Suszone owoce do nalewek

Dyskusja ogólna o wytwarzaniu nalewek i ich przyrządzaniu...

Autor tematu
cejotka
5
Posty: 5
Rejestracja: poniedziałek, 2 sty 2012, 09:35
Załączniki
Suszone owoce do nalewek

Postautor: cejotka » środa, 4 sty 2012, 10:44

Znalazłam w necie ofertę na suszone owoce tarniny, jarzębiny, poziomek itd i mam pytanie do Was, czy ktoś tego używał do robienia nalewki? Warto to kupić? I jeśli warto, to wówczas jak dobierać proporcje wagowe, bo susz jest dużo lżejszy od owoców świeżych? Moja niecierpliwość skłania się ku nabyciu tych owoców, ale z kolei tak zastanawiam się czy nie poćwiczyć cierpliwości i nie zaczekać na lato. I jak smakowo wypadają owe suszone owoce? Podzielcie się doświadczeniem, co? :)


Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

JanOkowita
1300
Posty: 1303
Rejestracja: czwartek, 10 lut 2011, 13:56
Krótko o sobie: Parmezan i Ementaler, Duvel i Trappist - to moje nałogi.
Ulubiony Alkohol: Im ciekawszy i starszy tym lepszy.
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: PL
Załączniki
Re: Suszone owoce do nalewek

Postautor: JanOkowita » środa, 4 sty 2012, 12:58

Ponad rok temu dostałem od znajomego w prezencie kilka kg suszonych śliwek ( z importu, nawet nie wiem jaka to była odmiana). Nie mając lepszego pomysłu zalałem je alkoholem w proporcji 2 litry 50% alkoholu na 0,5 kg śliwek.
Macerowały się z miesiąc w promieniach słonecznych (słoje ustawiłem przy oknie balkonowym od strony południowej) i po tym czasie nalewkę przefiltrowałem i zabutelkowałem. Wszystko jakoś bez większego entuzjazmu, bo gdy otworzyłem słoje to smród był mało zachęcający. :womit:

I odstawiłem butelki na rok...

Teraz jest to po prostu ambrozja ! :kumple: Nalewka jest pyszna, bije z niej smakowity śliwkowy aromat dojrzałych w promieniach słonecznych śliwek. Musiałem głęboko schować kilka butelek, bo Maryśka Okowita tak w niej zasmakowała :smiech:

Pozdrawiam :poklon;

Jan Okowita
Drożdże Szlacheckie najlepszym przyjacielem człowieka.
Alkohole-domowe.pl

Awatar użytkownika

klodek4
1450
Posty: 1472
Rejestracja: czwartek, 21 lip 2011, 14:50
Ulubiony Alkohol: dobry
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: elda/alicante/, hiszpania
Kontakt:
Załączniki
Re: Suszone owoce do nalewek

Postautor: klodek4 » środa, 4 sty 2012, 15:08

Niestety tutaj w Hiszpanii /w rejonie gdzie jestem/ brak typowych suszonych np jabłek czy gruszek więc sam dokonuję raz na jakiś czas tych czynności, ostatnio zalałem 4 litrami psotki 40% ze cztery spore garście tej mieszanki + śliweczki suszone i czekam na efekty.
Nigdy nie stosuję jakiś konkretnych proporcji, po prostu na oko a jak mi czegoś brakuje to przy następnych zalewach koryguję usterkę, jestem zwolennikiem nalewek raczej wytrawnych więc nie przesadzam z dosładzaniem.
Ostatnio pokazały się tutaj borówki czerwone suszone więc też nastawiłem kilka buteleczek, muszę przetestować tutejsze suszki czyli figi, daktyle jak popróbuję to opiszę, nie mniej zawsze byłem i będę zwolennikiem nalewek na suszonych śliwkach - dla mnie poezją!!!
pozdrawiam :punk: :piwo: :ok:

ps. Partyzant!!! czy w Twoich stronach występuje tarnina w przyzwoitych cenach :?: :?:

Awatar użytkownika

Partyzant
750
Posty: 773
Rejestracja: wtorek, 24 sie 2010, 21:25
Krótko o sobie: Lubie psocić i przy okazji próbować, a najlepiej smakuje w święta kiedy delektujemy się naszymi wyrobami, i te wędzonki...
Ulubiony Alkohol: Żubrówka
Status Alkoholowy: Piwowar
Lokalizacja: Jeweuropa czyli nowy trzeci swiat
Załączniki
Re: Suszone owoce do nalewek

Postautor: Partyzant » środa, 4 sty 2012, 16:49

klodek4 pisze:ps. Partyzant!!! czy w Twoich stronach występuje tarnina w przyzwoitych cenach :?: :?:

Nigdy nie zwróciłem uwagi, jeśli przyuważę to dam znać.
Jesli ktoś myśli że jest wolnym człowiekiem, to oznacza że jest niewolnikiem!

Awatar użytkownika

klodek4
1450
Posty: 1472
Rejestracja: czwartek, 21 lip 2011, 14:50
Ulubiony Alkohol: dobry
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: elda/alicante/, hiszpania
Kontakt:
Załączniki
Re: Suszone owoce do nalewek

Postautor: klodek4 » środa, 4 sty 2012, 21:03

To rozglądnij się :ok: , chodzi za mną od dłuższego czasu PATXARAN /pacharan/
i mnie gnębi aby go spróbować, pozdrowienia :punk: :piwo: :ok:

Awatar użytkownika

Partyzant
750
Posty: 773
Rejestracja: wtorek, 24 sie 2010, 21:25
Krótko o sobie: Lubie psocić i przy okazji próbować, a najlepiej smakuje w święta kiedy delektujemy się naszymi wyrobami, i te wędzonki...
Ulubiony Alkohol: Żubrówka
Status Alkoholowy: Piwowar
Lokalizacja: Jeweuropa czyli nowy trzeci swiat
Załączniki
Re: Suszone owoce do nalewek

Postautor: Partyzant » czwartek, 5 sty 2012, 14:25

Tak sobie myślę i przypomniało mi się że to uprawiają w stronach Valladolid i Zamora ( Castilla y Leon) Tu jest firma Pacharan la Navarra. Mieszkałem w tych stronach ładnych parę lat... Nawet znałem parę osób co pracowały przy tym...
Kiedy będę następnym razem w tamtych stronach, to się coś dowiem o tych owocach. Też lubię się napić tego trunku, ale nie myślałem o jego wyrobie. Dzięki za pomysł :ok:
Jesli ktoś myśli że jest wolnym człowiekiem, to oznacza że jest niewolnikiem!

Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5068
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: Suszone owoce do nalewek

Postautor: Zygmunt » piątek, 6 sty 2012, 01:02

Polecam nalewkę żurawinową na suszonej żurawince- wychodzi rewelacyjna. Na suszonych jabłkach z kolei musiałem redestylować- smakowało jak kompot z suszu (a tego bardzo nie lubię).

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"

Awatar użytkownika

radius
4000
Posty: 4440
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Suszone owoce do nalewek

Postautor: radius » piątek, 6 sty 2012, 08:46

Potwierdzam. Ostatnio kupiłem 0,5 kg suszonej żurawiny w Kauflandzie i zrobiłem nalewkę w proporcji; 1 litr 50% destylatu + garść (ale dokładność :D) żurawiny.
Po tygodniu - degustacja. Brat myślał, że pije Finlandię :smiech:
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

klodek4
1450
Posty: 1472
Rejestracja: czwartek, 21 lip 2011, 14:50
Ulubiony Alkohol: dobry
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: elda/alicante/, hiszpania
Kontakt:
Załączniki
Re: Suszone owoce do nalewek

Postautor: klodek4 » piątek, 6 sty 2012, 16:58

Żurawina - ach :ok: !!! /arandanos/, pszepyszne, już nastawione, tubylcom bardzo smakowała ta naleweczka, mlaskali i siorbali a mi się miska cieszyła /sami wiecie największą satysfakcje daje to że innym to smakuje/!!!
Wczoraj próbowałem kilka naleweczek /obowiązek :mrgreen: / i suszone rodzynki+skórka starta z cytryny wiodła prym, drugim smakiem była nalewa na suszonych owocach /jabłka, gruszki, śliwki/, zrobiłem też nalewkę na herbacie z Maroka /taki mix różnych suszonych przypraw/, herbata ekstra ale nalewa za bardzo przeszła tą wonią i wniosek taki że trzeba macerować krócej, nalewka na szafranie + skórka z cytryny, bardzo dobra ale musi stać i oczywiście kardamon który zrobił się zbyt intensywny ale smakowity :punk: :piwo: :ok:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika

Wald
2500
Posty: 2554
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 20:05
Krótko o sobie: Dłubek -mechanik "złota rączka".
Ulubiony Alkohol: do 20%
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Kontakt:
Załączniki
Re: Suszone owoce do nalewek

Postautor: Wald » sobota, 7 sty 2012, 00:36

Śliczny regalik. :respect: Pięknie kolorowe nalewki.
Większość (nie wszystkie) suszonych owoców nadaje się do nalewów, a niektóre z nich nawet dają lepszy smak i aromat od świeżych owoców. Aronia, jarzębina, bez czarny, porzeczka czarna, dzika róża, albo suszony kwiat hibiskusa. Podobnie jak gruszka. Polecam.
Pamiętajcie tylko, że nie wszystkim, jak Zygmuntowi, musi to smakować.
Szczęście całe, że są różne gusta.
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!

Awatar użytkownika

klodek4
1450
Posty: 1472
Rejestracja: czwartek, 21 lip 2011, 14:50
Ulubiony Alkohol: dobry
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: elda/alicante/, hiszpania
Kontakt:
Załączniki
Re: Suszone owoce do nalewek

Postautor: klodek4 » sobota, 7 sty 2012, 12:48

Aronia, jarzębina, bez czarny, porzeczka czarna, dzika róża, albo suszony kwiat hibiskusa


Właśnie tego mi tutaj brakuje :cry: :cry: :cry:


lech.zywiec
50
Posty: 56
Rejestracja: poniedziałek, 5 wrz 2011, 14:11
Załączniki
Re: Suszone owoce do nalewek

Postautor: lech.zywiec » sobota, 7 sty 2012, 13:39

Zygmunt pisze:Polecam nalewkę żurawinową na suszonej żurawince- wychodzi rewelacyjna. Na suszonych jabłkach z kolei musiałem redestylować- smakowało jak kompot z suszu (a tego bardzo nie lubię).

Zygmunt, zapodasz jakiś konkretny przepis na tę żurawinę?

Awatar użytkownika

Partyzant
750
Posty: 773
Rejestracja: wtorek, 24 sie 2010, 21:25
Krótko o sobie: Lubie psocić i przy okazji próbować, a najlepiej smakuje w święta kiedy delektujemy się naszymi wyrobami, i te wędzonki...
Ulubiony Alkohol: Żubrówka
Status Alkoholowy: Piwowar
Lokalizacja: Jeweuropa czyli nowy trzeci swiat
Załączniki
Re: Suszone owoce do nalewek

Postautor: Partyzant » sobota, 7 sty 2012, 13:42

Dzięki Bogu posadziłem sobie czarną i czerwoną porzeczkę, agrest a nie długo dziką różę mówiąc o róży znam miejsce gdzie mógł byś zebrać ładnych parę wiader. Ja sobie wziąłem parę owoców na nasiona, zobaczymy jak wyjdzie.
Jesli ktoś myśli że jest wolnym człowiekiem, to oznacza że jest niewolnikiem!

Awatar użytkownika

klodek4
1450
Posty: 1472
Rejestracja: czwartek, 21 lip 2011, 14:50
Ulubiony Alkohol: dobry
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: elda/alicante/, hiszpania
Kontakt:
Załączniki
Re: Suszone owoce do nalewek

Postautor: klodek4 » sobota, 7 sty 2012, 15:29

Partyzant!!! nie kuś bo się tam zjawię z wiaderkami :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


Brzydal
300
Posty: 328
Rejestracja: poniedziałek, 17 paź 2011, 12:51
Załączniki
Re: Suszone owoce do nalewek

Postautor: Brzydal » sobota, 7 sty 2012, 21:48

A nie lepiej byś narobił smakołyków z cytrusów. Rosa u Ciebie na wyciągnięcie ręki i byśmy potem dokonali wymiany barterowej :D
"Jeżeli w ogóle warto coś robić, to warto to robić dobrze" - Albert Einstein


rozrywek
1100
Posty: 1144
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Suszone owoce do nalewek

Postautor: rozrywek » niedziela, 8 sty 2012, 00:05

Radius!!!!!!!!
jesteś zwyczajnie zarąbiaszczy, jak zwykła mówić moja ex, Garści!!! oczywiście że to jest idealna miarka dla produkcji swojskich prawdziwych nalewek.

Seta wódy to nie setka... ino ile się wleje, aby zostało na oddech, znaczy 2/3.

Podam ja może swój przepis na żurawinki suszone.

Przysłowiową Radiusową garść żurawinki zalewamy szklaneczką własnego wyrobu, bardzo mocnego wyrobu... następnie wychylamy kielonek i powtarzamy proces. Czyli garść, kielonek, szklaneczka... i tak do zapełnienia butla z nalewem i oczywiście żołądeczka. Znaczy mnożymy wielokrotność.
Przepraszam zapomniałem dodać: żurawinki wcześniej miażdzymy lekko nożem, uważając aby nam z deski do krojenia nie wypadały. Opcje mamy dwie:
Albo za mała deska, albo za dużo wytąbiliśmy.
Dalej...zostawiamy balon na tydzień, oczywiście pod pozorem dołożenia do pieca musimy potrząsnąć balonikiem jak teściową: bezboleśnie ale energicznie, niech wie że żyje, jak nalewka.
Uwaga!!! Takowy nalew na drugi dzień nabiera niesamowicie głębokiego i szlachetnego koloru!!!. Nie sugerujemy się tym. To przedwczesny sukces.
Kielonek, potrząsamy, dokładamy do pieca, i na góre do dzieciaków.
Tydzień minął, zlewamy cudo, zalewamy rozcieńczonym wyrobem ok 40+, im większy plus tym lepiej dla nas..

zostawiamy to na 2 tygodnie, oczywiście ciągłość musi być, kielonek, potrząsanie itp.

14 dni minęło....zlewamy płyn, kolor już nie ten, ale nie należy utyskiwać, żurawinki utrząsamy w słoju zasypując je cukrem.

Podaję dane techniczne i parametry: Garści dwie cukru, mieszamy to porządnie, następnie zasypujemy resztę aż do zakrycia owocków. Miarką zasypu są drzwi oraz oko. Czyli pi razy drzwi. Po tygodniu zlewamy gotowy płyn, dodajemy reszty mixtur, troszkę wody źródlanej i osiągamy wyrób własny piękny Żurawinowy.
Najważniejsza część procesu:
Gotowy, sklarowany, doprawiony do odpowiedniej mocy płyn, zostawiamy w uprzednio przygotowanym sekretnym najbardziej zagraconym zakątku naszej piwniczki i ????
Zapominamy!!!. Do wykończenia węgla, do porządków piwnicy po roku, do długo oczekiwanej wyprowadzki teściowej!!!. Dla niecierpliwych pędników opcje mamy dwie, murowanie.
Po lewej zamurowujesz żywą jeszcze teściową, po prawej balon z nalewem.
Burząc ścianki zawsze będziesz miał stracha:
Albo zbijesz niechcący balon, albo odgruzujesz cholerę….. nie Daj bóg aby rok wytrzymała…

Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do sympatycznych owocków jakimi są żurawinki.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............

Awatar użytkownika

klodek4
1450
Posty: 1472
Rejestracja: czwartek, 21 lip 2011, 14:50
Ulubiony Alkohol: dobry
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: elda/alicante/, hiszpania
Kontakt:
Załączniki
Re: Suszone owoce do nalewek

Postautor: klodek4 » czwartek, 9 lut 2012, 15:19

W ostatnim czasie na topie moim i mojej "mujer" jest taki oto trunek,
kupuję dobre czerwone wino wytrawne /baniaczki 5l/, to destyluje 2-razy na pot stillu, rozcieńczam do mocy 50% i wsypuję paczkę rodzynek /moscatel/, są to duże rodzyny suszone na słońcu o wyjątkowym aromacie i bardzo słodkie więc nie dodaję grama cukru.
Ten można by nazwać winiaczek w połączeniu z tymi suszkami daje niezwykły aromat, aż mi samemu ślinka pociekła na samą myśl o tym :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


mariusz0478
20
Posty: 22
Rejestracja: poniedziałek, 31 maja 2010, 19:52
Załączniki
Re: Suszone owoce do nalewek

Postautor: mariusz0478 » piątek, 10 lut 2012, 00:21

Panowie polecam mój sprawdzony przepis: to taka kombinacja na 1 litr psoty 1,5g dębu mocno prażonego + 4 gramy suszonej żurawiny i odstawić na 2 ,3 tygodnie .Znajomi się zachwycaja ,można pić bez przepicia .Polecam i pozdrawiam forumowiczów.

Awatar użytkownika

Kula
850
Posty: 884
Rejestracja: niedziela, 4 lip 2010, 18:13
Krótko o sobie: Tester eksperymentator ...............
Ulubiony Alkohol: swój własny .............................
Status Alkoholowy: Konstruktor
Kontakt:
Załączniki
Re: Suszone owoce do nalewek

Postautor: Kula » piątek, 10 lut 2012, 09:32

@mariusz0478
Jaką moc psoty stosujesz??
Pozdrawiam

Kula

gg: 2349331
www.StalowkaSklep.pl - destylatory, kotły z płaszczem, akcesoria do budowy i stal kwasoodporna


mariusz0478
20
Posty: 22
Rejestracja: poniedziałek, 31 maja 2010, 19:52
Załączniki
Re: Suszone owoce do nalewek

Postautor: mariusz0478 » piątek, 10 lut 2012, 11:04

Moc mojego wyrobu to ok. 50%, można zrobić słabszy ale mnie 50% najlepiej odpowiada. Pozdrawiam

Awatar użytkownika

radius
4000
Posty: 4440
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Suszone owoce do nalewek

Postautor: radius » piątek, 10 lut 2012, 23:19

A na pewno dajesz 4 gramy żurawinki na litr psoty :?: :o A nie 4 dekagramy :?:
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

klodek4
1450
Posty: 1472
Rejestracja: czwartek, 21 lip 2011, 14:50
Ulubiony Alkohol: dobry
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: elda/alicante/, hiszpania
Kontakt:
Załączniki
Re: Suszone owoce do nalewek

Postautor: klodek4 » wtorek, 27 mar 2012, 12:40

Ja bez żadnych wag to robię, na oko, na oko, właśnie przed chwilą zalałem, żurawinę, śliwki, rodzynki, ile to najlepiej powinno stać /zazwyczaj nie doczekuje/ :mrgreen:


mariusz0478
20
Posty: 22
Rejestracja: poniedziałek, 31 maja 2010, 19:52
Załączniki
Re: Suszone owoce do nalewek

Postautor: mariusz0478 » wtorek, 27 mar 2012, 17:27

Daję 4 lub 5 gram, można również więcej. Jeszcze jedno: lepsze efekty daje cała żurawina, nie cięta.
Ostatnio zmieniony wtorek, 27 mar 2012, 17:35 przez pokrec, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: chaos w spacjach, literówki

Awatar użytkownika

Wald
2500
Posty: 2554
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 20:05
Krótko o sobie: Dłubek -mechanik "złota rączka".
Ulubiony Alkohol: do 20%
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Kontakt:
Załączniki
Re: Suszone owoce do nalewek

Postautor: Wald » piątek, 30 mar 2012, 22:39

klodek4 pisze: ile to najlepiej powinno stać

Generalnie 3 do max 5 tygodni dla wszystkich nalewek.
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!


Brzydal
300
Posty: 328
Rejestracja: poniedziałek, 17 paź 2011, 12:51
Załączniki
Re: Suszone owoce do nalewek

Postautor: Brzydal » poniedziałek, 2 kwie 2012, 06:45

To zależy jaki owoc. Dereń zalecany jest np leżeć pół roku.
"Jeżeli w ogóle warto coś robić, to warto to robić dobrze" - Albert Einstein


Wróć do „Wytwarzanie i Produkcja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości