Drożdże T Vodka StarT Vodka Star używany jest specjalny rodzaj drożdży, który zmniejsza ilość niepożądanych produktów fermentacji. Otrzymany alkohol jest łagodny i delikatny w smaku, bez nieprzyjemnych zapachów.
Cena: 9,20 zł
Witam wszystkich !!! Posiadam około 50 kg czystego koncentratu jabłkowego chyba jest już po terminie bo po zapachu wyczuwa się fermentację Więc mam pytanie jak to wykorzystać i poproszę o przepis. poz.ben8
1. naczynie na zacier, 2. cukier, bo w tym koncentracie jest go pewnie trochę, ale raczej za mało... no chyba, że nie zależy Ci na mocy 3. dobre drożdże (ja proponuje Ci drożdże gorzelniane, jak nie masz czasu żeby takie sobie załatwić, to skocz do jakiegoś sklepu i kup winne... tych do wypieków osobiście nie polecam
Napisz jakie masz możliwości z naczyniem na zacier, to postaram się pomóc konkretnymi ilościami . Trochę Ci zazdroszczę tego koncentratu, bo właśnie dziś wyciskałem sok z jabłek (20kg) a Ty masz gotowy koncentracik
Napisz jaki produkt końcowy Cię interesuje... Dobrej jakości, o wyczuwalnej nucie owoców, czy może szybko tanio, trzepie I jakie masz drożdże...?
Jeżeli miał bym drożdże winne, to podzielił bym koncentrat (choć nie wiem jaką ma gęstość) na cztery części - każda na jedno naczynie. Następnie każde uzupełnił bym wodą z ok 6kg cukru - można więcej jeśli uznasz, że koncentrat nie jest zbyt słodki... Dodatkowo możesz dodać trochę ryżu do każdego (nie zaszkodzi, a może pomóc w osiągnięciu optymalnej mocy:) - Tak 1kg na wszystkie 4 naczynia. Ne zapomnij zostawić w każdym trochę miejsca - w tym przypadku tak ok 3-4 litrów wolnej przestrzeni w naczyniu, żeby Ci zacier nie wyszedł na zewnątrz Drożdże wcześniej uaktywnij ( na 4 naczynia będziesz potrzebował ok 4 standardowych paczuszek - płynnych drożdży - najlepiej jednakowych, do win wysokoprocentowych - polecam malaga:) poczekaj kilka godzin jak zaczną ładnie pracować, to wymieszaj i dodaj do po trochę do każdego naczynia. Jak chcesz, to możesz poeksperymentować z dodatkiem innych składników, np. rodzynki, jakieś soki itp... W przypadku drożdży winnych fermentacja może potrwać nawet miesiąc, dlatego na przyszłość polecam zaopatrzyć się w drożdże gorzelniane - potrafią przerobić bardzo dużą ilość cukry w ciągu kilku dni, a przy tym nie są drogie.
Daj znać jakie masz plany.... Chętnie służę radą
I pochwal się oczywiście jakim sprzętem do destylacji dysponujesz
Przede wszystkim- pomiar ilości cukru w koncentracie- dopiero na tej podstawie można doradzać ewentualne dodawanie cukru bądź rozwadnianie koncentratu. Nie wiem, dlaczego Kolega tommi777 tak szafuje ta ilością cukru, skoro nie wie ile tam cukru już jest?!
Po drugie- jeżeli koncentrat zaczął fermentować to liczy się każda godzina, a Kolega proponuje drożdże winne- chybiony pomysł. Tutaj trzeba zastosować jakieś grzybki aktywne, chociażby te z BioWinu dostępne w każdym markecie. (Pomijam fakt, że Kolega sugeruje, że gotowa matka drożdzowa jest "używalna" w kilka godzin!).
Kolego "ben8"- polecam szybką wyprawę do sklepu w celu zakupienia areometru (cukromierza, bailnigomierza) i 5 opakować drożdzy aktywnych (Fermivin, Fermivin PDM) i ze dwóch saszetek fosforanu diamonowego (ActiVit, Pozywka Kombi, Pożywka B).
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Taką ilość cukru wpisałem ponieważ kiedyś bazowałem na koncentratach owocowych, a ponieważ kolega ben8 nie podał jego "słodkości" przyjąłem taką jak miały moje:) Oczywiście postępując w sposób profesjonalny powinniśmy, tak jak pisze kolega Zygmunt sprawdzić to wcześniej i dopiero po określeniu faktycznego stężenia cukru przystąpić do ewentualnego dosładzania. Fakt, że drożdże winiarskie suszone były by lepsze, z tym że polemizował bym nad ich dostępnością w każdym markecie. Jeśli chodzi natomiast o matkę drożdżową, to fakt, że trochą się zagalopowałem z tym "kilka godzin". Ostatnio "pracuję" tylko na drożdżach gorzelniczych, a one namnażają się nawet w ciągu 30 min... więc przyznaję, ze zapomniało mi się jak to było z winiarskimi:) Nie miałem na celu nikogo wprowadzać w błąd, a kierowałem się tylko i wyłącznie szczerą chęcią pomocy. Koledze Zygmuntowi dziękujemy za czujność. Myślę, iż teraz powinniśmy poczekać na odpowiedź kolegi ben8, ponieważ naprawdę jest o czym pisać, jest wiele niuansów i żeby komuś to dokładnie wytłumaczyć to trzeba poznać jego zamiary i możliwości. pozdrawiam
Szanowni koledzy, macie rację, że dobrze jest znać zawartość cukru. Niestety, areometrem do pomiaru cukru w koncentracie nie sprawdzimy gdyż przyrząd ten mierzy właśnie gestość, zawatość cukru można zmierzyć po rozcieńczeniu. I jeszcze coś, czy ten koncentrat jest bez konserwantów?
Zawartość cukru w cukrze - którym nieomal jest koncentrat - najpewniej jest określić refraktometrem. Trochę się temu dziwię, że winiarze używają go na potęgę, zaś bimbrownicy - którzy z większymi stężeniami cukrów się borykać muszą - jakoś stronią od tego przyrządu...
______________________________________________________________________ أسامة بن لادن
Stronią, bo najtańszy kosztuje około 20 razy więcej niż bailingomierz. Poza tym gęstość syropu łatwo sprawdzić biorąc odpowiedniej objętości próbkę i rozpuszczając ją w odpowiedniej ilości wody- potem tylko pomiar (zwykłym cukromierzem za 10zł), obliczenia i mamy ilość cukru oraz ilość wody potrzebną do rozcieńczenia całości.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników