Teraz jest piątek, 25 maja 2012, 16:12

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 76 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Resztki wina , czy ktoś psocił ?
PostPostNapisane: czwartek, 4 gru 2008, 19:26 
Posty: 197
Tematy: 14
Witam

Dziś spuszczałem 150 litrów wina z nad osadu i zostało mi około 30 litrów tego z dołu butli.
Jak myślicie koledzy czy takie coś nadaje się na psocenie ? czy szkoda sobie głowy zawracać ?
Nadmieniam że wino było robione z samego soku z winogron oczywiście potraktowane pirosiarczanem , pektopolem i później dodane drożdże i pożywka.
W tym osadzie nie ma żadnych większych części stałych tylko gęstsza ciecz.
No i następny problem mój psotnik nie ma płaszcza wodnego czy podołałby temu wezwaniu?
Proszę kolegów o jakieś wypowiedzi może ktoś robił coś podobnego ?
Z góry dziękuję.

______________________________________________________________________
Pozdrawiam Marer.


Góra
   
 

Butelka Nocturne 350 mlButelka Nocturne 350 ml
Niska, solidna butelka ozdobna do nalewek.
Cena: 11,99 zł  
Promocja: 9,99 zł
Beczułka szklana 0,75 l z 4 kieliszkamiBeczułka szklana 0,75 l z 4 kieliszkami
Beczułki wykonane z grubego, dekoracyjnie oplecionego szkła. Zaopatrzone w kranik u swojej podstawy. Idealnie nadają się na prezent lub stół biesiadny.
Cena: 69,00 zł  
Promocja: 64,99 zł
 Tytuł: Re: Resztki wina , czy ktoś psocił ?
PostPostNapisane: czwartek, 4 gru 2008, 23:20 
Posty: 177
Tematy: 43
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Też sie na tym zastanawiałem. Mój problem był jednak nieco inny. Robiłem wino z róży. Pamiętam ze po 24h trzeba było zacier przepuścić przez gazę i dalej fermentować. I zastanawiałem sie jak by z tego co zostało na gazie zrobić wódeczkę(było tego naprawdę dużo).

______________________________________________________________________
"Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach. "


Góra
   
 
3
 Tytuł: Re: Resztki wina , czy ktoś psocił ?
PostPostNapisane: piątek, 5 gru 2008, 10:16 
Posty: 716
Tematy: 20
Pewno że można. Trzeba je wlać najlepiej do wysokiego wąskiego naczynia. Dosypać rozpuszczonego w wodzie bentonitu 3-4 deko
i poczekać 3-4 dni cały osad pójdzie na dno. Dalej wiecie chyba już co zrobić?
A osad który zostanie to doskonała pożywka i witaminy na następny zacier. ;)

______________________________________________________________________
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Resztki wina , czy ktoś psocił ?
PostPostNapisane: piątek, 5 gru 2008, 11:05 
Posty: 197
Tematy: 14
MIMA
Wielkie dzięki za odpowiedź
Nie mam bentonitu na tą chwilę , czy wiesz może czego by jeszcze można użyć ?
Mam takie coś:
http://www.wine-kits.co.uk/turboklar.htm
tylko nie wiem do czego to służy, a wszytko to bo mój angielski jest kiepski :)

Wielkie dzięki z góry za odpowiedź

______________________________________________________________________
Pozdrawiam Marer.


Góra
   
 
3
 Tytuł: Re: Resztki wina , czy ktoś psocił ?
PostPostNapisane: piątek, 5 gru 2008, 11:20 
Posty: 716
Tematy: 20
To tak jak mój angielski. Pisze tam że ten środek klaruje w 24 h
tak że można, zreszta nie ma co sie śpieszyć. A angielski to chyba lepiej niż polski Juliusz zna - mieszka przecież w Ozlandzie hahahaha a tak naprawdę w Australii w Brisbane. Napisz do niego na privie a na pewno Ci przetłumaczy to bardzo fajny kumpel i do tego, lubi pomagać innym, cecha na wymarciu.

______________________________________________________________________
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Resztki wina , czy ktoś psocił ?
PostPostNapisane: piątek, 5 gru 2008, 16:16 
Posty: 1037
Tematy: 112
zaloguj się aby zobaczyć avatar
@marer

Gdybyś wylał ten 'osad' (30L!!!) popełniłbyś bimbrokradztwo! :shock:

Jest to doskonały materiał na przednią brandy. Jeśli nie masz nic do klarowania zawsze powinieneś mieć jakieś dobre pogony albo wręcz wódkę (spirytus 50%-60%). Wódka wyklaruje jak trzeba.
Tak, Mima sugeruje wysokie naczynie, aby była mała powierzchnia, na którą opadną drożdże i fałatki, ale często takiego nie ma.

Klaruj aż wino będzie naprawdę czyste i zlewaruj, aby osad został całkowicie nawet trochę czystego wina zostaw.

Taka psota to najszlachetniejsza psota. Psoć dwa razy, wolno a potem daj jej dość czasu (3-6 miesięcy) a będziesz wtedy wiedział. Zrób na czymś takim np. orzechówkę. Niech poleży swoje. Jak poleży i posmakujesz to najpewniej trochę się posrasz z radości :oops:

Ja miałem wiele różnych pozostałości: wino z jabłek, wino z gruszek, mętną nalewkę na śliwkach, trochę miodu pitnego z osadem, resztki nastawu calvadosa na trociny dębowe (bardzo mocny dąb). To jest ta moja owocnica. Sama w sobie jest esencjonalna, ale jest w niej coś pięknego i już półł na półł (2 x łł!) z czystą wódką daje ważny powód do picia.

Przykazania bimbrownicze:

Pierwsze nie marnuj - zapytaj.
Drugie nie wylewaj - zapytaj.
itd może nowy temat?

Juliusz.

______________________________________________________________________
Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Resztki wina , czy ktoś psocił ?
PostPostNapisane: piątek, 5 gru 2008, 23:35 
Posty: 197
Tematy: 14
Mima
Na pewno nie amen , już się ładnie w garażu klaruje może do jutra zdąży :)
A jak nie to w poniedziałek na pewno będzie kryształ :)
A wtedy to już sobie po psocimy :D

Pozdrawiam Marer

______________________________________________________________________
Pozdrawiam Marer.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Resztki wina , czy ktoś psocił ?
PostPostNapisane: sobota, 6 gru 2008, 00:40 
Posty: 1035
Tematy: 33
zaloguj się aby zobaczyć avatar
marer napisał(a):
...wtedy to już sobie po psocimy :D


Marer, tylko jak puscisz przez Swoj puzon to wytniesz wszystkie aromaty i smakoty.
Pusc to koniecznie na krotkiej rurze z minimalnym refluksem
albo i bez niego, z niewielka iloscia wypelnienia.
Zachowaj w psocie co naj!!! :)

Pozdrawiam
Calyx

P.S.
To pytanie of-top Czy moge pisac bez pliterek. To stary nawyk z czasow
kiedy net pare kilo na modemach bzykal. Znaki diaktryczne wyswietlaly
sterte robaczkow i byly nie do odczytania.
Teraz sie nie pilnowalem i napisalem z rozpedu bez.
Przyznam sie, ze mnie morduje pilnowanie pliterek,
Wybaczycie? Tak mi latwiej. Jesli nie to bede sie jakos mordowal z ąęółami.

Calyx

______________________________________________________________________
Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem :)


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Resztki wina , czy ktoś psocił ?
PostPostNapisane: sobota, 6 gru 2008, 12:37 
Posty: 197
Tematy: 14
Witam ponownie
Na razie nie mam co psocić, dziś zaglądnąłem do garażu a tam może z 3 cm od góry jest klarowne a reszta nie .
Może to już więcej się nie da sklarować poczekam do poniedziałku .
A jak nie to może przecedzić to przez jakieś płótno, gazę i wtedy psocić ??
A może wlać jakie jest i takie psocić ?

______________________________________________________________________
Pozdrawiam Marer.


Góra
   
 
3
 Tytuł: Re: Resztki wina , czy ktoś psocił ?
PostPostNapisane: sobota, 6 gru 2008, 13:48 
Posty: 716
Tematy: 20
Jeszcze czekaj wino nie ucieknie, a jak się ktoś śpieszy to się diabeł cieszy.

______________________________________________________________________
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 76 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: