Teraz jest piątek, 25 maja 2012, 22:14

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Wódka jabłkowa i/lub pomarańczowa
PostPostNapisane: środa, 4 maja 2011, 14:14 
Posty: 24
Tematy: 4
Hej,
Kiedyś kupiłem w sklepie pyszną Wyborową jabłkową, a później pomarańczową.
Czy ktoś może ma jakieś doświadczenie w destylacji aby uzyskać wódkę o smaku jabłek lub pomarańczy?
Ostatnio udało mi się ( ale to było w sumie dość proste), zrobić bardzo dobrą wódkę miętową-zaprawa spirytusu mocną miętą i redestylacja. Ciekaw jestem czy w podobny sposób można działać z jabłkami lub pomarańczą- dodać do spirolu, przemacerować i oddestylować.

Pozdrawiam,


Góra
   
 

 Tytuł: Re: Wódka jabłkowa i/lub pomarańczowa
PostPostNapisane: środa, 4 maja 2011, 14:52 
Posty: 119
Tematy: 3
Skórki pomarańczy można przedestylować, wzorcem w tym temacie jest Cointreau. Mam kilka przepisów na ten przepyszny likierek z homedistiller.com.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Wódka jabłkowa i/lub pomarańczowa
PostPostNapisane: środa, 4 maja 2011, 16:21 
Posty: 60
Tematy: 6
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Ja ostatnio zrobiłem coś takiego:
2 spore pomarańcze
1 kg cukru
garść rodzynek

Pomarańcze sparzyć, pokroić drobno razem ze skórką, dodać rodzynki, syrop z cukru, drożdże (użyłem gorzelniczych) i uzupełnić wodą do 5 L, odczekać 3-4 tygodnie i destylować.
Otrzymałem 0,7 65% pysznego destylatu. Wypite bez rozcieńczania, smakowało wybornie.

______________________________________________________________________
W Polskę idziemy, drodzy panowie,
W Polskę idziemy...


Ostatnio edytowano środa, 4 maja 2011, 16:41 przez Juliusz, łącznie edytowano 1 raz
Drobrazgi...


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Wódka jabłkowa i/lub pomarańczowa
PostPostNapisane: środa, 4 maja 2011, 17:13 
Posty: 2840
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Zasadniczo drogi są dwie- maceracja surowca w etanolu i redestylacja, albo sporządzanie nastawu na danym surowcu.
W przypadku destylatów ziołowych (np. absynt) stosowana jest metoda pierwsza- do spirytusu dodaje się ziół, trzyma parę dni i destyluje. Tutaj ważne jest, żeby użyty spirytus był możliwie najwyższej jakości i rozcieńczony dobrą wodą- bo redestyluje sie to na pot-stillu, więc jakości już się nie poprawi.
Metoda druga polecana jest do wódek smakowych owocowych- grappa, calvados, śliwowica itp- robimy nastaw na danym owocu i destylujemy. Tutaj warto poczytać tematy naszego Kolegi Kucyka, opisuje on jak zrobić dobre spirytusy smakowe przy użyciu kolumny rektyfikacyjnej.
Oczywiście w tej metodzie można użyć aparatu typu pot-still, ale wiązać się z tym będzie -oprócz głównej nuty owocowej-obecność niepożądanych aromatów i smaków typowych dla tego typu aparatur.

Jest jeszcze droga trzecia- mniej ortodoksyjna- rozrobienie spirytusu z wodą i odpowiednią zaprawką. Oszczędza parę godzin pracy, a obecnie produkowane zaprawki są naprawdę dobrej jakości. Warto wydać troszkę więcej i kupić jakąś dobrej klasy, bo inaczej można się spodziewać zapachu jak z aromatu do ciasta :)

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: Wódka jabłkowa i/lub pomarańczowa
PostPostNapisane: środa, 4 maja 2011, 20:09 
Posty: 987
Tematy: 51
zaloguj się aby zobaczyć avatar
A dlaczego np. nie zrobić po prostu nalewki? Jest jakas wybitna poprawa w smaku między nalewką a destylowana nalewką? Tak z ciekawości...

______________________________________________________________________
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Wódka jabłkowa i/lub pomarańczowa
PostPostNapisane: środa, 4 maja 2011, 22:21 
Posty: 2840
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Nalewka jest gęstsza i bardziej intensywna w smaku, zwykle też słodka. Nie każdemu pasuje, można jej mniej wypić- bo po prostu mdli. No i jest kolosalna różnica w smaku destylatu owocowego- np. śliwowicy- a nalewki śliwkowej.

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: Wódka jabłkowa i/lub pomarańczowa
PostPostNapisane: środa, 4 maja 2011, 22:22 
Posty: 24
Tematy: 4
Nalewki dla mnie osobiście są za ciężkie. :)
Mój problem jest natury czasowo-ilościowo-produkcyjnej.
Ile bym nie wyprodukował, tyle na imprezie zejdzie, (mam dobrych i miłych znajomych ale od teraz wejściówka to kilo cukru).
O ile zatem picie drinków czy też wódek smakowych cały wieczór nie nastręcza większych problemów, o tyle 8 godzinne picie nawlewek to nie dla mnie. Stąd też myślę nad wódkami.

Odnośnie zaprawek - kupiłem kiedyś zaprawkę whisky i póki goście nie dowiedzieli się, że "poszedłem na łatwiznę" to pieli z zachwytu, a jak dowiedzieli się co i jak to zaczeli kręcić nosem. Zresztą jak napisano wcześniej, na zaprawkach łatwo wtopić...

Niestety nie posiadam pot-stila, więc pozostaje mi chyba tylko zaprawianie spirytusu i redestylacja.

I tutaj pojawia się zasadnicze pytanie. Czy do tego typu wódki używać spirolu z cukrówki, czy też z zbożówki?

Ostatnia wódka z żyta, wyszła w smaku całkiem dobra, ale w zapachu średnio.
Cukrówki natomiast dobrze pachną i są "klarowne", ale po rozdrobnieniu do poziomu wódki ciężko wchodziły - goście uskarżali się na posmak syntetyki czy coś więc dość prędko zaniechałem i poszedłem w stronę cytrynówek etc.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Wódka jabłkowa i/lub pomarańczowa
PostPostNapisane: poniedziałek, 13 cze 2011, 23:07 
Posty: 18
Nie wiem jaki wychodzi Ci trunek ale to czasami chyba dotyka każdego bimbrownika - zazdrość znajomych. Owszem piłem bimber który był gorszy od sklepowej wódki ale to było na wsi i ktoś chyba gotował kilo żywych niesklarowanych drożdży na potstilu. Po sklepowej się krzywią a po twojej nie ale i tak się będą czepiać. Nalej im polmosu powiedz że twoja zbożówka i zapytaj się czy lepsze od sklepowej. A jak chcesz dla siebie zrobić lepszą smakową wódkę żeby "wchodziła" to zrób syrop z soku z wyciśniętych owoców np. pomarańczy czyli pogotuj żeby było trochę gęstsze dodaj cukru i zmieszaj ze spirytusem tak żeby wyszło 40%. Drugi wariant mniej naturalny to syrop ze sklepu. Super jest taki syrop nie wiem czy u ciebie się kupi u mnie można dostać naturalny bez dodatków z tenczynka ale kosztuje 7zł. Jakbyś nie zrobił wchodzi jak złoto i 40% nikt nie będzie przepijał ale to wynika głównie z faktu że wagowo jest mała zawartość spirytu.


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: