Wasze przepisy o tych pięknych trunkach, jakimi są nalewki domowe. Ciekawe pomysły mile widziane...
Awatar użytkownika

grzesieksz7
150
Posty: 193
Rejestracja: czwartek, 11 lip 2013, 17:09
Ulubiony Alkohol: śliwowica, piwo, nalewki
Lokalizacja: Łącko
Załączniki
Re: NALEWKA DŁUGOTERMINOWA - proszę o opinie doświadczonych

Postautor: grzesieksz7 » niedziela, 11 maja 2014, 16:58

Dużo zależy czym się zalewa, np zalewając porzeczki, maliny czy też wiśnie żytniówką z parnika, zatraca ona swój smak i nie czuć jej nic, ale właśnie muszą dobre kilka miesięcy siedzieć owoce zalane. Przypalonka też traci swój przykry aromat, ale do tego trzeba czasu.
Daje krzepę, krasi lica
Nasza łącka Śliwowica!


Rabat 5%
Alembik Miedziany with Arm 10 litrów (1472)
Cena: 999.00 zł   Darmowa dostawa!
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

rozrywek
1250
Posty: 1278
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: NALEWKA DŁUGOTERMINOWA - proszę o opinie doświadczonych

Postautor: rozrywek » niedziela, 11 maja 2014, 19:09

Pretender, nie pisałem konkretnie do ciebie :respect: post był ogólny. Ale widzę że zdanie mamy takie same. Czasu maceracji nie ma sensu przedłużać. Jak aromat ma przejść do nalewu to i tak przejdzie.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............

Awatar użytkownika

Pretender
2500
Posty: 2993
Rejestracja: piątek, 11 lis 2011, 14:17
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centrum
Załączniki
Re: NALEWKA DŁUGOTERMINOWA - proszę o opinie doświadczonych

Postautor: Pretender » niedziela, 11 maja 2014, 20:37

Zapomniałem dopisać, że gruszkówce też to nie zaszkodziło ;D
Tak jak koledzy piszecie, lepiej krócej niż za długo.
Rozrywku, Twoje zdrówko ;D

Awatar użytkownika

kochanek Kranei
150
Posty: 187
Rejestracja: czwartek, 19 kwie 2012, 20:53
Krótko o sobie: Postępuję według zasady: stalowa ręka na łagodnym sercu. Ale dzień w którym nie zrobię komuś psikusa uważam za stracony.
Ulubiony Alkohol: Moje nalewki, owocówki, czerwone wino,
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Lokalizacja: EU
Załączniki
Re: NALEWKA DŁUGOTERMINOWA - proszę o opinie doświadczonych

Postautor: kochanek Kranei » niedziela, 11 maja 2014, 21:24

Moje doświadczenie, jak i moja "półkowa inteligencja" potwierdza uwagi Kolegów. Myślę, że trzeba trzymać się kilku podstawowych zasad jeśli chodzi o czas macerowania. Reguła najważniejsza to minimum 3 miesiące. Wyjątek, to poziomki, truskawki i maliny. W moim przypadku szczególnie poziomki mnie rozczarowały po półrocznej maceracji. Nalewka była obrzydliwie gorzka. Co do innych owoców, to półroczne "moczenie" wystarczy zupełnie. Musimy brać też pod uwagę, że słoje nie są aż się tak szczelne. Mi np. po 2 latach spirytus wyparował z klasycznego słoika na gumkę i druciane zapięcie. Ja i tak z braku miejsca wszystko najpierw mrożę a dopiero potem zalewam. Ostatnie derenie zalewałem w lutym, po tym jak się słoje zwolniły po lipcowych dereniach.
NUNC EST BIBENDUM!
kochanek Kranei


henik
100
Posty: 106
Rejestracja: wtorek, 3 cze 2014, 11:31
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:) z resztą jak Wszyscy tutaj.
Ulubiony Alkohol: Nalewka z wiśni Kelleris
Status Alkoholowy: Producent Nalewek
Załączniki
Re: NALEWKA DŁUGOTERMINOWA - proszę o opinie doświadczonych

Postautor: henik » piątek, 6 cze 2014, 19:37

Moje doświadczenia z maceracji owoców.
Owoce miękkie z pestkami np: truskawka, poziomka, malina do 10 dni, jeżyna do 21 dni macerowane w alkoholu, za długo - goryczka.
Owoce twarde z pestkami np. porzeczki, agrest 21 dni, za długo goryczka, aronia, tarnina, dereń, winogrono ciemne PL miesiąc.
Owoce drylowane np. morela, wiśnia i owszem poprawia smak długie kilku miesięczne macerowanie. Natomiast jak robiłem gruszkowe, to trzymałem do roku owoce w alkoholu, ale należy wyciąć gniazda nasienne. Według mnie najlepsze są gruszki polne :odlot:

Awatar użytkownika

Pretender
2500
Posty: 2993
Rejestracja: piątek, 11 lis 2011, 14:17
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centrum
Załączniki
Re: NALEWKA DŁUGOTERMINOWA - proszę o opinie doświadczonych

Postautor: Pretender » sobota, 7 cze 2014, 22:30

Przepis przepisem, ale życie i tak weryfikuje nasze poczynania. Warto jednak na tak zacnym forum dzielić się doświadczeniami.

