Teraz jest środa, 23 maja 2012, 16:52

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 23 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Destylacja sklepowej czysciochy...
PostPostNapisane: środa, 25 sty 2012, 12:37 
Posty: 986
Tematy: 51
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Wiecie, co? Przedwczoraj sąsiad, któremu zaniosłem flaszeczkę psotki absolutnej ze środka serducha popróbował i rozlał nam dla porównania resztkę sklepowej jakiejś "lepszej", z matowanej, ozdobnej flaszki marki "Sobieski". I jaki zonk? Moją psotkę po rozrobieniu przez pół z wodą pije się jak wodę, ta sklepowa po prostu smierdziała i smakowała jakby była zawalona pogonami.
Dlatego zadaję głupie pytanie: czy ktoś kiedykolwiek próbował na szkiełku rektyfikowac sklepową wódkę? Ale tak porządnie. Ciekawi mnie, ile by sie pogonów dostało.

______________________________________________________________________
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Destylacja sklepowej czysciochy...
PostPostNapisane: środa, 25 sty 2012, 14:44 
Posty: 345
Tematy: 21
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Szwagier miał letni bar i po lecie zostały mu dwa kartony różnych trutek ;)
JB, Balanti... Bacardi, Martini, Gin-y... i dużo dużo innych badziewi. Niektóre flaszki były nawet nie otwierane. Wlałem wszystko do kotła i zagrałem dwa razy na moim "Turbo-Still-u". Wyniki z tej orkiestry i z destylatu sklepowego nawet pozytywne w smaku, w łeb waliło tak samo jakbym zrobił swojską*, jedynie było trochę czuć Gin-em i ziołami z Martini. Kiedy zaczynało kapać po kropelce to wyłączyłem, a kiedy wystygło, zmierzyłem alkohol w kotle to miało prawie 10%

* Niema siły, do sklepowych destylatów coś dodają że człowiek reaguje inaczej. Po zabiegu wyżej opisanym czułem się normalnie.
Nie jestem przewrażliwiony na tym punkcie, ale sprawdziłem to parę razy dla upewnienia się... Po swojskiej jest wszystko OK. Po kupnej, nie widzę w 3D tylko na płasko a i z pamięcią jest gorzej nie mówiąc że jest się bardziej aktywnym...( nerwowym)
Dla tego nie dziwie się że kiedy jacyś gówniarze napiją się tego badziewia to zaraz szumią i nie daj Bóg jeśli zmieszają.

______________________________________________________________________
...Dobro piszą na wodzie, zło ryją w kamieniu... Jeśli coś się powtarza to przestaje być zbiegiem okoliczności...Diabeł kocha ignorantów...


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Destylacja sklepowej czysciochy...
PostPostNapisane: środa, 25 sty 2012, 14:52 
Posty: 363
Tematy: 11
Bo z niej był taki oryginalny produkt, jak z Ryszarda Kalisza baletnica.
Ogromna większość "sklepowych spirytualiów" dzisiaj , to ordynarne, gównianej jakości podróbki. Takie mamy czasy. Mafia spirytusowa to dziś prawdziwa potęga.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Destylacja sklepowej czysciochy...
PostPostNapisane: środa, 25 sty 2012, 17:58 
Posty: 180
Tematy: 9
zaloguj się aby zobaczyć avatar
sverige2 napisał(a):
Bo z niej był taki oryginalny produkt, jak z Ryszarda Kalisza baletnica.
Ogromna większość "sklepowych spirytualiów" dzisiaj , to ordynarne, gównianej jakości podróbki. Takie mamy czasy. Mafia spirytusowa to dziś prawdziwa potęga.


No niestety racja. Dlatego staram się kupować alko high% za granicą lub z własnego importu (zaufane sklepy internetowe np.)

______________________________________________________________________
"Cywilizacja narodziła się wraz z odkryciem fermentacji"
- William Faulkner


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Destylacja sklepowej czysciochy...
PostPostNapisane: środa, 25 sty 2012, 22:20 
Posty: 986
Tematy: 51
zaloguj się aby zobaczyć avatar
No, mario, ja mam inny sposób na problemy z jakością. Piję tylko swoje. I szafa gra. Mogę mieszać sobie śliwki, jabłka i jęczmień z czyściochą i nadal spokój.
Po szklance Finlandii nastepnego dnia umieram...

______________________________________________________________________
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Destylacja sklepowej czysciochy...
PostPostNapisane: środa, 25 sty 2012, 22:40 
Posty: 363
Tematy: 11
@Pokręć.
Spróbuj się napić tej oto: http://www.purityvodka.com/1/1.0.1.0/2/1/
Jest produkowana po sąsiedzku prawie, o rzut beretem ode mnie.
Tej nie podrabiają jeszcze, i idę o zakład, że główkę po niej będziesz miał w nie gorszym
stanie, niż po naszych własnych wyrobach. Tylko ta drobna "różnica "w cenie.
Bo jakość, możemy spokojnie porównać z naszą.

Pozdrawiam


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Destylacja sklepowej czysciochy...
PostPostNapisane: środa, 25 sty 2012, 22:59 
Posty: 986
Tematy: 51
zaloguj się aby zobaczyć avatar
No, zajrzałem:
Cytuj:
Purity Vodka comes to life in a proprietary pot still made of copper and gold at 13th Century Ellinge Castle in the south of Sweden. Purity Vodka is made exclusively from natural ingredients including winter wheat and barley.
Unlike other vodka producers, Purity Vodka has, together with the renowned engineer Leif Nerhammar, developed a proprietary still designed specifically for vodka production. The still has a mash volume limited to 600 liters (158 US gallons) and allows the distiller up to 65,536 settings to the recipe when distilling.
The pot still process, which can only be carried out in small batches, is both labor intensive and demanding, but the result is unsurpassed. During the thirty-four distillations, ninety percent of the liquid is lost and only the "perfect cut" is selected as the heart of Purity Vodka. This final spirit, reaching 96% vol. (192 Proof), is so refined that no filtration is necessary, thus leaving all the natural flavours and character in the vodka.
The refined spirit is then carefully reduced by using a mix of deionised water and natural, mineral rich water, and blended with tailor made organic column spirits which are made from the very finest wheat.


Takie ceregiele zamiast tego, co można na kolumnie wyciągnąć?
Czym się rózni 34-ro krotna destylacja pot-stillowa z miedzianego alembika od 3-krotnej rektyfikacji na częściowo miedzianym wypełnieniu i wybraniu do nastepnej rektyfikacji tylko środkowego "serca", żeby 90% ogólnego alkoholu odpadło?
Jasne, człowiek nie zapłaciłby tak potężnych pieniędzy za spirytus zbożowy 3 razy porządnie rektyfikowany, bo tu nie ma żadnej "poezji", "klimatu", butelki z ciętego kryształu, alembika z miedzi i złota robionego w 13-to wiecznym zamku, etc, etc.
Oczywiście, 34-ro krotna destylacja z alembika to odpowiednik z grubsza 34-rech półek teoretycznych, więc wychodzi, że 3 rektyfikacje będą w zupełności wystarczające. Jakbym ja 3 razy przepsocił, to wyszedłby naprawdę produkt chyba faktycznie klasy cz.d.a... Już po 2-ch razach jest wystarczająco dobrze.
To mi wygląda jak zachwalanie kawałka druta za pierdyliard dolarów od metra epitetami typu "soniczność", "lekkość przy jednoczesnym zdecydowaniu", etc, etc.

______________________________________________________________________
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Destylacja sklepowej czysciochy...
PostPostNapisane: środa, 25 sty 2012, 23:16 
Posty: 363
Tematy: 11
"Pokręć.
Ja niczego nie zachwalam. Czytać chyba umiesz, a napisałem dosyć wyraźnie o co chodzi. (ból głowy) kolego, ból głowy.
Ty robisz zawsze wszystko najlepiej i wszyscy o tym dobrze wiedzą. Nie na darmo tyle Twoich "uczonych" postów na forum w każdej dziedzinie, kategorii i zagadnieniu.
Napij się, zrób degustację i dopiero wyrażaj swoja koneserską opinię.

Pozdrawiam


Ostatnio edytowano środa, 25 sty 2012, 23:44 przez sverige2, łącznie edytowano 1 raz

Góra
   
 
 Tytuł: Re: Destylacja sklepowej czysciochy...
PostPostNapisane: środa, 25 sty 2012, 23:24 
Posty: 986
Tematy: 51
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Sverige, ja nie zakładam, że zachwalasz. Jakbyś się wczytał w mój post a nie traktował go emocjonalnie, to zobaczyłbyś, że de facto potwierdzam Twoja opinię. Jestem pewien, że wódka niefałszowana za kupe kasy za flaszkę będzie wyśmienita. Bo musi być, inaczej pierwsza kupiona butelka będzie ostatnią.
Tylko chciałem zwrócić uwagę, że należy oddzielic kwestię technicznej jakości od poetycko - emocjonalno - estetycznego pitolenia nie mającego merytorycznego związku z tematem. Chciałem tylko napisać, że podobny efekt da się osiągnąć kilkadziesiątkrotnie taniej i jeszcze fajnie sie przy tym bawiąc.

______________________________________________________________________
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Destylacja sklepowej czysciochy...
PostPostNapisane: środa, 25 sty 2012, 23:34 
Posty: 363
Tematy: 11
@Pokręć.
Te emocje to chyba jednak nie mnie ponoszą i nie ja napisałem ten akapit o zachwalaniu.

"To mi wygląda jak zachwalanie kawałka druta za pierdyliard dolarów od metra epitetami typu "soniczność", "lekkość przy jednoczesnym zdecydowaniu", etc, etc."

Ranga porównań, tej poetyki, finezji, poezji nieomal, jest takiego samego lotu, jak baletowe wyczyny Ryszarda Kalisza.


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 23 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: