Wskaźnik zawartości alkoholu z termometremGłównymi elementami miernika są: probówka, pływak z odpowiednio naniesioną skalą od 0 do 95 % objętości alkoholu oraz termometr do badania temperatury cieczy, umieszczony na stałe wewnątrz pływaka. Urządzenia te skalowane są w temperaturze 20 - 21°C.
Cena: 11,99 zł
Tytuł: ARC- zautomatyzowany proces rektyfikacji wg. Zygmunta
Napisane: poniedziałek, 7 lis 2011, 20:22
Posty: 2833 Tematy: 60
Witam!
Ameryki z ARC (automatic reflux control) nie odkryję, bo rozwiązanie jest znane i praktykowane przez wielu. Podzielę się za to moimi wrażeniami z używania tego systemu w kolumnie LM.
Na początku- co zostało użyte: Elektrozawór Sherman (NC) z cewką na 230V. Zawór się grzał, więc został przerobiony- na 3 boki dostał po radiatorze, a dodatkowo był chłodzony wentylatorkiem "komputerowym". Jako, że zawór jest przeznaczony do gazu, wydłubana został siateczka ze środka (w celu zwiększenia światła zaworu i przepływu).
Po przeróbce zawór wytrzymał proces (ok. 8h). Wyszło długo, bo grzałem jedynie 1300W, więc samo rozgrzanie kotła zabrało blisko 2h.
Jako regulator posłużył sterownik Carel PJEZS0H000. Do niego nie ma zastrzeżeń, dostępna jest histereza 0,0- więc można idealnie wysterować zawór.
Wszystko zostało podłączone na kolumnę "prowizorycznie", żeby w trakcie procesu można było dokonywać ew. zmian. Na szczęście- nie trzeba było i za niedługi czas dorobię eleganckie mocowania dla wszystkiego.
Sorry za duże ilości silikonu, sonda zostanie przylutowana do kolumny (tzn zrobię port 1/4"), zawór dostanie podstawkę. Na razie wszystko trzyma się na duuuuużej ilości opasek zaciskowych (dokładnie 22 szt)
Kolumna została ustabilizowana (ok. 0,5h), został odebrany przedgon (330ml) i ustawiłem temperaturę stabilizacji na regulatorze. Po odebraniu ok. litra temp. tę trzeba było podnieść dwa razy, za każdym razem o 0,1C- ale to raczej wina czujnika NTC, bo termometr w głowicy stał od początku nieruchomo.
Wydajność? Na początku było blisko 1,5l/h, potem trochę spadło, a na końcu doiło już bardzo powoli- zawór cały czas zamykał i otwierał przepływ w celu trzymania temperatury. Zaworka precyzyjnego praktycznie nie dotykałem, był otwarty na 3/4.
W sumie z 25l nastawu na Spiritfermach Extreme 8kg otrzymałem: 330ml przedgonu, trochę ponad 3,5l "treści właściwej" oraz jakieś 0,4 pogonu.
Co trzeba zmienić? Dołożyć do tego kega drugą grzałkę, uestetycznić całość, mniej stresować się bzyczeniem zaworu (pobzyczał trochę w połowie procesu, potem się uspokoił). No i koniecznie zmienić mocowanie i osadzenie sondy NTC.
Ogólnie wrażenia bardzo pozytywne- gdyby nie potrzeba korekty regulatora, to proces rzeczywiście byłby bezobsługowy. Szybkość odbioru i wydajność znacząco wzrosła w porównaniu do rektyfikacji prowadzonej "ręcznie".
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Tytuł: Re: ARC- zautomatyzowany proces rektyfikacji wg. Zygmunta
Napisane: poniedziałek, 7 lis 2011, 23:22
Posty: 250 Tematy: 2
Jakie jest wypełnienie w tej kolumnie tak pytam z ciekawości.
Cytuj:
Po odebraniu ok. litra temp. tę trzeba było podnieść dwa razy, za każdym razem o 0,1C- ale to raczej wina czujnika NTC, bo termometr w głowicy stał od początku nieruchomo.
No właśnie ja bym jednak stawiał inaczej. Czujnik NTC jest czulszy od tego w głowicy i te dwie dychy to kiepsko odebrane przedgony. Moje czujniki NTC dużo szybciej reagują na zmiany. Proponuje zrób doświadczenie i jeden ustaw na głowicy, a drugi tam gdzie jest i wtedy odbieraj przedgony. Od kiedy ustawiłem czujnik NTC na głowicy polowe czasu tracę na odbiór przedgonu. Rożnica temperatury sięga 1st. kiedy wyrówna się na obu czujnikach tym w głowicy i w rurze nie ma prawa drgnąć przy ustawieniu odpowiedniego refluksu Skoro masz już ARC i LM do aż się prosi o RLM Wtedy ustawienie odbioru początkowego na 25ml (przy tych parametrach jakie podałeś) i do 95stopni w zbiorniku zawór praktycznie nie ma co robić, potem lekka korekta do 10ml i do końca można wszystko wydoić
______________________________________________________________________ "Jeżeli w ogóle warto coś robić, to warto to robić dobrze" - Albert Einstein
Tytuł: Re: ARC- zautomatyzowany proces rektyfikacji wg. Zygmunta
Napisane: wtorek, 8 lis 2011, 00:19
Posty: 2833 Tematy: 60
Rzeczywiście- to mogą być przedgony. Jak masz zamontowany czujnik? Bezpośrednio w oparach? Mój ma najpierw pastę termoprzewodzącą, a potem jeszcze warstewkę rurki KO i tu upatrywałem jego "zwichrowania", bo co ta za temperatura stabilizacji 74C
Musze jeszcze przelecieć jutro drugi "testowy" nastaw na T48, potem pomieszać oba spirolki i dopiero wtedy zrobię "prawdziwą" rektyfikację ok 50% surówki. Dzisiejszy proces był "testowy" i wyszedł i tak nadspodziewanie dobrze.
Aha, wypełnienie stanowią zmywaki i cienka siatka miedziana (w zasadzie to materiał miedziany).
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Tytuł: Re: ARC- zautomatyzowany proces rektyfikacji wg. Zygmunta
Napisane: wtorek, 8 lis 2011, 07:18
Posty: 250 Tematy: 2
Czujnik okręciłem taśmą teflonowa to daje ok 0,5mm ściankę i wciśnięty w rozwiercony nypel od cienkiego tablicowego w drugiej rurze zamontowałem nyple 1/4". Wtedy można naciągnąć na czujnik kawałek rurki silikonowej. Wystaje tylko parę mm wciśniętych w wypełnienie odczyt przy pracy jest na poziomie 78,1-78,2 Nie wiem jak z ich skalowaniem, ale ponieważ oba pokazują to samo to ich nie przestawiam, bo nie wiem jakie mam i ciśnienie w danym momencie. Nyple są o o tyle dobre, że w każdej chwili można go zakręcić korkiem i nic nie syczy. PS W poprzednim poście podałem wartość 25 ml. Teraz powinnem ja trochę skorygować wiedząc o zmywakach(wysoka półka), ale myślę, że 20ml powinno sobie poradzić.
______________________________________________________________________ "Jeżeli w ogóle warto coś robić, to warto to robić dobrze" - Albert Einstein
Tytuł: Re: ARC- zautomatyzowany proces rektyfikacji wg. Zygmunta
Napisane: wtorek, 8 lis 2011, 23:55
Posty: 2833 Tematy: 60
Dobra- kolumna przerobiona. Czujnik poszedł w połowę wypełnienia, czyli trochę powyżej 55tego centymetra. Ma ktoś namiar na lutowane złączki 1/4"? Chodzi o coś takiego w rozmiarze 1/4":
Jutro postaram się przetestować nową zabawkę i- jak znajdę chwilkę- porobię estetyczne mocowania. Stop druciarstwu
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Tytuł: Re: ARC- zautomatyzowany proces rektyfikacji wg. Zygmunta
Napisane: środa, 9 lis 2011, 08:34
Posty: 1187 Tematy: 43
To jest najmniejsza złaczka tego typu dostępna na rynku - 10x1/4", produkuje to Viega. Zobacz tu http://www.viega.pl/produktkatalog.html ... 0412782121, lub próbuj w sklepie instalatorskim. To towar bardzo rzadko zamawiany.
______________________________________________________________________ SPIRITUS FLAT UBI VULT
Tytuł: Re: ARC- zautomatyzowany proces rektyfikacji wg. Zygmunta
Napisane: środa, 9 lis 2011, 10:42
Posty: 2833 Tematy: 60
Skoro to taki rodzynek, to kupię po prostu w LeroyMerlin 1/2" za 2,90
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Tytuł: Re: ARC- zautomatyzowany proces rektyfikacji wg. Zygmunta
Napisane: czwartek, 10 lis 2011, 01:46
Posty: 118 Tematy: 3
Zygmuncie mam pytanie: za zaworem elektromagnetycznym masz zawór iglicowy otworzony na 3/4 (początek procesu). Jaki jest wtedy uzysk? Czy takie ustawienie zapewnia RR 4:1? Może tak mała histereza 0,0*C jest zbyt rygorystyczna dla surówki? Ciekawi mnie zachowanie kolumny dla pełnego odbioru, sterowanego jedynie zaworem elektromagnetycznym. Dyskutowałem na ten temat z jednym z Kolegów i mówił, że wszystko działa dobrze. Jeśli miałbyś czas i ochotę...
Jestem na etapie wybierania sterownika do ARC. Jak tylko skompletuję zestaw sam zacznę eksperymenta.
Tytuł: Re: ARC- zautomatyzowany proces rektyfikacji wg. Zygmunta
Napisane: czwartek, 10 lis 2011, 09:08
Posty: 250 Tematy: 2
Ma racje, że działa dobrze, tylko po co dobre jak może być lepsze. Jeśli będziesz odbierał bez refluksu z ARC to też uzyskasz pewnie po kilku próbach 95%. Tylko to ani nie będzie lepsze, ani nie będzie szybsze. Jeśli termometr będzie miał w głowicy to wyjdzie uzysk na poziomie do 90%. Musisz tylko wiedzieć jedną prawidłowość, że jak zaczynasz to masz kolumnę ustabilizowana, a jak odbierasz na pełnym odbiorze to stabilizacja momentalnie się rozjeżdża. Przy temperaturze ustawionej na przykładowo 78,3 st.C mamy dopiero 8 półkę i nie całe 94% co na pewno daje nam smród pogonów. Następna kwestia to stabilizacja. Odbierając bez refluksu kolumna traci swoje własności rozdzielcze i czas jaki kolumna potrzebuje na powtórną stabilizacje jest dłuższy niż ciągły maksymalny odbiór na refluksie. Obniżając termometr do dołu uzyskujemy lepsze parametry odbioru, ale dalej tracimy na czasie ciągłych stabilizacji. Ale można i tak PS Tak mi się skojarzyło by to miało jakiś sens to Termometr od ARC powinien być wtedy na wysokości 9-10pułki teoretycznej by włącz wyłącz było częste i pary nie zdążyły mocno rozjechać stabilizacji.
______________________________________________________________________ "Jeżeli w ogóle warto coś robić, to warto to robić dobrze" - Albert Einstein
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników