Zbiór podstawowych wiadomości dla początkujących destylerów.

Autor tematu
krzys59
100
Posty: 114
Rejestracja: poniedziałek, 9 wrz 2013, 08:14
Załączniki
Pot-Still, rosnąca w trakcie destylacji temperatura - czy dobrze rozumiem proces

Postautor: krzys59 » piątek, 14 mar 2014, 17:30

Pytanie do znawców tematu.
Mam szybkowar 7 litrów (użytkowe 5), w nim kamyki wrzenne, na nim deflegmator z wypełnieniem sprężynkami miedzianymi, za tym chłodnica (szkło), na wylocie z chłodnicy papuga a przed papugą kranik do spuszczania przedgonów. Destyluję nastawy cukrowe. Wstępne procenty 15-16%, cukier -2 BLG (minus). Grzeję to kuchenką elektryczną 1,5 kW, mam regulator mocy grzania (samoróbka na arduino i SSR). Do tego mam 3 termometry (za dużo, wiem o tym, ale do zrozumienia procesów przydatne), jeden w szybkowarze, w połowie głębokości, drugi na przejściu z deflegmatora do chłodnicy i trzeci pomiar temperatury wody chłodzącej. Wiem, że to przerost formy nad treścią, ale to mnie prawie nic nie kosztowało, a oprogramowanie zrobiłem sobie sam.
Proces staram się prowadzić tak, najpierw grzeję aż do osiągnięcia temperatury w szybkowarze około 70 st, zmniejszam moc grzania do 50%, kuchenka ma dużą bezwładność więc temperatura dalej rośnie. Przy temperaturze około 80 st, zaczyna grzać się deflegmator, a temperatura na jego szczycie gwałtownie rośnie przy około 85-88 st w garnku. Od tego momentu zaczynam obserwować skraplanie w chłodnicy, równocześnie też dość szybko rośnie temperatura wody chłodzącej, muszę ją podkręcić.
1. Teraz pierwszy problem, pytanie, czy moment kiedy zaczyna się skraplanie jest momentem początku "wychodzenia" przedgonów? Na zapach to aceton, rozpuszczalnik, straszny syf. Dość szybko zbiera mi się tego około 50 ml (z 5 litrów nastawu). Kapanie jest kropelkowe, ale dość szybkie, nie ma ciągłego wypływu. Trwa to około 10-15 minut. Potem zapach ulega zdecydowanej poprawie, pachnie spirytusem.
2. Czy aby nie za szybko odbieram przedgony? Może powinno to trwać dłużej? Pół godziny?
Po odebraniu przedgonów kapie mi dobro, staram się utrzymywać temperaturę wody wypływającej z chłodnicy nie wyżej niż 50-55st. Początkowo na alkoholomierzu mam 80% powoli stężenie się obniża. Przez ten czas utrzymuję stałą moc grzania (ok. 30%). Temperatura w garnku powolutku rośnie, powoli też rośnie temperatura między deflegmatorem i chłodnicą, a stężenie mierzone alkoholomierzem sukcesywnie się obniża. Tak udaje mi się zebrać około 1,5 litra, o stężeniu +/- 70%, przestaję odbierać gon przy pomiarze w papudze 60%. Resztę traktuję jako pogon.
3. Czy rosnąca temperatura w garnku oznacza obniżające się stężenie alkoholu? Na pewno tak, pytam, choć jestem przekonany o odpowiedzi. Niestety mimo szczerych chęci nie potrafię przełożyć sobie wykresu temperatur wrzenia na stężenie. Zauważyłem, że przynajmniej u mnie, przy temperaturze w garnku około 91-92 st zaczyna dość szybko rosnąć temperatura na wyjściu z deflegmatora i ewidentnie spada wtedy stężenie destylatu. To już traktuję jako pogony. Zbiera mi się tego około 200-300 ml, odbieram do 40% na alkoholomierzu. Sprawdzałem co mi zostało garnku po zakończeniu procesu i oba alkoholomierze jakie mam pokazują nie więcej niż 5%, to idzie w zlew, ale może źle robię. Smak i zapach tego co traktuję jako pogon jest dość ostry i nieprzyjemny, pachnie jak jakieś lekarstwa. Odbieranie pogonu odbywa się też dość szybko, około 0,5 g. Całość procesu, od włączenia grzania do zakończenia zajmuje mi około 3-3,5 godziny, uzyskuję 50 ml przedgonu, 1,5-1,7 litra gonu o stężeniu ok. 70-75% i pogon, ok. 300 ml.
4. Czy tak prowadzony proces jest ok?
5. Czy wydłużyć czas odbierania przedgonów i pogonów?
6. Przy odbieraniu gonu zmniejszam powoli moc grzania, aby nie rosła mi zbytnio temperatura w garnku i na wyjściu z deflegmatora (do 25% całkowitej mocy). Czy to dobry pomysł, czy niepotrzebnie wydłużam sobie proces destylacji. Przypominam, że wyjściowy nasta to tylko 5 litrów.
7. Ponieważ nastawiam sobie 10 litrów cukrówki, dlatego dzielę to na 5 litrowe porcje. Drugą część destyluję identycznie.
8. Następnie zlewam gon, dodaję pogon i ewentualnie wodę, do osiągnięcia 40% ale tak żeby nie przekroczyć 5 litrów i destyluję ponownie, czyli to jest tak naprawdę druga destylacja. Z tego też odbieram 50 ml przedgonów, potem gon około 2 l, o mocy 80-85%, o pogon w granicach 0,5 litra.
Z uzyskanego gonu jestem dość zadowolony, choć jest początkowo ostry, oczywiście musi to trochę odstać, ale zrobione później na tym nalewki niczym nie ustępują tym robionym wcześniej na sklepowym spirytusie. Nie ma intensywnego zapaszku bimbru. Puszczałem też drugi urobek przez węgiel i wtedy to już nie ma żadnego zapaszku, jedynie spirytusu, może jest jednak trochę ostrzejszy w smaku.
9. Proszę znawców o ocenę mojego procesu, szczególnie zależy mi na radzie co do szybkości odbierania przed i pogonów, oraz sterowania temperaturą (to nie jest łatwe, ze względu na dużą bezwładność kuchenki)


alembiki
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Trener
900
Posty: 914
Rejestracja: środa, 24 lip 2013, 20:19
Krótko o sobie: Taki sobie ze mnie psotnik ;)
Ulubiony Alkohol: Benedyktynka
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Poznań
Załączniki
Re: Pot-Still, rosnąca w trakcie destylacji temperatura - czy dobrze rozumiem pr

Postautor: Trener » piątek, 14 mar 2014, 22:56

krzys59 pisze:1. Teraz pierwszy problem, pytanie, czy moment kiedy zaczyna się skraplanie jest momentem początku "wychodzenia" przedgonów?

Tak.
krzys59 pisze:Kapanie jest kropelkowe, ale dość szybkie, nie ma ciągłego wypływu. Trwa to około 10-15 minut. Potem zapach ulega zdecydowanej poprawie, pachnie spirytusem.
2. Czy aby nie za szybko odbieram przedgony? Może powinno to trwać dłużej? Pół godziny?

Tempo jest prawidłowe.
krzys59 pisze:3. Czy rosnąca temperatura w garnku oznacza obniżające się stężenie alkoholu?

Tak.
krzys59 pisze:Niestety mimo szczerych chęci nie potrafię przełożyć sobie wykresu temperatur wrzenia na stężenie.

Problem rozwiążą dwie pierwsze kolumny Tabeli Akasa. Znając aktualną temperaturę cieczy, odczytasz sobie pozostały procent wsadu.
krzys59 pisze:4. Czy tak prowadzony proces jest ok?

Tak.
krzys59 pisze:5. Czy wydłużyć czas odbierania przedgonów i pogonów?

Oba to odpady i nie ma sensu się nad nimi rozwodzić.
krzys59 pisze:6. Przy odbieraniu gonu zmniejszam powoli moc grzania, aby nie rosła mi zbytnio temperatura w garnku i na wyjściu z deflegmatora (do 25% całkowitej mocy). Czy to dobry pomysł, czy niepotrzebnie wydłużam sobie proces destylacji.

To dobry pomysł, bo zmniejszając moc grzania pod koniec procesu, opóźniasz moment w którym zaczną unosić się pogony.
krzys59 pisze:8. Następnie zlewam gon, dodaję pogon i ewentualnie wodę, do osiągnięcia 40% ale tak żeby nie przekroczyć 5 litrów i destyluję ponownie, czyli to jest tak naprawdę druga destylacja.

Pogon dodawaj tylko do odpędu cukrówki. Do drugiego gotowania używaj wyłącznie serca. Staraj się je rozcieńczać raczej do 20%. Lepiej podzielisz frakcje i oczyścisz destylat, choć przy małej pojemności zbiornika może być to kłopotliwe.
krzys59 pisze:Z uzyskanego gonu jestem dość zadowolony, choć jest początkowo ostry

Ostrość sugeruje niedokładny odbiór przedgonów. Lepiej go odebrać za dużo niż za mało.
krzys59 pisze:szczególnie zależy mi na radzie co do szybkości odbierania przed i pogonów, oraz sterowania temperaturą (to nie jest łatwe, ze względu na dużą bezwładność kuchenki)

Zasada jest taka, że im mniejsze grzanie i wolniejszy odbiór, tym lepszy destylat. Ale nie ma sensu popadać z tym w przesadę. Z tego co piszesz, tempo wydaje się być prawidłowe i tego się trzymaj. Odbieraj tylko trochę więcej przedgonu, a serce możesz ciągnąć nawet do 50% (szczególnie jeśli zmniejszasz moc pod koniec procesu, choć to już pozostawiam Twojej ocenie smakowo-zapachowej).
Po drogach jeździ masa świrów i psychopatów. Pędzą na złamanie karku, nie zważając na nic... Aż czasami trudno mi ich wyprzedzić.


aronia
1450
Posty: 1499
Rejestracja: środa, 7 sie 2013, 08:14
Status Alkoholowy: Producent Wódek
Lokalizacja: Podkarpackie
Załączniki
Re: Pot-Still, rosnąca w trakcie destylacji temperatura - czy dobrze rozumiem pr

Postautor: aronia » piątek, 14 mar 2014, 23:02

Przedgony jak nazwa wskazuje odparowują jako pierwsze z tym, że są to roztwory alkoholowe, a nie czyste związki.
Szybkość odbioru zależy tylko do Ciebie - im wolniej tym dokładniej oddzielasz, ale wszystko kosztem czasu, więc trzeba znaleźć kompromis pomiędzy tymi dwiema rzeczami.
Rosnąca temperatura oznacza spadek stężenia. Wykres masz tutaj:
Wykres.jpg
niebieska linia do temperatury cieczy -termometr w kotle, a czerwona do temperatury par - termometr między deflegmatorem a chłodnicą.
Proces jak na taki zestaw poprawnie, z tym że przedgony oddzielałbym nie ilościowo, a bardziej kierowałbym się zapachem tego co kapie.


Autor tematu
krzys59
100
Posty: 114
Rejestracja: poniedziałek, 9 wrz 2013, 08:14
Załączniki
Re: Pot-Still, rosnąca w trakcie destylacji temperatura - czy dobrze rozumiem pr

Postautor: krzys59 » piątek, 14 mar 2014, 23:28

Trener pisze:
krzys59 pisze:8. Następnie zlewam gon ....... do osiągnięcia 40% ...

Pogon dodawaj tylko do odpędu cukrówki. Do drugiego gotowania używaj wyłącznie serca. Staraj się je rozcieńczać raczej do 20%.


No wreszcie to załapałem, nie wiem skąd mi się to wzięło, żeby dodawać pogon do drugiego gotowania, cały czas mi to nie pasowało, ale tak zrozumiałem. Teraz już załapałem. Pogon do pierwszego gotowania, drugie na czysto. Rozumiem.
A 40% może trochę mniej wynikało z możliwej do wypełnienia objętości, żeby nie przedłużać nadmiernie całego procesu. Odrzucając z dodawania do drugiego gotowania pogony, spokojnie zejdę ze stężeniem w okolice 20%.

Trener pisze:
krzys59 pisze:Z uzyskanego gonu jestem dość zadowolony, choć jest początkowo ostry

Ostrość sugeruje niedokładny odbiór przedgonów. Lepiej go odebrać za dużo niż za mało.

aronia pisze:Proces jak na taki zestaw poprawnie, z tym że przedgony oddzielałbym nie ilościowo, a bardziej kierowałbym się zapachem tego co kapie


Staram się odbierać na smak, zapach, i ponieważ robiłem do tej pory takie same objętości nastawów, te same drożdże, i taki sam sprzęt, dlatego wychodziło mi ok 50 ml. Nie jest to objętość wyczytana, czy jakoś szacowana, tak mi po prostu wydawało się, że będzie ok. No ale z tego rozumiem, że jednak jeszcze troszkę więcej. Spróbujemy już w przyszłym tygodniu :D


Trener pisze:....Odbieraj tylko trochę więcej przedgonu, a serce możesz ciągnąć nawet do 50% ...

Dzięki za ocenę i rady, poprawi mi się troszkę wydajność :D a może i uda się poprawić jakość.
Zakupiłem już RW5 ale nadal jeszcze nie zrobiłem sensownego systemu mocowania, więc ten sprzęt, jak i większy szybkowar, musi jeszcze chwilę poczekać.

Awatar użytkownika

lesgo58
4000
Posty: 4498
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Pot-Still, rosnąca w trakcie destylacji temperatura - czy dobrze rozumiem pr

Postautor: lesgo58 » sobota, 15 mar 2014, 07:43

krzys59 pisze:Staram się odbierać na smak, zapach, i ponieważ robiłem do tej pory takie same objętości nastawów, te same drożdże, i taki sam sprzęt, dlatego wychodziło mi ok 50 ml. Nie jest to objętość wyczytana, czy jakoś szacowana, tak mi po prostu wydawało się, że będzie ok. No ale z tego rozumiem, że jednak jeszcze troszkę więcej. Spróbujemy już w przyszłym tygodniu :D

Ostrość może zniknąć z czasem "leżakowania". Z drugiej strony nastaw nastawowi nierówny. W zależności od surowca jedne destylaty są bardziej ostre inne mniej. Nie mając doświadczenia najlepiej początek odbierać do małych buteleczek i dopiero później bawić się w kupażowanie. A przy okazji dobrze wziąć próbkę z najlepszej części destylacji celem sprawdzenia czy ta ostrość to źle odcięte niechciane frakcje czy po prostu surowiec.


aronia
1450
Posty: 1499
Rejestracja: środa, 7 sie 2013, 08:14
Status Alkoholowy: Producent Wódek
Lokalizacja: Podkarpackie
Załączniki
Re: Pot-Still, rosnąca w trakcie destylacji temperatura - czy dobrze rozumiem pr

Postautor: aronia » sobota, 15 mar 2014, 07:49

Ja na swojej kolumnie przedgony dzielę na 2 części: 1 która nadaje się tylko na rozpałkę - zapach całkowicie rozpuszczalnikowy i 2 gdy zapach jest przejściowy(plus lekki zapas na przepłukanie chłodnicy) i tą część dodaje do następnego gotowania, z tym że u Ciebie dodawałbym to albo do pogonów albo do kolejnego nastawu.


Autor tematu
krzys59
100
Posty: 114
Rejestracja: poniedziałek, 9 wrz 2013, 08:14
Załączniki
Re: Pot-Still, rosnąca w trakcie destylacji temperatura - czy dobrze rozumiem pr

Postautor: krzys59 » sobota, 3 maja 2014, 14:23

Zmieniłem szybkowar na większy, 12 l, wlewam 10--11 litrów surowca (czysta cukrówka na drożdżach turbo), z tego otrzymuję około 150 ml przedgonów, 1,8-2 l surówki 60-65% (pierwsza destylacja) i 200-250 ml pogonów.
Jak do tej pory zajmowało mi to około 6-7 godzin, od włączenia grzania do wyłączenia sprzętu. Ostatnio, z pewnych przyczyn musiałem trochę przyspieszyć proces, i poradziłem sobie z całością w niecałe 4 godziny, uzyskując ten sam efekt objętościowy, a smakowo nie widzę specjalnej różnicy. Czy to znaczy, że wcześniej trochę zbyt wolno prowadziłem proces? Jak czytam o wydajnościach (fakt, kolumn) na poziomie 1 l/h to naszła mnie refleksja czy do tej pory nie pracowałem za wolno?
Wiem, że w tym zajęciu pośpiech nie jest wskazany, ale zbyt wolne odbieranie chyba nie mam większego sensu? Gdzieś trzeba znaleźć jakiś złoty środek.

Awatar użytkownika

Lootzek
850
Posty: 885
Rejestracja: wtorek, 18 wrz 2012, 23:23
Krótko o sobie: Lubię dłubać przy sprzęcie, kombinować, mieszać i sprawdzać wyniki eksperymentów!
Czasem wyważam otwarte drzwi, a czasem udaje mi się znaleźć alternatywne rozwiązania oklepanych problemów :D
A wszystko to na luzie i oby towarzyszyła temu duża dawka dobrego humoru i świetnej zabawy.
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Warszawa
Załączniki

Postautor: Lootzek » sobota, 3 maja 2014, 16:11

Dużo zależy przy takim sprzęcie od deflegmatora i jego połączenia z resztą układu, rzekłbym że to on determinuje wydajność. Po prostu musisz pracować maksymalnie tak, aby go nie zalewało. A to zależy od średnicy jego połączenia z kociołkiem, musi być taka, by idące w górę opary nie blokowały powrotu skroplin. Znów ilość tych skroplin zależy od wielkości deflegmatora i rodzaju oraz stopnia upakowania wypełnienia. Oczywiście moc grzania też ma kluczowe znaczenie, zwiększając ją, zwiększasz też ilość par. Więc jak piszesz, musisz znaleźć złoty środek dla swojego sprzętu. Dla mnie takowym jest to co napisałem na początku - praca pod progiem jego zalania :). Jeśli nie masz szklanego w którym ładnie wszystko widać, zalanie łatwo poznać po "prychaniu" kropelkami flegmy do rurki łączącej deflegmator z chłodnicą.
Jedyny wyjątek to odbiór przedgonu. Tu stosuję wielokrotnie wspominają na forum zasadę odbioru kropelkowego na małej mocy.


Autor tematu
krzys59
100
Posty: 114
Rejestracja: poniedziałek, 9 wrz 2013, 08:14
Załączniki
Re: Pot-Still, rosnąca w trakcie destylacji temperatura - czy dobrze rozumiem pr

Postautor: krzys59 » sobota, 3 maja 2014, 20:39

Zalanie zalaniu nierówne :)
Czy mówimy o pełnym zalaniu tego małego, bądź co bądź, deflegmatorka, czy też o jego "podlaniu". Bardzo trudno jest mi osiągnąć jakikolwiek sensowny wynik destylacji, jeśli grzeję tak, że zupełnie go nie "podlewa". Jak mam płyn na wysokości 2-3 cm w dolnej części deflegmatora to wtedy szybkość procesu jest do przyjęcia, w przeciwnym wypadku musiałoby to trwać z 8-10 godzin, a to przestaje już być sensowne.
Powoli przymierzam się do pierwszych prób z RW5, ale to nie przeszkadza mi w analizowaniu dotychczasowych działań.

Awatar użytkownika

Lootzek
850
Posty: 885
Rejestracja: wtorek, 18 wrz 2012, 23:23
Krótko o sobie: Lubię dłubać przy sprzęcie, kombinować, mieszać i sprawdzać wyniki eksperymentów!
Czasem wyważam otwarte drzwi, a czasem udaje mi się znaleźć alternatywne rozwiązania oklepanych problemów :D
A wszystko to na luzie i oby towarzyszyła temu duża dawka dobrego humoru i świetnej zabawy.
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Warszawa
Załączniki

Postautor: Lootzek » sobota, 3 maja 2014, 21:27

A to nie taki deflegmator biowinu przypadkiem? Bo jeśli tak, to faktycznie, ze względu na małą średnicę rurki powrotnej trudno uniknąć częściowego zalania. Miałem taki (potłukł się na szczęście, bo zmobilizowało mnie to do szybszej przebudowy sprzętu) i pracowałem na nim tak jak piszesz, w stanie częściowego zalania, bo rzeczywiście, utrzymanie go niezalanym wymagałoby jakiegoś kosmicznego czasu na przeprowadzenie procesu. Pod koniec był czasem zalany niemal "pod korek" i musiałem mocno walczyć żeby nie pluł do chłodnicy.. Faktycznie też, nie zauważyłem różnicy między próbką urobku z nie zalanego jak i podlanego. Sprawdzałem dwie buteleczki po 100 ml z odbioru środka serca podczas tej samej psotyfikacji :). Powodzenia z RW5. Zazdroszczę troszkę jego posiadaczom, bo jak dla mnie, to byłby lepszy telewizor niż 50 calowa plazma i psociłbym chyba na okrągło :P.

Edycja: piszesz że masz kłopot z mocowaniem kolumienki. Może rozrób trochę cementu, wylej krąg, może w starej misce, po środku osadzając odpowiedniej wysokości rurę a kolumienkę przymocuj do niej za pomocą obejm do rur i odcinków pręta gwintowanego?


Autor tematu
krzys59
100
Posty: 114
Rejestracja: poniedziałek, 9 wrz 2013, 08:14
Załączniki
Re: Pot-Still, rosnąca w trakcie destylacji temperatura - czy dobrze rozumiem pr

Postautor: krzys59 » niedziela, 4 maja 2014, 18:27

Tak, deflegmator z biowinu, czyli plamy nie dałem :)
Z mocowaniem RW5 sobie poradziłem prosto, deska szeroka na 30 cm, do tego przykręcona noga metalowa, 30 cm, z dziurą w środku, do środka wciśnięty ciasno drewniany styl 140 cm, wszedł na wcisk. Uchwyty do rur i RW5 siedzi stabilnie, do tego dokupiłem w Lublinie chłodnicę 40 cm, też już wisi na uchwycie rurowym. Wszystko połączone rurkami silikonowymi. A na desce stoi kuchenka elektryczna i na niej szybkowar 12 litrów. Tak że wszystko stabilnie stoi i nie powinno być problemów. Obok głównego "masztu" jest jeszcze dodatkowy, cieńszy, na którym za pomocą uchwytów laboratoryjnych mogę przymocować papugę (też z Lublina) 9 co mi jeszcze przyjdzie do głowy ;)

RW5_1.jpg


Niestety całość była testowana jedynie na wodzie, bo materiał "źródłowy" ma jeszcze BLG > 0 :bardzo_zly:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika

Lootzek
850
Posty: 885
Rejestracja: wtorek, 18 wrz 2012, 23:23
Krótko o sobie: Lubię dłubać przy sprzęcie, kombinować, mieszać i sprawdzać wyniki eksperymentów!
Czasem wyważam otwarte drzwi, a czasem udaje mi się znaleźć alternatywne rozwiązania oklepanych problemów :D
A wszystko to na luzie i oby towarzyszyła temu duża dawka dobrego humoru i świetnej zabawy.
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Warszawa
Załączniki
Re: Pot-Still, rosnąca w trakcie destylacji temperatura - czy dobrze rozumiem pr

Postautor: Lootzek » niedziela, 4 maja 2014, 19:27

Hehe :D skąd ja znam ten kociołek? ;) Gdyby Ci padła pokrywka z jakiegoś względu, daj znać, oddam Ci moją ;).


Amon91
5
Posty: 7
Rejestracja: piątek, 14 lut 2020, 08:25
Załączniki
Re: Pot-Still, rosnąca w trakcie destylacji temperatura - czy dobrze rozumiem proces

Postautor: Amon91 » piątek, 14 lut 2020, 14:29

Mam destylator ze stali nierdzewnej 30l z bowinu z odstojnikiem i chłodnica i strasznie skacze mi temperatura pary wacha się nawet między 77 a 82 stopnie co robię źle? Raczej rurka odbierając opary nie jest tak gruba żeby ją czymś wypełnić. Temperatura w kotle utrzymuje stała temperaturę 90 stopni a skrapla się 70% alkohol. Grzeje na kuchence gazowej. Taki mam destylator https://www.google.com/search?q=destyla ... QmKS4dcUEM

Online
Awatar użytkownika

Góral bagienny
750
Posty: 787
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Pot-Still, rosnąca w trakcie destylacji temperatura - czy dobrze rozumiem proces

Postautor: Góral bagienny » piątek, 14 lut 2020, 16:48

Wytnij odstojnik to po pierwsze.
Po drugie masz pot-stilla nie kolumnę tutaj nie ma co patrzeć na temperaturę.
Dobry nos i alkoholomierz załatwią sprawę :)
Pozdrawiam Góral ;)
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D


Amon91
5
Posty: 7
Rejestracja: piątek, 14 lut 2020, 08:25
Załączniki
Re: Pot-Still, rosnąca w trakcie destylacji temperatura - czy dobrze rozumiem proces

Postautor: Amon91 » piątek, 14 lut 2020, 17:48

I odlewam Max 3 litry nie więcej z 25l zacieru. A jak powinno pachnieć?

Online
Awatar użytkownika

Góral bagienny
750
Posty: 787
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Pot-Still, rosnąca w trakcie destylacji temperatura - czy dobrze rozumiem proces

Postautor: Góral bagienny » piątek, 14 lut 2020, 23:40

Kolego za mało danych ;) Zacier z czego, jakie blg początkowe a jakie końcowe destylujesz raz czy dwa razy :)
Podaj więcej danych i będziemy myśleć :)
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D


Amon91
5
Posty: 7
Rejestracja: piątek, 14 lut 2020, 08:25
Załączniki
Re: Pot-Still, rosnąca w trakcie destylacji temperatura - czy dobrze rozumiem proces

Postautor: Amon91 » sobota, 15 lut 2020, 15:12

Zacier najprostszy bo dopiero zaczynam przygodę więc drożdże woda i cukier. Czy ilość cukru r ma znaczenie w tym ile procent wyjdzie na początek? Blg końcowe - 2 a początkowe nie pamiętam szczerze a ile powinno być?

Online
Awatar użytkownika

Góral bagienny
750
Posty: 787
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Pot-Still, rosnąca w trakcie destylacji temperatura - czy dobrze rozumiem proces

Postautor: Góral bagienny » sobota, 15 lut 2020, 17:37

Nie zacier, nastaw :evil: Blg początkowe 21-22 Ilość cukru w nastawie ma znaczenie ale czym wyższe blg tym gorszy urobek ;).
Traktuj nastaw jakbyś robił wino, czym lepszy tym produkt finalny się odwdzięczy :)
Generalnie Twój sprzęt nie nadaje się do cukrówek wyjdzie na nim co najmniej pijalny bimberek :)
Ja też pracuję na pot stillu ale cukrówkę robię tylko do nalewek i destyluję 3 razy.
Pozdrawiam Góral :)
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D


Amon91
5
Posty: 7
Rejestracja: piątek, 14 lut 2020, 08:25
Załączniki
Re: Pot-Still, rosnąca w trakcie destylacji temperatura - czy dobrze rozumiem proces

Postautor: Amon91 » poniedziałek, 17 lut 2020, 19:07

Czyli blg 21-22 samej wody z cukrem tak bez drożdży tak?

Awatar użytkownika

robert4you
550
Posty: 577
Rejestracja: środa, 30 mar 2016, 17:43
Załączniki
Re: Pot-Still, rosnąca w trakcie destylacji temperatura - czy dobrze rozumiem proces

Postautor: robert4you » wtorek, 18 lut 2020, 14:39

Drożdże możemy tutaj pominąć.
Może zrobić pomiar po dodaniu drożdży.

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
Piję bo nie muszę!


Wróć do „Pierwsze Kroki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości