Wszelkie przepisy na piwa domowe

Autor tematu
TUTEK
50
Posty: 60
Rejestracja: czwartek, 13 lis 2014, 13:18
Ulubiony Alkohol: własne piwo
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Jak zacząć warzyć piwo? Jaki pierwszy przepis? Jak to zrobić? Powolutku. Prosty przepis z opisem na dobry początek

Postautor: TUTEK » czwartek, 12 kwie 2018, 21:29

Siedzisz w domu/mieszkaniu? Masz akurat 7 godzin czasu? Masz trochę sprzętu do fermentacji i jakiś większy garnek? Spróbuj, nie pożałujesz :)

Czego będziesz potrzebował/a:
- Garnek - im większy tym lepiej ( pamiętaj, że każdy przepis z proporcji można pomniejszyć lub powiększyć),
- Kuchenka, taboret gazowy lub inne źródło energii cieplnej,
- Długa łyżka (nie masz łyżki na 30cm? to nic, weź nawet w jakiejś sieciówce kantówkę 30*30*300mm, też się da, tylko ją najpierw wygotuj),
- Szczelny fermentor (NAJLEPIEJ DWA) z rurką fermentacyjną, a jak już ma kranik i to na 3/4 cala to super,
- Sraczwężyk (a co to do licha ciężkiego?) - taki wężyk oooo... nawet wam linka rzucę z tym jak go przygotować - filtrowanie-brzeczki-piwnej-sposoby-t12107.html
kolega TRENER doskonale to opisał,
- Talerzyk,
- Wężyk silikonowy, który można nałożyć na kranik, albo jeśli nie ma kranika to jakikolwiek silikonowy,
- Termometr (w miarę możliwości dokładny),
- Cukromierz,
- Kapslownica,
- Butelki (40szt),
- Koc? kurtka? kołdra? Co chcecie, a po co to się później dowiecie,
- Garnek ( 2l ) z rączką,
- Szklanka,
- Łyżeczka.

PRZEPIS:

1) Składniki:
- 4kg słodu pilznejskiego (nie masz śrutownika, to kup ześrutowane),
- Chmiel goryczkowy MARYNKA ( ok 35-40g) ,
- Chmiel aromatyczny LUBELSKI ( 70g),
- Drożdże S-04 suche ( 11,5g),
- Woda - 15l plus 15l (później opisze czemu tak),
- Gukoza (130g)

2) Dodatkowo:
- Środek odkażający typu nadwęglan sodu, OXI, Desprej. Coś sobie znajdźcie. Może nawet już macie w domu.
- Chłodnica zanurzeniowa.

3) Opis prac:
Nalewasz do największego gara jaki masz 15 litrów wody. Jak się boisz o to, że kranówa u ciebie jest beznadziejna to kup sobie w sklepie po 1,5 zł za 5 litrów. Stawiasz na źródle ciepła i czekasz na spokojnie ( o ile masz ześrutowany słód, jak nie to jest to idealna chwila by ruszyć do tej czynności) aż temperatura osiągnie 66 stopni C. Powoli wsypujesz słód do tej wody i delikatnie mieszasz. W tym momencie temperatura ZACIERU ( to jest dopiero zacier a nie kurka woda z cukrem i zepsutym kompotem) spada o 3-4 stopnie. Wyłączasz grzanie i czekasz maksymalnie 10 minut. Następnie włączasz grzanie i cały czas delikatnie mieszając ( tak żeby Ci słód nie przywarł i nie przypalił do dna) łyżką, czy tam kantówką i robisz to tak długo, aż temperatura wyniesie 72 st. C. Wyłączasz grzanie i przykrywasz garnek pokrywką, a później ocieplasz jakimś kocem czy co tam macie. Co 5-10 minut odkrywacie i delikatnie mieszacie zawartość gara. I tak przez 45 minut. A jak się boicie, że się źle zatarło bo coś tam czytaliście to śmiało przez godzinę. Fajnie jakby temp. wewnątrz gara w tym momencie spadła max do 68 st. C. Jakby schodziła niżej to sobie podgrzej i nie zapomnij tego mieszać. Jak masz przerwę w mieszaniu to sobie przygotuj fermentor tak jak radzi TRENER.

Czas stop. Nic nie rób pochopnie. Wyjdzie git.

Przenieś zacier z gara do fermentora garnkiem z rączką. Rób to delikatnie, nie lej jak po pijaku w kącie tylko z niskiej wysokości przelewaj z garnka do fermentora ( ten fermentor to teraz kadź filtracyjna - mądra nazwa, zabłyśniesz) . Jak już to zrobiłeś to nastaw sobie w innych garnkach te drugie 15 litrów wody. Grzej tak żeby mieć wodę do wysładzania o temp 76 st. C +/- 2 st.C.
Poczekaj tak z pół godziny z tym fermentorem, żeby złoże się ułożyło i załóż na kranik wężyk. Jaki on ma być długi? A taki żeby do dna garnka który ustawisz poniżej dostał. Jak filtrować? Delikatnie otwierasz kranik żeby leciało w tempie litr na 3-4 minuty. Tak jest git. A jak Ci nie zależy na klarowności i jakości brzeczki to rób szybciej. połóż teraz na wierzchu zacieru talerzyk. Poważnie. On sobie delikatnie utonie ale oprze się o młóto. Jak odbierzesz tyle, że zaczynasz widzieć talerzyk to dolewaj tej wody o temp. 76 st.C. Zrób to tak żeby nie chlapać po młócie tylko na talerzyk i z niska. Zaufaj mi. Odbieraj tyle, żeby skończyć, gdy brzeczka będzie miała 2BLG. Po to masz cukromierz. Pamiętaj, że przy gorącej brzeczce masz delikatne przekłamanie. Tu masz kalkulator ile BLG przy jakiej temp- https://brewness.com/calculator/pl/gravity-correction.

To co odbierzesz to na ogień. Ja to robię tak, że jak odbiorę 5 l to stawiam to na ogień niech się grzeje a do innego naczynia zbieram resztę wysładzanej brzeczki i sukcesywnie dolewam. Myjesz fermentor do fermentacji i odkażasz jakimś środkiem. Doprowadzasz brzeczkę do wrzenia. Przypilnuj to sobie bo wykipi i będzie sprzątania od piernika. Niech wrze na pełnym gazie. Aha, Jak CI brzeczki wyjdzie 15l to dolej wody. Ile? A nie wiem. Zależy ile BLG ma ta brzeczka. Przykładowo - Jak odbierzesz 20l i ma to 12 BLG to dolej ze 3 litry wody bo i tak to odparuje. A jak nie dolejesz, to wyjdzie za mocne to piwo i za mało go będzie. A po co? Dalej.
Jak się już będzie gotowało 30 minut to syp śmiało chmiel goryczkowy. A jak go sypać? A syp i z półobrotu, byleś do gara trafił/a.
Po kolejnych 45 minutach sypnij tak...a ze 35-40 gram chmielu lubelskiego. Dalej po 10 minutach sypnij jeszcze 20 gram tego samego chmielu. Odczekaj jeszcze 5 minut i wyłącz grzanie.

Brawo. Już teraz odwaliłeś/aś kawał dobrej roboty. Tylko na laurach nie osiadaj.

Jak masz chłodnicę zanurzeniową to wsadź ją wtedy gdy sypiesz ostatnią porcję chmielu (żebyś ją wyparzył), a jak nie masz to też nie bój żaby, ja tak zrobiłem kilka pierwszych warek i było dobrze.

Poczekaj jak temperatura spadnie do 30 st.C a najmniej do 25. Nie przeginaj bo możesz mieć zakażenie. Zamieszaj w garnku energicznie, to wtedy chmiel utworzy stożek na dnie garnka. Przygotuj drożdże. Jak? Szklanka ma być wyparzona i łyżeczka też. Nalej 100ml ostudzonej przegotowanej wody o temp. 30 st. C i wsyp drożdże z saszetki. Zamieszaj i zostaw. Przelewaj energicznie do fermentora, chlap po dnie fermentora, niech się natleni ta brzeczka, niech robi się piana! Jest piana jest piwo! Pamiętaj aby wężyk w garnku trzymać przy ściance, ba na środku są chmieliny a ich nie chcemy. Jak już wszystko przelejesz to zadaj drożdże i zamieszaj tą wyparzoną łyżeczką. Zamknij i niech dzieje się dobro.

Teraz myj gary i wywietrz w pomieszczeniu.

Chłodna kalkulacja. O ile nic nie zawaliłeś to po 7 godzinach ze zmywaniem masz 20 litrów brzeczki nastawnej o ekstrakcie 12 BLG.
Jak wyszło Ci 10 lub 9,8,7 to nic. Czasem tak jest. Mi z tego przepisu ostatnio wyszło dokładnie 10 BLG i nie wiem czemu. Po prostu wyjdzie mi piwo 4% a nie 5%. Też jest pyszne.

A co dalej? Spokojnie. Dziś nie chce mi się już pisać. Co robić dalej, czemu został mi chmiel i glukoza? Napiszę innego dnia. Przez tydzień nie zaglądaj do fermentora. Bądź cierpliwy jak mistrz z Shaolin :) Im mniej zaglądasz, tym mniej możesz zepsuć.

Pozdrawiam i trzymam za Ciebie kciuki.

 Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

mirek-swirek
50
Posty: 84
Rejestracja: piątek, 21 kwie 2017, 21:57
Załączniki
Re: Jak zacząć warzyć piwo? Jaki pierwszy przepis? Jak to zrobić? Powolutku. Prosty przepis z opisem na dobry początek

Postautor: mirek-swirek » czwartek, 12 kwie 2018, 22:38

Skąd wiedziałeś, że mi potrzebny taki post!? Od 3 tygodni szukam czegoś takiego! :)


Autor tematu
TUTEK
50
Posty: 60
Rejestracja: czwartek, 13 lis 2014, 13:18
Ulubiony Alkohol: własne piwo
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Jak zacząć warzyć piwo? Jaki pierwszy przepis? Jak to zrobić? Powolutku. Prosty przepis z opisem na dobry początek

Postautor: TUTEK » środa, 6 cze 2018, 20:10

Ciąg dalszy nastąpił. Troszkę dłużej zeszło niż tydzień, no ale cóż. Co dalej? Jak żyć w niepewności? Krótka piłka - jak ma wyjść kwach to i tak wyjdzie. Po zadaniu drożdży i tak już nic nie wskórasz. Mija więc ten tydzień i musisz sobie zadać zaje***cie ważne pytanie - czy rurka już słabo bulka (bo zakładam, że wiadro czy dymion masz szczelny)? Jeżeli tak to idziemy o krok dalej. Jeśli nie to poczekaj, aż bicie basowe w rurce spadnie zauważalnie :) Przygotuj sobie teraz drugi pojemnik fermentacyjny z rurką i wężyk do zlewania. Jak to zrobić? ZDEZYNFEKUJ ( jak nie wiesz czym, to patrz na pierwszy post w tym temacie). No i teraz robimy tzw. "zlewanie na cichą". Ustaw fermentor z PIWEM ( tak, to co jest w tym pojemniku, który bulka to jest już piwo) na podwyższeniu w stosunku do pustego fermentora i czystymi rękami podłącz wężyk do kranika górnego fermentora, a drugi koniec ułóż na dnie dolnego pojemnika. Powoli odkręć kranik, tak aby piwko powoli płynęło, pamiętaj też aby uchylić wieko żeby nie zrobić podciśnienia. Dla warki 20l niech to będzie np. 10-12minut. W międzyczasie przygotuj sobie słoik ok 0,5l plus zakrętka plus łyżeczka. Słoik z zakrętką wygotuj, a łyżkę poczęstuj żywym ogniem ( np. nad palnikiem). Piwko przeteleportowane do dolnego fermentora, więc wyciągasz wężyk i myk go do zlewu a fermentor zamykaj szczelnie i nie zapomnij nalać wody do rurki! Na dnie pustego już fermentora znajduje się gęstwa drożdżowa, a to Cię na pewno zainteresuje. Za chwile powiem Ci na kiego grzyba jest ona potrzebna. Weź słoik i łyżkę i zbierz tej gęstwy tak 2/3 słoiczka, zakręć i włóż do lodówki. Na chwilę obecną taka gęstwa ma Ci wystarczyć. Jak będziesz bardziej doświadczonym piwowarem to się będziesz bawił w płukania itd. Na razie nie zaprzątaj sobie tym głowy. Gęstwę taką możesz trzymać powiedzmy ok. 4 tygodni, jednak bacz na to, że gęstwa ma być w takim kolorze i o takim zapachu jak ją nakładałeś a nie zielona i skiśnięta. Jeżeli tak by się zdarzyło to ją wywal. A teraz ważne info - gęstwą zaszczepiasz kolejną warkę. Powiedzmy, że za dwa tygodnie najdzie Cię na kolejne warzenie i wtedy ją wykorzystujesz, zamiast kupować nowe drożdże. Zaczynasz obniżać koszty swojego piwa. Proste, logiczne i ekonomiczne.
A teraz wróćmy do piwa.
Jak już pisałem piwo zamykasz i trzymasz je minimum tydzień. Po 3-4 dniach dajesz resztę chmielu na cichą fermentację.Po prostu wrzuć go bezpośrednio z opakowania do fermentora, lub do siateczki muślinowej, którą proponowałbym wygotować uprzednio. Kiedy kończy się Cicha fermentacja? W praktyce nie ma takich ram czasowych. Dla tego konkretnego piwa będzie to tydzień, max dwa. Od czego to zależy? A weź po 4 dniach upuść próbkę do badania cukromierzem, zapisz wynik i badanie powtórz po kolejnych dwóch dniach. Jeżeli 3 próby wyjdą na tym samym poziomie BLG to sprawa jest prosta - czas na etap trzeci, czyli butelkowanie.
Ale to już CDN...


zarazek4
30
Posty: 39
Rejestracja: piątek, 8 sty 2010, 20:33
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: LUBLIN
Załączniki
Re: Jak zacząć warzyć piwo? Jaki pierwszy przepis? Jak to zrobić? Powolutku. Prosty przepis z opisem na dobry początek

Postautor: zarazek4 » czwartek, 7 cze 2018, 08:12

Muszę zrobić zakupy i coś uwarzyć. Ale zabieram się za to jak pies za jeża,zawsze coś tam ,coś tam. Ale to chyba dlatego że byłaby to pierwsza warka.


zarazek4
30
Posty: 39
Rejestracja: piątek, 8 sty 2010, 20:33
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: LUBLIN
Załączniki
Re: Jak zacząć warzyć piwo? Jaki pierwszy przepis? Jak to zrobić? Powolutku. Prosty przepis z opisem na dobry początek

Postautor: zarazek4 » środa, 11 lip 2018, 18:45

Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy,właśnie nastawiłem moją pierwszą warkę. :klaszcze:


Wróć do „Przepisy na Piwo Domowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości