Strona 1 z 1

Destylat jedzie siarkowodorem - co jeszcze moge zrobić

: niedziela, 29 lip 2012, 09:10
autor: bumboos
Witam
Wiem, że temat poruszany wielokrotnie, ale nadal mam problem z otrzymanym destylatem który jedzie jajami ale do rzeczy:

Sprzęt - kolumna aabratek, wysokość ok 160 cm(wiory z kwasowki)+ 40 cm filtr miedziany. Filtr miedziany oczywiscie na dole kolumny z wypełnieniem z siatki oraz przewodów 100% Cu. (miedz czyszczona w occie z woda praktycznie przed kazda serią gotowania) Otrzymywana moc destlylatu (mierzona w 20st) -97%.

Wszyskie destlylaty otrzymane z nastawów na drozdzach turbo (T3, Voka star, Cobra8) walą siarkowodorem, co ciekawe robione na drozdzach babuni nie.
Fermentacja jest w beczce plastikowej - na ogół nastaw ma około 60 litrów. Beczka podczas fermentacji przykryta wiekiem.

Do klarowania używam w zalezności co zakupiłem :
Turbo klara, superklara i klarmedel
Niezaleznie od uzytego środka smród powstał.

Co jeszcze mogę zrobić by wyeliminować ten zapach siarkowodoru.
Destylat zaraz po destylacji pachnie świetnie, natomiast na następny dzień po schłodzeniu w lodówce zaczyna już śmierdzieć.
Mam też filtr węglowy - eliminuje on ten smród jednak nie jest to rozwiązanie gdzyż chciałbym uzyskać porządny destylat który dopiero pójdzie na węgiel.

Bardzo proszę o pomoc doświadczonych kolegów.

Re: Destylat jedzie siarkowodorem - co jeszcze moge zrobić

: wtorek, 31 lip 2012, 19:25
autor: bumboos
Macie koledzy jakies sugestie?

Re: Destylat jedzie siarkowodorem - co jeszcze moge zrobić

: wtorek, 31 lip 2012, 20:09
autor: Emiel Regis
Wszystko wygląda ok, proponuje przestać czyścić miedź po każdym użyciu, jedynie przepłukać wodą, jeśli masz do tego pedantyczne podejście to przepuść samą wodę po psoceniu.
Było pisane na forum- jeśli miedź jest czyszczona octem to trzeba ją zneutralizować zasadą, inaczej tworzą się szkodliwe związki.
Taki czyszczenie może mieć sens jeśli aparatura była długo nieużywana.
Zostaw destylat na tydzień w otwartym naczyniu w temp pokojowej, możesz go też kilka razy przelać żeby się napowietrzył.
Mam nadzieję że to rozwiąże Twój problem.

Ps. popraw frazę, która jest w czerwonym kolorze.

Re: Destylat jedzie siarkowodorem - co jeszcze moge zrobić

: wtorek, 31 lip 2012, 21:05
autor: lesgo58
@bumboos
Jesteś pewien ,że ta miedż co ją używasz to jest miedż.
Albo spytam inaczej - czy miedż użyta z przewodów jest czystą miedzią - w sensie niczym nie powlekaną...Bo zazwyczaj przewody są powlekane przezroczystą powłoką...
I dlatego może nie spełniać roli katalizatora.
Innego wytłumaczenia na Twoje problemy nie ma...

Re: Destylat jedzie siarkowodorem - co jeszcze moge zrobić

: wtorek, 31 lip 2012, 21:13
autor: bumboos
Witam
Dziekuje kolego za sugestie. Co do miedzi to obawiam się że nie jest przyczyna smrodków gdyż od ostatniego gotowania mineło ponad 6 miesiecy więc raczej wyparowało wszystko co szkodliwe.Napowietrzanie tez nie wiele daje :(

@lesgo58
Tak jestem pewien ze miedz to 100 % Cu - celowo użyłem starych przewodów miedzianych(kiedyś nie chciało im się kombinować by zaoszczedzić), testy też robiłem na samej siatce miedzianej kupionej w USA z amphora society. Czy nie jest dziwne to , że destylat pachnie bardzo dobrze po odbiorze a dopiero na nastepny dzien po wychłodzeniu zaciaga jajami oraz to że destylat z nastawu z drozdzy babuni nie ma tego zapachu?

Re: Destylat jedzie siarkowodorem - co jeszcze moge zrobić

: wtorek, 31 lip 2012, 21:17
autor: we125
Możesz napisać w jakiej temperaturze prowadzisz fermentacje? Czy beczka jest przeznaczona do celów spożywczych?

Re: Destylat jedzie siarkowodorem - co jeszcze moge zrobić

: wtorek, 31 lip 2012, 21:23
autor: bumboos
Fermentacja prowadzona jest w temperaturze pokojowej (takie jak obecnie dziś mamy) czyli od 20-28. W okresie zimowym faktycznie nastaw był dogrzewany grzałką 200W z termostatem ustawionym na 24stopnie, jednak teraz tylko woda cukier drozdze i pozniej środek do klarowania.

Beczka jest z całą pewnością do celów spożywczych.
Dlaczego nie ma smrodku na drozdzach babuni?

Opisze też jak robie sam nastaw:
Paczka drozdzy turbo
16 kilo cukru
42 litry wody.
Po około 8-10 dniach daje środek do klarowania - pierw część A na następny dzień część B, a kolejnego dnia całość zlewam znad osadu i destyluje.
Beczka zakręcona wiekiem w którym wywiercono otwór i zamontowano coś ala odwrotność syfonu od zlewu. (robiłem też na otwartej beczce i też zalatywało)

Tu chyba nie ma co spieprzyć ale napisałem dla czystego sumienia.

Re: Destylat jedzie siarkowodorem - co jeszcze moge zrobić

: wtorek, 31 lip 2012, 21:47
autor: we125
Może w kolumnie masz coś co zasmradza destylat jakiś wężyk sylikonowy niepewnej jakości? A klarować powinno się nastaw zlany z nad osadu po fermentacji.

Re: Destylat jedzie siarkowodorem - co jeszcze moge zrobić

: wtorek, 31 lip 2012, 22:43
autor: bumboos
Cała głowica jest z KO, zaciekawiła mnie twoja uwaga co do sposobu klarowania.
Dziś zapodałem kolejny nastaw - tym razem zleje znad osadu i dopiero wyklaruje. Jeśli możesz napisz ile czekać po skonczeniu fermentacji by to zlać znad osadu?

Re: Destylat jedzie siarkowodorem - co jeszcze moge zrobić

: wtorek, 31 lip 2012, 22:45
autor: mtx
Wlej destylat do jakiegoś szkła (duży słój, mały gąsiorek) zatkaj bawełną i zostaw na
kilka dni - niech się wietrzy.
Poza tym jakich drożdży używasz i czy zawsze tych samych (turbo)?
pierw część A na następny dzień część B,
Najpierw ściągnij z nad osadu, odgazuj nastaw, zadaj saszetkę A i po dwóch
godzinach (a nie na drugi dzień) saszetkę B, po 24godzinach znowu ściągnij z nad
osadu i lej do kega.
lesgo58 pisze:Bo zazwyczaj przewody są powlekane przezroczystą powłoką
Oj mylisz się, przewody są czyste, niczym się ich nie powleka.
Powlekane są tylko druty nawojowe (choć też nie zawsze) które nawija się na stojany,
wirniki, cewki, transformatory etc.

Pozdrawiam :piwo:

Re: Destylat jedzie siarkowodorem - co jeszcze moge zrobić

: wtorek, 31 lip 2012, 22:50
autor: we125
Jak fermentacja ustanie to można od razu klarować.

Re: Destylat jedzie siarkowodorem - co jeszcze moge zrobić

: środa, 1 sie 2012, 06:42
autor: lesgo58
No to jeszcze raz.
Rodzaj nastawu i użytych drożdży nie ma znaczenia dla zapachu jaj - jeśli użyliśmy dobrej miedzi jako katalizatora.No chyba ,że destylujemy bez katalizatora.
Konkludując - albo kolega @bumboos opisze dokładnie co to za miedż , albo mamy po długim czasie następny cud w którym miedz jako katalizator nie spełnia swojego zadania.
Innego wytłumaczenia nie ma dla efektu zgniłych jaj.
U mnie miedż jest po 10 destylacjach owocówek i kilkunastu cukrówek i w dalszym ciągu spełnia swoje zadanie bez potrzeby czyszczenia i trawienia.Oczywiście zmieniła kolor na ciemniejszy - ale w dalszym ciągu spełnia swoje zadanie.

Re: Destylat jedzie siarkowodorem - co jeszcze moge zrobić

: środa, 1 sie 2012, 07:53
autor: bumboos
Co do miedzi testy robiłem na:
http://www.amphora-society.com/Structur ... d_p_6.html
Dodatkowo z lub bez dodanymi miedzianymi przewodami.

Czy nie jest dziwne, że smrodek pojawia się po wychłodzeniu destylatu, oraz to że w przypadku drozdzy babuni tego nie ma?
Przegladajac forum przeczytałem o napowietrzaniu nastawu? Czy mogłoby to pomóc?

Re: Destylat jedzie siarkowodorem - co jeszcze moge zrobić

: środa, 1 sie 2012, 08:02
autor: we125
Gdzieś czytałem że jeden z kolegów dodał do pierwszego gotowania sodę .I było też jajco.

Re: Destylat jedzie siarkowodorem - co jeszcze moge zrobić

: środa, 1 sie 2012, 08:10
autor: Zygmunt
Nastaw (nie surówka) + soda= większości przypadków amoniak.

Re: Destylat jedzie siarkowodorem - co jeszcze moge zrobić

: środa, 1 sie 2012, 16:59
autor: xkazielx
Cytat z HD "The fact that you're using a "table top still" leads me to believe that you're probably using Turbo yeast and trying to push for a high ABV wash... If this is indeed the case, pushing for high ABV using Turbo yeast is the problem... Off smells and tastes aren't uncommon with this scenario..." (http://homedistiller.org/forum/viewtopi ... =36&t=9213). A z drożdżami babuni ile % ma zacier, takie same proporcje? Tu mi wychodzi że przed destylowaniem masz koło 18% (wow).

Re: Destylat jedzie siarkowodorem - co jeszcze moge zrobić

: środa, 1 sie 2012, 19:39
autor: hegemon
Nie żebym się znał ,ale wszyscy piszecie a to miedź a to drożdże ,a to bóg wi co
A może problemem jest woda użyta do nastawu ??
To tylko sugestia :respect:

Re: Destylat jedzie siarkowodorem - co jeszcze moge zrobić

: środa, 1 sie 2012, 19:47
autor: JanOkowita
hegemon pisze:Nie żebym się znał ,ale wszyscy piszecie a to miedź a to drożdże ,a to bóg wi co
A może problemem jest woda użyta do nastawu ??
To tylko sugestia :respect:
I to jest słuszna uwaga. Może być znacznie zanieczyszczona tlenkami żelaza.

Re: Destylat jedzie siarkowodorem - co jeszcze moge zrobić

: środa, 1 sie 2012, 20:20
autor: lesgo58
A nie czasami manganem?
Mangan po utlenieniu pachnie szambem i jajami.Ale to w środowisku normalnym.
I dlatego powstaje pytanie czy mangan przechodzi w destylacji do wyrobu.
To po pierwsze.
A po drugie raz utleniony i śmierdzący - śmierdzi bez przerwy , a nie raz śmierdzi - drugi raz nie.
Powstaje też pytanie w jaki sposób prowadzona była destylacja.?
Teraz wszystko zależy od kolegi @bumboosa - czy wyciągnie wnioski z naszych sugestii i rad - eliminując po kolei wszystkie czynniki, które mogą wpłynąć na taką sytuację.
Oczywiście informując nas rzetelnie.
Bo inaczej będziemy tylko wróżyć z fusów albo szklanej kuli...I nigdy nie osiągniemy konsensusu...

Re: Destylat jedzie siarkowodorem - co jeszcze moge zrobić

: środa, 1 sie 2012, 22:18
autor: dziad borowy
bumboos pisze:Fermentacja prowadzona jest w temperaturze pokojowej (takie jak obecnie dziś mamy) czyli od 20-28. W okresie zimowym faktycznie nastaw był dogrzewany grzałką 200W z termostatem ustawionym na 24stopnie,
Dlaczego nie ma smrodku na drozdzach babuni?
Jeżeli się mylę to proszę sprostujcie mnie. Drożdże turbo, jak sama nazwa wskazuje są dożdżami szybkimi, natomiast fermentacja alkoholowa procesem jak najbardziej egzotermicznym. Im szybciej proces ten przebiega tym więcej ciepła wydziela się w jednostce czasu i w przypadku temp. otoczenia 28*C temperatura nastawu może znacznie przekroczyć 30*C. Na moją obecną wiedzę przekroczenie 30*C powoduje nadprodukcję frakcji fuzlowej w nastawie. Przemysłowe gorzelnie fermentują w ciągu 36h a ich fermentatory wyposażone są w dosyć wydajne chłodnice.
Więc w przypadku turbo wskazana byłaby kontrola temperatury procesu fermentacji.

Re: Destylat jedzie siarkowodorem - co jeszcze moge zrobić

: czwartek, 2 sie 2012, 00:10
autor: bumboos
Przepraszam za błędy ortograficzne - jezyka polskiego ucze sie od 12 lat i ciagle mam problemy.

Re: Destylat jedzie siarkowodorem - co jeszcze moge zrobić

: czwartek, 2 sie 2012, 17:27
autor: xkazielx
Ja, co prawda na "pot stillu" gotuje zaciery na maks 14%(ICO efficient-aktywne winiarskie) a przeważnie na 10%. Nigdy jajec nie czułem. Jeśli na drożdżach od babci masz mniej tzn ile? Piszesz, że destylacja przebiega tak samo, sprzęt ten sam, woda z logiki też z tego samego źródła więc jak dla mnie drożdże zostają. Może machnij zacier na gorzelniakach ale tak z o 25% mniejszą zawartością cukru (18*0,25=4,5% czyli 13,5%) może teraz jest za ciepło na 18% (duże stężenie alko + temp = duże obciążenie drożdży) jak pisał jeden z przedmówców może w gorzelni lepiej chłodzą, dlatego drożdże lepiej znoszą % i nie ma niemiłych zapachów.

Re: Destylat jedzie siarkowodorem - co jeszcze moge zrobić

: piątek, 3 sie 2012, 07:40
autor: dziad borowy
Może i nic konstruktywnego do tematu nie wniosę, ale nasuneła mi się taka konkluzja:
Czlowiek im szybciej pracuje tym się bardziej poci i śmierdzi. Drożdża też jakby nie było żywe stworzenie, ale na tyle głupie że im cieplej tym szybciej pracuje ;)

Re: Destylat jedzie siarkowodorem - co jeszcze moge zrobić

: piątek, 3 sie 2012, 08:02
autor: bumboos
Koledzy tez doszedlem do takiego wniosku, że wina jest w drozdzach. Sprzet ten sam , woda ta sama, destylacja ta sama, klarowanie to samo. Jedyna roznica drozdze.
Na babuni opieralem sie na stosunku wody do cukru 1:4.
Na turbo było 1:3 ale juz wczesniej po przeczytaniu postu z amphora society ktory zacytował którys z kolegów w poprzednim poscie szybko popędziłem i dolałem 10l wody do beczki.
Na chwile obecną mam stosunek cukru do wody 1:3,6 - chętnie bym dolał więcej jednak miejsca w beczce brak ;-)

Czy ktoś z was robi na turbo -jesli tak to jaki stosunek cukru do wody.

Re: Destylat jedzie siarkowodorem - co jeszcze moge zrobić

: piątek, 3 sie 2012, 09:47
autor: lesgo58
Ciekawa historia...
ja robiłem już w stosunku od 1;4 aż do poniżej 1;3 i poza zwiększoną ilością spirytusu z jednego nastawu nic negatywnego ( no może dłuższy czas fermentacji - ale to logiczne) nie zauważyłem.
Oczywiście mówię tu o cukrówce.Bo z innych składników raczej podchodzę do sprawy ortodoksyjnie.
Dlaczego tak robię w cukrówkach?
Ano cukrówki są u mnie na ostatnim miejscu pod względem przydatności ( jestem pedantem jeśli chodzi o jakość) do spożycia.
Nawet jak robię destylat Pot-Stillowy ( bimber) to robię co najwyżej na glukozie ( cukrze prostym) .

Re: Destylat jedzie siarkowodorem - co jeszcze moge zrobić

: piątek, 3 sie 2012, 14:44
autor: kubusiowy
Według mnie miedź nie spełnia swojego zadania, spróbuj ją wygotować w kwasku cytrynowym. Jeżeli piszesz, że na drożdżach babuni smrodki są mniej wyczuwalne niż na turbo, to zmień wodę. To tylko moje sugestie.

Re: Destylat jedzie siarkowodorem - co jeszcze moge zrobić

: piątek, 3 sie 2012, 20:00
autor: bumboos
kubusiowy pisze:Według mnie miedź nie spełnia swojego zadania, spróbuj ją wygotować w kwasku cytrynowym. Jeżeli piszesz, że na drożdżach babuni smrodki są mniej wyczuwalne niż na turbo, to zmień wodę. To tylko moje sugestie.
Z całym szacunkiem jednak nie dostsosuję się do żadnej Twojej rady.

Re: Destylat jedzie siarkowodorem - co jeszcze moge zrobić

: piątek, 3 sie 2012, 20:08
autor: bumboos
Zygmunt pisze:Nastaw (nie surówka) + soda= większości przypadków amoniak.
Czy mógłby Pan rozwinąć swoją wypowiedz?

Re: Destylat jedzie siarkowodorem - co jeszcze moge zrobić

: niedziela, 26 sie 2012, 14:55
autor: bumboos
Witam ponownie kolegów

Mój problem został rozwiązany, a problemem była zbyt duża ilość cukru.
Ale po kolei. Z natłoku obowiązków nie miałem zbytnio czasu zająć sie swoim hobby i jedyne co zrobiłem to wyklarowałem destylat i wyklarowany trzymałem w beczce przez prawie dwa tygodnie.
Destylat był robiony na drozdzach turbo tak jak na home destilers napisali moc nastawu jest za duża (stosunek woda cukier 3:1). Tym razem dolałem (na początku fermentacji)do zrobionego nastawu 3:1 wody tak by stosunek woda:cukier był 4:1.... przedystelowałem - odczekałem 2 -3 dni...i jest super.

Wniosek jest taki, że zbyt duża moc nastawu może mieć wpływ na zapach destylatu - w moim przypadku o dziwo zapach ten powstawał dopiero następnego dnia.

Dziękuję wszystkim którzy wypowiadali się w tym temacie.

Bumboos