Spożywanie w nadmiarze jakiegokolwiek alkoholu prowadzi do choroby alkoholowej zwanej alkoholizmem! Na tym forum nie unikamy tego trudnego tematu. Dowiecie się tutaj wiele ciekawych informacji, jak uniknąć uzależnienia oraz jak sobie z nim radzić.
Awatar użytkownika

Autor tematu
Qba
600
Posty: 641
Rejestracja: wtorek, 26 sie 2008, 18:17
Krótko o sobie: Szefu
Ulubiony Alkohol: własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
Kontakt:
Załączniki
MITY I FAKTY O ALKOHOLU

Postautor: Qba » środa, 10 lut 2010, 14:49

W naszym społeczeństwie krąży wiele mitów na temat alkoholu a wiele osób, usiłując usprawiedliwić swoje picie, dorabia do tego odpowiednią ideologię.
Oto przykłady najczęściej głoszonych mitów i ich konfrontacja z prawdą.


MIT: Lampka wina, kufel piwa czy "kieliszek" wódki nikomu jeszcze nie zaszkodziły.
FAKT: Alkohol, wypijany w niewielkich ilościach i do tego sporadycznie, nie powoduje widocznych zmian w organizmie. Kiedy sięganie po alkohol powtarza się zbyt często lub kiedy organizm jest szczególnie wrażliwy na działanie alkoholu - nawet niewielkie jego ilości muszą, w jakimś momencie, zaszkodzić.

MIT:
Mężczyzna jest bardziej odporny na alkohol niż kobieta

FAKT: Wprawdzie po wypiciu tej samej ilości alkoholu, jego stężenie będzie mniejsze w organizmie mężczyzny niż kobiety, jednak to wcale nie oznacza, że mężczyzna może pić bezkarnie. Zdarza się, że przy bardzo podobnym sposobie picia - zmiany chorobowe pojawiają się u mężczyzny wcześniej niż u kobiety. Sposób reagowania na alkohol zależy bowiem od indywidualnych cech organizmu, stanu zdrowia, sposobu odżywiania się itp.

MIT:
Alkohol poprawia odporność organizmu

FAKT: U osób z podwyższoną ciepłotą ciała i stanami zapalnymi alkohol zmniejsza odporność obronną organizmu poprzez ograniczenie aktywności białych ciałek krwi, których zadaniem jest zwalczanie wszelkich infekcji. Osłabienie systemu odpornościowego pod wpływem alkoholu zwiększa podatność nie tylko na wszelkie infekcje, ale także na wystąpienie choroby nowotworowej.

MIT:
Alkohol dodaje sił

FAKT: Rzeczywiście alkohol może sprawiać takie wrażenie, ponieważ poprzez swoje działanie pobudzające pozwala na krótko zapomnieć o zmęczeniu. Bardziej systematycznie picie alkoholu powoduje jednak uszkodzenie zarówno układu nerwowego jak i mięśniowego, a tym samym osłabienie siły mięśniowej a nawet zaniki mięśni i niedowłady.

MIT:
Alkohol jest dobrym środkiem "na rozgrzewkę"

FAKT: Efekt rozgrzania jest tylko chwilowy. Wypicie alkoholu powoduje bowiem, na krótki czas, poczucie ciepła spowodowane napłynięciem do rozszerzonych naczyń skórnych ciepłej krwi "ze środka" organizmu. Rozszerzone naczynia krwionośne przyśpieszą wymianę ciepła z otoczeniem i tym samym jego utratę. Ochłodzona krew wraca z powrotem "do środka", do narządów wewnętrznych, zaburzając ich funkcjonowanie. Stąd częste przeziębienia (niejednokrotnie zapalenia oskrzeli czy płuc) u osób, które po wypiciu alkoholu starały się gwałtownie ochłodzić na chłodnym powietrzu.

MIT:
Alkohol zapobiega chorobie wieńcowej i zawałom serca

FAKT: Wprawdzie spotykamy badania wykazujące, że picie niewielkich ilości alkoholu wpływa "ochronnie" na serce, jednak należy do tego rodzaju stwierdzeń podchodzić bardzo ostrożnie. Według tych badań "ochronne" działanie alkoholu ma polegać na jego wpływie na gospodarkę tłuszczową i opóźnianie procesu miażdżycowego. Niestety nie jest wiadomo jaki będzie końcowy efekt systematycznego spożywania, niewielkich nawet, ilości alkoholu. Osoby, których organizmy, z przyczyn genetycznych, są mniej odporne na działanie alkoholu mogą bowiem nieświadomie, "podpierając się" badaniami naukowymi, stosunkowo szybko uszkodzić sobie układ nerwowy, wątrobę czy trzustkę, a nawet uzależnić się od alkoholu.
Do każdego z nas należy więc wybór czy "chronić" przy pomocy alkoholu swoje serce, czy też ryzykować innymi poważnymi następstwami zdrowotnymi picia alkoholu łącznie z uzależnieniem. Warto jednocześnie wiedzieć, że alkohol i produkty jego przemiany działają bardzo niekorzystnie na mięsień sercowy, prowadząc do jego zwyrodnienia oraz uszkadzają śródbłonek naczyń krwionośnych narażając je tym samym na pękniecie, które może spowodować wylew krwi do mózgu czy zawał.

MIT:
Alkohol jest lekarstwem "na serce"

FAKT: Najnowsze badania wykazały, że u osób z dolegliwościami "sercowymi" subiektywna poprawa samopoczucia następująca po spożyciu "lampki koniaku" jest wynikiem uspokajającego i znieczulającego działania alkoholu, a nie poprawy w ukrwieniu mięśnia sercowego. Naczynia wieńcowe, które odżywiają (dotleniają) mięsień sercowy nie ulegają bowiem rozszerzeniu, a tym samym dopływ krwi do mięśnia nie zwiększa się. Niedotlenienie utrzymuje się. Jednocześnie alkohol powoduje niebezpieczne "skoki" ciśnienia tętniczego krwi, a przy dłuższym jego używaniu uszkodzenie ścianek naczyń krwionośnych i wystąpienie zmian zwyrodnieniowych w mięśniu sercowym, co jest efektem bezpośredniego działania na mięsień - alkoholu i produktów jego przemiany.

MIT:
Alkohol poprawia sprawność psychofizyczną

FAKT: Wykonywane, na niezmiernie czułej aparaturze, badania psychometryczne wykazują, że nawet po niewielkich dawkach alkoholu reakcje kierowców mogą wydłużać się nawet dwukrotnie tzn. o 0,3-0,5 sek. (czas prawidłowej reakcji u trzeźwego i pełnosprawnego kierowcy mieści się na ogół w granicach 0,5 sek.).

MIT:
Alkohol relaksuje i jest dobrym środkiem na zdenerwowanie

FAKT: Chwilowe odprężenie, jakiego doznają niektóre osoby po spożyciu alkoholu, odrywa je na bardzo krótko od problemów życiowych. Problemy pozostają jednak nadal nierozwiązane, nawarstwiają się i często jeszcze bardziej komplikują. Po wytrzeźwieniu powraca się do nich z jeszcze większym napięciem i niepokojem. Dalsze sięganie po alkohol z myślą o zrelaksowaniu się grozi uruchomieniem mechanizmu "błędnego koła", który prowadzi do uzależnienia. Tak naprawdę to negatywny wpływ alkoholu na ośrodkowy układ nerwowy pociąga za sobą jeszcze większą "nerwowość".

MIT:
Alkohol jest lekarstwem na sen

FAKT: Zaśnięcie po spożyciu alkoholu jest wynikiem toksycznego działania alkoholu na mózg (zatrucia alkoholem). Sen nie jest wówczas naturalny (fizjologiczny), a człowiek podczas takiego snu nie wypoczywa w sposób właściwy.

MIT:
Alkohol jest środkiem poprawiającym trawienie

FAKT: Prawda jest taka, że alkohol drażni i uszkadza śluzówki, zaburza pracę jelit, utrudnia wchłanianie pokarmów, a także upośledza funkcje takich narządów jak wątroba czy trzustka, które są niezbędne do prawidłowego przebiegu procesu trawienia. Osłabienie procesów trawienia i zaburzenia wchłaniania pociagają za sobą niedożywienie. Efektem niedożywienia mogą być stany niedocukrzenia, które są szczególnie niekorzystne dla mózgu i mogą spowodować jego uszkodzenie.

MIT:
Alkohol może zastępować pokarm

FAKT: Alkohol nie jest w stanie zastąpić niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania organizmu składników pokarmowych, takich jak białka, węglowodany czy tłuszcze. Nie może więc stanowić źródła energetycznego nie tylko ze względu na wielokierunkową toksyczność ale również ze względu na metabolizm, uniemożliwiający gromadzenie zapasów energetycznych. Alkohol rzeczywiście dostarcza organizmowi pewną ilość kalorii (z 1 grama ok. 7 kcal.), jednak są to tzw. "puste" kalorie.

MIT:
Alkohol leczy nerki

FAKT: Wprawdzie picie piwa bywa niekiedy zalecane osobom cierpiącym na kamicę nerkową ("piasek w nerkach") ze względu na jego działanie moczopędnie, jednak słysząc taką propozycję, nawet od lekarza, należy zawsze pamiętać o negatywnym wpływie alkoholu (bo piwo to przecież także alkohol) na inne układy i narządy.

MIT:
Niektórzy rodzą się alkoholikami

FAKT: Takie stwierdzenie nie jest prawdziwe, bo przemawiałoby za tym, że alkoholizm powstaje wyłącznie na drodze dziedziczenia. Dzieci alkoholików byłyby wówczas skazane na alkoholizm, a tak przecież nie jest. W myśl dzisiejszych poglądów - na powstawanie alkoholizmu czyli uzależnienia od alkoholu składają się nie tylko czynniki biologiczne, ale także czynniki psychologiczne, duchowe i społeczne.

MIT:
Nie jestem alkoholikiem, bo nikt mnie nie widział pijanym

FAKT: Upijają się zarówno alkoholicy, jak i nie alkoholicy. Jest wielu alkoholików, którym tylko sporadycznie zdarza się być pijanym, bowiem piją alkohol w niewielkich dawkach i tylko w takiej ilości, aby uzyskać stan lekkiego oszołomienia, a jednocześnie nie dopuścić do wystąpienia bardzo przykrych dolegliwości związanych z zespołem abstynencyjnym. Z kolei stwierdzenie, że ktoś jest pijany nie upoważnia absolutnie do postawienia diagnozy uzależnienia od alkoholu.

MIT:
Alkoholik to ktoś, kto musi pić codziennie

FAKT: Codzienne picie alkoholu nie jest objawem alkoholizmu, aczkolwiek zdarza się, że alkoholik pije przez wiele kolejnych dni (tzw. "ciąg" alkoholowy). Nie trudno spotkać alkoholików, którzy piją tylko raz czy parę razy w roku przez ileś kolejnych dni, zaś całymi tygodniami czy miesiącami potrafią zachowywać abstynencję. Coraz częściej można też spotkać alkoholików, którzy nie piją 5, 10, 20 czy nawet więcej lat lat (ostatnio spotkałem takiego, który nie pije od 57 lat).

MIT:
Alkoholicy to ludzie z marginesu i degeneraci
Alkoholicy to ludzie źli i niemoralni

FAKT: Z opiniami tymi trudno dyskutować, bo przeczą im powszechnie znane fakty. Problemy z alkoholem mieli bowiem wspaniali pisarze i poeci (w tym niektórzy spośród laureatów literackiej Nagrody Nobla). Do pobytów w ośrodkach leczenia uzależnień przyznawały się gwiazdy światowego teatru i filmu. Także wśród znanych polskich aktorek i aktorów oraz innych osób publicznie znanych i szanowanych są takie, które nie kryją tego, że miały w przeszłości problem alkoholowy, jednak potrafiły się z nim uporać.

Źródło: http://www.zdrowie.med.pl/alkohol/alk_01.html
Alkohole-domowe.com - Przepisy, wiedza, forum
Alkohole-domowe.pl - Zakupy, asortyment, zaopatrzenie

Obrazek


dostawa 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Juliusz
1050
Posty: 1066
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: MITY I FAKTY O ALKOHOLU

Postautor: Juliusz » środa, 10 lut 2010, 16:38

Qba,
Wyśmienite, WYŚMIENITE!

Takie znalezisko warte jest krocie. A warte jest dlatego, że pozwala/zmusza czytelnika do zastanowienia się nad 'tradycjami' w kontekście alkoholu, odkrycia mitów o alkoholu i oczyszczenia chorego rozsądku z tych mitów.

Bardzo często, w nawale problemów życiowych, konfliktów, rozdarć, tragedii, pierwsze sięgnięcie 'po kielicha', poparte porzekadłami typu 'zalać robala' jest wygodną, łatwą i 'sprawdzoną' metodą samoleczenia.

O ile np. wyjątkowy, jeden drink w jakiejś sytuacji może być chwilowym ukojeniem tragedii czy stresu o tyle taki sam drink może się skończyć tragedią. Jest znanym MITEM np. mit o psach bernardynach ratujących zaginionych w śniegu, gdzieś w górach. TO JEST MIT! W sytuacji gdy człowiek znajduje się w bardzo zimnym środowisku, jest wyczerpany, fatalnym aktem jest spożycie kieliszka 'brandy'.

Tenże kieliszek spowoduje znaczne wzmożenie się krążenie powierzchniowego skóry i definitywne poczucie 'rozgrzania', które może być właśnie zabójcze.

MIT:
Alkohol jest dobrym środkiem "na rozgrzewkę"


Tam (w zimnie) tego nie potrzebujemy bo to zjawisko znacznie przyśpiesza chłodzenie organów wewnętrznych organizmu i drastycznie przyśpiesza zamarznięcie.

Może warto pomyśleć o osobach, które ostatnio zamarzły w Polsce ze względu na bardzo niskie temperatury - wielu z nich miało we krwi alkohol.

Z szacunkiem

Juliusz
Moją pasją są suwaki logarytmiczne jednostronne


Tomek z Bergen
10
Posty: 11
Rejestracja: niedziela, 18 sty 2009, 03:44
Krótko o sobie: zajebiscie fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: moj
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Lokalizacja: Bergen
Kontakt:
Załączniki
Re: MITY I FAKTY O ALKOHOLU

Postautor: Tomek z Bergen » środa, 24 lut 2010, 21:06

Panowie jest takie powiedzenie :D

Dlaczego pijesz ?
Dlatego piję, bo świat na trzeźwo nie jest do przyjęcia :D

p.s.
pozdrawiam z najbardziej alkoholizującego się miasta Bergen w zachodniej
Norwegii

Awatar użytkownika

Juliusz
1050
Posty: 1066
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: MITY I FAKTY O ALKOHOLU

Postautor: Juliusz » czwartek, 25 lut 2010, 12:41

Tomek z Bergen pisze:Dlaczego pijesz ?
Dlatego piję , bo świat na trzeźwo nie jest do przyjęcia :D

p.s.
pozdrawiam z najbardziej alkoholizującego się miasta Bergen w zachodniej
Norwegii


No tak. Tą anegdotę (paskudny świat) już tu ktoś wysłał i otrzymała ona swoją dozę śmiechu i podana tymi słowami wzbudza śmiech i we mnie :) . Zawiera ona jednak prawdę gdy picie jest konieczne aby - innymi słowami nam znanymi - 'zabić (zabijać) robala'.

Czasem bez kielicha trudno też wysiedzieć w towarzystwie, w którym głównymi tematami rozmowy są: pieniądze, bogactwo, szpan i wspaniałość. Jestem pewny, że znalazłeś się w takim towarzystwie przynajmniej raz.

Bergen Norwegia - nie dziwota, że najbardziej alkoholizujące miasto w Norwegii :D :D :D. Przecież Ty tam mieszkasz. Tu w Australii też jest takie miasteczko - to to gdzie mieszkam ja :D
Moją pasją są suwaki logarytmiczne jednostronne

Awatar użytkownika

siwy1121
350
Posty: 396
Rejestracja: sobota, 17 wrz 2011, 09:39
Krótko o sobie: Zanim znalazłem tą stronę myślałem, że wiem naprawdę dużo o wyrobie wina... To był dla mnie cios
Ulubiony Alkohol: wino
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: Wrocław
Załączniki
Re: MITY I FAKTY O ALKOHOLU

Postautor: siwy1121 » piątek, 4 paź 2013, 19:58

Qba, zadziwiłeś mnie tym postem. Ostatnio przeczytałem w gazecie arytkuł o skutkach picia alkoholu i pisali, że np czerwone wino zabija wolne rodniki (które przecież powodują raka) i spowalnia starzenie się organizmu, w dodatku wino (tylko gronowe) obniża poziom cholesterolu i zmniejsza ryzyko zawału, oczywiście pod warunkiem, że z umiarem. A ty tutaj takie coś...



Aż sam nie wiem w co wierzyć, w każdym razie albo prasa albo internet kłamie, tylko co ???


alicjakanon
10
Posty: 12
Rejestracja: poniedziałek, 24 gru 2018, 11:17
Krótko o sobie: Wiele spośród rzeczy, które możesz policzyć, nie liczą się. Wiele z tych, których policzyć nie można, naprawdę sie liczą.
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:
Załączniki
Re: MITY I FAKTY O ALKOHOLU

Postautor: alicjakanon » niedziela, 27 sty 2019, 15:44

Picie alkoholu w dużych ilościach zazwyczaj kończy się detoksem albo terapią..natomiast jeśli masz 2 x w miesiącu obraz rodzinny i napijecie się lampki wina to nic się nie stanie:)

Online
Awatar użytkownika

psotamt
900
Posty: 919
Rejestracja: niedziela, 19 mar 2017, 20:59
Krótko o sobie: Żałuję tylko, że tak późno zacząłem smakować własne wyroby...
Ulubiony Alkohol: Teraz już własny
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: MITY I FAKTY O ALKOHOLU

Postautor: psotamt » niedziela, 27 sty 2019, 20:09

alicjakanon pisze:...natomiast jeśli masz 2 x w miesiącu obraz rodzinny i napijecie się lampki wina to nic się nie stanie:)
2 x w miesiącu lampkę wina :?: :o To ani chybi, jestem alkoholikiem :scratch:
Bo ja tak ze 3 x w tygodniu lubię wieczorem setkę nalewki lub innego drinka przy książce wypić. A jeszcze delektuję się tym, jakby to ostatni w życiu kieliszek był :D
2 x może nie w miesiącu ale w dwa, czasem jak imprez brakuje to w 3, potrafię sporą dawkę alkoholu wchłonąć. Mam pisać się na odwyk? :mrgreen:
Jeśli zaadoptujesz psa, to nie zmienisz tym całego świata, ale cały świat zmieni się dla tego psa. Zaadoptowałem :D


sliwa70
5
Posty: 6
Rejestracja: sobota, 22 sie 2020, 16:47
Załączniki
Re: MITY I FAKTY O ALKOHOLU

Postautor: sliwa70 » środa, 9 wrz 2020, 21:06

Moim zdaniem jeżeli matka piła w ciąży to człowiek "ma we krwi" alko i dużo łatwiej zapada na tę chorobę. Nieskażony przez alko w wieku prenatalnym pije dużo a nie staje się tak szybko alkoholikiem.


rozrywek
2500
Posty: 2818
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: MITY I FAKTY O ALKOHOLU

Postautor: rozrywek » piątek, 11 wrz 2020, 20:59

Z mojego pukntu widzenia widzę to w trzech grupach.
Piję bo muszę. . Jak nie walnę to zaraz zejdę. Czysty alkoholizm.

Piję bo chcę i lubię. Osoba nie upijająca się na umór. Dobrze podchmielona wraca grzecznie do domu i rano do pracy.
Trzeci to okazjonaliści. Sylwek urodziny komunia i takie tam. Nie lubią alko zbytnio ale czasem ze szwagrem trzeba.

Do tego dochodzi wiele podgrup.
Problemy ze snem. Chlałem sporo aby zasnąć. To nie mit to fakt.
Zdarzenia losowe: utopić smutek. Jakikolwiek by nie był. Psychicznie pomaga fizycznie wyczerpuje.
Dobry temat podoba mi się.

Fakty tworzymy my a mity ludzie.

Ale jeden fakt jest niezaprzeczalny:
Alko rozbiło wiele związków, małżeńst. Poskładało wiele firm. Zniszczyło zdrowie.
Poprzez brak umiaru. Brak umiaru.

Pijmy degustujmy, próbujmy. Dlaczego nie.
Kaca miejmy też.
Aby nie moralnego.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............

Awatar użytkownika

Skir
650
Posty: 671
Rejestracja: poniedziałek, 15 lip 2019, 07:38
Załączniki
Re: MITY I FAKTY O ALKOHOLU

Postautor: Skir » piątek, 11 wrz 2020, 22:00

Problem zaczyna się kiedy człowiek rano myśli o piciu. Czeka na wieczór, kiedy sobie wypije. Może nawet nie dużo - setkę czy drinka lub dwa. Ale jednym z głównych przyczyn alkoholizmu, jest jak zauważył Qba - systematyczność. Alkoholizm to też upijanie się w weekendy, a w tygodniu abstynencja.
Alkohol to niebezpieczna zabawka, dla ludzi świadomych.
I love the smell of bimber in the morning.


rastro
1550
Posty: 1553
Rejestracja: wtorek, 15 sty 2013, 15:29
Załączniki
Re: MITY I FAKTY O ALKOHOLU

Postautor: rastro » piątek, 11 wrz 2020, 23:46

rozrywek pisze:Z mojego pukntu widzenia widzę to w trzech grupach.
Piję bo muszę. . Jak nie walnę to zaraz zejdę. Czysty alkoholizm.

Piję bo chcę i lubię. Osoba nie upijająca się na umór. Dobrze podchmielona wraca grzecznie do domu i rano do pracy.
Trzeci to okazjonaliści. Sylwek urodziny komunia i takie tam. Nie lubią alko zbytnio ale czasem ze szwagrem trzeba.


Problem polega na tym że z grupy Piję bo chcę i lubię jest prosta ścieżka do grupy piję bo muszę... najlepiej należeć do grupy okazjonalistów ;)
Badania wskazują że regularne piwko czy kieliszek czegoś mocniejszego o wiele łatwiej prowadzi do uzależnienia niż okazjonalne uwalenie się aż do zerwanego filmu.
Ostatnio zmieniony piątek, 11 wrz 2020, 23:46 przez rastro, łącznie zmieniany 1 raz.
″Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najgłupszego jego przedstawiciela podzielonemu przez liczbę uczestników.„
- Terry Pratchett

Awatar użytkownika

dziad borowy
100
Posty: 112
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 13:40
Krótko o sobie: siedzę na forum a tam sobie kapie!!!
Ulubiony Alkohol: Skotch Rill wel kancioczek
Status Alkoholowy: Konstruktor
Załączniki
Re: MITY I FAKTY O ALKOHOLU

Postautor: dziad borowy » sobota, 12 wrz 2020, 06:00

My tu sobie siedzimy , a gorzałka w lesie


Wojtek5
500
Posty: 509
Rejestracja: sobota, 21 wrz 2019, 17:39
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: Mazowsze, centralna wieś
Załączniki
Re: MITY I FAKTY O ALKOHOLU

Postautor: Wojtek5 » sobota, 12 wrz 2020, 16:09

Odniosę się do picia alkoholu w celach powiedzmy zdrowotnych. Ludzie z miażdżycą w szczególności dolnych kończyn często mają zalecaną lampkę koniaku, ale z doświadczenia mojego ojca wiem, że może być to i wódka. Alkohol rozszerza żyły przez co poprawia się krążenie i tak osoba z tą chorobą ma niedowłady i problemy z poruszaniem. 45 letnia osoba może poruszać się znacznie mniej sprawnie niż 80 latek. Po wypiciu niewielkiej ilości alkoholu sprawność ruchowa wraca w znacznym stopniu, a podczas stanu upojenia nawet może potańczyć i poskakać. Natomiast gdy alkohol ustępuje żyły się raptownie kurczą czemu towarzyszy olbrzymi ból.

Co do samego alkoholizmu to w moim przekonaniu utarł się społeczny stereotyp alkoholika wyglądającego tak:
- osoba pijąca niemal na umór, idąca na zrzut, lejąca i srająca pod siebie,
- zawalająca pracę, rodzinę, codzienne sprawy na skutek upojenia alkoholowego,
w pewnym sensie stereotypowo myśląc o alkoholiku widzimy obraz patologii
Alkoholizm w pewnym sensie jest niezmiernie ciężki w zdiagnozowaniu w rozumieniu nie medycznym (uzależnienie fizyczne), tylko samodzielne przyznanie się do nałogowości gdyż uzależnić się można psychicznie. Duża część osób pije do obiadu lampkę wina, kieliszek wódki, co wydaje się niewielką ilością i nie utrudniającą funkcjonowanie. W moim odczuciu problem się zaczyna gdy obiad przestaje smakować bez lampki wina, kieliszka wódki etc. Problem się zaczyna gdy obiad smakuje a mimo to zaczynamy szukać tej lampki wina, problem się zaczyna gdy alkohol kończy się w domu i starannie dbamy by zapas pozostawał, bo gdzieś w głębi czujemy że coś nam nie będzie grało (reakcja dokładna jak ktoś pilnuje by papierosy mu się nie skończyły wieczorem, albo rano przed możliwością kupna kolejnej paczki).
Osobiście uważam, że w pewnym sensie większa część społeczeństwa dorosłego jest alkoholikami w mniejszym lub większym stopniu nawet nie zdając sobie z tego sprawy.

Co do pojęcia, że dzieci osób pijących są bardziej podatne czy wręcz skazane na alkoholizm to raczej bym się z tym nie zgodził - nie wiem jak na to badania medyczne, bo akurat tym się nigdy nie interesowałem, ale znałem i znam kilka osób, które mimo patologicznemu pochodzeniu alkoholu nie nadużywały, a nawet wręcz odwrotnie miały do niego awersję. Dobrze się uczyły, ukończyły studia, założyły rodzinę, a nawet kierowały się w życiu wyższymi wartościami (ciężko to opisać). W większości życie człowieka jest kształtowane przez środowisko w którym się obraca niż pochodzenie.
Ostatnio zmieniony sobota, 12 wrz 2020, 16:18 przez Wojtek5, łącznie zmieniany 1 raz.
Domowe nalewki
Eksperymenty z małą beczką dębową: alkohol wysokoprocentowy, miody

Awatar użytkownika

Kòpôcz
450
Posty: 461
Rejestracja: środa, 15 kwie 2020, 18:53
Załączniki
Re: MITY I FAKTY O ALKOHOLU

Postautor: Kòpôcz » sobota, 12 wrz 2020, 17:57

DDA (dorosłym dzieciom alkoholików) trudno jest utrzymać "normalne" relacje z alkoholem - albo mają z nim problem, albo (jak zauważasz) są ideologicznymi abstynentami (wszystko, żeby nie być takim jak ojciec/matka).
Co do ilości, częstotliwości itp. Warto, w mojej opinii, przyswoić sobie pojęcie dawki bezpiecznej. Dawka bezpieczna to 4 porcje standardowe dziennie dla faceta, 2 dla kobiety z zachowanie 2 dni abstynencji w tygodniu (najlepiej 2 dni pod rząd). Porcja standardowa to 10g spirytu (czyli ok. 12,5ml). Dawka bezpieczna to więc ok. 2 piwa, lub 120ml wódki dla faceta, połowa tego dla kobiety.
Oczywiście dochodzą do tego indywidualne uwarunkowania genetyczne, zdrowotne itp. pojęcie dawki bezpiecznej ma kluczowe zastosowanie w POP (programach ograniczania picia) - metody pracy z osobami uzależnionymi nie mającymi gotowości do abstynencji (terapii), które jednak chcą zapanować jakoś nad swoim życiem i wrócić do normalnego społecznego funkcjonowania. W skrócie - jeśli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych do picia uczy się pacjenta zmiany modelu picia i przyjęcia górnej granicy spożycia właśnie do tej zgodnej z normą picia bezpiecznego.
Ostatnio zmieniony sobota, 12 wrz 2020, 17:57 przez Kòpôcz, łącznie zmieniany 1 raz.


Drupi
750
Posty: 758
Rejestracja: poniedziałek, 19 sty 2015, 20:36
Krótko o sobie: Na ile moge to pomagam ludziom.
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: MITY I FAKTY O ALKOHOLU

Postautor: Drupi » sobota, 12 wrz 2020, 19:09

Kiedyś człowiek w podeszłym wieku, opowiadał mi jak przed wojną pewien żyd, był alkoholikiem co w ich narodowości ( skąpców) było niezwykłą rzadkpścią. Starzec ten wtedy był młody i zapytał się tego żyda: " żydzie dlaczego ty tyle pijesz, przecież kiedy się wykończysz". To mu pdpowiedział : " ja się nie wykończę, tylko te kliny mnie wykończą". Zrozumiał że picie dzień po dniu są najbardziej uzależniające. Czy to mało czy dużo. Ja też tak myślę. Jak byłem kawalerem wypaliłem dużo papierosów, bo częstowali i nigdy mnie do nich nie ciągneło. Nie pale, teraz wiele lat. Ale alkohol mi lepiej smakuje.
I like noble drinks.


Wróć do „Alkoholizm - Choroba Alkoholowa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości