. Główne rodzaje, ogólnie to węgiel w pudrze - nie nadaje się zupełnie; węgiel granulowany (idealny 1.5mm - 2.5mm); węgiel wyciskany (coś jak makaron...) - nie wiem ale może być też dobry.
WIELKOŚĆ - ziaren w zasadzie opisałem - zbyt drobny zatka, zbyt gruby nie oczyści dosyć.

Czyszczenie węglem to mechaniczno/fizyczny proces - gdyby np wyobrazić sobie filtr zrobiony z magnesików to można by oczyścić wodę z zawiesiną mikroskopijnych drobinek żelaza (stali). Jak raz się pokryje grubo to traci właściwości - pomimo, że jest aktywny jak te magnesiki. Można węgiel czyścić ale jest to droższe od produkcji nowego węgla.
W następnym 'numerze' opis mojego filtra.
Moją pasją są suwaki logarytmiczne jednostronne

Awatar użytkownika

Juliusz
1050
Posty: 1067
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Filtr z węglem #2

Postautor: Juliusz » niedziela, 21 wrz 2008, 17:10

Mój filtr (na 2.5L płynu) to:
1. Rura PVC (taka kanalizacyjna - lepszy materiał - nierdzewna) 40mm średnicy długości 160cm (pojemność około 2L);
2. Dół jest zatkany wkręcaną zaślepką z PVC aby wymieniać węgiel, i filtr papierowy.
3. Na dnie leży siateczka z nierdzewki o oczkach max 2x2mm. Na siatce leży filtr papierowy kilka warstw (można do kawy ale lepszy specjalny do win) aby ciśnienie nie przerwało papieru. Papier zatrzyma drobny węgiel, który zawsze tam jest.
4. W zaślepce jest kranik do regulacji przepływu (można dać tylko kilka filtrów ale wtedy nie można regulować przepływu).
5. U góry rury 40mm doklejona jest redukcja ze 100mm na 40mm i do niej doklejona jest rura PVC 100mm długości 700mm (pojemność 5.5L). Ta 100mm jest zbiornikiem do którego wlewam płyn do oczyszczania.
6. Góra pojemnika jest zakręcana ale może być zakryta np. szmatką z gumką (aby robaki czy kurz nie dostawały się, lub sąsiad nie wypił w nocy).

Działanie:
1. Zakładam nowy(e) filtr(y) na dół, zakręcam kranik.
2. Wsypuję odmierzoną ilość węgla, taką aby weszła tylko do cieńszej rury. Jeśli macie grubszy węgiel np. 2mm - 2.5mm można go troszkę ubić stukając patykiem w ściankę od dołu do góry aby osiadł.

3. Na kranik, lub wystającą rurkę, (sama rurka może być ale trzeba dać 2-3 warstwy dobrych filtrów) zakładam wężyk i podstawiam naczynie o pojemności 6-7L - pojemniejsze od wlanej wódki.

4. Jak jest już gotowe i sprawdzone, wlewam 5L wódki z zapaszkiem. Ta wódka nie może mieć większej mocy niż 40-45%. Zakryć górę ale nie szczelnie - musi być dopływ powietrza.

5. Po wlaniu zauważycie, że cieńsza rurka zaczyna się nagrzewać i ciepło powoli osuwa się na dół. Znaczy że węgiel jest dobry i już działa.

6. Po dotarciu wódki do kranika i pojawieniu się pierwszych kropel po chwili pojawi się czysta wódka (jeśli węgiel jest dobrej jakości) bez śladu zanieczyszczeń i zapachu - coś jak np. Smirnow albo absolut.

7. Ustawić kranik (bo bez niego nie da się, trzeba polegać na hamowaniu przepływu filtrem papierowymi) tak aby te np. 5L mogło przeciec przez około 10 godzin - czyli prawie kapiąc.

