Najdawniej znane, o wspaniałej tradycji, doskonałe napoje winne:)

Autor tematu
sztender
250
Posty: 282
Rejestracja: piątek, 8 lut 2013, 19:51
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Kontakt:
Załączniki
Trójniak "panieński".

Postautor: sztender » sobota, 1 mar 2014, 10:16

Dotarł miód z "pasieki" to i przyszedł czas na miody "panieńskie". Pierwszy trójniak już nastawiony. Miód akcjowo-chabrowy.W związku z tym, że to "panieński" będzie, ustawiłem Blg=32 (bo Fermiviny wyrabiają mi po 24-26), czyli liczę na koniec w okolicach 7Blg. I niech się dzieje.
http://latawce.phorum.pl


dostawa 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

siwy1121
350
Posty: 396
Rejestracja: sobota, 17 wrz 2011, 09:39
Krótko o sobie: Zanim znalazłem tą stronę myślałem, że wiem naprawdę dużo o wyrobie wina... To był dla mnie cios
Ulubiony Alkohol: wino
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: Wrocław
Załączniki
Re: Trójniak "panieński".

Postautor: siwy1121 » sobota, 1 mar 2014, 17:13

Miód panieński to taki bez dodatku owoców/przypraw ???

Awatar użytkownika

gr000by
2500
Posty: 2625
Rejestracja: wtorek, 10 sty 2012, 11:32
Krótko o sobie: kombinator - to przede wszystkim
Ulubiony Alkohol: każdy zrobiony z sercem
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Rzeszów
Załączniki
Re: Trójniak "panieński".

Postautor: gr000by » sobota, 1 mar 2014, 17:25

Tak. Jedynym dozwolonym dodatkiem jest kwasek cytrynowy (plus woda, pożywki i drożdże), do ustalenia kwasowości na odpowiednim poziomie.
Fermentować, destylować, zalegalizować!
http://www.piwo.org/topic/13642-domowa-wytwornia-debowa/ - moje przygody z piwem.


Autor tematu
sztender
250
Posty: 282
Rejestracja: piątek, 8 lut 2013, 19:51
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Kontakt:
Załączniki
Re: Trójniak "panieński".

Postautor: sztender » wtorek, 4 mar 2014, 08:51

Taka "ciekawostka". Miód sam w sobie mnie nie powalił. Nawet przez chwilę się zastanawiałem czy był sen dopłacać za "akację". Zmieniłem zdanie jak powąchałem po "zepsuciu" drożdżakami w balonie. Bardzo przyjemny słodko-mdławy zapach kwiatów akacji. Jestem zaskoczony bo w postaci stałej jakoś te aromaty nie powalały. Zobaczymy ile z tych aromatów się utrzyma po fermentacji. Ale jak coś mam już "plan awaryjny". Skocze do lasu i nazbieram kwiatu akacji i dam do maceracji na zimno w fazie późnej.
http://latawce.phorum.pl


Autor tematu
sztender
250
Posty: 282
Rejestracja: piątek, 8 lut 2013, 19:51
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Kontakt:
Załączniki
Re: Trójniak "panieński".

Postautor: sztender » czwartek, 3 kwie 2014, 22:03

No burzliwa zakończona Blg=6 (trzeba zlewarować). Coś tam jeszcze pyka ale to już raczej odgazowywanie. Zlana próbka do testów. Interesujący zapach (acz po otwarciu mało przyjemny), taki jakiś kwaskowy, wręcz kwaśny. Widocznie miód o sporej kwasowości własnej (interesujące, a dałem sok tylko z jednej cytryny). Próbka po chwili w kieliszku straciła nieprzyjemny kwaśny zapach. Brak aromatu akacji jako takiego a był w rurce w czasie fermentacji początkowej. W smaku bardzo fajny i interesujący (to dobre słowo). Dość mocny, ma potencjał, zapowiada się smacznie. I teraz mam dylemat. Dorzucać kwiatu żeby przywrócić aromaty akacji czy nie (o to jest pytanie). Miód nie koniecznie smakowo odpowiada mdłemu, słodkiemu aromatowi akacji. Coś czuję, że najlepszym rozwiązaniem będzie podzielić nastaw na pół. Jedna część z kwiatem, druga "czysta".
http://latawce.phorum.pl

Awatar użytkownika

inblue
350
Posty: 392
Rejestracja: środa, 2 kwie 2014, 07:19
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Lokalizacja: Warszawa/Praga Płd.
Załączniki
Re: Trójniak "panieński".

Postautor: inblue » piątek, 4 kwie 2014, 07:47

Miód akacjowy nie na sporej kwasowości, przynajmniej - nie powinien.
To o czym piszesz wynika najprawdopodobniej z nagazowania nastawu (znikający zapach kwaśny w kieliszku).
Ja kwiatu akacji bym nie dorzucał, zachomikował głęboko i zostawił tak jak jest, ale gusta są różne.
Jeśli zdecydujesz się na macerację z kwiatami - maksymalnie kilka dni.
Oczywiście kwiaty trzeba wcześniej narwać, odszypułkować... ale to już nie będzie panieński ;)
Prawdziwi twardziele piją naftę.

https://stop447.info/
#NieDlaRoszczeń


Autor tematu
sztender
250
Posty: 282
Rejestracja: piątek, 8 lut 2013, 19:51
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Kontakt:
Załączniki
Re: Trójniak "panieński".

Postautor: sztender » piątek, 4 kwie 2014, 11:34

Może trochę mało precyzyjnie opisałem. Moja wina, skupiłem się na opisie aromatu bo był jakiś taki "kontrowersyjny"/"dziwny". Pierwsze skojarzenie "kiszony ogórek", drugie wąchanie, na szczęście nie (uff), ale nadal kwaśny zapach. Miód w smaku też raczej o sporej kwasowości, dlatego uczyniłem notatkę, że dodałem cytrynę (zawsze daję), aby Fermiviny mogły sobie walczyć z kwasami. Ale i tak kwasowość miodu wysoka jak na dodanie tylko jednej cytryny. I właściwie to jest miód akacjowo-chabrowy. Może te chabry? Plecionka pisał, że czuć chabry jako pewną ostrość w smaku i była. Miód pitny na tym etapie zupełnie nie przypomina smakiem pierwotnego surowca. Właśnie i to trzeba ustalić czy takie aromatyzowanie akacjowego, "akacją", lipowego, "lipą" utrzymuje charakter miodu "panieńskiego".
http://latawce.phorum.pl

Awatar użytkownika

inblue
350
Posty: 392
Rejestracja: środa, 2 kwie 2014, 07:19
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Lokalizacja: Warszawa/Praga Płd.
Załączniki
Re: Trójniak "panieński".

Postautor: inblue » piątek, 4 kwie 2014, 13:01

sztender pisze:Może trochę mało precyzyjnie opisałem. Moja wina, skupiłem się na opisie aromatu bo był jakiś taki "kontrowersyjny"/"dziwny". Pierwsze skojarzenie "kiszony ogórek", drugie wąchanie, na szczęście nie (uff), ale nadal kwaśny zapach. Miód w smaku też raczej o sporej kwasowości, dlatego uczyniłem notatkę, że dodałem cytrynę (zawsze daję), aby Fermiviny mogły sobie walczyć z kwasami. Ale i tak kwasowość miodu wysoka jak na dodanie tylko jednej cytryny.

Młody ten miodek to i pewnie ma "błędy młodości", zostaw go tak jak jest i za pół roku (rok) wróć do niego.
W międzyczasie jakiś obciąg pewnie się trafi - zmiany powinny już być zauważalne.
sztender pisze:I właściwie to jest miód akacjowo-chabrowy. Może te chabry? Plecionka pisał, że czuć chabry jako pewną ostrość w smaku i była. Miód pitny na tym etapie zupełnie nie przypomina smakiem pierwotnego surowca.

Może to idiotyczne o co spytam, ale... Rozcieńczałeś pierwotny surowiec wodą przed degustacją ?
Bo często dopiero po rozcieńczeniu wodą można uchwycić smaczki, które w normalnym miodzie są niezauważone.
sztender pisze:Właśnie i to trzeba ustalić czy takie aromatyzowanie "akacji", akacją, Lipowego, "lipą" utrzymuje charakter miodu "panieńskiego".

Moim zdaniem nie - miód panieński powinien zawierać tylko miód, wodę i drożdże. Takie były ongiś receptury i ich się trzymam.
Prawdziwi twardziele piją naftę.

https://stop447.info/
#NieDlaRoszczeń


Autor tematu
sztender
250
Posty: 282
Rejestracja: piątek, 8 lut 2013, 19:51
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Kontakt:
Załączniki
Re: Trójniak "panieński".

Postautor: sztender » niedziela, 6 kwie 2014, 09:51

Metodę z rozcieńczaniem przetestuję."Akacja" zlewarowana, nastawiona "gryka", Blg 32, Fermiviny, pożywki, sok z połowy cytryny.
http://latawce.phorum.pl

Awatar użytkownika

Wald
2500
Posty: 2590
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 20:05
Krótko o sobie: Dłubek -mechanik "złota rączka".
Ulubiony Alkohol: do 20%
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Kontakt:
Załączniki
Re: Trójniak "panieński".

Postautor: Wald » czwartek, 10 kwie 2014, 20:40

Cytryna fajnie dokwasza, ale jednak nie będzie obojętna w smaku, w bukiecie mniej będzie przeszkadzała, niemniej jednak to ingerencja w delikatne zapachy miodu. Spróbuj bardziej obojętnych preparatów, kwasku cytrynowego, a najlepiej regulatora kwasowości. Oczywiście mają rację polecający zaczekać aż trunek dojrzeje. Nie oceniaj miodu na samym początku.
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!


Autor tematu
sztender
250
Posty: 282
Rejestracja: piątek, 8 lut 2013, 19:51
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Kontakt:
Załączniki
Re: Trójniak "panieński".

Postautor: sztender » piątek, 11 kwie 2014, 11:37

Faktycznie będzie trzeba chyba zweryfikować dodawanie cytryny. "Gryka" już wypracowała do 10 Blg. W związku z czym odżałowałem 1,5l i zlałem do eksperymentu. Do 1,5l miodu dodałem 0,5 portera (Żywiec). Zobaczymy co z tego wyjdzie (bez eksperymentu nie ma postępu).
Edit: "Gryka" zapowiada się smacznie (miód gryczany był dość "łagodny"). Nie jest prawdą, że nie nadaje się solo na nastaw. Ale ja lubię miód gryczany to i pitny 100% gryka będzie mi odpowiadał. :mrgreen:
http://latawce.phorum.pl


Autor tematu
sztender
250
Posty: 282
Rejestracja: piątek, 8 lut 2013, 19:51
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Kontakt:
Załączniki
Re: Trójniak "panieński".

Postautor: sztender » piątek, 2 maja 2014, 22:53

No cóż. Dziś zlany i wyszło 5Blg (chyba był smaczniejszy przy 10Blg). Na świeżo taki sobie. Trochę goryczy, spory ładnie zbity osad drożdżowy, gazowany i mało słodki. Mocnawy, fajny zapach gryki acz deko "wodnity", (takie coś między trójniakiem a czwórniakiem). Chyba się go powinno dosłodzić do 8-9 Blg. Akacja za to się poprawia.
http://latawce.phorum.pl


Autor tematu
sztender
250
Posty: 282
Rejestracja: piątek, 8 lut 2013, 19:51
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Kontakt:
Załączniki
Re: Trójniak "panieński".

Postautor: sztender » wtorek, 3 cze 2014, 15:01

Zlany i "próbny", Gryka + Porter Żywiec. Jak przy "czystej" gryce, szału nie ma. Na dobra sprawę nawet nie był próbowany dokładnie. Czuć posmak portera, zapach gryki, dość wytrawny. Na tyle dziwaczne te gryczane, że nie jestem w stanie wydać opinii o nich (czy wszystko idzie w dobrą stronę), trzeba będzie poczekać. Zostało mi trochę gryki jeszcze to nastawie na piwnych drożdżach górnej fermentacji. Jak drzewiej bywało. O cukier się nie boję, najwyżej zrobię kupaż, z czystą gryką na Fermivinach.
http://latawce.phorum.pl


Autor tematu
sztender
250
Posty: 282
Rejestracja: piątek, 8 lut 2013, 19:51
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Kontakt:
Załączniki
Re: Trójniak "panieński".

Postautor: sztender » wtorek, 17 cze 2014, 09:31

I stało się. Nastawiona testowo resztka gryki na drożdżach piwnych górnej fermentacji. Blg startowe 34-35. Drożdże BrewGO2 (hartowane powyżej 30 min). Pożywki standard. Bardzo jestem ciekaw efektów.
http://latawce.phorum.pl

Awatar użytkownika

panta_rei
550
Posty: 566
Rejestracja: sobota, 6 paź 2012, 18:33
Krótko o sobie: Robię najlepszą pieprzówkę po tej stronie Wisły ;-)
Ulubiony Alkohol: Moja osobista nalewka agrestowa ;-)
Lokalizacja: Braniewo
Załączniki
Re: Trójniak "panieński".

Postautor: panta_rei » wtorek, 17 cze 2014, 17:54

BrewGO2- to nie są czasem piwowarskie drożdże?
Pozdrawiam, Sławomir


Autor tematu
sztender
250
Posty: 282
Rejestracja: piątek, 8 lut 2013, 19:51
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Kontakt:
Załączniki
Re: Trójniak "panieński".

Postautor: sztender » wtorek, 17 cze 2014, 23:31

Ależ tak, jak najbardziej. Taki jest cel "eksperymentu". Zainspirował mnie do tego kolega @inblue swoim postem na innym forum o miodach "przegalińskich" i sposobie ich wyrobu. Wiedziony ciekawością jak i przekornością, postanowiłem nastawić miód testowy jako drzewiej bywało czyli na drożdżach piwnych. Jako "młody" miodosytnik chcę się dowiedzieć jak smakowały kiedyś miody. Ze znanych mi domowych wytwórców nikt się nie chwalił, że posiada tak robiony trunek. Do tego ciekawi mnie jak poradzą sobie drożdże piwne i jak będzie wyglądała różnica w profilu zapachowo/smakowym między winnymi a piwnymi. Sporo osób jest zdziwiona jak mówię, że robię na Fermivinach i miody się udają.
http://latawce.phorum.pl


brzydak
10
Posty: 13
Rejestracja: piątek, 28 mar 2014, 00:35
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: Beskid Wyspowy
Załączniki
Re: Trójniak "panieński".

Postautor: brzydak » wtorek, 17 cze 2014, 23:57

Witaj,

Sam popełniłem już kilka miodów i w zaparte powtórzę za innymi, abyś poczekał - sam tak miałem już chciałem wylać .
Postanowiłem zapomnieć o nim na 8 miesięcy. Po tym okresie zrobił się bardzo łagodny, a i bukiet dodatków stał się wyraźniejszy.

Ja mam do dyspozycji piwnicę więc warunki do dojrzewania ma bardzo dobre.

Pozdrawiam
"Każdy podaje najpierw dobre wino, a gdy goście sobie podpiją, gorsze. Ty przechowałeś dobre wino aż dotąd"


Autor tematu
sztender
250
Posty: 282
Rejestracja: piątek, 8 lut 2013, 19:51
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Kontakt:
Załączniki
Re: Trójniak "panieński".

Postautor: sztender » środa, 18 cze 2014, 19:17

No i ładnie ruszyły piwne. Z niecierpliwością czekam jak to się zakończy. Mam wrażenie, że jednak inny zapach nastawu niż na drożdżach winnych.
Obrazek
http://latawce.phorum.pl

Awatar użytkownika

Pretender
2500
Posty: 2993
Rejestracja: piątek, 11 lis 2011, 14:17
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centrum
Załączniki
Re: Trójniak "panieński".

Postautor: Pretender » sobota, 21 cze 2014, 11:14

Ło matko, ostro z kopyta ruszyły ;) piękny widok.

Awatar użytkownika

gr000by
2500
Posty: 2625
Rejestracja: wtorek, 10 sty 2012, 11:32
Krótko o sobie: kombinator - to przede wszystkim
Ulubiony Alkohol: każdy zrobiony z sercem
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Rzeszów
Załączniki
Re: Trójniak "panieński".

Postautor: gr000by » sobota, 21 cze 2014, 11:57

Mi dzisiaj podobna piana na piwie wyszła z fermentatora :P przez rurkę. Drożdże piwne jednak potrafią pokazać pazur :D. Daj znać ile przerobią w tydzień lub dwa, będzie porównanie do winiarskich.
Fermentować, destylować, zalegalizować!
http://www.piwo.org/topic/13642-domowa-wytwornia-debowa/ - moje przygody z piwem.


Wróć do „Miody Pitne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość