Tytuł: Odgotowywanie gęstych zacierów, (i nie tylko) za pomocą pary
Napisane: sobota, 10 sty 2009, 08:16
Witam kol. @ Calyks i całe grono "goniących co k...ropla wyskoczy" Zapewne wielu z nas ma kłopoty z przypalaniem gęstych zacierów. Różnie można sobie z tym radzić, stosując naprzykład tzw. płaszcz olejowy, wodny, łażnie piaskową, stosowanie różnych wkładek, filtrowanie wstępne zacieru, (nie zawsze skuteczne) i wiele innych często bardzo oryginalnych rozwiązań. Na podstawie moich dość długich, i obserwacji i osobistych doświadczeń, uważam że bardzo dobrą, bo nie chcę mówić że najlepszą metodą, jest stary, sięgający czasów przedwojennych sposób gotowania parą. Wbrew pozorom, jest to metda bardzo prosta, kiedyś urządzenia takie wykonywali wiejscy kowale, o jakże skromnych możliwościach technologicznych. Dlaczego sposób ten zarzucono ?, bo łatwo dostępny stał się cukier, i stosunkowo tania jest wódka. Prawdziwy hobbysta nie idzie na ilość, na szybkość, na cenę. Ale w wielu rejonach kraju szczegulnie na Podlasiu gdzie zachowało się pędzenie komercyjne, destyluje się w większości parą. Dodam że w stanie wojennym z braku cukru wracano do starego sposobu, co sam zresztą robiłem. Dzisiaj, przy obecnej technologji, oraz dostępie do wszelkiego rodzaju materjałów, przeciętny majsterkowicz może; tanio, szybko, bez użycia specjalistycznych narzędzi zbudować aparaturę odpędzającą na parę. Jeśli temat się przyjmie postaram się udzielić Kolegom wszelkich porad w tej dziedzinie, doświadczenia trochę mam,proszę mi wierzyć. Pozdrawiam longink1
Ostatnio edytowano sobota, 10 sty 2009, 10:55 przez longink1, łącznie edytowano 1 raz
Tytuł: Re: Odgotowywanie gęstych zacierów, (i nie tylko) za pomocą pary
Napisane: sobota, 10 sty 2009, 10:35
Posty: 1035 Tematy: 33
Witaj Longink1
Strona Kuby naprowadzila mnie na prosty sposob urzadzenia parowego. Chcialem uzyc dwoch kegow od Coca-Coli i polaczyc je rurka. W jednym wrzalaby woda a para przez rurke podgrzewalaby zacier. Kegi sa nawet wyposarzone w taka rurke, ktora siega samego dna. est ona jednak dosc cienka (8mm) wiec wciaz sie zastanawiam czy taki uklad zadziala. Zalaczam rysunek ukladu jaki chce zmajstrowac. (Pomysl zaczerpniety ze strony alkohole-domowe.com)
Pozdrawiam Calyx
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu. Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Tytuł: Re: Odgotowywanie gęstych zacierów, (i nie tylko) za pomocą pary
Napisane: sobota, 10 sty 2009, 11:52
Witaj Calyks, bardzo, ale to bardzo dobrze główkujesz, tak z grubsza biorąc wygląda proces gotowania parą. Nie znam KEGA po coli, ale zapewne jest podobny do tych od piwa. Pierwszy zbiornik, czyli kocioł parowy przykładowo z KEGA od piwa bo taki znam,może być podgrzewany w każdy dotychczas stosowany sposób, najlepiej jednak tak jak pokazałeś, za pomocą wbudowanych grzałek elektrycznych (najmniejsze straty ciepła). Wytworzona para może być od razu użyta do odgotowania, albo, lepiej, dodatkowo podgrzana ( w tej samej ilości pary dostarczy więcej ciepła). Dodatkowe podgrzanie jest namiastką stosowanego w przemyśle tzw."przegrzewania pary".Możemy to zrobić na różne sposoby; w przypadku ogrzewania gazem, wprowadzamy parę do wężownicy umieszczonej w tym samym płomieniu, i następnie j.w. Przy ogrzewaniu elektrycznym i przy każdym innym, parę przepuszczamy przez ; powiem to tak obrazowo, "para przechodzi rurką, która z zewnątrz jest podgrzewana elektrycznie" Teraz sprawa bezpieczeństwa, wyższe ciśnienie - wyższa temperatura wytwarzanej pary. Na KEGu spokojnie można pracować przy ciśnieniu 2-3 atmosfer (przepraszam, stare nazewnictwo), temperatura pary będzie miała około 120 C, ale nie musi tak być można pracować przy ciśnieniu atmosferycznym. Zbiornik który będzie kotłem należy sprawdzić na ciśnienie, zaślepiając wszelkie dodatkowe otwory, napełniamy zbiornik DO PEŁNA wodą, podłączamy sprężone powietrze i zadajemy ciśnienie (najlepiej trzykrotne w stosunku do planowanego ciśnienia roboczego).Napełnienie wodą jest OBOWIĄZKOWE, zbiornik może nam pęknąć ale nie wybuchnie.Na wyposażeniu powinien być manometr (na kotle) oraz zawór bezpieczeństwa parowy, albo do gorącej wody z możliwością upuszczenia pary, w przypadku urządzenia ciśnieniowego.Zalecanym ale nie koniecznie może być wodowskaz. W najprostrzej wersji wystarczy manometr i zawór do upuszczenia pary. Zbiornik zwany dawniej brejnikiem, z następnego KEGa jak na rysunku z tym że do wprowadzenia pary i odprowadzenia par destylatu wystarczy jeden oryginalny otwór w KEGu. Pozdrawiam longink1
Tytuł: Re: Odgotowywanie gęstych zacierów, (i nie tylko) za pomocą pary
Napisane: sobota, 10 sty 2009, 23:24
Posty: 1035 Tematy: 33
@Longink1
Keg od Coli to akurat taka banka o wielkosci dla hobbysty. Kupilem dwa takie na allegro w sumie za 120zl wiec cena maja przystepna. Ich pojemnosc to 16L (zostaje troche miejsca) i tyle na raz poddaje psoceniu. Przyjme chyba, ze sa wystarczajaco odporne na cisnienie, zwlaszcza, ze jednak beda pracowac w ukladzie otwartym. Keg ma poza tym wlasny zawor bezpieczenstwa. Ta rurke do dna chyba bym jednak pozostawil, bo wtedy para dotrze na samo dno i wybije z zacieru wszystko (tak mi sie wydaje). Tak chyba bedzie lepiej (?) niz wprowdzenie pary tylko w gornej czesci drugiego kega. Grzanie elektryczne, to efekt uspokojenia mojej squo, bo nie mam nic przeciw grzaniu gazowemu ale jak mam wysluchiwac o mozliwosci wybuchu, to wmontowalem grzalki i mam sw. spokoj Sprzet do gotowania para mam prawie szlus, wiec jak tylko wiosna polize swiat ciepelkiem, to przystapie do roznych experymentow. Wtedy pewnie narodzi sie pare problemow i pytan, i nie omieszkam sobie zaatakowac Ciebie w celu ich wyjasnienia
Pozdrawiam serdecznie Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Tytuł: Re: Odgotowywanie gęstych zacierów, (i nie tylko) za pomocą pary
Napisane: niedziela, 11 sty 2009, 08:26
Wybacz Kol.Calyx że od razu nie wyjaśniłem i poprzestałem na opisie kotła. Oczywiście para do zbiornika w którym następuje gotowanie doprowadzana jest do dna, za pomocą tzw. bełkotki albo inżektora. Przy pracy na ciśnieniu atmosfrrycznym stosujemy bełkotkę, tzn. w dolnej części tej rurki szereg małych otworków ( jak najmniejsze, a w sumie tyle powierzchniowo co powierzchnia przekroju tej rurki) Konkretnie do Twojego KEGa fi otworków około 2 - 2,5 mm. UWAGA dół rurki należy zaślepić. Przy pracy na ciśnieniu, powiedzmy do 3 at możemy zastosować inżektor. Wypływający strumiń pary rurką środkową, porywa za sobą płyn znajdujący się w około, następuje dodatkowe mieszanie zacieru. Najlepiej na aparacie takim odpędzać tzw. surówkę a następnie obrabiać ją, w inny dostępny nam sposób. Przepraszam że tak na raty o tym piszę, ze mnie jest taki pisarz sztabowy "jednopalcowy" i to nie z racji inwalidztwa, no i oczy trochę bolą. A tak "dla wesołości" jeśli nasz Wódz Admin rozkaże to usunę. Wraca ruski z polakiem z obozu, idą,idą i podejmują postanowienie; spragnieni seksu postanawiają że z pierwszą napotkaną płci odmiennej (wiadomo co zrobią) i że nie dojdzie do walki czy kłótni o nią. Idą, idą,idą, a tu krowa pod lasem się pasie, Ruski wielki Brat do Polaka, nu idi, Polak na to; ty idż ty więcej wycierpiałeś, Ruski na to idż ty, wiele mi pomagałeś. W końcu Polak poszedł wziąl krowę za łańcuch, wprowadził ją wkrzaki, wydoił napił się mleka i wraca, Ruski pyta no jak ? o dobrze. Poszedł Ruski wprowasził krowę w krzaki... nie ma go i nie ma... w końcu wychodzi; brudny, zziajany, zapocony, Polak pyta no jak było? Ruski odpowiada; o dobrze ale com ja się namęczył zanim ją przewrócił. Pozdrawiam longink1.
Tytuł: Re: Odgotowywanie gęstych zacierów, (i nie tylko) za pomocą pary
Napisane: niedziela, 11 sty 2009, 17:39
Inne metody ?, tak żeby się nie przypaliło to np. płaszcz wodny czy olejowy - najprościej; "gar w garze", gotowanie na warstwie piasku, albo odfiltrowanie zacieru. Gotowanie parą jest najprostszą i wbrew pozorom łatwą i skuteczną metodą, potrzebny jest tylko jeden dodatkowy baniak. Metoda ta daje nam także możliwość sporządzania wódek aromatyzowanych; ziołami, owocami, można za pomocą pary sporządzać ekstrakty zapachowe itp. No i ta żytniówka uważam że najlepsza z wódek, zresztą w przemyśle spirytus żytni uważany jest za najlepszy. Belweder produkowany przez amerykańską firmę w dawnych Żyrardowskich Zakładach Spirytusowych produkowany jest wyłącznie z destylatu żytniego, zachęcam do prób. Pozdrawiam longink1
Tytuł: Re: Odgotowywanie gęstych zacierów, (i nie tylko) za pomocą pary
Napisane: poniedziałek, 12 sty 2009, 00:04
Posty: 1035 Tematy: 33
Plaszcza grzejnego nie zastosuje. Kegi od Coli maja ogumowanie od gory i dolu wiec ich nie wstawie do lazni wodnej czy olejowej. Te metody sa najprostsze do zastosowania. Mnie pozostaje "belkotka" (fayna nazwa i z tradycja ). Pewnie na poczatku zastosuje nie zaslepiona rurke bez otworkow. Moze w gorszy sposob ale tez powinna spenic swoje zadanie. Jedno jest pewne, zacieru w ten sposob nie przypale a przy otwarciu ukladu o cisnienie tez za bardzo sie nie cykam. Kiedys oddestylowalem niezla psotke smakotke, wlewajac ja do dwulitrowego odstojnika i gotujac wode w bojlerze. Na rurki polecial tylko aromatyczny destylat
Pozdr. Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Tytuł: Re: Odgotowywanie gęstych zacierów, (i nie tylko) za pomocą pary
Napisane: poniedziałek, 12 sty 2009, 12:15
Do zrobienia owych dziurek, jednak namawiam, okaż trochę czułości swej oblubienicy porób jej dziórki, szparki, jak wolisz - a napewno ci się odwdzięczy. Jak masz problem z wywierceniem dziórek to zrób szparki, nacinając rurkę brzeszczotem, a następnie ją zaślep (nie musi być spawane denko czy lutowane, aby się trzymało. Pozdrawiam longink1.
Tytuł: Re: Odgotowywanie gęstych zacierów, (i nie tylko) za pomocą pary
Napisane: poniedziałek, 12 sty 2009, 17:05
Posty: 1037 Tematy: 112
@Koledzy z wiedzą o parze.
Tema mnie zainteresował. Poczytam i pomyślę bo przecież nikt nam nie każe gotować zacieru bezpośrednio (ja teraz zauważylem problemy z gotowaniem kukurydzianki - Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie). Zacier ten pomimo,że jest w zasadzie dość czysty pod koniec gotowania pachnie lekko przypalenizną i tu system pary byłby doskonały. Druga metoda to ciągła destylacja wstępna gdzie można małą kolumną np fi 50mm-70mm przeciągać wstępnie dowolną ilość zacieru bez konieczności posiadania ogromnego kotła.
Dajcie mi pomyśleć a pytania się pojawią.
Juliusz.
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników