Suszone owoce do nalewek


Dyskusja ogólna o wytwarzaniu nalewek i ich przyrządzaniu...

Suszone owoce do nalewek

Postprzez cejotka » Środa, 4 Sty 2012, 11:44

Znalazłam w necie ofertę na suszone owoce tarniny, jarzębiny, poziomek itd i mam pytanie do Was, czy ktoś tego używał do robienia nalewki? Warto to kupić? I jeśli warto, to wówczas jak dobierać proporcje wagowe, bo susz jest dużo lżejszy od owoców świeżych? Moja niecierpliwość skłania się ku nabyciu tych owoców, ale z kolei tak zastanawiam się czy nie poćwiczyć cierpliwości i nie zaczekać na lato. I jak smakowo wypadają owe suszone owoce? Podzielcie się doświadczeniem, co? :)
cejotka

 
Posty: 5


Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

Re: Suszone owoce do nalewek

Postprzez JanOkowita » Środa, 4 Sty 2012, 13:58

Ponad rok temu dostałem od znajomego w prezencie kilka kg suszonych śliwek ( z importu, nawet nie wiem jaka to była odmiana). Nie mając lepszego pomysłu zalałem je alkoholem w proporcji 2 litry 50% alkoholu na 0,5 kg śliwek.
Macerowały się z miesiąc w promieniach słonecznych (słoje ustawiłem przy oknie balkonowym od strony południowej) i po tym czasie nalewkę przefiltrowałem i zabutelkowałem. Wszystko jakoś bez większego entuzjazmu, bo gdy otworzyłem słoje to smród był mało zachęcający. :womit:

I odstawiłem butelki na rok...

Teraz jest to po prostu ambrozja ! :kumple: Nalewka jest pyszna, bije z niej smakowity śliwkowy aromat dojrzałych w promieniach słonecznych śliwek. Musiałem głęboko schować kilka butelek, bo Maryśka Okowita tak w niej zasmakowała :smiech:

Pozdrawiam :poklon;

Jan Okowita
Drożdże Szlacheckie najlepszym przyjacielem człowieka.
Alkohole-domowe.pl
Awatar użytkownika
JanOkowita

 
Posty: 910

Re: Suszone owoce do nalewek

Postprzez klodek4 » Środa, 4 Sty 2012, 16:08

Niestety tutaj w Hiszpanii /w rejonie gdzie jestem/ brak typowych suszonych np jabłek czy gruszek więc sam dokonuję raz na jakiś czas tych czynności, ostatnio zalałem 4 litrami psotki 40% ze cztery spore garście tej mieszanki + śliweczki suszone i czekam na efekty.
Nigdy nie stosuję jakiś konkretnych proporcji, po prostu na oko a jak mi czegoś brakuje to przy następnych zalewach koryguję usterkę, jestem zwolennikiem nalewek raczej wytrawnych więc nie przesadzam z dosładzaniem.
Ostatnio pokazały się tutaj borówki czerwone suszone więc też nastawiłem kilka buteleczek, muszę przetestować tutejsze suszki czyli figi, daktyle jak popróbuję to opiszę, nie mniej zawsze byłem i będę zwolennikiem nalewek na suszonych śliwkach - dla mnie poezją!!!
pozdrawiam :punk: :piwo: :ok:

ps. Partyzant!!! czy w Twoich stronach występuje tarnina w przyzwoitych cenach :?: :?:
Awatar użytkownika
klodek4

 
Posty: 1182

Re: Suszone owoce do nalewek

Postprzez Partyzant » Środa, 4 Sty 2012, 17:49

klodek4 napisał(a):ps. Partyzant!!! czy w Twoich stronach występuje tarnina w przyzwoitych cenach :?: :?:

Nigdy nie zwróciłem uwagi, jeśli przyuważę to dam znać.
Jesli ktoś myśli że jest wolnym człowiekiem, to oznacza że jest niewolnikiem!
Awatar użytkownika
Partyzant

 
Posty: 759

Re: Suszone owoce do nalewek

Postprzez klodek4 » Środa, 4 Sty 2012, 22:03

To rozglądnij się :ok: , chodzi za mną od dłuższego czasu PATXARAN /pacharan/
i mnie gnębi aby go spróbować, pozdrowienia :punk: :piwo: :ok:
Awatar użytkownika
klodek4

 
Posty: 1182

Re: Suszone owoce do nalewek

Postprzez Partyzant » Czwartek, 5 Sty 2012, 15:25

Tak sobie myślę i przypomniało mi się że to uprawiają w stronach Valladolid i Zamora ( Castilla y Leon) Tu jest firma Pacharan la Navarra. Mieszkałem w tych stronach ładnych parę lat... Nawet znałem parę osób co pracowały przy tym...
Kiedy będę następnym razem w tamtych stronach, to się coś dowiem o tych owocach. Też lubię się napić tego trunku, ale nie myślałem o jego wyrobie. Dzięki za pomysł :ok:
Jesli ktoś myśli że jest wolnym człowiekiem, to oznacza że jest niewolnikiem!
Awatar użytkownika
Partyzant

 
Posty: 759

Re: Suszone owoce do nalewek

Postprzez Zygmunt » Piątek, 6 Sty 2012, 02:02

Polecam nalewkę żurawinową na suszonej żurawince- wychodzi rewelacyjna. Na suszonych jabłkach z kolei musiałem redestylować- smakowało jak kompot z suszu (a tego bardzo nie lubię).

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"
Awatar użytkownika
Zygmunt

 
Posty: 4264

Re: Suszone owoce do nalewek

Postprzez radius » Piątek, 6 Sty 2012, 09:46

Potwierdzam. Ostatnio kupiłem 0,5 kg suszonej żurawiny w Kauflandzie i zrobiłem nalewkę w proporcji; 1 litr 50% destylatu + garść (ale dokładność :D) żurawiny.
Po tygodniu - degustacja. Brat myślał, że pije Finlandię :smiech:
SPIRITUS FLAT UBI VULT
Awatar użytkownika
radius

 
Posty: 2962

Re: Suszone owoce do nalewek

Postprzez klodek4 » Piątek, 6 Sty 2012, 17:58

Żurawina - ach :ok: !!! /arandanos/, pszepyszne, już nastawione, tubylcom bardzo smakowała ta naleweczka, mlaskali i siorbali a mi się miska cieszyła /sami wiecie największą satysfakcje daje to że innym to smakuje/!!!
Wczoraj próbowałem kilka naleweczek /obowiązek :mrgreen: / i suszone rodzynki+skórka starta z cytryny wiodła prym, drugim smakiem była nalewa na suszonych owocach /jabłka, gruszki, śliwki/, zrobiłem też nalewkę na herbacie z Maroka /taki mix różnych suszonych przypraw/, herbata ekstra ale nalewa za bardzo przeszła tą wonią i wniosek taki że trzeba macerować krócej, nalewka na szafranie + skórka z cytryny, bardzo dobra ale musi stać i oczywiście kardamon który zrobił się zbyt intensywny ale smakowity :punk: :piwo: :ok:
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.
Awatar użytkownika
klodek4

 
Posty: 1182

Re: Suszone owoce do nalewek

Postprzez Wald » Sobota, 7 Sty 2012, 01:36

Śliczny regalik. :respect: Pięknie kolorowe nalewki.
Większość (nie wszystkie) suszonych owoców nadaje się do nalewów, a niektóre z nich nawet dają lepszy smak i aromat od świeżych owoców. Aronia, jarzębina, bez czarny, porzeczka czarna, dzika róża, albo suszony kwiat hibiskusa. Podobnie jak gruszka. Polecam.
Pamiętajcie tylko, że nie wszystkim, jak Zygmuntowi, musi to smakować.
Szczęście całe, że są różne gusta.
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!
Graf würdig der besten Honige.
Awatar użytkownika
Wald

 
Posty: 2137

Następna

Wróć do Wytwarzanie i Produkcja

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

Zabawa