Moja pierwsza zabawka do destylacji!


Pomysły na destylatory - do konsultacji.

Re: Moja pierwsza zabawka do destylacji!

Postprzez arek.d1 » Piątek, 16 Wrz 2011, 03:08

Witam.

Podłączam się do opinii, że „deflegmator” spełni lepiej swoje zadanie jak będzie zainstalowany nad garnkiem.
Kolego Martikus111 do produkcji z tzw. cukrówki przydałby się również wkład z miedzi. Widziałem zdjęcie na forum, które przedstawiało włożone miedziane sprężynki w zbiorniczku na dole „deflegmatora”, tylko nie potrafię sobie przypomnieć gdzie jest to zdjęcie. :?

Pozdrawiam.
Arek.
doctis omnia casta
arek.d1

 
Posty: 58


Wysokiej jakości, dwustopniowy korkociąg do wina produkowany w kraju słynącym z zamiłowania do win - Francji.
Korkociąg Premium
Cena: 26,00 zł  
Promocja: 22,99 zł
W prosty sposób pozwala uzyskać smak klasycznego trunku Jaggermeister.
Esencja Jaktsnaps 25 ml
Cena: 6,99 zł  
Promocja: 6,59 zł
Zestaw zawiera komponenty do przygotowania 23 litrów wina czerwonego typu Bordeaux
Koncentrat winny Bordeaux La Mancha
Cena: 159,00 zł  
Promocja: 149,99 zł
Wysokiej jakości drożdże do nastawów z cukru i glukozy. Rekomendowane przez sklep AD !
Drożdże Szlacheckie Typu Turbo 48 - Jan Okowita
Cena: 9,99 zł  
Promocja: 9,49 zł
Specjalny rodzaj drożdży o zmniejszonej ilości niepożądanych ubocznych produktów fermentacji. Rekomendowane przez sklep AD !
Drożdże Szlacheckie Typu Vodka - Jan Okowita
Cena: 8,90 zł  
Promocja: 8,49 zł
Wydajny, szybki i skuteczny środek do klarowania nastawów cukrowych, owocowych oraz win domowych. Najwyższa jakość !
Duoklar Turbo - Jan Okowita
Cena: 5,19 zł  
Promocja: 4,99 zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

Re: Moja pierwsza zabawka do destylacji!

Postprzez Biniu » Wtorek, 7 Lut 2012, 09:42

Szanowni Koledzy Psotnicy jak to się ładnie określacie tutaj.

Właśnie przymierzam się do budowy aparatury tego typu, identycznej w zasadzie, z tym, że deflegmator zamontuje bezpośrednio nad szybkowarem by syf zawracał, a reszta podobnie jak kolega to zrobił.

Zanim jednak się do tego zabiorę chciałbym wiedzieć jaka jest jakość otrzymywanej gorzałki z takiej destylacji. Zakładając, że będę to gonił trzykrotnie i filtrował na węglu aktywowanym? Porównywalna do sklepówki z wyższej półki, gorsza, lepsza? Nastawiam się głównie na produkcję czystej gorzałki z prostych nastawów cukrowych. Może jak spaćkam jakieś wino to w sytuacji awaryjnej je przegonie (ale w to wątpię).

Pytam, bo zanim wydam pieniądze na sprzęt i stracę czas na konstruowanie chciałbym wiedzieć czego się można mniej więcej spodziewać, by nie okazało się, że namęczę się z destylacją, filtracją et cetera, a dostanę marnej jakości trunek, który mógłbym za 15 zł w monopolowym kupić.

Dzięki za odpowiedzi!
Biniu

 
Posty: 2

Re: Moja pierwsza zabawka do destylacji!

Postprzez MikeB » Wtorek, 7 Lut 2012, 11:28

N pot-stillu dobrej wódki nie uzyskasz. Będziesz cały czas czuł, że pijesz bimber- no bo w zasadzie właśnie to będziesz pił. Tu pomoże tylko starzenie- na dębie, czy z węglem. Tylko, że tak to można robić owocówki. Jeżeli chcesz robić czystą przewyższającą jakością sklepową- tylko dobra kolumna.
MikeB

 
Posty: 139

Re: Moja pierwsza zabawka do destylacji!

Postprzez pokrec » Wtorek, 7 Lut 2012, 13:07

Biniu, wbrew pozorom, sklepówkę nie jest łatwo prześcignąć. Może Ci sie udac zrobić coś podobnego, ale na pot-stillu po 10-krotnej destylacji przy odrzucaniu za każdym razem początku i końca z poprzednich razów.
Wódki czyste robi się chyba tak, że najpierw robi się jak najczystszy spirytus a potem rozcieńcza to czysta wodą. Czasem dodaje sie do tego odrobinkę surówki (pierwszego gonu bezpośrednio znad zacieru), żeby czyms się "Wyborowa" od "Żytniej", czy "Bolsa" rózniła na nutkę smakową.
Jak chcesz mieć naprawdę czystą bezzapachową i bezsmakową, to musisz skonstruować kolumnę refluksową i nauczyć się na niej koncertować. Dopiero wtedy będziesz miał szansę zrobić towar "prima sort".
Poszukaj na forum, Aabratek albo Bokakob (ew. w odmianie Jarosława). Średnica kolumny - z moich doświadczeń - nie mniej niż 54 - 60 mm, wyskokość wypełnienia - min 120 cm (a im więcej, tym lepiej, ja mam jakieś 140) i system LM z opcją VM.
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
Awatar użytkownika
pokrec

 
Posty: 1880

Re: Moja pierwsza zabawka do destylacji!

Postprzez MikeB » Wtorek, 7 Lut 2012, 13:19

pokrec napisał(a):Wódki czyste robi się chyba tak, że najpierw robi się jak najczystszy spirytus a potem rozcieńcza to czysta wodą. Czasem dodaje sie do tego odrobinkę surówki (pierwszego gonu bezpośrednio znad zacieru), żeby czyms się "Wyborowa" od "Żytniej", czy "Bolsa" rózniła na nutkę smakową.


Ależ farmazony Pan pleciesz... Do gorzelni jedzie głownie surówka z gorzelni rolniczych. W 100% przerabiana jest na spirytus i rozcieńczana, nikt tam nie dolewa z powrotem surówki- po jakiego grzyba?

Inny smak zależny tylko od surowca, klasy surówki i jakości sprzętu rektyfikacyjnego.

W żółć bydlęcą w piwie tez wierzysz?
MikeB

 
Posty: 139

Re: Moja pierwsza zabawka do destylacji!

Postprzez pokrec » Wtorek, 7 Lut 2012, 13:26

Mike, może i farmazony plotę, ale to oznacza tylko jedno: w gorzelni nie potrafia zrobić spirytusu. Bo nawet luksusowa wódka w ozdobnej butelce z Polmosu waliła bimbrem, jak próbowałem. Jak rozcieńczam spirytus (nawet ten mój) jako taki wodą, to nie czuję zapachu ani smaku bimbru. Dlatego mnie dziwi to, co piszesz, chyba, że oni w gorzelniach przemysłowych specjalnie "partolą" rektyfikację, żeby trochę zapaszku jednak przeszło.
Bo spirytus rektyfikowany żadnych zapachów nie niesie z sobą, a jest robiony z surówki rolniczej przecież.
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
Awatar użytkownika
pokrec

 
Posty: 1880

Re: Moja pierwsza zabawka do destylacji!

Postprzez klodek4 » Wtorek, 7 Lut 2012, 14:58

Biniu napisał(a):
Zanim jednak się do tego zabiorę chciałbym wiedzieć jaka jest jakość otrzymywanej gorzałki z takiej destylacji. Zakładając, że będę to gonił trzykrotnie i filtrował na węglu aktywowanym? Porównywalna do sklepówki z wyższej półki, gorsza, lepsza? Nastawiam się głównie na produkcję czystej gorzałki z prostych nastawów cukrowych. Może jak spaćkam jakieś wino to w sytuacji awaryjnej je przegonie (ale w to wątpię).



Moim skromnym zdaniem nawet na pot stillu jak dobrze odbierzesz, wyczyścisz chemicznie, puścisz to 2-3 razy i użyjesz węgla, otrzymasz dobrą wódeczkę, lepszą niż ze sklepu a na pewno czyściejszą od syfów i nie będziesz miał żadnych bóli głowy.
Awatar użytkownika
klodek4

 
Posty: 1347

Re: Moja pierwsza zabawka do destylacji!

Postprzez Agneskate » Wtorek, 7 Lut 2012, 15:28

@klodek4 dokładnie się z Tobą zgadzam. Na pot stillu głównie uzyskuje się wódeczki smakowe, ale po oczyszczeniu można uzyskać czystą. Głównie zależy jak będziesz pędził.
Pozdrawiam Aga
Awatar użytkownika
Agneskate

 
Posty: 232

Re: Moja pierwsza zabawka do destylacji!

Postprzez Biniu » Środa, 8 Lut 2012, 16:38

Dzięki za odpowiedzi, wiem na czym stoję.
Biniu

 
Posty: 2

Poprzednia

Wróć do Projekty aparatur

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości