Koncepcja odbioru przedgonu

Co i kiedy paruje z destylowanego zacieru. Jak oddzielać od siebie poszczególne frakcje tak, aby produkt był najwyższej klasy.
Awatar użytkownika

lesgo58
5000
Posty: 5230
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 13:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Podziękował: 1292 razy
Otrzymał podziękowanie: 2744 razy

Post autor: lesgo58 »

Jest dużo do pisania, ale że nie mam w tej chwili weny bo przerabiam mentalnie pomysł Ministerstwa Głupich Kroków (ups. przepraszam miało być Finansów) na temat nowej rewolucji paragonowej więc napiszę w skrócie jaka ostatnio chodzi mi po głowie rewolucja w gromadzeniu i obiorze przedgonów. Od razu się zastrzegam że pomysł nie jest mój ale jest "zbiorem" pomysłów wielu tu piszących.
Myślę, że sprawę gromadzenia/kondensowania i odbioru przedgonów można by załatwić budując nad OLM bufor złożony z 4-5 fizycznych półek. Tak skonstruowany bufor moim zdaniem lepiej by frakcjonował lekkie frakcje niż bufor zasypowy. Z kolei głowicę zaadoptować w taki sposób aby przedgon nie odbierać z jeziorka ale z odpowietrzacza. W ten sposób głowica stałaby się swego rodzaju deflegmatorem. Opisywał już to kilka razy kol. Szlumf.
Szlumf pisze:Odbiór przedgonów z odpowietrzenia głowicy polega na takim ustawieniu parametrów pracy by opary pojawiły się w odpowietrzeniu. Potrzebna szczelna głowica z króćcem odpowietrzającym, jakakolwiek dodatkowa chłodnica połączona wężykiem silikonowym z odpowietrzeniem i układ wody chłodzącej z bardzo dokładną regulacją przepływu przez skraplacz i z odejściem na dodatkową chłodnicę. Wskazany, choć nie konieczny, regulator mocy i termometr na wylocie wody chłodzącej. Obsługa jest prosta. Przy stałej mocy zmniejszamy przepływ wody chłodzącej przez skraplacz do momentu pojawienia się oparów w odpowietrzeniu i skroplin w dodatkowej chłodnicy. Prędkość odbioru regulujemy wodą lub mocą. Należy pamiętać o zwykle dość dużej bezwładności cieplnej układu i działać powoli. Szczególnie przy pierwszych próbach.
Układ na pierwszy rzut oka skomplikowany, ale moim zdaniem będzie bardzo efektywny i efektowny.
Ostatnio zmieniony środa, 12 gru 2018, 08:25 przez lesgo58, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozostaję: otwarty, elastyczny i ciekawy.
TEORIA jest wtedy gdy wszystko wiemy i nic nie działa
PRAKTYKA jest wtedy gdy wszystko działa a my nie wiemy dlaczego
My łączymy Teorię z praktyką czyli nic nie działa i nikt nie wie dlaczego
koncentraty wina

wkg_1
800
Posty: 849
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 13:26
Podziękował: 46 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: wkg_1 »

: )
Trochę by nam urosły kolumny od tych półek fizycznych. I podrożały : D
A czy do rozwiązania opisywanego przez kolegę @Szlumf-a nie zbliża się odbiór VM z głowicy ?
Awatar użytkownika

gary1966
450
Posty: 485
Rejestracja: czwartek, 20 sie 2009, 21:18
Podziękował: 138 razy
Otrzymał podziękowanie: 77 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: gary1966 »

@ lesgo58 ostatnio tą metodę odbioru przedgonu testował kolega masterpaw2 miało On chyba trzy półki rzeczywiste nad OLM-em, może jak znajdzie czas to opisze tu swoje doświadczenie.
https://www.youtube.com/watch?v=Kuv7n0x3hko
https://www.youtube.com/watch?v=AHbHSXajgZA
Awatar użytkownika

9kaczor6
150
Posty: 157
Rejestracja: środa, 14 paź 2015, 15:14
Ulubiony Alkohol: Bimber
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Podziękował: 60 razy
Otrzymał podziękowanie: 6 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: 9kaczor6 »

Widziałem już takie kolumny, problem to wysokość - ale rzeczywiście ma to sens. Również śledzę tematy odbioru przedgonów odkąd dokupilem OVM i to rozwiązanie jest bardzo sensowne ale niestety nie dla mnie... :( 215 cm pod sufit i już nie poszaleje - ale na szczęście w planach jest przeprowadzka.

Ja mam kolumnę od Zygmunta model Terra wyposażona na maksa ( bez bufora stab.) - jest tam dość małe naczynko więc aktualnie testuje metodę odbierania przedgonów następującą :
- w trakcie pierwszych 30 minut stabilizacji dwa razy zrzucam naczynie 50/70 ml
- kolejne 30 minut to dalej stabilizacja z kropelkowym odbiorem z LM z szybkością 1 kropla na sekundę.

Wydaje mi się przy małej pojemności naczynka ma to sens, skoro frakcje lżejsze paruja szybciej i prędzej wpadają do naczynka nie trzeba czekać kilka, kilkanaście minut na ich nagromadzenie tylko odbierać w ten sposób.
Będę próbował zobaczymy czy poczuje równice..
Ostatnio zmieniony środa, 12 gru 2018, 10:39 przez 9kaczor6, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika

inblue
350
Posty: 389
Rejestracja: środa, 2 kwie 2014, 08:19
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Lokalizacja: Warszawa/Praga Płd.
Podziękował: 14 razy
Otrzymał podziękowanie: 307 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: inblue »

Poszperałem trochę w patentach.
Gdyby do buforu nad OLM-em wkraplać wodę, przedgony ponownie uzyskają zwiększoną lotność
i w większym stężeniu będą się gromadzić w skraplaczu.
Mielibyśmy wtedy układ: OLM> bufor zasypowy> LM + wkraplacz wody> bufor zasypowy> skraplacz
Imho, wadą byłaby zapewne konieczność odbioru spirytusu o obniżonej mocy przez OLM,
natomiast wysokość kolumn uległaby jedynie niewielkiemu zwiększeniu o jakieś 15cm.

Szczegóły i dokładny opis - tutaj.
Prawdziwi twardziele piją naftę.

https://stop447.info/
#NieDlaRoszczeń

wkg_1
800
Posty: 849
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 13:26
Podziękował: 46 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: wkg_1 »

Panowie, wybaczcie, że z uporem - może godnym lepszej sprawy - ale jednak wracam do swojego jeziorka i procesów w nim zachodzących podczas stabilizacji : )
Wytłumaczcie mi proszę, jak w trakcie stabilizacji, bez odbioru, zawartość zamkniętego jeziorka wstępnie napełnionego etanolem z małą ilością przedgonów zmieni się w bardziej stężone przedgony. Ze skraplacza kapie na wierzch ciecz o wyższym stężeniu przedgonów, miesza się z pierwotną, bogatą w etanol zawartością i wypiera ten mniej lotny etanol z jeziorka ?
Awatar użytkownika

masterpaw2
1650
Posty: 1654
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 20:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Podziękował: 66 razy
Otrzymał podziękowanie: 203 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: masterpaw2 »

wkg_1 pisze:A jakie to wyposażenie musi być do odbioru przedgonów z głowicy ? Mam UFO, w nim dziurkę w połowie - w osi symetrii i rurkę do doprowadzania wody myjącej. Przy rektyfikacji nie czujęzapachu spirytusu ani przedgonów więc myślę, że nic się tamtędy nie wydostaje.
Twoja głowica, jest niemalże stworzona do sposobu, który opisuje kol. Szlumf.
wkg_1 pisze:No to kicha, nie mam takiego króćca i wygląda na to, że nie jest to zbyt bezpieczne bo mały błąd i ciśnienie rośnie.
Masz taki króciec......, rurka do mycia idealnie się do tego celu nadaje, wystarczy zaślepić odpowietrznik. Wzrostem ciśnienia nie ma co się przejmować, bo funkcję odpowietrzenia przejmuje rurka odbioru par (myjąca), oczywiście trzeba odpowiednio dobrać parametry chłodzenie/moc, aby tylko nieznacznie przekroczyć granicę "przebicia się" par na zewnątrz głowicy.
W załączniku na szybko zmontowany taki układ. Jeszcze nie testowany, zrobiony przed chwilą po przeczytaniu kilku ostatnich postów.
lesgo58 pisze:Myślę, że sprawę gromadzenia/kondensowania i odbioru przedgonów można by załatwić budując nad OLM bufor złożony z 4-5 fizycznych półek.
Przyznaję, że przeprowadziłem testy (a ściślej jeden proces) z wykorzystaniem trzech półek rzeczywistych, jako bufora nad olmem,
20180405_133705-1-554x1440.jpg
jednak do tej pory nie mogłem się zebrać z opisaniem tego, postaram się to naprawić :oops:. Na tą chwilę powiem, że trzy półki rzeczywiste z powodzeniem zastąpiły około 25cm wypełnienia SP. Jakość urobku była porównywalna, na przestrzeni całego procesu, a niedogodności wynikające z wysokości konstrukcji - blisko 2,7m (kolumna z olm w górnym odcinku kolumny) skutecznie mnie zniechęciły do dalszych testów. Przy obecnej kolumnie - głowica z olm jako moduł, z pewnością da się zastosować cztery półki rzeczywiste, nie zwiększając jej wysokości.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)

wkg_1
800
Posty: 849
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 13:26
Podziękował: 46 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: wkg_1 »

masterpaw2 pisze:Twoja głowica, jest niemalże stworzona do sposobu, który opisuje kol. Szlumf .... Masz taki króciec......, rurka do mycia idealnie się do tego celu nadaje, wystarczy zaślepić odpowietrznik.
Fiu, fiu ... dzięki ! Czyli jest światełko w tym przedgonowym tunelu ! : )
Bardzo trzymam kciuki i mam nadzieję, że podzielisz się obserwacjami :poklon;
masterpaw2 pisze:
lesgo58 pisze:Myślę, że sprawę gromadzenia/kondensowania i odbioru przedgonów można by załatwić budując nad OLM bufor złożony z 4-5 fizycznych półek.
Na tą chwilę powiem, że trzy półki rzeczywiste z powodzeniem zastąpiły około 25cm wypełnienia SP. Jakość urobku była porównywalna, na przestrzeni całego procesu ....
To w sumie nie napawa optymizmem, może przy większej ilości półek - ale pewnie taniej będzie po prostu zwiększyć wypełnienie na OLM o kilka - kilkanaście cm. Tak czy owak cenne doświadczenie !

użytkownik usunięty
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: użytkownik usunięty »

Panowie, takie pytanie, czy nie prościej byłoby zamiast odbioru skroplonych par z odpowietrzenia, wstawić pomiędzy jeziorko a skraplacz dodatkową półkę odbiorczą z jak najmniejszym jeziorkiem? :scratch:
Chociaż wtedy zamieniamy "zarządzanie parą" na "zarządzanie cieczą"...
Ostatnio zmieniony środa, 12 gru 2018, 12:47 przez użytkownik usunięty, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika

lesgo58
5000
Posty: 5230
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 13:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Podziękował: 1292 razy
Otrzymał podziękowanie: 2744 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: lesgo58 »

wkg_1 pisze:Panowie, wybaczcie, że z uporem - może godnym lepszej sprawy - ale jednak wracam do swojego jeziorka i procesów w nim zachodzących podczas stabilizacji : )
Wytłumaczcie mi proszę, jak w trakcie stabilizacji, bez odbioru, zawartość zamkniętego jeziorka wstępnie napełnionego etanolem z małą ilością przedgonów zmieni się w bardziej stężone przedgony. Ze skraplacza kapie na wierzch ciecz o wyższym stężeniu przedgonów, miesza się z pierwotną, bogatą w etanol zawartością i wypiera ten mniej lotny etanol z jeziorka ?
Bardzo dobre spostrzeżenie. Myślę, że na obecny stan wiedzy i możliwości sprzętowych w sposobie odbierania przedgonów doszliśmy już do muru. Nadszedł chyba czas na zweryfikowanie pewnych elementów w konstrukcji sprzętu jak i sposobu prowadzenia procesu.
Dotychczas panował dogmat, że przy OLM trzeba mieć jeziorko duże, a przy OVM jak najmniejsze albo i wcale. Jednak ciągle coś nie funkcjonowało i co i rusz pojawiały się skargi, że coś z tym przedgonem jest nie tak. U mnie akurat nie dostrzegałem tego problemu bo mam sprzęt mocno przewymiarowany. Jednak większość kolegów ma sprzęt o wymiarach "na granicy".
Dopiero słuszne i logiczne spostrzeżenia kol. wkg_1 doprowadziły do jeszcze słuszniejszej dyskusji. Myślę, że ta burza mózgów posunie nas o następny krok. kolego wkg_1 masz rację. Przy dużym jeziorku cała koncepcja gromadzenia się przedgonów bierze w łeb.
Pomysłów jest dużo. Jednak trzeba się zastanowić jak wykorzystać to co mamy i po ewentualnej minimalnej przeróbce korzystać na naszym obecnym sprzęcie z jak najbardziej efektywnego odbioru przedgonów.
Przyszedł mi na myśl jeszcze jeden pomysł. Pomysł powrotu do pewnego rozwiązania w głowicy, które to ostatnimi czasu zostało zarzucone.
Zastosowanie refluksu zewnętrznego. Zaś samą technikę odbioru przedgonów każdy dopasowałby już pod siebie.
Ostatnio zmieniony środa, 12 gru 2018, 13:49 przez lesgo58, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozostaję: otwarty, elastyczny i ciekawy.
TEORIA jest wtedy gdy wszystko wiemy i nic nie działa
PRAKTYKA jest wtedy gdy wszystko działa a my nie wiemy dlaczego
My łączymy Teorię z praktyką czyli nic nie działa i nikt nie wie dlaczego
Awatar użytkownika

masterpaw2
1650
Posty: 1654
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 20:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Podziękował: 66 razy
Otrzymał podziękowanie: 203 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: masterpaw2 »

lesgo58 pisze:Przy dużym jeziorku cała koncepcja gromadzenia się przedgonów bierze w łeb.
Po przesiadce z klasycznego aabratka z praktycznie zerowym jeziorkiem, i kropelkowym odbiorem przedgonów, na ufo z dwustanowym 0/250ml, i robieniu zrzutu jeziorka (nawet po godzinnej stabilizacji), zauważyłem, że przy aabratku przedgony są dużo bardziej zagęszczone.
W takim przypadku sensowna wydaje się być praca, przynajmniej w początkowej fazie procesu (odbioru przedgonów) na zerowym jeziorku, i kropelkowym ich odbiorze.
Muszę to sprawdzić, przy okazji kolejnego procesu.
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)

wkg_1
800
Posty: 849
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 13:26
Podziękował: 46 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: wkg_1 »

masterpaw2 pisze:Po przesiadce z klasycznego aabratka z praktycznie zerowym jeziorkiem, i kropelkowym odbiorem przedgonów, na ufo z dwustanowym 0/250ml, i robieniu zrzutu jeziorka (nawet po godzinnej stabilizacji), zauważyłem, że przy aabratku przedgony są dużo bardziej zagęszczone.
No dokładnie mam takie same wrażenia !!! Aż bałem się tego napisać bo przecież UFO to rozwiązanie szczytowe : )) Mam teraz dopłacać za zmianę na Aabratka i podkuwać sufit ???? No niechętnie ; )

Problem:
Na Aabratku przedgony waliły jak diabli na nastawie z glukozy na Alcotekach Pure 48 pachnącym szampanem a na UFO z 250ml oceanem znacznie mniej na śmierdzącym farbą nastawie z cukru (inwertowanego) na Moskva Style Spiritfermu.

Próba diagnozy:
Wywnioskowałem, że przedgony kotłują się na wypełnieniu ale z jeziorka spuszczam zawartość która zalewa je na samym początku stabilizacji etanolem z małą zawartością przedgonów. W sumie oczywiste, to trochę jakby - w znacznym przerysowaniu, wiem, ze oliwa nie miesza się z woda - <tryb przerysowania ON> nalać do miski wody i kapiąc na nią z góry oliwą liczyć, że wyprze wodę z miski. Nie, spłynie znad wody przez tamkę na wypełnienie i tyle będzie z tego wypierania<tryb przerysowania OFF>.

Próba rozwiązania:
Nic to, stabilizowałem z 20 minut z otwartym jeziorkiem czekając aż przedgony się zagęszczą na wypełnieniu, zamknąłem odpływ z jeziorka, postabilizowałem jeszcze z 20 minut na wszelki wypadek (raczej niepotrzebnie w świetle powyższego), spuściłem jeziorko. Nie waliło jak z Aabratka ale to normalne - w 250ml jeziorka prawie wszystko to w sumie etanol. Potem powtórzyłem to jeszcze raz. Przy drugiej rektyfikacji tak samo. Ale wciąż gon nie jest bezwonny ! A przedgony na pewno nie pozostały w buforze stabilizująco-wzmacniającym po zalaniu kolumny bo dopiero po zalaniu i 20 min stabilizacji zamknąłem odpływ z bufora do KEG-a.

Rozwiązanie??? :
No to zostaje zmuszenie UFO do odbioru kropelkowego:
masterpaw2 pisze:W takim przypadku sensowna wydaje się być praca, przynajmniej w początkowej fazie procesu (odbioru przedgonów) na zerowym jeziorku, i kropelkowym ich odbiorze. Muszę to sprawdzić, przy okazji kolejnego procesu.
Oj tak ! I koniecznie opisz wyniki proszę !

Pytanie, czy będzie coś kapać z LM czy też trzeba robić jakieś U-rurki celem zapobieżenia wykapania całego refluxu przez przewód ominięcia jeziorka tak, że nic nie spłynie zaworkiem LM.
lesgo58 pisze:Przy dużym jeziorku cała koncepcja gromadzenia się przedgonów bierze w łeb.
Mam nadzieję, że nie, trzeba tylko zmodyfikować proces co powinno pozwolić na ograniczenie strat przy spuszczaniu jeziorka i polepszyć jakość gonu.

Tu musi być jakieś życie ! Wiem to, bo smakowałem to co wychodzi producentowi mojej kolumny z takiej samej konfiguracji (z pół metra więcej zasypu ale to detal). Czy to destylat czy wiśniówka - no nic nie czułem, ale to nic. Po prostu ideał. Gardło mam tolerancyjne niezwykle ale powonienie niestety bardzo czułe. A tam - czysta wiśnia ! Można cmoktać, cmoktać i nic obcego się nie wycmokta. Produkty innych z forum tez smakowałem, cmoktałem, bardzo dobre ale @Akasowy - niedościgły. Amen ! Wiem, że używa filtra ale po cichu chyba każdy używa : D Z tych, których produkcję miałem okazję spróbować.
Ostatnio zmieniony środa, 12 gru 2018, 15:43 przez wkg_1, łącznie zmieniany 2 razy.

Szlumf
2000
Posty: 2389
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 22:40
Podziękował: 635 razy
Otrzymał podziękowanie: 585 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: Szlumf »

Koledzy ja też stwierdziłem, że przedgony w nowym sprzęcie są mniej śmierdzące niż w starym. Podobne spostrzeżenia ma też kolega Asir. Tyle tylko, że obaj zwiększyliśmy średnicę kolumn a co za tym idzie zmalała ilość półek teoretycznych w kolumnie. U mnie spadła o około 20%. I na to zwalałem inny zapach przedgonów. Nie wiem dlaczego tak jest z przedgonami. Może w dużym jeziorku tworzą się nowe przedgony a może przy stężeniu 95-96% zmienia się ich charakter z przedgonów na pogony (są pewne przesłanki do takiego stwierdzenia)? Pytań wiele a mało czasu na eksperymenty.
Kropelkowy odbiór przy zerowym jeziorku testowałem. Dla mnie nie wniósł nic pozytywnego i wróciłem do zrzutów jeziorka. W nowym sezonie skupię się raczej na dolnej części kolumny. Konstrukcyjnie mogę uzyskać jednocześnie na dole 4 różne stężenia spirytusu - kocioł 15%, bufor w kotle ~40%, półka rzeczywista nad kotłem 50-60% i bufor "klasyczny" 60-90%. Ponadto chcę lepiej dostosować bufor zewnętrzny do odbioru przedgonów. Muszę też rozpracować jak mocno grzać przy stabilizacji. Dotychczas stabilizowałem z mocą roboczą ale w oparciu o logikę a nie praktykę. Myślę, ze skończy się na kompilacji paru sposobów.
P.S.
Przedgony to nie oliwa :D . Te najczęściej występujące mają gęstość większą od etanolu. Polecam pomiar dokładnym alkoholomierzem po zrzuceniu pierwszego jeziorka.

wkg_1
800
Posty: 849
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 13:26
Podziękował: 46 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: wkg_1 »

Szlumf pisze:Koledzy ja też stwierdziłem, że przedgony w nowym sprzęcie są mniej śmierdzące niż w starym. Podobne spostrzeżenia ma też kolega Asir. Tyle tylko, że obaj zwiększyliśmy średnicę kolumn a co za tym idzie zmalała ilość półek teoretycznych w kolumnie. U mnie spadła o około 20%. I na to zwalałem inny zapach przedgonów. Nie wiem dlaczego tak jest z przedgonami.
Hmmm ... ja na Aabratku rektyfikowałem na kolumnie 76mm a teraz na UFO na kolumnie 63mm więc to - przynajmniej u mnie - nie ma związku ze średnicą : ( A jest tak po prostu dlatego, że w dużym jeziorku jest więcej etanolu na te kilkanaście ml przedgonów więc musza być mniej skoncentrowane ...
Problem moim zdaniem w sumie nie polega na tym, że są mniej skoncentrowane tylko na tym, że nawet przy długiej stabilizacji etanol w jeziorku nie daje miejsca przedgonom, które w głowicy się plączą jak smród po gaciach.
Szlumf pisze:Może w dużym jeziorku tworzą się nowe przedgony a może przy stężeniu 95-96% zmienia się ich charakter z przedgonów na pogony (są pewne przesłanki do takiego stwierdzenia)?
Tworzyć to się raczej nic nie tworzy bo nie zachodzą przemiany chemiczne, charakter na pewno się zmienia tylko dlaczego miałoby to mieć związek z pojemnością jeziorka ? Jeżeli już to powinno to się dziać w wypełnieniu w kolumnie ....
Szlumf pisze:Kropelkowy odbiór przy zerowym jeziorku testowałem. Dla mnie nie wniósł nic pozytywnego i wróciłem do zrzutów jeziorka.
Oupsssss .... światełko gaśnie, tunel zostaje : ))))))))))
Szlumf pisze:Przedgony to nie oliwa :D . Te najczęściej występujące mają gęstość większą od etanolu. Polecam pomiar dokładnym alkoholomierzem po zrzuceniu pierwszego jeziorka.
Ależ oczywiście, stąd <tryb przerysowania ON/OFF> dodatkowo oliwa nie miesza się z woda. Ale paralela chyba trafiona bo jednak przedgony nie wypierają etanolu z jeziorka - nie mają jak po prostu choć z innej przyczyny. Bynajmniej nie o gęstość tu chodzi bo przecież się mieszają z etanolem a o lotność ...

A tak z ciekawości: na starszym sprzęcie miałeś Aabratka ? Jak oceniasz jakość produktu - na nowym spadła czy tylko zwiększyła się ilość odbieranych, mniej skoncentrowanych przedgonów ?

Ta walka z przedgonami przypomina mi dowcip o buldogu który namówił swojego pana do wystawienia go w wyścigu z hartami ; D
Ostatnio zmieniony środa, 12 gru 2018, 16:45 przez wkg_1, łącznie zmieniany 3 razy.

PółCzłowiekPółLitra
30
Posty: 47
Rejestracja: poniedziałek, 5 wrz 2016, 00:29
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Podziękował: 8 razy
Otrzymał podziękowanie: 5 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: PółCzłowiekPółLitra »

inblue pisze:Poszperałem trochę w patentach.
Gdyby do buforu nad OLM-em wkraplać wodę,
Mielibyśmy wtedy układ: OLM> bufor zasypowy> LM + wkraplacz wody> bufor zasypowy> skraplacz
[/url].
Właśnie o tym myślę od dłuższego czasu. Wywołałeś wilka z lasu ;D. Ale po kolei.
Mam przyjemność pracować w jednej z dwóch rafinerii w PL na instalacji destylacji atmosferycznej ropy naftowej. Główna kolumna to ok 50 półek fizycznych (sitowych, zaworkowych itd. ) ok 60 m wysokości, proces ciągły. Odbierane są 4 frakcje boczne 1 szczytowa i tzw pozostałość atmosferyczna z dołu kolumny. I można zadać sobie pytanie jakim cudem przy tak małej ilości półek i wysokości kolumny (normalnie taka kolumna musiałaby być kilka razy wyższa) da radę odebrać tyle frakcji o różnych parametrach każda (benzyna, nafta, oleje napędowe)?
Jest to możliwe przy zastosowaniu tzw. orosienia pośredniego/zewnętrznego. Widać to na tym obrazku:
https://megawrzuta.pl/download/24df02ed ... 08e17.html
Występują tutaj dwa orosienia zewnętrzne. Dla uściślenia terminologii, to co my nazywamy refluksem w naszych kolumnach, w przemyśle naftowym nazywa się orosieniem wewnętrznym kolumny i terminem orosienia będę się posługiwał również odnośnie naszych sprzętów.

Jak widać na tym schemacie (usunąłem wszystkie niepotrzebne dla tej dyskusji rzeczy) oba te orosienia to frakcję odbierane z półek 19 oraz 46 i zawracane 3-4 półki wyżej, po drodze co bardzo istotne są tłoczone przez szereg wymienników i oddają swoje ciepło/energię do innych części procesu. Wracają do kolumny ze znacznie niższa temperaturą. Orosienia te działają wbrew pierwotnemu założeniu rektyfikacji gdzie cięższe frakcję spływają na dół jako ciecz a lżejsze idą do góry jako opary. Tutaj umyślnie cięższe frakcję są wtłaczane na wyższe półki po drodze jeszcze będąc schładzane. Sterowanie tymi orosieniami (ich przepływem i temperaturą) umożliwia znaczne zwiększenie możliwości rozdzielczych kolumny. To orosienie wyższe co widać na rysunku ma możliwość dostrzyku ( w stosunkowo małych ilościach) lekkiej frakcji o temp. ok 40 stopni.
To tak pokrótce.
Ale jak to miałoby się do naszych kolumienek ? Przecież my mamy udział w procesie okresowym, jednostkowym a nie ciągłym.
No właśnie ja konkretnego rozwiązania nie dam ale mam kilka koncepcji.
Podawać wodę destylowana na dół naszych kolumienek (okolice między 5 a 20 półką ale raczej niżej jak wyżej) jako orosienie zewnętrzne. Najprawdopodobniej trzeba by zrezygnować z bufora i termometr prowadzący musiałby być wyżej niż teraz (10 półka).

Podczas stabilizacji podawać tyle wody aby w górę kolumny przeszły tylko przedgony ( taki układ odnośnie odbioru przedgonu może być również tak jak sugeruję kolega @inblue na górze kolumny, ale to będzie rozcieńczało nam gon), stabilizacja długo (1-4 h? może więcej) tak aby wygotować maksymalnie ile się da frakcji przedgonowych. Całość kontroli oparte na większej ilości termometrów w kolumnie.
Być może podawać do samego zbiornika jak najlepiej oczyszczony spirytusu w celu podnoszenia mocy wsadu tak by wygotować jako przedgon inne związki jak np alk. amyl. ?
Należy pamiętać że orosieniami steruje się albo przepływem albo temperaturą samego orosienia, liczy się sumaryczna wymiana ciepła. My byśmy podawali wodę destylowaną (być może własnej produkcji) w temp pokojowej lub schłodzoną nawet.

Podczas odbioru, który dzięki zastosowaniu takiego orosienia mógłby być prawdopodobnie znacznie szybszy, a sama kolumna niższa, tak dozować wodę aby zatrzymać frakcję pogonowe a przepuścić etanol (wskazania termometrów). Trzeba by tutaj jeszcze uwzględnić kilka kwestii jak np. ile wsadu do zbiornika a i ile miejsca na podawaną wodę, jaką moc przykładać, jak zrealizować miejsce podawania wody (coś jak deszczownica prysznicowa wewnątrz kolumny ? ) i wiele innych.

Nie do końca jestem pewien czy ta idea jest słuszna ale co tam :D.

Innym pomysłem jest wyprowadzenie naszego orosienia wewnętrznego/refluksu z głowicy na zewnątrz, schłodzenie jakąś chłodniczką i powrót na szczyt wypełnienia ?

Mam jeszcze kilka przemyśleń odnośnie tego typu rozwiązań ale poczekam na wasze opinie i spostrzeżenia czy w ogóle warto brnąć w ten temat.
Awatar użytkownika

Pretender
2500
Posty: 2993
Rejestracja: piątek, 11 lis 2011, 14:17
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centrum
Podziękował: 38 razy
Otrzymał podziękowanie: 251 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: Pretender »

Wkg_1
Mając dwustanowe jeziorko zaczynaj pracę na zerowym, mniemam że takie masz. Stabilizacja, a przynajmniej jej cześć również na tym samym. Dopiero później, jak przedgony zgromadzą się w buforze nad OLM, zwiększamy jeziorko, aby je zebrać i usunąć.

wkg_1
800
Posty: 849
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 13:26
Podziękował: 46 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: wkg_1 »

Ano tak robiłem ...
Próba rozwiązania:
Nic to, stabilizowałem z 20 minut z otwartym jeziorkiem czekając aż przedgony się zagęszczą na wypełnieniu, zamknąłem odpływ z jeziorka, postabilizowałem jeszcze z 20 minut na wszelki wypadek (raczej niepotrzebnie w świetle powyższego), spuściłem jeziorko. Nie waliło jak z Aabratka ale to normalne - w 250ml jeziorka prawie wszystko to w sumie etanol. Potem powtórzyłem to jeszcze raz. Przy drugiej rektyfikacji tak samo. Ale wciąż gon nie jest bezwonny !
Mam zamiar odbierać przedgony dwa razy: z otwartym i zamkniętym buforem dla uzyskania różnych stężeń w kotle. Przy dwóch stężeniach (z buforem i bez) i podwójnej rektyfikacji (druga już surówki z połączonych 2 poprzednich rektyfikacji "odpędowych") - w sumie trzy rektyfikacje, 6 odbiorów (za każdym razem 2x 250ml jeziorka + jeszcze końcowe 250ml + płukanie jeziorka OLM) daje cirka 5 litrów straty na przedgony przy 2 wsadach po 45L.
Dlatego spróbuję kropelkowo po - liczę - 300ml na każdy z 6 odbiorów i zobaczę co wyjdzie. Choć po próbach @Szlumf-a z kropelkowym odbiorem przedgonów jakoś cienko to widzę : D

Na razie chyba nie będę już was męczył, za kilka - kilkanaście procesów będę mądrzejszy i może ja tym razem wniosę coś do dyskusji ...
A, że post @PółCzłowiekPółLitra dał mi paliwo do myślenia na dłużej to chyba pójdę popatrzeć na Ligę Mistrzów ...
Ostatnio zmieniony środa, 12 gru 2018, 18:13 przez wkg_1, łącznie zmieniany 2 razy.

Szlumf
2000
Posty: 2389
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 22:40
Podziękował: 635 razy
Otrzymał podziękowanie: 585 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: Szlumf »

wkg_1 pisze:......A tak z ciekawości: na starszym sprzęcie miałeś Aabratka ? Jak oceniasz jakość produktu - na nowym spadła czy tylko zwiększyła się ilość odbieranych, mniej skoncentrowanych przedgonów ?...
Nigdy nie miałem Aabratka. Najpierw miałem coś w typie UFO. Potem Thora, potem znowu UFO i teraz kolejnego Thora. Wszystko samoróbki. Z jakością nie mam problemów gdy robię metoda 2,5. Gdy ją stosuję nie mam też problemów z ilością odpadów. Dla nastawów przy wsadzie 50l zrzut 200ml po stabilizacji i kolejne 200ml na koniec wydaje mi się akceptowalne. Przy ostatniej rektyfikacji do tych 400ml dochodzi jeszcze 200ml po zmianie % wsadu. Problemy mam z powtarzalnym uzyskaniem akceptowalnego spirytusu po jednej rektyfikacji.
P.S. 1.
Sprawdziłem notatki. Jednak przy kropelkowaniu jeziorko miałem 150ml. Więc światełko w tunelu jeszcze się świeci.
P.S. 2.
W sumie to tak sobie dyskutujemy o kubkach smakowych i powonieniu. Bez dostępu do tanich, szerokich badań trudno o weryfikację naszych subiektywnych wrażeń.

wkg_1
800
Posty: 849
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 13:26
Podziękował: 46 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: wkg_1 »

No tak, może ten pomysł z podwójnym spuszczaniem jeziorka z otwartym i zamkniętym buforem to nieco na wyrost ....

W tym tunelu musi być nie tylko światełko ale i wyjście - przecież w końcu konstrukcja głowicy jest transparentna wobec separacji frakcji - cała akcja dzieje się na wypełnieniu więc te dylematy jeziorkowo - kropelkowe powinny dotyczyć ewentualnie ekonomii ale nie jakości. Tej wersji na razie się trzymam ; )

W kwestii P.S.2. to nie mam jeszcze pewności : ( Raczej tylko silne przekonanie. A jest ono takie, że po metodzie 2,5 szkoda w ogóle badać cokolwiek bo i tak będziemy między LUX a neutralnym. Nie wyobrażam sobie aparatury czulszej na estry niż dobry nos. Znam panią domu - to duży dom, kilkaset m2, powyżej 1000m3 która po tygodniu wietrzenia na oścież wyczuła, że ktoś się na parterze raz zaciągnął papierosem. Wygotowana w zmywarce nakrętka po słoikach w których się kisiły ogórki potrafi zasmrodzić swoimi estrami dowolną ilość słoi z marmoladą. Nie myślę, żeby jakiekolwiek badanie tej marmolady wykazało obecność ogórków : (

Tak nawiasem, wyczuwam aromat a jednak w ślepym teście osoby porównując mój urobek rozcieńczony pół na pół z wodą z wódką Wyborową mówiły, że Wyborowa drapie w gardło.
Awatar użytkownika

masterpaw2
1650
Posty: 1654
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 20:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Podziękował: 66 razy
Otrzymał podziękowanie: 203 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: masterpaw2 »

wkg_1 pisze:
masterpaw2 pisze:W takim przypadku sensowna wydaje się być praca, przynajmniej w początkowej fazie procesu (odbioru przedgonów) na zerowym jeziorku, i kropelkowym ich odbiorze. Muszę to sprawdzić, przy okazji kolejnego procesu.
Pytanie, czy będzie coś kapać z LM czy też trzeba robić jakieś U-rurki celem zapobieżenia wykapania całego refluxu przez przewód ominięcia jeziorka tak, że nic nie spłynie zaworkiem LM.
Z całą pewnością będzie kapać, zwróć uwagę, że przy dwustanie od Andrzeja w pierwszej kolejności ciecz idzie pionowo w dół na odbiór LM, dopiero gdy napotyka na opór (np. zamknięty, bądź z minimalnym przelotem zawór) odpływa z powrotem na wypełnienie.
Światełko dalej w tunelu świeci, i to coraz jaśniej....
Szlumf pisze:Sprawdziłem notatki. Jednak przy kropelkowaniu jeziorko miałem 150ml. Więc światełko w tunelu jeszcze się świeci.
....., więc trzeba to sprawdzić, do dzieła :ok:
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)

wkg_1
800
Posty: 849
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 13:26
Podziękował: 46 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: wkg_1 »

Szlumf pisze:Sprawdziłem notatki. Jednak przy kropelkowaniu jeziorko miałem 150ml. Więc światełko w tunelu jeszcze się świeci.
....., więc trzeba to sprawdzić, do dzieła :ok:
W tym tygodniu ; )
Fakt, nie oglądałem dokładnie głowicy i stąd niepotrzebne pytania ; (((
Ostatnio zmieniony czwartek, 13 gru 2018, 01:55 przez wkg_1, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika

lesgo58
5000
Posty: 5230
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 13:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Podziękował: 1292 razy
Otrzymał podziękowanie: 2744 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: lesgo58 »

wkg_1 pisze:Panowie, wybaczcie, że z uporem - może godnym lepszej sprawy - ale jednak wracam do swojego jeziorka i procesów w nim zachodzących podczas stabilizacji : )
Wytłumaczcie mi proszę, jak w trakcie stabilizacji, bez odbioru, zawartość zamkniętego jeziorka wstępnie napełnionego etanolem z małą ilością przedgonów zmieni się w bardziej stężone przedgony. Ze skraplacza kapie na wierzch ciecz o wyższym stężeniu przedgonów, miesza się z pierwotną, bogatą w etanol zawartością i wypiera ten mniej lotny etanol z jeziorka ?
Już Ci tłumaczę.
Po pierwsze w jeziorku nie gromadzi się etanol. Tam gromadzą się frakcje lekkie. Oczywista konsekwencja możliwości frakcjonowania przez wypełnienie w kolumnie. Nie ma takiej opcji, żeby opary po wędrówce przez 150cm wypełnionej kolumnie skropliły się w głowicy pod postacią etanolu. No chyba, że wcześniej odebraliśmy frakcje lżejsze. Stężenie przedgonów zaś będzie uzależnione wprost proporcjonalnie do pojemności jeziorka. Ty mając duże jeziorko masz z tym duzo problemów.
Ja mając półkę o pojemności zaledwie 100ml nie obserwuję większości sygnalizowanych problemów. U mnie smród tego co odbieram jako przedgon jest ewidentny i bardzo intensywny. I to na każdym etapie prowadzenia procesu. Nawet gdy odbieram zrzutami. Odbieram nie więcej jednak jak 140ml. I to przy pierwszym zrzucie. Przy późniejszych co najwyżej 100ml. Robiąc zrzuty de facto przepłukuję półkę opróżniając ją z zawartości. Po zamknięciu odbioru na opróżnioną wcześniej półkę z kolumny napływają nowe frakcje lekkie które w międzyczasie zostały rozfrakcjonowane w tejże kolumnie (efekt stabilizacji).

Myślę, że zwiększanie jeziorka ponad pewną objętość zamiast poprawiać efekt powoduje duże straty w etanolu. To co obserwujemy w Twoim przypadku. Trudno mi określić jaka objętość będzie najbardziej efektywna. Na chwilę obecną nawet myślę, że brak jeziorka może okazać się korzystniejszym. Prowadząc stabilizację i odbiór przedgonów w sposób mieszany (zrzuty z kropelkowaniem) przy odrobinie cierpliwości można osiągnąć znakomite rezultaty.

Na chwilę obecną - na Twoim miejscu proces prowadziłbym tak. Oczywiście przy założeniu zerowego jeziorka:
- rozgrzewanie
- opcjonalnie (ja tego nie robię) zrzut ok 50ml pierwszych skroplonych oparów
- zalewanie
- stabilizacja ( w tym czasie kropelkowy odbiór przedgonów) Kropelkowy to mam na myśli dosłownie 1-2kropelki
- po 30 minutach pierwszy zrzut . Jak duży to każdy musiałbym przeprowadzić doświadczalnie .Ale myślę że 100ml powinno wystarczyć
- ponowna stabilizacja ( z kropelkowaniem)
- ponownie po 30 minutach zrzut
I tak aż do skutku. Po przejściu na odbiór gonu pozostawiłbym równolegle kropelkowy odbiór gromadzący się w głowicy resztek przedgonów. Oczywiście z mniejszą częstotliwością kropelek.
Metodą prób i błędów i własnej wrażliwości - myślę - że w ten sposób będziesz mógł znaleźć złoty środek między ilością a jakością.

Przyszedł mi do głowy jeszcze jeden pomysł na modyfikację półki w głowicy.
Gdyby poprawić jej konstrukcje i stworzyć półkę o parametrach typowej półki fizycznej - jak w kolumnach półkowych - to myślę, że zniknęło wiele problemów. Jest to do zrobienia bez strat na wysokości.
Ostatnio zmieniony czwartek, 13 gru 2018, 07:57 przez lesgo58, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozostaję: otwarty, elastyczny i ciekawy.
TEORIA jest wtedy gdy wszystko wiemy i nic nie działa
PRAKTYKA jest wtedy gdy wszystko działa a my nie wiemy dlaczego
My łączymy Teorię z praktyką czyli nic nie działa i nikt nie wie dlaczego

wkg_1
800
Posty: 849
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 13:26
Podziękował: 46 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: wkg_1 »

lesgo58 pisze:Już Ci tłumaczę.
Po pierwsze w jeziorku nie gromadzi się etanol. Tam gromadzą się frakcje lekkie. Oczywista konsekwencja możliwości frakcjonowania przez wypełnienie w kolumnie. Nie ma takiej opcji, żeby opary po wędrówce przez 150cm wypełnionej kolumnie skropliły się w głowicy pod postacią etanolu.
Ano problem w tym, że właśnie nie do końca ; ) Przecież cały czas to wałkujemy : )
Frakcje lekkie gromadzą tam się w górze kolumny w procesie rektyfikacji (wymiany para-ciecz) na wypełnieniu. A kiedy jeziorko się zalewa ? Ano chwilę po dojściu pierwszych par do góry, skropleniu w chłodnicy pierwsza "młoda" flegma zalewa jeziorko zanim jeszcze - po zalaniu tego jeziorka - przeleje się przez tamkę i trafi na wypełnienie rozpoczynając naszą wymianę para-ciecz. I w tym cały czas problem ; ) W tym "młodym", a właściwie niemowlęcym refluksie jest cała masa etanolu i trochę przedgonów. Potwierdzają to koledzy, którzy obserwują, że prawdziwe przedgony zlewają z jeziorka dopiero po kilku godzinach - po skończonym procesie w trakcie którego stabilna kolumna dopiero ma szanse porządnie rozdzielić frakcje.

Stąd pomysł na stabilizację przy otwartym jeziorku i odbiór kropelkowy.
Awatar użytkownika

lesgo58
5000
Posty: 5230
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 13:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Podziękował: 1292 razy
Otrzymał podziękowanie: 2744 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: lesgo58 »

Proces rektyfikacyjny rozpoczyna się od momentu uwolnienia się oparów z kotła. Tak, że w dalszym ciągu będę się upierał że do głowicy - oczywiście na samym początku - docierają już tylko frakcje lekkie. Pisząc o zagęszczeniu w czasie stabilizacji mam na myśli wchodzenie kolumny w stan pełnej rozdzielczości polegającej na obniżeniu się półki teoretycznej.
Dlatego na samym początku przedgony są obecne na całej długości a z czasem (zależnym od długości stabilizacji) już tylko w górnej części. Ideałem jest gdy przedgony zajmują tylko odcinek powyżej OLM.
Dobra umówmy się. Zastosowaliśmy obydwaj zbytnie skróty myślowe. Ty patrzysz na to co masz w jeziorku i co odbierasz za przedgon z własnego punktu widzenia. Bo masz bardzo duże jeziorko. Ja z mojego punktu widzenia, mając te jeziorko małe - wszystko co w nim się znajduje traktuje jako przedgon. Z bardzo pragmatycznego powodu. Niestety ale nasz jeszcze niedoskonały sprzęt i niedoskonały sposób prowadzenia procesu nie pozwala na idealne odseparowania przedgonu w postaci czystej dla każdej frakcji. I nie ma co kruszyć kopii o wartość bezwzględną ilości tych frakcji ale co najwyżej o sposób na zminimalizowanie ilości strat etanolu.
Ostatnio zmieniony czwartek, 13 gru 2018, 10:40 przez lesgo58, łącznie zmieniany 2 razy.
Pozostaję: otwarty, elastyczny i ciekawy.
TEORIA jest wtedy gdy wszystko wiemy i nic nie działa
PRAKTYKA jest wtedy gdy wszystko działa a my nie wiemy dlaczego
My łączymy Teorię z praktyką czyli nic nie działa i nikt nie wie dlaczego

pepe59
350
Posty: 366
Rejestracja: wtorek, 4 lip 2017, 08:23
Podziękował: 1 raz
Otrzymał podziękowanie: 59 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: pepe59 »

Moje czysto teoretyczne zdanie w temacie, jest zgodne ze zdaniem kolegi wkg_1. To coś, co zbiera się i pozostaje w jeziorku ma gęstość oraz temp. parowania nieco większą, niż to, co się dookoła niego znajduje, bo w przeciwnym wypadku zdołałoby odparować. Skoro tak, to logicznym jest, że jeszcze lżejsze przedgony (frakcje bo dotyczy to każdej sytuacji) znajdują się nieco wyżej. Dlatego jestem zwolennikiem kropelkowego, powolnego odbioru przedgonów i raczej nigdy nie skłonię się do ich odbioru poprzez gromadzenie i spust jeziorka.
Awatar użytkownika

gary1966
450
Posty: 485
Rejestracja: czwartek, 20 sie 2009, 21:18
Podziękował: 138 razy
Otrzymał podziękowanie: 77 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: gary1966 »

Serwus, odnośnie kolumny epiuracyjnej to bodajże w 2016 r były próby w warunkach domowych i to z bardzo dobrym skutkiem, pamiętam że wykorzystano do tego celu "bełkotkę".
Inni koledzy pracują nad sterownikiem który będzie prowadził proces w oparciu o pomiar ciśnienia w kolumnie, także 10 półka
przejdzie do lamusa, ale to przyszłość.
Mi się wydaje, że nie mam problemów z przedgonem.

Początek procesu wygląda u mnie następująco:
- pierwsze 50- 70 mm do mumina
- zalanie kolumny, robię to ręcznie
- na mocy roboczej stabilizuję 30 min
- zrzut jeziorka u mnie ok 200 ml
- zrzut zawartości bufora do kotła
- stabilizacja 30 min
- zrzut jeziorka 200 ml ( idzie do odpadów, które rektyfikuję dwa raz)
- przemycie OLM ok 30 ml do mumina
- pierwsze 0,5 l z OLM idzie do ręcznego zalania kolumny bądź do odpadów
- odbiór serca 24 ml/ min
Temperaturę refluksu staram się utrzymywać na poziomie 70*C, przy 73*C sterownik via bypass poda ekstra wodę na chłodnicę.
Są operatorzy, którzy twierdzą, że 65*C to już zimny refluks.
Pracuje z głowicą puszkową rok prod. 2012 albo nawet 2011.
Frakcje lekkie z różnym natężeniem podążają ku głowicy od początku procesu rektyfikacji do jego końca.
Z mojej praktyki: dbanie o nastaw, zalanie kolumny, stabilizacja plus temperatura refluksu to clou sukcesu.
Ostatnio zmieniony czwartek, 13 gru 2018, 13:28 przez gary1966, łącznie zmieniany 1 raz.
https://www.youtube.com/watch?v=Kuv7n0x3hko
https://www.youtube.com/watch?v=AHbHSXajgZA

wkg_1
800
Posty: 849
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 13:26
Podziękował: 46 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: wkg_1 »

No tak, robię podobnie. Jeżeli dobrze policzyłem - masz około litra straty na proces, w sumie akceptowalne przy dobrym buforze - tu już nie ma straty na pogonach.
Tu zresztą można się różnie bawić ale zapytam o temperaturę refluxu. To temperatura wody chłodzącej na ciepłym końcu ? U mnie około 50 stopni - może tu jest pies pogrzebany ....
Ostatnio zmieniony czwartek, 13 gru 2018, 13:34 przez wkg_1, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika

gary1966
450
Posty: 485
Rejestracja: czwartek, 20 sie 2009, 21:18
Podziękował: 138 razy
Otrzymał podziękowanie: 77 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: gary1966 »

Tak, to pomiar temperatury wody wypływającej z chłodnicy, spróbuj chociaż zbliżyć się do 70*C, sprawdzisz czy jest efekt.
https://www.youtube.com/watch?v=Kuv7n0x3hko
https://www.youtube.com/watch?v=AHbHSXajgZA
Awatar użytkownika

masterpaw2
1650
Posty: 1654
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 20:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Podziękował: 66 razy
Otrzymał podziękowanie: 203 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: masterpaw2 »

spróbuj chociaż zbliżyć się do 70*C
Przy głowicy ufo o takiej wartości raczej można zapomnieć, z tego co pamiętam 60 max 65° i pary idą na zewnątrz :bezradny:
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)

użytkownik usunięty
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: użytkownik usunięty »

W głowicy Thor mam z 7m karbowanki i na wyjściu wody mogę mieć max 71st

irek89
250
Posty: 281
Rejestracja: środa, 28 sty 2015, 22:47
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: Paszczyna
Podziękował: 1 raz
Otrzymał podziękowanie: 9 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: irek89 »

Ja sobie zrobiłem Ufo i pary uciekają przy 72-73 stopniach. Karbowanki dn 12 mam chyba raptem miedzy 2 -3 metry

wkg_1
800
Posty: 849
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 13:26
Podziękował: 46 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: wkg_1 »

OK, granicę sobie już sam bez problemu posprawdzam.
Dzięki za zwrócenie uwagi na wagę tego parametru w procesie, nie zdawałem sobie dotychczas sprawy z tego, że może być istotny. Pilnowałem tylko, żeby pary nie szły ; )
Rozumiem, że im wyższa tym lepiej i tak teraz zrobię.

Szlumf
2000
Posty: 2389
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 22:40
Podziękował: 635 razy
Otrzymał podziękowanie: 585 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: Szlumf »

Mam prośbę do doświadczonych użytkowników ZP. Opiszcie swoją metodę odbioru przedgonów i oceńcie jej skuteczność. Przypomniałem sobie swoje próby sprzed paru lat ze spiralą chłodzącą w kolumnie. Notatki niestety poległy w walce z fermentującą melasą. Próby przerwałem ze względu na niestabilne ciśnienie wody. Teraz mam stabilne i zastanawiam się czy warto modyfikować sprzęt.
Awatar użytkownika

masterpaw2
1650
Posty: 1654
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 20:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Podziękował: 66 razy
Otrzymał podziękowanie: 203 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: masterpaw2 »

masterpaw2 pisze:Przy głowicy ufo o takiej wartości raczej można zapomnieć, z tego co pamiętam 60 max 65° i pary idą na zewnątrz
Koledzy, dzięki tej dyskusji chyba, podkreślam chyba znalazłem sposób na podniesienie tej wartości. Mianowicie faktycznie przy wspomnianych przeze mnie temperaturach pary szły na zewnątrz, ale nie odpowietrzeniem tylko rurką centralnego mycia, która to jest poniżej odpowietrznika. Po wykreceniu wspomnianej rurki widać dolną krawędź karbowanki, odpowietrznik jest już powyżej niej, wystarczy zwykły zaworek kulowy 1/4 i powinno być :ok:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)

wkg_1
800
Posty: 849
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 13:26
Podziękował: 46 razy
Otrzymał podziękowanie: 69 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: wkg_1 »

Znaczy się Panie nie odpinać węża od przemywania wodą kolumny ? : )))
To forum jest genialne ; )

Przepraszam, pewnie to znacie i offtop ale nie mogłem się powstrzymać myśląc o tych przedgonach i moich z nimi walką:

Poszedł facet z buldogiem do parku, a tam odbywały się wyścigi hartów. buldog mówi do faceta:
- zapisz mnie proszę. na pewno wygram! zobaczysz...
- co ty buldog, nie dasz rady.
- mówię ci, że dam. proszę zapisz mnie
więc zapisał facet buldoga na wyścigi. po chwili wszystkie psy stanęły na starcie, a wśród nich buldog. sędzia dał znać, otworzyły się boksy i psy wystartowały. pierwsze okrążenie i buldog przebiega linię mety ostatni. właściciel zaniepokojony wydziera się z trybun:
- no i co? jesteś ostatni!
- spoko spoko
drugie okrążenie i pies znów przebiega przez metę na samym końcu. facet się wydziera:
- buldog, co jest?!
- spoko spoko
przed ostatnim okrążeniem pies znów ostatni przebiegł linię mety. facet krzyczy:
- buldog, co jest? dasz radę?!
- dam, spoko spoko
na ostatniej prostej pies znów był najgorszy i przybiegł na metę ostatni. po wyścigu podchodzi do niego pan:
- no i co? mówiłeś, że wygrasz. Buldog, co się stało?
- k.rwa. nie wiem :/
Ostatnio zmieniony czwartek, 13 gru 2018, 15:48 przez wkg_1, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika

KS2507
400
Posty: 416
Rejestracja: środa, 3 paź 2012, 18:47
Krótko o sobie: Konstruktor fajnych maszynek
Ulubiony Alkohol: Czysty.
Status Alkoholowy: Destylator
Podziękował: 51 razy
Otrzymał podziękowanie: 67 razy
Kontakt:
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: KS2507 »

Na to przy jakiej temperaturze wody wypływającej z skraplacza wydostają się opary przez odpowietrzenie ma też wpływ temperatura wody zasilającej.
W głowicy UFO fi 219mm rurka karbowana DN-12, 5 mb moc grzania 4 kw opary wydostają się z odpowietrznika przy temp wody na odpływie ok 75*C, przy stabilnym ciśnieniu zasilania można pracować z temperaturą odpływu 70*C.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Destylatory kolumny rektyfikacyjne 96.6%
INOXSTILL.PL

https://allegro.pl/uzytkownik/inoxstill?order=m
https://www.youtube.com/channel/UCrw1QktBqnANXCuz_nOQBxw

Drupi
800
Posty: 830
Rejestracja: poniedziałek, 19 sty 2015, 20:36
Krótko o sobie: Na ile moge to pomagam ludziom.
Lokalizacja: Centralna Polska
Podziękował: 73 razy
Otrzymał podziękowanie: 94 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: Drupi »

Szlumf pisze:Mam prośbę do doświadczonych użytkowników ZP. Opiszcie swoją metodę odbioru przedgonów i oceńcie jej skuteczność. Przypomniałem sobie swoje próby sprzed paru lat ze spiralą chłodzącą w kolumnie. Notatki niestety poległy w walce z fermentującą melasą. Próby przerwałem ze względu na niestabilne ciśnienie wody. Teraz mam stabilne i zastanawiam się czy warto modyfikować sprzęt.
Ja jak kiedyś miałem ZP pamiętam że jeśli chodzi o sam odbiór przedgonów to nieźle udawało mi się ich odebrać, ale to kropelkowanie było bardzo trudne do ustawienia ciśnieniem wody, ponieważ ustawiałem najwolniej jak to tylko możliwe, nie pamiętam ile na minute, trwało to wyjątkowo długo, ale z jednej strony rurki z zimnymi palcami, jak wiecie mają niezwykle małą powierzchnie, w porównaniu do skraplacza głowicy Aabratek, i ta ich powierzchnia ZP miała mniejszy kontakt ze smrodami, szybko się opłukała refluksem, a z kolei chłodnica pewnie bardziej się zasmradzała swoją powierzchnią wewnętrzną styku z oparami, ale jak sądzę tylko w niewielkiej części, bo dalej krople pełzały bardzo powoli swoim szlakiem. Było to stresujące bo mam hydroforowe zasilanie wodą. Ale to było kropelkowanie .
I like noble drinks.

Szlumf
2000
Posty: 2389
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 22:40
Podziękował: 635 razy
Otrzymał podziękowanie: 585 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: Szlumf »

Drupi dzięki za informację. Wnioskuję z niej, że ZP dość skutecznie separują przedgony choć jest to upierdliwe i długotrwałe.
PółCzłowiekPółLitra pisze:...........
Innym pomysłem jest wyprowadzenie naszego orosienia wewnętrznego/refluksu z głowicy na zewnątrz, schłodzenie jakąś chłodniczką i powrót na szczyt wypełnienia ?
Mam jeszcze kilka przemyśleń odnośnie tego typu rozwiązań ale poczekam na wasze opinie i spostrzeżenia czy w ogóle warto brnąć w ten temat.
Moja prośba do użytkowników ZP o ocenę ich sposobu odbioru przedgonów chyba nawiązuje do Twojego pomysłu. Zamiast wprowadzać skroplony refluks tworzymy w kolumnie w czasie stabilizacji chłodniejszą strefę za pomocą umownego "zimnego palca". Rozwiązanie chyba prostsze technicznie od podawania schłodzonej flegmy. Tego typu rozwiązanie pojawiało się z 5 lat temu w dyskusjach na forach ale, o ile dobrze pamiętam, konkretów nie było. Sam w tym czasie też tego próbowałem ale z powodu zmiennego ciśnienia wody szybko zrezygnowałem. Teraz może warto do niego wrócić. Pytanie gdzie ten "zimny palec" umieścić i jak opomiarować by skutecznie działał? Wstępnie myślę o umieszczeniu go bezpośrednio pod OLM i pracy w oparciu zapach kropelkowania z OLM i o wskazania termometru w głowicy. Oczywiście po odbiorze przedgonów zamykamy przepływ przez ZP. Co o tym myślicie?
Awatar użytkownika

herbata666
1100
Posty: 1108
Rejestracja: sobota, 3 lis 2012, 19:39
Krótko o sobie: Domowy konstruktor, różnych nietypowych destylatorów.
Ulubiony Alkohol: Własny
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Centrum, Warszawa
Podziękował: 169 razy
Otrzymał podziękowanie: 497 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: herbata666 »

Ja pracuje na 35C i nie widzę różnicy rektyfikatu jak mam 75C, odpowie mi ktoś dlaczego nie ma różnicy. Co daje ta temp. 70-75C, po proszę jakieś dane podparte badaniami, bo tak to tylko gdybania.

PS.
W ufo 2 stanowym, masz możliwość odbierać i się bawić keopelkowo, a masz też możliwość zrobić raz lub dwa zrzuty jeziorka i już, jak robimy dla siebie prywatnie nie na handel to stracenie tych dodatkowych 300-400ml na 7l etanolu to chyba nie dużo.
PS2.
Ja na przykład odbieram etanol gdzieś w połowie kolumny nie 20-30cm pod głowicą tylko jakieś 90cm od głowicy i daje to dużo lepszy produkt szczególnie po pierwszym tłoczeniu :D. W rektyfikacji drugiej gdzie mam rozcieńczenie w granicach 55-62% odbieram już 40cm pod głowicą.
PS3.
Ja mam troszkę dziwną kolumnę bo są w niej cztery półki OLM oraz 250cm zasypu.
Ostatnio zmieniony piątek, 14 gru 2018, 00:43 przez herbata666, łącznie zmieniany 1 raz.
[linia][/linia][i]Pozdrawiamy
SztukaDestylacji
Awatar użytkownika

masterpaw2
1650
Posty: 1654
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 20:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Podziękował: 66 razy
Otrzymał podziękowanie: 203 razy
Re: Koncepcja odbioru przedgonu

Post autor: masterpaw2 »

Ja mam troszkę dziwną kolumnę bo są w niej cztery półki OLM oraz 250cm zasypu.
Powiedz, kto bogatemu zabroni mieć zbiornik w bunkrze ppz., i kilka metrów zasypu nad nim......
W takiej konfiguracji to sobie można cuda czynić :P już Cię nie lubię ;) :ok:
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Dzielenie frakcji podczas destylacji”