8. Jeśli mamy filtry papierowe do win to otrzymamy czystą wódkę z może jakimiś drobinkami pyłu węglowego, którego nie widać. Dobrze jest odstać np przez tydzień i sprawdzić czy coś na dno nie opadło. Ta ilość węgla nie zaszkodzi ale jak mamy mieć coś czyste to niech będzie czyste.

9. Po ustaniu ciurkania wlać około 1L wody i wtedy czekać aż przecieknie. Zacznie wylatywać pozostała wódka. Tu trzeba ciężko pracować bo należy smakować co leci (albo mierzyć) aż zacznie słabnąć. W zasadzie mamy 100% wydajności

Zalecają szybkość opadania płynu około 1m na godzinę. Jeśli węgiel jest dobry a zostaje smak czy zapach znaczy, że płynie za szybko.

Jeśli filtrujemy wódkę to wystarczy tą po pierwszym gonie (przedgon wylany) pogon dodać do drugiego destylowania bo ma dużo zanieczyszczeń i szybciej zużyje węgiel.

CDN
Moją pasją są suwaki logarytmiczne jednostronne

Awatar użytkownika

Autor tematu
Alkohol
30
Posty: 35
Rejestracja: czwartek, 14 sie 2008, 16:48
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: wino
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Załączniki
Re: Filtr z węglem #2

Postautor: Alkohol » poniedziałek, 22 wrz 2008, 08:15

Dzięki za prawie wyczerpanie tematu, ale mi jakoś trudno sobie to urządzenie wyobrazić. mógłyś może zrobić jakieś fotki ? To by była świetna sprawa :)

I pytanko : Ile to jest odmierzona ilość węgla w twoim urządrzeniu? Tzn ile węgla trzeba na jedno filtrowanie?

Awatar użytkownika

Juliusz
1050
Posty: 1067
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: Filtr z węglem #2

Postautor: Juliusz » poniedziałek, 22 wrz 2008, 18:28

Ja mam urządzenie, które potrzebuje 1.8 - 2L węgla (ta dolna cieńsza rura 4 cm średnicy długości około 160 cm to (tabelka poniżej daje pojemność 2.01L). To jest pojemnik na węgiel (czyli odmierzona ilość to 2L egla).

Na oczyszczenie 4-5L wódki 40% trzeba dać 1.8 - 2 L węgla o ziarnie około 1.5mm - 2.5mm. Filtr można skalować. Wysokość tej rury z węglem daje możliwość lepszej kontroli przepływu = kontakt wódki z węglem.

Tu chodzi o czas kontaktu płynu z węglem. Proporcja jest około 0.4 - 0.45 węgla na 1L alkoholu. Czas robi swoje.

Przemysłowo zakłady sączą wódkę do góry, jakąś pompą. Dla nas lepiej jest używać grawitacji i kontroli kranikiem na dole.

Jeśli zrobisz aparat gdzie dolna rura ma np. 3cm (30mm) średnicy o długości 140cm na węgiel (taka rura ma pojemność około 1L) to przez nią można przepuścić bardzo wolno 2-3 L wódki 45%..

Czy masz dość info? Jeśli nie to pytaj, lubię odpowiadać aby kogoś zadowolić. W tym celu tu jesteśmy. Fotografii nie udało mi się zrobić teraz... jest 3:32 i jest ciemno.

Na zdrowie
J
Moją pasją są suwaki logarytmiczne jednostronne


spinner
10
Posty: 18
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:47
Ulubiony Alkohol: brandy, bourbon, piwa pszeniczne.
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Filtr z węglem #2

Postautor: spinner » wtorek, 23 wrz 2008, 23:03

Dlaczego wódka nie może mieć więcej niż 45% ?


spinner
10
Posty: 18
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:47
Ulubiony Alkohol: brandy, bourbon, piwa pszeniczne.
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Filtr z węglem #2

Postautor: spinner » środa, 24 wrz 2008, 17:49

Uznanie dla ciekawego pomysłu :) jednak zastanawiam się czy nie uzyskało by się takiego samego rezultatu znacznie prostszą metodą czyli po przez zamontowanie cylindra szklanego wypełnionego węglem aktywnym w aparacie destylacyjnym tak żeby skropliny skapywały bezpośrednio do niego. Przy założeniu że destyluję 5 litrów(czyli otrzymam ok. 0,7L 70% destylatu) i trwa to ok. 2 godziny a cylinder ma pojemność 0,4L i że prawie 2x mocniejszy destylat zużyje 2x więcej węgla proporcje czasowe i ilościowe wychodzą takie jak pisałeś. Cylinder można kupić za 20zł a poza tym czasu nie marnujemy tylko się oczyszcza przy okazji. W dodatku alkohol nie będzie miał kontaktu z PVC a wątpie żeby się chciało komuś z SS tą rurę robić. Jedynie nie wiem czy fakt że skropliny mają więcej niż 45% wpłynie aż tak negatywnie bo jeszcze nie testowałem węgla aktywnego.

Awatar użytkownika

Juliusz
1050
Posty: 1067
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: Filtr z węglem #2

Postautor: Juliusz » czwartek, 25 wrz 2008, 13:47

Spinner - odnośnie PVC zgoda. Jeśli chcemy być doskonali to oczywiście najlepsze dla wszystkich naszych działań jest szkło, potem nierdzewka, potem miedź. PVC jest już kompromisem bo w świecie destylatorów plastiki są unikane - szczególnie długie przetrzymywanie (tydzień wzwyż). Jeśli koledzy mają dostęp do szkła lub nierdzewki definitywnie to jest pierwszy wybór.

Węgiel aktywowany oczyszcza płyny (alkohol) mechanicznie-elektrostatycznie - nie zachodzą tam żadne procesy chemiczne (oczyszczanie). Alkohol jako ciecz lżejsza ma większą tendencję do 'zaklejania' powierzchni węgla niż woda a wraz ze wzrostem procentu wzrasta temperatura w czasie czyszczenia co również spowalnia proces. Określa się że węgiel działa jeszcze dobrze gdy mieszanka ma max, 50% - powyżej oczyszczanie spowalnia się logarytmicznie czyli im większy % tym wolniej czyści aż w okolicach 70% w zasadzie przestaje działać (coś z wartością elektryczną grupy OH). Dlatego zaleca się 45% jako ciągle efektywne stężenie - choć już przy tej mocy zalecają w przemyśle szybkość przepływu przez węgiel bardzo wolną (chodzi o długi kontakt cieczy z węglem).
Dobrze było by aby z chłodnicy leciało prosto do węgla, jest jednak mały problem, temperatura w okolicach kociołka jest dość wysoka.

Co można zrobić bez zbyt wielkich kosztów to wziąć zwykły słoik np 4L, nasypać tam węgla około 1L (zobacz proporcje) wlać wódkę i zostawić na dwa trzy dni, poruszając mieszankę np co kilka godzin dziennie. Jedyne co zostaje to odsączenie aby pył węglowy nie przedostał się do sączu - choć można go odstać przez tydzień. Nie jest to najlepszy sposób ale sporo oczyści.


Jestem pewny, że są jeszcze inne wytłumaczenia odnośnie niskiego procentu.

J
Moją pasją są suwaki logarytmiczne jednostronne


spinner
10
Posty: 18
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:47
Ulubiony Alkohol: brandy, bourbon, piwa pszeniczne.
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Filtr z węglem #2

Postautor: spinner » sobota, 27 wrz 2008, 17:19

Nie miałem czasu tego sprawdzić ale na pewno masz racje co do zależności skuteczności oczyszczania węglem od %. Dlatego przepuszczanie 70% odpada a szkoda bo znacznie by to uprościło sprawę. Chyba żeby alkohol rozcieńczał się do 45% przed wpadnięciem do cylindra z węglem. Można by np. do dodatkowego cylindra przed tym z węglem wprowadzić wąż z kapiącym destylatem i wąż z kapiącą wodą tak żeby wyszły nam właściwe proporcje. Aby w tym dodatkowym cylindrze utrzymywał się odpowiedni poziom cieczy można by kapanie z niego spowolnić przez użycie zaciśniętego węża przed cylindrem z węglem. Na początku powinno być oczywiście zablokowane bo by się nie zmieszał tylko na zmianę by kapała woda i destylat. Dopiero po tym jak by się ten cylinder wypełnił choć trochę wodą mieszającą się z destylatem to delikatnie można by odblokować ten wężyk tak by poziom był stały. A do blokowania można by np. użyć zwykłych spinaczy lub specjalnych zacisków do węży. A co do ciepła od kociołka to można oddalić trochę te cylindry prowadząc destylat wężykiem. W moim przypadku chłodnica jest na tyle daleko że to nie przeszkadza. Sposób mieszania wymyśliłem na poczekaniu może jeszcze wymyśle lepszy (skuteczniejszy) chyba że ktoś już wymyślił to czekam na info. A co do mieszania w słoiku to masz racje i na pewno jest to lepsze niż oczyszczanie nierozcieńczonego destylatu ale to jednak ostateczność ze względu na czas i jakość.


longink1
Re: Filtr z węglem #2

Postautor: longink1 » niedziela, 7 gru 2008, 16:44

Witam,jestem nowym na tym forum, i proszę mi wierzyć, jestem zaskoczony tak miłą atmosferą prowadzonych dyskusji.
Ja proponuję zupełnie odmienny sposób filtrowania, bardzo łatwe wykonanie, możliwość dostosowania do każdych możliwości i umiejętności, prostota konstrukcji i niska cena.
Nie jest to teoretyczne rozważanie, lecz w praktyce sprawdzone rozwiązanie.
Ogólna zasada jest taka że, destylat wprowadzany jest na dno naczynia z węglem, a odprowadzany jest z góry. Jako pojemnika na węgiel można użyć praktycznie każde naczynie np; słoiki z nakrętkami o,33 l. 0,9 l. 3 l. zależnie od planowanej wydajności a zatem i pojemności filtra, można użyć butelek PET 5- litrowych po wodzie, na duży filtr dobra jest butla po wodzie 19 l. i różnego rodzaju butelki. Ja swój pierwszy filtr wykonałem z butelki 3-litrowej po " smirnofie". W moim wykonaniu wygląda to tak; 1 - do butelki nasypany jest węgiel na wysokość około 12 cm od góry. 2 - butelka zakorkowana gumowym korkiem, przez który rurka doprowadzająca wprowadzona jest, na 5mm od dna. 3 - rurka odbierająca fi 6 wprowadzona jest około 5-10 mm poniżej korka. Ja mam polutowany z trójnika miedzianego i kawałków rurek specjalny syfon, ale w najprstszym wykonaniu rurki wprowadzamy przez dwa otwory w korku. W przypadku słoików, w nakrętkach wycinamy wycinakiem, lub wiercimy dwa otwory, i tu fi otworów zależne jest od średnicy silikonowego wężyka. praktycznie otwór powinien być o 0,5 mm mniejszy. Podobnie postępujemy z butelkami PET, w nakrętkach wiercimy dwa otwory na doprowadzenie i odprowadzenie destylatu, albo zamiast nakrętek używamy odpowiednio dobranych gumowych korków. Opiszę teraz na przykładzie butelki PET, dotyczy to także słoików, sposób mocowania rurek. Można użyć dowolnej średnicy rurek, ja podam przykład zastosowania rurki fi 6 mm. Rurka zasilająca dłuższa o około 50 mm od wysokości butelki, na rurkę tą w odległości około 55 - 60 mm od góry nasuwamy kawałek, około 15 mm wężyka (będzie to uszczelnienie rurki zasilającej w otworze nakrętki) tak przygotowaną rurkę wciskamy w otwór nakręki, następnie w wężyk którym będzie odprowadzany destylat wciskamy kawałek około 20-30 mm rurki fi 6, i ten koniec wężyka wciskamy w nakrętkę. Średnica wężyka po nałożeniu na rurkę to 8,5 mm więc otwory winny być o fi 8 mm. Uruchamianie filtra; z naczynia z destylatem położonego nieco wyżej od pojemnika z węglem zasysamy płyn (tak jak przy spuszczaniu wina)ikierujemy go do jakiegoś naczynia, za chwilę gdy płyn (destylat) leci bez powitrza, zakładamy wężyk na rurkę zasilającą. Do filtra zaczyna napływać destylat,(szybkość regulujemy zaciskiem na odpływie). Po napełnieniu filtra zamykamy odbiór, i czekamy około jednej doby na sklarowanie się destylatu nad węglem, gdy uznamy że warstwa destylatu nad węglem jest dostatecznie sklarowana, zaczynamy odbiór (ja odbieram z szybkością około jednej kropli na sekundę). Wypływa krystalicznie czysty płyn. Można z takich pojedyńczych filtrów zestawiać baterie w zależności od potrzeb. Puszczamy wtedy destylat z filtra do filtra. Możemy dostawiać pojemniki z substancjmi zapachowo - smakowymi itp.W przypadku bateri składającej się z kilku naczyń możemy przed każdą sesją wymieniać jeden filtr i dokładać nowy ze świeżym węglem.Możliwości są wprost nieograniczone, pojemność filtra m.ożna swobodnie dobierać do swoich potrzeb, polecam ten system i POZDRAWIAM - longink1
UWAGA przy napełnianiu filtra musi pozostać około 10 -12 cm od góry, wolnej przestrzeni (miejsce na sklarowanie).

Awatar użytkownika

Calyx
1050
Posty: 1057
Rejestracja: środa, 26 lis 2008, 18:47
Krótko o sobie: Hobbysta :)
Ulubiony Alkohol: kazdy z polki "zrob to sam"
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Las nad Pilica
Załączniki
Re: Filtr z węglem #2

Postautor: Calyx » poniedziałek, 8 gru 2008, 00:35

longink1 pisze:Witam,jestem nowym na tym forum...


Witaj Longin :)
Pomysl na "harmonie" filtrowa ciekawy i co wazne jak piszesz
sprawdzony w praktyce. (Super kiedy pojawiaja sie sprawdzone w praktyce pomysly).
Sam jestem psotnikiem detalista (czyli odrobinke ale czesto :D ).
Takie mnie zastanowienie naszlo. Czy TYLKO JEDEN LITR wypsotu
zamiast przeleciec na "przewylotke" (dziwne slowo ale pewnie bedziesz wiedzial
o co mi chodzi) nie zostanie w takim filtrze z butelki PET?
(Teraz proba zrozumienia).
Hm... chyba nie, jesli zbirnik z psota jest odpowiedni wysoko
a odbior odpowiednio nisko, to wsystko powinno sie przessac.
Widzialem na ruskiej stronce filtr dzialajacy na podobnej zasadzie.
Tyle, ze przy pomocy pompki do akwarium podnosili cisnienie w butli z wypsotem, to wypychalo go przez filtr (od dolu do gory) do drugiej butli i do ostatniej kropli.
Rozwiej /praktyku filtracie/ moje watpliwosci :D

Pozdrawiam serdecznie
Calyx
Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem :)


longink1
Re: Filtr z węglem #2

Postautor: longink1 » poniedziałek, 8 gru 2008, 10:01

Witam, " gdzie drwa rąbią tam wióry lecą " , ale żeby tych wiurów było jak najmniej, to podałem przykłady dostosowania wielkości filtra do swoich " mocy produkcyjnych ". Eliksir pozostały w filtrze spożytkujemy przy następnej sesji. Uzyskanie dobrego "wybryku" wymaga conajmniej dwókrotnej destylacji jak i dwókrotnej filtracji. U mnie wygląda to tak; destylacja + filtracja + destylacja +filtracja + rektyfikacja + do wódki czystej filtracja przez węgiel drzewny brzozowy. A więc w przypadku 1 l , szkoda zachodu.
Ale i taką ilość można w taki sposób "obrobić", dostosowując wielkość "instrumentów" do planowanej wielkości produkcji.
Jeśli chodzi o podawanie destylatu pompką, nie polecam, grawitacyjny przepływ jest wystarczający do szybkości odbioru ( około jednej kropli na sekundę ), i nie zakłuca samoczynnego klarowania.
Pozdrawiam.longink1.

Awatar użytkownika

Juliusz
1050
Posty: 1067
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: Filtr z węglem #2

Postautor: Juliusz » poniedziałek, 8 gru 2008, 14:32

@longink1

U mnie wygląda to tak; destylacja + filtracja + destylacja +filtracja + rektyfikacja + do wódki czystej filtracja przez węgiel drzewny brzozowy.


Jakoś to bardzo komplikujesz chyba, że Twój węgiel (czy to węgiel aktywowany?) nie działa jak należy lub kolumna węgla jest zbyt niska (mało warstw), prędkość filtrowania za szybka.

Raz spróbowałem załatwić 8L w 6 godzin i jakość była wyraźnie marna, smrodek drożdży wyraźny i posmak bimbru - szkoda węgla.

Wolniej filtrowaną, tą dobrą czystą wódkę już zostawiałem bo nic jej nie trzeba. Na spirytus brałem właśnie tą wódkę i psociłem zwykłym kociołkiem, bez refluksu bez odstojników ale bardzo wolno. Otrzymywałem 93%. Gdy chłodziłem kolumnę ręcznie mokrymi szmatkami przy wylocie aby utrzymać te 78.3C-78.3C leciał normalny alkohol 95%, temp. trzymała ciągle a potem nagle rosła (30 sekund) i koniec psotek.

Piszę w czasie przeszłym bo teraz będę psocił po węglowaniu (j/w) przez refluks.

Może jakość węgla. Ja miałem szczęście bo poznałem tu Polaka w hurtowni gdzie sprzedawali węgle. Chemik. Wypytałem go co potrzebuję, powiedział, że sam używa 'tego rodzaju', kupiłem już dwa razy, jest doskonały. Jest to węgiel z kamienia do substancji organicznych w wodzie...? (tak mówił) i jest dobry.

Poprzednio miałem słabszy i musiałem używać więcej (jak radzą na sieci).

Juliusz
Moją pasją są suwaki logarytmiczne jednostronne


longink1
Re: Filtr z węglem #2

Postautor: longink1 » poniedziałek, 8 gru 2008, 17:50

Witam, możliwe że zbyt komplikuję, od nadmiaru, głowa nie boli. Węgiel jest dobry sypię go na sucho, szybkość odbioru - kropla na sekundę. Ja preferuję różne nalewki, a do nalewek wbrew pozorom potrzebny jest alkohol najlepszej jakości. Zasadniczym powod em takiego postępowania jest; pierwsze dwie destylacje, jak leci na zwykłej chłodnicy, a trzecia na kolumnie - rektyfikacja. Tym samym nie smrodzę sobie kolumny, a więc trochę kieruję się "lenistwem", trzecia filtracja przez zwykły węgiel drzewny brzozowy. Przyznaję że po pierwszej filtracji eliksir jest dobry. Kiedyś na zwykłym alembiku gotowałem trzy razy i tak mi pozostało.
Pozdrawiam longink1.


spinner
10
Posty: 18
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:47
Ulubiony Alkohol: brandy, bourbon, piwa pszeniczne.
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Filtr z węglem #2

Postautor: spinner » środa, 31 gru 2008, 18:34

Witam,
chciałbym zaprezentować moją metodę wykorzystania węgla.
Jest prosta ale skuteczna. Potrzeba jedynie butelki szklanej (np. po winie 0,75), baniaka plastikowego po wodzie 5l, szklanki najlepiej 0,5l (np. do piwa). Trzeba wyciąć denko z butelki od wina (np. szlifierką) i otwór na szklankę w dnie baniaka po wodzie. Na gwint od butelki po winie zakładamy np. puste saszetki po herbacie lub filtr do kawy żeby węgiel się nie przedostał i żeby spowolnić kapanie. Wszystko dobrze widać na zdjęciach. Plusy to oczywiście brak kontaktu alkoholu z plastikiem, dostępność elementów, niskie koszty. Wbrew pozorom konstrukcja stabilna tylko należy uważać na jakość baniaków te po najtańszej wodzie mogą być za słabe.
LINKI DO ZDJĘĆ:
http://zapodaj.net/46168744.jpg.html
http://zapodaj.net/56896280.jpg.html
http://zapodaj.net/7158206.jpg.html
http://zapodaj.net/65557040.jpg.html
http://zapodaj.net/91035697.jpg.html

Awatar użytkownika

Juliusz
1050
Posty: 1067
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: Filtr z węglem #2

Postautor: Juliusz » czwartek, 1 sty 2009, 08:28

@Spinner

Pomysłowość nie ma granic i to jest cała frajda. Podoba mi się prostota urządzenia i czyste szkło - masz pewność, że żadne zapachy nie wejdą. Na .75ml węgla ile wódki daje Ci się przefiltrować na czysto?

Ja właśnie zarzuciłem filtrowanie w PCV. Zaczęło mi śmierdzieć podłym plastikiem. Dodam, że robiłem na tym około roku, było dobrze i teraz po roku zaczęło śmierdzieć! Tu jest dowód (dla mnie bo móże inni nie czują), że używanie plastików, nawet tych najbezpieczniejszych nie jest pożądane.

Natychmiast przerabiam wszystko na s/s bo szkła nie stety nie mam.

Juliusz
Moją pasją są suwaki logarytmiczne jednostronne

Awatar użytkownika

Calyx
1050
Posty: 1057
Rejestracja: środa, 26 lis 2008, 18:47
Krótko o sobie: Hobbysta :)
Ulubiony Alkohol: kazdy z polki "zrob to sam"
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Las nad Pilica
Załączniki
Re: Filtr z węglem #2

Postautor: Calyx » piątek, 2 sty 2009, 22:57

Ja kupilem biale rury PVC i jak do tej pory nie zauwazylem zjawiska
przechodzenia zapachow do psoty.
Tym nie mniej zastanawiam sie nad wymiana filtrow na rurki KO.

Pozdr. Calyx
Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem :)

Awatar użytkownika

Juliusz
1050
Posty: 1067
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: Filtr z węglem #2

Postautor: Juliusz » sobota, 3 sty 2009, 06:03

Cóż pisałem, że u mnie wzięło to sporo czasu zanim coś zaczęło cuchnąć. Miałem takie z białej PCV i używałem... bez problemu aż do teraz. Jeśli tak to znaczy, że coś tam dzieje się cały czas i kto wie co się nam do gorzałki dostaje i tego nie czujemy. W sumie wszystkie plastiki są porowate.

Juliusz
Moją pasją są suwaki logarytmiczne jednostronne

Awatar użytkownika

Calyx
1050
Posty: 1057
Rejestracja: środa, 26 lis 2008, 18:47
Krótko o sobie: Hobbysta :)
Ulubiony Alkohol: kazdy z polki "zrob to sam"
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Las nad Pilica
Załączniki
Re: Filtr z węglem #2

Postautor: Calyx » sobota, 3 sty 2009, 11:18

Juliusz pisze:...co się nam do gorzałki dostaje i tego nie czujemy. W sumie wszystkie plastiki są porowate...


I to majac na uwadze kombinuje wymiane.

Rady co do filtrowania mowia o przetrzymywaniu filtra zalanego alkoholem.
Nigdy tak n ie postepowalem, zawsze wrecz plukalem filtry woda.
Moze dlatego jeszcze nie nastapilo u mnie zjawisko przenikania zapachu.
Brykam wiec zdecydowanie po KO

Pozdr. Calyx
Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem :)


Wróć do „Węgiel aktywny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość