Wpływ przerwy w grzaniu na destabilizację kolumny

Co i kiedy paruje z destylowanego zacieru. Jak oddzielać od siebie poszczególne frakcje tak, aby produkt był najwyższej klasy.

Autor tematu
martilion
50
Posty: 56
Rejestracja: środa, 28 sie 2013, 20:37
Podziękował: 9 razy
Otrzymał podziękowanie: 3 razy

Post autor: martilion »

Ostatnio wykonałem sobie sterownik do kontroli procesu. Jestem jednak typem który ciągle szuka sposobów - jak by tu coś jeszcze usprawnić.
Sterownik w określonych sytuacjach (potencjalnie niebezpiecznych, np brak chłodzenia) ma za zadanie wyłączyć grzanie lub po prostu zakończyć proces. Czasami jednak pewne okoliczności mogą sprawić że zostanie wyłączone grzanie i chciałbym kontynuować proces.

Pytanie brzmi:

W jakim czasie po wyłączeniu grzania następuje destabilizacja kolumny w takim stopniu, że nie wystarczy krótka (np. 5 min.) ponowna stabilizacja, tylko trzeba to zrobić od nowa przez np 40 minut lub godzinę ?
promocja
Awatar użytkownika

lesgo58
5000
Posty: 5230
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 13:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Podziękował: 1292 razy
Otrzymał podziękowanie: 2744 razy
Re: Wpływ przerwy w grzaniu na destabilizację kolumny

Post autor: lesgo58 »

Praktycznie - jeśli to nie będzie tylko chwilowe wyłączenie prądu - to zawsze stabilizujesz. Nie musisz tego robić aż przez 40 minut. Wszystko zależy jak długo będzie wyłączone zasilanie. Po prostu stabilizujesz do momentu aż temperatury wrócą do poprzednich wskazań.
Chwilowe wyłączenie - mam na myśli takie, które nie destabilizuje temperatur.
Pozostaję: otwarty, elastyczny i ciekawy.
TEORIA jest wtedy gdy wszystko wiemy i nic nie działa
PRAKTYKA jest wtedy gdy wszystko działa a my nie wiemy dlaczego
My łączymy Teorię z praktyką czyli nic nie działa i nikt nie wie dlaczego

Autor tematu
martilion
50
Posty: 56
Rejestracja: środa, 28 sie 2013, 20:37
Podziękował: 9 razy
Otrzymał podziękowanie: 3 razy
Re: Wpływ przerwy w grzaniu na destabilizację kolumny

Post autor: martilion »

Czyli wystarczy że temperatury w określonych punktach osiągną stan wyjściowy i można kontynuować proces ? - Myślałem że trzeba trochę pogotować aby bardziej skoncentrować/rozdzielić pary w głowicy.
Awatar użytkownika

lesgo58
5000
Posty: 5230
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 13:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Podziękował: 1292 razy
Otrzymał podziękowanie: 2744 razy
Re: Wpływ przerwy w grzaniu na destabilizację kolumny

Post autor: lesgo58 »

Jeśli historia z prądem nie zdażyła się na samym początku, jeszcze przed pełnym odbiorem przedgonów - nie ma konieczności robienia regularnej stabilizacji jak na początku. Wystarczy tak jak napisałem wcześniej doprowadzić wskazania termometrów do stanu normalnego. A to po to aby kolumna "nasączyła się' spirytusem w odpowiedniej ilości. W ten sposób będziesz mógł podjąć proces z prędkościami sprzed wyłączenia prądu. Zaniedbanie tej czynności może skutkować szybszym "przesuszeniem" wypełnienia a tym samym pogorszeniem się jakości tego co kapie. Sygnałem na pewno będzie szybsze rośnięcie wskazań termometru prowadzącego.
Pozostaję: otwarty, elastyczny i ciekawy.
TEORIA jest wtedy gdy wszystko wiemy i nic nie działa
PRAKTYKA jest wtedy gdy wszystko działa a my nie wiemy dlaczego
My łączymy Teorię z praktyką czyli nic nie działa i nikt nie wie dlaczego
ODPOWIEDZ

Wróć do „Dzielenie frakcji podczas destylacji”