Awatar użytkownika

gr000by
2500
Posty: 2625
Rejestracja: wtorek, 10 sty 2012, 11:32
Krótko o sobie: kombinator - to przede wszystkim
Ulubiony Alkohol: każdy zrobiony z sercem
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Rzeszów
Załączniki
Re: NALEWKA DŁUGOTERMINOWA - proszę o opinie doświadczonych

Postautor: gr000by » niedziela, 8 cze 2014, 07:45

Po raz kolejny czytam o goryczy z malin, truskawek i poziomek. I dalej zachodzę w głowę, o jaką goryczkę chodzi? Truskawki moczę 2-3 tygodnie, maliny 3-6 tygodni, poziomki podobnie - i tu mowa o pierwszym zalaniu alkoholem. Może mam taki nieczuły język, że jej nie czuję? Albo to kwestia odmiany owoców wykorzystywanych do robienia nalewek, tylko żeby to była aż taka różnica?
Fermentować, destylować, zalegalizować!
http://www.piwo.org/topic/13642-domowa-wytwornia-debowa/ - moje przygody z piwem.

Awatar użytkownika

Pretender
2500
Posty: 2993
Rejestracja: piątek, 11 lis 2011, 14:17
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centrum
Załączniki
Re: NALEWKA DŁUGOTERMINOWA - proszę o opinie doświadczonych

Postautor: Pretender » niedziela, 8 cze 2014, 08:21

Być może ;P
Co dla jednych jest goryczką dla innych jeszcze nie. Jeśli ktoś jeszcze nie wie jak długo macerować dany owoc to najlepiej na bieżąco sprawdzać stan naleweczki i w najbardziej odpowiednim momencie przerwać.

Awatar użytkownika

lesgo58
4000
Posty: 4388
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: NALEWKA DŁUGOTERMINOWA - proszę o opinie doświadczonych

Postautor: lesgo58 » niedziela, 8 cze 2014, 08:50

Nie konieczna tak to działa. mam nalewki, które w pierwszym roku miały bardzo wyważony bukiet. Ale już po kilkunastu miesiącach na plan pierwszy wysuwał się niepokojący i wyraźny posmak goryczki. I to właśnie w jagodach i malinach. Robiąc nalewki w różnych konfiguracjach i różnymi sposobami mam porównanie. Te nalewki w których w/w owoce macerowały się najdłużej szybciej osiągały ten stan o którym pisałem wyżej.
Tak, że moim zdaniem nalewki w których maliny, truskawki itp. owoce macerują się długo powinny być wypite maksymalnie w okresie kilkunastu miesięcy. Te nalewki, które przeznaczamy do dłuższego leżakowania powinny być robione z owoców macerowanych jak najkrócej. Tak maksymalnie 7-10 dni.
Ostatnio zmieniony wtorek, 10 cze 2014, 07:56 przez lesgo58, łącznie zmieniany 1 raz.


henik
100
Posty: 106
Rejestracja: wtorek, 3 cze 2014, 11:31
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:) z resztą jak Wszyscy tutaj.
Ulubiony Alkohol: Nalewka z wiśni Kelleris
Status Alkoholowy: Producent Nalewek
Załączniki
Re: NALEWKA DŁUGOTERMINOWA - proszę o opinie doświadczonych

Postautor: henik » niedziela, 8 cze 2014, 11:25

Owoce miękkie należy macerować krótko aby goryczka z tych małych pesteczek nie przeszła do nalewki.Jagody natomiast mają goryczkę w pestkach i skórce.Nalewki dobre są wszystkie,bardzo dobre połowa z tych wszystkich.Ale top nalewek jest kilka oczywiście
dla mnie i najlepsze są jednak jak dobija im dwa lata w piwniczce.


japitole
150
Posty: 163
Rejestracja: wtorek, 29 sty 2019, 02:39
Załączniki
Re: NALEWKA DŁUGOTERMINOWA - proszę o opinie doświadczonych

Postautor: japitole » piątek, 14 cze 2019, 00:52

Tak sobie odkopałem ten temat i zachodzę w głowę :scratch: Jak koledzy ze swoją wiedzą chcieliby zrobić Ratafie? Jak proponują macerować truskawki kilka dni, maliny kilkanaście itp. itd. Bo ich zdaniem te owoce dają gorzki posmak. Według tego co szanowni panowie piszecie, to można wywnioskować, że nie ma szans zrobić Ratafie, chyba że, będziemy wywalać co jakiś czas z niej niepożądane owoce, ale...to nie będzie wtedy Ratafia.


sylcia
30
Posty: 41
Rejestracja: poniedziałek, 24 paź 2016, 07:52
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: NALEWKA DŁUGOTERMINOWA - proszę o opinie doświadczonych

Postautor: sylcia » piątek, 14 cze 2019, 12:18

W zeszłym roku nastawiłam ratafię w czerwcu, zaczynając od truskawek i czegoś jeszcze. Potem dodałam m.in. maliny - łącznie różnych owoców było około 1,5 - 1,8 kg. Po dodaniu ostatnich owoców, co miało miejsce nie wcześniej niż lipiec/sierpień, całość stała 2 miesiące. Wiem, że to miks rożny, a stosunek 'pestkowych' malin i truskawek do reszty owoców był niewielki, ale żadnych dziwnych posmaków NIE MA. Moim zdaniem, w przypadku ratafii i dużej ilości składników, mała jest szansa, że gorycz z pestek wybije się na pierwszy plan.
Nigdy nie robiłam malinówki, nie mam porównania i zdania, czy ta gorycz istnieje czy nie, ale w ratafii nic takiego u mnie nie wystąpiło.


Wróć do „Przepisy na Nalewki i Likiery”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości